Picie alko w autobusach

Nie żebym był świętoszkiem, lubię sobie wypić lubię się czasem złoić i narobić dymu, ale to co się dzieje w autobusach długodystansowych przechodzi ludzkie pojęcie. Z chwilą kiedy kierowca odpala silnik słychać z kilku miejsc „pssyt”, po czym w trakcie jazdy to „pssyt” rozlega się z różnych części autobusu. To „piwosze” rozpoczynają umilanie sobie podróży, obojętnie czy jedziesz rano, w południe, wieczorem czy w nocy: trzeba łoić.

Jedna puszeczka na podróż? Gdzieżby tam, trzeba cały plecak lub reklamówkę załadować i wydudlić. Potem zaczyna się tzw. kibel taniec, normalny człowiek nie ma szans pójść do kibla, bo zawsze jakiś piwosz w nim siedzi.

Do tego, oczywiście zaczynają się głośne, pijackie rozmowy, kto kogo przeleciał, kto komu wpierdolił, historię życia niejednego współpasażera niechcący usłyszysz. Tylko faceci? A takiego!

Ostatnio jechałem do Pragi, jechały świeżo upieczone absolwentki medycyny, upał jak sam sukinkot, a te łoją nalewkę. Skutek wiadomy, w połowie podróży nawalone jak ten autobus, którym jechaliśmy. Zaczyna się pijacki bełkot. Ta przespała się tym, tej na imprezie zginęły matki typu „braziliany” Głośno na cały autobus, że by chciała się z dwoma chłopami przespać, a ja kurwa z małymi dziećmi podróżowałem.

Nie można poczekać z piciem kilku godzin? Prohibicję wprowadzą?

103
7

Komentarze do "Picie alko w autobusach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Najlepsze jest to że tacy ludzie myślą ze takim zachowaniem zrobią na kimś wrażenie. Może by im się udało gdyby to był autobus do więzienia

    38

    1
    Odpowiedz
  3. A ludzie na starcie nawet za takie (wydawać by się mogło naturalne) hejtowanie buractwa w autobusach dają łapy w dół.

    22

    4
    Odpowiedz
  4. kup sobie samochód i po problemie

    5

    13
    Odpowiedz
    1. Ty sobie kup dawkę kultury na niedzielny wieczór.

      7

      0
      Odpowiedz
    2. Wtedy będzie miał problem z buractwem na drogach…

      5

      1
      Odpowiedz
  5. Dokładnie, kup sobie samochód i przestań płakać jak dziecko. Dla mnie piwko jest nieodłącznym elementem przy długich podróżach. Pozdrawiam serdecznie wszystkich sympatycznych ludzi, których poznałem właśnie przy piwku, podczas długich monotonnych podróży 🙂

    5

    15
    Odpowiedz
    1. Ja mam tak samo. Szczególnie gdy jadę w długą trasę, a czesto w takie jeżdżę bo jestem kierowcą autobusu.

      2

      0
      Odpowiedz
  6. A gdzie, w tym kraju możesz się spokojnie napić? Tylko w domu i w knajpie. A w domu w taką pogodę żal siedzieć, a w knajpie jest za drogo. Gdyby można było kulturalnie usiąść na przystanku i tam pierdyknąć piwko, byłoby inaczej, bo człowiek by poszedł do kibelka potem wsiadłby i spokojnie zasnął. Teraz podróże są ciężkie, bo remonty i na drogach i na torach, więc najlepiej przespać podróż autobusem tudzież koleją, gdzie można walnąć następne piwko, bo jest kibelek. Wszystko jest dla ludzi, ale dlaczego każdy ma odpowiadać za to, że Heniek po pijaku beka, a Zdzichu psuje powietrze i chrapie?

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Ty sie od pifka odpierdol – pssyt . Poluzuj zwieracze .

    2

    2
    Odpowiedz