Dziś pomykałem po osiedlu na kacu w celu załatwienia pewnej sprawy i walczyłem z tym żeby nie puścić pawia, przyszła odwilż, na chodnikach ulicach, a najwięcej na trawnikach wszędzie do huja psiej KUPY! Dosłownie kupa na kupie kupą popycha, szału idzie dostać, jestem za tym żeby wszystkie psy uśpić a jak nie to ścigać właścicieli żeby sprzątali po swoich sierściuchach ewentualnie przyjebać taki podatek żeby się im odechciało zwierze w bloku trzymać, huj i śrut w dupę właścicielom czworonogów
Boleści świąteczne
2011-07-08 23:43Dziś wigilia, a mnie dość że katar nie przechodzi i chrypka to jeszcze mnie zęby zaczęły napierdalać! Cała szczęka normalnie, żebym nie dbał to bym się nie dziwił, a tu wszystkie ząbki ładnie poleczone najmniejszej dziurki nie ma, zaraz ocipieje! Pierdolić te całe święta!!!
Święta
2011-07-08 23:43Jest coś w tych dniach, albo atmosferze wokół nich, co co roku doprowadza do totalnego zjebania Świąt, pałania nienawiścią do całej rodziny i wzajemnego wyzywania się od najgorszych. Nie wiem, czy to tylko moja rodzina, ale co roku w Wigilię, ta najbliższa część rodziny (rodzice i rodzeństwo) ma ogromne problemu, żeby usiąść przy jednym stole, podzielić się opłatkiem, cokolwiek, a ja sama jestem w stanie, w którym jedno słowo wypowiedziane w moją stronę prawie doprowadza mnie do płaczu. I jedyne co mam ochotę powiedzieć na ten temat w tej chwili, to: kurwa, jak ja ich wszystkich nienawidzę.
Komentarze do "Święta"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Nie martw się, też mam tak co roku. Tym razem przez rozwalenie laptopa. No i że nie pomagam, takie tam.
01 -
Odpowiedz
a daj spokój, świąteczne żarcie zawsze robi dobrze!!! smacznego obżarstwa!
00 -
Odpowiedz
Ja też tak mam ;// i to zawsze w jebaną wigilią ;///
00 -
Odpowiedz
ja od lat olewam święta i jest spokój 🙂
00 -
Odpowiedz
Tak zawsze jest. w każdej rodzinie. Wiesz kto to jest szatan? No właśnie! Ja też wiem a i tak daje się ponieść. Niestety, każdy tak ma.
01 -
Odpowiedz
mam tak samo jak ty chujnia i śrut;/
00 -
Odpowiedz
myślałam, że to tylko u mnie tak jest!
00 -
Odpowiedz
U mnie bardzo podobnie ;/
00 -
Odpowiedz
Wszędzie tak jest
00 -
Odpowiedz
U mnie tak było do czasu aż się wyjechałam na studia. Teraz wracam sobie w Wigilię do domku na gotowe, przywożę coś co zrobiłam na stancji w świętym spokoju i każdy jest zadowolony 🙂
00
Ciężka dupa
2011-07-08 23:43Przeogromnie wkurwia mnie, że dupa ciąży mi jak nie wiem co. Nie mam siły podnieść jej z kanapy. Wszyscy wokoło bez przerwy kurwią się, że nic nie robię, a ja po prostu nie mam siły się podnieść. W dodatku ciągle chce mi się spać. Nie mam żadnych perspektyw na przyszłość. Beznadzieja.
Wyrozumiałość Sz.P. Magister
2011-07-08 23:43Jak to na studiach w pizdu projektów do oddania. Oddałem jeden w którymś tam terminie gdzie szło zdobyć 3 punkty na 5 możliwych. No i fajnie, zwrotu nie ma to projekt przyjęty sobie myślę. Po miesiącu czasu okazuje się, że na zaktualizowanej liście z punktacją widnieje puste pole, oznaczające fakt, ze projektu nie oddałem. No to ja idę z reklamacją do pani mgr inż. czemu nie mam wpisanych 3 punktów. Kazała mi szukać w stercie przyjętych projektów swojego. No i szukam i chuj nic nie znajduję. Ona się wysiliła, gdzieś tam zajrzała i wyciąga… jest kurwa, znalazł się, tylko hola hola okazało się że ona go sprawdziła dopiero 2 dni wcześniej, a ja go oddawałem miesiąc temu i 3 punkty poszły się jebać z powodu jej bałaganu. Dziękuję pani mgr za zjebanie humoru na początek świąt.
Świąteczne życzenia się spełniają
2011-07-08 23:43…choć troszkę opacznie. Przedwczoraj dostałam od przyjaciela kartkę Bożonarodzeniową. Po moich perypetiach miłosnych (które nie są przedmiotem mojej dzisiejszej chujni) owy mężczyzna życzył mi bym „przeszłość zamknęła w wielkim kufrze, kluczykiem z roztapiającej się w ustach czekolady”. Niestety symboliczny wymiar tych słów wczoraj musiał wkraść się do rzeczywistości empirycznej i… moje klucze od stancji wręcz rozpuściły się gdzieś w wilgotnym śniegu… I tak oto zamiast ludziki z piernika zaopatrzać dziś w lukrowane guziczki – szukam zguby. To nie wszystko. Miałam dziś wieczorem spotkać się z moim eks, ale przez magiczne roztopienie się moich kluczy jestem uwięziona na stancji do jutra, czyli do czasu przyjazdu tatusia, który niczym rycerz wybawi swoją córeczkę z opresji i wmontuje nowy zamek z nowym kluczykiem. A to, że ja biedna studentka, na 2 nowe zamki (w tym jeden Gerdy) wykosztuję się prawie 200zł przed świętami to już czarodziej od magicznej kartki z życzeniami nie pomyślał ;] No więc jak to mówią… Wesołych! Alleluja i do przodu!
Komentarze do "Świąteczne życzenia się spełniają"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
niezły pedał jak ci taką kartke napisał 🙂
00 -
Odpowiedz
fajnie napisane:)
00 -
Odpowiedz
poświątecznie: „ów mężczyzna” nie „owy…”
00 -
Odpowiedz
@3 – Jako polonistka wyjaśniam: „owy” jest wyrazem archaicznym, rzadko używanym. Występuje w słowniku J. Karłowicza. Oto przykład użycia: „Kto tedy widział owy kocioł z kaszą.” „Dziady” A. Mickiewicza. A więc w języku literackim ten wyraz jest dopuszczalny (a taki charakter miał ten wpis), choć na co dzień lepiej używać ów. Jednak zaznaczam – to, że słowo jest stare nie oznacza że jest błędem, tak samo jak w D. l. poj. wyraz hrabia ma wersję archaiczna hrabi i nowszą hrabiego, a poprawne są obie.
01
Zjebane święta
2011-07-08 23:43Jestem zła, smutna wściekła. Co mnie wkurwiło? Ojciec. Świetna rodzinna atmosfera świąt, a mianowicie: siostra zniszczyła jakieś świecidełka za 20zł i ojciec powkurwiony chodzi i próbuje je naprawić, chociaż mu się to nie udaje. Ha, a co więcej, mi też się oczywiście dostało: bo niby też bym zepsuła, gdybym miała czas, wrr. A teraz matka zła na ojca powiedziała, że nawet nie musimy ubierać choinki, bo ojciec drzewko rozbierze i tyle. Cudowne święta, wspaniałe. Ponadto nie mam nic do roboty, nawet do sklepu nie mogę iść, zostaje mi tylko oglądanie 'skinsów’. Eh, nara. : | {poziom 7}
Komentarze do "Zjebane święta"
Zjebane święta
2011-07-08 23:43W piątek po przedostatniej lekcji, którą był wf czułe się źle i dlatego postanowiłem napisać sobie zwolnienie, bo nikogo nie było w domu, kto mógłby po mnie przyjechać. Nauczycielka przyjęła zwolnienie i puściła mnie do domu. W we wtorek dowiedziałem się, że przekazała to zwolnienie wychowawczyni, a ona zadzwoniła do mojej matki i w konsekwencji skończyło się na rodzinnej awanturze o „wagary”. No chuj mnie strzelił, gdy wczoraj na wigilii klasowej przy całej klasie zaczęła mnie opierdalać, jeździć po mnie i prawić kazania. Powiedziała jeszcze, że jej jest przykro, że musi o tym mówić na wigilii klasowej. Wkurwiłem się i wygarnąłem jej z resztką grzeczności tekstem „nie będę się pani z tego tłumaczył, choć mam twarde argumenty, bo pani i tak tego nie ogarnie, co ja powiem”. Po czym gdy wróciłem do domu matka powiedziała mi jeszcze, że po świętach musi się spotkać i porozmawiać z wychowawczynią. Nie chodzi mi o to, że w ogóle nie powinno być tej sprawy. Tylko czemu ta zimna suka musiała to mówić przed świętami i popsuć mi całą atmosferę i radość z bycia z rodziną. Teraz chodzę po domu jak skazaniec, a rodzice i siostry non stop mnie o coś opierdalają. Ehh te święta będą chyba najgorsze. CHUJNIA I TYLE
WESOŁYCH I LEPSZYCH ODE MNIE ŚWIĄT
Komentarze do "Zjebane święta"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Nie martw się, w liceum będzie inaczej.
00 -
Odpowiedz
Problem polskiego gimnazjalisty.
00 -
Odpowiedz
oj te czasy byly wspaniałe. gdy nauczyciel/ka opieprzał/a mnie za wszystko.a ja jak ten kamień hahaha!! To człowieku była beztroska!!!! Ciesz się. jeszcze będziesz to wspominał!!
00 -
Odpowiedz
„Bo nikogo nie było w domu, kto mógłby po mnie przyjechać” – pierdolona leniwa młodzież ! Autobusem albo tramwajem do cholery !
00 -
Odpowiedz
Nie martw się ja też mam zjebane święta… Najgorsze w moim życiu
00 -
Odpowiedz
ja pierdolę. Ale miałeś!
00
Głupi przechodnie
2011-07-08 23:43Wkurwiają mnie ludzie, którzy w ogóle nie zdają sobie z warunków pogodowych i ich wpływie na jazdę samochodem. Idzie taka jebana święta krowa chodnikiem, pod pięcioma kapturami i szalikami, które ograniczają jej pole widzenia, nie spojrzy na ulicę czy coś jedzie tylko uuurrra wskakuje, jadąc nawet 30 na godzinę droga hamowania po lodzie wydłuża się i to bardzo i można taką jebniętą babę ostro potrącić… a potem oczywiście afery, że kierowcy jeżdżą jak piraci. Apeluje do przechodniów: MIEJCIE NA UWADZE ŻE JEST ŚLISKO I KTOŚ MOŻE NIE WYHAMOWAĆ!!! Rozglądajcie się przed pasami i nie wtargajcie na nie!
Ot śrut niespodziewany
2011-07-08 23:43Kurwa, że tak powiem na wstępie. Nawet nie przypuszczałem, że ten problem kiedyś zaprzątnie moją głowę do tego stopnia, że pojawi się wpis na chujni. Sprawa tyleż banalna, co bardzo częsta a jednak wkurwia. Chodzi o to, że spodobała mi się kobieta zajęta przez innego faceta. I nie byłoby w tym nic nienormalnego, w końcu często się ludziom tak zdarza, ale w moim przypadku nie często spotykam kobietę, która mi się naprawdę spodoba. Ostatnio właśnie spotkałem taką, spędziliśmy razem trochę czasu, bardzo ją lubię i dobrze się przy niej czuję. Cholera, tylko, że ona jest z facetem już od 3 lat… egoistycznie oczywiście chciałbym ją dla siebie, no ale tak się nie da. Ale chujowa sytuacja, znowu trzeba będzie się rozejrzeć za kimś innym. A na koniec dodam, ze pierdolę komentarze w stylu, ze było, że oklepane, że małolat czy coś. Doskonale zdaję sobie z tego sprawę, niemniej jednak napisałem ten wpis dla samego faktu. Może choć w 1% mi ulży…
Komentarze do "Ot śrut niespodziewany"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
I dobrze robisz. Zostaw kobiete w spokoju i rozglądaj się za kimś innym. Bo mnie wkurwiają tacy kolesie, co wpierdzielają mi sie do związku i próują wybijać do mojej dziewczyny. Oczywiście, na razie nie skutecznie, ale czasami bywa kryzys w związku, znajdzie sie taki, nagada głupot i rozpierdoli komuś coś, w co wkładał 2 lata swojego życia, szczerych chęci i miłości. A za babą też nie można ciągle latać i pilnowac, bo człowiek ma swoje sprawy, a w głowie jej napsuć łatwo, także zostaw ten temat.
00 -
Odpowiedz
to że masz chujnię nie znaczy, że musisz rozpierdolić komuś związek. Jak się zakochałeś to twój chuj i nic więcej. Zdarzało się i zdarzać się będzie. Co najwyżej gostek się wkurwi, kupi gnata i cię odstrzeli w ciemnej bramie
00

Rozumiem, że widok kupy nie jest wymarzonym rekwizytem na zimowym obrazku, ale ty jesteś potworem skoro w ogóle jesteś w stanie coś takiego napisać. Ciebie powinno się uśpić z tą zarzyganą paszczą! A problem kup rozwiązać choćby ekipą sprzątającą opłacaną z podatków od zwierzaka i po sprawie.
No cóż…w Polsce będziemy na te psie gówna skazani.No np ja jak mój pies jeszcze żył to nie zbierałem po nim.Ale nie dlatego że się brzydzę czy coś,ale kurwa mać przecież nie tylko psy srają a jednak tylko za psa płaci się(teoretycznie)zajebany podatek dla tych złodziei.Zresztą to nawet nie potrzeba ekipy,jedna osoba na osiedle wystarcza.Poza tym w wielu osiedlach zamkniętych w Warszawie(gdzie jednak mały teren i spora ilość psów spowodowałaby w krótkim czasie zasranie terenu całego osiedla paroma metrami gówna)problem ten rozwiązano udostępniając za darmo woreczki do sprzątania oraz ustawiając kosze na odchody lub wydzielając mały kawałek jako tzw „psi kibel”regularnie sprzątany.
Z tym uśpieniem to za daleko się kolega posunął, no ale na kacu mógł być wkurwiony itd. Ale to prawda: sprzątanie srak powinno być nieodłącznie związane z posiadaniem psa! I żadnymi „ekipami” się tego nie załatwi. Bzdurna koncepcja. Pies nasrał to pan/pani gówno w torebkę i do kibla! A nie: „Pikuś! do nogi!” i palą głupa, że nic się nie stało. Sprzątać po psach! I nikogo nie usypiać. I git!
Mandaty po 500zł, a najskuteczniejszy jest brak przyzwolenia społecznego.
Jak już pisałem-a chuj wam w dupę.Nie po to się płaci jakieś jebane haracze za psa zwane podatkiem i inne jebane daniny na skurwysyńskie złodziejskie państwo żebym zapierdalał z łopatką i gówien szukał.Tak samo jak przerzucanie odpowiedzialności za odśnieżanie przy posesji z miasta na właściciela danej posesji.
Chuj wam w dupę-nakradliście się to zróbcie użytek z tych pieniędzy.
A ja nie płace podatków, a kupy zbieram. Koniec. Umiesz liczyć licz na siebie 🙂
Chuj tam stać mnie jeśli wali twardo to mogę zbierać, ale nie będę biegać z chusteczką i trawy wycierać jak mu się sraka włączy.
A ja jestem za tym by ścigać dresów pijących w klatkach i na ławeczkach na osiedlach, żeby ich wydymać w dupę butelką od piwska to nie będą więcej walczyć z kacem i wpadać na genialne pomysły zabijania zwierząt ;]
Ad 7-o pod tym się podpisuję.Tzn o tych dresiarzy blokersów jebanych(bo autor postu się raczej do nich nie zalicza),o wszechobecny burdel na osiedlu. Mi bardziej przeszkadza rozjebane szkło na chodniku czy obszczana klatka niż psie gówno.
Jak wynika z wieloletnich badań psie ekskrementy w okresie zimowym ulegają biodegradacji w czasie znacznie dłuższym niż w okresie letnim czy tez wiosennym 🙂 stąd tez efekt „nagromadzenia” psiej kupy, modle się o ponowne opady śniegu!
ps. „dres” to ja mam tylko taki do chodzenia po domu
AUTOR POSTU
Twoja kurwe matke trzeba hypo uspic kiedy cie wysrywala