Wycieczka do Poznania

Cześć wszystkim Chujowiczom. Straszna chujnia wyszła przez jebanych góroli, którzy nie umieli się zachować na meczu Pucharu Polski i przez nich chuja z wycieczki do Poznania. A miało być tak pięknie.

12
39

Matura

Jestem zły, bo źle mi poszła matura rozszerzona z matmy i najprawdopodobniej moje plany o studiach na Politechnice poszły się jebać. 3 lata nauki w liceum i wszystko wskazuje, że to poszło w pizdu.

26
59
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Matura"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. 2012 coraz bliżej, masz rację, niech to wszystko pierdolnie. Wtedy choć będziemy do siebie strzelać o konserwę będzie lepiej.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie jest trudno się dostać- za t łatwo wylecieć. Zresztą, możesz za rok napisać.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A tam gadasz głupoty… maturą na studiach można sobie 4 litery podetrzeć. Ja zdałem podstawę na 90% i póki co radzę sobie na Politechnice Śląskiej… ludzie zdawali maturę rozszerzoną na 70% i wylatywali. Wszystko zależy od tego czy się przyłożysz czy nie. Matematyka w szkole średniej ma się nijak do tej na studiach. Pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Spokojnie. Na politechnikę przyjmują wszystkich, tylko potem 1/3 z nich kończy studia w terminie. Sam mam rok w plecy ale to trochę inna historia.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. na polibude się dostać to nic wielkiego. dasz rade 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  7. nie pierdol, wszystkim poszła źle. Progi będą niższe. Módl się lepiej, żebyś polski zdał! Ahoy!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. No i dobrze – może przez to zajmiesz się prawdziwym życiem, zamiast tracić czas na studia, słuchać jakichś niedojebanych niedojd i psychopatów na wykładach. Może nie będziesz ciągnął kasy od rodziców przez kolejne lata i uwsteczniał się społecznie w rozwoju. Wiem, co mówię. Sam studiowałem – nie powiem – fajnie bywało – piwko, sriwko, imprezka, ale gówno to w życiu daje. Życia i biznesu nauczyłem się dopiero po studiach – ponieważ życie jest nauczycielem aktualnym i autentycznym, uczy na praktycznych przykładach, a ludzie, którzy wiedzą, jak osiągnąć sukces, od których można się czegoś nauczyć – oni nie idą uczyć na uczelnie – można ich spotkać w życiu, jak ten sukces osiągają. A uczelnia uczy tego, co było ważne wczoraj, albo i w ogóle, a uczą tam ludzie, którzy nie dali sobie rady z życiem albo nawet nie spróbowali – i wolą za marną pensyję pierdzieć w stołek i nie mieć żadnej odpowiedzialności. I wydaje im się, że teoretycznie coś tam wiedzą.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. pozdrawiam z polibudy 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Kolega z komentarza nr 7 chyba musi być moim bratem bo poglądy kubek w kubek:)No tylko że ja na studiach nigdy nie byłem i nie zamierzam-strata czasu;)

    0

    0
    Odpowiedz
  11. @ Ależ pierdolisz. Za przykład dam choćby mojego wykładowcę ze statystyki, który zasiada także w zarządzie wielkiej firmy – czy on wykorzystuje swoją wiedzę w praktyce? On sobie nie dał rady z życiem? A widziałeś kiedyś jakimi autami jeździ część tych wykładowców pracujących za „marną pensyjkę”?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ciesz się w ogóle że dotarłeś. Ja na rozszerzoną fizykę nie poszłam bo mi się godziny pojebały. Pa pa Warszawo!

    0

    0
    Odpowiedz

Takie sobie te moje życie

Ludzie co za chujnia! Aż się we mnie gotuje! I dlaczego jest ograniczenie słów? Jak mam się wygadać?! Chcę wyjechać, żyć swoim życiem, ale emocjonalne przywiązanie do tej rudery chyba nie minie i do matki. Odkąd pamiętam chciałam robić coś na przekór wszystkim, być odchyleńcem, pozytywnie, ażeby wyjść i zapomnieć. A tu taka blokada psychiczna. Jak można z tym walczyć? Jak to wszystko uporządkować. Żyć mi nie dają ale jednak i tak coś mnie tu trzyma. Ludzie!! Jestem w kropce…

24
48
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Takie sobie te moje życie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. widać żeś nie głupia, zrób coś dziwnego, nowego, nieoczekiwanego. dasz radę się stąd wyłamać, i pogodzić to z przywiązaniem emocjonalnym (nie walcz z nim)! trzym się:)

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Ale gdzie problem? Zupełnie nie wiadomo o co chodzi…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Wszystko kiedyś minie. Myślę, że dobrze byłoby, gdybyś znalazła sobie hobby, np. rysowanie, bieganie, jazda konna. Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ja bym poskakał na jednej nodze z uchem na dół, żeby trociny ze łba wyleciały, może coś to da…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Żeby być odchyleńcem trzeba się mieć od czego odchylać… Życie to „ono” więc nie „te życie” tylko „to życie” zamiast się odchylać i myśleć co by tu odjebać oryginalnego, napisz chociaż tytuł poprawnie – bo to jest, kurwa żenada. Albo napisz, że jebiesz byki bo to jest outsajdowe i chuj cię obchodzi co inni myślą. Żenada…

    1

    0
    Odpowiedz
  7. To twoje życie więc rób co chcesz. Wyjedź jeśli czujesz, że tak będzie lepiej.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. ja pierdole. mam to samo. ciężko mi wyjebać do miasta położonego niespełna 80 km od mojego, żeby się uczyć, bo przywiązanie nade mną zapanowało. Także szczere wyrazy współczucia.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. ale problem lol

    0

    0
    Odpowiedz

Jebać maturę 2011

Co za idiota układał tegoroczną maturę? jakbym go spotkał na ulicy, to bym łeb rozpierdolić, co prawda zamiast się uczyć imprezowałem, ale powiedzmy kurwa, po to są lata młodzieńcze, ale teraz czekajcie… żeby nie wyszło że się tak opierdalałem. Przerobiłem maturki z poprzednich lat, dobrze mi nawet szło, w granicach 40%. Pomyślałem sobie, że zdam ją. W końcu zbliżył się egzamin z matmy… tylko otwarłem pracę, patrze kurwa co to ma być do chuja ? Nic nie potrafię zrobić, a takie ambitne plany miałem. Marzyło mi się pójście na uniwerek wrocławski na wydział prawa. Teraz to mogę najwyżej w Tesco na kasie zapierdalać i tylko jak na tej jebanej reklamie piiiiip piiip. I tak ludzie którzy układali tegoroczną maturę zjebali mi całe życie i kolejny kandydat do pośredniaka. Jebać to

33
48
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Jebać maturę 2011"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. jak otwarłeś pracę to czarno to widzę

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie wszyscy muszą mieć maturę – Ty nie powinieneś. 'Dobrze szło, w granicach 40%’, niezłe 🙂 Przerobiłeś maturki z poprzednich lat, powiadasz? No to kurczę niesamowity wyczyn! Kolego, skąd się urwałeś, przecież to totalne minimum, imprezowałeś, sam jesteś sobie winien. Dobrze, że nie zostaniesz prawnikiem, bo jakby ktoś z tak lekceważącym podejściem do nauki i odpowiedzialności miał interpretować nasze i tak już niedoskonałe prawo to tragedia gotowa!

    3

    2
    Odpowiedz
  4. Ten wpis został stworzony chyba dla jaj… A może jednak to ja żyję w idealnym świecie oraz mój obraz społeczeństwa jest zbyt optymistyczny.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. masakra „Przerobiłem maturki z poprzednich lat, dobrze mi nawet szło, w granicach 40%” tak jak napisał @2 całe szczęście, że się nie dostaniesz na studia, co wy ludzie myślicie, że na prawo się idzie i z końcem studiów zostajesz nie-wiadomo-chuj-wie-kim i pieniadze same wpadają w kieszeń? Oby te 40% wystarczyło żebyś dobrze wydawał resztę w warzywniaku.

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Drogi Chujowiczu, nie potrafisz rozwiązać tak prostych zadań pomimo trzech lat nauki?! Nie mogę w to uwierzyć. Ostatnio z matematyką miałam do czynienia ponad siedem lat temu, a mimo to połowę zadań z tegorocznej matury rozwiązałabym w 5 minut (zaznaczę, że raz byłam zagrożona z matmy). A Ty taką łatwiznę nazywasz problemem? W dupach Wam się, smarkacze, poprzewracało. Nic tylko chlać, ćpać i dupczyć, a potem jęczeć, jaki ten świat okropny i nikt Was nie kocha. Żenujące. Mimo wszystko pozdrawiam, Chujowiczka Anna.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. @1 ma racje,jak 'otwarleś’ prace to na uniwerek się nie wybieraj 😛
    @2 na prawie wcale nie jest ciężko i znam niezłych głąbów na tym kierunku.
    dasz rade,najwyżej biedronka wita 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Tak, to wszystko przez idiotę, który układał maturę. Przecież jestem „chumanistą”. Co jak co, ale zdobycie 30% punktów nie jest trudne. Wiadomo, że niektórzy mają problemy z matmy. Ale do cholery, matura to nie jest niezapowiedziana kartkówka. Jak się ma problemy z tego przedmiotu to zamiast imprezować trzeba trochę posiedzieć nad książkami. Chociaż łatwiej wszystko zrzucić na tych co układają maturę.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. a ja bym chciał żebyś był moim prawnikiem. w końcu mecenas, z którym można by się było dogadać bo widać, że człowiek, a nie zakompleksiony dzieciak, który całe życie zakuwał albo inny bachor z bogatej rodzinki.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Chłopie, dobrze się czujesz czy może jesteś po całonocnej imprezie? Nic dziwnego, że matura Cię zaskoczyła i nie jest to wina ludzi, którzy ją układali tylko wina Twojego imprezowania i braku wiedzy! „Po to są lata młodzieńcze” – jakaś prawda w tym jest, czasem trzeba się wyszaleć, ale trzeba chyba mieć jakiś umiar i umieć poświęcić imprezowanie dla nauki! Myślałeś, że to marne 40% zagwarantuje Ci, że zdasz prawdziwą maturę? Wow, gratulacje. Może jeszcze myślałeś, że będę Ci współczuć i Cię pocieszę? Okej, pocieszę Cię, wcale nie musisz pracować w Tesco na kasie. Do kopania rowów też potrzebują pracowników. Ambitne plany i marzenia możesz sobie mieć, bez ruszenia dupy pozostaną one tylko planami i marzeniami. Koniec imprezy. Dziękuję, dobranoc.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. i tak b go odpierdolili po pierwszym semetrze jakby otwarł swój index

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ambitne plany z 40-stoma procentami?
    Polak potrafi ;D

    0

    0
    Odpowiedz
  13. autorze, to co, chciałeś żeby dali pytania typu 2+2=? ? osobiście uważam, że W CALE się nie uczyłeś. Ja zaczęłam tydzień przed maturą i zdałam bez problemu, z dobrym wynikiem, a wcześniej na samych dwójach jechałam. jak się chce, to można. i tak moim zdaniem poziom polskiego szkolnictwa jest do bani, może specjalnie maja dla takich jak ty jeszcze go zaniżyć?

    0

    0
    Odpowiedz
  14. ty uważasz, że 40 procent na matmie podstawowej to dużo? Hahahaha:P to powodzenia. A na prawie trzeba jednak matmę kumać. Głównie logikę, zdania w sensie logicznym, a to juz pod rozszerzoną matme podchodzi. Wiec ja nie wiem co Ty sobie kurwa wyobrażałeś.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Jeśli 40% to jest dla Ciebie dobry wynik, to Ci współczuję ambicji. I sorry, ale na prawnika z takim podejściem i chęcią do nauki to Ty się w ogóle nie nadajesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Ja pierdolę, wkurwiam się. Też piszę maturę w tym roku, jestem matematycznym debilem ale zaliczyłem na jakieś 40%. Matura nie jest, kurwa, dla wszystkich.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. To se popraw za rok albo jedź do pracy za granicę.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. @5 Nie zesraj sie. Pozdro

    0

    1
    Odpowiedz
  19. ”dobrze mi szło, w granicach 40%” – to jest dobry wynik? nie żartuj. i z takim ”dobrym” wynikiem na uniwerek wrocławski na prawo? pojebało cię chyba.

    pisałam maturę 2011 i z matmy będe miała około 70-80% w klasie humanistycznej, więc sorry, ale można było się nauczyć. inne przedmioty tak samo.

    i ja z takim wynikiem nie śmiem myśleć nawet o kierunkach takich, jak prawo.

    cóż…
    są ludzie i parapety. 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Haha, jak „otwarłeś” pracę, to Polski widzę też wygórowany poziom. Humanista jesteś fest.

    1

    0
    Odpowiedz

Chujnia z samotnością

Muszę to napisać, bo nie mam komu tego powiedzieć. Doskonale rozumiem autorkę wpisu 'Samotność’, też jestem z małej miejscowości i wiem jak to chujnia mieszkać na wsi. Łatwo jest radzić komuś żeby wyszedł z domu i poznał ludzi bla bla bla. Ale ja pytam się gdzie są ci ludzie? Nie wiem może ja mam takie dziwne odczucia, ale mam wrażenie że w ciągu ostatnich kilku lat dużo się zmieniło (chodzi mi o ludzi). Każdy żyje we własnym świecie wśród czterech ścian, ciężko kogokolwiek namówić na jakieś wyjście, cokolwiek, bo od razu dwieście wymówek, tysiąc ważniejszych spraw, po co wychodzić z domu jeśli można sobie posiedzieć przed komputerem albo po co zawierać nowe znajomości, starać się otworzyć na innych ludzi, jeśli mamy swój własny świat…Wkurza mnie takie podejście, miałam kiedyś tylu fajnych znajomych zawsze można było spotkać kogoś, pogadać a teraz chujnia bo jedni wyjechali, kilka koleżanek wyszło za mąż mają dzieci,inni nie mają ochoty wychodzić z domu. A najbardziej irytują mnie ludzie z którymi studiuję, normalnie odezwać się nie ma do kogo. Chujnia i tyle!!!

15
44
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Chujnia z samotnością"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mam tak samo! :/

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Rozumiem Cię, też jestem w takiej sytuacji… wszyscy znajomi wyjechali na studia do innych miast, inne znajomości zwyczajnie sie jakos pourywały i chujnia ogólnie, paru zostało, ale tylko czekam aż stąd wyjadę 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Cholera – chyba założę fundację pomocy tym wszystkim młodym kobietkom – będę jeździł po kraju, dowartościowywał i zapinał te wszystkie samotne dupcie – zbyt duże albo zbyt małe i te cycuszki – za duże albo za małe, itp.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. No to już jest nas dwóch.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. komentarz numer 3 zwalił mnie z nóg :d

    0

    0
    Odpowiedz

Smutno mi.

Chcę przeprosić ludzi, którym zrobiłam krzywdę swoim samolubstwem. Przykro mi trochę. Z boku wielu myśli, że jestem dobra, ale mam wyrzuty sumienia. Najpierw oceniałam innych, a potem siebie. No, cóż muszę się poprawić, bo dobra materialne nie dorównują dobrym uczynkom, a czasem właśnie źle myślałam. Ciężko mi na sercu, ale cieszę się, że zdałam sobie z tego sprawę. Mówię poważnie, na co mam uważać, żeby kogoś np. nie obrazić? Bo czasem z mojej perspektywy nie wiem co jest dobre, a co złe.

31
47
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Smutno mi."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A tak konkretniej to o co chodzi?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ech, mam to samo i też zaczęłam nad sobą pracę, bo nienawidzę siebie za to chamstwo i samolubstwo. Doszło nawet do tego, że urażałam ludzi, nawet gdy tego nie chciałam, trochę jakby nieświadomie. Zdałam sobie sprawę z tego jaka jestem, dopiero gdy zaczęło mi na kimś naprawdę zależeć. Ktoś mi kiedyś powiedział, że jeśli uświadomisz sobie, że źle robisz, to jesteś w połowie drogi do sukcesu. Tylko że ta druga połowa jest o wiele trudniejsza.. Głęboko zakorzenionych złych nawyków cholernie ciężko się pozbyć, wymaga to nieustannej pracy nad sobą.. Teraz wolę mówić mniej, niż powiedzieć za dużo i żałować. Przed każdą swoją wypowiedzią muszę ją przeanalizować i ocenić, czy może być dla kogoś obraźliwa czy raniąca.. Muszę się identyfikować z odczuciami drugiej osoby.. Ciężka praca :/ Dla mnie to jakby od nowa uczyć się chodzić i mówić.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Staraj się, żeby komuś nie było przykro przez Ciebie. Każdy z nas żałuje głupstw, które popełnił, wyciągaj wnioski ze swojego doświadczenia,pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz

Pierdolona sprawiedliwość

Mam dosyć! Dosyć bycia grzeczną dziewczynką, skoro gówno z tego mam. Po co się starać, skoro pierdolona ślicznotka ma to wszystko co ja za ładny uśmiech i udawanie niewiniątka? Dosyć tego! Od jutra eksponuję nóżki, biust i tyłek i jadę tak do mojej elitarnej szkoły. Będzie ciekawie!

21
45
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Pierdolona sprawiedliwość"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. tak zrób! jebać bycie grzeczną.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ale o co chodzi?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. ze skrajności w skrajność, z grzecznej dziewczynki w dziwke, pozdro 🙂

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Kurwa – nie wiem w ogóle, o co tu chodzi. Co to za gówno? I jaka znowu elitarna szkoła? Chodzisz do klasy z tą księżną, czy tam, chuj – wiecie – co ślub był teraz królewski za kasę podatników w UK.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Po co do szkoły? Jedź tak na trasę. Przynajmniej zarobisz :]

    1

    0
    Odpowiedz
  7. chwila! najpierw powiedz gdzie się uczysz!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. też mam tego dosyć, a szczególnie wytapetowanych blachar, które i tak zawsze wygrywają, mimo, że nic sobą nie reprezentują…koszmar, po chuj się uczyć, starać, trzymać się zasad? po chuj, pytam?!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jak czytam te wasze wypowiedzi,to podtrzymuję zdanie że wszystkie kobiety to nic nie warte, dwulicowe, zakłamane….

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia w pizzerii

Hej! Pracuję w Krakowie jako kucharz w jednej ze znanych ogólnie w Polsce sieci pizzerii. Wiadomo jak jest z klientami – czasem trafi się jakiś upierdliwy skurwysyn – niemiły albo burczy przez telefon, albo zamawia coś a później zmienia zamówienie, albo pierdoli coś, wypytuje o promocje, drąży temat, jakby się nie mógł normalnie zdecydować, a czasu brak, albo składa zamówienie tuż przed zamknięciem. Można byłoby się zajebać od wkurwienia, ale mam sposób na odreagowanie. Są w tych kręgach znane sposoby na takich chujów 🙂 . Otóż idę na zaplecze, grzebię ręką w dupie, wracam i wycieram tę rękę w ciasto. Chujnia polega na tym, że ostatnio taki skurwiel zadzwonił po fakcie z reklamacją, że ma włosy w pizzy. Odebrał kierownik i powiedział, że wyśle kierowcę, żeby ten dowiózł nową pizzę, a odebrał starą. Skurwiel nawet nie chciał nowej pizzy, awanturował się, mówił, że powiadomi prasę i takie tam. Sprawa skończyła się tak, że został zwolniony mój kumpel, też kucharz, bo kierownik myślał, że to on zrobił tę pizzę z włosami. Kumpel też w sumie myślał, że to on – tyle się tego przewija, że później trudno dojść co kto robił. O tyle dobrze w tej chujni, że to nie mnie zwolnili. Teraz to dopiero zaserwuję jebanym skurwysynom takie niespodzianki i dodatki szefa kuchni, o jakich się filozofom nie śniło. Prośba do Was – bądźcie mili dla obsługi w restauracjach, bo praca tam to nie lada stres.

15
47
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Chujnia w pizzerii"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jeśli to nie zmyślone, to jesteś kurwa i zasługujesz na takie traktowanie jakie serwujesz innym, a na wywalenie z pracy to już na pewno – jeszcze na dodatek posłałeś na odstrzał kumpla, czyli całkiem nie masz honoru. Wstyd, żeś Polakiem, tacy ludzie jak Ty niszczą nam na świecie opinię i generalnie obsyfiają życie w tym kraju. Pozdrawiam wszystkich normalnych, uprzejmych i wyrozumiałych pracowników gastronomii!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Dla mnie jesteś zwykłym, smarkatym gnojkiem, któremu należałoby nakopać do dupy. Obraża się, tupie nogą jak dzieciak i kombinuje jak zrobić innym na złość zamiast przyjąć po męsku na klatę co go spotyka, zmierzyć się z tym, znaleźć wyjście z sytuacji. Jedna z cech charakteryzujących mężczyznę to opanowanie. Jak ktoś zachowuje się jak cham, to nie znaczy, ze ty musisz. Nie umiesz opanować sytuacji i zapanować nad sobą, być asertywnym, tylko chowasz się potem jak szczur po kątach i wygrzebujesz włosy z dupy. Kurwa mać! Na to aż słów brak! Co za przejaw tchórzostwa i debilizmu. Prawdziwy facet trzyma fason w każdej sytuacji, ma klasę i na pewno nie robi takich rzeczy! Nie pasuje ci? Zmień pracę na taką, w której nie masz kontaktu z ludźmi! I nie, nie jestem jednym z klientów pizzeri, nie mam ochoty jeść poza domem przez takich gówniarzy kretynów jak ty! 2 lata pracowałem z klientami, z których większość nie wiedziała czego chce i w życiu nie przyszło mi do głowy strzelać fochy z tego powodu. Od tego jesteś żeby przedstawić ofertę, doradzić, przyjąć zamówienie, choćby minutę przed końcem pracy, bo za to ci płacą. Gdzie u ciebie szacunek do pracy i ludzi, pokora, profesjonalizm? Swoją matkę tez byś tak obsłużył? I kończąc – kobiety też czytają chujnię. Hańbisz męską płeć i jest mi za ciebie przed nimi wstyd.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Straszny burak z Ciebie, jak można tak klientów traktować, sama pracowałam w branży gastronomicznej i fakt różni ludzie się trafiali, ale nigdy by mi do głowy nie przyszło, aby takie rzeczy robić…a na miejscu zwolnionego kucharza skopałabym Ci dupę…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Mam nadzieję że twój szef to czyta i cię teraz zwolni. Kutasie.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Brawo chuju!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Cześć brachu po fachu. My też tak załatwiamy zjebanych klientów, ale u nas większy hardkor – ser z zagrzybiałej pyty mojego starego owczarka zaledwie otwiera menu sekretnych dodatków. BTW próbowaliśmy leczyć owczarka, ale na nic się to zdało. Ma cały czas grzyba, bo jest stary i jego układ odpornościowy jest słaby. Poza tym rucha każdą dziurę, jaką uda mu się dopaść – nekrofil jebany. Do tego liże jakieś zgniłe gówna a następnie tę swoją pytę. Śmierdzi to jak nie wiem co…

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Za to Ty to chodząca szlachetność…Nie mieć odwagi, by przyznać się do winy w tej sytuacji, to gorsze niż zachowywanie się tych skurwysynów.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Żeby cie skurwysynu zadusiło sumienie, że wyjebali niewinnego kucharza.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. ludzie na takim poziomie intelektualnym nie powinni pracować nawet w pizzerii… sorry, ale co to za zachowanie? wiadomo, ludzie to chamy, mogą wkurzać itp., ale swoim zachowaniem pokazujesz, że jesteś wiele gorszy od nich. i ta radość, że zwolnili twojego kolegę… ;/ rzeczywiście powód do dumy, że przez ciebie porządny człowiek stracił prace. GRATULACJE!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. hahahah 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Kurwa, jak ja się cieszę, że jestem z Wrocławia a nie z Krakowa, bo jeszcze bym trafiła na Twoją obesraną pizze.
    Rozumiem że czasem trzeba coś odreagować, ale żeby jakimiś resztkami gówna z Twojej nie wiadomo kiedy mytej dupy smarować pizze? życzę Ci, żebyś trafił na orzyganą albo ospermioną.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. jesteś zwykłym śmieciearzem.. i co spuścisz mi się za ten komentarz do pizzy bałwanie?

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Świnia! Idź się leczyć

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Tu autor. Kurwa , nie wiecie, co to jest praca w gastronomii. A kumpel był zjebanym frajerem i nie zamierzam nadstawiać za niego dupy. Mógł powiedzieć, że to nie on zrobił, a powiedział idiota – tak, to ja zrobiłem tę pizzę, zachowałem wszystkie zasady higieny i nie mam pojęcia, skąd by się mogły wziąć włosy. No kurwa, frajerów nie brakuje w tym świecie.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Wiessz co??! Już na 100% nie zmówię pizzy! Jak ci nie wstyd. Nie wierzę, że jesteś taki, ale zdaje mi się, że to zmyśliłeś, bo klienci byli na serio niemili kurde!

    0

    0
    Odpowiedz
  17. A ja cię rozumiem. Ile można znosić chamów, którym się wydaje, że za 20 złotych mogą z kogoś robić szmatę do wycierania podłóg.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Wydaje mi się, że prowokacja. Ale jeśli nie-to jesteś osobą ,która nie ma odwagi się przyznać. Dodatki „z dupy”popieram, sam różne świństwa w życiu upierdliwym ludziom robię kiedy się da.Ale to że twój kolega wyleciał przez ciebie-skandal.

    1

    0
    Odpowiedz
  19. A i jeszcze jedno-nie kucharz tylko pizzerman.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Ja Cię doskonale rozumiem, tez pracowałam w pizzerii i w momencie kiedy klient traktował mnie jak gówno, bo wielki pan zamawia aż za 30zł, to informowałam kolegów z kuchni i też dodawali takiemu coś od siebie. A wy wszyscy, którzy się tak burzycie, polecam wam popracować w gastronomii przez kilka dni, jestem pewna, że zaraz by was kusiło do małej zemsty. Niech to będzie przestroga dla tych wszystkich zjebów, debili i ważniaków.

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Reasumując: pyta owczarka rządzi…

    0

    0
    Odpowiedz
  22. o ja pierdolę …

    0

    0
    Odpowiedz

Ale chujnia… iść po wino czy nie?

Siedzimy z kolegą w pokoju i jest chujnia nie do pokonania. Mamy w szklankach po browarze po ostatnim łyku czerwonego klarownego wina roboty wujka Stacha. I chuj wie czy iść na dół po kolejne rozlanie wina czy pozostać siedząc na dupie. Chujnia polega na tym, że jest godzina 23:35, a ja o 8 rano wsiadam w auto i zapierdalam z dziadkiem do lekarza… Dziadek jest już stary i chuj wie, czy pić czy nie.

13
66
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Ale chujnia… iść po wino czy nie?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. i jak? wypiłeś? mam nadzieję, że nie było wypadku.?

    0

    1
    Odpowiedz
  3. jak sie skonczyla ta historia?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. No Witam ponownie. Jak widać żyje jestem cały i zdrowy także wypadku nie było. Oczywiście nie wytrzymaliśmy tej presji i poszliśmy po winko:) Wstałem rano lekko zajebany, ale co tak oksy na ryj i w droge!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. 4. Tu dziadek. Nie słuchajcie palanta. Najebali się jak różowe świnie i rano musiałem na PKS poginać…

    1

    0
    Odpowiedz

Co by było gdyby?

Być może pospolite pytanie. Hoho, na pewno. Zawarte nawet w pewniej piosence. I właśnie to pytanie zabiera mi sen z powiek. Przed snem ciągle myślę o pewnej sytuacji z ostatniej imprezy wyobrażając sobie to co chciałbym wtedy zrobić, rozważam różne warianty. Tak, tak – chodzi o pewną dziewczynę. I to mnie wkurwia. Nie mogę przestać o tym myśleć mimo, że tak bardzo chce. Dla mnie to nienormalne, nigdy, w tym aspekcie, tak dokładnie nie analizowałem imprez i swojego zachowania.

17
38
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Co by było gdyby?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. dojrzewasz…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Mam tak samo… eh.. to męczące. Ostatnio śpię po 6 godzin, a żyję w zastanowieniu co zrobię/zrobiłam dobrze. Mój drogi, mam pomysł!!! Genialny pomysł!!! Myślmy o tym co i jak zrobić dobrze w tej dokładnie chwili!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Po za tym , łatwiej myśleć na trzeźwo ;d

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nie myśl tylko żyj bo od nadmiernego analizowania dostaniesz pierdolca.

    0

    0
    Odpowiedz