Triada depresantek

Coś sobie dzisiaj uświadomiłem, a mianowicie to, że chyba robię za żywy magnes do jakichś depresantek. W szkole podstawowej, tj. 5-6 klasa, miałem w klasie taką Weronikę, depresyjna taka w chuj. Któregoś dnia się zgadaliśmy i chyba coś poszło nie po mojej myśli, ale zacząłem się jej podobać (wtedy o tym nie wiedziałem). Najlepsze jest to, że cały proces trwał moze miesiąc, a ta do mnie z tekstem czy chcę być jej chłopakiem… no odmówiłem, rok minął tak, że nie gadaliśmy, nie wiem co się z nią później stało.
W gimnazjum, 1-2 klasa, narysowała się kolejna pani o takim samym imieniu. Sytuacja ciutkę inna, miała chłopaka, cięła się, mam WRAŻENIE, że robiła to na pokaz, ale tylko ona wiek jak było. Tutaj też, zaczęliśmy gadać, było fajnie, rozmowy, wiadomości. Któregoś dnia jak wróciłem z wycieczki szkolnej, to czekała pod szkołą i odprowadziła mnie do domu. Wyszło tak dziwnie, że pocałowała mnie w klatce. Nie wiem co się ze mną stało, bo bie jestem taki, ale tego samego dnia wieczorem zerwałem już z nią kontakt. Nie gadaliśmy więcej, a ona zmieniła w połowie 2 klasy szkołę…
No i teraz najlepsze, liceum (aktualne) 2 klasa i kolejna Weronika, nie, nie żartuję. Tym razem, ta jest po zerwaniu z chłopakiem, bardzo to przeżywa (mimo że minęły 2 miesiące), ma jak to mówi, słabą psychikę i rozmawia ze mną czasami jak ma problem. Dwa dni temu zaczęliśmy ze sobą pisać (jestem typem który woli rozmawiać nić pisac). A dzisiaj do mnie dotarło, że cały scenariusz może się powtórzyć, a tego bym nie chciał. Jeżeli sytuacja zejdzie na złe tory, to niestety, ale będziemu razem. Niestety, bo związki w klasie to wg mnie nie jest dobry pomysł, a i jak byśmy zerwali to martwię się, że serio coś sobie zrobi. A mam wrażenie, że jest do tego zdolna.
I teraz mam zagwostkę, czy ja jestem jakimś antydepresantem czy co? Dlaczego taki scenariusz się cyklicznie powtarza? Nie jest to post o jakiejś wielkiej chujni, ale po prostu chciałem zwrócić na coś uwagę i się wyżalić. Także jak już to ktoś przeczytał, to miłego dnia/wieczorka/nocy, zależu od pory

1
0
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Triada depresantek"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wal chuja zamiast interesować się Weroniką

    0

    0
    Odpowiedz

Język Polski w klasie 8

Wkurwia mnie ciągłe zadawanie rozprawek i innych gówien gdzie trzeba się rozpisywać na pierdyliard stron. Ostatnio zadali nam jebane opowiadanie gdzie mamy przetłumaczyć gwarę góralską na nasz polski język. tekst w książce zajmował jebane 4 strony. Na następny raz pójdę sie najebać do baru i obudze się w rowie pod szkołą. Dziękuje 🙂

2
1
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Język Polski w klasie 8"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kolejna wkurwiona dzieciarnia bo Pani dużo zadaje. Morda w kubeł i wypierdalaj do nauki… Ciekawe co powiesz jak pójdziesz do roboty, będziesz miał kobietę i bachory które nie dają spać po nocach.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Pracuje se zdalnie, mam kase, poklikam coś trzy godziny a potem wyjebane, no rzeczywiscie przejebane, siedzenie 8 – 15 za darmo w szkole i potem jebanie prac domowych i nauka lepsze bez porównania. A jak masz babe na stałe i szczyle to nawet mi cie nie żal typie.

      2

      0
      Odpowiedz
  3. O żesz ty gnoju, gdybyś dostał od ojca w pysk jak należy to lekcje byłyby odrobione. I jazda do nauki a nie na chujni siedzieć

    1

    2
    Odpowiedz
    1. A ty do roboty wypierdalaj a nie w komputer sie jopisz jak jakis gimbus

      1

      1
      Odpowiedz
  4. Jako okolo 10 lat starszy moge ci powiedziec tyle ziomuś, że rób wszystko w szkole (a szczególnie prace domowe) na odpierdol to najdalej zajdziesz, bo jest to wszystko chuja warte. Ucz sie w domu ale dla siebie, swoich rzeczy a nie tej chujni, z którą i tak nic nie zrobisz jak twoje stare. Piłuj matmę i angielski, jak to bedziesz umiał to resztę zrobisz na luzie.

    2

    0
    Odpowiedz

Z wieśniakami pod jednym dachem

Jak w tytule, bardzo wkurwia mnie wieśniactwo moich domowników. Myją się rzadko i to nawet dotyczy mycia rąk czy twarzy. Brudne klapki w których łażą po domu zakładają na np. łóżko lub fotel. Ja jestem ich zupełnym przeciwieństwem – dbam o porządek (myję się regularnie, jeśli mam brudne obuwie to nie zakładam np. na łóżko). Wstyd mi za takich domowników. A jak spróbuję im zwrócić uwagę to się mocno urażają i co zrobić? Są 2 opcje: Albo ja od nich się wyprowadzę, albo oni ode mnie, ale niestety są to opcje nie do zrealizowania. I co zrobić? Jakieś wykonalne metody na radzenie sobie z tego typu wieśniactwem? Pozdrawiam tych, co mają ten sam problem.

2
0

Straciłem zdrowie przestroga dla innych.

Zacznę od tego że jeszcze do nie dawna 2 miesiące temu bylem zdrowy prawie bo problemy mialem z kolanem chromodolacja rzepki ale to nic w porównaniu z tym co stalo sie nie dawno. W lesie z facetem przenosilem dosyć duży kamień ja jestem wysoki chudy i juz po 45 roku życia wszystko bylo ok do czasu. Po dwuch dniach zaczolem odczuwać bóle mrowienia w udach rękach a potem doszly bóle środkowych pleców mam dyskopatie na 3 poziomach pleców. Teraz żyje w stresie bo wszystko to zacznie sie pogłębiać i zacznie boleć coraz bardziej, ludzie z jednym odcinkiem sobie nie mogą poradzić a ja będe miał trzy i zaczynam mysleć co bedzie za rok dwa lata ze mną nie wiem. Kiedyś jescze moglem sobie ulożyć życie poznalem kobietę miala swoje mieszkanie prace i chciala kogos na stale by zalożyć rodzine ale ja bylem na to za glupi zachowywalem sie jak szczeniak a mialem 34 lata, dzis mial bym żone dzieci i normalną prace i pełne zdrowie. A teraz żyje ze świadomością że jak mnie dopadną bóle kregoslupa to jedynym wyjsciem będzie samobójstwo. Dlaczego tu pisze po to by wszystkich ludzi uświadomić czym jest kręgosłup kazdy mial zapewne jakis postrzał korzonki lumbago ale zazwyczaj to przechodzi ból znika temat zamknięty ale do czasu wystarczy chwila zapomnienia i nagle tracisz zdrowie. Chujnia jest tak że w telewizji mamy kilkadziesiąt minut reklam w tv na maści na kręgosłup tabletki ale nigdzie nie jest poruszana tematyka kręgoslupa jaka jest tego przyczyna?
To kwestia pieniedzy gdyby bylo to poruszane to pewnie gospodarka by stracila bo pewnie kierowca zawodowy by zrezygnowal z pracy to samo tyczy się budowlańców i innych zawodów z ciezķą pracą fizyczną. Nigdzie w tv nie widzialem reportażu jak ludzie cierpią z powodu kregoslupa ile mają operacj wstawiania implantów ile bólu przechodzą. Chcę wszystkich uświadomić żeby każdy sobie wpoił że jasteśmy jedynym gatunkiem który cierpi na to schorzenie. Jesli masz coś dzwignąc cięzkiego a nie jestes profesjonalistą zastanów sie jesli siedzisz za biurkiem i boli ci szyja lub plecy zastanów sie itd. Czasami lepiej zmienic prace i stracic ten tysiąc niż po tem majątek wydawać na rechabilitacje leki operacje wizyty stracony czas i wszystko to w otoczce bólu bez marginesu. Żeby sobi uświadomić to co pisze odsylam was na forum o tej tematyce jak poczytacie co ludzie tam piszą to wtedy uwirzycie w moje słowa. Ból kregosłupa to trzecia przyczyna samobójstw na świecie.

4
0

Godziny dla seniorów

Chcesz sobie iść do sklepu, kupić produkty potrzebne na obiad. Postanawiasz do tego wykorzystać przerwę w pracy zdalnej. Ale nie możesz tego zrobić, bo co kurwa? Bo są godziny dla seniorów. Nie rozumiem, od 10-12 wirus nie zaraża starszych? Chuj, że masz maseczkę, że ręce zdezynfekowane. Nie jesteś seniorem, nie wpuszczą cię i koniec. Co za durne przepisy. Jak polityk by chciał wejść to by go pewnie wpuścili, niezależnie od wieku.

2
0
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Godziny dla seniorów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zgadzam się. Dobrze że już tego nie ma.

    2

    0
    Odpowiedz

Baba od anglika

Siema anony to co się właśnie odkurwilo to ja nawet nie ale od początku podczas zwykłego nauczania nie chciało mi się uczyć szczególnie na angielskim ale kiedy wszyscy się uczymy na teamsach zoomie czy innym discordzie opierdalanie się przychodzi jeszcze łatwiej leżysz sobie spokojnie 5 minut do rozpoczęcia lekcji robisz sobie śniadanie i wpierdalasz je sobie na wyjebce podczas lekcji xD
W zasadzie jedyna lekcja na jakiej się uczysz to historia bo babka fajna i przedmiot ciekawy ale wracając angielski leżysz sobie nawet nie otwierasz książki dobrze czując odpalasz sobie film z szumem i zakłóceniami mikrofonów zdążyłeś już się uspokoić gdy nagle słyszysz swoje nazwisko zdesperowany jedna ręka odpalasz mikrofon i udajesz że babki nie słyszysz wyświetla się zadanie już masz odpalony film i miałeś już nakurwiać szumem po mikrofonie ale nagle O KURWA myślisz sobie babka wyświetla zadanie na ekranie i zadaje pytanie widzisz ekran? Umiesz to zrobić to pierwsze zadanie które zrobiłeś poprawnie od początku nauczania online łezka się w oku kręci odpowiadasz jest dobrze darmowa piąteczka czuj dobrze człowiek

0
1
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Baba od anglika"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mieszaj w majtach

    0

    0
    Odpowiedz

Klienci

Jak nie odsyłają podpisanego skanu umowy i nie odbierają telefonu. Albo jak mówią, że sami oddzwonią a wiadomo, że tego nie zrobią 🙁

3
0
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Klienci"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No też się zmagam z tym największym kłamstwem klientów:
    „Zadzwonię do Pana później”.
    Kurła ileż ja to razy słyszałem!!!
    A nikt nie zadzwonił.

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Dokładnie:
    Dzwoni ktoś do mnie kurła w niedzielę o kurła 9 rano!
    Mam wolne, więc piszę, że proszę zadzwonić od pn-sob.
    Klient/ka obiecuje, że się postara.
    I co? Nie dość, że nie zadzwoni, to jeszcze jak dzwoniłem od razu w pon, to nie odbiera jebana klientela.

    1

    0
    Odpowiedz

Po prostu

Czuję, że powinienem coś napisać… Lecz mam pustkę w głowie. Jakoby trywialnie to nie brzmiało – chcę, a nie mogę. Może, gdybym zaczął inaczej… Nigdy nie uważałem się za kogoś lepszego. Ba! Do czasu liceum miałem o sobie bardzo niskie mniemanie, z którego wynikał szereg kompleksów trapiących mnie wówczas, a prześladujących mnie i do dzisiaj. Jestem świadom, że są to tylko „kompleksy”, jednak… Cóż, jestem tylko człowiekiem. Zwykła psychologia. Niby to wiem, a i tak czuję się jak gówno. Często mam stany depresyjne. Bardzo często, na pewno częściej, niż bym chciał. Na szczęście dla innych potrafię (w większości przypadków) dobrze to ukryć, oszczędzając innym, i mnie, zbędnych zmartwień, czy przemądrzałych komentarzy. Nie chce mi się, po prostu, tłumaczyć co, jak i dlaczego. Nie dlatego, że nie chcę. Czasem sam po prostu nie jestem pewien dlaczego mam doła – to jest chyba w tym najgorsze. Odpowiada za to jakiś proces w mózgu, jakieś zawarte w nim związki chemiczne, których zrozumienia nie mogę dojrzeć, choćbym i próbował. Czasami myślę też o samobójstwie. Nigdy nie sięgałem po żyletkę, ani nie stałem jak debil na skraju dachu patrząc w dół, niczym w filmach, ze łzą w oku, odmawiając swój ostatni różaniec i żegnając nieobecnych przyjaciół. Nie, nigdy tak nie było i pewnie nie będzie. Jednak… Zastanawiałem się, czy byłoby lepiej, gdybym umarł. Gdyby mnie nie było… Czy ta pustka w głowie, w sercu, minęłaby? Czy przestałbym czuć fizyczny ból wynikający z moich własnych, pogmatwanych uczuć? Z moich przemyśleń, z moich marzeń i nienawiści do samego siebie? Gdybym nie miał bliskich już dawno bym ze sobą skończył. To wiem na pewno. Nienawiść do samego siebie jest chyba najgorszym z uczuć, bo obiekt na którym koncentrujesz emocje zawsze jest z tobą, mimo wszystko. Brzmię jak idiota, mogę się takim wydawać po przeczytaniu powyższych wywodów, wiem to. Ale po prostu muszę napisać, co czuję.
Jak każdy człowiek – mam marzenia. Są ze mną codziennie, potrafię marzyć przez pół nocy, mimo usilnych prób zaśnięcia. Chciałbym pisać książki, poezje, chciałbym się z tego utrzymywać. By ktoś mnie docenił, by ktoś czerpał przyjemność z mojej pracy, a w zasadzie z mojego największego hobby i chyba jedynej rzeczy, która tak naprawdę przynosi mi szczęście. Jednak… No właśnie, jest jedno „jednak”. Czasami sam, nie wiem dlaczego, odczuwam wrażenie, że i tak nic z tego nie wyjdzie. Że nie potrafię pisać, że gówno mi z tego wyjdzie. Najgorsze rozczarowanie, jakie można odczuć, to zawiedzenie samego siebie. A ten zawód czuję dzień w dzień. Niespełnienie. Tęsknota za czymś, czego nigdy nie doznałem.
Śmieszne… W liceum, kiedy narodziła się we mnie miłość do słowa pisanego, gdy polonistka, która w pierwszej klasie mną gardziła, a w drugiej mówiła o mojej osobie, jako o „drugim Herbercie”, gdy, wraz z miłością przyszła nienawiść do samego siebie, pisałem najwięcej wierszy, chyba nawet dobrych… Wtedy, mimo tego, że w niespełna dwa miesiące przez depresję schudłem 20 kilo, mimo wszystko czułem się spełniony, jak tylko spełniony czuć może się siedemnastolatek. A teraz? Ja już nawet nie potrafię pisać! Otulać słów metaforą, kleić zdań… Spójrzcie tylko na to, co tutaj piszę. Tak byście wyobrażali sobie kogoś, kto chce pisać?
Ja lubię pisać. Naprawdę uwielbiam. Ja, jednak, przede wszystkim chcę pisać nie dla siebie, a dla innych. Jeżeli nikt nie chce przeczytać tego, co akurat piszę – książki, czy czegokolwiek innego, szybko tracę ochotę i siły na dokończenie tego, co zacząłem. Drugą stroną jest to, że często odczuwam wrażenie, jakobym tracił zdolność do tworzenia historii. Do bajdurzenia, wymyślania, do tworzenia historii. Jakby moje negatywne emocje zabijały jedyną rzecz, którą niegdyś mogłem się pochwalić – moją kreatywność. A przecież nie, chyba, ociężały umysłowo ze starości, mam dopiero 23 lata…
Nawet nie wiecie jaki jestem zawiedziony tym, co właśnie napisałem. Nie ująłem tego, co czuję, w sposób odpowiadający jak najbardziej stanowi faktycznemu. Opisałem to pobieżnie, można powiedzieć, że stosunkowo zdawkowo. Ale już chyba nie mam siły, żeby się rozpisywać. Pisałem praktycznie bez ustanku, pisałem z potrzeby.

0
0
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Po prostu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nic z tego postu nie rozumiem XD
    Bez składu ten tekst.

    2

    0
    Odpowiedz

Dzień do dupy

No więc tak, jest 31.10.2020, wszyscy się bawią, bo halloween. a ja żyję myślą, że 01.11.2019r. zmarł mój kochany dziadek.
Wszyscy się bawią.. a tym mój mąż. Poszedł se do znajomych, gdzie wie, że dokładnie rok temu byliśmy na imprezie, kiedy ciocia zadzwoniła i powiedziała tylko „dziadek zmarł”. Teraz pojechał do znajomych. I wiecie co powiedział? „To nie moja rodzina”.. także ten.. na razie nie chcę mi się nawet na niego patrzeć.
Nie wiem, czy ze mną jest coś nie tak.. ze mną na pewno, chce iść do psychologa, nawet powinnam, a nie umiem się do tego zebrać. W sierpniu była koleżanka mamy, pani psycholog na grillu u nas i powiedziała, że niestety mam depresję. Nie potrafię płakać. Po prostu nie mam łez w oczach, a nawet jak mam to nie wypływają. Tylko znikają.
Może jestem złą żona, bo tylko mój mąż pracuje i nas utrzymuje, a ja jestem ja rencie. Ale on codziennie pije.
Staramy się o dziecko, biorę leki na stymulację, potem zastrzyk na pęknięcie pęcherzyka, później progesteron, a ten? Wie, że dni płodne, wie, że trzeba się starać to najebie się jeszcze bardziej niż codziennie.
Wiedziałam, jak go brałam, ze ma problem. Ale myślałam, że będę silna, że dla mnie to zmieni. Wiecie jak to jesy, żyć z alkoholikiem? Jak to jest rano zmieniać pościel, bo tak się najebał, że się nawet nie obudził tylko posikał do łóżka? Jak to jest martwić się jak idzie do kibla i zamyka drzwi, czy w ogóle wróci żywy, po nie potrafi ustać na nogach?
Brak mi słów, brak mi sił.. nie wiem co mam robić. Kocham go. Jak nie pije to jest naprawdę dobry mężczyzna, kochany, najlepszy ja świecie. Ale jak wypije to jest tak kłótliwy i nieogarnięty, że po prostu go nienawidzę czasami. Ja też nie jestem łatwa. Wiem to. Jestem chora, gruba, brzydka i ostatnio strasznie domowa, nie chce wychodzić z łóżka. Leżałbym cały czas i nic nie robiła. Nie mam ochoty na nic. W szczególności na moje życie.

3
0

Bóg.

Co sądzicie o Bogu?
Istnieje czy nie istnieje?
Jest dobry czy zły?
Jest miłością czy nienawiścią?
Jest mądry czy głupi?

I najważniejsze:
Jeśli Bóg istnieje to czy to jest aby na pewno dobre dla ludzi?

1
0
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Bóg."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie ma żadnego Boga, piekła ani nieba ani żadnych aniołków… Pierdolenie o szopenie.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Proszę o dowody na nieistnienie Boga.

      Ja Boga chyba jednak znalazłem…

      0

      3
      Odpowiedz
  3. Ten post był przeze mnie wpisany 2 lata temu.
    Sporo się we mnie zmieniło w tym czasie:
    Sceptycyzm -> Cynizm -> Ateizm -> Sceptycym -> aktualnie zalążek Teizmu.

    0

    0
    Odpowiedz
50 poprzednich wpisów: Lewackie mądrości | Bachory | Mrówki faraona | Politycznie, delikatnie, ale prawdziwie | Stereotyp | Zapleśniałe pomidory w kanapce | Mama i moje pieniądze | Studia techniczne w czasie pandemii | Pracowniczy lot nad kukułczym gniazdem | To chyba obsesja | Problem z wynajęciem normalnego miejsca - chciwi wynajmujący | W podstawówce, gdy uczęszczałem do 6 klasy | Najpracowitsi ludzie świata | Przez was kiedyś nie będzie niczego ! | WC | "Ależ ja chce !" | Zawiść starych ludzi. | Śmierć królowej Elżbiety | Syf na drodze | Koronawirus - jest go więcej niż podaje się w mediach | audio ''nowoczesnych'' TV | Problem z dziewczyną | Co jest licznikiem pracowitości? | Kosmiczne ceny wynajmu mieszkań. | Brak popędu | Nazwy firm, które zaczynają się małą literą | Wszechobecna depresja | Internet, youtube, instagram. | Właściciele nieruchomości bez szacunku do nowego i wypłacalnego lokatora | Polska mentalność cebulowa | PiS - partia dla idiotów | Nikt mnie nie zaprasza. Co gorsza nikt mi nie chce powiedzieć DLACZEGO ! | Czy macie się czym chwalić? Przy obecnych cenach? | Brak logowania na chujni | Dziwne zjawisko otyłości | YouTube - brak widocznej ilości łapek w dół | Hobby ojca | szczyle | Niechęć do brody | Zakończenie działalności kanałów | Codzienna grzybnia | Picie w naszym kraju | Stacja benzynowa i lekarze bez umiejętności | Przysięga | Kategorie | Oszustwo w sieci | Brak życia towarzyskiego 2 | Dla mnie polka się nie liczy. Chcę mieć żonę, za Ukraińskiej granicy. | Spermiarze i białorycerze