Oj tam oj tam podejście

Witam Chujanie, choruję na insulinooporność (coś w rodzaju cukrzycy, ale na innych zasadach, nieleczona prowadzi do cukrzycy właściwej). Staję na rzęsach, żeby trzymać dietę, bo zdrowie najważniejsze, wiadomo. Ale nie o tym będzie chujnia. Chujnia będzie o tym, że moja mama ma cukrzycę. I co? Właśnie – i gówno. Nic z tym nie robi. Prośby, groźby, tłumaczenia, nic. Dalej wpiernicza co popadnie: biały chleb, ziemniaki, makarony, jakieś gówniane szynki z glukozą w składzie, kurwa SŁODYCZE, wszystko. Bo oj tam, oj tam. Bo raz na jakiś czas nie zaszkodzi (po pierwsze bzdura, po drugie raz na jakiś czas to, raz na jakiś czas tamto i wychodzi codziennie coś). Bo od jutra. Bo milion innych wymówek. Trudno się dziwić, bo moja babcia (jej mama) jest kropka w kropkę taka sama. A siostra babci to już w ogóle ewenement – wstrzykuje sobie insulinę na zmniejszenie poziomu cukru, a za każdym razem jak ją widzę u babci, to ciasta, ciasteczka, chuje muje. I za każdym razem to samo: – Chcesz ciastko? – Nie, nie mogę cukru. – Ja też.
I żre, bo jedzeniem tego nazwać nie można. Kocham moją mamę i bardzo bym chciała, żeby o siebie zadbała, ale przecież jest dorosłym człowiekiem i nie będę za nią latać, bo i tak jej nie upilnuję. Bezsilność to najgorsze uczucie, jakiego człowiek może doświadczyć. Dbajcie o siebie.

63
9

Komentarze do "Oj tam oj tam podejście"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Radziłbym sobie odpuścić, ale to Twoja matka, więc pewnie i tak wciąż bedziesz o tym myśleć. Ludzie na starość robią się pojebany, uparci itd, jak się jej coś w końcu stanie przez to zaniedbanie to może zrozumie. A jak nie to już nic nie pomogą Twoje starania. Szkoda Twoich nerwów, mozesz się w sumie modlić za nią.

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Jestem na studiach medycznych, w szpitalu na praktykach na oddziale chirurgicznym często widzę skutki takiego ‚oj tam, oj tam’. Pokaż mamie jak wygląda ‚stopa cukrzycowa’. Pozdrawiam.

    3

    0
    Odpowiedz
  4. Chuj cię to obchodzi co ona je. Patrz w swoje koryto.

    2

    9
    Odpowiedz
    1. Ale to ona jej bedzie podcierac dupsko jak sie zapadnie

      2

      0
      Odpowiedz
  5. A tam takie gadanie, również jestem diabetykiem i wpierdalam białe pieczywo w połączeniu ze słodkimi napojami a wyniki dobre w dodatku poziom cukru we krwi też nie przekracza 110-120 w zależności od pory dnia. Jak regularnie przyjmujesz insulinę i stosujesz sie do zaleceń lekarza dotyczących podstawowego leczenia to wszystko jest spoko. Poza tym każdy jest inny, jak może to niech żre co chce. Trzymaj się cieplutko, powodzenia.

    1

    4
    Odpowiedz
  6. Niestety nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu jest to zachowanie dla nas – jako gatunku – naturalne. Wyewoluowaliśmy w warunkach stałego niedoboru, bardzo rzadko można było pojeść do syta. Zobacz co się dzieje w Stanach, tam ludzie głodowali jeszcze mniej niż 100 lat temu, teraz sobie odbijają. Nigdy w historii ludzkości jedzenie nie było tak tanie, a najtańsze jest tłuste. Patrząc jednak na Niemcy i Szwecję widać, że włączył się kolejny naturalny mechanizm:http://www.physicsoflife.pl/dict/eksperyment_calhouna.html

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Z początkiem się zgadzam, ale ten co podałeś na końcu dotyczy wpływu przeludnienia na gatunek, a nie wpływu stałego dostępu do żywności. Pozdrawiam.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Weź doczytaj, a później się wypowiadaj. Nie żadne przeludnienie. W eksperymencie gniazda mogły pomieścić 3500 myszy, populacja nigdy nie osiągnęła tej liczby. Zabija i spedala nieograniczony dostęp do żarła i wygód.

        2

        0
        Odpowiedz
    2. dzięki za link, niesamowite, pozdrawiam autora komentarza!! pisz częściej

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Dobra z Ciebie dziewczyna. Trzymaj się. :-*

    1

    0
    Odpowiedz
  8. A ja miałem od dziecka stwierdzoną astmę.Niby bo tak naprawdę nic mi się nie działo poza tym że częściej łapałem katar/kaszel niż inni.Co miesiąc chodziłem do lekarza który stale powtarzał że jest strasznie źle że co on to w płucach niby nie słyszy,leki miesięcznie koszt prawie 200zł.I wiecie co?Miałem dość tego stania w kolejkach w przychodni i tracenia czasu pieniędzy,przestałem chodzić do lekarza.Od 15 lat nie byłem i czuję się świetnie,żadnych duszności itp.Morał taki że kupa lekarzy chce nas tylko naciągnąć lub się nie zna.Jeśli chodzi o cukrzycę to chyba lepiej żyć krócej a szczęśliwiej niż żyć długo ale obwarowanym samymi zakazami.

    0

    2
    Odpowiedz
  9. Darwinizm. Niech ginie. Głupota nie leczona prowadzi do zgonu.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Mam podobny przypadek w domu, mój teść o siebie nie dba. Też je wszysto, co popadnie, a teraz leży w szpitalu z podejrzeniem miażdżycy. Niestety głupiemu nie przetłumaczysz.

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Upierdliwy jesteś. Daj ludziom żyć jak chcą. Babka skoro dożyła bycia babką wie co robi.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Babka skoro dożyła bycia babką 😀

      1

      0
      Odpowiedz