Zarobki

Nie będzie to kolejny wpis o tym, jak to w Polsce jest chujowo, to wiedzą wszyscy, za wyjątkiem rządu. Wszak im jest dobrze.
Będzie to historia o tym, jak przyjęto nowego pracownika do firmy. Pomimo tego, że nie ma ani wykształcenia, ani doświadczenia, klienci na niego narzekają, zrzuca na innych swoją robotę to i tak na start dostał lepszą stawkę niż ja! A pracuję tam prawie dwa lata, niedawno dostałem podwyżkę! Jestem odpowiedzialny za całokształt, jeżeli on coś spierdoli to wszyscy mają pretensje do mnie i to ja tracę tą śmieszną premię (100zł). Gdy on kończy zmianę to olewa wszystko i idzie do domu. Nie odbiera telefonów, ma wyjebane! To ja zabieram robotę do domu! To ja jestem pod telefonem cały dzień!
I co? Nadal zarabiam mniej od świeżaka! Paranoja… Facet, który pracował tu przede mną miał na dzień dobry stawkę większą o 30% niż ja po podwyżce. Po prawie dwóch latach uczciwej, sumiennej i ciężkiej pracy, z której firma ma korzyści i z której wszyscy są zadowoleni!
Chujnia i śrut!
Pozdrawiam Drodzy Chujowicze!

15
47
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Zarobki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Heh…i to jest właśnie powód dla którego polazłem na swoje już jakiś czas temu.Po prostu nie toleruję kumoterstwa,a gość z pewnością znalazł się tam po znajomości.No chyba że jest druga możliwość.Jak pracowałem jeszcze w biurze,to mieliśmy taką koleżankę,tępą studentkę,która siedziała tam 3 lata na pensji około 1500zł.Nigdy żadnej podwyżki,śmieszne premie.Ale jak tylko z nią porozmawiałem to się przekonałem dlaczego-bo zapierdalała,a nie walczyła nic o swoje,dała po sobie jeździć jak po łysej kobyle.I może u ciebie jest to samo?Jak się sam nie będziesz szanował,to inni też tego nie zrobią.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ano taka to jest sprawiedliwość. Jeśli nie masz w zanadrzu lepszej pracy to nie stawiaj szefowi ultimatum. Dla niego jesteś tylko parobkiem (nawet jeśli masz doktorat). Samo życie, ja już się przyzwyczaiłem i przerstałem się denerwować, że jakiś leniwy (a czasem i debilowaty) pociotek zarabia więcej ode mnie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Przyłączam się do 2. W zasadzie to masz 3 wyjścia, jeśli Cię dymają to musisz sprawić aby zaprzestali, jeśli Cię nie dymają ale uważasz, że Twoja pensja powinna być wyższa, idź i porozmawiaj o tym z szefem. Wyjście nr.3 zmień pracę.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. @1 płaca minimalna tylko potęguje bezrobocie, kto tego nie rozumie jest ignorantem ekonomicznym i ogólnie umysłowym.

    0

    1
    Odpowiedz

Magistry i inżyniery na kasach

Wkurwia mnie to, że w Polsce nie ma pracy po studiach. Wszystko przez ministerstwo, które kilka lat temu, chcąc oderwać się od socjalizmu, zlikwidowano większość zawodówek. Teraz wszyscy chodzą do liceów, a potem na studia. Nieważne jakie, ważne, żeby mieć magistra. A wystarczy pojechać do Niemiec czy Holandii, gdzie w szkołach zawodowych uczy się ok. 30% uczniów. Mało tego, polscy uczniowie dostają tam mieszkanie i normalną pensję. A u nas ? kasjerki po polonistyce, wykładacze towarów po chemii.

18
67
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Magistry i inżyniery na kasach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A mnie wkurza takie narzekanie. Ja nie studiowałem, mam 2 zawody, a i tak wykonuję inny, ale nie narzekam, bo sam tak wybrałem. Mam to co mam na własne życzenie i jestem zadowolony. Studenci to też nie dzieci, to dorośli, myślący ludzie. Lepiej wykształceni ode mnie, to powinni być bardziej ogarnięci. Chyba wiedzą na co się decydują i muszą liczyć się z konsekwencjami swoich życiowych wyborów. Jeśli wiedzą, że w zawodzie, który chcieliby wykonywać nie znajdą pracy, to pakują się w kłopoty na własne życzenie. Czy nie można wybrać sobie innego kierunku albo w ogóle odpuścić studia, bo jak się okazuje – nie zawsze są potrzebne, a polonistyką czy chemią zajmować się hobbystycznie? Ja mam zainteresowania całkowicie rozbieżne z wykonywaną pracą, ale nie marudzę, że mi nikt nie płaci za to co lubię robić po godzinach (a jeszcze do tego dokładam), tylko za to co muszę robić na etacie. Do pracy trzeba iść, zrobić swoje, wziąć pieniądze. I trzeba mieć pozytywne nastawienie. Panie na kasach czy w butikach siedzą z grymasem, przenosząc swoje humory na klientów, jakby zostały tam zesłane za karę. A człowiek to przecież istota obdarzona rozumem i wolną wolą. Nie ma pracy w Polsce? Oczywiście, że jest, bo Polska to nie tylko region, w którym żyjesz. Jak ktoś jest w czymś dobry, to sobie poradzi. Nie można tylko siedzieć na dupie i narzekać. Czasem trzeba podjąć ryzyko, przekwalifikować się, poszerzyć horyzonty, zmienić miejsce zamieszkania. Zrobić cokolwiek, wykazać się jakąkolwiek inicjatywą, a nie marnować życie na narzekanie, oczekując manny z nieba, która przecież nigdy nie spadnie. Mam 25 lat, żyję w tym samym kraju, nikt mi nic nie dał, na wszystko sam zapracowałem, miałem taki sam start jak każdy – od zera, takie same szanse i żadnych znajomości. Jeśli ja sobie poradziłem i nie skończyłem na kasie w markecie, to inni też mogą sobie poradzić. Chcieć to móc.

    0

    2
    Odpowiedz
  3. Jak dla mnie-bardzo dobrze że tak jest.Wkurwiają mnie te debile idące na studia jak jeden mąż,bez żadnego przemyślenia.Potem wychodzi taki jeden z drugim magister z wydziału „gier i zabaw”,chuj umie,ale pensję to minimum 3tysiące na start.W ogóle te pseudo-uczelnię powinno się w 90% w piździec zlikwidować bo kiedyś bycie studentem albo tytuł magistra to było coś,za tym tytułem szedł wartościowy człowiek,a teraz ten mgr to chłam dostępny prawie dla każdego.
    Inna sprawa,że za to co zrobili z zawodówkami,to powinni iść pod ścianę.
    Ps-Ja nie mam studiów i nie zamierzam mieć(nooo chyba że wrócą do poziomu sprzed wojny albo chociaż do tego sprzed 1989)a mimo to radzę sobie całkiem przyzwoicie.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. To po chuj się pchają na studia? Jak pierdolone lemingi, jeden za drugim. Wszyscy wiedzą, że studia są przereklamowane, że to strata czasu i pieniędzy, ale mimo to twardo studiują. A potem dopada szara polska rzeczywistość – praca za 1200 zł. PS – tekst z budowy „Te, magister, łopatę trzyma się inaczej”

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Dodałabym jeszcze, że jak człowiek młody, to nie myśli o przyszłości. Nie próbuje przewidywać konsekwencji swoich wyborów, bo jakoś się przecież ułoży. I tak mamy całe stado pań po chemii, które nie pomyślały, że laboratoria pań nie chcą zatrudniać. Pojawia się frustracja i obarczanie winą całego świata, a pracy nie ma. Smutne, bo ktoś powinien był tym paniom uświadomić to, kiedy były w liceum. Pozdrawiam serdecznie, Chujowiczka Anna.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Co się głupio śmiejesz?? Samo się sprzedawać nie będzie, w tesco też ktoś musi pracować!!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Taaaa. Hehe ciekawe co będe robił z magistrem sztuki. Układał produkty w sklepie tak, żeby dobrze się prezentowały chyba… 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Od autora komentarza nr2-cieszę się,że słyszę podobne głosy do swojego.Ludzie w końcu zaczynają myśleć,i przestają iść ślepo za tłumem,no przynajmniej niektórzy.
    PIERDOL STUDIA-ZACZNIJ MYŚLEĆ.
    PS-Piękne porównanie do lemingów:)

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Mam wrażenie, że komentarz 2 i 7 pisała ta sama osoba. WCISKAJ SPACJE PO KROPKACH I PRZECINKACH!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Nie przesadzaj… Sam studiuję chemię na UAM w Poznaniu i rozumiem, że można być bezrobotnym po polonistyce, filozofii i politologii bo na te kierunki idą ludzie którzy nie dostali się na lepsze kierunki studiów ale akurat chemia to kierunek ścisły i raczej nie powinno być problemów z pracą po jego ukończeniu

    0

    0
    Odpowiedz
  11. powiem krótko,
    spójrz na statystyki to raz
    a dwa to kierunki ścisłe są teraz najbardziej potrzebne, po prostu inżynierzy,ludzie po politechnice mają prace. kasjerki po polonistyce ? mnie to nie dziwi 🙂 jak wybraly gowno 🙂
    jak spotkasz kolesia przykladowo po mechatronice na kasie to wtedy napisz, że w Polsce jest chujowo 😉 wtedy nawet ci zaklaszcze i powiem, że jestes moim mistrzem ;]

    0

    0

    Odpowiedz
  12. Nie ma co się dziwić… Jeszcze 20 lat temu na studia wybierało się góra 10% danego rocznika i to była ELITA, natomiast pozostali szli do techników i zawodówek, tam gdzie ich miejsce. Teraz wszyscy walą na studia bez względu na to czy mają dostatecznie wysoki iloraz IQ do ich podjęcia, czy też nie.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Nic dziwnego, że nie mogą znaleźć pracy po studiach – kto ma wtyki ten ma prąd

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Witam chujowiczów. Ja jestem mgr. inż po Politechnice Warszawskiej a przyszło mi jeździć widlakiem, rozładowywać tiry, sortować paczki i nosić sedesy. Na szczęście za granicą, więc da się z tego żyć. W polskim dziadowie pracy za godne pieniądze nie było 🙁

    0

    0
    Odpowiedz

Święta. Miłujmy się.

Ta. Czas miłości, pojednania. Srania. Już od rana obudziła mnie awantura. Mojemu tacie coś konkretnie odjebało o pierdołę na maxa. Wczoraj się zadeklarował, że pójdzie do kościoła z koszykiem, a dzisiaj obudziły mnie krzyki, że nie pójdzie, że ja i mój brat to mamy na wszystko wyjebane i wszystko w dupie! Nie wiem, o co chodzi. Zwyzywał mnie ostro i pojechał nie wiadomo gdzie, jak jakiś obrażony nastolatek. Wpadł w taką furię, że go nie poznałam. I teraz w domu chujnia na maxa, nikt się do siebie nie odzywa przez jego absurdalną akcję. Mama płacze, brat zamknął się w pokoju, a ja pieprzona Matka Teresa próbuję załagodzić sytuację. Święta…

21
58
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Święta. Miłujmy się."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Taa… z rodziną dobrze się wychodzi tylko na zdjęciach. Ile to my już mieliśmy zjebanych świąt, dni wolnych itp. zjebanych bo mój ojciec zaczął się zachowywać jak rozwydrzony nastolatek po przejściach z chorobą touretta. Nic na to kurczę nie poradzisz, współczuje i trzymaj się.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. i chuj ;| też tak mam ;/ tylko , że z rodzeństwa to ja zawsze najbardziej obrywam , widocznie temu, że jestem najmłodsza ;/ . chujnia i śrut . !

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Skąd ja to znam… Jedynie co lubię w świętach Wielkanocnych czy w Boże Narodzenie, że mam wolne od szkoły, bo tradycyjnie gdy pełno ludzi zaczynają się kłótnie. Chujnia na maksa. Dziś oczywiście też była awantura. Samochód nie zadziałał, a moja matka chciała jechać do swojej matki i wina była ojca, że specjalnie to zrobił, by tam nie jechać…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. No właśnie. Tak to jest, bo u mnie na chacie w święta mama jest zabiegana, gorąco jest i w ogóle goście. Ale słyszałam, że koniec jest najważniejszy – mam nadzieję, że nawet najlepsze małżeństwo po kłótni może się pogodzić, bo moi rodzice właśnie siedzą z gośćmi w pokoju i jest cudowna atmosfera.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. dobrze wiedzieć, że nie tylko ja tak mam

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Chuj ze świętami.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Święta = dzień jak co dzień, ale można się srogo nażreć 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  9. nie mów tak na Matkę Teresę!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. typowe polskie piekiełko w tzw. „katolickim” domu…fasadowa rodzinka, w niedziele do kościoła a w domu taka chujnia. mam tak samo jak Ty, powiem tyle: Kościół to syf, Bóg nie ma z nim nic wspólnego, ja próbuję go odnaleźć bez tej niedzielnej szopki w której w jednym kościele siedzą podpierdalacze, kurwy i złodzieje.Pierdolę, ludzi którzy myślą, że jak raz w tygodniu w garniturze postoją podpierając jaja, mogą walić gaz, jeździć po pijaku, dawać łapówki i brać łapówki i co najlepsze, osądzać „tych nieprawych” co do kościoła nie chodzą. Czytuję chujnie regularnie, jeszcze żadnej nie opublikowałem, bo często się zdarza, że czyjaś chujnia jest jak kropla wody podobna do mojej, tak jest i tym razem. Pozdro 600

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Najaktywniejsza chujowiczka jak widzę nawet w święta nie próżnuje i gdyba co by tu jeszcze nazmyślać. Słownictwo masz super. etka należy ci się pomnik za twoją dzielną walkę z chorobą psychiczną (mitomanią).

    0

    0
    Odpowiedz
  12. święta już nie mają prawie swojej siły, teraz to komercja i w 90% przypadkach mus gotowania i pójścia pokazać się w kościele oraz tolerowania rodziny lub jej części, którą na co dzień mamy w dupie.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ad. 9, przepraszam, ale nie mów za wiele o innych i o Bogu, lecz za siebie.

    Jeśli chodzi o mnie to przed chwilą sie popłakałam, bo właśnie była awantura, a teraz ojciec pijany śpi.

    0

    1
    Odpowiedz
  14. A ja te święta,tak samo jak i bożonarodzeniowe pierdolę i leje na nie ciepłym moczem.W piątek wieczór kupiłem sobie bilet trzydniowy na Koleje Mazowieckie i sobotę oraz niedzielę spędziłem kolejowo.Popijając piwka,gawędząc z napotkanymi ludźmi i sympatycznymi drużynami.(pozdrawiam ekipę z czeremszyńskiego i tłuszczowego szynobusu:),zwiedziłem „szopę”w Czeremsze-żyć nie umierać.Zero stresu.Dziś tylko się podzieliłem tym symbolicznym jajcem.A w domu zostałem tylko dlatego że musiałem te wojaże w końcu odespać:)
    A magii świąt nie ma już od dobrych kilku lat,i nie oszukujmy się-już jej nie będzie.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. mam to samo. w pizdu z takimi świętami.

    0

    0
    Odpowiedz

Matkowanie pieprzonej zdziry

Witam Chujowicze! Moja chujnia ciągnie się już trzy lata. Mianowicie od momentu rozpoczęcia nauki w Liceum do mojej klasy przydzielili pewną wielkomiejską pannę, której nawiasem mówiąc słoma z butów wystaje, która uwielbia matkować i pouczać wszystkich dookoła. Od początku zachowywała się tak jakby musiała wyciągnąć kijek z tyłka żeby umieć się bawić. Przy każdym dowcipie, pomyśle na życie, zwalnianiu się z lekcji itp. miałem obrabianą przez nią dupę. Ostatnio miała czelność powiedzieć mi prosto w oczy, że jestem psychiczny. No kurwa mać! Już dawno nauczyłem się, żeby jej unikać. Nic co robię nie dotyczy jej w jakikolwiek sposó i w niczym jej de facto nie przeszkadza ale ona ciągle ma problem. Odpierdol się!!! Za niecałe dwa tygodnie matura i mam nadzieje, że już nigdy jej nie zobaczę. Ostatnio w trakcie klasowej rozmowy o wybrykach Kaczyńskiego pod Pałacem Prezydenckim przyznała, że jest zwolenniczką jego i „Krzyża” co pokazuje jak mocno ma zjebaną psychę. Współczuje ludziom którzy będą mieli nieprzyjemność spotkania jej w przyszłości. Na krótki czas przed studniówką zrzucił ją chłopak, osobiście wręczyłbym mu nagrodę Nobla za to, że wytrzymał jakiś czas z tą wariatką i, że potraktował ją tak jak na to zasłużył – jak szmatę!

27
62
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Matkowanie pieprzonej zdziry"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ciekawe czy mocno się poobikała jak ją „zrzucił” 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  3. powiem ci braciszku tak, jestem w pierwszej technikum, i też mam taką zjebkę w klasie, tylko pomnożoną razy dwa xD i niestety, ja do matury mam jeszcze trzy lata 😛 ale dajemy radę

    0

    0
    Odpowiedz
  4. No i co to jest? Problem? ha ha ha

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Krzyż mnie rozwalił.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Im bardziej przeżywasz tym bardziej pokazujesz że cię to dotyka. Pierdol zdzirę! Cały czas dawałeś jej tylko satysfakcję zamiast traktować jak powietrze!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Mam podobną koleżankę, tyle, że jestem w 3 gim. Więc tam wiesz .. Też broni krzyża, a Kaczyński to jej ideał. Raz ”dała” mi wykład jaki Prezydent był ”święty”. Na dodatek, uczy się dobrze, ale co z tego, że nie posiada żadnych przyjaciół? No cóż, mam nadzieję, że nie pójdzie ze mną do LICEUM. I oczywiście, jako to typowy kujon, nawet na głupie wagary nie chce iść, bo się boi. No cóż, może to z jednej strony dobrze… Ale mogłaby trochę wyluzować. Do jej rozrywek, można zaliczyć wychodzenie z królikiem do ogrodu. Aż mnie kurwica bierze. Dobra, skończyłam. + żal mi takich ludzi. :ooo

    0

    0
    Odpowiedz
  8. @6 Gardzisz dziewczyną bo się dobrze uczy, ma zajmuje się zwierzątkiem i ma poglądy odmienny od reszty ( może i mylne, ale to jej sprawa). „Przyjaźnie” gimnazjalne są chuja warte ( tak z mojego doświadczenia), a sama gimbaza to z reguły środowisko patologiczne. Także nie dziwię się, że woli towarzystwo swojego królika i dążenie do czegoś ( nauka).

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Co ma Kaczyński do zaistniałej chujni?

    0

    1
    Odpowiedz
  10. takich ludzi jest wiele na tym świecie

    0

    0
    Odpowiedz
  11. @ 7 a to chujasek a nie prawda – przyjaźń z gimnazjum u mnie trwa od 1 klasy do teraz, a jestem już na 3roku studiów i pracuje 😉 9latek i trzymiemy się dalej razem 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  12. kto się czubi ten się lubi. leci na Ciebie.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Jak dla mnie to jesteś gnojem który myśli że jest najmądrzejszy. Co z tym wszystkim wspólnego ma Kaczyński? Człowieku, nie szanujesz ludzi, zrozum że każdy może mieć tu poglądy takie jak chce. Większość jedzie Kaczyńskiemu ale do chuja, ktoś w końcu wybrał jego brata na tego prezydenta parę lat temu więc dajcie mu chociaż po śmierci spokój bo to jest po prostu podłe a jakbyście byli na jego miejscu też chcieli byście żeby ktoś beknął za śmierć waszego brata. A po tym, że powiedziała Ci w twarz że jesteś psychiczny nie powinno raczej udowadniać że obrabiała ci dupę, miała coś do Ciebie więc ci powiedziała prosto z mostu. No nic, chyba się nie polubicie, ale powiedz co takiego strasznego Ci z kolei zrobiła? Jak cię wkurwia to ją olej i tyle. Wkurwiają mnie takie „problemy, nie problemy” na chujni.

    0

    1
    Odpowiedz

Studencka i biznesowa chujnia

Dlaczego w tym kraju wszystko stoi do góry nogami ? Kończy sobie studencina szkołę wyższą i idzie zatrudnić się w firmie żeby zarobić 3000 zł miesięcznie na swoje utrzymanie. I w tym miejscu zaczyna się chujnia. Pracodawca sprawdza czy student UMIE ROZWIĄZAĆ KONKRETNE PROBLEMY za które może mu płacić 3000zł miesięcznie. Świerzo upieczony mgr ich nie umie rozwiązać bo nie ma wiedzy praktycznej, ale chce zarabiać 3000zł „bo się uczył 5 lat”. Ale co obchodzi pracodawcę ile lat się uczył student i czego ? Firma zarabia na sprzedawaniu swoich produktów których mgr nie potrafi zaprojektować, więc nie należą mu się pieniądze. Kto odpowiada za niezadowolonego pana mgr i pracodawcę? Nasi kochani politycy Z Ministerstwa Szkolnictwa Wyższego. Przecież można się zapytać pracodawców z jakimi umiejętnościami potrzebują lic, inż, mgr i ułożyć odpowiedni program nauki na studiach ? Chujnia i śrut.

28
60
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Studencka i biznesowa chujnia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Też dostrzegam ten problem. Szkoła powinna uczyć, pomagać zdobywać konkretne umiejętności służące do rozwiązania konkretnych problemów w pracy. Komu potrzebna jest sucha wiedza, której nie można albo nie potrafi się zastosować albo już zdążyła się zdezaktualizować? Ona się nie przyda ani pracownikowi ani pracodawcy. Edukacja leży w tym kraju.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Świerzo? Twój poziom ortografii jest świeżo po 1 klasie podstawówki.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. „świerzy” mgr – no rzeczywiście edukacja kuleje.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. No a mnie wkurwiają takie studenciny,co to 5 lat studiów teoretycznych,zero praktyki,chuj tak naprawdę potrafi ale kasę to by chciał.Ja studiów nie mam i mieć nie zamierzam,zarabiam te trójkę z hakiem i nie narzekam…tylko wiesz, ja coś potrafię.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Zapraszam do poczytania o UPR, WIP, albo JKM.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Kolejna rozżalona studencina co 5 lat wbijała we własny rozwój, bo przecież papier będzie myśleć za mnie. Jak papier nic nie daje to ministerstwo złe, może ministerstwo od zapierdalania za Ciebie jeszcze powinno powstać. Zapierdalać trzeba, szanować pracę, chcieć się w niej doskonalić, być dobrym i kompetentnym najlepiej robiąc na własny rachunek i brać odpowiedzialność za to co się robi, a nie robić papiery bez pokrycia.

    0

    0
    Odpowiedz

Jebany wypadek

Witam wszystkich chujowiczów. Na początek powiem że pisze tą chujnię drugi raz bo jebana nowa opera się co chwile zawiesza, no i akurat musiała się zawiesić pod koniec pisania moich wywodów. Już dawno miałem tu napisac odnośnie mojej samotności i beznadziejnego życia, ale to bułka z masłem w porównaniu do tego co się stało wczoraj. Jechałem sobie na rowerze, jak to często robie, bo lubie sobie pojeździć, no i stało się to czego najbardziej się obawiałem – wyjebałem. I nie żeby się poobijac czy złamać rękę. Wyjebałem na ryj i złamałem dwa zęby. Chujnia moja nie mała, osiągnęła wysoki poziom. Teraz siedzę cały poobijany, ze spuchniętym , poobijanym ryjem , nawet nie wiem czy by mnie ktoś poznał, ledwo co widzę na oczy, ręce poobijane. Przecierpiałbym wiele gdyby nie te jebane zęby. Tak bardzo się zawsze tego bałem, no i stało się. Teraz muszę podgoić rany i chodzić po dentystach robić te zęby. Wielki ból fizyczny i psychiczny już przecierpie ale kasy pójdzie pewnie w chuj, już współczuje moim rodzicom ( postanowiłem że w przyszłości kiedy będę zarabiał , oddam całą kasę rodzicom jeśli chodzi o te większe wydatki na mnie ). Z racji opuchnietego ryja i braku zębów nie mogę prawie nic jeśc, napić się też nie mogę bo jestem na antybiotykach. No i stało się to akurat na święta, które już czuje że zjebałem sobie i mojej rodzinie. Ogólnie nieciekawie, nawet się wyżalić nikomu nie mam. A i proszę was bardzo, ja rozumiem że dla każdego własna chujnia może sie wydawac najwazniejsza, ale nie piszcie tu takich pierdół jak zjebany komputer, wkurza mnie wszystko dookoła bez ważnego powodu, czy leję do umywalki, bo widać nigdy poważnej chujni nie mieliście. Pozdrawiam wszystkich chujowiczów. Stały chujowicz.

16
59
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Jebany wypadek"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. to jak żeś ty jechał że wybiłeś se zęby? to chyba ze schodów zjeżdżałeś, albo skakałeś na rowerze z dachu…chyba nie na prostej drodze? a może przez las jechałeś i nie zauważyłeś drzewa?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Współczuję Ci człowieku naprawdę, masz dwucyfrowy poziom chujni!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. O zjebanym komputerze nikt ci nie napisze bo przecież jak, skoro ma zjebany? 🙂
    A tak na poważnie nie przejmuj się tym, że rodzice wydadzą na ciebie trochę kasy bo twoje zdrowie jest dla nich najważniejsze. Tak jak dla każdego normalnego kochającego rodzica a ciebie chyba kochają, prawda? Jedyne co musisz przeboleć to zjebany ryj i wybite zęby za co ci szczerze i z całego serca współczuje.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. ja z kolei się tego nie obawiałem i właśnie przez to kozacząc złamałem kiedyś przedni ząb o kierownicę:)przy jedzeniu bolało, ale większej opuchlizny nie miałem – widać konkretnie się urządziłeś. współczuję. trzymaj się.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Kurwa współczuję Ci ziomek! Z zębami jest największa chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. O chuj, faktycznie to jest dopiero chujnia, ja bym się chyba zajebała jak bym powybijała sobie zęby. Wiesz, to jest jedna z niewielu chujni, po których przeczytaniu myślę sobie, że wcale nie mam tak źle. Mam nadzieję, że szybko się z tego wyliżesz i jakoś zgrabnie Ci te ząbki dostawią. Trzymaj się!

    0

    0
    Odpowiedz

Stres

Ostatnimi czasy strasznie się stresuję, bez względu na to czy spotkam koleżankę, czy mam jakąś rodzinną imprezę, czy mam coś ważnego do załatwienia. Mam tak obsraną dupę, że zaczyna mi się sucho w ryju robić, telepie się, gadam pierdoły, głos mi się łamie a potem czuje JEDEN WIELKI ZAJEBISTY wstyd. Może to dlatego, że nie lubię być w centrum uwagi? Może dlatego, że nie lubię sztucznie się uśmiechać, gdy ktoś powie coś „pseudo-zabawnego” tylko po to, żeby nie było mu przykro? Dopiero jak się wkurwię, to wszystko działa OK. Śrut.

47
75
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Stres"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. może masz fobię społeczną?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. No to jest nas teraz dwóch kochana/y.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Może spróbuj pomyśleć, że każdy dla kogo warto się ścierać zrozumie cię, bo czasem tez tak się czuje. Ja też się uśmiecham tylko jak to dla mnie jest śmieszne. Pamiętaj, że wiara w sukces ci pomoże przełamać lęk.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nie jesteś sam we wszechświecie ;(

    0

    0
    Odpowiedz
  6. nawet i trzech

    0

    0
    Odpowiedz

Młodzież

Cześć drodzy chujowicze. Mam już nooo, grubo ponad 20 lat i mam 16-letnią siostrę. Słucha rapu, nagrywa z jakimiś kolegami, beatboxuje, próbuje tańczyć hip-hop i jakieś tam inne związane z tym style. Kocha to, widać,że to kocha. Ubiera się bardzo luźno, bluzki XXXXL, spodnie z krokiem bardzo nisko. Chociaż ona się nie przejmuje komentarzami,że ma ’ nasrane w gaciach ’ to ja się przejmuje.. Polska ma zero tolerancji dla tego typu osób. Czy to,że nie ubiera się jak wszystkie robi z niej gorszą? Sama powiedziała mi,że nie ma zamiaru ubierać się tak całe życie, a na razie tym wyraża siebie. Cieszę się,że nie jest plastikiem.. Cieszę się,że czymś się interesuje. I już nawet nie chodzi mi o nią, bo metalowcy, rastamani, punkowcy, EMO.. oni wszyscy mają ten sam problem. Eh, jesteśmy 100 lat za murzynami, taka prawda.. Nawet mieć rude włosy w Polsce to coś złego..

28
68
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Młodzież"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. dobrze, że wspierasz siostrę, a ludzie i tak ZAWSZE będą gadać, chuj w nich wbijaj.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Zawsze mi się wydawało, że subkultury są dla ludzi bez własnego JA, dla ludzi, którzy są za słabi, żeby myśleć i żyć samodzielnie, dlatego łączą się w grupy i przyjmują z góry narzucony schemat, szablon – tak ma wyglądać, tym się interesować, takiej muzyki słuchać i tak spędzać czas. A to chyba ma niewiele wspólnego z wyrażaniem siebie. Tolerancja? Pewnie, czemu nie, mi takie osoby nie przeszkadzają zupełnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. ha! rudowłosy! beka z ciebie

    0

    0
    Odpowiedz
  5. spoko, wybrała najbardziej mainstreamową sub(?)kulturę. ja bym się raczej bał o przedwczesną ciążę z jakimś blokersem i współczuł, że słucha czegoś takiego. pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  6. ja jestem rockowcem/metalowcem.
    Ubieram normalne niebieskie jeansy z normalnym krokiem, nie obcisłe, luźne, ale nie XXXXXL i normalne T-shirty bez napisu Metallica czy Guns n’ Roses.
    Także nie wiem w czym problem.
    Mam dłuższe włosy to fakt, ale nei dla muzyki, a po prostu tak lepiej wyglądam i tak podoba sie mojej kobiecie. Fakt, ze czasem dresy czy jakieś inne cepy potrafią rzucić coś o długich włosach, ale mam na nich wyjebane, co mnie interesuje zdanie idioty bez perspektyw?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ja też sie tak ubieram i tak żyje. I powiem Ci jedno – z takich jak ja czy Twoja siostra śmieją się bo jesteśmy inni. Ale my śmiejemy się z nich bo wszyscy są tacy sami 🙂 pozdro 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ja lubię rude włosy, a w ogóle to wiele osób sobie farbuje na rudy i czerwony.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ja tam nie lubię tylko plastików. 100x lepsza „gangsta bicz”, niż jakaś tępa blachara. Nie wiem też, co ludzie mają do rudych- kobiety z takimi włosami mi się nieziemsko podobają.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. ej znam ten ból, przez 3 lata liceum byłam wyśmiewana, szykanowana, i wytykana palcami bo się ubierałam na czarno. z perspektywy czasu widzę, że ci ludzie chyba mieli zajebiste życie bez większych problemów, skoro głównym tematem ich rozmów były spodnie które dziś ubrałam.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Popieram jak najbardziej komentarz nr2

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ludzie w Polsce jak i gdzie indziej maja swoje własne 'najlepsze rozwiązania’, a nietolerancja wynika z małego doświadczenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Subkultury są dla debili bez wyrazu.Koniec-kropka.

    0

    0
    Odpowiedz

Wstrętny maminsynek

Piszę właśnie tutaj, bo już po prostu psychicznie nie wytrzymuję całej tej sytuacji. Jestem z mężem od 4 lat i już jak za niego wychodziłam to wiedziałam, że wprost wielbi swoją matkę, ale myślałam, że jak się wyprowadzimy daleko od jego rodzinnego domu to będzie spokój. Ale po ślubie, jego kochana mamusia zarządziła, że absolutnie, ale to absolutnie nie możemy nigdzie wyjechać, bo ona musi mieć synka przy sobie. Ja dostałam pracę w innym mieście i mówię mu, że nie mogę tracić czasu na dojazdy, dlatego musimy się przeprowadzić. No, ale oczywiście teściowa wygrała i ON postanowił, że nie będzie żadnej przeprowadzki. Przez te lata musiałam dojeżdżać prawie 2 godziny do pracy, podczas, gdy on miał ciepłą posadkę 10 minut drogi od naszego domu, no i w dodatku blisko mamusi. Rok temu urodziłam dziecko. Myślałam, że coś się zmieni, ale dalej nic. Każdy czas musi być poświęcony teściowej-jak jej się pralka zepsuje o 22.00 w nocy to jedzie, jak matka się nagle źle poczuje to jedzie, jak trzeba jej zakupy zrobić i tak w kółko, a gdzie w tym wszystkim jestem ja i nasze dziecko? Nawet nie ma czasu się z nim pobawić, a ze mną porozmawiać, bo jak nie praca to mamusia. Ja oczywiście musiałam zrezygnować z pracy…chujnia i to wielka. Zostawić go nie mogę, ze względu na to, że nie mam obecnie pracy, a nawet gdybym ją znalazła to ciężko mi będzie samej z dzieckiem. Po drugie mąż mi na pewno nie da rozwodu. Ale ja już tak nie chcę żyć, nie kocham go, to pewne, ale męczy mnie to, że nie mogę nic zmienić. Rodziców też nie mam, więc nie mam gdzie szukać wsparcia…

23
71
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Wstrętny maminsynek"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. widziały gały co brały. a głupie dziewczyny myślą, że po ślubie się wszystko zmieni. Z TAKICH RZECZY SIĘ NIE WYRASTA! ja bym się rozwiodła albo chociaż zagroziła rozwodem (tzn żeby dostał papiery do ręki), chociaż zapewne to i tak nic nie da.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Witam! Głowa do góry! Mąż wcale nie musi się zgodzić na rozwód. Oczywiście jak się zgodzi to jest łatwiej, ale jak się nie zgodzi, to też da radę się rozwieść. Rzuć frajera!

    1

    0
    Odpowiedz
  4. W życiu nie związałbym się z osobą, dla której rodzic byłby ważniejszy od związku.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Dla mnie jesteś głupią pindą. Powiedz dlaczego to on ma się godzić na twoje potrzeby? Postaw się w jego sytuacji, gdybyś to ty miała prace 10 min od domu a on musiałby 2 godziny tracić na dojazd. Na bank byś miała to w dupie. Bo on jest facetem więc to on ma się uginać… Jesteś materialistką w każdym calu to widać po twojej wypowiedzi więc wypierdalaj. To że jest na zawołanie matki to świadczy o tym że ona była na każde jego zawołanie jak był mały… spłaca dług natury więc to uszanuj

    1

    2
    Odpowiedz
  6. Ad.1 zgadzam się. Jak ktoś nie chce naprawdę czegoś zmienić to będzie popełniał te same błędy co jego rodzice, dlatego warto, żebyś nauczyła się na całe życie, że bierze się ślub z tym kogo się kocha.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. a z mamusią nigdy nie wygrasz to fakt:/…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Witam,
    jedno jest pewne-każdy swoją chujnię ma.ALE!!!Skoro Pani wie czego chce, a razej czego nie chce, to niech Pani bierze ten rozwód.Bedzie Pani bezrobotną matką samotnie wychowującą dziecko,ale szczesliwą.On nie musi sie zgadzac na rozwód.Dziecko nie bedzie cierpiec oglądając tą chuj…e, a praca wczesniej, czy pozniej sie znajdzie.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. nie martw sie 🙂 najlepiej sprobuj z nim porazomawiac, ale obmysl sobie ta rozmowe- musi byc stanowcza i okreslac to jak ty widzisz przyszlosc waszego zwiazku w zwiazku z tym jak dalej bedziecie w tym tkwic…. rozmowa jest najwaznijesza!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. No właśnie, faceci mają problem w tym, że tak naprawdę to ich własna matka byłaby najlepszą żoną. Tak więc trudno jest im się zdecydować kogo bardziej kochają, czy obecną żonę czy mamusię. I najczęściej jest tak, iż okazuje się, że właśnie mamę. Bywa, nie przejmuj się, rób wszystko dla siebie i dziecka. :>

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Wielka szkoda ze zrezygnowałas z pracy:/. Wyjedz daleko, znajdz tam pracę i jak mąż kocha – to przyjedzie do Ciebie, jak nie – trudno… Ja mam 600 km do tesciowej i takiej odległości Ci zyczę:)

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Nikt nie da ci extra lat, nie będzie extra szans
    Krótka piłka rzucasz go czy tracisz czas…

    0

    0
    Odpowiedz
  13. do @4. Jestem autorką tekstu i bardzo mnie Pan/Pani obraził/a swoją wypowiedzią. Głupią pindą to sobie proszę nazywać kogoś innego. Jeśli nie umiesz czytać ze zrozumieniem, to już Twój kłopot. O to właśnie chodzi, że ja w tym małżeństwie nie mogę mieć żadnych potrzeb i wszystko, co robię jest dla męża i dla naszego dziecka. Moje potrzeby!!?? A jakie ja mam te potrzeby? Że chcę normalnie żyć? Czy to tak wiele? To ja na razie wszystko dla niego rzuciłam, pracę, życie towarzyskie, to ja się poświęciłam i dojeżdżałam do pracy po 2 godziny, a ON się tym nie przejmował. Więc proszę na drugi raz nie pisać takich głupot, tylko wcześniej się zastanowić. P.S. Jak tu ktoś wcześniej napisał, to żeby nie było-jak brałam ślub z mężem, to bardzo go kochałam…

    0

    0
    Odpowiedz
  14. wiesz dlaczego robiłbym tak samo jak on? po pierwsze, jak to ktoś wyżej napisał – bo ona dla mnie robiła to samo, a po drugie – bo matka zawsze będzie Cię kochać, a miłość żony, jak widać na załączonym obrazku, na pstrym koniu jeździ

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Jak to łatwo się z facetem związać a po chwili kazać mu wypierdalać. Niewinne, umęczone dziewczę. A wy, pierdolone kurwiszony z komentarzy, które Bravo Girl pisało ostatnio, że mężczyznę trzeba wytresować? Za dużo MTV a za mało zwykłego myślenia, jeśli w ogóle potraficie jeszcze myśleć. Od kiedy to związek z kobietą jest końcem relacji z najbliższą osobą? Prawie każda paniena potrafi zdradzić, okraść, wyjść za mąż dla forsy, okazać się zdzirą ale dla księżniczki facet ma się wyprzeć rodziny, kurwa wszystkjego a najlepiej wybieraj frajerze albo ja albo matka. mają rację starzy górale, dziwka wychodzi taniej. Pierdolnijcie się dziewczęta w te puste łby albo poderwijcie bogatego Włocha lub Niemca, co was wyprostuje raz dwa. pozdrawiam, chujowicz Tymoteusz.

    1

    1
    Odpowiedz
  16. Tchórz, asekurant, boi się Mamy (może, że inaczej dostanie srogą karę od niej), a teściowa tyranka, trzyma go siłą.

    0

    0
    Odpowiedz

Artyści…

Chodzę do szkoły filmowej (która ssie gałę konkretnie), ludzie którzy tam są… o ja pierdolę… nie da się z nimi rozmawiać – nie mają pojęcia jak stworzyć w filmie klimat, jakiś styl, nie rozumieją tego… Przeraża mnie ta ich słabość, są tak zwykli i bez dystansu do siebie i swoich filmów. Chujnia, jedna wielka…

15
51
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Artyści…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Który artysta potrzebuje szkoły? Szkoły produkują raczej rzemieślników, a artysta to pewniej samouk rozwijający swój talent na własną rękę. Tak myślę..

    1

    0
    Odpowiedz
  3. AFiT czy Linda? 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  4. W dupie to miej bo o nich świat zapomni a jak będziesz dobry w tym co robisz to możesz być pewny sukcesu. Chuj im w ryj. Tak na marginesie to oprócz kilku aktorów polskich reszta zasysa jak nowe odkurzacze

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nie mają inteligencji artystycznej więc ich mózgi nie wyłapują związku między klimatem a emocjami lub czymś takim 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Czyli należy się spodziewać kolejnych syfów pokroju „G jak Gówno”, „Na złe i na najgorsze”, itd.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Miej wyjebane, nachuj szkoła, komó to potszebne, kurwa…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Jesteś kurwa wybity! Pytanie tylko dalczego nikt o tobie jeszcze nie słyszał…

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Nikt nie słyszał bo koleś jest rzeczywiście wybity. A Tobie kto ssie gałę, pajacu?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. To jest obrazek starzejącego się emo – rozjebała mnie jego wrażliwość – „ssie gałę konkretnie”. Nie bój nic artysto, tylko patrzeć jak Cię z tą gałą odkryją i będziesz w światowej czołówce…

    0

    0
    Odpowiedz