Dałem ten post na inną stronkę gdzie można się wyżalić, ale że sobie o chujni po kilku latach przypomniałem to daję tutaj (z paroma zmianami o których wtedy nie wspomniałem)
Generalnie to ten rok się jeszcze nie skończył, ALE
Wkurwia mnie rok 2022
normalnie najgorszy w moim życiu
Najpierw ruska agresja na Ukrainę, potem widmo recesji i kryzysu na horyzoncie, ale to nie wszystko
kuźwa 4 razy oblałem egzamin na prawo jazdy i w kwietniu po 4 negatywnym się poddałem jak nawet z placu manewrowego nie wyjechałem (na pierwszym egzaminie byłem tak blisko, ale zjebałem wracając do ośrodka i negatywem po ryju dostałem), może w przyszłym roku mi się uda zdobyć to prawko
jeszcze na domiar złego mój komputer trafił jebany szlag (jakieś zwarcie poszło po wszystkich podzespołach) i kilka tysięcy musiałem wywalić na kupno nowego, dobrze że kopię danych mam dość świeżą, bo zrobioną jakiś tydzień przed awarią, to wystarczyło wziąć nadgodziny w robocie i dorobiłem na kompa
Jeszcze moi kumple, z którymi świetnie się nawet na początku tego roku dogadywałem, teraz się odwrócili ode mnie, a było tak pięknie
I zdrowie jeszcze podupadło
No po prostu chujnia i tona śrutu na ten rok
Spierdalaj frajerze sam na kase.
ty ich lubisz, ale oni ciebie nie…
bo czemu nie macie do siebie np. tel. ?
to co oni mają zostać dla ciebie?
Praca jest by zarabiać, a nie by mieć znajomych.
Nauczyli mnie tego moi klienci i klientki, którzy uśmiechają się jak czegoś ode mnie chcą, ale jak przychodzi czas zapłaty za moją dobrze wykonaną pracę… to chcą mnie zagryźć swoimi szczekaczkami!