Narzekanie na sytuację w Polsce

Wszyscy dookoła tylko jęczą jak im źle w tym kraju jest, zamiast się wziąć w garść i coś zmienić na lepsze. A to niskie zarobki, a to wysokie podatki i coraz więcej rzeczy jest opodatkowywanych, a to benzyna droga, a to stan dróg chujowy, a to opieka zdrowotna na niskim poziomie – na to właśnie większa część naszego społeczeństwa non stop narzeka. Ja się pytam, jak ma waszym zdaniem być dobrze, jak wy zamiast zagłosować na polityka, dla którego liczy się dobro narodu, to głosujecie w kółko na tych złodziei i oszustów. Zamiast stękolić jak to jest okropnie w Polsce i wyjeżdżać za granicę, to może w końcu byście włączyli myślenie i zaczęli głosować na uczciwych polityków, którzy CHCĄ, aby w Polsce było dobrze. To takie trudne iść na wybory i zagłosować na normalnego polityka?!

42
23
Pokaż komentarze (58)

Komentarze do "Narzekanie na sytuację w Polsce"

  1. Problem w tym, że od 28 lat zmieniają się partie i postulaty a sytuacja niekoniecznie, więc głosowanie jest ślepą uliczką. Problemem jest partyjniactwo jako takie.

    13

    0
    Odpowiedz
  2. To powiedz chuju na jakiego zagłosować. Kurwa z gimbazy wyszedłeś, masz weekend i pierdolisz jak potłuczony.

    18

    3
    Odpowiedz
    1. Z gimbazy to raczej ty wyszedłeś nie ja, sądząc po stylu pisania twojego komentarza.
      Poza tym ja nie jestem już z gimbazy, dawno skończyłem gimbazę. A na kogo głosować – na pewno nie na partie które niżej wymieniłem. I właśnie że nie pierdolę.

      Autor z tej strony.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Ile ty masz lat, 15? Gówno rozumiesz co się dookoła dzieje i wyskakujesz z taką naiwną gadką. Zdradzę ci tajemnicę, czemu ludzie narzekają, uwaga: Bo mają na co! – nikt od małego nie narzeka, nikt się z tym nie rodzi. A dlaczego tak jest? Spokojnie, przekonasz się sam. A jeśli myślisz, że w tym wschodnioeuropejskim politycznym łajnie jest ktokolwiek normalny i wart więcej od funta kłaków, to jesteś tak samo głupi jak naiwny.

    16

    3
    Odpowiedz
    1. Nie mam 15 lat jestem już dorosły

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Po pierwsze nie mam 15 lat. Nieważne ile, ale jestem już pełnoletni.
      Po drugie: jasne, że ludzie mają na co narzekać, sam na to jęczę, z tym się zgodzę.
      Po trzecie: jesteś taki pewny/pewna, że już wcale nie ma na kogo głosować? Bo ja jeszcze mam odrobinę nadziei że ktoś normalny się trafi.
      Jak to przeczytałeś/przeczytałaś to odpowiedz mi.

      Autor chujni z tej strony.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Nikt normalny się nie trafi, bo nie może. To jak szukać uczciwego w gułagu i liczyć, że nim zarządzi. Uczciwi w gułagu nie rządzą. Patologiczny polski system sprawia, że uczciwi trzymają się od niego z daleka, a tych, którzy próbują, deprawuje lub mieli na papkę już na początku drogi. Tu wszystko stoi wyzyskiem, nieuczciwością i złą wolą. Z jednej strony to kwestia mentalności, z drugiej, po 89tym przeszliśmy do strefy wpływów zachodniego kapitału, jako rynek zbytu, rezerwuar taniej siły roboczej i kraj do drenażu. To dlatego po 29 latach „wolności” większość Polaków zarabia 500 Euro/mc przy zachodnich cenach (a często wyższych). Tu się toczy brutalna walka o przetrwanie i wyrywanie sobie ochłapów zębami. Premiowana jest bezwzględność, skurwysyństwo, cwaniactwo. To nie są warunki w których może się zdarzyć coś dobrego.

        0

        0
        Odpowiedz
  4. Co ty pierdolisz chłopie! Gdzie ty masz normalnego polityka? No tylko nie mów, że to ten muzyk albo baron – niedoszły król. To tak nie działa jak piszesz. Jedne kraje są ogarnięte, inne nie i na to składa się szereg czynników, w tym szeroko pojęta mentalność narodu. U nas nawet mądry polityk niewiele zdziała. To są lata pracy. Obecnie idziemy wstecz, bo populistyczny rząd hoduje roszczeniowych wyborców, a organizacja państwa prowadzi nas prosto do republiki bananowej – patrz np. płace w administracji rządowej niższe niż na kasie w markecie. Jestem urzędnikiem i to naprawdę wysoko (nie w sensie stanowiska) i dobrze wiem co mówię. Napatrzyłem się jak to działa. Każdy minister wpada w ramy tej biurokracji. Poziom kadry urzędniczej który i tak nie był wysoki gwałtownie spada w dół. Populiści obniżają pensję posłom, to droga do drugiej Grecji za ileś tam lat. To tyle, nie będę się rozpisywać, bo nie wiadomo, czy chujnia wejdzie na główną – raczej nie.

    14

    2
    Odpowiedz
    1. Niedoszły król – chyba chodzi ci o Korwina. Jeśli tak, to muszę ci powiedzieć, że Korwina darzę szacunkiem. A jakbyś chciał panie urzędniku wiedzieć to Korwina popierają też biznesmeni nie tylko zbuntowani gimnazjaliści. Biznesmeni go popierają bo chcą wolnego rynku. Ja nie jestem ani nastolatkiem ani biznesmenem a go popieram. Ale chujnia na szczęscie weszła na główną.

      Autor chujni z tej strony.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Tak się wtrącę. Biznesmeni (ci co bardziej niedojebani i pazerni) to mają dobry powód, żeby popierać Korwina, bo według jego filozofii zostaliby zwolnieni z jakichkolwiek obowiązków względem społeczeństwa i pracownika, zapanowałaby wolna amerykanka. Oczywiście nikt z nich nie przyzna, że dla pracownika to początek ekonomicznego niewolnictwa pełną gębą (bo półgębkiem to już jest). A gimnazjaliści to po prostu durnie, którzy obudzą się dopiero po kilku latach staży za frajer, pracy bez porządnej umowy i zarabianiu psich pieniędzy, z brakiem jakichkolwiek sensownych perspektyw. Ze smutkiem skonstatują, że już tylko to złe i opresyjne państwo jakoś tam (dziwnie niemrawo) dopomina się jakiegokolwiek formalnego i uporządkowanego sposobu zatrudnienia, podczas gdy „biedny” biznesmen bez skrępowania jebie ich w dupę. To się kończy depresją, nerwicą i wizytą na chujni.

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Tu znowu autor. Jak zobaczysz moje odpisy do twojego komentarza to odpisz mi.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. O chłopie! To nie będziesz zadowolony, bo mam niewyparzony język i odnośnie Korwina napisałem kiedyś ostre komentarze tutaj: http://www.chujnia.pl/dupokracja-2/ Moje wpisy są z 2016-07-23 19:17 i 2016-07-24 21:19 jako komentarze do wpisu 2016-07-23 16:51 z którym generalnie się zgadzam. Ale abstrahując od wyznawanych poglądów, bo każdy ma swoje, jak można szanować kolesia, który obrażał niepełnosprawną dziewczynkę, aż się popłakała i wyrażał się w PE o uchodźcach per „śmieci ludzkie” (żeby była jasność – nie popieram islamskiej imigracji i polityka PiS w tym względzie mi odpowiada)?
        A wracając do tematu chujni, mówienie, że mądry polityk naprawi państwo przypomina mi trochę rządową propagandę, że gdyby nie postkomunizm, to bylibyśmy w miejscu Francji (tak mówili w TVPiS). Niby kurwa jak? To jest przecenianie wpływu układów postkomunistycznych – owszem nomenklatura się uwłaszczyła, owszem mafia pruszkowska miała powiązania ze służbami i wyrosła za ich akceptacją, ale do cholery, budowa sprawnego państwa, budowa jego instytucji musi trwać. Polska w 1989 była bankrutem nie tylko ekonomicznym, ale i w sensie kapitału społecznego. Korupcja, społeczeństwo postkomunistyczne, brak instytucji demokratycznych. Konstytucja weszła w życie w 1997 r. Służbę cywilną na poważnie wprowadzono dopiero ustawą 1998 r. (nie licząc śmiesznej ustawy z 1996 r.), potem za Platformy budowano dalsze instytucje demokratycznego państwa prawa (np. rozdzielenie prokuratora generalnego od ministra sprawiedliwości). Nie twierdzę, że nie można było zrobić więcej i że Polska za PO była krainą mlekiem i miodem płynącą, bo była realizowana antyludzka polityka neoliberalna oraz mieliśmy afery amber gold, sowa i przyjaciele, afery PSL itd.). Chodzi mi tylko o to, że nie wystarczy zmienić polityków i pstryk, mamy inne państwo. Rozróżniam jednak jakość poszczególnych rządów i należy tu uczciwie przyznać, że największy upadek moralny to były postkomuchy z SLD – Rywin, Sobotka, Pęczak itd., choć znowu trzeba przyznać, że wprowadzili nas do UE. Polecam Ci książki Antoniego Dudka Historia Polityczna Polski i Aleksandra Halla – Moja osobista historia III RP.
        Mam problem z oceną Balcerowicza. Z jednej strony jestem zwolennikiem keynesowskiego interwencjonizmu, a z drugiej m.in. dzięki jego reformom mamy stabilne zadłużenie i zdrowe (jeszcze) finanse publiczne.
        Natomiast PiS jest partią typowo populistyczną, która doszła do władzy na fali kryzysu demokracji po kryzysie 2008. Pomijając wyjątkowo szkodliwe psucie państwa prawa, robi też dobre rzeczy, tylko że niejako przy okazji. Dali 500 zł? Wielu ludzi ubogich skorzystało, ale po chuja dawać bogatym? Podnieśli stawki godzinowe, OK, ale nadal jesteśmy murzynami Europy. Gdzie rozwój technologii, innowacyjność, inwestycje?
        Jednak przede wszystkim sprawne państwo wymaga sprawnych, wydajnych instytucji, niezależnych sądów oraz profesjonalnej kadry urzędniczej (nawet państwo Korwina potrzebowałoby urzędników). Czy w jakimkolwiek ogarniętym kraju możliwe byłoby coś takiego jak katastrofa smoleńska? Polecam przeczytać raport, albo najlepiej świetną książkę trzech autorów „Anatomia katastrofy smoleńskiej”. Świetnie obrazuje stan państwa. I uwierz mi, działa ono tak w wielu obszarach.
        Celem mojego komentarza było pokazanie, że jeden polityk nie przekształci państwa, to wymaga zmiany społecznej i lat pracy. I zrozumienia instytucji służby cywilnej, która u nas jest wydmuszką. Aczkolwiek odpowiedni polityk jest ważny. Tylko że jakie społeczeństwo, tacy politycy. Polecam książkę Davida Landesa Bogactwo i nędza narodów. Dlaczego jedni są tak bogaci, a inni tak ubodzy.
        Zapytasz na kogo głosować? „Cóż więc jest? Co zostało nam, co wszystko wiemy, dla których żadna z dawnych wiar już nie wystarcza? Jakaż jest przeciw włóczni złego twoja tarcza, człowiecze z końca wieku?… Głowę zwiesił niemy…”

        2

        0
        Odpowiedz
      2. I jeszcze powiem, że jest coś takiego, co ja nazywam pamięcią instytucji. Odchodzi np. pojebany dyrektor departamentu, ale wychował se pojebanych naczelników i tamci narzucają nowemu dyrektorowi chory styl pracy. Bo nowy nie bardzo się zna albo nawet jak się zna, to nie chce mu się wszystkiego zmieniać. Podczas nauki w Krajowej Szkole Administracji Publicznej byłem na stażu w Irlandii i to jest przepaść w efektywności działania i kulturze pracy urzędu. Dobra i tak za dużo napisałem, wprawdzie przez VPN, ale licho nie śpi. Pozdro koniec dyskusji

        0

        0
        Odpowiedz
      3. Napiszę jeszcze, że jak Patryk Jaki też stałem kiedyś pod blokiem hehe, pozdro, znikam.

        0

        0
        Odpowiedz
  5. I nie mówię tu o urzędnikach co jebią stemplem w okienku tylko o urzędnikach tworzących prawo. Jakość stanowionego prawa też spada. Bez poparcia politycznego możesz liczyć na 3900 brutto – patrz ogłoszenie w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju.

    5

    0
    Odpowiedz
  6. Ja wyjeżdżam i cieszę się z tego. Kładę lachę na ten kraj. Nie będę tęsknił ani za nim ani za jego mieszkańcami. Pozdro 😉

    9

    2
    Odpowiedz
    1. Ja tam wolę zostać w kraju w nieco gorszych warunkach i liczyć na to że w końcu się coś na lepsze zmieni. Też pozdro.

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Jeden głos nic nie zmieni. W demokracji wygrywa większość, a większość to debile.

    15

    0
    Odpowiedz
  8. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    3

    5
    Odpowiedz
    1. slabe w chuj

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Normalny polityk ? To coś takiego istnieje ?

    7

    0
    Odpowiedz
    1. Istnieje na pewno, tylko nie z tych partii, które wymieniłem powyżej w komentarzu.

      0

      0
      Odpowiedz
  10. Tzn którego politycy Kierują się dobrem chyba PIS bo dał 500+ bo PO to nic nie dało.Nawet w USA czy UK polityka to szambo, to niepolitycy tworzą państwo tylko my. Dlatego przestańcie zardorcic podkładać świnie i zacznijcie szanować ludzi którzy ciągnie ten kraj do przodu. A kogo zapytacie wszystkich którzy pracują!!!!!!! Przestańcie pierdolic na lekarzy, inżynierów, prawników, przedsiębiorców i weźmy się poprostu za robotę a o kasie to nawet nie ma co gadać bo z czego naprawdę wierzycie ze Janusz dla siebie chociażby 1/3 zajebuje zreszta co to kogo obchodzi. Tylko ciężko praca i wiedza ale nie akademicka tylko praktyczna coś zwojujemy. Ja narzekanie traktuj jako objaw ambicji narodu ale problemów tym ze my popierdolimy a i tak nic więcej nie dajemy. Dla przykładu wszyscy się zachwycają szewskim worek life balance i ze t ich doprowadziło do dobro bytu. Czy was pojebalo dobroby się bierze w krajach taki jak nasz nie z pracy ale wręcz z ZAPIERDALANIA. Jak myślicie czy Korea Południowa super biedny kraj stała się bogata dzięki work life balance? I teraz sobie odpowiedzcie na pytanie Ilu z was bracia myśli tylko zeby spierdolic z pracy po 8 h bo mi nie zaplaca? Na chuj wam dodatkowe pare złoty. Biednym kraju a tak przy zaangażowaniu to ogólny dobrobyt będzie rósł . Zobaczcie za komuny ile było iPhonów i ludzie nawet inżynierowie pracowali średnio za 50 – 150$ miesięcznie i nie pierdolili na płace tylko na władze. Zaputajcie czy on8 wy płakali ze ps4 jest w Polsce drogie w dupie mieli takie sprzęty. To jest recepta Baracia i Siostry nie zmiana polityków p, nie wprowadzenie euro tylko pożądana rzetelna praca.

    4

    11
    Odpowiedz
  11. Autor chujni: szczerze mówiąc to i ja narzekam, że w Polsce jest źle, no ale w przeciwieństwie do wielu innych jęczących nie głosuję na polityków którzy rządzą naszym krajem od 29 lat. Nie dla PiS, PO, PSL, SLD, „.nowoczesnej” i innych postkomuchów.

    4

    0
    Odpowiedz
  12. Ahahahahaha dobre, a powiedz mi na kogo głosować skoro to jest jedna wielka klita. Kiedy ludzie się nauczą że nie ma PO, PiS’u, SLD czy chuj tam jeszcze wie czego jest tylko jedno wielkie zbiorowisko starych skorumpowanych dziadów. Dopóki nie wymrą nigdy nie będzie dobrze a trzymają się w zdrowiu lepiej niż nie jeden 20 latek. Ten kraj jest skończony i niedługo zniknie z map bo ludzie to chuje, wyborcy to idioci rzucający się na darmową kasę która chyba w ich mniemaniu bierze się z kosmosu i nigdy się nie kończy, a rządzacy zatrzymali się technologicznie i umysłowo w latach 70tych. Jak tu nie narzekać skoro nic się nie polepsza tylko jeszcze bardziej pogarsza, a posłowie zapomnieli że to oni są dla dobra obywateli, a nie obywatele dla ich dobra. Naprawdę chciałbym kochać i żyć w tym kraju, ale się po prostu nie da. Jak tylko uzbieram wystarczające środki na utrzymanie to wypierdalam z tego kurwidołka póki nam jeszcze granic nie pozamykali.

    9

    0
    Odpowiedz
    1. Na pewno nie na partie, które wymieniłem w komentarzu powyżej.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Ale gdzie chcesz wlasciwie wypierdalać? Nie jest łatwo o tak sobie przyjechać do jakiegoś kraju na Zachodzie Europy i tam od razu zaskoczyć na jakąś super pracę. Jesteś nagle w zupełnie obcym, np. historycznie, kulturowo do pewnego stopnia państwie, nie znasz ludzi, może język masz jako tako opanowany, ale oprócz swoich ziomków, nie znasz nikogo, i jest po prostu b. często przechujowo, dochodzi samotność, tęsknota itd. Z rodziną może być lepiej, ale tak być nie musi. Ty dla przykładu dobrze się wciągniesż na obcym gruncie, a np. Twoja żona, dziewczyna itp. źle się tam czuje, wszystko ją wkurwia, nie ma z kim pogadać, tęskni za Polską, za różnymi rzeczami, zdawałoby się bez znaczenia, w swoim np. jak na polskie warunki przyzwoitym zawodzie, tam w życiu swego miejsca nie znajdzie. Drogi Panie, to wszystko niełatwe. Mówię z doświadczenia, byłem poza Polską 21 lat. wróciłem w tamtym roku i mieszkam obecnie w Gdańsku. Coś ten kraj ma w sobie, trudno to wypowiedzieć w kilku słowach. Nie było mi aż tak bardzo źle na Zachodzie, ale w Polsce czuję się mimo wszystko o wiele lepiej.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Jeszcze nie wiem, mam parę opcji m.in.: USA, Kanada, Austria, Praga, Niemcy. Nikt nie mówił, że będzie łatwo zdaję sobie sprawę, że na początku pewnie dostanę gówno pracę, ale potem powinno być lepiej. Mam jako takie doświadczenie w IT, a w tej branży zawsze jest za mało pracowników. Angielski w tych czasach to podstawa więc jeżeli musiał bym się jakiegoś języka uczyć to albo niemieckiego albo czeskiego. Znajomych to ja i teraz nie mam wszyscy po ślubach i większość ma dzieci. Mają mnie gdzieś, albo dzieci pochłaniają im cały czas albo im się po prostu nie chce dupy ruszyć i spotkać więc to tak jak bym ich nie miał wcale, zero różnicy. Jestem singlem więc tutaj też nie ma problemu. Za rodziną pewnie będę tęsknił, ale jak załapię lepszą pracę to będzie mnie stać na bilety lotnicze by przylecieć do tego bieda kraju niewolników raz na 1-2 miesiące, a potem kto wie może sprowadzę rodzinę do siebie. Naprawdę mam dość tego wszechobecnego chamstwa, buractwa, kombinowania, tępoty umysłowej, drożyzny, systemu opierającego się na znajomościach i podpierdalaniu ludzi, tysiąca podatków i podatków od podatków, biurokracji, gorszych jakościowo produktów i tak bym mógł wymieniać jeszcze długo. Rzygam już tym wszystkim i niestety ten kraj wysysa ze mnie codziennie wiarę w ludzi, optymizm i radość z życia. Może kiedyś gdy ten kraj wyjdzie na prostą i obywateli nie będzie się traktowało jako przestępców, debili, niewolników i taniej siły roboczej to wrócę, ale póki co to się na to nie zanosi.

        0

        0
        Odpowiedz
  13. A nie lepie po prostu wytępić żydowstwo na własnâ reke? Wyjebać to ścierwo z kraju! Od razu bedzie lepiej

    5

    6
    Odpowiedz
    1. To moze zacznij od siebie napewno znajda sie tacy ktorzy ci pomoga jesli nieodnajdziesz jaj do tego

      0

      0
      Odpowiedz
  14. A kto jest tym normalnym politykiem?

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Korwin i tak zaraz umrze, to na chuja będziesz głosował.

    2

    5
    Odpowiedz
    1. Nie sądzę bo dobrze się trzyma. Inni w jego wieku już walą kite, a on sobie rozkurwia lewaków.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Rozkurwij se łeb

        0

        0
        Odpowiedz
    2. A czy ja coś wspomniałem o Korwinie. Nie.

      0

      0
      Odpowiedz
  16. Chyba nie wiesz jak w Polsce wygląda głosowanie. Ty głosujesz na polityka z danej partii, skoro on wygrywa, to znaczy że wygrała jego partia. A wtedy prezes partii wystawia swoich posłów, bo jego partia wygrała. Paniał?!?

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Wiem że jeżeli jakiś polityk wygrał to razem ze swoją partią.

      Autor z tej strony.

      0

      0
      Odpowiedz
  17. Nie będę się odnosił do Twojego chujowego wpisu, bo już ci inni sensownie odpisali w kwestii normalnych polityków. Ale gdzie jest kolega od „kradnij krokodyle…” itd.? Mam do niego kilka pytań. U nas w korpo nie ma krokodyli, ale są żółwie w akwarium na korytarzu. 1) Czy jak ukradnę jednego i się nim zaopiekuję (fajne zwierzęta), to też mi to pomoże? 2) Czy można pić wódkę albo herbatę, obydwie są w czymś tam podobne do whiskey? 3) Czy można kraść ser zamiast jogurtu, bo po tym straszna sraka? Aha i najważniejsze: Od lat szczam do zlewu, ale różnie bywa ze strumieniami moczu, nie raz obleję ścianę, a nie raz nie doleci nawet do kranu i jest mokra cała podłoga (Szczam z pewnej odległości, to pozytywnie wpływa na pewność siebie). Czy mogę wtedy rzucić tam ser, żeby mieć gwarancję że kierownik projektu się wypierdoli, czy muszę wziąć ten ser do domu? Proszę nie ignorować, to dla mnie bardzo ważne.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Polskie autostrady sa najlepsze obecnie w całej Europie, a podatki jedne z najniższych. Żeby zatrudnić cię we Włoszech pracodawca musi wyjebac na ciebie 1000€ samych haraczy w miesiąc. Najbardziej w polszy zjebana jest mentalność ludzi. Buractwo, złodziejstwo i chęć szybkiego dorobku na plecach innych.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Autostrady tak ale takie małe asfaltowe drogi po których mało kto jeździ to niestety nie.

      Autor chujni z tej strony.

      0

      0
      Odpowiedz
  19. do polityki nie cisną się normalni

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Gówno prawda że w Polsce jest źle, ten kto ma tu źle to nie marudzi bo się wstydzi, albo nie ma czasu bo musi zarobić na miskę ryżu. Narzekają tylko Ci co dobrze zarabiają, albo jakieś cfaniaczki/kombinatory. Patrząc w okół to tylko płaczą jak to źle, jak mało itd tyle że mają niezłe samochody, mieszkania i nawet niezłe prace, których oczywiście nikt im nie załatwił po znajomości. Taka jest prawda.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Weź nie pieprz bzdur. Twierdzisz, że jestem jakimś skorumpowanym prezesem? Mylisz się. Tak się składa, że należę do ludzi biedniejszych niż bogatszych, a cwaniakiem żadnym nie jestem. Do samego narzekania nic nie mam, jak jest źle to każdy ma prawo to wyrażać, sam to robię. Tylko irytuje mnie to że ludzie nie dają szansy politykowi który nie był nigdy przy władzy, tylko wybierają tych krętaczy np. PO, PiS.
      To co ja piszę to jest prawda.
      Autor chujni z tej strony.

      0

      0
      Odpowiedz
  21. Uczciwy i polityk w jednym zdaniu. Dobre. Haha haha haha.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Polska nie jest normalnym miejsvem do podjęcia jakiejkolwiek pracy.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Mi to niechcą oddać prawa jazdy, a czekam już 25 lat !

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Niestety Polaczki to naród, który lubi i chce być ruchany w dupe

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Czekajcie muszę sobie popcorn przygotować.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. A co super jest?? W UK czy Niemczech wystarczy, że nie masz dwóch lewych rąk idziesz to pierwszej lepszej pracy i po kilku latach możesz jeździć dobrym samochodem albo kupić kawalerkę. A w Polsce? Jak nie masz DOBREJ pracy to musisz brać kredyt kurwa na wszystko – ślub, samochód, mieszkanie czy wakacje. Taka prawda. Pracowałem w trzech krajach jako gówniak zobaczyłem, że w UK na zmywaku mogę żyć lepiej niż w Polsce jako fizjoterapeuta. Ale tak nie ma na co narzekać. Pie*dol się.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Ja do samego narzekania nie mam nic, jest źle, możesz jęczeć, sam to robię. Tylko żeby nie wybierać polityków którzy rządzili i w chuja robili Polaków.

      Autor chujni.

      0

      0
      Odpowiedz
  27. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to byś się radował, a nie narzekał, robaku Sytuacja w Polsce jest wyborna a obecna partia rządząca jest najlepszym wyborem dla Klasy Wyższej – Biznesmenów, prawników i lekarzy. klasa niewolnicza dostaje cukierki i inne pięćset plusy, więc pokornie tuli mordę i tyra za najniższe stawki. Tyra – czyli robi to, do czego jest powołana. klasa średnia jest przyduszana, żeby zanadto się nie rozwijała i dojona z kasy – tu podatek, tam opłata, gdzie indziej kara i mandat. A Klasa Wyższa czerpie unikalne przywileje i wysysa klasę niewolniczą i średnią. Nie wierzysz, robaku? To spróbuj na przykład pohandlować paliwami. Albo otwórz fabrykę papierosów. A może bank? Nie otworzysz, bo nie wolno. Wsadzimy cię do pierdla. Jedyne co możesz, to trzy stówy do łapy i CV do nas na taśmę.

    2

    0
    Odpowiedz
  28. Ty glupi chuju nic z tego nie wyniknie bo wszyscy kradna a w rzadzie to i tak kukielki sa bo rzadza nami inne chuje

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Ty głupi analfabeto

      0

      0
      Odpowiedz

Nie wiem czy chcę mieć laskę

Z jednej strony mam dosyć tej samotności i chciałbym mieć tą osobę, z którą bym się codziennie kontaktował, co by mnie wspierała w ciężkich chwilach, spędzać z nią czas na rowerze itd. Ale z drugiej strony to nie wiem. Z laską trza chodzić do kina, a mnie nie interesuje oglądanie filmów. Pewnie będzie chciała jeszcze łazić na jakieś dyskoteki i inne potańcówki, a ja nienawidzę tańczyć i męczy mnie hałas i duże skupisko ludzi. Inna sprawa to to, że nie sram kasą i nie stać mnie, żeby non stop za laskę płacić czy kupować dużo prezentów. Zacznie mi narzekać, że koleżankę facet ciągle gdzieś zabiera, a mnie nie stać. Nie mam też własnego auta, mimo że mam 21 lat, ale mi się do niego nie spieszy, bo to duże obciążenie finansowe. A laska będzie jękolić, że jej koleżanki facet to ma auto i ją wszędzie zawozi i sobie jeżdżą kiedy chcą, a ja muszę od ojca pożyczać. I może jeszcze miauczeć, że koleżance facet to kupuje ciągle jakieś błyskotki, ciuchy, buty, torebki i inne pierdoły. A wiemy, że dziewczyny to zazdroszczą koleżaneczkom każdej pierdoły. Także nie wiem, co robić. Albo być samotnym i nieszczęśliwym, ale nie mieć głowy zawracanej głupotami i wieść spokojne życie, czy mieć laskę i być szczęśliwy, albo mieć laskę i znosić jej jękolenie, narzekanie i zawracanie dupska.

60
19
Pokaż komentarze (83)

Komentarze do "Nie wiem czy chcę mieć laskę"

  1. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    4

    4
    Odpowiedz
    1. Idź na ku**y

      0

      0
      Odpowiedz
  2. Wal chuja!!!!!!!!

    1

    1
    Odpowiedz
  3. Walcz 5 na 1

    1

    3
    Odpowiedz
  4. Tachaj słonego

    1

    2
    Odpowiedz
  5. Ugniataj kule

    1

    3
    Odpowiedz
  6. Głaszcz potwora

    1

    2
    Odpowiedz
  7. Pieść gałę

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Pobudzaj genitalia

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Karm bestię

    1

    0
    Odpowiedz
  10. To proste, znajdź taką co też nie lubi tłumów, hałasu, płaci za siebie i ogólnie ma podobne zainteresowania i sposób na spędzanie czasu co Ty. Mam 32 lata i uwierz mi, da się. Trochę musiałem się namęczyć, ale teraz jest spoko. Określ jaka ma być i takiej szukaj. Są takie, ale nie znajdziesz ich tam gdzie Ty się źle czujesz. Szukaj tam gdzie Ty się dobrze czujesz, ew. Sympatia czy Tinder itp. ja swoją wychaczyłem na jednym z portali i nie żałuje. Oczywiście co się naodsiewałem różnych psycholek, pojebek, waleni i pasztetów to moje. Pamiętaj jednakże, kto nie ryzykuje ten nie je.

    21

    1
    Odpowiedz
  11. Masz zdrowe nogi? Jeśli tak, to po co Ci laska?

    19

    0
    Odpowiedz
    1. Ma zdrowe nogi ale chorą głowę.

      0

      0
      Odpowiedz
  12. Zawsze możesz powołać się na równouprawnienie 😉 Jak będzie jej brakowało kasy to niech zarabia i wie, że banknoty nie rosną na drzewach.

    7

    0
    Odpowiedz
  13. Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Więcej zalet bez dziewczyny, jeszcze dziecko się pojawi i masz prze….

    10

    0
    Odpowiedz
  14. Masz bardzo niedojrzałe spojrzenie na związek postrzegając go w kategoriach chodzenia do kina czy innych dupereli. No ale… w tym wieku właśnie tak się jeszcze na związki patrzy. Jako pasmo samych szczęśliwości. Niestety tak nie jest, a rzekłbym, że posiadanie stałego partnera to ciągła walka z przeciwnościami losu.

    18

    1
    Odpowiedz
  15. Skąd wy się bierzecie? Musi być w Polsce jakaś fabryka prostaków, działająca pełną parą.

    8

    8
    Odpowiedz
  16. A nie lepiej być samotnym i szczęśliwym ? Rób hajs, realizuj pasję, chodź na divy i generalnie rób co chcesz i korzystaj z życia. Laski są przereklamowane. Pozdro.

    14

    0
    Odpowiedz
  17. Dawaj jej codziennie z rana minete, to sama bedzie Ci piwo przynosic.

    6

    0
    Odpowiedz
  18. Nie musisz wiedzieć teraz, potem sie dowiesz, zresztą tak naprawdę wiesz czego chcesz, tylko że po prostu tego nie ma albo nie znalazłeś. Ale baby z mozgiem nie ma, bo albo jakieś kurwy albo cnotki niewydymki, zaś te które twierdzą że są po środku to i tak są kurwami.

    8

    1
    Odpowiedz
  19. Stawiaj halabardę

    2

    0
    Odpowiedz
  20. Rzygnij lagrem

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Tłocz galaretę

    1

    0
    Odpowiedz
  22. Wyciskaj serek wiejski

    1

    0
    Odpowiedz
  23. Namaszczaj Jonasza

    2

    0
    Odpowiedz
  24. Gnęb jaszczura

    2

    0
    Odpowiedz
  25. Prowokuj pytona

    1

    0
    Odpowiedz
  26. Wywabiaj smoka

    1

    0
    Odpowiedz
  27. Strzel kleistym

    4

    0
    Odpowiedz
  28. Może po prostu znajdź sobie ,,Laskę” która jest niezależna finansowo od chłopaka.

    2

    0
    Odpowiedz
  29. Prawda jest taka młody człowieku, ze nie stać cię na razie na kobietę. Ja mam 15 lat więcej niż ty, 10 lat doświadczenia jako inżynier, ale bez jebania w korpo tez stać mnie tylko na biedna dziewczynę z polszy b lub zza Buga. Inna sprawa, ze wymagania współczesnych Europejek sa kosmiczne. Mężczyzna, by nie musieć płacić za sex musi być przynajmniej +3 od swojej partnerki na 10 stopniowej skali, ktora oferuje społeczeństwo. Teraz porównaj się z reszta facetów, zobacz jak wyglądają ich zony i pojmiesz o czym mowię.

    10

    1
    Odpowiedz
    1. Szanowny KOmentatorze, popieram w całej rozciągłości Twój punkt widzenia. Ująłeś to dokładnie i rzetelnie i tylko w paru zdaniach. Mam też sporo lat na swojej już mocno siwej głowie i podobne spojrzenie na życie i rzeczywistość. Wiem z opowiadań rodziców i starszych krewnych, że w socjaliźmie to wszystko było jednak łatwiejsze, mniej skomplikowane, pomimo wszystkich wad i braków.

      1

      1
      Odpowiedz
  30. Człowieku, ja mam 33 lata i sram na związki i baby. Po co mi pasożyt i dodatkowe problemy? Po co mam się starać dla jakiejś idiotki która niedługo i tak wymieniłaby mnie na „lepszy model”? Bo zawsze znajdzie się ktoś lepszy. Jakie są współczesne kobiety każdy wie, również i Ty zdążyłeś to zauważyć. Czasem mi głupio bo nigdy nie miałem dziewczyny (jestem prawiczkiem) i się ze mnie ludzie śmieją, ale mimo wszystko mam spokojniejsze życie niż goście w związkach. Tylko nie każdy jest samotnikiem jak ja i nie każdy może znieść życie bez baby. Głównie przez to faceci pakują się w bagno jakim są związki, a potem płaczą, choćby na Chujni. Lepiej być samemu, takie moje zdanie i śrut.

    30

    0
    Odpowiedz
    1. Ta haha a jakby sie trafila to od razu bys porzucil swoje poglady. Gadasz tak bo nigdy nie miales okazji byc z zadna kobieta bo zadna cie nie chce wiec sie usprawiedliwiasz.

      1

      2
      Odpowiedz
      1. Spierdalaj. Sram na to i już. Gdybym był aż takim desperatem, poszedłbym do divy. Ale nie pójdę. Wiem, kurwa szok. Zresztą komu ja się tłumaczę? Do niektórych pustych czerepów i tak nic nie trafi…

        1

        0
        Odpowiedz
  31. Znajdź taką która Cię zrozumie i pomoże tzn. taką, która nie ma siana we łbie.

    0

    5
    Odpowiedz
    1. Nie ma tu takich. We łbach samo siano i troty z tartaka.

      3

      1
      Odpowiedz
      1. W dupie byłeś, gowno widziałeś w takim razie, pozdrawiam.

        0

        1
        Odpowiedz
        1. Komentarz godny szmuli z trotami we łbie. Pozdrawiam

          2

          0
          Odpowiedz
  32. Kobietę trzeba sobie wychować, jak sie nie da to spierdalaj. Tego kwiatu pół światu także nie zakrzątaj sobie tym główki tylko ruchaj te głupie, tępe cipy bo w 90% do tego tylko się nadają.

    11

    1
    Odpowiedz
  33. To się kurwa zdecyduj. Wóz albo przewóz a ty się rozwodzisz jak ciepła klucha.

    Warto mieć drugą osobę, bo jeszcze Tobie życie pokaże że znajomi mają swoje życie.

    4

    4
    Odpowiedz
    1. cwelu nie pierdol

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Dziecko dorośnij najpierw i dopiero pisz bo masz na razie poziom 10-latka. Ojciec pewnie na codzień mówi do ciebie cwelu a do matki jak karze mu gacie zmienić: weź nie pierdol. Co za patologia.

        0

        0
        Odpowiedz
    2. przyznacie mi jednak drodzy Chujowicze, że względnie ładnej, zadbanej kobiecie o przeciętnej inteligencji o wiele łatwiej się załapać niż jakiemuś miłemu, sympatycznemu gościowi o przeciętnej aparycji.

      0

      0
      Odpowiedz
  34. Cipa niemożebnie śmierdzi

    14

    1
    Odpowiedz
    1. Nie mogę potwierdzić bo jestem starym prawikiem, ale już od wielu facetów słyszałem to samo, więc coś musi być na rzeczy.

      6

      0
      Odpowiedz
  35. Którą wolicie – tą w czerwonej kokardce czy tą w czapeczce?

    3

    0
    Odpowiedz
  36. marszcz freda

    1

    0
    Odpowiedz
  37. wachluj faraona

    4

    0
    Odpowiedz
  38. uprawiaj ipsację

    2

    1
    Odpowiedz
  39. pompuj budyń

    2

    0
    Odpowiedz
  40. masuj mumina

    7

    0
    Odpowiedz
    1. Masuj mumina XDDDD

      2

      0
      Odpowiedz
  41. Takie życie bracie, powiem ci tak: nie jesteśmy tu po to aby było nam przyjemnie cały czas. Życie to w większości kupa, tylko czasami zdarza się że jest fajnie. Czy z laska będziesz szczęśliwy? Przez jakiś czas tak. Później ci spowszednieje i będzie truć dupsko ale przynajmniej nie będziesz sam. Coś za coś. Tak jak zawsze w tym parszywym, zasranym życiu

    16

    0
    Odpowiedz
    1. Święte słowa Twoje Przyjacielu, tak to właśnie wygląda w tym niełatwym życiu.

      0

      0
      Odpowiedz
  42. Ja też nie wiem czy iść do dziwki. Mógłbym sobie zaruchać, ale po co? Do czego mi to potrzebne skoro mogę zwalić konia. Nie wiem też jaką dziwkę wybrać. Czy jakaś milfe, jakąś młodą czy może coś pomiędzy tym. W dodatku nie wszystkie mają w ofercie anala. Chujnia i śrut.

    10

    0
    Odpowiedz
    1. Walenie konia jest zajebiste, bo darmowe.

      3

      0
      Odpowiedz
  43. Ogólnie to walisz takie stereotypy ze mam wrażenie ze to bait ale jeżeli nawet to napisze innym stulejazom co mają identyczne myślenie jak przedstawiłeś:

    „Właśnie dlatego ze taki jesteś i takie masz podejście powinnienes znaleźć sobie łaskę bo jak ci zacznie ciosać kołki na głowie to może się ruszysz i się rozwiniesz i coś osiągniesz ty leniwy skurwysynu,” co to za wydatek samochód, kurwa ile ty zarabiasz ze pierdolisz takie farmazony, może jakieś audi ale nie ze szrota niemieckiego to wypadek ale nie Maria w gazie. To już nie chodzi o laski tylko o ciebie. Jak ty żyjesz. Ktoś powie ze się wpierdalem ale poci gościu wynurza się z takimi farmazonami,. Ludzie tu jest tak chujowo w sensie w Polsce zwanej cebulandią ze wszystkie ręce na pokład esemesie musimy zapierdalac inaczej staniemy się prawdziwa Ukrainą Europy. Nie możemy sobie pozwolić na lenistwo a to co chujowicz zaprezentował to jest nic innego.

    0

    10
    Odpowiedz
    1. Cu ty dupcys ??

      0

      0
      Odpowiedz
  44. Wszyscy chłopcy to są dranie,
    Każdy z nich co chwilę kłamie,
    Raz chcą płakać a raz śmiać,
    Jak to pojąć, kurwa mać?
    Zawsze razem my dziewczyny,
    Bo my bardo się lubimy,
    Więc posłuchaj rady tej:
    Chłopców zawsze w dupie miej!

    3

    7
    Odpowiedz
    1. tak głupia cipo, a dokładniej ich chuje miejcie w dupach

      4

      0
      Odpowiedz
      1. Wiem że twój ojciec do matki mówi: głupia cipo. Patologia z kamienicy.

        0

        1
        Odpowiedz
  45. to może kule?

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Wózek jest lepszy.

      0

      0
      Odpowiedz
  46. Brawo typie że łączysz szczęście z suką.

    6

    0
    Odpowiedz
  47. Chyba w życiu nie miałeś dziewczyny, albo co dziwne spotykałeś takie wiecznie lecące na cholera wie co. To co opisujesz to najbardziej stereotypowa perspektywa związku.

    0

    4
    Odpowiedz
  48. Musiałeś trafiać w życiu na zajebiste blachary i materialistki, że masz takie myślenie o kobietach. Owszem, żadna kobieta się nie wyprze, że to miłe, dostać czasami kwiaty – ale tu nie chodzi o to, żeby wypierdalać hajs, tylko po prostu to jest dla kobiety znak, że jest dla Ciebie ważna. Nie trzeba chodzić do kina – możesz przecież raz na czas obejrzeć z nią film w domu. Nie musisz chodzić na imprezy – ale jej tego nie zabraniaj, jeśli lubi czasem wyjść na piwo ze znajomymi. Nie każda laska wykorzysta taką okazję, żeby Cię zdradzać na lewo i prawo. No i nie każda laska wymaga, żebyś za nią płacił – w zasadzie to nawet nie wiem, na jakiej podstawie one traktują to jako oczywistość. Po prostu poszukaj jakiejś porządnej, ogarniętej laski i Twoje problemy znikną. No, chyba, że Ci się nie chce, to targaj węża rzecznego ze łzami samotności w oczach, pozdro szejset.

    1

    2
    Odpowiedz
    1. Na szczęście jeszcze są normalni ludzie.

      0

      0
      Odpowiedz
  49. Te wasze wpisy i komentarze mnie tylko utwierdzają, ze jestem jako człowiek skazany na tę zasraną egzystencje przez ruchanie no kuuurrrwwwaaa serio?!?! ciekawe kto by się rozmnażał gdyby to było nieprzyjemne pff

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Eee.. że co?

      0

      0
      Odpowiedz
  50. Sir , kurwa , Lancelot jestes . Dawaj tu zipcode i namiary bo zaraz tam lecim cie poznac . Jestes tak interesujacy i niezwykly .

    1

    0
    Odpowiedz
  51. Kurwy wychodzą zdecydowanie taniej. To idealna opcja dla Ciebie

    1

    0
    Odpowiedz
  52. jebać związki

    0

    0
    Odpowiedz
  53. A kto chcalby takiego „boyfrienda”? Zanim pojdziesz na randke to upewnij sie ze ci puby na nadchujni wyrosly . W twoim przypadku -spierdalaj spowrotem do przedszkola bo sie Pani wkurwi .

    1

    1
    Odpowiedz
  54. Każdy związek to sponsoring jak by nie patrzeć.

    1

    0
    Odpowiedz
  55. 21 lat i nie ma samochodu, ja pierdole, tragedia, jesteś skreślony spolecznie

    0

    0
    Odpowiedz

Bierzmowanie to farsa

To właśnie przez sakrament bierzmowania otworzyłem oczy i porzuciłem kościół i religię. Dostaliśmy wtedy takie zielone kartki i tam trzeba było mieć podpisy. Cztery msze niedzielne w miesiącu, a do tego wszystkie gorzkie żale itp. Według nauk Kościoła bierzmowanie to bardzo ważny sakrament będący umocnieniem w wierze. Tak naprawdę nikt z moich rówieśników nie traktował go poważnie, byle tylko zdobyć te podpisy i mieć to z głowy. Niektórzy przychodzili tylko na sam koniec mszy, a nawet podrabiali te podpisy. Jeszcze na koniec tej farsy trzeba było dać księdzu 50 zł za pamiątkę bierzmowania, czyli krzyżyk na rzemyku. Cena takiego krzyżyka to mniej niż 5 zł, a w hurcie pewnie mieli to jeszcze taniej. To wszystko to jedna wielka głupota i efekt tłumu, czyli wszyscy idą to ja też pójdę. Bo tak wypada. Bo co inni powiedzą. Inna rzecz to powszechna dyskryminacja. Krótko mówiąc: jesteś katolikiem albo wrogiem ojczyzny. Wszystko to wzorowo zaprojektowana machina do robienia pieniędzy. Zostajesz nieświadomie włączony do Kościoła poprzez chrzest, wkręcasz się w to coraz bardziej przez komunię i bierzmowanie, a na koniec bierzesz ślub kościelny. Dalej masz dziecko i koło się zamyka. Nie możesz odejść, bo będą dręczyły Cię wyrzuty sumienia. Przecież całe życie uczono Cię, że to wszystko jest piękne i dobre, prawda? Śmierć kogoś bliskiego to wielka strata, ale nie zapomnij zapłacić za pogrzeb. Zachęcam do myślenia i bycia świadomym. Pozdrawiam.

69
14
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Bierzmowanie to farsa"

  1. „wszyscy kurwa kradną, nawet ty, ale księża są najcwańsi, złożą rączki i żerują na naiwnych ludziach a taki mocher i tak da im stówkę na tace oni najczęściej napędzają tych złodziei bo i tak nie mają co robić ” zasłyszane przy piwku od 70 latka na emeryturze

    5

    0
    Odpowiedz
  2. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    1

    4
    Odpowiedz
    1. Te „Krokodyl” te jogurty co zajebales z socjalnej lodowki zawieraly laxatywe…. To jedno. Ta kanapka z domowym pasztetem co Basia przyniosla to my jej silo odebrali i kazdy sie tam zesmarkal . Ty nie widzial bo tam bylo majonezu kupa . Ale my cie widzieli jak ty kanapki jadl na cctv . Basia to sie tak chachala az jej cycki skakali . A najlepiej jak ty po soczek pomaranczowy , a tam sie Stasiek odlal i chuja z herpesem nam pokazal za caly naustnik butelki nim namascil . A ty prosto z gwinta …..BonAppetite , skurwysynu .

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Art 53 Konstytucji: „6. Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych.
    7. Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania.”
    Art 25 Konstytucji: „2. Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.”

    11

    0
    Odpowiedz
  4. Ja mam 20 lat ale nigdy nie przystępowałem do bierzmowania i raczej nie będę

    6

    0
    Odpowiedz
  5. Ja osobiście pomimo tego, że nie chodzę do kościoła czuję się katolikiem.
    Mnie kościół obrzydził tym, że jak się idzie na Mszę to nie po to aby się modlić tylko obrobić każdemu dupę i przyuważyć czym sąsiad lub ktoś z rodziny przyjechał, jak się ubrał itd. Kolejna sprawa to chodzenie z tacą po kościele. Nie dasz na tacę to się każdy krzywo patrzy a jak jakieś małe dziecko da to księciunio pogłaszczę po główce jak psa za to, który nie narobił w domu. Koszty pogrzebowe, sakramenty to już jest biznes a nie opłaty.
    Moim zdaniem księża powinni mieć możliwość zakładania rodzin i normalnej pracy może by to coś zmieniło.

    11

    1
    Odpowiedz
    1. ja nigdy na tacę nie daję i nikt krzywo nie patrzy

      1

      0
      Odpowiedz
  6. Bardzo dobrze napisane. W tych wszystkich religiach chodzi tylko o to samo. O kasę i wladze. Niepokornych straszy się diabłem lub życiem w potępieniu bez Boga. Tylko którego? Hehehe

    8

    0
    Odpowiedz
  7. Jedna z lepszych i klarownie napisanych chujni ostatnio.

    6

    0
    Odpowiedz
  8. Pierdol te zwyczaje i składaj akt apostazji, tak jak ja. Bądź sobie wierzący, lub nie i miej wylane na czarne stonki. Jeśli wierzysz, to nie potrzebujesz pośrednika.

    6

    0
    Odpowiedz
  9. Nie przejdzie na główną

    1

    1
    Odpowiedz
  10. W każdej religii wierni utrzymują swój kościół a nie tylko w katolickiej. Nie pasuje ci to nie chodź. A od innych się odczep. Zamiast na krzyż daj na wódkę temu od orkiestry.

    3

    7
    Odpowiedz
    1. Ty szmaciarzu, odczep się od tego od orkiestry. On zrobił więcej dla ludzi niż ci wszyscy sukienkowi gnoje i nieroby razem wzięte.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Że co? Co ten nierób od orkiestry zrobił dla ludzi? „Koncerty” dla naćpanych debili tarzających się we własnym (i cudzym) gównie i szczynach. Skurwiel! Ile lat jeszcze on i jego rodzina będą żyli za pieniądze innych? Biedny człowiek daje chociaż ma 800 zł renty a ten pływa w luksusie za to że raz w roku drze ryja w telewizji. Skurwiel! Sprzęt do szpitali kupuje państwo matołku.

        0

        0
        Odpowiedz
  11. Prawie się zgrzygałem na swoim bierzmowaniu w kosciele jak zobaczyłem tych wszyskich leszczy ze szkoły, których nienawidzę. Naprawdę zrobiło mi się niedobrze.

    7

    0
    Odpowiedz
    1. Ty pewnie wszystkich nienawidzisz.

      0

      0
      Odpowiedz
  12. żaden sakrament nie umacnia w wierze… wiarę się ma albo nie…

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Kurwa, płaczecie jakby pleban brał was na ciężkie roboty…

    0

    0
    Odpowiedz
  14. My tu nazywamy bierzmowanie -„divorce from the Church”. Niestety .Arachaiczne obrzedy …Przestarzale kanony . ..Walenie konia jest grzechem od ktorego sie slepnie …Aaahhh-ale lubie dalej zapach kadzidla i ten koscielny nastroj -ale do kosciola prawie nie chodze, bo nie zgadzam sie z prawem koscielnym skoncentrowanym na jajcach , dupach i pipach owieczek .Tu gdzie zyje jest malo katolikow ale za to tabuny ” christian” i ta ich pierdolona Biblia . Jeszcze kurwa glupsze niz to na co wy Polacy sie skarzycie . Nic mnie tak szybciej nie sploszy jak ‚merican deklarujacy :” I’m christian”…Albo Born Again… Fuuuuck !! Pentecostal ….Pojeby . Adwentysci , Swiadki Jehowy . Swiadki Chujowy .Az sie nie chce isc do nieba.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Ja nie brałam ślubu kościelnego i żyję. Brałam cywilny, miałam białą suknie i wesele. Jak się komuś nie podobało to mógł nie przychodzić na ślub- jego sprawa. Od kościoła odwróciłam się już dawno, pomimo tego że jestem osobą wierzącą. Ale moja wiara to moja sprawa.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Chuj to kogoś obchodzi idiotko.

      0

      0
      Odpowiedz

Związek czy singiel?

Do niedawna podchodziłem do życia w sposób taki ” jakoś to będzie” i nie potrzebne mi żadne związki, partnerstwo, konkubinaty, małżeństwa, itp. Było dobrze. Uważałem że najpierw to w życiu trzeba sie ustawić, zarobić na mieszkanie, na życie i wtedy dopiero szukać partnerki. Podchodziłem w ten sposób że „będzie ktoś konkretny to sie zwiąże a jak nie to trudno”. Samemu też dobrze bo przecież pełno jest „singielek”, „wolnych kobiet”, itp. Samotność dobra była do czasu. Rodzice poumierali(tata dawno, mama 2,5 miesiąca temu), żadnego rodzeństwa o babci czy dziadku już nie wspominając. I co dalej? Sam jak palec, cztery ściany, smutek, żałoba po mamie, ani gęby otworzyć, tkwić w cierpieniu w samotności i bić sie z myślami. Jakbym miał swoją rodzine czyli dziewczyne, żone, dzieci to byłoby lżej a tak? Jestem w tym sam. Nikt nie pocieszy, nie wesprze. Znajomi i koledzy? Ok. Ale oni mają swoje rodziny, dzieci, związki, sprawy i są tylko na chwile. Przyjdą czy zadzwonią raz kiedyś i idą a ja zostaje w samotności w żałobie. Teraz dopiero wiem dlaczego warto mieć kogoś bliskiego. Jest jeszcze druga strona medalu. Jesteś sam. Coś sie stanie nagle i kto pomoże? Kto zadzwoni po lekarza, kto pocieszy? Kto potrzyma za ręke w szpitalu? Nikt.Samotność jest zła. Dobra tylko do pewnego okresu w życiu. Później samotność może być przekleństwem.

76
5
Pokaż komentarze (32)

Komentarze do "Związek czy singiel?"

  1. Tylko, że niejedna laska zostawiła chłopa samego jak palec jak tylko stracił zdrowie. Dopiero jak już przejdzie menopauzę jest w miarę pewna. Wtedy tak naprawdę zaczyna się związek. Wcześniej to twarda walka – musisz być zdrowy, silny, nie pokazywać słabości, zapewniać emocje, zarabiać hajs, żeby nie przeskoczyła na innego bolca. Czyli trza czekać do 45-50 lat.

    18

    3
    Odpowiedz
    1. Nawet wtedy baby mają nieziemskie odpały.

      3

      1
      Odpowiedz
  2. Nikt nie wie o mnie więcej niż administrator chujni. Zna moje wszystkie alter ego.

    4

    0
    Odpowiedz
  3. Poderwij Renatę Grabowską

    1

    1
    Odpowiedz
  4. Idz na dyskoteke, wytargaj jakas szmate i problem z glowy. Nie bedziesz sam a spraw bedziesz mial mnostwo na glowie.

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    0

    8
    Odpowiedz
  6. Samotność jest do bani, zwłaszcza wtedy kiedy nie możesz z nikim porozmawiać o swoich problemach, nikt ci nie doda otuchy kiedy coś złego cię spotka, nikt nie doradzi kiedy masz jakiś problem do rozwiązania. Znam to, też jestem singlem. Ludzie uważają, że singiel ma fajne, lekkie życie, niestety życie singla jest wg mnie koszmarem. Ja jestem samotny ponieważ przez tyle lat żadna kobieta nawet na mnie nie spojrzała a nie dlatego, że jest to mój wybór. Jednocześnie jestem bardzo skromny, nieśmiały i cierpię na niską samoocenę. Ludzie mówią, zacznij wychodzić, poznawaj nowe osoby, taaaaaa kurwa, łatwiej powiedzieć niż zrobić.

    16

    0
    Odpowiedz
    1. Jestem taki sam. Skromni faceci mają przejebane. Dlatego będe samotny do śmierci.

      4

      0
      Odpowiedz
  7. Umiesz liczyć, to licz na siebie.

    3

    0
    Odpowiedz
  8. O ile nie jesteś pedałem to kompletnie się mylisz. Baba dla faceta to tylko wydatek czasu, energii i pieniędzy. W niczym nie pomoże, nie wesprze, ani nie pocieszy, tylko jeszcze sprowadzi na głowę masę pierdół. Masz doła po śmierci matki, to normalne. Jakbyś miał babę to miałbyś teraz jeszcze ciężej.

    9

    5
    Odpowiedz
    1. Baba to przekleństwo, zapamiętaj.

      2

      0
      Odpowiedz
  9. A świstak siedzi i zawija w te sreberka.

    Uważaj, jak się ożenisz, żebyś potem nie płakał, że zamiast wsparcia od żony i szacunku od dzieci, będziesz miał ciągłe darcie mordy, pretensje, roszczenia, problemy, zapierdol od rana do nocy na samice, dzieci, kredyty, mieszkanie. Twoje problemy, potrzeby, emocje, pragnienia, cele, zainteresowania będą nieistotne. Wtedy to dopiero będzie samotność. Także się dobrze zastanów za czym tęsknisz. Bo życie z matką czy rodzeństwem lub kontakty ze znajomymi to nie to samo co żona.

    16

    1
    Odpowiedz
  10. Sam się rodzisz, sam umierasz.

    8

    0
    Odpowiedz
  11. Uwazaj zaraz cię pociesza ze jak byłs miał żonę albo dziewczynę to by cię puściła kantem a dzieci śmierdzą i trzeba przy nich robić. Przyjacielu każdy ma swój czas i powiem tak niby singlostwo zajebiste ale samotność to coś najchujowszego na świcie. Ale związek to tez nie same szczęście jako to życie z drugim człowiekiem ale szukanie na sile to chyba najgorsze co można zrobić. Czas leczy rany uspokój się przeżyj żałobę i sam zobacz czego chcesz w życiu. Nigdy nie jest zapozna na zmiany.

    12

    2
    Odpowiedz
    1. Ha miałem racje 😀

      0

      0
      Odpowiedz
  12. jesteśmy niewolnikami życia :/…

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Przede wszystkim współczuje i powiem Ci, że Twój post co raz bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, że życie to się ma jak jest się młodym szczeniakiem nieświadomym realiów jakie niesie za sobą egzystencja, a jak masz szczęście i pójdziesz na studia, no to tak jest fajnie do ok 25 roku życia. Ile razy wracam myślami do młodości, śni mi się po nocach jak siedziałem w klasie z ludźmi których nie widziałem z 15 lat albo podwórko i ta sielankowa rzeczywistość…masakra…i ta świadomość, że czas zabierze kiedyś Ci twoich najbliższych, terroryzuje mnie non stop, nie ma tygodnia, żebym się tym nie zamartwiał. Poza tym ja po prostu nie radzę sobie, nie rozumiem, nie ogarniam tej całej tzw. dorosłości, dla mnie np. żona, dzieci, wychowywanie ich, to jest jakaś ABSTRAKCJA, moja rola ma się sprowadzać do przekazania moich genów dalej a co ze mną będzie teraz z moimi bliskimi to już nieważne, to historia…
    A co do tematu związków, to nie bądź naiwny, wszystko zależy na kogo się trafi, w dzisiejszych posranych czasach trzeba być czujnym, bo ludziom a kobietom w szczególności się w dupach poprzewracało (zwłaszcza Polkom).
    Bo widzisz mogłeś kogoś poznać, kto by cię teraz wspierał ale mogłeś też kogoś poznać, kto by cię nawet z tego mieszkania ograbił i zostawił na lodzie. Teraz nawet piosenki się śpiewa o tym, że wierność jest nudna (Natalia Kukulska).
    Parafrazując Gump’a- życie jak pudełko czekoladek…
    Trzymaj się i powodzenia w życiu osobistym!

    17

    0
    Odpowiedz
    1. Szanowny Kolego. Przeczytałem Twój wpisu pełen ciepła dla Autora, gdzie próbujesz mu przynajmniej w ten sposób pomóc i przekazać trochę prawdy o życiu. Piszesz, tak jak to w życiu naprawdę wygląda. Tak z ręką na sercu, jak tu teraz siedzę przy PC, jest 16.05., godz. 22.15, miękko mi się na sercu zrobiło, tak mądrze, tak po ludzku, kierujesz te słowa do Autora pogrążonego w głębokiej żałobie po śmierci Matki. Wiele rzeczy szanowny Komentatorze widzę podobnie jak Ty, a mam już prawie 60 lat. Ale nadal jestem człowiekiem aktywnym. Rzeczywiście, co do kobiet w obecnym czasie, to również jestem tego samego zdania. Kobiety wiedzą dzisiaj b. dobrze, jakim potrafią być narkotykiem dla mężczyzny, nawet człowieka dojrzałego o sporym doświadczeniu, a nie młodego człowieka jakim jest Autor, jakim oszałamiającym przeżyciem jest seksualność i intymności. W gruncie rzeczy nie potrafimy nawet przewidzieć naszej nastepnej godziny, a co tu dopiero mówić o drugim człowieku, istocie skomplikowanej, z innego środowiska, o innym doświadczeniu, światopoglądzie, z tym całym bagażem rzeczy złych i dobrych na swoich barkach, mających jednak ogromny wpływ na jego kontakty i jakość tych kontaktów z innymi ludźmi. Jest niestety wiele ludzi nieuczciwych, podstępnych, którzy instynktownie wiedzą, z kim pójdzie im łatwo, gdzie mogą wiele zyskać, wiele przy tym od siebie nie dając. Również brak wzajemności w uczuciach, czy tzw. nieszczęśliwa miłość, może być przyczyną wielu cierpień. Trudno to życie ogarnąć, tę dorosłość, tę abstrakcję, te wszystkie role, które musimy w tym krótkim życiu odgrywać.

      0

      0
      Odpowiedz
  14. Wzruszające. Owszem, to jest właśnie rzeczywistość. Natomiast idealizujesz nagle życie w związku pod wpływem traumatycznych przeżyć, a kiedyś ci to nie przeszkadzało. Wniosek jest taki, że nigdy nie miałeś własnego zdania. Nie byłeś w pełni świadomym outsiderem. Rasowym introwertykiem człowiek się rodzi. Emocje targnęły tobą i teraz bardzo łatwo o błąd. Dlaczego teraz nie napiszesz o możliwych przykrych doznaniach będąc w związku. Gdzie aspekt samotności w związku etc. To wszystko już się nie liczy. Tylko w panice, wraz z narastającym poczuciem winy idealizujesz to co kiedyś było ci obojętne. Kiedy emocje biorą górę, rozum zanika. Z twojego wpisu wynika, że zawsze byłeś chorągiewką na wietrze. Nie jesteś typem rasowego indywidualisty. Tylko po prostu nie ułożyłeś sobie życia,a w twoim przypadku było to wskazane. Otaczałeś jest znajomymi zabijając swoją samotność i pustkę, których się bałeś. Znajomi poukładali sobie życie, a ty jesteś już im niepotrzebny. Takich przypadków dostrzegam wiele. Radzę ci poważnie zastanowić się nad swoim życiem, bo nie masz predyspozycji do samotności. Możesz szybko popłynąć. Szczególnie jeżeli masz skłonności do działań ryzykownych lub innych rzeczy destrukcyjnych i uzależniających.

    15

    1
    Odpowiedz
    1. Jest wychowany przez kobietę. Stąd jego chwiejna emocjonalność. Matki tak właśnie ryją banie swoim synom.
      Efekt będzie taki, że dorwie go jakaś cizia, poczuje, że słaby psychicznie, w głowie mu namiesza i będzie po nim.

      2

      0
      Odpowiedz
  15. Jebane media ogłupiły te ,,głupie cipy”. Każda chce byc fit, singielką, atencjuszką pełną uwagi oraz żeby facet był wykształcony z własną kasą, furą i biznesem. Dopiero teraz sobie uświadamiam dlaczego moi rodzice jak żyję 25 lat nigdy sie nie pokłócili. W domu również się nie przelewało za małego, było biednie, ale potrafili żyć w zgodzie i wspólnie się wspierali, a dzisiaj? Kurwa mać, która by wspierała swojego faceta po utracie pracy czy innych potrzebach? Odbijając piłkę niektórzy faceci to też kurwiarze jebani nie wspierający swoich żon po urodzeniu czy chociażby w codziennych kwestiach domowych. Przykro mi i nie mogę się pogodzić z tym, że owe czasy tak namieszały ludziom we łbach, że ważniejsze są jakieś ,,ochŁAPKI” na plebsbuku czy ynstaścierwie i celeberowanie swojego życia niż normalne i zdrowe podejście do życia polegające na wspólnym wsparciu i na ,,własnym najmniejszym państwie”. Apeluje do was głupie cipy i lamusy , ogarnijcie się i przestańcie żyć na pokaz.

    27

    0
    Odpowiedz
  16. Mi wypadaja wlosy z glowy, ale zato rosna na plecach i dupie wiec wsumie stan wlosow jest taki sam, zostan singlem bracie.

    7

    3
    Odpowiedz
  17. Szukamy ideału a ich nie ma, wszystko ma plusy i minusy, zawsze.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. co to za pierdolenie

    0

    7
    Odpowiedz
  19. Strugaj pinokia 😀

    1

    4
    Odpowiedz
  20. Cóż, Ameryki nie odkryłeś. Pracujesz, masz gdzie mieszkać, więc szukaj kogoś. Kogoś na pewno znajdziesz i będziecie razem przez to życie brnąć. I to tyle. Powodzenia.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Chyba raczej biedę jebać.

      0

      0
      Odpowiedz
  21. Twój problem to nie brak dziewczyny tylko brak umiejętności tworzenia związków z ludzmi. W połączeniu z brakiem naturalnych najbliższych jak np. rodzeństwo domyślam się że ci zle i myslisz ze dziewczyna rozwiaze wszystkie problemy… ale sie rozczarujesz chłopie… Ja mam z kim gdzieś wyjść na miasto, obejrzeć jakiś mecz, pojechać na zagraniczną wycieczkę, pogadać kiedy zechce i jak długo zechce a też nie mam dziewczyny i jestem po 30-ce. Nie rozumiem też jak w kraju gdzie jest ok 30% singli i liczba ta rośnie, zwłaszcza wśród 30latków, nie znasz nikogo kto nie ma żony ani dzieci. Gdzie ty kurwa żyjesz?
    A przy okazji – jak myslisz, że dziewczyna będzie miec do ciebie takie podejscie jak babka, matka czy siostra to niezle ci jeszcze życie dopierdoli. Na razie widze nie masz doświadczenia i to nie tylko z kobietami, ale w ogóle w życiu wśród ludzi, skoro masz takie śmieszne problemy, że nawet nie masz z kim pogadać i nie umiesz wkręcić się w podobną do siebie grupę ludzi. Także naucz się życia wśród ludzi a kobiety sobie odpusc w tej chwili, bo na takiego poleci tylko taka co wyczuje frajera do dojenia i jeżdzenia jak po łysej kobyle.

    2

    0
    Odpowiedz
  22. To tylko złudzenie, ludzie mają Cie w dupie , I siebie nawzajem.Spójrz na siebie, czy obchodzą Cie problemy innych ? , prawdopodobnie nie więc inni czują to samo.Wiesz , miłość to tylko kilka miesięcy haju hormonalnego a dzieci do 20 roku życia to same problemy.Jesteś smutny bo mama Ci zmarła,miłość matki do dziecka to jedyna bezwarunkowa miłość , I tu Cie rozumiem, że Ci tego brakuje.Baba I bachor tego nie zastąpią.

    1

    0
    Odpowiedz
  23. Do Autora – Znam smak samotnosci jak malo .Emigra illegal & legal . Wiem co to byc obcym (niepotrzebnym , alien , weird , dziwny , accent , cudakiem ) na 2 kontynentach . Wiem co to jest nie miec rodziny , przyjaciela , nikogo . Moge napisac doktorat na temat samotnosci . Nie uzywam „polskich znakuff” (#grannynazi -powstrzymaj mocz ). Nie znam cie osobiscie .But -if u work w/me -I will help u from the second u clock in . Nie wiem jak ci dodac otuchy , ale chyba sa jeszcze dobrzy ludzie w Polsce , no ? Do tego Gostka co zakupil zarcie i vino do tzw „przyjaciol”-i nikt nie przyszedl -wykurwilo mnie -znam ten smak

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Zatrudnij sie w hospice albo w szpitalu . Nie tylko ty jestes samotny . Ludzie sa samotni w rodzinach ,w zwiazkach . Ja np : mam 0 przyjaciol . Z wyboru . Z koniecznosci . Nie jest zle . Ludzie mnie wkurwiaja na dluzsza mete .

    0

    0
    Odpowiedz

Nie umiem życ

No witam.
Nie wiem jak zacząć, ale dobra, mam 21 lat, w zeszłym roku wyprowadziłem się z domu rodzinnego w drugi koniec Polski. Cel, jak to u wielu młodych ludzi, głównie studia i usamodzielnienie. Kierunek studiów który wybrałem to informatyka, skończyłem technikum o tej specyfikacji, i do tej pory zawsze lubiłem komputery, lecz teraz widzę, że wcale nie robię tego co lubię. Po pierwsze, studiuję zaocznie, tak serio to nie polecam tego typu studiów bo prawda jest taka że chuja Cię nauczą, kasę biorą niezłą za „kształcenie” ale to co oferują studia zaoczne to jest jakiś dramat. Nie da się nauczyć prawie nic, bo tak naprawdę jedyne co oferują to jakieś strzępki wiedzy które powinienem sam sobie uzupełnić, lecz wiadomo, nie da się nauczyć wszystkiego samemu. Po drugie ehh, ta jebana informatyka, same cyferki i matma, kurwa ja tego nienawidzę i nauka tego nawet na siłę przychodzi mi z ogromnym oporem i trudem. Po niecałym roku studiów, gdzie na początku miałem bardzo optymistyczne nastawienie, teraz czuje się jak wrak człowieka, taki do niczego nie przydatny i głupszy od innych. Przychodzę na uczelnię i słyszę jak coś gadają o programowaniu, albo chwalą się stanowiskami w pracy gdzie ja pracuję fizycznie, wszyscy są lepsi ode mnie i mają w życiu sukcesy a ja ? No nie mam, myślę sobie teraz, że chyba w niczym nie jestem dobry, nawet hobby nie mam, jedyne co mnie interesuje bardziej to motoryzacja, to lubię i chciałbym z tym mieć więcej do czynienia ale co mogę teraz po tym jak skończyłem infę. Co za jebany paradoks, że o tym co będę robił w przyszłości musiałem zdecydować będąc jeszcze większym idiotą niż obecnie jestem. Życie mnie przytłacza, jak myślę o przyszłości, to nie widzę jej kolorowo, jak mam postawić swój dom czy kupić mieszkanie, jak mam być szczęśliwy skoro nie zarabiam wystarczająco i nie robię tego co lubię, a nawet jeśli bym to robił to i tak nie dało by mi to żadnych dochodów. Pewnie ktoś mógłby powiedzieć „ooo, weź się do roboty bla bla ” no ale ja nie jestem leniwy czy coś, pracuje cały dzień, wracam do domu, robię obiad i uczę się pierdolonej informatyki i programowania żeby pozaliczać, nie wiem czy rzucać studia czy nie, co bez nich będę miał, nic, będę jebał fizycznie całe życie aż zdechnę, fajnie… Myślę sobie tak, że może warto zaryzykować, pójść jakąś nieszablonową drogą, zrobić coś po swojemu, ale są jak zwykle obawy, że nie wyjdzie, że upadnę jeszcze bardziej, co na to rodzina itd… życie jest chujowe i trudne.
Pozdro

57
2
Pokaż komentarze (33)

Komentarze do "Nie umiem życ"

  1. Nie martw się kolego zbytnio, gdyż ja mam 25 lat i jestem w takiej samej pozycji co Ty. Studia techniczne, na których huja nauczyli konkretów i praktyki. Czysta i sucha teoria,a chodząc na rozmowy na starcie odpadam bo nie mam biegłego CADa, którego na tych huja wartych studiach w ogóle nie było, ale lepiej było liczyć belki, naprężenia, odkształcenia, całki potrójne, robić ręczne sprawozdania, uczyć się na popierdolone wejściówki albo najlepsze ,,napierdalać prezentacje” zamiast w 2013 od razu udać się do roboty i zaocznie skończyć byle jakie gówno. Nie mówiąc już o angielskim. Oczywiście te wszystkie kwestie można nadrobić i w swoim zakresie już to sobie ogarnę, ale szkoda mi tych 5 lat gdzie tylko w wakacje człowiek miał czas do zapierdalania ,a w roku tak naprawdę zajebany zajęciami po same pachy. Dlatego młodzi , gniewni jeżeli chcecie mieć ,,lepszą przyszłość” zaoczne+robota inna opcja to strata czasu.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Cześć, na wstępie dzięki Ci bardzo za odpowiedź, nie wiesz jak to pomaga. Współczuję oczywiście takiej sytuacji, no w sumie wiem co czujesz. Wiesz, nie wiem co myśleć, bo ogółem zanim wybrałem się do innego miasta na studia, cała rodzina, wszyscy kurwa zrobili combo i próbowali mnie powstrzymać przed studiami zaocznymi, każdy mi powtarzał, że zaoczne nie są nic warte, ja jednak uważałem inaczej, usamodzielnię się, będzie zajebiście i co ? no tak średnio zajebiście. Właśnie ostatnio myślałem że studia dzienne są znacznie lepsze, więcej konkretów, więcej materiału i ogółem masz kontakt z przedmiotami codziennie a nie raz na dwa tygodnie. Z tego co napisałeś wynika co innego, że strata czasu, sam nie wiem już teraz. Generalnie studia zaoczne denerwują mnie z dwóch powodów, pierwszy jest taki, że ciągle jakieś zjebane projekty na bezużyteczne przedmioty typu podstawy komunikacji, no kurwa ch*j mnie strzela jak mam robić jakieś kolorowe mapy myśli czy inne gówna, totalna strata czasu. Drugim takim denerwującym czynnikiem jest podejście wykładowców do tematu, niestety trafił się jeden taki od programowania, który moje wypocone kody ocenia sobie tak : „…noo, na tą chwilę, za to że napisałeś kod sam, oceniłbym go na 2 na 10” jaaa pierdole, a straciłem na to łącznie z 8 godzin, łapy opadają… dodam tak poza tematem, że programy działają i wykonują operacje jakie mam wyznaczone w zadaniach, ale : „…można to napisać lepiej”, kurwa przecież ja się uczę a nie jestem programistą z 20 letnim doświadczeniem. Sam teraz nie wiem, zobaczymy, póki co próbuję się pozbierać i pozaliczać te pierdolone programy, może znajdę kogoś kto to umie i mi pomoże nie wiem, ciężki temat… Dzięki serdeczne za odpowiedź, życzę powodzenia i trzymaj się.

      1

      0
      Odpowiedz
  2. Nikt nie powiedział, że będzie łatwo.

    1

    3
    Odpowiedz
    1. no tak, wiem to doskonale, nie jest kolorowo

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Zostań kierowcą autobusu. Serio mówię.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Cześć, hmm ciekawa propozycja, szczerze nie myślałem nigdy o czymś takim, ale chyba nie nadawał bym się na codzienne jazdy po kilka godzin. Wiesz, może i kasa jest niezła, w sumie prawko kosztuje około 7 tyś, jeśli się nie mylę jeśli tak to sorry, a skoro tyle kosztuje to i może zawód jest tego warty, nie wiem, motoryzację bardzo lubię, ciekawi mnie samo z siebie jak co działa, ale co z tego kiedy nie mam wykształcenia w tym kierunku, mogłem kończyć technikum samochodowe, może to była by lepsza opcja. Myślałem jeszcze o pracy jako kierowca (operator, nie wiem) tramwaju ale słyszałem że w poznaniu, tu obecnie mieszkam nie ma wielkiej kasy za taki właśnie zawód, na chwilę obecną nie widzę się prawie w niczym : trochę to chore, bo serio nie jestem leniem a nie potrafię znaleźć takiego zajęcia które dało by trochę satysfakcji, radości i dochodów jednocześnie, zresztą podobno z 70- 80 % ludzi nie lubi swojej pracy i traktuje ją jako źródło utrzymania i nic więcej, przyszłość to serio ciężki temat…

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Słuchaj.
    Pierwsze primo- IT jest bardzo przyszłościowe. Trudne, dlatego dobrze płatne i nie ma jebanego paradoksu szukania pracy po studiach, bo oferty przychodzą same.
    Oczywiście, jeżeli się nie czujesz- rzucaj. Na swoim przykładzie powiem Tobie że rzuciłem kilka lat temu, rodzice załamka, już mi wróżyli pracę przy łopacie, ale ku ich zdziwieniu zebrałem się w sobie i można rzec że przebranżowiłem- i jestem kurewsko zadowolony z tej decyzji. Jeśli robisz coś, na co nie masz ochoty- nie warto.

    Drugie primo- jeżeli postanowisz jednak zostać- zacznij szukać roboty w IT, bo po to jesteś na zaocznych żeby łapać równocześnie doświadczenie i uzupełniać wiedzę. Łapiesz doświadczenie w robocie i dokształcasz, a jak robisz na taśmie a potem wracając próbujesz coś zdziałać to się nie dziw, że nie wychodzi.

    Zaoczne już takie są. Dajesz siano, dostajesz zadania do wykonania i wytyczne na egzaminy. Z dwojga złego uwierz mi że jest to po tysiąckroć lepszy wybór niż studia dzienne, bo masz czas żeby rozwijać się w swojej dziedzinie na wybraną specjalizację, a nie nakurwiasz sprawozdań po kilak godzin dziennie, a potem uczysz po łebkach bo wymagania biją na głowę, przy czym po 3-5 lat zapierdolu słyszysz że szukają ludzi z doświadczeniem zawodowym (oczywiście, zależy od uczelni, ale mówię na własnym przykładzie).
    Jeżeli chcesz zmienić na kierunek bez przyszłości bo znajomi są i mówią że FAJNIE, to nie trzeba wiele mówić, że decyzja wyjdzie w przyszłości.
    Niemniej jednak szukaj, nie każdemu musi to przypasić, a póki jesteś młody warto smakować wszystkiego, bo im później tym będzie Tobie ciężej.

    Powodzenia. Życzę dobrego wyboru.
    Student zaocznej informatyki.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Cześć, Tobie również serdeczne dzięki za wyczerpującą odpowiedź, naprawdę rady kierowane w moją stronę są cenne, znacznie lepsze niż jakieś fora, ha, swoją drogą kto by pomyślał że na tej stronie znajdzie się tylu fajnych ludzi. Okej, jesteś drugą osobą która twierdzi że studia zaoczne są lepsze, coś w tym musi być, faktycznie też rozjaśniłeś mi, że powinienem łapać doświadczenie w IT, tu na pewno masz rację, ale byłem już w kilku miejscach z negatywnym skutkiem, najczęstsza odpowiedź jest taka, że szukają kogoś z doświadczeniem, smutne to trochę , raz też było tak, że się nie przygotowałem na rozmowę i dostałem kilka pytań z sieci komputerowych, po technikum średnio w głowie zostało, no i z własnej winy zawaliłem, ale o to nie mogę nikogo oskarżyć. Myślę tak teraz, że Twoje i innych słowa są bardzo cenne, chyba muszę wziąć się do roboty mocniej, jakoś powalczyć o swoją przyszłość, nikt nie chce pracować fizycznie całe życie, prawda jest taka, choć oczywista że każdy chce coś tam w życiu osiągnąć, ja też. Dzięki serdeczne za odpowiedź. Aaa, tak przy okazji, mówisz że jesteś studentem zaocznym informatyki, może znasz się na programowaniu i zechciałbyś mi pomóc, oczywiście tylko pytam, kto wie, może znajdzie się ktoś kto uratuje mi dupę 😛
      Dzięki raz jeszcze, pozdrawiam i życzę samych sukcesów 🙂

      0

      0
      Odpowiedz
  5. tachaj słonego

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Jedna rada: wyjedź z kraju

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Cześć, to dość popularna wskazówka, wiem, za granicą lepsza kasa, perspektywy itd, mam małe doświadczenie związane z pracą za granicą :P, holandia i truskawki haha, no ale kasa spoko, tylko na dłuższą metę nie polecam, masz rację na pewno, lecz musiałbym poprawić znacznie język, w tej chwili jest spoko, ale może być lepiej. Pozdro

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Ja mialem podobną sytuację. Skonczyłem zaoczne na jednej z lepszych politechnik w kraju oraz w czasie studiów pracowałem fizycznie. Różni mnie to, że nie wyprowadzilem sie tylko mieszkalem na zadupiu stąd też problem ze znalezieniem pracy w zawodzie choć na ostatnim roku mi sie udało. Rzeczywiście boli to gdy koledzy na roku zdobywają doświadczenie a ty dupa. Ogarnij prace jako informatyk czym predzej chlopie! Na studiach niestety za wiele sie nie nauczysz a bedąc w branży to co potrzebne ci w pracy wyłapiesz. Też dwa pierwsze lata mi sie chciało, a pozniej katastrofa to studiowanie, ale ja jak zaczynam to koncze a ty rob jak chcesz. Na pewno nic nie musisz!

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Noo, rozumiem o co chodzi, u mnie jest też tak, że utrzymuję się sam, więc głównie czym się kieruję przy wyborze pracy to kasa, chyba błędnie, bo doświadczenia nie zdobywam no ale utrzymać się muszę wiadomo. Masz rację, muszę poszukać pracy w zawodzie. Dzięki =D

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Jakbym o sobie pisał. Magister nakurwiający na kuchni :D. Mógłbym pracować w swoim zawodzie, nie ma problemu ze znalezieniem pracy. Ale wiesz co? W dupie mam ten swój zawód, który wybrałem będąc, jak to ująłeś, jeszcze większym idiotą jak teraz jestem. Wolę robić to co lubię. I zarabiam całkiem. Nie są to kokosy, ale starcza na wynajęcie, odłożenie, wakacje i wizyty na strzelnicy (moja druga zajawka). Ty lubisz motoryzacje. Zatrudnij się w jakimś warsztacie czy coś. Na początku będzie hujowo, mało będą płacić i będziesz się męczyć z debilami. Ale w miarę nabywania doświadczenia zmienisz pracę na lepszą. Ucz się, interesuj się swoim zawodem. Zrób szkolenia. Czasami pracodawca wysyła za free. Czeka Cię kilka lat ciężkiej roboty, niepewności i myśli typu czy dobrze zorbiłem. Odpowiem Ci już teraz. Dobrze. Bo nie ma to jak satysfakcja. W moim przypadku z tego, że np. wesele się udało. Smakowało. Państwo młodzi hepi itp. no lubię to kurwa. Nie mam wielkich ambicji. Nie każdy musi je mieć. NAJWAŻNIEJSZE w życiu to być zgodnym z samym sobą. I pamiętaj: wal konia, pij whiskey o ruchaj ;).

    8

    0
    Odpowiedz
    1. Cześć, ależ ja lubię takich pozytywnych ludzi haha. No ale dobra, masz rację pisząc że warto zaryzykować, też tak myślę ale od myśli do czynów jeszcze jest kawałek drogi. Wiesz, są obawy że nie wyjdzie, i że spierdolę sobie życie jakimś głupim krokiem, wiadomo jak jest, ludzie z założenia wolą chujową, ale stabilną sytuację życiową, po co się wychylać jak jest w miarę spoko, ja niby czuję że chce się wyrwać ale hamuje mnie od środka coś, i mówi ” nie rób tak deklu, zjebiesz życie” haha no i to największa blokada. Tak przy okazji też strasznie lubię broń i kiedyś myślałem żeby otworzyć własną strzelnicę ale kasa jaką trzeba włożyć na start jest przeszkodą, dość potężną aby moja strzelnica została tylko w myślach 🙂
      Co do twoich ambicji, to w kurwę szanuje takie coś i zazdroszczę że robisz to co lubisz i masz z tego satysfakcję, swoją drogą przypomniało mi się, jak gdzieś kiedyś w necie czytałem o bardzo bardzo w chuj inteligentnym człowieku, który pracował jako ochroniarz. Ludzie go pytali czemu nie jest jakimś uczonym, skoro jest tak inteligenty a on zwyczajnie powiedział że lubi swoją pracę i nie chce jej zamienić i koniec. Bez urazy ale skojarzyłeś mi się z nim, moim zdaniem jego największą mądrością jest to że żyje sobie spokojnie robiąc to co lubi. Też bym chciał to osiągnąć. Pozdrawiam i szacuneczek 🙂

      1

      0
      Odpowiedz
  10. Mam tak z każdą szkołą jaką zaczynam. Jest ok a potem wszystko sie pierdoli i jest chujowo. Rzucaj to w pizdu zacznij od nowa. Nigdy nie jest za pozno.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Tak niby nie jest za późno ale wiesz jaka jest presja dzisiejszego świata, „kurwa szybko, już, teraz masz coś osiągnąć, patrz na tamtego, jak się ustatkował a Ty co ?” tak niestety jest, nacisk z każdej strony i taka presja, niby staram się mieć to gdzieś, ale jednak każdego to dotyka..

      1

      0
      Odpowiedz
  11. Żołnierz drogą maszerował,
    jedną ręką się brandzlował,
    drugą ręką trzymał spodnie,
    żeby było mu wygodnie.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Mesiu drogą maszerował
      Po sikaniu chuja schował
      a że łapa mu śmierdziała
      wsadził w dupsko „na pedała”

      0

      0
      Odpowiedz
  12. Idź So korpo na juniora bo w tej fizycznej robocie to nic nie nie nauczysz, pod drugie jeżeli chcesz programować to studia mąci nie są potrzebne szkoda czasu, jak chcesz ósmego automotiv to masz już techniki idź na handlowca biorą i przyczaja a jak będziesz miał wyniki to w ramach korpo możesz się przenosić. Własna działalność to dobry pomysł bo wtedy nie chodzisz na niczyim pasku i nie słuchaj pierodlenia ze etat to bezpieczeństwo p nawet i seniora w it mogą wypierdolic bo skończy się projekt a jak chcesz pracować to jest podąża a aowszem zapraszamy do indi a jak jesteś zapiwniczony to jest niemodne przeszkodzenia. Poczytaj sobie serie bogaty ojciec biedny Ojciec Roberta Kiosakiego ale uwaga to nie jest akademicka książka.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Dzięki serdeczne, przeczytam na pewno, lubię czytać tego typy książki.

      0

      0
      Odpowiedz
  13. Zostań tam gdzie jesteś ale zmień studia! Po co topić dalej pieniądze na coś czego się nie lubi?? Dobrze się zastanów czy Ci są potrzebne i wybierz drugi kierunek

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Przesadzasz gościu,
    Po pierwsze ,zaoczne nie dadzą tyle co dzienne bo gdzie zmieścisz te godziny ,tyle że na każdym ,a w szczególności na twoim kierunku zajęcia to 10% podstawowej wiedzy ,a resztę trzeba się nauczyć samemu. Tak ,niestety odsiedzenie swojego nie zrobi z Ciebie specjalisty.
    Po drugie, po chuj się przejmujesz co kto powie ,strata tata ,jak skończysz studia to też jest duże prawdopodobieństwo że nie znajdziesz pracy w zawodzie. A no i praca fizyczna to robota jak każda inna ,żaden wstyd.

    Rzucaj studia albo zostań i dalej napierdalaj. Albo weź sobie urlop dziekański na poukładanie tych paru rzeczy w głowie. No bo naprawdę za dużo myślisz „a co będzie jak coś tam coś tam…”.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Cześć, no z tym myśleniem to masz rację, mocno się przejmuję całą sytuacją, pracy się nie wstydzę, po prostu czuję że nie używam w niej mózgu, robię swoje czynności na magazynie przez 8 godzin i tyle, a gdzie jakieś wyzwania czy coś, nie ma, jedynie kasa dobra , pozwalająca na utrzymanie i opłaty

      1

      0
      Odpowiedz
  15. życie to nie jest zabawa…

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Powinienes miec jakies hobby, np. Zbieraj plastikowe bulelki po napojach, albo te rolki po papierze toaletowym, albo stare wkladki do butow, to powinno dac ci satysfakcje.

    5

    0
    Odpowiedz
    1. ja tam używam 😛

      0

      0
      Odpowiedz
  17. Kurłła ale mi bekę załatwiłeś plebsie, dzięki w chuj!
    Gdybyś był w 1% społeczeństwa, tak jak syn twojego prywaciarza ćwoku, to byś żył jak pączek w maśle i miał wyjebane na takie gówno. No, a teraz nie czytaj tylko wracaj do roboty, bo na chlyb ci braknie, no już, zapierdalaj!

    2

    7
    Odpowiedz
    1. no, ale nie jestem w tym 1 % społeczeństwa i mam takie problemy, ale wyjabane jajca mam na takich jak Ty, żadne to osiągniecie w życiu mieć wszystko podstawione pod nos..

      1

      0
      Odpowiedz
  18. każdy kto coś robi, tworzy dobrego ma zwątpienia, traci energię…. nie popuszczaj , działaj , programowanie jest super i nie mówie tu o pieniadzach ale o satysfakcji jaką daje praca twórcza której efekt widać…

    1

    0
    Odpowiedz

Nie umiem podejmować decyzji

Witam
To ja, ten od ciągle uciekam. Ostatnio musiałem złożyć papiery w pewne miejsce i teraz się zastanawiam czy wszystko jest poprawnie wypełnione, bo w jednym miejscu nie byłem pewien jak postąpić. I teraz się zastanawiam czy to co tam wpisałem jest dobrze, czy jednak nie. Tyle że jak bym tam wpisał co innego to bym się zastanawiał czy jednak ta pierwsza opcja nie jest prawidłowa.
Mam tak w każdej sytuacji, jak podejmę jakąś decyzję to ciągle mam wątpliwości i strasznie mnie to wyniszcza psychicznie. Nie wiem do jakiej roboty bym się nadawał, chyba tylko na jakąś taśmę gdzie każdy by mi mówił co mam robić bo samemu to nic nie wiem i co bym nie zrobił to miałbym wątpliwości.
To dotyczy każdej sfery życia praktycznie więc nawet żadna kobieta takiego faceta jak ja nie zechce skoro ona miała by podejmować za mnie decyzje to tak jak mamusia, a nie żona/partnerka

33
5
Pokaż komentarze (29)

Komentarze do "Nie umiem podejmować decyzji"

  1. A jak skladales te papiery, to zapytales sie tej pani co je przyimowala cz ona ma wygolona?

    29

    0
    Odpowiedz
    1. Pierdolisz. Cipka owłosina jest znacznie lepsza, a najlepiej jak ma zajebisty busz.

      2

      1
      Odpowiedz
  2. To ma związek z wiara w siebie zalecany sport. I naprawdę podrjmuesz dobre decyzje poprostu musisz przestać rozkminiac co by gdyby. Wypełniłeś poszło teraz czekać.

    2

    2
    Odpowiedz
  3. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    6

    6
    Odpowiedz
    1. Krokodyle kraść? Ale po co?

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Ten od krokodyli .U need to swich to aligators , bro . Fuck yer krokodile . Prolly has no teeths . And …btw we shitted in that vanilla yogurt you consummed so gladly . Even Herpy Dan left his orange juicy for you w/that herpy straw . Yep , he had an outbreak in the mail room that day .En-fuckin-joy . U made us smile like Colgate when you ate our sugar . Btw . It wasn’t reAlly sugar , Boo ;))

        1

        0
        Odpowiedz
    2. Zmien kredyt, weź pracę.

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Bo za dużo czasu spędzasz w sieci w której to jesteś non stop ostrzeliwany stekiem sprzecznych informacji, tez, poglądów, zachowań, idei które mieszają ci w głowie, przykład: „Co za dużo to nie zdrowo.” i „Od przybytku głowa nie boli”.

    18

    0
    Odpowiedz
    1. Stekiem? Ostrzeliwany? Dorośnj gimbusie.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Idź do psychologa.

    1

    2
    Odpowiedz
  6. To się naucz dziecko, co za pizda

    2

    8
    Odpowiedz
  7. Ja mam identycznie tylko że jestem kobietą.

    3

    4
    Odpowiedz
  8. Masturbuj się

    8

    2
    Odpowiedz
  9. Skąd ja to znam… M.in. przez problem z podejmowaniem decyzji jestem w dupie życiowo, mając te 33 lata na karku. Radzę Ci z tym coś zrobić, bo skończysz jak ja – bez kobiety, bez znajomych, w chujowej pracy oraz z rodziną, która mnie generalnie ignoruje. Nie skończ tak jak ja… Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Czy ja dobrze widzę, że chciałbyś tyrać na taśmie? Świetnie, mamy dla ciebie tyrę. 3 stówy do łapy, CV w ryj i pędź złożyć CV do naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Gdybyś się wahał, powiedz odźwiernemu, że jesteś ten niezdecydowany, to muminki doprowadzą cię do podwyższonego biura Pana twojego, a On już przekona cię, że warto podpisać z nami kontrakt. U nas nie będziemy ci cały czas mówić, co masz robić, ponieważ to proste, powtarzalne czynności. Ewentualne błędy lub chwilowy spadek wydajności koryguje u nas nahajka i prężna pała Byczywąsa lub Mesia, Pana twojego. A skoro nie lubisz podejmować decyzji, to zapewne nie lubisz też zmian. Gwarantujemy ci zatem 10-letni kontrakt ze stałą stawką 800 zł brutto z możliwością każdoczasowego rozwiązania ze strony Pracodawcy i weksel in blanco na wypadek wypowiedzenia z twojej strony.

    3

    2
    Odpowiedz
    1. Kurwa , mesio prawie jak madka .Moze ja kurwa zawitam jako Efficincy Expert na ten wasz jebany wedzial lucki /lodzki . Co sie w ogole w tych PabiNicach odpierdala ? Czy ja musze wzienc wolne od Dzona zeby napierdalac Janusza? Ah tam kurwa , w dupa sie tem polakom popierdolilo. Ja wiem-

      0

      0
      Odpowiedz
  11. To może być początek depresji, idź jak Ci radzą do psychologa.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Przestań liczyć na innych, a postaw tylko i wyłącznie na siebie. Jak już do tego dojdziesz to zauważysz zmianę.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. robaku, sprawa najważniejsza – załączyłeś trzy stówy wpisowego? Jeśli tak i jeśli napisałeś w CV, że jesteś silny, zwinny, odporny na ciężkie warunki pracy i posłuszny we wszystkim, to dostaniesz tę tyrę. Jeśli tego nie napisałeś, a jest to zgodne z prawdą, to jeszcze raz złóż CV z tymi informacjami i koniecznie jeszcze raz załącz trzy stówy. Roba twoja z umową na 10 lat z możliwością jednostronnego wypowiedzenia ze strony zakładu. twoje szczęście, bo w związku z napływem ukraińców, mamy chwilowo łagodniejsze wymagania. Zwykle oczekujemy dodatkowo w ramach zabezpieczenia, że będziesz właścicielem jakiejś klity w kredycie oraz podpisu czeku in blanco. Kredyt motywuje do ostrzejszego jebania i większego posłuszeństwa. A posiadanie czegokolwiek na własność plus czek in blanco to zabezpieczenie, jakbyś coś zjebał i musiał zapłacić. A dziś stawiamy na zaufanie.

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Typowy przyklad pizdusia. A nie boisz sié wyjsc na dwor? Jak ci sie wogole kiedys uda pobyc z dziewczyna sam na sam to zapytaj „wyjac fiuta czy go nie wyjmowac, kochanie, jak sadzisz?” I zaraz zadzwon do mamusi zapytac co robic… A na powaznie, jestes swietnym materialem na lojalnego, solidnego pracownika. Ktory wyzej wala nie podskoczy, pozdrawiam

    1

    1
    Odpowiedz
  15. tachaj słonego

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Też raz nie umiałem podjąć decyzji. Była to bardzo chujowa sprawa. Musiałem zdecydować czy uśpić psa który został pierdolniety przez samochód czy może pozwolić mu umierać w meczarniach. Osobiście to chciałem go wyleczyć, ale się nie dało. No i chuj nie podjąłem tej decyzji. Ktoś inny ją podjął bo ja nie potrafiłem.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Pies po dwóch godzinach mojego pierdolenia się zdenerwował, obudził weterynarza i sam się otruł, bo już nie mógł słuchać jego mojego jęczenia.

      0

      0
      Odpowiedz
  17. Mogę Ci zbić konia do papy syn

    0

    1
    Odpowiedz
    1. O? A gdzie mieszkasz synku? Buziaki, Mesio

      0

      1
      Odpowiedz
      1. ty to chyba jestes pierdolniety pustym workiem w leb

        0

        0
        Odpowiedz
  18. Mam tak samo. Ja nawet miałbym problem z zapytaniem Pani z okienka czy to jest ok. Każdą decyzję podejmuje znacznie dłużej niż przeciętny człowiek. Z tym, że wiem skąd to wynika. W moim przypadku to wina rodziców, w młodości miałem wszystko podane na tacy. Kiedy się już zorientowałem i chciałem przejąć inicjatywę to spotykałem się u nich z silną krytyką, nawet jeśli dokonywałem dobrego wyboru. Są jednak tego plusy. Pomyśl np o pracy na stanowisku analityka. Bo zakładam, że problem z problem z podejmowaniem decyzji polega na nadmiernym rozpatrywaniu możliwych konsekwencji? Jeśli tak to znaczy, że masz predyspozycje do kompleksowej analizy z różnych perspektyw.

    2

    0
    Odpowiedz
  19. …”Pomyśl np o pracy na stanowisku analityka”… krew mi się zbiera jak pomyślę o analityku który zajmuje się moim kredytem. 21 dni na podjęcie decyzji, wszystkie papiery „ą”, „ę” każda zmiana ustaleń notarialnie, bo inaczej się nie da. Krew mnie zalewa na myśl o analitykach kredytowych.

    0

    0
    Odpowiedz

Skaryfikacje

Właśnie obejrzałem w telewizji program, w którym był omówiony przypadek dziewczyny, która chciała wytatuować swoje oczy, by zyskać sławę. Chciała być oryginalna (bo przecież nikt wcześniej sobie tego nie zrobił, prawda?) Nie wymyśliłem tego. Tak przyznała sama zainteresowana. Nie muszę mówić chyba z jakiego kraju pochodzi owa mistrzyni w planowaniu kariery. Niestety słynny krakowski „piosenkarz” zasiał ziarno i rozpoczął modę na szpecenie się akurat w Polsce. W KAŻDYM RAZIE tatuażysta poinformował ją, że jest to cholernie ryzykowny zabieg, który może się skończyć nawet permanentną utratą wzroku. Efekt? Zgadliście. Dziewczyna straciła wzrok. Ogólnie szkoda dziewczyny, bo naprawdę nie potrzebowała modyfikacji, by zaistnieć. Była naprawdę ładna i zgrabna. I nie dość, że oszpeciła się na zawsze, to jeszcze nic nie widzi. Jednak mnie zbulwersowało to, co było później. Dziewczyna absolutnie nie widzi w tym swojej winy i podobnie jak autor programu twierdzi, że CAŁĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ponosi tatuażysta. Dziewczyna kompletnie nie zdaje sobie sprawy, że to był naprawdę zły pomysł, szczególnie że tatuażysta ostrzegał ją przed ryzykiem, które ją czeka. W ogóle! Dla niej to tylko zabieg, który miał przebiec łatwo, szybko i bezboleśnie.

I teraz refleksja i jednocześnie sedno chujni. Zdaję sobie sprawę, że część młodzieży widzi bohaterów w naprawdę wspaniałych Polakach, czy też innych ludziach, ale wiele z nich ma wzorce naprawdę bardzo negatywne. Widzi, że ich ulubiony gwiazdor ma wytatuowane oczy i obdrapaną ze skóry mordę i chcą mieć tak jak on, a potem inni młodzi ludzie widzą innych ludzi z czymś takim i też chcą to mieć, bo im się to w jakiś sposób podoba. Nie rozumiem co to za nowa moda na szpecenie się. Moda to ogólnie chujstwo. Były modne zabiegi plastyczne upiększające, teraz modne są oszpecające. Nie pojmuję. Co będzie następne? Dzieciaki, że tak je nazwę, podejmują gigantyczne ryzyko, są o tym informowane a potem zdziwieni wszyscy, że stała się katastrofa. Najbardziej winnymi osobami w tragedii tej dziewczyny jest ona sama i jej rodzice, że jej pozwolili. Na czwartym miejscu, jeśli chodzi o odpowiedzialność za to ponosi dopiero tatuażysta. Nie można go winić za bycie idiotką w przypadku dziewczynki i za bycie nieodpowiedzialnym rodzicem w przypadku jej rodziców.

Nie rozumiem ideałów dzisiejszej młodzieży. Z 15 lat temu takiego Popka wzięło by się za wariata, który stracił rozum przez narkotyki. W dzisiejszych czasach jest wzorcem do naśladowania dla naszej młodzieży. Boję się tego, co będzie za kolejne 15 lat…

69
4
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Skaryfikacje"

  1. A co to ten Popka? Nie znam gościa, no co to za gówno?

    11

    0
    Odpowiedz
    1. Takie tam gówno

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Nie co, a kto. Paweł „Popek” Rak to polski… hmm… gwiazdor na pewno. Jedni mówią, że jest piosenkarzem, inni że jest raperem, inni że performerem. W mojej ocenie nie jest żadnym z nich.

      2

      0
      Odpowiedz
  2. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    2

    8
    Odpowiedz
  3. Jakbym się na to zdecydował to najpierw wytatułowałbym sobie jedno oko, żeby sprawdzić czy widzę. Jakbym nie widział to drugiego bym nie tatułował. Widać że ta debilka na to nie wpadła.

    12

    2
    Odpowiedz
    1. Może była promocja na oba na raz. .

      3

      0
      Odpowiedz
    2. Nie oczekuj za dużo od laski, która w ogóle wpadła na taki pomysł.

      4

      0
      Odpowiedz
  4. Zamiast bać się tego co będzie za 15 lat ciesz się że będzie to dopiero za 15 lat a nie za rok. Naucz się doceniać teraz to co masz bo jak docenisz to za 15 lat będzie już za późno i będziesz pisał kolejną hujnie jak to jest źle i jak boisz się co będzie za kolejne „x” lat.

    6

    4
    Odpowiedz
  5. Stop making stupid people famous.

    13

    1
    Odpowiedz
  6. Akurat znam ten przypadek i to tatuażysta pizda – dał dupy po całej linii. Nie mam nic do tatuaży, ale wszystko ma granice. Jak się szuka czegoś niespotykanego to trzeba dobrze poszukać oko to nie dupa. Tu potrzeba specjalisty i odpowiedniego tuszu.

    5

    4
    Odpowiedz
  7. Nic się nie bój. Jak ktoś jest debilem i nie potrafi myśleć chociaż 2 dni do przodu to dopada go selekcja naturalna. Swoją drogą tatuażysta też matoł że podejmował się takiej roboty ,a rodzice to bez komentarza.

    A co do idoli wcześniej też byli nimi ćpuny stawiające klocka na materacu i zabijające kolegów z zespołu na głodzie.

    10

    0
    Odpowiedz
  8. Popek jełopek 😀

    10

    0
    Odpowiedz
  9. Ja to bym wytatuował oko, ale kakaowe

    3

    0
    Odpowiedz
  10. Mnie to nie dziwi. Kobiety z reguły doszukują się winy za swoje niepowodzenia wszędzie, tylko nie w sobie, nie w swoich decyzjach i nie w swoim postępowaniu. Zawsze winny jest ktoś inny. Tutaj się przejechała tępa dzida na takim myśleniu.

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Za kolejne 15 lat bedzie tak samo a w scenariuszu pozytywnym bedzie juz mozna nazwac idiote idiota, kryminaliste bandziorem a unijna glupia dyrektywe dzielem debila. Trudno zadac od idiotki samokrytycyzmu. Dotarlismy do granicy (niezwykle delikatnej) kiedy debil wleciawszy na autostrade „bo on tak chce” zostaje rozpierdolony przez stado tirow, a kretynka nakluwajaca sobie oko traci wzrok. Dalej sie juz chyba nie da? Chociaz moze? Moze za chwile odmowienie murzynowi gejowi wspolzycia bedzie niepoprawnie politycznie a burmistrz z lokalnym mulla bedzie naklanial do kupienia wazeliny w imie nie bycia rasista?

    2

    0
    Odpowiedz
  12. jakiej dziewczynki? kiedy ta kobieta miała robiony tatuaż oczu była już pełnoletnia. Zdrowo myśląca osoba nigdy nie zgodziła by sie na coś takiego. Także, nie ma kogo żałować, była świadoma konsekwencji mimo tego zrobiła to, ma nauczke na całe życie. Udało sie jej zasłynąć, jednak jedynie z niewiarygodnej głupoty 🙂

    2

    0
    Odpowiedz
  13. skaryfikiejszn modyfiejszyn

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Nie oglądaj telewizji. Wyjdzie ci na dobre

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Tylko pogratulować naśladującym. Szkoda że nikt jeszcze nie zdobył sławy kastrujac się. To mogłoby się przyczynić do gwałtownej redukcji populacji debili.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Ja bym produkował spodenki co się je tak opuszcza modnie do kolan, takie opuszczone do kostek, tylko że wtedy stado pawianów poupadało by na pyski – taka granica idiotyzmu. chociaż z drugiej strony… nawet ciekawie byłoby na to popatrzeć na ulicy…

      0

      0
      Odpowiedz

Bluetooth

Nigdy nie zrozumiem ludzi którzy cały dzień chodzą ze słuchawką bluetooth w uchu bo „a nuż ktoś zadzwoni”. Równie dobrze rano można nałożyć prezerwatywę i chodzić tak cały dzień z myślą „a nuż kogoś zerżnę”.

154
0
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Bluetooth"

  1. Nie miałeś to się wypowiesz. 90% właścicieli bogatszch modeli (w tym oczywiście ja) słuchają w nich głównie muzyki z telefonu bo mają taką funkcję oile nie kupiłe jakiegoś gówna. Dzięki temu nie musimy słuchać pierdolenia takich jak ty parobie.

    11

    21
    Odpowiedz
    1. Załóż se drugą, będziesz miał dźwięk stereo.

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Taa, muzyki w jedno uch napierdala muza a w drugie chuj mu… Debile juz nie wiedza co wymyslac zeby sie wyroznic, ze oni lepsze sa biznesmeny a nie to co ten motloch, tylko ze jakos nikt na kolana z podziwy nie pada…

      1

      1
      Odpowiedz
    3. Boli dupa, co? Mnie bolałaby, gdybym słuchał na jedno ucho. Zapewne jesteś głuchy jak pień i nie słyszysz różnicy między mono i stereo. A może masz słuchawki w obu uszach i chodzisz tak z nimi jak ostatni kretyn?

      1

      0
      Odpowiedz
    4. Parobem to jest twoj ojciec. Chuj ci w dupe i twoja komunikacja z jakoms ac/dc dzesiko czy andzeliko . Ja tez cie patafonie nie chce sluchac ani cackac sie z twoja nadmuchano pizdo. Wiem co mowie , bo pracuje z 1000000 ludzi codzien .Yer yebany blutuuf w dooooope !

      0

      0
      Odpowiedz
  2. O ja pierdole 🙂 Dobre!

    10

    0
    Odpowiedz
  3. Ja chodzę ze słuchawką, bo słucham muzyki. A jak ktoś zadzwoni, to słuchawka już w uchu 🙂

    3

    3
    Odpowiedz
    1. Co?! Słuchacie muzyki w jednej słuchawce? Ogłuchniecie niesymetrycznie.

      2

      0
      Odpowiedz
    2. A jak dzwonio to ja tez gotowy -sluchawka w dupie na 100%. Siedzi . Slucha . Dupa jak to dupa -gowno jo wszystko obchodzi .

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Jak nie rozumiesz to jesteś tępy. Zajmij się lepiej zapierdolem na taśmie u mesia bo widać ,że ktoś kto nosi słuchawkę przekracza twoją granicę pojmowania i takie rozkminy nie są na twoją główkę.

    6

    10
    Odpowiedz
    1. U nas za słuchawkę jest chlast nahajką, bo to rozprasza roboli.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. U nas tez :)) chlast nahajjo i korpo fona odbierze i twuj ryj skonczy w manualu ” how to be a super corpofreak” . In the section „Bad Emploee” ofkors …

        0

        0
        Odpowiedz
  5. Wal chuja cały dzień. Serio. Ja tak robię i stać mnie na wszystko.

    4

    2
    Odpowiedz
    1. Chyba wal w chuja. Dobra ściema nigdy nie jest zła.

      1

      0
      Odpowiedz
  6. Ale dupe i jaja trzeba myc ! Bo ” a nuz kto blowjoba odwali w krzaku za przystankiem gdzie z uteskieniem oczekujesz na tram/bus/train do corpo-tyry . Nieraz jakis robol sie zbiesi i za wajche lapie . Trzep Kapucyna .

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Genialny wpis! pozdrawiam serdecznie 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  9. po co ci nuz jak nie jesz kanapki
    ??

    0

    1
    Odpowiedz

Wielcy dorobkiewicze

Witam,
Co trzeci chujowicz czy to w poście, czy w komentarzu wychwala się,że zarabia 10k na miesiąc. Skąd takie zarobki skoro wszędzie każdy narzeka jaka to jest bieda w kraju? Ludzie nie mają co do gara włożyć, na ulicy przeważnie sypiące się rzęchy z lat 80, bezrobocie, syf, kiła i mogiła a tu o dziwo są sami bogacze. Zamiast się chwalić ile to nie zarabiacie to dla większej wiarygodności, bądź wskazania innym najlepszej drogi do zarobku, pochwalcie po jakiej szkole jesteście, gdzie mieszkacie i co to za robota, czy macie plecy czy nie, jak ją znaleźliście, jakie macie dświadczenie…Denerwuje mnie takie rzucanie kolosalnymi kwotami z dupy. Założę się,że połowa z Was trzepie z 1680 zł na rękę, a wypisuje po internecie głupoty dla podwyższenia swojego ego i zwrócenia na siebie uwagi. Ja też mogę sobie teraz napisać że zarabiam 15k na miesiąc…i co? I gówno bo mało kto uwierzy,że ktoś kto tyle zarabia, siedzi na takiej stronie zamiast np. dryfować na jachecie. Pozdro.

65
9
Pokaż komentarze (32)

Komentarze do "Wielcy dorobkiewicze"

  1. chłopie. A ty świrem jesteś

    0

    4
    Odpowiedz
  2. Zarabiam ca. 10 tysi na rękę (po przeliczeniu na zło-tówki) jako nadworny technik IT w biurze pewnej dużej firmy. Zero wykszatałcenia kierunkowego – tylko paroletnie doświadczenie i certyfikaty zrobione „po drodze”. Wcześniej jebałem za jałmużnę w budżetówce.
    Pracuję w Niemczech.

    7

    0
    Odpowiedz
    1. phi, pojechales z dopiskiem w niemczech. programista c# .net 12.5k na reke plus bonusy. Polska

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Wiadomo że to ściema. Ci którzy zarabiają nawet 6 czy 7 tysięcy nie chwalą się tym. Bo po co.

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Dokładnie:)

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Handluję niewolnikami w Burkina Faso. Zarabiam średnio 20 tysięcy miesięcznie, ale to też zależy, ilu silnych Murzynów jestem w stanie złapać. Taki prawdziwy Ntambo z Senegalu jest wart fortunę, ale pojmanie go jest też nie lada wyzwaniem.

    29

    1
    Odpowiedz
    1. Nie zartuj z Murzynow, bo u nas w Ghanie (zreszta graniczacej z Burkina) to oni by cie zlapali i zapieli w kakaowe oczko tak ze az poczulbys dlugiego chuja w przelyku. Pozdrawiam z First Circular Cres, Accra, Ghana. Jest przyjemny wieczor z 26 stopniami i popijam sobie piwko Club.

      4

      1
      Odpowiedz
    2. Ty juz nie narzekac na Ntambo bo ostatnia noc ty kwiczec i sie Ntambo wyrywac. Ty nie lubic meski seks. I Ntambo musiec cie pacyfikowac przy pomocy inne czarnuchy. ty teraz pierdziec cicho I lubic Ntambo. I sprzedac go do dobra plantacja. Inaczej Ntambo wrocic I zrobic ci z dupa podwojne ksim ksim – jesien z dupa sredniowiecze.

      2

      1
      Odpowiedz
      1. Ntambo sie zbiesic i wyruchac masta . He he . I pay to see mizuagi :)))

        0

        0
        Odpowiedz
    3. Bo słaby jesteś. Ja robię to samo i wyciągam 40 tysi., ale też i masę mam odpowiednią, żeby mieć odwagę zaczaić się na Ntambo. Powiadam ci, idź koniecznie w masę. To zdecydowanie zwiększy twoje zarobki.

      3

      1
      Odpowiedz
  5. Ciężko dryfować jachtem za 15k na miesiąc ,ale wracając do pytania…
    Wszyscy Ci ludzie nie są świeżakami-studentami tylko pracują już trochę z jednej z kilku opłacalnych branż ,w jednej z wielu Warszawskich korporacji ,ewentualnie w Banku lub handlu. No więc zagadka rozwiązana, pozdrawiam serdecznie.

    4

    3
    Odpowiedz
    1. Haha no tak i akurat połowa kometuących na chujni to te korpoludnik 10k+ :D:D Nie powiem, dobre, dobre… 🙂

      0

      0
      Odpowiedz
  6. W samo sedno !
    Pozdro mistrzu 🙂

    1

    1
    Odpowiedz
    1. miszczu #grammarnazi

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Chuj cię to obchodzi. Gdybyś zarabiał 17 tyś netto to nie pisałbyś, że zarabiasz 15 tyś brutto.

    7

    1
    Odpowiedz
  8. Gdybyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak jak Ja…

    4

    1
    Odpowiedz
  9. Mesio robi u mnie w kotłowni za 900 zł i wiadro kartofli dostaje, a ostatnio kładł kostke brukową na dworcu i nie wozi sie mercedesem tylko zdewastowanym daweoo bez kołpaków.

    6

    2
    Odpowiedz
    1. Jak bez kolpakow? Pojebalo cie? nie rob mi tu obchiachu. M

      1

      0
      Odpowiedz
  10. Serio dla was zarobki 10k to miazga?
    cos ponad 2 kola euro?

    Najwiekszy bol dupy zawsze maja nieudacznicy, ktorzy staraja sie sobie wmowic, ze skoro oni nie sa w stanie zarobic nawet 1/5 tej kwoty, to inni klamia xd

    3

    0
    Odpowiedz
  11. Gdybyś zarabiał 90 tysi euro netto miesięcznie i jeździł Lamborghini Aventador tak jak Ja, w dupie miałbyś tych stulejarskich patałachów pseudo-informatyków, którzy zarabiają marne 10-15 k PLN na miesiąc. A swoją drogą, gdzie ty kurwa mieszkasz, że widzisz rzęchy z lat 80-tych? Chyba w wyimaginowanym świecie. W Polsce, a już zwłaszcza w Warszawie, można spotkać naprawdę sporo fur o wartości powyżej 100 tys. zł, a nawet często i SUVy Porsche oraz BMW X6. Niedługo mój Aventador przestanie się wyróżniać, a ty pierdolisz coś o furach z lat 80-tych! Widzisz na ulicach jakieś kadetty, renault 19 czy fordy escorty? Więc nie pierdol. Polska się bogaci. /Jan Byczywąs

    1

    1
    Odpowiedz
  12. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    0

    2
    Odpowiedz
  13. Ja pracuje srednio 3-4 miesiace w roku i zarabiam 7-10k euro miesiecznie. Wiecej mi sie nie chce.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. czym sie zajmujesz?

      0

      0
      Odpowiedz
  14. Genialny wpis – mega serdecznie pozdrawiam! 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Zarabiam ponad 10k, ostatnia wyplata 11,5k. Pracuje i mieszkam w polsce w duzym miescie ale nie w warszawie.
    Jesli ktos jest inteligentny to znajdzie sposob, a wy biedaki jebane i debile bedziecie jebac za 2000 na reke i to jest wlasnie sprawiedliwosc, to jest kapitalizm, lekko uposledzony bo polski ale jednak. Gdzie jest wola tam jest i sposob.

    1

    5
    Odpowiedz
    1. Spierdalaj szmaciarzu. Obyś zdychał w męczarniach, kanalio, naśmiewająca się z ludzkiej biedy.

      0

      1
      Odpowiedz
    2. Spierdalaj szmaciarzu, kanalio naśmiewająca się z ludzkiej biedy. Zdychaj w męczarniach za to jak traktujesz ludzi. Kij ci w ryj!!!

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Spierdalaj to Ty nieudaczniku. On się śmieje z jebanych lenii co nawet 2k nie wpadnie na konto. Żałosne.

        0

        0
        Odpowiedz
  16. Po pierwsze śmieszni są ludzie co siedzą w Anglii, Niemczech, czy innej Irlandii i oni się chwalą że zarabiają 10k PLN. Przecież tam to jest zarobek zwykłego Janusza, przeliczając na pln pracując w takiej Irlandii nie możesz zarabiać mniej niż 6,5k nawet myjąc kible. A że w takim Dublinie wynajem malutkiego mieszkania to (jak już tak przeliczamy na polskie) minimum 4k to już inna historia.

    Po drugie są dane GUS, i 10k+ netto w Polsce zarabia 5% ludzi. Także na 100 ludzi masz 5-ciu którzy zarabiają taki hajs. Oczywiście nie licząc przekrętów, gangsterów i szarej strefy, więc powiedzmy że 10%, ale to już szacunki nie statystyka. Tymczasem masz rację, na chujni wydaje się że takich ludzi w Polsce jest około 75%.

    2

    0
    Odpowiedz
  17. Odpowiadam na zadane pytanie. Akademia Morska w Gdyni wydzial mechaniczny. Obecna praca zaopatrzanie platform wiertniczych na Morzu Polnocnym. Pozycja na statku Glowny Mechanik (Chief Engineer) miesieczna wyplata niecale 20k. Pozdrawiam 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Kurwa ludzie maja obligacje . Chory czlonek rodziny . Niesprawny . I co teraz . Nie z mojej winy . Jebie na 2 baty .20-25$/hr . Chuja z tego widze . Ale co ? Mam wszystko zostawic i isc do LaLaLand ? Tu nie ma wakacji.Jestem nielegalny . Nie moge wybierac . Zyje jednak , jaram blanta :)) bye

    0

    0
    Odpowiedz

Urodzenie dziecka – największy sukces w życiu?

Witam chujan. Moj wpis będzie o grupie osób które jak usłyszą ze ktoś ma dziecko to dostają białej gorączki i za wszelką cenę starają się przekonać wszystkich że nie można być szczęśliwym mając dziecko. Co was to do chuja obchodzi? Nie macie dzieci, nie chcecie dzieci – ok, ale po co przypierdalać sie przy każdej możliwej okazji do ludzi którzy je mają? Krótki opis sytuacji: sam jestem ojcem dwójki dzieci i osobiście nigdy w cztery oczy noe słyszałem takich komentarzy ale jak czytam w internetach wpisy niektórych osób to aż ręce opadają. Teksty typu urodziła taka dziecko i uważa to za największe osiągnięcie w życiu. Żaden normalny rodzic nie myśli chyba w ten sposób. Sukcesem i osiągnięciem jest wychowanie dziecka na porządnego czlowieka. Mnie z kolei zastanawia co tego typu osoby uważają za swój sukces. Ukończenie studiów? Grubo ponad połowa osób kończy teraz studia z tytułem magistra, jak dla mnie żadne osiągnięcie. A może praca w korpo za 3k? Podpowiedzcie bo ja nie wiem. Kolejna sprawa która mnie zastanawia to fakt że te „silne niezależne” uważają że każde dziecko poczeło sie z wpadki. Nie dociera do was że ludzie chcą mieć dzieci, że to nie koniec świata, kariery, normalnego życia a wręcz przeciwnie – początek czegoś nowego, czegoś wspaniałego i cudownego. Możliwość patrzenia jak dziecko dorasta, uczy się nowych rzeczy, właśnie możliwość uczenia tej małej istotki chodzenia, mówienia i tak dalej daje tyle szczęścia i radości że ciężko to opisać. Ale i tak znajdzie sie kurwa która napisze że bachory niszczą ludziom życie a potem dobije do 40 i sama zechce dziecko a sie okazuje że nie może i wtedy płacz i lament bo nie moge zajść w ciążę a chce dziecko.

40
40
Pokaż komentarze (40)

Komentarze do "Urodzenie dziecka – największy sukces w życiu?"

  1. Popierdoleniec

    9

    9
    Odpowiedz
  2. To się nazywa usprawiedliwianie własnej zazdrości, beznadziejności i głupoty. Jak ktoś chce dziecko a nie ma z kim go począć, to zazwyczaj z zazdrości stara się besztać wszystkich rodziców, którym się to udało. Ot, taka hipokryzja.

    9

    10
    Odpowiedz
    1. A czego tu zazdrościć?

      2

      1
      Odpowiedz
  3. Jeżeli uważasz że przekazanie pałeczki ziemskiej chujozy kolejnym bękartom jest jakimś osiągnięciem to nie różnisz się niczym od psa czy kota.

    15

    14
    Odpowiedz
    1. powiedz to samo żydom, te kurwy akurat nie muszą sie rozmnażać, a robią to bardziej od muslimów.

      0

      1
      Odpowiedz
    2. To że masz chujowe i zjebane życie nie znaczy że każdy musi takie mieć

      2

      0
      Odpowiedz
    3. Ty chyba nie umiesz czytać ze zrozumieniem idioto. Właśnie napisał, że sam tak nie uważa. Że osiągnięciem jest dla niego wychować swoje dzieci na porządnych ludzi. I ja to szanuje. A ty idź się utop.

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Ja również jestem matką dwójki dzieci i uważam moje dzieci za dwa najważniejsze sukcesy mojego życia, mimo że tych sukcesów jest naprawdę dużo więcej. Nie wyobrażam sobie nie posiadać dziecka. Moje życie byłoby kompletnie pozbawione sensu, smutne i jałowe. Jak można podniecać się pieniędzmi i jak długo? Ale rozumiem też, że nie każda kobieta musi chcieć być matką. Dlatego śmieszy mnie moja znajoma, wieloletnia mężatka. Na moje pytanie czy planuje mieć dzieci, odpowiada niezmiennie, że owszem, ale jeszcze nie teraz i w sumie to nie wie czy nie przegapiła okazji. Hahahahaha. Tak ciężko przyznać, że po prostu nie chce mieć dzieci bo ich np. nie lubi?

    5

    19
    Odpowiedz
      1. jebany stulejarz, zamknij pizde i idz do jebane pracy zamiast siedziec w pierdolonym internecie

        0

        0
        Odpowiedz
    1. Jak można podniecać się pieniędzmi i jak długo? – bardzo długo i to się w ogóle nie nudzi.

      4

      1
      Odpowiedz
  5. Kolejny frustrat, tym razem dzieciaty.
    Abstrahując od tych peanów na temat dzieci, ciekawe jak jest w rzeczywistości. Nie jeden już taki był chętny na dzieci, a potem sobie w brodę pluł i miał tego dosyć. Wychowanie i utrzymanie dzieci jest dziś zbyt kosztowne, uciążliwe i niepewne.
    Kiedyś dzieci szybciej schodziły z głowy rodzicom. Dziś nie dość, że daj dach nad głową, ubierz, nakarm, przypilnuj, to jeszcze wyedukuj do 25 roku życia. To jeszcze nie kobiec. Zanim wejdzie na rynek pracy, trzeba go utrzymywać, jak już wejdzie trzeba dopłacać do jego wypłaty, bo najczęściej zarabia grosze. Jak się już dorobi, założy rodzinę i pójdzie na swoje, to jeszcze wykładaj kasę, bo młodzi na dorobku, kredyt, budowa domu, mieszkanie, dzieci(które wrzucą ci na głowę, bo im się nie chce albo nie mają czasu), itp. Wcale się nie dziwię, że ludzie nie chcą mieć dzieci. A nie wspominam jeszcze o problemach z wychowaniem, bo to dopiero jest hardkor. Co dziecko potrafi wywinąć i jakich problemów narobić, to nawet nie muszę tłumaczyć.

    35

    6
    Odpowiedz
    1. Tak, bo my jako dzieci/młodzież przecież byliśmy idealni i nie odstawialiśmy żadnych numerów. Mnie stać na dzieci i nie mam żadnych problemów z ich utrzymaniem czy dopłacaniem nawet do 40 roku życia. Jak ktoś uważa że dziecko to za duży wydatek nie musi wcale mieć dzieci dla mnie to nie problem, ale po chuj nazywać dzieci innych bachorami czy bękartami – dla mnie zwykłe buractwo i chamstwo. Nie znasz mnie i nazywasz frustratem, a do takiego mi daleko. Jeżeli tak łatwo przypinasz ludziom łatki to gratuluje

      4

      2
      Odpowiedz
    2. Nie wiem czy piszesz z własnego doświadczenia z tym „musisz” i „musisz”. Chuja tam musisz jak dziecko dorosłe. Ja jestem z niezamożnej rodziny, rodzice mi wprost w 4 klasie liceum powiedzieli, że ich nie stać na studia dla mnie, i jak chcę jechać do większego miasta to muszę znaleźć pracę i sobie to wszytko opłacić. PROSTE! Co niby musieli? Ja ich rozumiałem i nie miałem im za złe. Poradziłem sobie. Połączyłem prace ze studiami. Ciężko, ale dało się. A po studiach że MUSZĄ pomagać? Ochujałeś. Jestem facetem chyba by mi prędzej ręka uschła niż bym ją mając 25 lat wyciągnął po kasę do rodziców. Ale wiem że są też tacy co nie mają skrupułów i po 30 i nawet po 40-stce. Ale kurwa, nic nie musisz, więc nie pierdol.

      6

      2
      Odpowiedz
      1. „Mnie stać na dzieci i nie mam żadnych problemów z ich utrzymaniem czy dopłacaniem nawet do 40 roku życia.”

        Jak synuś czy tam córunia w wieku lat 30 będzie ci siedzieć na karku, to nie płacz potem, że musisz pasożyta utrzymywać. Bo niestety wielu potem tak jęczy, a sumie to nawet nie wiem dlaczego. Przecież mają swoje szczęście i to jeszcze przy sobie? A już szczytem absurdu jest obgadywanie między ludźmi własnego dziecka. Bo ono nic nie robi, do niczego się nie nadaje, tylko siedzi, żre, pije, sra, ćpa, kasę ciągnie na alkohol i dziwki. Tylko po co delikwent go robił? Na świat się nie prosiło samo.

        I jak byś był taki szczęśliwy to byś tu nie pisał. Ale widoczne coś Cię gryzie.

        A w przypinaniu łatek, jak na razie przodują w tym kraju głównie dzieciaci. Nazywając wszystkich innych, egoistami, samolubami, itp.,(choć sami bywają nie lepsi), więc nie dziw się, że ktoś odbija pałeczkę w ten sam sposób. Bo odbijać będzie i to coraz agresywniej.

        Tak po za tym, to chuj Ci w dupę. W sumie to nie moja sprawa jak kto sobie życie ustawia.

        0

        0
        Odpowiedz
  6. Wszystko fajnie, super że jesteś szczęśliwy. Ale w moim przypadku opieka nad dzieckiem to spory problem. Jestem dość wrażliwy na zapachy. Kiedyś znajoma poprosiła mnie żebym został z jej półroczną córeczką „na chwilę”, która to chwila trwała jakieś 4 godziny. Dopóki mała spała, to OK, ale jak się obudziła, to zaczęła się drzeć, trzeba było ją nakarmić, zeżygała się po karmieniu, smród, trzeba było ją umyć, potem się zesrała po pachy, w trakcie zmiany pieluchy sam się zeżygałem. To były ciężkie 4 godziny. Ta sama dziewczynka kilka lat później również uszczęśliwiła mnie śmierdzącą niespodzianką bo przyszła i teatralnym szeptem oświadczyła „wujek, zesrałam się” czego nie musiała nawet mówić, bo to było czuć. No jak można w wieku prawie 7 lat walić w gacie? Tego samego dnia jeszcze wywaliła się na rowerze pozdzierała sobie kolano i łokieć, wrzasku narobiła na pół wsi i nie dała sobie nawet tego umyć bo ją szczypie, więc się darła tak że zacząłem się bać że sąsiedzi policję wezwą że gwałcę albo morduję. I ja niby miałbym tak mieć na codzień? Przecież by mnie człowieku do psychiatryka odwieźli po tygodniu.

    36

    2
    Odpowiedz
    1. Może kiedyś zmienię zdanie, ale obecnie, jak miałbym w domu mieć taki harmider, to szlag by mnie trafił.

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Wypierdalaj stąd bajkopisarzu, zboku pierdolony, chuj w dupe i śrut ci w dupe, amen

      0

      1
      Odpowiedz
  7. Dokładnie tak! Nawet z biologicznego punktu widzenia urodzenie dziecka to istotnie największe i najważniejsze osiągnięcie każdego człowieka.

    4

    14
    Odpowiedz
    1. no sory,ale póki co to rodzą kobiety a nie ludzie.

      2

      1
      Odpowiedz
    2. jaki troll xD

      0

      1
      Odpowiedz
  8. Ja nie mam nic przeciwko ale zrozum ludzi o innym podejściu, produkując pytania typu co zatem jest twoim życiowym osiągnięciem i umniejszanie ich w jednym zdaniu byle udowodnić swoje racje jest strasznie chujowe. Może dla kogoś zrobienie z dyplomu z Medycyny(tudzież innej fizyki kwantowej) było naprawdę trudne i wymagało wielu wyrzeczeń (np. trzeba było dygać kilka lat w polu żeby zarobić na wyjazd ,a potem tyrać na nockach żeby mieć na czynsz),a tu o tak ,jednym zdaniem mówisz super wszyscy mają studia. A wracając do tematu…
    Wątpię żebyś jako facet miał ten problem ,ale dla kobiet urodzenie dziecka jest często największym osiągnięciem życiowym. Generalnie jest to dla całego otoczenia dosyć irytujące na tyle żeby pisać głupoty w internecie ,no ale nikt przecież nie będzie ubliżał swojej koleżance ,która nagle stała się przykładną „madką” która podkreśla swoje zaangażowanie ,bryluje w towarzystwie wiedzą na temat rozwoju dziecka ,w zasadzie nie da się z nią pogadać o niczym innym oraz wszędzie spamuje zdjęciami swojego dziecka.

    10

    0
    Odpowiedz
    1. Nie miałem na celu ubliżać osobom które ciężko zapracowały na swój sukces. I tak masz racje dyplom z medycyny to jest osiągnięcie – ciężko sie dostać na takie studia i cieżko je skończyć. Mi chodziło bardziej o grupe ludzi którzy zrobili licencjat z socjologii i pracują w korpo za marne grosze a innych ludzi mają krótko mówiąc w dupie. Ja na polu zawodowym osiągnąłem dużo ale jakoś nie dało mi to takiej satysfakcji j radości jak w momecie urodzenia się mojego pierwszego synka. Bylem obecny przy porodzie, żona strasznie się męczyła przez dwa dni, 3 noce ze skurczami – zero snu, ale jak urodził sie nasz synek to wszystko poszło w niepamięć. Chwila której do końca życia nie zapomnę, popłakałem sie wtedy ze szczęścia. Ale i tak znajdzie się ktoś kto to wszystko zaneguje, nazwie dziecko bachorem albo bękartem i będzie starał sie narzucić swój punkt widzenia wszystkim dookoła

      4

      2
      Odpowiedz
      1. Jak na razie to dzieciate bałwany narzucają swój punkt widzenia i wszystkim wciskają swoje szczęście.

        0

        0
        Odpowiedz
  9. Urodzenie to chuj. Wychowanie to jest dopiero wyzwanie!

    10

    0
    Odpowiedz
  10. „bachory niszczą ludziom życie”. A ciekawe kto się takimi ludźmi zajmie na starość? I skąd Zakład Utylizacji Szmalu weźmie kase na emeryture?

    2

    10
    Odpowiedz
    1. Uważaj, bo dzieci będą Ci na starość dupę podcierać.

      1

      1
      Odpowiedz
    2. Z moich składek durniu, dotarło ???

      1

      0
      Odpowiedz
    3. zakład sam się zeżre

      0

      0
      Odpowiedz
  11. No to dawaj, stawiaj co jest lepsze – twoje dzieci czy moje życie ? Ja stawiam wszystko na swoje życie.
    PS: Może cie spotkać rozczarowanie, i co robisz na chujni ??

    1

    0
    Odpowiedz
  12. jakim trzeba być nieludzkim żeby pisać że ma się szczęście mając dzieci a lądować na chujni, widać się o coś boisz i słusznie pajacu

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Może się boi, że to szczęście się mu za niedługo skończy.

      0

      0
      Odpowiedz
  13. Ja tam też nigdy nie chciałem mieć dzieci, bo to i tamto.
    Ale jak się urodziło mi pierwsze dziecko, to już sobie wyobrażałem życia bez mojej córki.
    Jak to fajnie napisał Kurt Vonnegut w jednej książce, sens życia polega na tym, żeby znaleźc drugą połowke, rozmnożyć się i cieszyć się tym,że nasze dzieci, również bedą miały potomków.

    Możecie sie z tym nie zgadzać ale coś w tym jest.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Życie nie ma żadnego sensu i nie zmierzamy do niczego.

      0

      0
      Odpowiedz
  14. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Zrozum kolego jedną rzecz. Ja nie mam nic przeciwko ludziom, którzy mają pociechy, ale..
    W dzisiejszych czasach, w dobie ogólnego spierdolenia społecznego przez portale takie jak fejsbuk, gdy widzę jak matka codziennie nakurwia zdjęciami swojego szkraba dostaję kurwicy wielonarządowej.

    2

    0
    Odpowiedz
  16. No ale weź pod uwagę że tutaj siedzą w większości małolaci, którym się dziwić nie możesz, bo kto mając lat 17 czy 19 chciał mieć wrzeszczące dziecko. Z perspektywy takiego młodzika to rzeczywiście bezsens i się nie dziwię. Pamiętam jeszcze te rozmowy na studiach, nikt prawie nie planował dzieci, każdy w ogóle beształ samą ideę, przecież liczy się luz, imprezy itd. a po studiach kilka lat 80% z tych osób dzieciate. 😀 Tak to jest.
    A jak są tu starsi to w większości przegrywy lub frustraci, tudzież 30 letnie prawiczki, więc o czym rozmawiamy. Nie spodziewaj się pozytywnych komentarzy tutaj.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Znalazł się zadowolony wygryw od siedmiu boleści.

      0

      0
      Odpowiedz
  17. Z moich obserwacji wynika że jest zupełnie odwrotnie, to ci z dziećmi szykanują tych co dzieci z jakichś powodów nie chcą
    Też jestem za tym żeby nikomu nie wpierdalać się w życie ale raczej to ci dzieciaci wpierdalają się w życie niedzieciatym
    Sam uważam że życie to ciota i chuj i jest zupełnie bez sensu, i skazanie na życie które prowadzi tylko do śmierci kolejnego człowieka jest nieludzkie

    2

    0
    Odpowiedz