Sąsiad napierdala od półtora roku remont kawalerki!

Mam dość!!! Koleś, który obok mnie ma kawalerkę, remontuję ją dzień w dzień od ponad półtora roku!!! Kurwa! Nie wiem no chyba zamek w Warszawie szybciej odbudowali! On kurwa ryje w ścianach, chrobocze jak chrząszcz pieprzony, chrupie, puka, bzyczy i kurwa jeszcze tupie! A drzwi wejściowe jak mu skrzypiały tak mu dalej skrzypią! Cały czas tylko syf na klatce! Kurwa mać!!! Ile można?! To się nie godzi tak napierdalać w kółko! A efektów żadnych nie ma. JAk pytam o postęp, to mówi, że jeszcze chwila, trzeba tylko podłogi wymienić, kurwa łazienkę zrobić i chyba kurwa jeszcze od nowa wszystko zbudować ze złoconych kurwa cegieł i pokryć kurwa srebrnym i diamentowym pyłem. Czub!

57
49
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Sąsiad napierdala od półtora roku remont kawalerki!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Współczuję. Głośna muzyka albo zatyczki do uszu bo ocipiejesz i go zajebiesz !

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Półtora roku remont? Coś sąsiad ściemnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Znam ten ból. Niektórzy ludzie są pojebani i wykazują zerową empatię społeczną. Nie dociera pod kopułę pustej czachy, że mieszkają w ludzkim mrowisku, a nie na pustyni i niestety wypadałoby brać pod uwagę innych ludzi.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. A może on wpierdala te ściany płytki i podłogi?

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Przetrzymasz stary. Nie od razu Stadion Narodowy wybudowano.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. U mnie podobnie. Sąsiad rozpoczyna remont po pracy czyli ok 17 jak inni lokatorzy też przychodzą do domu i chcieli by odpocząć. I tak podłubie dziennie po 2-3 godziny i następnego dnia znów… regularnie ciągnie się to już kilka dobrych miesięcy. chujnia, nie dość, że w pracy hałas to jeszcze w domu wiercenie, kucie, piłowanie

    1

    0
    Odpowiedz
  8. To nie czub,on po prostu w mieszkaniu buduje dom.A to rycie w ścianach-on po prostu kopie fundamenty.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Powiem krótko, stary wiem że cie boli i się denerwujesz, jednak sposób w jaki to opisałeś sprawił że brzuch rozbolał mnie ze śmiechu, „chrobocze jak chrząszcz” 😀 jak będziesz w Przemyślu to masz darmowe browary i nocleg, możesz mi nawet cała chate obrzygać :D:D:D

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Popieram numer 9, piękny styl wypowiedzi! A chujnia potężna i sroga. Najgorzej, że taki brak wypoczynku cały czas się kumuluje, a jak sąsiad robi już tyle czasu, to rychłego końca spodziewać się nie należy.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ciesz się, że to tylko chrząszcz a nie jebany kret, tak jak u mnie w bloku. Też remont robił grubo ponad rok czasu. Tak napierdalał czasem, że aż kieliszki w szafce dźwięczały. Strach było zostawić kubek z kawą na skraju stołu. Aż w końcu któregoś dnia niemal spierdolił mi się na łeb! Kawał sufitu odeszło, szczęście że na łeb mi nie spało, bo było by nieciekawie. I do dziś dzień zachodzę w głowę, jak pierdolony to zrobił! Przecież jego podłoga nie łączy się bezpośrednio z moim sufitem, tylko wewnątrz jest 40-to centymetrowa przetrwa w której są podpory. Po tym całym jego remoncie dalej nie mam spokoju, bo się wprowadził z dwoma rozwydrzonymi bachorami, które teraz napierdalają w podłogę czym się da. I teraz wakacje czy ferie stały się maj mniej ulubioną dla mnie porą roku…

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Jakbyś zarabiał17 tysi tak, jak ja, to by sąsiad sam z wrażenia oknem wyleciał i kupił sprzęgło od Żuka

    0

    0
    Odpowiedz
  13. A ja znam odwrotną sytuację – koleżanka z jej narzeczonym pracują i od niecałych dwóch lat wlasnymi silami remontują mieszkanie. Oczywiscie wieczorami i w weekendy bo wtedy nie pracują. Także większość dnia jest cisza, ale sąsiedzi jakoś nie wykazują zrozumienia, że nie stać ich na miesiąc urlopu żeby wszystko zrobić. A mieszkanie w bloku – ściany betonowe, wymiana kabli elektrycznych to mnóstwo kuucia…
    A tak w ogóle to współczuję i polecam szczerą do bólu ale spokojną rozmowę z sąsiadem.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. znam ten ból, z każdym razem jak wracam do domu i chcę sobie odespać, sąsiad chuj napierdala wiertarką za każdym razem, ja w ramach rewanżu i wielkiego zdenerwowania biorę akordeon i gram hej sokoły z podkładem z cd żeby było głośniej.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Ja mam taki sam problem.
    Gosciu na rencie od 40-ki mieszka sam w kawalerce i napierdala remont od 12 lat.Jak kiedyś poczte odbierałem u niego to efektów tego nie widać,syf i kutasówa w mieszkaniu.
    Napierdala nawet w niedziele albo potrafi włączyć wiertarkę o 1 rano.
    Najchętniej nasłał bym na niego ZUS bo spokojnie może pracować a społeczeństwo takich skurwysynów utrzymuje a on do roboty nie pójdzie tylko będzie napierdalał do zasranej śmierci to swoje jebane M-2.
    Ze skarg administracji nic sobie nie robi

    0

    0
    Odpowiedz

Po 19tej!

Ludzie, czytajcie treść ogłoszeń z jakimkolwiek zrozumieniem. Chciałam oddać meble. Zamieściłam ogłoszenie z prośbą o kontakt po 19tej. I od 8 rano mój telefon napierdala bez przerwy, a nie mogę go wyłączyć, bo czekam na ważne telefony od ważnych osób. Nadgorliwcy i pieprzone pazery! I tak nic przed 19tą nie załatwicie. A ja mam zasraną wiadomościami skrzynkę głosową i na smsy. I jeszcze każdy prosi o odpowiedź. W dupę się pocałujcie. Nic już nigdy nikomu w ten sposób nie oddam! Tak się kończy jak człowiek chce pomóc. Chciałam dobrze, a wyszło jak zwykle.

40
47
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Po 19tej!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. jeszcze aktualna ta oferta?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jutro od rana dzwonię, miej włączony telefon chuju!

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Oddołeś już? Jo wezme, jutro rano rychło dzwonie!

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Godzina 11, idę do sklepu. Szukam Gazety Wyborczej (kupuję codziennie). Nie ma. Pytam sprzedawczyni czy było jakoś mniej czy co ? Zawsze przecież jest do 19. I słyszę odpowiedź. Płytka była za darmo z Gazetą, to wszyscy brali. Chujnia i Ubojnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. A…od ważnych osób powiadasz…czekasz…no to czekaj.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jakbyś zarabiał 17 tysi i jeździł mesiem, to byś cenił swój czas i swoje meble, a nie oddawał za darmo. No i wtedy problemów z telefonami rannymi by nie było.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Proszę o info czy meble są jeszcze aktualne, bo założyłem że tak i pozbyłem się swoich i teraz bardzo potrzebuję Twoich mebli do salony sypialni i gabinetu. Także jeśli sprawa jest aktualna to OK, ale jeśli nieaktualna to będę zmuszony poprosić Cię o pomoc w odzyskaniu moich starych mebli. Są na wysypisku zaraz za miastem, znajdziesz je bez problemu bo są obite różowym futerkiem. Jeśli nie masz własnej ciężarówki to spoko, znam gościa który za drobną opłatę pożyczy Ci swojej. Czekam na info!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ludzie to debile..i masz racje, ja jestem konkretny, rzeczowy, punktualny i spotykam samych w większości ochlapusów na swej drodze

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Tak to jest, niektórzy ludzie wychwytują wybrane wyrazy „meble” „oddam” „numer telefonu” i pierdolą dalsze czytanie…

    0

    0
    Odpowiedz
  11. „ważne telefony od ważnych osób” buahahaha

    0

    0
    Odpowiedz
  12. wiesz co ? rozumiem Cię i powiem ci szczerze, że większość ludzi to plebs, ciemny i chciwy, prostacki i chamowaty.Nigdy nic nie oddawaj za darmo, bo nie dość, że Cię osrają to stratują, walcząc o twoje meble. !

    0

    0
    Odpowiedz
  13. A ja się zaraz zmasturbuję…

    0

    0
    Odpowiedz

Sprawozdanie z życia

Moje problemy są tak chujowe i błahe, że nawet nie wiem czy się tu nadają. I jeszcze ten żałosny wstęp, jakbym przez niską ocenę „jakości” moich problemów, chciał je bardziej uwydatnić. Żałosne? Pewnie tak. Dobra, do rzeczy. W sumie to moje problemy nie są tak tragiczne, jak niektórych Chujowiczów, niemniej jednak chciałbym się z kimś tym podzielić. Nie mam raka, mam też wszystkie kończyny, mam oboje rodziców i nie zdechł mi chomik. Uczę się też w miarę. Ale co z tego?
Mam prawie 19 lat, nigdy nie miałem dziewczyny, ba, nigdy się nawet nie całowałem, nie wspominając o zwykłym spacerze ?za rękę?. Może to dlatego, że nie jestem jakieś superciacho. Twarz, okulary, trądzik, z którym bezskutecznie walczę od kilku lat, ciało też średnie, nie jestem kaleką, ale zdecydowanie mam za duży stosunek wzrost-waga. I to by było tyle o moim wyglądzie, w każdym razie nie jest on zbyt atrakcyjny i przyciągający dziewczyny. Jednak myślę, że nie tylko wygląd jest powodem mojego braku powodzenia u kobiet. Jestem jakiś dziwny, zamknięty w sobie, nie akceptuję ludzi, czy chuj wie co. Mam też niewyparzoną gębę, bywam sarkastyczny, nawet chamski. Pewnie myślicie ?sam dał sobie odpowiedź?. Ale nie jestem taki zawsze. Gdy ktoś prosi o pomoc – pomagam, gdy ktoś chce porozmawiać ? rozmawiam.
Brak dziewczyny wiąże się u mnie chyba też z tym, że jakoś nie widzę w tym sensu, w żadnej, która mi się ?podoba?, nie odnajduję tego ?czegoś?, co by mnie do niej jakimś sposobem przyciągało. Poza tym kilka negatywnych odpowiedzi na prośbę o spotkanie/randkę, czy choćby głupie bycie przyjaciółmi. I tak się to we mnie kumuluje, jak gówno przy zatwardzeniu. Brakuje mi dziewczyny, ale mam jakąś barierę, która nie pozwala mi z żadną sensownie porozmawiać, bo nawet nie wiem o czym.
Jeśli już jestem w tym temacie, powiem jeszcze z czego, moim zdaniem, bariera ta wynika. Otóż 2 lata temu poznałem pewną dziewczynę. Spotykaliśmy się z 2 miesiące (nie randki, spotkania) i jakoś to wygasło. Rok temu znowu się odezwała. Było bardziej konkretnie, częstsze spotkania, wspólne imprezy, spacery, długie rozmowy… Aż w końcu stało się, zakochałem się. Po pewnym czasie, mówiąc jej o tym usłyszałem tylko, że nie jest gotowa, by z kimkolwiek być, niech zostanie jak jest (tak – ?zostańmy przyjaciółmi?). Po kilku miesiącach znów powiedziałem jej co czuję, odpowiedź ta sama. Stwierdziłem, że taki układ rzeczy zżera mnie od środka. Zerwałem kontakt. Ona nie chciała tracić przyjaciela, ja nie chciałem tracić życia. I tak jakoś się to zatrzymało. Świetnie dawałem sobie z tym radę, aż do pewnego czasu. Po 3 miesiącach zobaczyłem ją z moim kolegą. Tak, ta sama dziewczyna, która 3 miesiące wcześniej ?nie mogła być z nikim?, związała się z moim kolegą, którego kilka miesięcy wcześniej uważała za nie do zaakceptowania. Wtedy coś poczułem, nie była to zazdrość, raczej żal, smutek, chuj wie co, że dałem się tak wykołować i że tak bezgranicznie jej ufałem. Przypominając sobie ciągle jej słowa ?nie wiem, czy będę mogła z kimkolwiek być?, a z drugiej strony widząc ją z moim kolegą, którego notabene spotykam codziennie i udaję, że wszystko jest zajebiście. Śrut.
Trzecia sprawa. Nie mam pomysłu na życie. Nie wiem za co się zabrać. Ciągle ta jebana monotonia. Szkoła-Dom-Szkoła-Dom. Zero nowych kontaktów, moje życie towarzyskie jest równie bogate, jak doświadczenia ludzi pierwotnych z fizyką kwantową. Mam jednego najlepszego przyjaciela, którego szczerze traktuję jak brata. Mam też dobrych kolegów, z którymi równie chętnie spędzam czas, ale nie dogaduję się tak dobrze jak z nim. Z nim to w ogóle wszyscy się dobrze dogadują. Śmiałem się z niego, mówiąc, że jest Matką Teresą, ale teraz widzę, że jednak bardziej opłaca się być otwartym i czasem dostać po dupie, niż siedzieć zamkniętym w sobie i gadać do komputera.
To tyle. Cześć.

61
68
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Sprawozdanie z życia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Witam! Tu psycholog Maciej, jest Pan gejem. Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. dałeś plamy z tą laską.Z nimi trzeba zdecydowanie,po męsku.One lubią takich”prawdziwych „facetów.Takie podchody i wrażliwosc uznają za niemęskie.Tak więc bądź zły;)

    0

    0
    Odpowiedz
  4. mam ten sam problem, tylko że juz 22 lata na karku ale kolezanka mi ostatnio powiedziala wazna rzecz, po ktorej zaczałem działac
    1.”ale zapewniam Cie ze jesli dziewczyna dalej ma na Ciebie ochote i Ty nastepnym razem jak ona do Ciebie przyjdzie nic nie zadzialasz to nie bedzie juz miala ochoty”

    2.”ja wiem ze wy faceci myslicie, ze my to takie swiete cnotki niewydymki jestesmy”

    wiec kurwa do boju atakuj, zdecydowanie :)jak dostaniesz kosza to nic sie przecież nie stanie, kurwa życie dalej się toczy

    0

    0
    Odpowiedz
  5. witaj. Ja mam podobne problemy do Twoich, z tym że nigdy z nikim nie byłem, ledwo co nawet rozmawiałem z jakakolwiek dziewczyna nie mówiąc o jakiś podchodach czy szansach. Też jestem słaby i „chorowity”. Zamierzam jednak z tym skończyć. Niedługo moje urodziny. Wtedy zaczynam walkę o moje życie. Ćwiczenia trening nauka do matury. Pieprzę komputer i robię to co wychodzi mi na dobre. Jeśli chodzi o trądzik to musze Ci polecić izotek lub inne z tej grupy. Nie ma szans żeby nie odpuściło. Trzymaj się. Wierzę w nas!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. 8 na 10 lasek, które mówią Ci, że nie chcą być z Tobą, bo nie chcą być z nikim p**rdolą głupoty. Może nawet same w to wierzą, dopóki tylko nie znajdzie się w pobliżu ktoś kto je z palcem w dupie wyhaczy.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jak Ci laska powiedziała „zostanmy przyjaciółmi” to juz po Was. Nic z tego nie bedzie. Jestes za dobry i juz. Milosc to przyjazn…niby.. ale dzis tego nie ma. Sam sie borykam z podobnym problemem. Elo

    0

    0
    Odpowiedz
  8. masz dopiero 19 lat. Byłem w podobnym stanie w twoim wieku. Teraz ma 26 lat i już mnie to szczerze wali. Odpady po prostu tak mają.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jakbym czytał samego siebie… pierdol to, zostań no-liferem tak jak ja, nakurwiaj cały dzień w gry xD

    1

    0
    Odpowiedz
  10. dobrze że masz świadomość że te problemy są błache, tylko jak tak się nic nie zmienia to wkurwia na maksa, zaczniesz kolejną szkołe to cos się zmieni, a z babkami to klasyka – sama jestem babką i wiem to dobrze…:)

    0

    0
    Odpowiedz
  11. @2 męskinie równa się zły. Autorze chujni: „Gdy Bóg jest na 1.miejscu to wszystko jest na odp. miejscu”. To powinna być jedna z twych maksym, moją zazwyczaj jest. Może jesteś typem nieśmiałym i dlatego nie masz jeszcze dziewczyny, ale są takie co lubią takich jak ty.

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Kolego powiem jedno – życzę ci powodzenia w życiu, życie jest piekne, żeby się smucić, trzeba cieszyć się z tego co mamy. Wszystko przyjdzie z czasem, a tą kobietą się nie przejmuj, takie już (niektóre) są te kobietki, przyjdzie czas, że trafisz na tą odpowiednią. Trzymaj się!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Sporo przed tobą, 2.) mówi żebyś był zły a ja mówię pozostań sobą bo jak zaczniesz udawać i się z kimś zwiążesz to i tak ten związek nie przetrwa ponieważ całe życie nie da się udawać.
    Znajdziesz jeszcze swoją Ilonę , Agnieszkę lub Patrycję. Trzym się !

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Chłopaku, laski nie lubią takich misiów-przytulanek. Jeżeli jesteś kimś takim i chcesz znaleźć dziewczynę to masz zajebisty problem, bo albo się zmienisz albo będziesz udawał kogoś innego. Zmienić się jest trudno, a udawać przez całe życie to… trochę krzywa jazda.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Hellou 😉 jesteś świadomy siebie jak na swój wiek, prawdopodobnie zbyt madry w stosunku do siks w Twoim wieku (jestem starsza o 10 lat i wiem jak głupie potrafią być 19-tki – sama nią byłam); wydaje mi się, że brakuje Ci hobby – niektórzy nazwa to pasją, niech im będzie. czegoś tylko dla siebie, co Cię zajmie, uzupełni, otworzy na nowe wrażenia, pozwoli przekroczyć granice, czegoś nauczy, a przy okazji pomoże poznać nowe osoby… nie wiadomo kiedy wzrasta pewność siebie i wszystko dookoła się kręci 😉 ja wybrałam motocykle 🙂 poszuka czegoś dla siebie! pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. 27 lat. Forever alone. Napierdzielaj w gry a smutek minie.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. @13: a ja właśnie lubię takich facetów

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Mam podobną sytuację z tym, że jestem dziewczyną. Tak. Prosiłam faceta o jego względy. Teraz siedzę na chujni, napierdzielam w gry lub leżę w łóżku.
    Próbuję uwierzyć, że czas leczy rany.
    Trzymaj się, Drogi Chujowiczu. Jestem z Tobą sercem.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to byś ją miał. Laski lubią prawdziwych, silnych i zaradnych mężczyzn. A 17 tysi netto i meś to właśnie te atrybuty męskości. A nie tam jakieś przyjacielskie cipki.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. ah to jeszcze nie mam tak zle ; p ja to przynajmniej mam dziewczyny i jako takie powodzenie ale nie tak jest smutno bo same idiotki mi sie trafiaja ; (

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Ciesz się tym, co teraz masz, bo będzie tylko gorzej. Pójdziesz do pracy, a pieniędzy będziesz miał mniej niż teraz. Kiedyś w końcu się ożenisz, a zaprawdę, powiadam Ci – wspomnisz dzisiejsze dni bez dziewczyny z łezką w oku!

    0

    0
    Odpowiedz

Ojciec mnie wydziedziczył

Właśnie wkurwiło mnie to, że mój ojciec, z którym ciągle sie kłócę, bo mnie wnerwia i mi robi na złość właśnie zaczął wrzeszczeć, że ma mnie w dupie, że nie jestem jego córką, bo przełączyłam mu (podobno) wyniki meczu, którego nawet nie oglądał, a drużyny grające tam nawet nie interesują go. Stał tyłem, a ja przełączyłam i tyle wystarczyło, żeby on na mnie zaczął wrzeszczeć, i żeby mnie wydziedziczyć. Pojeb, nienawidzę go. A teraz spadam szukać swojego prawdziwego ojca.

57
99
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Ojciec mnie wydziedziczył"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kolejny tatuś, który nie zdaje sobie sprawy z tego, że kiedyś będzie starym dziadem i będzie musiał liczyć na pomoc swoich dzieci. Wtedy chujnia obróci się w jego stronę i będzie ból. Olej starego tak jak olałabyś swojego chłopaka, gdyby Cię krzywdził.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Chodź do mnie. Ja będę twoim tatusiem…

    2

    0
    Odpowiedz
  4. oj tam, oj tam a próbowaliście usiąść przy stole i pogadać o problemach jak ojciec z córką? Chyba, że dwa barany uparte z was.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ojcowie powinni być opanowani i kochać swe dzieci, po równo! A nie!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Czekaj najpierw, wyjaśnij całą sprawę bo nie rozumiem – Twój ojciec nie jest biologiczny tak? A w woli ścisłości nie tak łatwo w polskim prawie kogoś wydziedziczyć bo trzeba mieć moce podstawy ku temu. Napisz coś więcej o sprawie. Lenard

    0

    0
    Odpowiedz
  7. A jest z czego?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Dobrze zrobił.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Twój ojciec może wydziedziczyć Cię w testamencie, o ile zajdzie jedna z poniższych przesłanek:

    1) wbrew woli spadkodawcy (ojca) postępujesz uporczywie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego;
    2) dopuściłaś się względem spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czci;
    3) uporczywie nie dopełniasz względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych.

    Podstawa: art. 1008 Kodeksu cywilnego

    A teraz obrazowo: 1 -> kradniesz, palisz, gwałcisz, napadasz, mordujesz, prostytuujesz się. 2 -> życie, zdrowie – wiadomo, natomiast rażąca obraza czci to coś zdecydowanie więcej niż wyłączenie chłopu meczu w tv (niezależnie czy to 4 liga rumuńska, czy też finał LM ;]), 3 -> głównie w przypadkach starości, niedołężności, niepełnosprawności, przewlekłej choroby.

    Mówiąc krótko – sranie w banie, bo wydziedziczenie w testamencie jest warte tyle, o ile podczas post. spadkowego sąd uzna, że zachodziły ku temu przesłanki. Swoją drogą niezłe tam macie jazdy w domu, skoro tak przy kolacji o wydziedziczeniu 🙂 niezła CHUJNIA jednym słowem 😀 A tak żeby się odgryźć możesz zagrozić ojcu, że złożysz wniosek o jego ubezwłasnowolnienie. Albo chociaż zorganizujesz wycieczkę na przymusowe leczenie odwykowe (to jest Polska, tu się pije) 😉 A tak poważnie, to nie ma co łapać spinki – troche hydroksyzyny tatuśkowi do herbaty z rana, neopersen do zupy i melisa na kolacje, to zacznie zbierać znaczki i głaskać kota, zamiast siać zamęt. Kierwa, wszedłem na chujnie żeby zbluzgać cały ten świat, a wyszedł Poradnik Domowy. Chujniaaaaa! / welon

    0

    0
    Odpowiedz
  10. 7-ka, brawo! Rozsmieszyłeś/łaś mnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. No są takie sytuacje

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @10 Dzieki,,bo wiesz jakbyś zarabiał-a 17 tysi…:)”to też byś tak rozśmieszał-a;)

    0

    0
    Odpowiedz
  13. @12 i miał/a mesia;-)

    0

    0
    Odpowiedz

Praca, a związek z mężczyną

Uważam, że kobieta w dzisiejszych czasach powinna pracować, żeby być niezależną.
Bez własnych pieniędzy nie ma się co pchać w związek, bo jeśli tylko jedna osoba zarabia, to wcześniej czy później, nie będzie szanować tej, która wyciąga ręce. Możecie nazwać mnie materialistką, ale swoje wiem. Akcja utrzymywania kogoś w związku może miałaby rację bytu, ale tylko wtedy gdyby druga osoba np. tymczasowo straciła pracę (nieważne czy to z powodu redukcji etatów czy choroby) szczególnie gdy para ma długi staż związku, kocha się lub/i przyjaźni albo mają dzieci (wtedy rozumiem, że trzeba tak postąpić i wesprzeć partnera najmocniej jak się da). Ale co się dzieje z dopiero kiełkującym związkiem gdy tylko jedna osoba pracuje? I tu pojawia się moja chujnia. Jak mam budować relacje z facetem gdy pracę raz mam, a raz jej nie mam? Dokładnie to sytuacja wygląda tak, że pracuje sezonowo od maja do października (w trakcie sezonu nie mam czasów na amory i całkowicie poświęcam się pracy), a przez resztę roku staram sobie normalnie ułożyć życie tzn. szukam pracy w Polandii, żeby następnego roku znów nie jeździć za granicę (ale to mi się nie udaje mimo wykształcenia i kursów doszkalających) i chodzę na randki z różnymi facetami. Problem wciąż jest ten sam. Nie mogę się zaangażować w związek i oczekiwać od drugiej osoby, że i ona się zaangażuje, skoro moja sytuacja związana z pracą jest taka niepewna. Najgorsze jest to, że ostatnio spotkałam fajnego chłopaka i aż brzuch mnie boli, że będę musiała z nim zerwać bo i w tym roku pracę rozpoczynam od maja. Nie wyobrażam sobie powiedzieć mu: ?poczekaj na mnie do jesieni? albo ?przyjedź do mnie?, bo nie znamy się na tyle długo, żebym mogła o coś takiego poprosić. Nie zaryzykuję też pozostania w kraju i dalszego szukania pracy bo z czegoś trzeba żyć i się utrzymać, a pieniądze niestety się nie mnożą. Chcę żyć w Polsce a wychodzi na to, że ciągle żyję w dwóch światach przez co mam pieniądze, żeby jakoś tam godnie żyć, ale nie mam czasu, żeby kogoś pokochać. W tym roku kończę 25 lat i wciąż jestem dziewicą, co uważam już za nienormalną sytuację. Prawda jest taka, że nie potrafię iść do łóżka z kimś, kogo dobrze nie znam i w ogóle nie bardzo orientuje się w swoim uczuciach, przez co mam spóźniony zapłon. Boję się, że spóźnię się nawet, żeby założyć rodzinę. Gubię się w tym wszystkim. Najgorsze jest to, że problem wciąż powtarza się niczym zadarta płyta: ja cierpię i ktoś cierpi przez mnie. No czuję się doprawdy jak głupia gęś! Ostatnio gdzieś przeczytałam, że niektóre problemy wracają w naszym życiu tylko po to, aby w końcu je dobrze przeżyć. Czyli co? Mam przestać się w ogóle z kimkolwiek spotykać? Bez sensu … Chujowicze, powiedzcie proszę co o tym myślicie i doradzacie co robić, ze swojej chujowej strony?

48
67
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Praca, a związek z mężczyną"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. proste (albo ja jestem prostakiem) znajdź sobie gościa za granicą i popierdol Polskę i zamieszkaj tam na stałe, tak się pewnie nie da, więc pogadaj z gościem szczerze. Jak jest chujem to Cie oleje i oszczędzisz czas, jak jest normalny to zrozumie i może z tego wyjdzie coś fajnego. głowa do góry i pośladki spięte.
    ps. (dla wszystkich z kryzysem niedowalonych gości: nie jestem pedałem, lubię wiedzieć na czym stoję w związku i czy mnie jakas laska nie chce zrobić w chuja)
    pozdro
    SIN

    0

    0
    Odpowiedz
  3. może by się znalazł jakiś co poczeka. a może tam za granicą byś kogoś znalazła i już tam została?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ograniczę się do przeczytania nagłówka i pierwszego zdania. Z puntu widzenia mężczyzny wygląda to tak. Rób co chcesz pracuj, nie pracuj, nieważne. Istotnym jest, żeby berło było opierdolone 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Umów się ze mną:) Ja Cię przeprowadzę przez tę chujnię. Bezinteresownie.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Droga Chujowiczko. Mam podobnie, jedną nogą tu jedną tam. Zaangażować się mogę a zawsze kończy się tak samo – sorry ale twoja chujowa praca i no wiesz… Tylko, że jak zauważyłaś z czegoś trzeba żyć. Wierz mi, są jeszcze faceci którzy rozumieją polską sytuację, choć to wymaga wysiłku i dojrzałości. Jak ktoś tego nie rozumie i parę miesięcy to dla niego za dużo to szkoda czasu na niego. Szukaj wartościowego faceta dla którego będziesz ważna Ty a nie regularne bzykanko. I nie wstydź się od razu powiedzieć jak żyjesz bo możesz być dumna, że sama sobie radzisz. Chcesz pogadać gg trzyosiem dwadwa siedem siedem. Pozdrawiam serdecznie.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Rozwiązanie jest dość proste choć nie łatwe do wykonania, mianowicie znajdź sobie kogoś kto będzie razem z Tobą jeździł do tej pracy sezonowej (jeśli to możliwe), tyle teraz osób chce uciec z Polski 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Masz 25 lat i jestes dziewicą to NIE jest chujnia ale dowód na to ze nie sypiesz sie z byle kim i sie szanujesz! Znajdziesz takiego, który to doceni! (np. ja 😛 no ja jestem za młody dla Ciebie) i szukaj pracy w pl, cierpliwosci 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Nie ma znów takiej chujni tam u Ciebie. Pozwól, że jako facet się troszkę pocieszę. Po pierwsze to, że masz 25 lat i jesteś dziewicą jest bardzo zajebiste i nie ma się co martwić. Są faceci na tym świecie, którzy tylko czekają na Ciebie bez względu na to czy pracujesz czy nie. Po drugie po sposobie wypowiadania się wnioskuję, że jesteś inteligentną i rozgarniętą dziewczyną, która ma trochę oleju w głowie. Po trzecie nie martw się tak o tę pracę, masz chociaż jakąś sezonową a mnóstwo ludzi nie ma żadnej. Co do miłości – jeśli do kogoś poczujesz naprawdę coś poważniejszego a ta druga osoba bierze Cię taką jaką jesteś to nie zastanawiaj się tak nad wszystkim co z boku. Pamiętaj, że we dwójkę zawsze raźniej i część Twoich problemów będzie łatwiej rozwiązać. Nie uciekaj od miłości ze względu na problemy z pracą bo jedno i drugie nie ma ze sobą nic wspólnego.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Hej nie mam jeszcze takich problemów jak Ty, bo narazie sie łudzę będąc na studiach, ale myślę że jakbyś powiedziała temu facetowi to co napisałaś tutaj o swojej pracy, to będzie lepsze wyjscie niż zrywać z nim tak bez logicznego wyjaśnienia. Trzymam kciuki!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Jakbyś zarabiała 17 tysi netto i jeżdziła mesiem tak, jak ja, to nie byłoby problemów ani z pracą, ani facetami. Każdy by ci obrabiał pałę. Do #1. Nie jesteś pedałem, lubisz wiedzieć, na czym stoisz w związku. Ale jest jeszcze jedno pytanie – ile zarabiasz? Bo ja 17 tysi netto.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Córuś, tu Tatuś. Trzymaj się tam w tym mieście, do łóżka dopiero po ślubie. Hej.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. @10 – zarabiam 37 tysi netto, pasi?

    0

    0
    Odpowiedz
  14. @ 10 Co za ch*j obnosi się z tą wyimaginowaną stawką? Gdyby faktycznie ją miał, nie odwiedzał by chujnia.pl! Bez względu na to czy bogaty czy biedny, parszywy zarozumialec to przyczyna pogardy z mej strony. Dodam, iż poprawiłeś mi humor na tyle, że wszelkie problemy wydają się do rozwiązania i ogarnia mnie duma, że jestem dobrym człowiekiem iż nawet nie życzę Ci byś to stracił i zobaczył co jest w życiu naprawdę ważne.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Po pierwsze dziewczyno! Szacunek 100%. Wyobraź sobie, ile jest pizd które nawet zawodówki nie ukończyły, upolowały faceta na dziecko i życzą na jego koszt…to jest wstyd! Ty-chcesz być niezależna, nie chcesz obciążać faceta, masz dobre serce, rozum więc nie masz się co obawiać i powiedz mu trochę koloryzując „słuchaj, mam załatwioną świetną pracę za granicą, muszę tam jechać, nie wymagam być czekał itp choć polubiłam Cię i było by miło” 😛 itp wybadaj co on na to a i tak się okaże:) uwierz, faceci też potrzebują kobiety także chcą się dogadać i wtedy jest pięknie. Buźka!

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Kochana gdybyś, umówiła się ze mną i mi to powiedziała, czekał bym na ciebie choćby rok… ba!!! tam czekał!!! albo robił bym za nas dwoje albo jeździł bym z tobą do pracy. Powiedz temu facetowi jaka sprawa nie musisz go zostawiać, założę się że chłop się jeszcze ucieszy!

    0

    1
    Odpowiedz

Prostytutki

Witam.
Moja chujnia jest taka. Kochałem się po cichu w dziewczynie z uczelni. Po dwóch latach zaczeliśmy randkować. Do niczego nie doszło, bo ona zdążyła mnie zdradzić z byłym. Byłem załamany. Postanowiłem się pocieszyć u prostytutki. Była piękna i było super. To był mój pierwszy raz. Dziś mam 25 lat i 10 różnych diw na koncie. Z niektórymi było beznadziejnie, ale z kilkoma jak z kochanką, cudownie. Chujnia polega na tym, że nie pozwalam na bliższe relacje z „normalnymi”, fajnymi dziewczynami. Odrzucam to, chociaż mnie to boli. Wiem, że źle robię. Smutno mi, bo to trochę żałosne. Ani razu nie miałem seksu bez kasy. Przez 25 lat. Jak żyć???

54
57
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Prostytutki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kurwa, jakbym siebie czytał. I u mnie to się zaczęło z tego samego powodu. Spróbuj się przełamać. Jeśli poznasz jakąś fajną i normalną dziewczynę to Twoja chujnia minie, a i bardziej doświadczony będziesz 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  3. No cóż…albo coś z tym zrobisz i zaczniesz się normalnie zachowywać, jak normalny facet a nie koleś któremu się w dupie i głowie poprzewracało, albo będziesz stałym klientem pań spod latarni 😀 czyż to nie proste? No przepraszam ale chuj mnie strzela jak czytam takie wpisy, widocznie tak chcesz

    0

    0
    Odpowiedz
  4. 10 różnych panienek na prąciu. Licząc jeden stosunek z jedną x 200 PLN – wydałeś 2000. To i tak tanio w porównaniu ile musiałbyś wyłożyć na „regularną” dupę aby sobie w niej zamoczyć. Matematyki nie oszukasz!

    4

    0
    Odpowiedz
  5. Przebadaj sie czy jakiegoś syfa nie załapałeś w gratisie i zapodaj jakieś numery telefonów do tych mało ujeżdżonych…

    1

    0
    Odpowiedz
  6. @3 rozjebałeś system bu ha ha :-)))))))

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ludzi z identyczną chujnią jest więcej 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  8. chodzenie na divy raz/dwa razy w tygodniu wychodzi taniej od spotykania się z normalną dziewczyną. Do tego mamy wygodę bez tracenia cennego czasu na zbędne rozmowy i kombinowania jak zaciągnąć ją do łóżka . Oczywiście żadna dziewczyna nie potrafi tego co dobra diva i to jest fakt panowie .

    2

    1
    Odpowiedz
  9. Jak najkrócej, pozdrawiam – Donald.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. ŻE-NA-DA! Masz dopiero 25 lat i już tyle ich obleciałeś? No to pewnie zaraziłeś się jakimś syfem.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Czy ty wiesz co to jest „żenada”?Jak z francuskiego, to:gener „przeszkadzanie”. Jak z polskiego, to mówi się po prostu: WSTYD. Tłumacz slang.pl

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Olać zwykłe dziewczyny, też wolę diwy. Wbrew pozorom są tańsze, lepsze, bardziej zróżnicowane, nie wymagają dużo czasu, czy wysiłku pozdrawiam wszystkich szwagrów.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. „na wilka” żyj.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. a ja mam 37 lat i też nigdy ten teges. Luzik!

    1

    0
    Odpowiedz
  14. #4 – też miałem pisać o badaniu, ale z „numerami do mało ujeżdżonych” to przykozaczyłeś 😀

    Raz – przebadaj się, choćby i durna chlamydia, Dwa – masz 25 i już wiesz jak wygląda dobre RŻNIĘCIE. Niektórzy nie doświadczają tego przez całe życie 🙂 Trzy – takie życie, jak dupisz sztuki, to brakuje związku, a jak już jesteś w związku, to jak by dobrze nie było, w końcu powoli zaczynasz myśleć o zaliczeniu bez śniadania. Dalej jest różnie… Cztery – wnioskuję, że potrafisz skorzystać z kutasa, to już coś. Więc przestań chłopie marzyć w 4 ścianach o wielkiej kurwa miłości, a potem chodzić na dziwy, bo Cię „boly”. Co za frajerskie tłumaczenie godne 13latka! Dobrze zacząłeś (ruchanie na przełamanie), ale się wkręciłeś ( emocjonalna więź z dziwą, to jak… jak sam nie wiem co, bo nawet nie ma porównania 🙂 Czas na zmiany chłopie, idzie wiosna, zacznij biegać w parku ( zdziwisz się, ile szczuplutkich sztuk nie może przebiegnąć 400 m), idź poćwiczyć. Tam spotkasz dziewczynki, które dbają o siebie i mają tyle wewn. dyscypliny, żeby regularnie trenować. I do tego są uśmiechnięte, czyli początek niezły 🙂 Działaj panie, siedząc w pokoju ze swoimi zmartwieniami wymyślisz co najwyżej 11 dziwę!

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Nigdy? Ja lubię takich!

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Co wy z tymi syfami. Chodzę na diwy regularnie i to różne i jeszcze nic nie złapałem. 99% daje tylko w gumiaku, więc bez obaw. Dymajcie śmiało i nie dajcie się ponieść paranoi.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. do 15. Właśnie. Nikt nie dba o bezpieczny seks jak profesjonalna diwa. Takie bzdury(o syfach typu kiła itp.) wypisują osoby, które nie mają bladego pojęcia jak wyglada takie spotkanie. Jak sie nie chodzi do takich za 50zł/h to wszystko ok. Sam oddaje regularnie krew. Poza tym przestancie demonizować diwy, w większości to bardzo sympatyczne dziewczyny, które również potrzebuja czułości. Diwa to najlepsza terapeutka!

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Ale co ty pierdolisz (glupio mowisz)? po co oddajesz krew? jak sie nie chodzi/jak sie chodzi….. ok/no ok; co masz na glowie? kondona? bo sie z chujem na lby pozamieniales, demonizowac? co to jest, kurwa? „diwy”= kurwy nie potrzebuja czulosci, tylko szacunek: ryzykujesz dostac kopa w dupe od kazdej kurwy wzdluz calej ulicy. Z tylu: na twoim plaszczu; masz na dupie tyle sladow butow ile kurw cie kopnelo. Alfons

      0

      0
      Odpowiedz

Kontrola w autobusach i w tranwajach

Kontrola w autobusach to ludzie bez uczuć, bez zrozumienia dla drugiej osoby (nie wszyscy ale większość) .
Mam 18 lat i dostałem mandat na 140 złotych i to, PRZYPADKOWO skasowałem bilet dwa razy, a 3 bilety miałem nieskasowane, to mu je pokazuje, a on ni chuja zaczyna nawijać, że chciałem cały świat oszukać. Jak proponuję, że zapłacę na miejscu to rzuca się, że łapówek nie przyjmuje, a przecież pisze, że można zapłacić na miejscu.

35
58
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Kontrola w autobusach i w tranwajach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. TRANWAJ 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  3. było mu trzeba zapakować te bilety w japę.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. nie można zapłacić, to raz. dwa – ja tam lubie kanarów, bilet zawsze mam, za darmo to można w ryj dostać albo się przjeść, chcesz jechać – bulisz. i gdyby wszyscy kasowali te bilety byłyby polowe tańsze, dziwki

    0

    0
    Odpowiedz
  5. miałeś przy sobie 140 zeta na drobne wydatki, że chciałeś płacić od razu?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Uwaga, zaraz Cię wszyscy zjebią, że napisałeś tranwaj zamiast tramwaj

    0

    0
    Odpowiedz
  7. ja zjebię za „pisze”. „jest napisane”, kurwa!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. popierdolony kraj, skurwysyństwo na każdym kroku. Poczynając od świń w sejmie, a kończąc na żulii. Coraz częściej żałuję, że nie urodziłem się wśród eskimosów. Oni przynajmniej nie mają za prezydenta analfabety i pseudomyśliciela.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. żeby być kanarem to trzeba mieć kurewski charakter, wszyscy to wiedzą ale nikt o tym głośno nie mówi bo w sumie z drugiej strony, chcesz jechać to płacisz. Z innej jednak strony uważam że komunikacja miejska powinna być dla ludzi za darmo, bo nie po to wszystkim nam odciągają z podatków tyle kasy na drogi, służbę zdrowia i inne duperele żebyśmy i tak płacili za to że możemy po tych drogach jeździć, kupować chleb (chleb za to wszyscy kupują panie z pod 3. i i tak drożeje) i płacić za niego i tak podatek Vat (zresztą za wszystko, za bilety też, które drożeją z roku na rok). Kanary to mendy i chamy bez kultury i tyle, pracują tam byli więźniowie i byli skorumpowani policjanci – jednym słowem patologia. wciskają ci kit że chciałeś ich oszukać ale i on i ty dobrze wiecie że on ma przez to większą premię i mimo że miałeś bilet – (panie spod 3. komentarza czytaj uważnie) to widzisz, i tak cię udupił. ja bym się na twoim miejscu kłócił i jeszcze jakby sapał zajebał bym w ryj bo spotkałem się również z agresywnym zachowaniem kanarów bez większego powodu. No ale młody jesteś, na drugi raz nie daj sobie kitu wciskać i niech cię nie zastraszą policją, nawet jakby wezwali to by przyjechali, pokazał byś bilet i panowie w mundurach pojechali by z powrotem. Najlepiej to mieć w sumie migawkę – płacisz raz w miesiącu i masz wyjebane ale i tak uważam że kanary to mendy i tyle; żerują na biednych ludziach (oni nie kontrolują, oni wyłapują kto tego biletu nie ma) którym ledwo starcza od 1 do 1 i zdarzyło im się tego biletu nie mieć. Jeszcze z szyderczym spojrzeniem potrafi ci powiedzieć „czemu pan nie ma biletu?” (ano kurwa nie mam i chuj cię to obchodzi, spisuj dane i wypierdalaj bo i tak tego mandatu nie zapłacę) chociaż sam ma wyraz twarzy delikatnie mówiąc młotkowaty i ogólnie sam nie wygląda na świętego. A najgorzej mnie wkurwia takie pierdolenie starych bab jak cię złapią: „oo proszę jeździ taki bez biletu a my płacimy za to żeby on sobie mógł za darmo…” ja pierdolę.. płacisz tylko i wyłącznie za swoją pomarszczoną dupę stara pruchwo, każdy płaci za siebie, nie mam biletu to popełniam jakieś przestępstwo? ty za mnie mandatu nie zapłacisz więc wypierdalaj na cmentarz i nie wracaj bo ci się już nie za bardzo opłaca – tak mam nieraz ochotę się wydrzeć, ale że jestem w miarę dobrze wychowany to się hamuję.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Jak ktoś pisze „tranwaj” to niech buli.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Kanar jest przygotowany na różne ściemy – Twoja mogła być jedną z nich. Każdy, kto nie ma skasowanego biletu, to ściemnia – proste. Trzeba było dać w łapę, ale dyskretnie. Jak się drzesz na cały traNwaj, że chcesz zapłacić na miejscu, to taki efekt. Zarabiaj 17 tysi netto, to będziesz bujał się po mieście mesiem tak, jak ja. Problem biletów i kanarów odpadnie. Przy okazji nie będziesz musiał podróżować zbiorkomem z resztą plebsu – a wiadomo – ciasnota, smród, brud, choroby i przestępczość kwitną w takich warunkach.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. 3 – wyluzuj chłopie, bo z dedukcją i myśleniem u ciebie na bakier

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Takie życie… żałowałam na bilet i wyszło, że bardziej sier opłaca je kupić. Na szczęście mnie nigdy jeszcze nie złapali i nie złapią.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. tu 3. pewnie że są kurwy które zablokują kasownik zanim zdążysz wyjąć bilet ale nie ładujmy wszystkich do jednego wora. darmowa komunikacja? nie wiem z jakiej racji

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Sorki za ten „tranwaj” ciemno było i sobie źle nacisnołem . Pytałem się czy polubownie (w łape) nie da się załatwić , to zapytałem się czy gotówką nie da się zapłacić bo miałem przy sobie 80 zł i nie darłem się na cały tramwaj o tym ( i tak to było około 11 to prawie ludzi nie było)

    0

    0
    Odpowiedz
  16. trambajach nie tranwajach pacanie…

    0

    0
    Odpowiedz
  17. jest napisane…

    0

    0
    Odpowiedz
  18. @8- sama prawda

    0

    0
    Odpowiedz
  19. od 8. do 3. z takiej racji, jaką napisałem…

    0

    0
    Odpowiedz

Dzień kobiet

Jako facet, mąż i ojciec czuje się pokrzywdzony tym spierdolonym świętem pod nazwą „Dzień kobiet”. Żebym ja choć raz dostał jakieś rafaello albo coś za te zasrane 10-20 zł – to nie! takiego wała. Szlag mnie trafia, jak pomyślę, że to typowy komunistyczny wymysł. Albo na dzień dziadka, ojca i chłopaka baby robią swoim chłopom gałę z połykiem bez żadnych dodatkowych prezentów, albo organizuje referendum w tej sprawie i od przyszłego roku miłe Panie koniec tego rozpieszczania. Donald

45
51
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Dzień kobiet"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. kup kwiatek i rafaello, ładnie się uśmiechnij to i gałka z połykiem będzie albo jakiś odjazdowy analik. Zobaczysz.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Spierdalaj. Nie chcesz – nie dawaj. Wolny kraj.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Zaraz, zaraz za nim napiszesz, że to komunistyczny wymysł prześledź historie tego święta, bo widzisz kiedyś kobiety były bardziej poniewierane i walczyły o swoje prawa i miały racje, jestem facetem i doceniam to, że chciały być człowiekiem jak mężczyzna.
    Kobietą należy się szacunek.

    0

    2
    Odpowiedz
  5. Jakbyś miał mesia i zarabiał 17 tysi netto, jak ja, to byś miał codziennie robioną gałę z połykiem – 3 razy. Raz przez kochankę, drugi raz przez żonę i trzeci raz przez córkę galeriankę.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. No a może twoja dziewczyna jest za biedna?

    0

    1
    Odpowiedz
  7. No kurwa, powtórka z walentynek! Koleś, weź nie pieprz głupot tylko albo obchodzisz to święto, albo nie.Ktoś Cię zmusza do kupowania pieprzonego kwiatka? Nie! To nie kupuj

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Szanowny panie pod numerem 5: nawet jeśli jesteś bogaty, to po co się z tym obnosić? Ktoś Cię krzywdził jak byłeś młody, że teraz tak się manifestujesz? Ja na brak kasy też nie narzekam, stać mnie na bardzo dużo, ale po co się chwalić? Żeby połechtać swoje własne ego? Ja na szczęście nie muszę, bo mój poziom samooceny jest wysoki bez czegoś takiego. Szkoda mi Cię. Jeszcze gorzej byłoby gdybyś robił sobie jaja, ale mam nadzieję, że masz po prostu problemy z samooceną którą starasz się tutaj podreperować.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. „Kobietą należy się szacunek” a „mężczyzną” to już nie ?

    1

    0
    Odpowiedz
  10. @4 – ja proponuję na dzień kobiet rozdać darmowe słowniki poprawnej polszczyzny dla wszystkich !

    0

    1
    Odpowiedz
  11. @9 – „kobietom …” i „mężczyznom …”, -om zamiast -ą.

    0

    1
    Odpowiedz
  12. To żeś zaszalał – gała na dzień dziadka /ojca!! Mocno pedofilsko – kazirodczy klimat 😀

    #11 – cytujesz cytat baranie i nie dało Ci to do myślenia? to przeczytaj kilka linijek wyżej ło co cho

    0

    0
    Odpowiedz
  13. trudno chłopacy mają dwa swoje dni a kobity jeden czy chcesz czy nie tak już jest

    0

    1
    Odpowiedz

Mój najlepszy przyjaciel okazał się gejem

To jest prawdziwa chujnia. Przyjaźniliśmy się przez 12 lat. On nie ma żony/dziewczyny – nigdy go nie widziałem, żeby był w związku. Ale zawsze można było z nim wyjść na piwko – wydawał się być równym gościem. Zawsze pomagał mi lub mojej żonie, gdy ta pomoc była potrzebna. A teraz po 12 latach zdradził – powiedział – „słuchaj, znamy się już tyle czasu, zrozumiesz – jestem gejem”. Nigdy mnie nie interesowało, kto gdzie pakuje swojego członka, ale to już przegięcie pały. Taka zdrada przyjaciela. Oczywiście zerwałem wszelkie kontakty. Nawet nie chcę myśleć, co się stanie, jak on rozpowie innym ludziom. Jeszcze ktoś pomyśli, że ja i on… Kurwa! Ja jestem tolerancyjnym człowiekiem. Ale tolerancja ma swoje granice.

46
181
Pokaż komentarze (52)

Komentarze do "Mój najlepszy przyjaciel okazał się gejem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Z tego wniosek – chuj z Ciebie, nie przyjaciel. Myślisz, że rozpowie?? Raczej, nie sądzę. Powiedział to Tobie, bo uważał, że może Ci zaufać. Zrywając kontakty, pokazałeś, że nie jesteś tolerancyjny!

    24

    2
    Odpowiedz
  3. Jesteś cwel a nie przyjaciel, tyle w temacie.

    28

    1
    Odpowiedz
  4. ale z Ciebie burak. Idź się leczyć bo pozorant z Ciebie masakryczny. Olałeś kumpla tylko dlatego, że jest gejem i bałeś się co pomyślą inni. A może to wartościowy człowiek? Zero gwiazdek dla debili.

    17

    0
    Odpowiedz
  5. dałeś najlepszy dowód na to że nie jesteś tolerancyjny, jeśli to nazywasz zdradą przyjacielską, to przeginasz,możesz mieć żal że nie powiedział ci wcześniej jako przyjacielowi. Ty masz żonę i masz prawo przyjaźnić się z kim chcesz, wcześniej jakoś nic ci nie przeszkadzało, wystarczyło, że tylko się przyznał i już skreślony. Rozumiem, że taka informacja to mały szok, ale nie powód aby wieloletniego przyjaciela skreślać, jest jaki jest, ma swoje życie, nie musi ci opowiadać nic o „tym”. moim zdaniem to ty zdradziłeś przyjaciela, który być może powierzyć ci największą swoją tajemnicę której nikt inny nie znał, a Ty w dowód wdzięczności za zaufanie zerwałeś kontakty.

    15

    1
    Odpowiedz
  6. tak, bardzo żeś tolerancyjny. życze ci żeby cie wyruchał w dupe na sucho po same żebra 🙂

    16

    1
    Odpowiedz
  7. Zgadzam się z przedmówcami. Chuj jesteś nie przyjaciel i chuj, a nie tolerancyjny człowiek. pzdr

    13

    1
    Odpowiedz
  8. Moim zdaniem chujnia w tym temacie jest Twoje zachowanie. Ale z Ciebie kolega-przyjaciel po chuju.

    12

    1
    Odpowiedz
  9. Zawiodłeś zaufanie przyjaciela – chuj z ciebie nie z tej ziemi!!! A o tolerancji nie masz zielonego pojęcia. Jedzie mi tu pisowcem:P

    8

    1
    Odpowiedz
  10. Chuj Ci w dupe i to taki wielki, aż ci te kakaowe oko rozsadzi, żebyś tydzień nie mógł siedzieć.

    7

    2
    Odpowiedz
  11. Tu autor. Tak, tak – od razu okazuje się, że wszyscy Polacy to obrońcy homoseksualizmu – gdy tylko można dokuczyć komuś na forum. Ciekawe, czy wy też wybieracie sobie skrzywionych przyjaciół.

    0

    14
    Odpowiedz
    1. To absurdalne co piszesz, zachowałeś się okropnie, pozwoliłeś niedojrzałym uprzedzeniom przejąć nad sobą kontrolę. Powinieneś lepiej traktować sswoich przyjaciół!

      3

      0
      Odpowiedz
  12. A moim zdaniem koleś ma rację. Panuje teraz moda na tolerancję. Toleruje się wszystko i bezkrytycznie, i efekt jest taki, że zanika dobre, tradycyjne wychowanie, tradycyjne wartości, a świat schodzi na psy. Dość włączyć internet, żeby się przekonać. Chujnia i śrut

    0

    12
    Odpowiedz
  13. Kawał chuja z Ciebie i buraka pastewnego. Przyjaciel ci ufał i powiedział jak sprawy się mają, a ty jak ostatni głupi chuj w dupę go kopnąłeś. Idź człowieku i rozumu poszukaj!!!

    9

    0
    Odpowiedz
  14. jestes zwyklym frajerem. zdrada? czy ty wiesz co to znaczy przyjazn, patafianie? pojęcie zdrady powinno być ci dobrze znane, a ty tu innych od nielojalnych wyzywasz.. zalosne

    7

    0
    Odpowiedz
  15. Ja pierdolę. Przecież dopóki się nie dobiera do ciebie to chyba wszystko jest w porządku? Co cię to obchodzi kto i gdzie wciska?

    7

    0
    Odpowiedz
  16. Do autora pod numerem 5.Jadłem śniadanie, czytałem komentarze, przeczytałem Twój i tak wybuchłem śmiechem, prawie zadławiłem się serkiem.Dziękuję za poprawę humoru – nie wiem skąd wy czasami bierzecie te teksty.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Gdybyś jeździł mesiem i zarabiał 17 tysi netto tak, jak ja, to nie musiałbyś przyjaźnić się z jakimiś patałachami. Jak masz kasę, to kumpel do piwa zawsze się znajdzie. A po chuj ci wtedy przyjaciele do pomocy – na wolnym rynku kupisz wszelkie dobra i usługi. I nie musisz wysłuchiwać przy tym jakichś smutków o penisach w odbycie.

    0

    8
    Odpowiedz
    1. Taa, na pewno aż tyle zarabiasz w tak biednym kraju…

      3

      0
      Odpowiedz
  18. No jest gejem, no i chuj. Próbował Cię wydymać że aż tak Cię to dotknęło? Czy też nie jesteś w stanie przeboleć tego że nie każdy gej jest jak Biedroń i się światopogląd wali.

    4

    0
    Odpowiedz
  19. jejku ale debil wstyt mi za cibie;)

    3

    0
    Odpowiedz
  20. @8 – zdecydowanie się z Tobą zgadzam, też mi tu pisowcem zajeżdża. a do autora: chuj ci do tego kto z kim śpi i komu pakuje członka / albo komu daje dupy!!

    3

    0
    Odpowiedz
  21. Czyli tak naprawdę udowodniłeś wszystkim, że wcale nie jesteś tolerancyjny, tylko tak ci się wydawało a jak przyszło co do czego to 'tolerancja ma swoje granice’.

    4

    0
    Odpowiedz
  22. Tak, ty jesteś tak tolerancyjny jak połowa tego narodu, która mówi, że toleruje pary homoseksualne do momentu aż nie spotka jakiegoś geja/lesbijkę na ulicę. Chuj z waszą psełdo tolerancją…

    3

    0
    Odpowiedz
  23. To chyba prowo, nie wierzę, że autor tematu istnieje.

    3

    0
    Odpowiedz
  24. Jaka zdrada przyjaciela? Zdradził cię bo co? Sam go zdradziłeś homofobie. Taki z ciebie kumpel a najbardziej przejmujesz się tym co ludzie pomyślą. Żal!

    6

    0
    Odpowiedz
  25. Tu znowu ja. Cokolwiek w tej relacji postanowisz, pamiętaj, że od tej decyzji może nie być odwrotu. Ja współpracowałem jeszcze niedawno z koleżką przez dobrych kilka lat. Nie kręciło się wtedy za bardzo, więc go pod koniec wychujałem na 80 tysi. Pod wpływem nerwów, emocji. Żałuję do dziś. Przyjaźń i zaufanie traci się raz na zawsze, a buduje latami. Nie jest to coś, co należy sprzedawać tanio. Policzyłem ostatnio, że gdybym wychujał go dziś, mógłbym wychujać na 130 tysi. Ale już nie współpracujemy i współpracować nie będziemy. Ale 17 tysi netto i meś, dobre na otarcie łez.

    1

    4
    Odpowiedz
  26. To najlepszy z możliwych przyjaciół był idioto! Przynajmniej mogłeś mieć pewność że Tobie żony na boku nie wyrucha!

    6

    0
    Odpowiedz
  27. jesli istnieje to jest niezlym burakiem

    3

    0
    Odpowiedz
  28. po pierwsze, co z Ciebie za tolerancyjny człowiek jak zerwałeś wszystkie kontakty; po drugie, co z Ciebie za przyjaciel?! Postaw się na jego miejscu. Polska to dziki kraj i każda osoba, która przyznaje się do bycia homoseksualną jest mieszana z błotem i wrzucana do tej gorszej kategorii ludzi. Myślę, że Twój już nie „przyjaciel” właśnie bał się tego odrzucenia i jak widać miał dobre przeczucia. Okazałeś się zwykłym dupkiem.

    2

    0
    Odpowiedz
  29. Jesteś pierdolnięty. Znasz gościa tyle lat i jak nie wiedziałeś że jest gejem to wszystko było okej. Powiedział ci to, to skazałeś go na potępienie? Lecz się człowieku! Przez 12 lat się do ciebie nie dobierał i nagle poczułeś grozę? Jezus maria, on miał pecha że trafił mu się taki gość jak ty. Przykro mi ale tak to widzę.

    3

    0
    Odpowiedz
  30. Tu autor – no to co według was powinienem zrobić? Wybaczyć mu i dalej się z nim przyjaźnić?

    0

    3
    Odpowiedz
    1. Obciagnij mu pale.

      0

      0
      Odpowiedz
  31. Co prawda nie popieram homoseksualizmu, ale dopuściłeś się zdrady przyjaciela – a to niewybaczalne. Jesteś nikim.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Tutaj nie ma czego popierać. To zwykła, naturalna sprawa – jak picie wody.
      Po za tym prawda.

      1

      0
      Odpowiedz
  32. ze jesteś dziewica to nie jest dowód na to że nie sypiasz z byle kim, a raczej dowód że nie masz z kim,

    1

    0
    Odpowiedz
  33. Jesteś gówno wartym przyjacielem.. Gówno wartym.

    3

    0
    Odpowiedz
  34. Jesteś kupa, kalafior, opalona skóra, skittelsy i chuj z kutasem i wszystko, co najgorsze.

    2

    0
    Odpowiedz
  35. Tolerancyjny? Kurwa, z której strony? 😀

    3

    0
    Odpowiedz
  36. Tu autor. Nie spisaliście się. Tylko 35 wpisów. Liczyłem, że dobijemy do 50.

    1

    3
    Odpowiedz
  37. Kutas z Ciebie. Jak by Ci wyjechał ,że jest w Tobie zakochany czy cos to przypał ,ale tak czy siak przyjaciel to przyjaciel. A z Ciebie chuj nie przyjaciel. Moja rada ? Nie bądź chujem.

    1

    0
    Odpowiedz
  38. ale z Ciebie pierdolony cham, co z tego że jest gejem skoro nie ma nic do Ciebie? ja jebie debilu

    1

    0
    Odpowiedz
  39. chuj i kurwa z ciebie nie przyjaciel. i nie pierdol tu, żeś tolerancyjny. szmato!

    1

    0
    Odpowiedz
  40. nie zasługujesz na miano przyjaciela kolega 12 lat nie miał odwagi ci o tym powiedzieć aż w końcu się przełamał wyobraź sobie jak mu było z tym ciężko a ty go olałeś. przedtem był dobry a teraz jest dla ciebie nikim z ciebie jednak to kawał chuja

    2

    0
    Odpowiedz
  41. ty debilu chcesz mu wybaczyć tylko co? chyba on ci jedynie może wybaczyć to że go zawiodłeś

    1

    0
    Odpowiedz
  42. do @5 DOBRY JESTEŚ,udzielaj się częściej ha ha ha

    0

    0
    Odpowiedz
  43. Do autora. Mój kumpel ma przyjaciela geja i jakoś nic mu nie wadzi. Tamten też długo nie mówił o swojej orientacji. Powinieneś się wstydzić tego co zrobiłeś, ale pewnie i tak masz wy***ane na to wszystko. Chuj Ci w serce, chuj Ci w oko!

    3

    0
    Odpowiedz
  44. po prostu PAŁA jesteś i tyle, nie masz za grosz tolerancji i nie nadajesz się na prawdziwego przyjaciela…..!!!!!!!!!!!

    2

    0
    Odpowiedz
  45. jesteś największym cwelem o jakim miałem szansę usłyszeć, chuj ci w dupe ty pizdo.

    2

    0
    Odpowiedz
  46. Chuj ci w ucho przechujozo. Jesteś zwykłym Lachojadem Objazdowym. Płoń !!!

    1

    0
    Odpowiedz
  47. Przykre to, że w taki sposób potraktowałeś swojego kumpla. Wniosek jest taki, że nie byłeś wart jego przyjaźni i zaufania. Dla zdrowo myślącego faceta orientacja seksualna najlepszego kumpla nie ma znaczenia. Liczy się to, czy możesz na niego liczyć w potrzebie i fajnie spędzać czas. A z tego co piszesz, właśnie taki był twój kumpel gej. I ty to straciłeś odrzucając go.

    2

    0
    Odpowiedz
  48. banal sorki za bledy ale klawiatura mi siada wstydzisz sie ale uwierz mi na takich jak on zawsze mozesz liczyc

    1

    0
    Odpowiedz
  49. Jak dla mnie jesteś ciotą!!! To właśnie ty zdradziłeś swojego przyjaciela!!!

    2

    0
    Odpowiedz

Kobiety

Nic mnie bardziej nie denerwuje niż zachowanie kobiet. Mam chyba to nieszczęście, że przyciągam same niedojebane krowy albo już wszystkie kobiety w tym kraju ocipiały. Może wymienię drogim chujowiczom w punktach typowe zagrania kobiet które spotkałem w życiu.
Punkt 1 – kobieta mówi, że nie jest materialistką. Kiedy kobieta cię poznaję i dowiaduje się, że jesteś zwykłym człowiekiem pracującym, mającym zwykłe, stare auto to traci tobą zainteresowanie i nagle wyskakuję z takimi słowami „no wiesz jesteś naprawdę fajnym facetem, większość kobiet szuka takich facetów jak ty, no ale ja do ciebie nie pasuję…” Za to zainteresowanie twoim lepiej usytuowanym kolegą wzrasta: „A czy twój kolega co jeździ Audi/Bmw/ Porsche/Ferrari (niepotrzebne skreślić) ma dziewczynę?”. No ręce opadają i teraz pytanie gdzie są te laski które szukają takiego faceta jak ja? Może gdzieś się ukrywają w niezdobytych górach, albo lasach? Swoją drogą przypomniał mi sie teraz kolega, którego zwolniono z pracy (redukcja etatów), kiedy jego panna się o tym dowiedziała to z nim zerwała, bo stwierdziła, że nie będzie z facetem który sobie w życiu nie potrafi radzić.
Punkt 2 – kobieta mówi, że nie jest hipokrytką. Chyba tutaj dużo nie trzeba mówić, jak kobieta wytyka błędy, wady, zachowani, mankamenty innej kobiecie a sama dokładnie robi to samo.
Punkt 3 – kobieta mówi, że nigdy nie kłamię. Poznajesz kobiete, okazuję się, że jest krystalicznie czysta, no poprostu diament, cudowna dziewczyna. Niestety im dłużej z nią przebywasz okazuję się, że jednak nie jest dziewicą, a jeśli nią nie była to okazuję się, że nie miała tylko jednego partnera ale co najmniej dziesięć razy tyle. Przy okazji przypadkowo dowiadujesz się o jej przeszłości innych brudnych spraw, no i czar pryska.
Punkt 4 – kobieta mówi, że tylko dżentelmen ma u niej szanse. Chyba większość kobiet myśli, że dżentelmen to taki gość w garniturku, z super autem, wypchanym portfelem i dobrą pracą, no tylko tak mogę pojąc tą kobiecą logikę. Jak wytłumaczyć to, że jak facet jest miły, kochany, zaradny, dobry to kobieta się nudzi przy nim i nie chcę z nim być, albo go zdradza, a burak który krzyknie, będzie pomiatał a nawet czasami jebnie taką laskę liścia będzie przyciągał przedstawicielki płci pięknej?

Tych punktów mogłoby być więcej, ale na razie nie będę się dobijał. Wierze, że gdzieś na krańcu świata czeka ta jedyna, może na polu bawełny pracuje, albo sadzi ryż, albo banany zrywa. W każdym razie drodzy chujowicze nie poddawajcie się w szukaniu tej jedynej, gdzieś ona jest, niestety w naszym kraju jej nie znalazłem

116
130
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Kobiety"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Farmazony jak większość polaczkowatych chujków! Najwyraźniej ciągnie swój do swego, ja jakoś jestem atrakcyjną, mającą swe wartości 20l.dziewicą i znalazłam chłopaka który jest miły, kochany, mamy wspólne zainteresowania itd., choć ma na razie rozlatujące się auto to kochamy się i jeszcze wyjdziemy na swoje a on 24l i też hm prawiczkiem…coś pięknego! Nigdy nie uogólniałam mężczyzn choć długo czekałam na porządnego, a ty pierdol dalej jakie to kobiety WSZYSTKIE złe co typowe dla wiecznie narzekających obywatelów tego chorego państwa.

    0

    3
    Odpowiedz
  3. bądźcie tacy jak ten ostatni typ jaki wymieniłeś a wszystkie panny Wasze. Panny nie lubią „Ryśków z Klanu”.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Poszukaj dobrze. Jeszcze można znaleźć fajne dziewczyny/kobiety.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ja wierze że są jeszcze kobiety dla których mamona to nie wszystko.Sam jestem w trakcie poszukiwań.PS.niezamożny;p

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ty, dama z pod 1-ki, a znasz obywatelÓW innych zdrowych państw? Kurwa, co za styl…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. mój narzeczony jeździ trabantem, nie zarabia kokosów, jest fantastycznym rozmówcą i nie zamieniłabym go na nikogo innego. a wiesz, że swój do swego ciągnie – może warto zastanowić się nad sobą.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Do 1. Ty p… wiesz ilu normalnych, fajnych chłopaków chodzi po ulicy? Wszystko by dla was zrobili, żeby tylko mieć kogoś kto ich chce ale nie, wy wolicie dresika albo kolesia z furą i grubym portfelem – to jest prawda! Więc nie kłam bo i tak nikt nie uwierzy.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Traktuj je jak szmaty a same się zlecą NIESTETY TAK PRAWDA

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Do 1 – kobieto po pierwsze nie uogólniam, naucz się czytać ze zrozumieniem, bo wyraźnie napisałem, że opisze typowe zachowania kobiet które DO TEJ PORY SPOTKAŁEM W ŻYCIU. Nie napisałem, że wszystkie kobiety w tym kraju takie są. Swoją drogą, już przypominasz następny model kobiety, czyli nie zrozumię to co kto mówi/piszę a już drze ryja. Po drugie nie nazywaj rodaków polaczkami, bo to jest oznaka pogardy, chamstwa, prostactwa z twojej strony. Po trzecie czemu tak bardzo oburzyłaś się moim wpisem, jeśli naprawdę jesteś szczerą, inteligentną, kochaną, troskliwą kobietą (czyli nie zaliczasz się do żadnych z tych typów kobiet)to czemu mój wpis tak cię dotknął? czyżbyś miała coś na sumieniu jednak? Tak na marginesie naucz się trochę kultury, bo kobiecie nie wypada przeklinać. Swoją drogą szczerze watpie w twoją cudowność i twoje cudowne życie…. AUTOR

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Koleś ma rację. Nie ma kobiety, która nie leci na kasę. Jeśli jakaś laska mówi, że nie leci to znaczy, że kłamie. Więc nie dość, że materialistka to jeszcze zakłamana. Popieram autora tego postu. Dobrze gada.
    PS: Tak, nigdy nie miałem dziewczyny a zamożny też nie jestem…

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Do 6 – no wybacz, ale ja nie szukam bogatej laski, z super autem i wypchanym portfelem, nie chcę być na czyimś utrzymaniu. Nie jestem zakłamany, szczerość to u mnie podstawa. Damy tez nie szukam. Chcę normalnej dziewczyny która będzie mnie kochać za to kim jestem, a nie co posiadam. Chcę kobiety inteligentnej, troskliwej, zaradnej, szczerej i wiernej. Więc twoja aluzja, że swój ciągnie do swojego nie ma tu miejsca bytu. AUTOR

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Pieprzycie bzdury. Po raz kolejny jako kobieta czuję się źle bo co nie przeczytam to faceci pieprzą jakie to kobiety złe, niedobre, materialistki pustaki… Wy sami święci nie jesteście, więc niech każdy patrzy siebie a będzie dobrze, samemu autorowi współczuję i życzę szczęścia w poszukiwaniu tej jedynej bo fajnych kobiet jest wiele tylko trzeba dobrze szukać!

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Szukajcie a znajdziecie tylko według mnie to w guw…. duzo nie znajdziecie tylko samą hipokryzje sam to przerabiałem w swoim 8letnim związku,mówiła ze nie zdradzi ze nie opuści ze nie jest taka jak tamta czy tamta a co się okazało była od nich gorsza,wiec w pełni popieram autora kobiety są jakie są i tego sie raczej nie wyplewi z nich ,lepiej byc samemu i mięć pieniążki tylko na własne przyjemności

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Jestem inna niż wszystkie, mówią wszystkie. I ja się z tym zjawiskiem zetknąłem i miałem do czynienia z nim przez tak długi czas, że obecnie jestem złośliwym, nieco zgorzkniałym cynikiem.

      Bywają sytuacje, kiedy cieszę się, że jestem samotny. Problem sprowadza się niestety do tego, że „obsługi” związku można się nauczyć wyłącznie w praktyce, metodą prób i błędów. Największe szanse na szczęśliwe relacje mają ludzie z pewnym bagażem doświadczeń. Żadna teoretyczna wiedza nie przygotuje cię na to, co może cię spotkać w życiu.

      Niejeden raz kobieta, która mnie wcześniej odrzuciła, po pewnym czasie próbowała do mnie wrócić, ale wszystko z miejsca ucinalem (nie uznaję „drugich szans”- z jedną osobą można próbować tylko raz i tego się trzymam, co też zawsze mówię kobietom na początku).

      0

      0
      Odpowiedz
  15. @1. Współczuje ci. Mieć 20 lat i nie zaznać czegoś najpiękniejszego w życiu… Tak trzymaj – podobno w tym roku ma być koniec świata, więc warto skończyć jako 20-to letnia atrakcyjna dziewica.
    Wracając do tematu, to ja wiem, gdzie są te porządne kobiety! To najczęściej te, co już zasuwają z bachorami. To one, zostawione same sobie, odrzucone, są niemal ideałem. A gdzie były wcześniej? NIE ISTNIAŁY! Dopiero ich życiowa chujnia sprawiła, że z wybrednych i nieczółych dupodajek, tworzą się kobiety, które pragną tylko miłości, czułości i opieki, i same pięknie odwdzięczają tym samym. Znam osobiście sporo takich przypadków….

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Koniec tego seksizmu. Kobieta lubi dobrze sytuowanych mężczyzn tak jak facet atrakcyjne seksualnie kobiety.
    Żadna kobieta nie będzie uganiała się za facetem który nie potrafi zdobyć jedzenia dla siebie i wyżywić potomstwo , tak jak facet nie ogląda się za kobietami chorymi , zniekształconymi które urodzą mu złe potomstwo.

    0

    1
    Odpowiedz
  17. Skoro jest tak jak piszesz to dziwne że jestem z facetem który nie narzeka na nadmiar kasy. Stara, zgnita fura, zero oszczędności, trochę długów, brak własnego kąta. A może jestem z nim dlatego ze ma coś innego do zaoferowania – SIEBIE. Oczywiście, kasa jest ważna, ale nie – NAJWAŻNIEJSZA (przynajmniej dla mnie)

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Do @1: „Jeszcze wyjdziemy na swoje” – wyszło szydło z worka. A jak nie wyjdziecie i przyjdzie Wam być przeciętną niebogatą rodzinką z blokowiska? Wtedy wyrośniesz z „dziecinady”?

    0

    0
    Odpowiedz
  19. A co Ty Ku….a myślałeś ? A TY co , erotoman-gawędziarz jesteś ? Tymi wszystkimi terenówami to cnoty z IQ 140 i doktoratami, jeżdżą. Popatrz na ulice. KURWA !!! POBUDKA !!!

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Witaj w realnym świecie. Każda kobieta jest materialistką, każda lubi dostawać prezenty i każda lubi pieniądze. Poza tym nigdy, podkreślam NIGDY nie ufaj kobietom, bo – tu kolejna niespodzianka – one kłamią. A najlepiej to w ogóle nie ufaj nikomu, a najlepiej na tym wyjdziesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. 1. Jestem materialistką! 2. Jestem hipokrytką! 3. Kłamię bo lubię! 4. Tylko ktoś zajebisty ma szanse. A jaki z tego morał? Taki, że większość facetów laskę idealizuje, a potem jej wmawia, że na początku była inna. No gówno prawda. Tak samo wolę płakać w ferrari jak i wcześniej.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. macie chyba pecha do kobiet, spotykacie same niewłaściwe. Rozejrzyjcie się trochę lepiej. Na pewno znajdziecie te, dla których kasa nie jest najważniejsza, które mówią prawdę i nie zdradzają. Sama znam wiele takich kobiet.Dla mnie też znaczenia ile kto ma kasy, tylko jaki ma charakter, światopogląd, zainteresowania itp. Choć pewnie w to i tak nie uwierzycie, bo macie już wyrobione zdanie o kobietach. Najlepsze chyba co możecie zrobić to przestać uogólniać. Naprawdę wierzycie, że 50% populacji jest taka sama, kieruje się tymi samymi motywami, zdradza, kłamie, jest materialistyczna? KAŻDY JEST INNY!

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Ad 20. Popłakałem się, w Ferrari.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Nieważne,ile będziesz zarabiał i czym jeździł,wszystkie kobiety to zakłamane kurwy.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Stary, jesteś tak zwanym nice guy’em a ci niestety jak mówi amerykańskie przysłowie „są na mecie ostatni”. Poczytaj, zmień się jeśli potrafisz, i będziesz szczęśliwym mężczyzną. 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Po ch…a mam się pchać do wyścigu. Po prostu zszedłem z bieżni i bawię się, patrząc na innych, którzy potykają się w tym „wyścigu”.
      Nie jestem nice guy’em, tylko, że się tak wyrażę, obserwatorem.

      Na szczęście dla mnie umiem jeszcze ukrywać swój cynizm, choć nie kryję go przed facetami

      0

      0
      Odpowiedz