Presja rozmnażanie vol 2

Wciąż nie daje mi spokoju ten temat, bo czuję, że go nie wyczerpałem, więc muszę jeszcze pewne kwestie dopowiedzieć.

Generalnie to zastanawiam się ile ludzi rozmnaża się przez schemat wpojony przez społeczeństwo, że taka jest kolej rzeczy, a ile z własnej woli.

Tylko, że problem polega na tym, że to jest właściwie błędne koło, marnotrawstwo czasu i energii, bo właściwie to nikt nie wie i do tej pory nie udowodnił, że jest jakiś sens, cel tego, że istniejemy, i żeby nasz gatunek przetrwał.

Więc rozmnażamy się, żeby przedłużać linię tylko po to, żeby na końcu i tak całe potomstwo z ostatniego pokolenia zostało zmiecione jakimś kataklizmem, a potem obróciło się w pył, bo wszystko kiedyś się kończy. To jedno jest pewne..

Skoro wiadomo docelowo jaki będzie koniec to nie rozumiem po co marnować swoje życie, żeby zrobić coś bezsensownego. To jak przerzucić tonę końskiego nawozu z jednego miejsca w drugie. Bezsens kompletny. Natura nas tylko robi w chuja hormonami.

15
4
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Presja rozmnażanie vol 2"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Bezsens to ty i twoja stara maciora hłe hłe hłe.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Czemu hejtujecie?
      Przecież między wierszami sam tak napisał hłe hłe hłe.

      1

      0
      Odpowiedz
  3. Aż tak?
    W taki dzień jak dzisiaj Tomek Edison odkrył żarówkę.
    A ty co dzisiaj zrobiłeś SENSOWNEGO?

    2

    1
    Odpowiedz
    1. No nie wiem czy to na pewno on?
      Słyszałem, że podpierdalał pomysły Tesli.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Nie tylko pomysły podpierdalał, ale w ogóle go sabotował.

        0

        0
        Odpowiedz
  4. Byczku, sami nadajemy czemuś sens, a jak nie mamy zbyt dobrze rozwiniętego baniaka, żeby tego dokonać to społeczeństwo/inne obrotne jednostki robią to za nas. To jest kurwa tak prosty schemat od tysięcy lat, że szkoda w ogóle czasu na zbyt długie nad tym rozkminianie. Mogę Ci jedynie przekazać jedną uniwersalną mądrość, którą usłyszałem kilkanaście lat temu ze sceny na pikniku Country w Mrągowie, a brzmi ona: „Życie prosto trzeba brać, jednych kochać drugich prać no i żadnej nie dać trzymać się na sznurze…” haha -_-

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Nie wpadłbym na hłe hłe hłe to:
      „sami nadajemy czemuś sens, a jak nie mamy zbyt dobrze rozwiniętego baniaka, żeby tego dokonać to społeczeństwo/inne obrotne jednostki robią to za nas”

      1

      0
      Odpowiedz
  5. Ja nie mam dzieci i dobrze mi z tym.

    /Fan gry „Othello” na NESa.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. A ile masz lat? hłe hłe hłe

      1

      0
      Odpowiedz
  6. Widzę, że z Ciebie filozof. Na pytanie czemu ludzie się rozmnażają odpowiem krótko: popęd płciowy na podwoziu instynktu macierzyńskiego. Tak jak u wszystkich organizmów żywych. Piszesz o ludziach zanurzonych w prokreacji jak o jakimś kuriozum, a tymczasem oni należą do przeciętnej statystycznej w bezsensownej propagacji życia na tej planecie. Ty już nie. Ty się wyrwałeś i jesteś ponad matką naturą, ale przecież widzisz, że nie do końca, bo w przeciwnym razie nie posuwałbyś mężatek czy sąsiadek (o ile to prawda). Przejawiasz instynkt płciowy, na który tak psioczysz, a różnica między unasiennieniem a jego brakiem jest mniejsza w wykonaniu niż myślisz, tzn. kondomy pękają lub się ześlizgują, w przypływie podniecenia przy jakiejś szczególnie atrakcyjnej sąsiadce mogą w ogóle być nie zastosowane, i co wtedy? Ludzie rozmnażają się, zgodzę się z Tobą bez przemyślenia, bez sensu pod presją instynktów i presją rodziny i społeczeństwa. Oto masz odpowiedź. Zastanawia mnie czemu tak urągasz tym prokreatorom? Przecież nie utrzymujesz ich dzieci. Żaden sportowiec nie szydzi z grubasów, bo to jest poniżej jego kultury i poziomu, zatem czemu Ty tak krytykujesz rozmnażaczy zamiast po prostu cieszyć się życiem wolnego kawalera? Czy przypadkiem rodzina i znajomi z dziećmi nie dokuczyli Ci głupimi pytaniami? Jeśli tak, to czemu aż tak Cię to przejmuje, że musisz się żalić na (pseudo)anonimowym forum? Rób swoje. Matka Natura pcha ku sobie najatrakcyjniejsze osobniki celem kopulacji i zapłodnienia. To żadna nowość, to żaden skandal, sensacja, cud, ani żadna obrzydliwość czy żenada. Dlatego długonogie, cycate blondyny nie wstępują do zakonu, a nieliczni przystojni księża dość szybko kończą między udami parafianek, wolnych czy zamężnych. Tako rzecze Matka Natura. Pytanie kluczowe, gdzie Ty widzisz siebie? Czy jesteś oświeconym, atrakcyjnym mężczyzną, który wie czego chce w życiu, czy może jesteś niski, brzydki lub masz jakieś przypadłości fizyczne lub osobowościowe, które i tak dyskwalifikują Cię z prokreacji? Czemu miałbyś kupować sobie drogi sprzęt NA ZŁOŚĆ komukolwiek, a już szczególnie jakimś ludziom z dziećmi? Czy możesz to rozjaśnić trochę? Tylko szczerze….

    3

    0
    Odpowiedz
  7. Prawda jest brutalnie prosta. Wszystko jest czystym przypadkiem od powstania tego Wszechświata po powstanie życia. Podobnych wszechświatów jest pewnie nieskończenie wiele, podobnie jak planet gdzie istnieje życie pod różnymi postaciami, w tym i rozumnego. Doszukiwanie się w tym jakiegoś sensu nie ma najmniejszego sensu, od tysięcy lat jeszcze się to nikomu nie udało i raczej nie uda. Jedynie różni szamani religijni całkiem nieźle żyją z ciemnoty i naiwności innych. Czy będziesz miał dzieci czy też nie za około 120 lat maksymalnie i tak nie będzie miało znaczenia. Jeżeli nie ulegniesz presji posiadania potomstwa, to po pierwsze nie spieprzysz sobie życia, a po drugie nie wpierdolisz w to ziemskie bagno kolejnej niewinnej istoty która i tak w końcu skazana jest na zagładę.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. to boga nie ma? hłe hłe hłe

      1

      0
      Odpowiedz

Niskie zarobki, bo mała wydajność

Rozpierdala mnie bezczelność polskich januszy, że Polacy tyrają za takie grosze, a oni jeszcze ośmielają się łgać, żeby Polak trzymał się w ryzach i potulnie dalej tyrał. Niska wydajność…hahaha…Już sobie wyobrażam jak jakiś Niemiec, Hiszpan, Norweg, Szwed czy Francuz tyra tak jak ja tutaj. Zaraz by poszedł do jakiegoś sądu, urzędu, albo zgłosił gdzieś, że nie ma „work life balance”. Bo w tych wszystkich artykułach o tym zagadnieniu są zdjęcia uśmiechniętych rodzin na rowerach, jadących ścieżką przyrodniczą w blasku słońca, ale to pewnie nie są Polacy na tych zdjęciach.

Do tego co ja robię za 5 k PLN to pewnie w oddziałach zachodnich jest zatrudnionych 3 kolesi za 4 k euro, na których rozkłada się ta cała moja robota i piją sobie kawę, grają w bilard i dartsa.

Skończmy z tymi łgarstwami. To Januszowe gadanie może kupić ktoś kto ze wsi nie wyjechał i tyra gdzieś na krosnach w stodole, przerobionej na fabrykę.

W Danii to można już wziąć L4 bez konsultacji z lekarzem na złe samopoczucie psychiczne.

22
2
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Niskie zarobki, bo mała wydajność"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. 5 kafli netto to bardzo dobra kasa kurwa buraku !

    1

    0
    Odpowiedz
  3. A tak serio to janusze to buraki.
    Oni zawsze mają jakieś wymówki.
    Dlatego należy z nimi nie gadać !
    Rób swoje albo zmień pracę. Proste jak budowa cepa XD.

    3

    0
    Odpowiedz
  4. 5 koła to niskie zarobki hahaha

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Polecam wyjazd z Polski i przepracowanie w normalnym państwie minimum 5 lat a wszystko stanie się jasne

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Typowy cebulak z ciebie, to takie normalne u cebulaka, uważa się za wybitną jednostkę, wszystko za mało,bo mi się należy!? Do roboty wsioku, w dupie byłeś i gówno wiedziałeś, jedź za granicę i zobaczysz jak tacy jak ty zarabiają, to ci się oczy otworzą.

    1

    3
    Odpowiedz

Homo Idioticus. 2

Ciągnąc wątek dalej, kretyni w rodzinie bliższej i dalszej, durni kolesie, znajomi, sąsiedzi, itp. najebali bachorów a teraz stękają, pierdolą farmazony jakie to mają przejebane życie, muszą zapierdalać po 16 godzin dziennie.I jak mi zazdroszczą.A ja mam ubaw po pachy, bo ileś lat temu kpili z mojego światopoglądu.Frajerzy i frajerki nie tylko zapierdalają ale jeszcze muszą użerać się ze swoimi bachorami, małżonkami, teściowymi.A moim największym problemem jest jaki model najnowszego Macbooka kupić, czy dziś wyruchać blondynkę czy brunetkę.Specjalnie jeszcze frajerów wkurwiam narzekając że nie mam kasy bo wydałem na najnowszego Macbooka Pro w najmocniejszej konfiguracji 39900 zeta, i wtedy mi przynajmniej dupy nie trują o jakieś pożyczki.

14
8
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Homo Idioticus. 2"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Teściowymi i teściami jak już kurwa!!!

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Mnie wkurzasz, że piszesz takie bzdury o tym, że niby jesteś z taką ilością kobiet.
    Ale ty wiesz, że pornografia się nie liczy?!

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Markowe ciuchy, luz, dobra gadana i każda jest twoja, nie musisz być żadnym adonisem. Kobiety to wbrew pozorom bardzo proste organizmy, lecą na pozory, wystarczy stworzyć ,,dobry image”

      0

      1
      Odpowiedz
      1. A ile masz wzrostu?

        2

        0
        Odpowiedz
      2. To dlatego 2/3 ludzi wierzących to kobiety a 1/3 to mężczyzny/facety.

        1

        1
        Odpowiedz
  4. I w czym wam pomaga wkurwianie innych poprzez wzbudzanie zazdrości?
    Nie rozumiem tego?
    Chyba wy wszyscy jesteście jedynie złośliwym społeczeństwem.

    3

    0
    Odpowiedz
  5. A ja mam nówkę laptopa za 1500 zł.
    I szkoda by mi było 40 tysięcy na laptop jak za auto.
    Zazdrościsz mi teraz?

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Ja akurat mam ,,fioła” na punkcie elektroniki. Nie stać mnie np. na furę za pół melona i nie zazdroszczę tym co ich stać.

      1

      1
      Odpowiedz
      1. Ja takiego laptopa ci kurwa nie zazdroszczę,
        lecz nie rozumiem po co wydawać tyle kasy na laptop do gier/filmów zapewne?!
        To jakaś maskarada, bal przebierańców jak dla mnie!

        Chciałbym wiedzieć po co ci sprzęt do zaawansowanych obliczeń matematycznych?!
        Jesteś inżynierem/matematykiem/fizykiem?!

        A przede wszystkim przez takich jak ty, potem durne społeczeństwo ze mnie się śmieje, że mnie nie stać na droższego laptopa.
        A nie stać mnie, bo nie chcę przepłacać, ale niestety takiego argumentu nikt nie rozumie w erze konsumpcji.

        1

        0
        Odpowiedz
        1. Jak różne ćwoki w skali roku przepijają i przepalają tyle samo albo więcej to jest spoko, ale jak wydałem na Maacbooka 40 tysi to jest nienormalne. Faktycznie z wykształcenia jestem matematykiem ale w zawodzie nie pracuję, a sprzęt wykorzystuje głównie w zaawansowanych obliczeniach z teorii gier, hobbistycznie staram się zwiększyć prawdopodobieństwo wygrania w grach losowych czy zakładach bukmacherskich. Lepiej nie mogłeś tego ująć ,,durne społeczeństwo”. Na tej samej zasadzie durne społeczeństwo ze mnie się znowu śmieje że nie mam dobrej fury. Ale jest takie powiedzenie ,,lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć”, czyli od idiotów trzeba trzymać się z daleka.
          Pozdro

          0

          0
          Odpowiedz
  6. A po co ci taki drogi laptop?!
    Lepsza jakość wideo tych blondynek/brunetek? Hłe hłe hłe.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Mam ,,fioła” na punkcie elektroniki i ,,rajcuje mnie” że mam prawdopodobnie jedyny taki Macbook w Polsce w takiej konfiguracji. Bo są one składane tylko na indywidualne zamówienie. A faktycznie blondynki wyglądają na nim lepiej niż w realu 🙂

      2

      0
      Odpowiedz
      1. A kto składa takie składaki?

        1

        0
        Odpowiedz
        1. Apple złoży ci każdą dostępną na ich stronie konfigurację.

          0

          0
          Odpowiedz
      2. Ja myślałem, że taka inflacja hłe hłe hłe.
        Bo widziałem MacBooka za 24,999 zł, ale było to już prawie roku temu…

        2

        0
        Odpowiedz
  7. To co robisz na tym forum?!
    Chyba to wszystko to sobie codziennie wyobrażasz tylko…

    2

    0
    Odpowiedz
    1. A czytam sobie jak większość sama pierdoli sobie życie, a potem narzeka.

      2

      0
      Odpowiedz
  8. A skąd uzbierałeś taką kasę?

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Prowadząc lombard zarabiam średnio 20 tysi na czysto miesięcznie to i mnie stać

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Byłem dawniej stałym klientem lombardów, więc wiem kurwa jak to funkcjonuje.
        Przede wszystkim ograbiacie zdesperowanych, którym nie starcza do 1-szego.

        2

        0
        Odpowiedz
      2. Jakie miasto?

        2

        0
        Odpowiedz
  9. Zauważyłem, że każdy szuka zrozumienia i współczucia w tym chorym społeczeństwie; ale się tego nie znajdzie, bo nikt tego nie okazuje.
    W zamian słyszy się tylko szyderstwa i każdy chce człowieka jeszcze bardziej wkurwić, by poprawić swoje CHORE samopoczucie.
    Wiem, bo i mnie to od was spotykało.
    Ponieważ jesteście wszyscy na Anty!

    1

    0
    Odpowiedz

Mały duży problem

Wiem że to będzie taki post, który brzmi jakbym się bardziej chwalił niż żalił, ale jest to chujnia autentyczna.
Niestety musicie uwierzyć mi na słowo drodzy chujowicze, żadnych dowodów nie planuję załączać.
Przez ostatnie 10 lat byłem sobie z pewną kobietą. Typowa polka, moja rówieśniczka. Niestety zachciało jej się mokebe. Na całe szczęście coś mnie ruszyło i zwęszyłem co się dzieje nim na dobre przyprawiono mi rogi. Tak się złożyło że po rozstaniu znalazłem sobie Azjatkę. Z polską dziewczyną wszystko pasowało w sam raz. Z koreanką mam ten problem że ona jest za ciasna, tudzież ja jestem za duży. Niby żaden problem i powinno się rozciągnąć, ale w praktyce pekluje raz na dwa, trzy miesiące. Na początku było fajnie z taką ciasną, ale jak jej pierwsza ekscytacja minęła to już nie jest taka śliska i widzę że te odświętne peklowanie raz na kilka miesięcy to ona odprawia prawie że przez łzy i tylko po to żebym od niej nie odszedł.
A to dobra dziewczyna jest. Lepsza niż wszystkie jakie miałem do tej pory.
Nie wiem co począć bo na boku nie chcę nic kombinować. Zrównał bym się wtedy z moją polską ex. Rzucać też jej nie chce, bo to „taka żona” i ogólnie bardzo dobra kandydatka żeby zaplanować coś na całe życie. Nie chcę być też typowym białasem ekspatem co grzmoci losowe lokalne dziewczęta i łamie serca bez oglądania się za siebie (plus na to to trzeba mieć wygląd i wzrost, a ja nie mam)
Co robić? Jak żyć? Drogie BRAVO jakieś rady?

4
5
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Mały duży problem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wysmaruj go sobie smalcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jeśli chodzi o BRAVO to Jhony Bravo.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. KURWA
    A próbowałeś pogadac o tym z NIĄ SAMĄ?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Skoro istnieją tabletki i operacje na zwiększenie kutasa to na pewno istnieją również takie, które go zmniejszają. Odpowiedz sam sobie jak bardzo ją kochasz, a potem go zmniejsz lub nie zmniejsz w zależności co sobie odpowiedziałeś po nocnej dwunastce pod słonecznym Białymstokiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Zrób sobie pionierską operacje pomniejszenia penisa. Prawdopodobnie pierwszą na świecie… Albo miej dziecko z azjatką, z każdym kolejnym dzieckiem będzie luźniej. Udowodnione to jest naukowo i empirycznie przez miliony ojców. Ode mnie szacun, że nie masz w planie przyprawiania rogów partnerce i trzymasz się swoich zasad.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Nie ma ideału.
    Jak nie pasuje, to znajdź inną, albo bądź zadowolony z tego co masz.
    Napisałbym że baby bez seksu się obejdą, ale przysłowie temu zaprzecza.
    My faceci raczej na pewno nie możemy bez ruchanka. Po prostu.
    Seks to ważna strefa. Jak będziesz to ciągnął dłużej i nie dasz rady ignorować, to przerwij prędzej niż później.
    Jeśli cenisz sobie fajną lojalną kobietę, to może zaakceptuj ten stan rzeczy – cos kosztem czegoś.
    Życie.

    0

    1
    Odpowiedz

Nie umiem przegrywać

Źle znoszę porażki i za bardzo wszystko biorę do siebie. Od małolata pamiętam, gdy zdarzyło mi się przegrać w jakąś grę np. cymbergaj, to potrafiłem jebnąć krążkiem o glebę i wydrzeć przy tym ryja na cały salon gier (mam genetycznie grube struny głosowe i potrafię się tak wydrzeć, że niejednego by to na kilkanaście sekund ogłuszyło). Dalej idąc, zdawałem kilka razy egzamin na prawko i też szło dostać pierdolca, bo zazwyczaj uwalali za pierdoły typu najechanie milimetr na ciągłą i jeszcze gdy to się zdarzyło już w drodze powrotnej do WORD-u. Oczywiście teraz, gdy już mam więcej lat na karku, już tak tego nie przeżywam, ale nadal w razie porażki to w myślach się potrafię zadręczać, zamiast przyjąć to po prostu na wyjebaniu.

3
5
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Nie umiem przegrywać"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Cybergej? A cóż to za gra? hłe hłe hłe

    1

    0
    Odpowiedz
  3. WORD to z Office’a? hłe hłe hłe

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Polecam Linuxowy Writer zamiast Worda hłe hłe hłe.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Chyba metr poza linią podczas egzaminów L.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Żałosna męska duma.
    Nic więcej.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Tylko 14 godzinny dzień pracy przy waleniu do głównego zbiornika nauczy cię mężnie porażki znosić . Zatem tysiak w łapę, CV w zęby i punkt 4:00 w sobotę przed bramą dozorcy meldujesz się pokornie.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. To już nie 500 zł i nie na 7:00?

      1

      1
      Odpowiedz
      1. Kwotę wpłaty i godzinę stawiennictwa przed bramą ŁWF Pan wasz ustala indywidualnie.

        0

        0
        Odpowiedz
  8. Jak byłem młody miałem tak samo, ileż dżojsticków połamałem w nerwach (to były lata 90), albo kart rozsypałem bo się wkurwiałem, że przegrałem. Nerwowość została mi do dziś. Każdego napotkanego kogoś bym pierdolnął młotkiem w łeb.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. To czemu tego nie robisz?
      Pytam z ciekawości.
      Bo ja trzymam nerwy w ryzach i uciekam od tego kogoś kurwa jak najdalej, by się wyciszyć.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Ja tak ostatnio prawie myszkę komputerową rozjebałem, ale sobie przypominałem, że „chwila przecież nie mam zapasowej to już w ogóle sobie nie pogram…”.

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Polecam wieś.

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Po prostu dalej jesteś cieciuchem. Dorosły mężczyzna wie, że porażki są fundamentem sukcesów.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. A ile płącą cieciom?
      I czy ochroniarz co cieć?

      0

      0
      Odpowiedz
    2. To jaki ty odniosłeś sukces? hłe hłe hłe

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Chuj cię to obchodzi przegrywie

        0

        0
        Odpowiedz

Bezklasowe społeczństwo=Motłoch

Jako że „Chujnia” zachęca do wylewania żółci, chciałabym podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami po wieloletnich doświadczeniach w hotelach, pływalniach, lodowiskach, siłowniach, kurortach narciarskich czy klubach. Ze względu na bezklasowe funkcjonowanie takich miejsc, rozszerza się w nich obezwładniająca chamota i wiocha (nie mylić z wsią). Przypomnijcie sobie, drodzy Chujowicze i Chujowianki, ile razy na zapchanej saunie rozrechotane, brzuchate kabany nie mogły pomilczeć 5 minut, pierdoląc trzy po trzy o tej dupie, albo loszce/foczce albo wałku jaki mu wyszedł w robocie, bo dopisał do faktury 100 kilo cementu i go zawinął do chaty. Jak w jakiejś pierdolonej karczmie!
A disco polo? Zjebana, totalnie zeszmacona, landrynkowa rzygowina jaka pozostała po pięknym wiejskim folklorze. O gustach się nie dyskutuje, tak? To czemu te jebane, chamowate, prymitywne przyśpiewki są wszechobecne? Czemu, żeby uniknąć w dupę wyjebanego disco polo muszę szukać z koleżankami jakiegoś specjalnego klubu? Wbrew oczekiwaniom, lud pospolity nie uczy się i nie korzysta z rozrywki i obyczajów z wyższej półki ale odwrotnie, gdzie grubiaństwo i prymitywizm zagości tam zarazi wszystkich. Nie popieram Sanacji, ale tamte czasy miały ten plus, że klasy społeczne podróżowały, bawiły się i oddawały rozrywce według swoich obyczajów. Dzisiaj mamy wszędzie jebany lumpenproletariat. Czego uczą się od nas nasze dzieci oraz Ukraińcy, tak obecnie liczni w różnych tego typu miejscach?
Niech ktoś wreszcie wpadnie na pomysł wybudowania klubów, saun, hoteli, lodowisk i pływalni z podziałem na klasy. Aha, nie zadzieram nosa, sama pochodzę ze wsi, ale to nie znaczy, że kocham wiochę! Kocham wieś, a nie jebanego Zenka i brzuchatych, obleśnych byczków i loszki paplające jak przekupki. Wiem, że tego nie zmienię i nie piszcie mi, żebym wypierdalała do Monaco czy Szwajcarii jak mi się nie podoba, ale apeluję do brzuchatych kabanów i loszek: Wymagajcie od siebie więcej, do chuja wafla. Dziękuję

11
3
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Bezklasowe społeczństwo=Motłoch"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Bo podział na chamów i arystokrację powinien wrócić.
    Teraz to każdy cham ma się za Pana świata.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. „Wymagajcie od siebie więcej” HAHAHAHAHAHAH.
    Dawno takiej głupoty nie przeczytałem!!!
    Cham, bydło, plebs, chołota, zboczeńcy, antykrewni – nieważne jak ich nazwać.
    Oni NIE mają żadnych wymagań wobec siebie samych ani wobec swoich patusiarskich biesiadników a co dopiero „wymagajcie więcej od siebie”!!!
    Hałastra umie tylko od innych wymagać, ale nie od siebie!!!
    Nie, to nigdy nie będzie możliwe!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Dokurwakładnie

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Kurwa, zajebisty wpis, popieram w 100%

    1

    0
    Odpowiedz

Referenda w Polsce

Wkurwia mnie pierdolenie o tym referendum o polexicie. Dociera do waszych łbów nieznających ustroju, że wynik takiego referendum nikogo do niczego nie zobowiązuje? Polska to nie UK, a do wyjścia z UE nie potrzeba żadnego referendum. Można se głosować za lub przeciw ale to sejm zdecyduje o tym i większość sejmowa. Tak jak i o aborcji czy ma być legalna czy nie referendum nic nie zmieni, (p)osły mogą ale nie muszą brać tego pod uwagę, a wiadomo że posły głosują jak szef partii każe bo to nie jest żadna władza ustawodawcza tylko maszynka do głosowania wg instrukcji z góry. Parlamentaryzm dawno upadł.

7
2

Zmarnowany talent, wszystko siedzi w głowie.

Jako dzieciak trenowałem tajski boks, tzn trenowałem jakieś pół roku i zrezygnowałem przez kolegów z klubu, którzy trochę mi dokuczali i śmiali się że mnie. Byłem wrażliwym dzieciakiem i wszystko brałem do siebie. Mimo, że na treningach szło mi dobrze i miałem zajawkę, to źle się tam czułem przez odrzucenie jakiego doświadczałem. Rzuciłem to w pizdu, po 13 latach przełamałem się i wróciłem do treningów, aktualnie trenuje już drugi rok, dorosłem i sporo w sobie przepracowałem, wyzbyłem się wrażliwości i potrafię się odnaleźć w grupie. Jak się okazuje nadal dobrze mi idzie i po łącznie dwóch i pół roku treningu jestem w stanie dorównać kolegom z klubu, którzy trenują po kilkanaście lat. Generalnie czuję „flow” mam 29 lat, dynamiką dorównuje dzieciakom 15-16 letnim z którymi czasem mam okazję posparować, a siła wiadomo, jest już w pełni rozwinięta, trener już nie raz mówił mi, że mam talent. Gdzie tu chujnia? Przez 13 lat marnowałem czas i teraz jest już za późno by coś osiągnąć w tym sporcie, ludzie w tym wieku są najczęściej po swoim prime. Dodatkowo zarabiam najniższą krajową, nie mam pieniędzy na dobre żarcie, fizjoterapeutę , odżywki. Cały hajs wydaje na jedzenie, wynajem i karnet do klubu. Nie potrafię robić nic innego dobrze, umiem się tylko napierdalać a i tak nic z tego nie mam i nie będę miał, bo wolałem przez lata patrzeć się w sufit i narzekać. Gdybym wtedy w siebie nie zwątpił to dzisiaj byłbym zajebistym fighterem lub kto wie, może nawet zawodowo bym walczył i nie musiałbym chodzić do pracy której nienawidzę.

8
2
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Zmarnowany talent, wszystko siedzi w głowie."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mam tak samo (prócz klubu) z kasą, więc witaj w klubie lokatorów!

    1

    0
    Odpowiedz
  3. To ty wynajmujesz mieszkanie czy pokój ?!

    1

    0
    Odpowiedz
  4. To czemu nie zmienisz pracy na pracę którą lubisz?

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Żałosne.
    I co ci ten sport by dał?
    Ja tak się ostatnio zastanawiałem, że przecież życie to nie film, gdzie pokonasz wszystkich wrogów za pomocą sztuk walki – bo w tym kraju wystarczy, że przekroczysz granicę obrony koniecznej i to ty wylądujesz w kryminale, a nie moi wrogowie.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. TYLKO(!!!) za pomocą pieniędzy pokonasz wszystkich wrogów!

      0

      0
      Odpowiedz
    2. TYLKO jak masz pieniądze to twoi wrogowie w magiczny sposób staną się nagle… twoimi „przyjaciółmi”.
      I tym oto sposobem ich wszystkich wtedy pokonasz!
      (Wiem z doświadczenia, choć pieniędzy jak nie miałem tak nie mam).

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Czyli KURWA stałeś się taki sam jak ci, którzy ciebie dręczyli.
    Dla ciebie to pewnie powód do dumy – dla mnie to powód do hańby.
    Przetrwałeś ich, przetrwałeś przy minimalnej krajowej i inflacji, przetrwałeś w wynajmie a na koniec stałem się taki sam jak ci psychole… Jaki więc był sens tych męczarni?!

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Dziwki kox
    Tajski box
    Rób hajs i nie pierdol
    Wkręć sie do jakiejs federacji, ilu przygłupów po 30tce napierdala sie na jakichś pato galach

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Na światowym poziomie to musiałbyś jednak postawić wszystko na jedną kartę i codziennie być na sali, dużo kimać i wpierdalać jak król przez najbliższe 4-5 lat. Na krajowym jednak spokojnie możesz jeszcze zdobyć kilka razy mistrza Polski w Tajskim / Kiku lub K1. Możesz płakać w sufit tak jak przez ostatnie 13 lat lub postanowić, że już więcej danego Ci czasu nie zmarnujesz i być na sali trzy razy w tygodniu + czwarty na sparingi, tyle wystarczy jak będziesz się przykładał do każdego jebanego ćwiczenia, a nie czekał na koniec treningu bo dupka trochę piecze i już byś się piwa napił. Piszesz, że masz talent i jedziesz na równo z chłopakami, którzy takiej przerwy nie mieli więc jutro Bydlaku Cię widzę na sali, rozumiemy się? Z Tajskiego nie ma pieniędzy w Polsce, a dwie gale zawodowe rocznie w Pcimiu Dolnym na zasadach K1 za 5-10 tysięcy każda nie sprawią, że będziesz mógł rzucić Twoją robotę za „najniższą”. Swój skromny klubik sztuk walki możesz jeszcze jednak otworzyć i zarabiać naprawdę dobre pieniążki.

    1

    1
    Odpowiedz
  9. Mesio ci napisze ze masz za duzo energii i ze masz skuwac asfalt tepym kilofem

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Dokładnie patałachu. 14 godzin o kromce chleba suchego i szklance wody a po dniu pracy , jak będziesz miał jeszcze tajski boks w swoim łbie, to po tyrze krokodyle z wywrotki będziesz swoimi spracowanymi łapami znosił, do basenu przy willi Pana twojego. A jak to nie podziała , to się wymyśli coś ( randka z Byczywąsem ) – po której to resztka energii z ciebie wypłynie.

      0

      0
      Odpowiedz

Mówią mi co mam myśleć.

Japierdole, weź przeczytaj sobie artykuł to na siłe ci wpychają co masz myśleć.
Wy kurwy dziennikarskie, wiecie jaki niesmak mi pozostaje po czytaniu tego syfu?
To ja kurwa zdecyduje co jest „Niefortunne” (I tym podobne)

Będą mi suki mówili co mam myśleć.
Przepraszam za przekleństwa ale no, wkurwiony jestem!

Bo weź sie kurwa zainteresuj tematem, wyrób sobie opinie z pierwszego zdarzenia to jest zajebiście, jest wolność.

Ale weź później sprawdź czy w temacie coś nowego to będziesz miał „To jest złe, to jest niefortunne, to jest kurwa chuje muje.”
No zajebiście kurwa tylko, że ja dobrze wiem kim jest osoba która mi w tym tekście mówi co ja mam myśleć.
Zwykłą dwulicową szmatą w realu, z którą bym sie nie zadawał.

Sam nieraz widziałeś takie chore gówno więc dobrze wiesz, że wcale nie przesadzam. To jest atak na moją wolność.

Zamiast móc sobie rozwinąć opinie to po przeczytaniu tego co musze myśleć, musze myśleć by o tym nie myśleć żeby móc sobie rozwinąć opinie.

Proces myślowy boli, więc mówią ci co masz myśleć. Tylko, że gdy nie myślisz tego co Ci mówia to Cie to boli.
Pierdoleni terroryści kurwa.
Popierdolona planeta dla zjebów.

Szczerze? Bo wszystko jest dla was zbyt trudne i trzeba to za was robić, trzeba za was myśleć.

Wam wszystkim trudno jest z łóżka wstać, co dopiero walczyć o coś dla siebie w tym kraju dlatego Piss będzie was ruchał.
Ale Piss będzie was ruchał bo nie potraficie zawalczyć o coś dla siebie.
-Testo

1
3
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Mówią mi co mam myśleć."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To se kurwa przekopiuj tekst, wytnij zbędne wyrazy i po sprawie hłe hłe hłe.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Na tym świecie (na tej planecie) wszystko jest popierdolone.
    Mnie np. wkurwia to, że muszę regularnie jeść kilka razy dziennie.
    Kurwa jakby nie można było raz zjeść 10 posiłków jak się ma swobodny czas np. w weekendy a gdy nie ma się czasu (pn-pt) jeść sobie po 1 posiłku dziennie.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Czytałem o ziomeczku, który nie jadł przez 40 dni czyli gość oszczędzał jeszcze więcej czasu niż Ty.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Jesteś lektorem w kościele, że czytałeś Biblię?

        0

        0
        Odpowiedz
      2. Był jeszcze taki święty katolicki, miał 20 lat wtedy.
        Tylko jeśli dawniej było to możliwe to dlaczego w XXI wieku jest to niemożliwe?!

        0

        0
        Odpowiedz
      3. Mi nie chodzi oszczędzanie czasu, lecz nerwów.
        Denerwuje mnie to, że ciągle trzeba jeść co parę godzin, by się sprawnie czuć.

        1

        0
        Odpowiedz

Internet

Dlaczego w necie nie można uzyskać prostej i zwięzłej odpowiedzi na zadane pytanie. Przykładowo aby się dowiedzieć o której godzinie jest mecz, trzeba się przebijać przez jakies pierdolenie, kto z kim, gdzie, kiedy ostatnio grali, kto nie zagra, jakies zdjęcia kobiet piłkarzy, i dopiero na samym dole gdy już kciuk napierdala, napiszą ze o 20. I tak jest kurwa ze wszystkim czego byś nie szukał.

9
2
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Internet"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jak to kciuk? XD

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Zapłać mi 10 zł od 1 mecza to cię będę na biężąco informować o konkretnej godzinie.
    Ja takie coś znajduję w 5 sekund, choć piłka mnie g-obchodzi.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Nie kombinuj mi tu, roszczeniowy gnojku. Zarób uczciwie, a nie jakieśtam „zapłać mi” w co drugim poście, społeczny mendopasożycie. Tfu!

      1

      1
      Odpowiedz
      1. Zazdrościsz wieśniaku wieśku?
        Nawet janusze nie mają tego czegoś co ja mam!

        0

        1
        Odpowiedz
      2. Nie tylko twoja robota polegająca na łopatowaniu rowów jest pracą buraku.

        To byłby uczciwy zarobek i do tego po abstrakcyjnej cenie, bo potrzebuję na szybko coś dorobić sobie.

        0

        0
        Odpowiedz
      3. I kolejny zazdrosny nieudacznik.
        Myślisz, że tylko fizyczne prace to są prace?

        0

        0
        Odpowiedz
      4. „Zapłać mi” jest uczciwe.
        Jakbym napisał „daj mi na chleb” to wtedy pisałbyś „zarób sobie” (tak już pisali co poniektórzy).

        No Polakom to rzeczywiście wszystko przeszkadza: bo somsiad nie ma auta ten leń i nierób, bo somsiad też ma niemieckiego passata, bo somsiad ma luksusową furę złodziej !

        0

        0
        Odpowiedz
      5. Zapłać mi a nauczę cię goju !

        0

        0
        Odpowiedz
      6. Od kiedy praca to jest pasożytnictwo?
        Z małpą na łby się pozamieniałeś patusie jebany?!

        0

        0
        Odpowiedz
      7. Hej bo ci żyłka pęknie z zazdrości hłe hłe hłe.

        0

        0
        Odpowiedz
  4. To kup se gazete kurwa.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Lepiej sprawdź fabułę jakiegoś filmu.
    To dopiero jest wyzwanie!

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Do zadawania pytań używaj wyszukiwarek w wsparciem AI a nie tego zapchanego reklamami i spamem gówna.

    1

    0
    Odpowiedz