Wczoraj był u nas pracownik budowlany obejrzeć stary płot do renowacji. Moja matka znając chłopa 30 sekund (nawet nie wie jak gość ma na nazwisko) zaczęła obrabiać mi dupę do niego, obsmarowywać i opowiadać jakim jestem chujowym synem i śmieciem. Wyjawiła i podkoloryzowała wszystkie moje wady tak że chłop, słysząc tą dziwną opowieść z ust mojej matki, nie wiedział w którą stronę ma patrzeć. Obie moje siostry się wyprowadziły dawno temu a ja zostałem opiekować się starą, wredną i popierdoloną katolicką kurwą. Wszystkie moje oszczędności i wolny czas poszły jak krew w piach w remont domu, który prawdopodobnie mi nie przypadnie. „Dlaczego naiwny kutasie nie kupiłeś sobie mieszkania i nie zapomniałeś o tej pojebane, blądwłosej psychopatce??” Tak sobie wyrzucam do tej pory. Chciałbym ją zatłuc i zakopać w sądzie, strzelić chociaż w pysk z otwartej ręki żeby głupia morda zabolała. Żałuję ponad wszystko, że tata nie bił matki. Sam umarł na zawał, do którego go doprowadziła obelgami i ciągłym upokarzaniem. Dzisiaj jestem tylko wnerwiony i z tym przykrym uczuciem dam sobie radę ale nigdy nie przemogłem jej sadystycznego kołczingu, destrukcyjnej narracji o byciu zerem, którą zaserwowała mi gdy byłem małym chłopcem.
Pies cię jebał mamo.
2026-05-15 22:544
1

Nie blądwłosej, lecz (w najlepszym razie) blondwłosej.
Olewałeś lekcje polskiego, a lekcji zdrowego rozsądku – jak widać – w Twojej szkole w ogóle nie było. Napij się, zwal konia, powiedz katolickiej kurwie że jest kim jest i wypierdalaj z domu na swoje. Męska decyzja. Boisz się? Jeśli tak, to jesteś zasraną leniwą ciotą. No i niedouczonym pizdusiem.
Grammarnazi
Miałeś niemały hajs na remont domu, a potem zostałeś w nim, żeby nie zostawiać samotnego rodzica? Powiem Ci Piotrek, że chciałbym być takim zerem/śmieciem/chujem 😉
Nie ma innego wyjścia, powtarzam, nie ma = Wychodzisz z domu mieszkać gdzieś indziej i tyle. Nie wiem z jak dawna jest ten wpis bo admin napierdalał przy artifisial-inteligęs, które służyć będzie przede wszystkim niewielkiemu, mobilnemu państwu położonego w Palestynie, ale jeśli sprawa świeża to za chwilę masz najfajniejszy czas na poszukiwanie swojego kwadratu (przełom czerwiec/lipiec, studenciaki kończą semestr, dzieciaki ze szkół też to robi się tak zajebisty wybór na rynku, że se chodzisz z cygarem i przebierasz 😉 sam czekam właśnie ten miesiąc w podobnie nieprzyjemnym miejscu, żeby zaraz wybrać coś smakowitego. Jeśli są jakieś chwilowe tarapaty finansowe to pokoju szukaj (tylko koniecznie bez właściciela, całe mieszkanie pod najem), a jak się polepszy to dopiero kawalerunia.