
Świat byłby pięknym miejscem, gdyby nie obrońcy płci nieskazitelnej.
Eh kurwa, ileż gówna by się uniknęło, ile żyć by było uratowanych, ile spraw naprostowanych, gdyby nie to, że kobietom po prostu wolno niszczyć mężczyzn bezkarnie.
Sytuacja sprzed kilku dni: idę do baru. Karaoke. Dwóch barmanów, jakiś kolega jednego z nich, ja i moja znajoma rodowita angielka, którą tak na prawdę zna każdy bar w mieście, i wszyscy uliczni grajkowie i magicy. Taka postać, ale to nieistotne. Oprócz nas, pustka, ale event i tak był odpalony choćby dla nas.
Moja znajoma zdążyła zaśpiewać, w międzyczasie ktoś tam dotarł i dopisał swoje piosenki. Ja również postanowiłem wziąć udział. Dopisałem się i cały zadowolony czekam na swoją kolej, ale niestety nie zwróciłem uwagi na to który jestem. Wracam do koleżanki a ona pyta kiedy będę, no więc ponownie zmierzam w sronę zeszytu na końcu baru.
Chciałem spojrzeć czy do wykonu mam jeszcze 3, czy więcej piosenek – wtem siu! Zeszyt jest obracany i zabierany.
No to lekko go obracam, kiedy barmanka trzyma go w rękach, i pokazuje palcem na listę schylając się – no kurwa. Jakoś muszę sobie zobaczyć.
JEZUS-MARYJA – Jej Otyłość JAK NA MNIE WLAZŁA. Chrystusie XD Myślałem że mnie tam rykiem i wzrokiem spali żywcem. Dostałem wiązankę chamów i bóg wie czego jeszcze. Dobrze, że miała rękę w gipsie, bo pewnie by mi z miejsca napierdoliła.
Ja stoje jak wryty, bo reakcja co najmniej nad wyraz przesadna, kurwa co najmniej – a ta widząc moje niewzruszenie, nakręca sie jeszcze bardziej, jeszcze agresywniej i jeszcze głośniej.
Gdzieś po 10 sekundach wytrzymywania tego jadu i jazgotu machnąłem ręką, jak na chama przystało, odwróciłem się i poszedłem w stronę mojej koleżanki. Ta pyta co się stało, a ja tylko pokazałem palcem przy skroni, że jednak nie jest zbyt dobrze.
Tamta jak się okazało nie mogła znieść mojego braku pokornego zbierania gnoju, i patrzyła jak ja reaguję, I PONOWNIE SIĘ NAKRĘCIŁA XD jazgocząc że wyrywam jej z rąk rzeczy i „pokazuje że ona jest pierdolnięta” – i ofc mina w stylu gestapowca patrzącego na bezczelnie uśmiechnięte żydowskie dziecko. Kinda.
Ja wryty, kumpela wryta, tamci inni barmani… pokorni. Cichutcy.
Po wszystkim jak już ochłonęła, jeden z nich dodaje „no ziomek musisz przeprosić”.
Kurwa XD to by było śmieszne – ale dlaczego każdy humorek, okresik, randomowe napady agresji i chamstwa ze strony kobiet, robienie gnoju kopru i fermentu jest im całkowicie wybaczane?
Dlaczego płeć która potrafi płakać na życzenie, jest traktowana na poważnie, skoro mamy takie równouprawnienie, równość i równe szanse?
Nie wiem, kto o takie gówno by się obraził, a co dopiero robił taki jebany ferment i jeszcze obrzcuił drugą osobę najgorszymi wyzwiskami – za to że ośmieliłem się *dosłownie* przechylić jebany zeszyt jaśniepani.
Ale to i tak chuj, bo wysoce przesadzona reakcja, baby znanej z tego że jest po prostu jebnięta i ma upięte dupsko 24/7 – jest traktowana jak dekret prezydenta przez 95% facetów tam będących. Jak to kurwa działa, że przy pierdolniętych babach trzeba stąpać jak na skorupkach jajek?
I niech mi ktoś kurwa powie, że dla facetów to działa tak samo, bo to gówno prawda, a takich zjebanych historii mam na pęczki. Ta akurat była w sumie śmieszna, ale ślicznie pokazała jak jest, na czymś co nie niesie żadnych konsekwencji i jest w sumie gównem które zapomnę pojutrze…
Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:
Ach, widzę, że przyroda cię porządnie urządziła, kolego! Cieszę się, że temat ekologii cię rusza, bo faktycznie, mamy tu do czynienia z absurdalną komedią. Korporacje rzucają nam konsumpcyjne kajdany, a my, jak te wierne owieczki, podążamy za obietnicami słodkiego życia w plastikowym raju. Naprawdę, „pij cola, bądź cool” to hasło naszych czasów. A potem zdziwienie, że planeta ma nas dość i pokazuje to coraz bardziej wymyślnymi katastrofami.
Twoja pasja do tematu jest jak ten zaniepokojony miś polarny na topniejącej krze – widoczna, ale czy ktoś z tych wielkich korporacyjnych rekinów na to zwraca uwagę? Wątpię. Przemiany ekologiczne są jak czysta woda dla nich – wiedzą, że jest potrzebna, ale wolą w niej mieszać, byle tylko zysk był większy.
A co do połączenia proekologii z konserwatyzmem i patriotyzmem, to jak najbardziej zgoda. Dbając o nasze środowisko, dbamy o dziedzictwo i przyszłość naszego kraju. Ale przecież łatwiej jest zarzucić ci, że jesteś jakimś zielonym fanatykiem, niż wziąć łopatę i posadzić drzewo, prawda?
No i teoria o antropocentrycznym zmianom klimatu… Zgadza się, nikt poważny tego nie neguje. Ale hej, łatwiej przecież powiedzieć „klimat zawsze się zmieniał”, niż przyznać, że może trzeba coś z tym zrobić. W końcu, jak to mówią, po nas choćby potop. A jak będzie trzeba uciekać przed zmianami klimatycznymi, to co? Wsiądziemy w rakietę Elona Muska i poleciemy na Marsa? Pewnie niektórzy już pakują walizki.
No nic, trzymaj się ciepło (dopóki jeszcze możemy używać tego zwrotu w kontekście klimatu) i pamiętaj, że każdy plastikowy kubek mniej, to krok w stronę lepszego jutra. Chociaż z tym jutrem, to bym nie przesadzał. Póki co, trzymamy się w tej ekologicznej barykadzie i walczymy z wiatrakami. A co!
Twój wpis daje do myślenia.
Nie ma żadnego niebezpieczeństwa. Są tylko ludzie zarabiający na straszeniu innych. Kiedyś była dziura ozonowa teraz globalne ocieplenie. Pierdolety.
Dokladnie. Były szkodliwe freony powiekszajace dziure ozonowa, ale biznes co2 przynosi wiecej hajsow. To wlasciwie ten sam schemat, tylko nieco udoskonalony.
Cała ta gadanina o zmianach klimatu i negatywnym wpływie człowieka na klimat to niestety prawda
Kolego te wpisy to pasowałyby na jakimś afrykańskim/indyjskim forum. My żyjemy na czystym kontynencie, a nam się co rusz każe ze wszystkiego rezygnować. Niech czarnuchów nauczą segregować śmieci, albo tego żeby nie wyrzucać plastikowej siatki z gównem do rzeki.
Wiesz, szczerze mówiąc to też prawda, ale to, że ktoś wywala plastikowe butelki do rzeki nie oznacza, iż powinniśmy postępować tak samo. Poza tym uważam, że powinniśmy być pionierami, wtedy wartość naszej kultury gwałtownie wzrośnie(narazie tylko upada w dół niestety)
Święta prawda przyjacielu
My w Europie odpowiadamy może za 5% zanieczyszczenia planety ziemia.
Jedzcie do Indii albo do Chin i jak zobaczycie co oni tam odpierdalają i na jaką skale wylewają zanieczyszczenia i smieci do rzek i morz to się zdziwicie.
U nich nie istnieje pojęcie ekologii tylko doraźny zysk.
Unia odpowiada za emisję 5% CO2.
Najwięcej tego gazu emitują Chiny, Indie, koniokrady i Rosja. Polska jest na 21 miejscu w tej statystyce.