Okradli mnie

Jebane skurwysyny mnie okradły. Wleźli do mieszkania, bo zostawiłem uchylone od okno którego pozycję można zmienić tylko od wewnątrz. Zabrali laptopa, tablet pieniądze. Wspolokatorow też ojebali. Obyś zdychał złodzieju jeden z drugim. Oby wam kurwa kartele narkotykowe serca żywcem wycinali. Nienawidzę złodziejstwa. W biednych krajach za kradzież ziemniaków łapy upierdalają. Dobra metoda.

165
8
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Okradli mnie"

  1. chujowo to nie jest grać w tą konsolę
  2. W szkoleniu uczestnicy konkursu otrzymali pamiątkowe dyplomy oraz nagrody rzeczowe ufundowane zostały przez cały kompleks wypoczynkowy.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Lać zimnym końcem.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Było trzeba zamknąć okno pedale

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Policja na pewno ich złapie.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Ja też mam nadzieję, że kiedyś będzie można legalnie, bez znieczulenia odrąbywać tym cwelom ręce i nogi albo publicznie wychłostać i pokazywać nagrania w telewizji jako przestroga dla innych…

    PS. Ja tym śmieciom życzę ostrej sraczki blokowanej zakurwiście twardym i grubym stolcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. dobrze ci tak…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Dobra metoda? Przecież już byś nie miał rąk, gdyby takową stosowano, więc nie miał być także tego laptopa i pieniędzy.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Ileż nienawiści w twym języku popierdoleńcze. „Zło dobrem zwyciężaj… i zawsze bądź jebany” 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  10. A może na Twoim laptopie byłeś w trakcie rozwalania Groksów i prawie Ci się udało, ale w ostatniej chwili zjawili się złodzieje i Ci ukradli laptopa? Ale Ci powiem co jest po pokonaniu wszystkich Groksów – tylko medal się dostaje, nic więcej. Ja ich doszczętnie pokonałem i dlatego to wiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. A jak państwo cię okrada co miesiąc to czemu nie życzysz im tego samego? Przecież oni przez całe życie ojebią cię na setki tysięcy albo miliony. Nie twierdzę, że dobrze zrobili, ale denerwuje mnie, że jak złodziej ukradnie Ci telefon warty stówę to każdy się pieni i pała żądzą zemsty, a państwu każdy pozwala sobie pokornie wejść na łeb.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Mojego sąsiada też ojebali a pies nawet nie zaszczekał. Chociaż też bym cie ojebał gdybyś zostawiła otwarte okno bo jestem psychopatyczną kurwą

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Kim są wspólokatorzy? Może któryś z nich to nadał kumplom z dzielni. To się często zdarza w takich komunach. Podtop każdego, po kolei w wannie. Na pewno któryś się przyzna…

    0

    0
    Odpowiedz
  14. A w poliszy nawet nie beda ich szukac :/ chyba ze wyslesz psiarni dane osobowe sprawcow i adresy( tylko musza byc akltualne )

    0

    0
    Odpowiedz
  15. A po kiego chuja zostawiłeś uchylone okno?Żeby ułatwić tym skurwysynom wejście?Ojebali Cię na własne życzenie.Trzeba byc pierdolnietym zeby zostawiac uchylone okno a jesli to parter to idz do psychiatry(jebana klawiatura znowu nie moge pisac polskich znakow)leczyc sie z debilizmu.Te kurwy zlodzieje wchodza po balkonach na wyzsze pietra i opierdalaja ludzi.Wiesz ze te chuje wchodza w bialy dzien i biora co im wpadnie w lapy?A w nocy wierca maly otwor i wpuszczaja gaz usypiajacy.Nie szkoda mi Ciebie bo jestes zwyczajny glupek.Nalezy Ci sie nagroda Darwina za Twoja glupote.Bierz 3 stowy w zeby i zapierdalaj do LWF do Mesia Pana Twojego zarobic na porzadny alarm.Nie,nie jestem Mesio ale wiem z tego portalu ze mozna ciezkim zapierdolem zarobic na ten alarm.Po roku tyrki u Twojego Pana kupisz sobie ten alarm.Tylko na chuj Ci on jak w miedzyczasie opierdola Cie ze wszystkiego?

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Po co tu piszesz? Sam jesteś sobie winny ćwoki.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Rozumie Cie doskonale , tez takie sytuacje przezywałem . W Polsce około 75 % polaczków to złodzieje

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Być może to cygojnen?

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Witamy w Polaneszu, kraju złodzieji, kurf i kleru.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. na te nerwy polecam MASSIMO PERICOLO

    0

    0
    Odpowiedz
  21. dobrze Ci tak

    0

    0
    Odpowiedz
  22. to co za debil tak okno montuje
    pozdrawiam złodziej.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Jebane skurwysyny! Mi podpierdalają kawę z szafki w pracy, ale przypilnuję chuja..

    1

    0
    Odpowiedz
  24. Ale z Ciebie idiota, przez uchylone ok o wsadzasz łapę iotwierasz drugie skrzydło. W statystykach nie wpisujemy wtedy włamanie a kradzież

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Jacek Zielonka z Oslo? Pozdrawiam.

    1

    0
    Odpowiedz
  26. Łącze się w bólu i popieram, drakońskie kary dla złodziejskich skurwysynów. Najlepiej ucinać ręce przy samej dupie.

    0

    0
    Odpowiedz

Los męża

Sytuacja taka, że moja była żona zaczeła mnie zdradzać, ale mało tego stwierdziła, że nie chce już razem mieszkać i założyła sprawę rozwodową. Mamy dwójkę dzieci, nad którymi chciałem również wziąć opiekę po rozwodzie (opieka naprzemienna). Mimo, że w sądzie wykazałem (zajeło to tylko 3 lata), że jestem bogu ducha winny (rozwód z jej winy) oraz że mamy podobne kompetencje wychowawcze to ten sfeminizowany sąd przyznał opiekę nad dziećmi jej, mi łaskawie pozwolił widywać się z dziećmi co dwa tygodnie na weekend (chyba po to, żeby matka mogła odpocząć) oraz nałozył na mnie alimenty w kwocie 2500zł (nie muszę wspominać, że matka bierze jeszcze 2×500+ oraz że potrzeby dzieci są dużo niższe). Mimo, że źle nie zarabiam (~6000zł) to po opłaceniu wynajecia mieszkania, alimentów, mediów, paliwa do pracy oraz wydatków na dzieci, gdy są u mnie, dla mnie samego zostaje mniej niż 1000zł (dobrze, że mam oszczędności). Z dziećmi mam coraz mniejszy kontakt, bo matce nie zależy na utrzymaniu relacji dzieci z ojcem, wręcz odwrotnie, bo jest zakochana po uszy w obecnym gościu i próbuje mnie zastąpić nowym nabytkiem. Po trzech latach jestem psychicznie wykończony, mało tego, w pracy czuje, że się po prostu wypaliłem zawodowo (informatyk) i nic mnie już nie cieszy tak jak dawniej. Myślę, że obecna sytuacja jeszcze sie do tego przyczyniła. Przez całą rozprawę liczyłem na sprawiedliwi proces oraz na to, że ktoś w końcu popatrzy na drobro dzieci, a nie tylko matki, niestety tak się nie stało. Mam 35 lat, z jednej strony mogę zakładać kolejne sprawy o opiekę nad dziećmi, ale nic nie wskazuje na to, żeby w naszym kraju się cokolwiek zmieniło. Jestem ciekawy co wy zrobilibyście na moim miejscu? Czy walczyć dalej? W jaki sposób? A może pierd… tym wszystkim i wyjechać w Bieszczady, albo do jakieś puszczy i odciąć się od tego zjebanego kraju, w którym konstytuacja chroni rodzinę tylko na papierze? Dzis czuje, że stałem się niewolnikiem systemu i matki moich dzieci.

210
10
Pokaż komentarze (66)

Komentarze do "Los męża"

  1. kup se konsolke zycie bedzie latwiejsze
  2. Odwołaj się, ale następnym razem ciśnij kit, że matka molestuje dzieci. Wygrasz na sto percent.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Zamknijcie się w grupie ale mi to wygląda na bardzo dobry kontakt telefoniczny lub osobisty.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Lać zimnym końcem.

    1

    1
    Odpowiedz
  5. Niezłe stary, sama prawda, współczuję.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Sprawdzałeś czy to twoje dzieci? Mogła cię walić w rogi od początku.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Jak w filmie „Tato”.. tak już jest chujnia i śrut

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Tańcz i wódkę pij. Pokonaj Groksow na konsolce EXlx 473
    i śmigaj do Miesia na taśmę jak nie wiesz co robić!

    1

    0
    Odpowiedz
  9. To nie kraj przyjacielu jest zjebany tylko Twój żon. Porwij dzieci . Jedź do Patagonii i żyjcie dł uuu go j szczęśliwie.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Na twoim miejscu nie wpierdalałbym się w takie akcje. Mogłeś to przewidzieć.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. byś słuchał pana Marka Kotońskiego z youtube to byś byćmoże uniknął takich chujowych „przygód”…

    2

    0
    Odpowiedz
  12. Trzymac dzieci z dala od kurew!

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Jeśli sama chciala rozwodu kurwa jebana to nie powinno z ciebie alimentów ściągać, niewiem jak, jedynie walczyłbym o to by tej kurwie alimentów nie płacić bo to z jej winy jest a nie z twojej.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Do telewizji, niech nagłośnią sprawę.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Trzymaj się stary. Tutaj już „rozkmina” nie pomoże, kieruj się sercem. Tym co dla Ciebie dobre. Życzę Ci wszystkiego dobrego

    0

    0
    Odpowiedz
  16. zastrzel kurwę.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. No cóż, współczuję!
    Musisz kogoś poznać, to odmieni twoje życie!
    Może się odezwiesz?
    Napisz maila ewedru@onet.pl
    Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  18. I właśnie dlatego faceci boją się kobiet. Jest kryzys demograficzny, a garstka idiotów i idiotek gada „jak można się bać kobiet, wspolczesni faceci to cipy”. Nie, nie są cipami, tylko zorganizowano wszystko tak, żeby facetom wytrącić z ręki wszelkie atuty. Facet nie może ręką ruszyć, bo jest potencjalnym oprawcą, a kobieta ofiarą.

    2

    0
    Odpowiedz
  19. Naprawdę współczuję Ci tego, co przeszedłeś i z czym musisz się mierzyć. Podziwiam również Twój upór i miłość do dzieci. Wałcz, by miały kontakt z tak dobrym ojcem jakim niewątpliwie jesteś.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Sady na całym świecie niszczą rodziny przez odbieranie dzieciom ojca – i ojcu ich własnych dzieci. W Ameryce to plaga, przekazuje się dzieci matka, które oskarżają facetów o podłości byle żeby kase wyłudzić. Wyrachowane s…i . Ale faceci tez nie swieci. Podobnie jak w aferze meetoo najpierw tak + rola w filmie następnie – krzyk meetoo i dawaj kase. Dzieci wychowywane przez ojca, w ogóle w rozbitych rodzinach maja ogromne problemy w życiu. O oto IM chodzi, zniszczyć ludzi „ Oni żyją” 1988 !!
    Z całego serca ci współczuje ale za tym współczuciem nie stoi jęk rozpaczy, lament i załamane ręce ale wiara ze trzeba przezwyciężyć zło i wiem ze się da tylko nie można się poddać. Dzieci jak będziesz człowieku zawsze dla nich dostępny – wrócą do ciebie. To co robi twoja żona to zło, które wspiera system który jest złem. Pisze to jako kobieta, tez przeszłam wielkie w życiu ze strony rodziny, kobiet o mężczyzn i tez chciałabym uciec z tego chorego świata ale dokąd? Macki zła sięgają wszędzie …. nie pozwolę im jednak by zniszczyły mnie, nie stanę się złem. Tu dostępu chroni moja wolna wola.

    Tak , żyjemy w popie** *nym świecie, ludzie sa okropni, kto wie może to czasy ostateczne – wiele na to wskazuje.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Wspolczuje typie :/ znam sytuacje gdzie byle zony moich kumpli powywozily dzieci do innego panstwa i z tym tez gowno moi kumple mogli zrobic co najwyzej opoznic proces. Chore czasy.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. No I chujnia!

    0

    0
    Odpowiedz
  23. To zakładaj w innych sądach w końcu trafisz na ten w którym ci sie powiedzie nw jak to funkcjonuje ale pewnie tak. A tą szlaufe i dzieci to jebać.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Walcz o dzieci dopóki Ci na nich zależy. Trzymam kciuki.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Decyzja sądu absurdalna skoro to z jej winy.
    Nie wiem czy gdybym był po takich przejściach to czy miałbym jeszcze siłę, stary nie poddawaj się.
    Mówisz że masz oszczędności to walcz dalej, zapłać najlepszemu adwokatowi jakiemu się da.
    Trzymam kciuki

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Jrd brawo hahahaha XD

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Tak to jest właśnie w obecnych czasach jak się myśli chujem zamiast głową i głupim pindom ślepa ufa. W polszy jako mąż nie masz do powiedzenia nic i zgadzasz się dobrowolnie przez ten pakt zwany ślubem na dominacje baby nad tobą. Dlatego ja nie będę mieć ślubu, dzieci itp. żeby właśnie tak nie skończyć XD

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Walcz i nie cofaj się nawet o milimetr!
    Tak naprawdę jednak, co byś nie zrobił i tak masz przejebane.
    Widzicie teraz prawiki, jak to fajnie jest być w małżeństwie.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Jeżeli masz gdzieś odłożony jakiś pieniądz to spied*lałbym z nimi na inny kontynent. Serio. Z robotą raczej nie będziesz mieć problemu bo informatyka to jest tak zglobalizowana branża że wszędzie sobie poradzisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Tylko wyjeżdżać. Trzeba było czytać i słuchać na youtube Marka Kotońskiego to byś tak nie skończył. A tak, to tylko walenie chuja i suszenie butli za granicą. I to poza UE, bo w UE cię żona dojedzie.

    0

    0
    Odpowiedz
  31. O jeju, jaki ty pokrzywdzony przez los i kobiete oraz sąd, przykre. Polecam zwalić konia, od razu Ci się humor poprawi.
    ~ezG

    0

    1
    Odpowiedz
  32. Wałcz o dzieci. Kiedyś dorosną i wtedy same zobaczą kto chciał je naprawdę a kto dla kasy.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Ja by jebnął to wszystko i poszedł na bezrobotne i do psychiatry a po kilku miesiącach zrobił sprawę o zmniejszenie alimentów … bo jestem bezrobotnym i leczę sie psychiatrycznie

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Twój nieszczęsny przypadek, a także setki innych podobnych, jest tylko potwierdzeniem, że instytucja małżeństwa, zakładanie rodziny, dzieci itp są na tą chwilę kompletnie nieopłacalnym interesem. Nie dość, że sfeminizowane sądy rodzinne bardzo źle traktują mężów, często zdradzonych, nakładają na nich bandyckie alimenty, utrudniają dostęp do dzieci, to jeszcze istnieje u nas szereg urzędów czy przepisów pozwalających bezkarnie zabierać dzieci rodzicom. Jeżeli taka jest sytuacja to po co się żenić i zakładać rodziny? Bezsens. Jedynym wyjściem jest całkowita likwidacja wszelkich socjali, alimentów od państwa, sądów rodzinnych i jakiejkolwiek próby ingerencji urzędasów i polityków w prywatne sprawy rodzinne. Natychmiast skończy się oszukiwanie, naciąganie, puszczalska żonka dostanie w pysk i wilczy bilet z domu a nie alimenty i przywileje.

    0

    0
    Odpowiedz
  35. Zachęcam do zapoznania się z twórczością Marka Kotońskiego,który zajmuje się tymi tematami.

    0

    0
    Odpowiedz
  36. Przejebane, nie zazdroszczę

    0

    0
    Odpowiedz
  37. Ogarnij sobie stowarzyszenie „W strone ojca”. Zrzesza ludzi w Twojej sytuacji.

    0

    0
    Odpowiedz
  38. Tak właśnie zrób.To jedyny sposób.Powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  39. A jebnij to w pizdu .Tez płace alimenty a ta sucz przepierdala je na balety sąd ma to w dupie. Idz na bezrobocie niech Ci zmniejszą alimenty tych chuji w sądach trzeba robić w chuja jak oni Ciebie. Tam litości nie ma

    0

    0
    Odpowiedz
  40. Chuj wie, co radzić. Jesteś ogarnięty, ino na kurwę trafiłeś. Tak -kurwę. nazywajmy rzeczy po imieniu. Dosłownie. U mnie wiek, zarobki, stan rodziny identyczne. Aż zacząłem się zastanawiać, co bym zrobił, gdyby coś ją obuchem w głowę trafiło. System prawny mysi być skurwiały, patrząc na parytet wysokości kar, zapadalności wyroków itd itp. Wypiję za ciebie kieliszek dzisiaj, ale radzić nie lubię. Może też zacznij kombinować, bo prawo można dostosować, naginać. Bez skrupułów chapnij coś dla siebie, jeśli jest światełko w tunelu. Po trupach, ale do celu.

    0

    0
    Odpowiedz
  41. rada jest tylko jedna, z nowym rokiem odcinasz sie zupelnie ,zostales wydymany przez system ale mozesz jeszcze powiedziec ostatnie slowo , Bieszczady zaczac od nowa zyc i nie popelnac wiecej tych samych bledow.

    0

    0
    Odpowiedz
  42. Mam tak samo i chce mi się zdechnąć.

    0

    0
    Odpowiedz
  43. Ogarnij jakiś złom i zastrzel suke

    0

    0
    Odpowiedz
  44. Nawet nie wiem co ci poradzić, serio. Ja się dziwię, że ktoś jeszcze ma w ogóle ochotę robić dzieci tym modliszkom, znam historie, które wbijają w glebę. Biorąc pod uwagę trwałość związków, przewidywalność partnera, finanse, poziom zaufania, to jest jak jakaś pieprzona rosyjska ruletka. Koszmar.

    0

    0
    Odpowiedz
  45. jak dobry z ciebie informatyk to wyjedz byle daleko do Dubaju albo Tajlandii i zacznij od nowa olej Polskę olej alimenty. dzieci szkoda to im zapiszesz sodek kiedyś zrozumieją. a tera uciekaj. Nie wygrasz z takim sojuszem państwo + zła kobieta to diabeł nie da rady. Twoje alimenty są nic nie warte bo bez nich baba od państw dostanie to ma w dupie czy ty płacisz czy nie jedynie cieszy się ze masz mnij kasy. a ten konta z dziećmi jest nic nie wart. Ja także mam 35 lat i wdeptałem i nieco inna kupę chodź jedziemy razem będzie łatwiej.

    0

    0
    Odpowiedz
  46. Uważam, że niewolnikiem stałeś się już w dniu ślubu. Dlatego kobietom zależy na małżeństwie, żeby mieć nad mężczyzną władzę. Facet w dniu ślubu sam zakłada sobie pętlę na szyję. Od kaprysu żony zależy później, czy wykopie taboret spod jego nóg.

    0

    0
    Odpowiedz
  47. Niestety znam ten ból. 3 miesiące po rozwodzie. Straciłem dom, dzieci na weekendy chociaż to ja się nimi zawsze zajmowałem, zasądzone alimenty, a kobitka nic nie robiąc ma 4k, bawi się z nowym chłopem i jeszcze narzeka, że mało kasy. Taka nasza rzeczywistość. Współczuję i pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  48. Stary witaj w klubie. Lepiej nie będzie. Następny krok to pozbawienie Cię władzy rodzicielskiej. A że informatyk to każdy ma wylane na obecne Twoje zarobki. W tabeli masz zarabiać ok. 7500 od tego policzymy alimenty tak jak gdyby co miesiąc wydawał na stałe utrzymanie ok 1500. Mieszkanie na pewno masz tylko ukrywasz i ciul. Jesteś w dupie. Rada zawód wykonywany – konserwator powierzchni płaskich, wykształcenie -wyższe filozofia, ocena Sądu = nieudacznik, alimenty- 350 na dziecko, laska – wkurw niemożliwu

    0

    0
    Odpowiedz
  49. Niech ta historia to będzie dla Was przestroga, drodzy panowie. Koleś zamoczył nie tam gdzie trzeba i zasadniczo jest niewolnikiem takiej (cenzura) do momontu osiągnięcia przez dzieci pełnoletności. Nie dajcie sobie wmówić, że dzietność jest ważna, że przyrost naturalny, że koniecznie ślub, że musi być dziecko (gumki!). Wolności raz utraconej nikt Wam nie zwróci. Wręcz przeciwnie – wydymają Was bez mydła.

    0

    0
    Odpowiedz
  50. Co ty pierdolisz, przecież to jest kradzież. Ukradli ci dzieci i kradną pieniądze. Odwołuj się natychmiast do wyższej instancji. A jak nie pomoże to zgłoś się do telewizji, tam często pokazują takie sytuacje, nie wiem czy to pomoże, ale może uda ci się uzyskać jakieś wsparcie.

    0

    0
    Odpowiedz
  51. Jeśli naprawdę ci to zbywa wszystko to rzeczywiście jebnij to wszystko najlepiej jeśli cię stać to zrób nagłą przeprowadzkę do innego kraju bo tu już nic lepszego cię nie czeka. Tylko że jak wiadomo każda zmiana ma swoją cenę…

    0

    0
    Odpowiedz
  52. Kobiety w ogóle kurwa nie powinny nigdy mieć możliwości zostania sędzią. A feministkom chuj do dupy, w tym kraju płeć podobno piękna ma same przywileje a im ciągle mało.

    0

    0
    Odpowiedz
  53. Drogi „mężu” małżeństwo to tylko umowa cywilna a rozwód nie sprawa karna. Człowieka inną drogą nakłania się aby mieszkał z Tobą, dzielił łóżko etc. Myślałeś ,że kupiłeś sobie zonę? Bo co? Bo macie dzieci?
    Trzeba było o nią dbać. Dzieci w to nie mieszaj. Płacisz tą kasę na nie. Chcesz mniej płacić? To dogadaj się z pracodawcą. Niech oficjalnie płaci Ci najniższa pensje a resztę pod stołem. Wez się w garść.
    Pozdrawiam
    Prawniczka

    0

    0
    Odpowiedz
  54. Współczuję byku,powodzenia i trzymaj się tam.

    0

    0
    Odpowiedz
  55. Rob doktorat na moje

    1

    0
    Odpowiedz
  56. Rozumiem , ze niewierna zona tez daje 2500 zl na utrzymanie dzieci . Czyli na 2 latorosli jest co miesiac budzet 5000zl plus 2 * 500 plus ?
    Czy matka nie musi sie nic dokladac do utrzymania dzieci ?

    0

    0
    Odpowiedz
  57. Rzeczywiście chujowa sytuacja, tyrałeś na rodzinę, żonę i dzieci a tej sie w dupie pojebało i teraz siedzi na obcym kutasie dostaje 2500 zl od Ciebie, dzieci z tego mają może 500 zl i jeszcze 1000 zl od Jarka. Niestety, walcząc o dzieci wyniszczysz sie jeszcze bardziej a trzeba w tej sytuacji myśleć o sobie, bo dzieci dadzą sobie rade, ta pinda co buja sie na obcej faji też a ty bedziesz wrakiem człowieka. Ja bym walczył o niższe alimenty bo to absurd kurwa taka kwota, od pindy bym sie odciął a z dziećmi oczywiście widział regularnie tyle ile zasądził sąd. One mają prane mózgi przez nią, i wina waszego rozstania w ich oczach leży po twojej stronie. Nie wiem co doradzić, ale na pewno dbać o siebie, bo to twoje życie i ona je zjebała. Na pewno nowa kobieta, tylko bez ślubów i dzieci Ci w tym pomoże. I na pewno próbować obniżyć ten haracz!!!!

    1

    0
    Odpowiedz
  58. Informatyk.. Pfff. I wszystko jasne.

    0

    0
    Odpowiedz
  59. Wyjeżdżaj, ja bym tak zrobił…

    0

    0
    Odpowiedz
  60. Wyrazy współczucia. I tak masz dobrze że morzesz się widywać z dzieciakami. Też jestem po rozwodzie, muszę płacić pieprzonej suce, nie mogę się widywać z dziećmi i chuja mogę zrobić. Pieprzona suka żyje jak świnia. Śmieci wrzuca do wora i te wory leżą na podłodze. Mieszkanie całe obsrane psimi gównami bo wyprowadzanie futrzaka na spacer to zbyt duży wysiłek. „Rumuny” (znaczy się Cyganie) w Polsce mają większy porządek na swoich wysypiskach. Pierdolona szmata oczywiście wyprała dzieciakom mózgi i nie mają ochoty na kontakty.
    Żyję w kraju (Kanada) gdzie suka może po udowodnieniu że mieszkała z tobą przez pół roku żądać alimentów – nawet nie trzeba ślubu. A jak zalegasz z alimentami to ci zabierają prawo jazdy i konto w banku. Przynajmniej tyle jest dobrego że pracodawcy się nieraz zgadzają dawać czek, który można zrealizować w pewnych firmach mimo braku konta w banku.
    Jak się chce mieć normalną porządną kobietę to trzeba sobie znaleźć  babkę z Filipin, Azji albo Afryki. Od białych suk (szególnie Polek) trzeba się trzymać z daleka.

    Jak masz jakieś oszczędności, to może przynajmniej wynajmij detektywa żeby coś na szmatę znalazł.

    0

    0
    Odpowiedz
  61. Przygarnij se dziewuszkę z Afryki. Sama słodycz. Nigdy cię nie zostawi i dziubanko będziesz miał nawet 30x dziennie jak dasz rady.

    0

    0
    Odpowiedz
  62. Słaby temat, współczuję. Dlatego ja postanowiłem nie mieć dzieci ani żony, bo im więcej się starasz tym gorzej dla ciebie.

    0

    0
    Odpowiedz
  63. W Bieszczadach też chujnia, przereklamowane.

    0

    0
    Odpowiedz
  64. Wypierdalaj z tego okropnego kraju, gdzie system jest najgorszy, gdzie ludzie siebie nawzajem okradają a pośrednikiem jest rząd. Czasami mam ochotę znaleźć się na bezludnej wyspie na oceanie, gdzie nikt nie będzie mnie wkurwiał. Może długo nie pożyję, ale będę miał satysfakcję z uwolnienia się z tego więzienia pod pretekstem wolności w kraju

    0

    0
    Odpowiedz
  65. Nie martw się w Polsce jest prawo ale działa w jedną stronę chciałbym temu sędziemu tak zjebac zycie

    0

    0
    Odpowiedz
  66. Wybierz się na wycieczkę na Łotwę do Lasu Pokaini. Tylko nie samemu – nie ryzykuj. Być może twoje problemy się wyjaśnią.
    Ja też tam wybieram się latem, i też liczę, że moje problemy się rozwiążą.
    https://strefa44.pl/lotewskie-stonehenge/

    0

    0
    Odpowiedz
  67. Kurwa, 6000 to ja zarabiałem 10 lat temu i mojej pani było za mało. Nie przejmuj się, człowiek przyzwyczai się do każdej sytuacji. Dlatego za jakiś czas będziesz dziękował swojej byłej za to, że tak postąpiła.

    0

    0
    Odpowiedz

Sylwester mnie wkurwia

Tak jak w tytule, wpadłem na kurwa zajebisty pomysł ze zorganizuje sylwestea u siebie. I nawet spoko się zapowiadało. Myślałem o jakimś zajebistym melanżu z ekipą a właśnie się dowiedziałem ze wychodzi na to ze sam będę pił alkohol. No kurwa powpadalu na pomysł ze piwka zero procent będą pić. Że co kurwa! No nie rozumiem czegoś takiego w sylwestra. No kurwa ręce mi opadły. I nie żebym jakimś jebanym alkoholikiem był ale no człowiek zapierdala cały rok. Nie ma się kiedy z ekipa spotkać a oni takie maniany odpierdalaja. No w dupie to mam. I mam ochotę wszystko odwołać. Chujnia nie sylwester.

58
67
Pokaż komentarze (28)

Komentarze do "Sylwester mnie wkurwia"

  1. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Lać zimnym końcem.

    1

    0
    Odpowiedz
  2. I dobrze. Ja też nie spożywam alkoholu. Co nie możesz wytrzymać żeby nie wypić? Ja cały rok nie pije a ty pewnie raz w tygodniu masz takiego sylwestera ty kurwo

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Pewnie zioło będą ćmić, albo coś gorszego, wpadnie policja i zamkną ciebie jako organizatora. Odwołaj to w pizdu. Kto nie pije i nie tabaczy, ten nic nie znaczy. Tak mówią mądrzy ludzie na Kaszubach.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Piwo bez alko to gowno, odwolaj i powiedz ze cie brzuch boli i masz srake. Pij alko przy kompie i zagraj se w cos albo anime ogladaj, o 00:00 popatrzysz przez okno na fejewerki i tyle

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Tak to wygląda niestety. Wielcy ludzie sukcesu, wazniaki cwaniak co to nie oni i jak to oni super żyją i czego nie mają a na prawdę imprezy to chwalenie się nowymi smartfonikami i pierdolenie o niczym. Impreza która miała być super kończy się przed 12 a przy tym jeden nie wypije bo do roboty, drugi bo już lata nie te a trzeci nie bo ma dzieci i do domu zaraz idzie. Dlatego ja nigdzie nie chodzę od lat.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ja też wpadłem na zajebisty pomysł już od paru lat to praktykuję. Olewam wszystkie zaproszenia na imprezy sylwestrowe, czy to domówki czy wyjazdy w góry czy inne morze. Zawsze mówię, że już idę na domówkę do kogoś. A sylwestra spędzam sam, tak jak lubię. Robię sobie dobre żarcie, walne z jedno, dwa piwa, słucham muzyki a koło północy idę w niedalekie odludne miejsce, totalnie ciemne gdzie nawalam fajerwerkami. W skrócie robię to co lubię i jak lubię. Znudziły mi się te męczące kilkudniowe chlania w górach, czy na domówkach a potem zdychanie pierwszego stycznia.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Chlanie ważniejsze czy ekipa? Żal za ciebie

    0

    0
    Odpowiedz
  8. To chcesz się spotkać ze znajomymi, czy zachlać ryja? Chyba tylko na tym Ci zależy…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ja chciałem pierdnąć, ale się zesrałem. Jesteś pewien, że twój problem jest większy?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Jesteś zerem.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Nic nie odwołuj i pij sam waląc groksów na pizde

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Gdybyś nie był alkoholikiem, to by Cie to nie wkurwiało.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Jesteś biednym alkoholikiem. Tyle w temacie pijack mendo

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Najlepszym sposobem na spędzenie sylwestra będzie zwalenie konia – ulzy ci.
    ~ezG

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Widocznie w swojej ekipie masz jednego gościa co ma swoją firmę lub pracuje w firmie na jakimś tam stanowisku. Dlaczego tam myślę ? Ponieważ reszta baranów będzie robić wszystko to, co on powie. Oni są wazelinami i liczą na pomoc w załatwieniu dobrze płatnej pracy lub zlecenia po prost będą wchodzić w dupę dla korzyści finansowych i NAŚLADOWAĆ co dana osoba robi. Pracowałem z takimi niedorozwojami. Co Jacuś powiedział, że będzie robił to i oni też tak będą robić.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Piwo bezalkoholowe jest jak porno w radiu 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Trzeba było im kupić po jakimś piwie free i wdupic po pigułce gwałtu. Hahha

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Przypierdalaj się do kolegów nie do Sylwestra

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Melanż to mają bogaci a biedota co najwyżej zapija mordy gdzieś na jakimś umcyk umcyk wiejskim lub na ławce w parku ewentualnie przy gównianej muzyce z TV w domu. O 12 wszyscy najebani i Grażyna idzie wkurwiona do domu bo Zbychowi odjebała korba jak zawsze i nie tańczy z nią tylko z innymi „kurwami” choć tymi „k….” są jej koleżanki lub kuzynki,itp. Gocha idzie bo jutro do roboty na stacje paliw a Marek po jutrze do roboty na budowe i wogóle „on ma dość”,atmosfera siadła bo Krzychu wychlał już dość dużo i mu agresor/szajba sie włącza. Z nim nigdzie nie można iść krzyczy wkurwiona Renata.Tomek już śpi najebany a obok siedzi wkurwiona Baśka. Jeszcze inni „idą w miasto” bo tu już sztywno, itp. Tak to wygląda.P.S. Imiona są wybrane przypadkowo.Nie łudź sie więc że byłby „dobry melanż”.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Ale chujowa chujnia. Radzę się zgłosić na odwyk, a nie urządzać Sylwestra.

    1

    0
    Odpowiedz
  21. mnie tak samo ja pije i mam wyjebane na innych

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Jak nie odwolales, jesteś pipa

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Kurwa! Chuje jebane szczelaja tymi pierdolonym fajerwerkami i spać nie idzie. Jest hałas jak chuj,a starzy jeszcze na 70 procentach pizdy (głośności) przełączają między 2, a polszmatem i muszę słuchać chujowych piosenek. Ja pierdole

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Po prostu jesteś alkusem!

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Należy zakazać spożywania alkoholu dla wszystkich obywateli oraz wprowadzić surowe kary w postaci grzywny 1000zł za każde 0,1 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Mam nadzieję, że funkcjonariusze policji i straży miejskiej/gminnej będą to prawo bezwzględnie egzekwować.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Zwykłe chuje a nie goście.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. alkohol zabija, każdy to wie i nikt z rozumem nie pije nawet piwa już.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. wal chuja na trzeźwo, wal po pijaku,
    wal gdzieś na plaży, wal też w hamaku,
    niech łapa Ci spuchnie, kutas w proch zetrze,
    wal gdzieś na dworze, pamiętaj o swetrze!

    1

    0
    Odpowiedz

Firma

No kurwa uwielbiam życie. Zawsze wszystko leci mi w chuja. Skończyłem gastronomia i chciałem otwierać restauracje ale nie. Wpierw depresja i chlanie pół roku przez była potem się okazuje że młodszy brat to ćpun bez krzty rozumu więc plan by przejął firmę dziadka poszedł się jebać . Kto dostał to gówno „ten co se tak w życiu radzi i jest zrównoważony” że was nie pozabijałem, nie znaczy kurwa kompletnie nic. Wszyscy zawsze dookoła
-o ale fajnie tak być se własnym szefem
-eee Ty to dziwny jesteś
-a nie dałbyś mi roboty
Kurwa pierdolenie łeb pęka od nadmiaru roboty nie ma mnie czasem tygodniami w domu prowadzę auto godzinami w tygodniu czasem mój organizm się składa w 80% z energii by po robocie nirnusnac o 1 rano w za kierownicą.
Bogaty? Kurwa po zapłaceniu tym marudnym zięba , zusów srusów vatu który musieli odwrócić po wyborach i muszę sam go płacić , tak zostaje mi 6 tysięcy z czego 4 muszę zawsze mieć nienaruszone na wypadek zjebania czegoś. Auta się iebia jeden po drugim wziąłem dzień wolnego na lekarza i kierowca zastępczy zatqrli silnik w Renacie. Wziąłem teraz w leasing „mówisz niezła kasę trzepać że cię na to stać” po chuju xD przez pięć lat będę spłaca ć z auto z nadzieją że nie będą musiał go serwisować co 4 miesiące. W tym roku już zmieniałem 6 razy auto i mam nadzieję że ta decyzja nie będzie kolejnym gwoździem do trumny. Zbliżają się święta a już leci kolejny wydatek bo chyba dziewczynę będę musiał wysłać do Słowacji na aborcję. Wesołych kurwa świat bando zasrańców. Kiedyś się znowu schlejr i nasram wam na wycieraczki.

41
84
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Firma"

  1. Twoim celem powinno byc zapelnienie tej mapy:
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Tylko guma i pałowanie w dupę ci pomoże

    0

    0
    Odpowiedz
  4. To posłuchaj mnie baranie teraz…Jeśli nie jesteś dojrzały prowadzić żeby prowadzić zapewne pseudo firmę to zamknij ten burdel i idź na etat,pewnie jeszcze u takiego buraka jak ty to trzeba latać żeby łaskaw zleceniówke dostać nie?Żaden normalny człowiek nie będzie pracował u takiego sfrusotwanego buraka jak ty,prędzej ci klient sprzeda kopniaka,pasujesz tylko rynek pracy

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ja jebię, ja to się „samozatrudniłem” właśnie po to żeby mniej jebać niż na etacie. 6 godzin dziennie sobie dziubę o dowolnej porze, dzień według swojego planu co do godziny rozpisany, weekendy spontan no ale mi dycha na łapę wystarczy, w zupełności, żyję sobie skromnie za piątasa, a piątasa odkładam. No ale ty to kurwa chcesz być na liście forbsa kurwa, na liście forbsa kurwa, żeby cię wskazywali kurwa palcami kurwa jak podjeżdżasz lizingowanym alfa mondeo pod okoliczną żabkę, żeby ich kukle swędziały, żebyś nigdy na światłach nie przegrał, dworek pod miastem, nie duży nie duży 400m2 w zupełności wystarcza dla dwóch osób. Przebrzydły kapitalista —–_—–

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ale mzesz sie najebac i nasrac klientowi do potrawy xD jak cos to powiesz ze zamawial organiczne veganskie gowno

    0

    0
    Odpowiedz
  7. O żesz ty kurwa, strzeliłeś to wychowuj a nie morderstwo dziecka nienarodzonego. Wiesz kurwo, że to mały człowiek w macicy? Są kurwa tabletki, spirale, kondony, a nawet tabletka dzień po jak się zapomnicie. Ani mi się kurwa waż aborcję robić szmaciarzu

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Zwal se konia, to ci ulzy
    ~ezG

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ło Jezzzuuu! Toż to drobny polski przedsiębiorca! Ostoja kraju, filar spoleczeństwa! Klękajta na kolana!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. To spal tą bude i zaakladaj ta restauracje jełopie

    0

    0
    Odpowiedz
  11. „chlanie przez byłą”, a co ona Cię związała i na siłę lała wódę do ryja? Takie pierdolenie, że zawsze można znaleźć powód do chlania, czy to dziewczyna, czy brak dziewczyny-jeden chuj. Najlepiej jak można jeszcze kogoś oskarżyć, że jej wina i laska będzie jakimś Dda, że wszystko łyknie jak pelikan i nawet nie pomyśli, że sam lałeś sobie wódę do ryja, a ona jest odpowiedzialna tylko za swoje dupsko i nikogo więcej. Jak chcesz pić, to pij, a jak nie chcesz zdychać na padaczkę obsrany i obszczany, to spierdalaj na terapię jak ja. Jak pochlejesz, że puszczą Ci zwieraczę, to Ty nasrasz w gacie, czy twoja byłą Ci w nie nasra?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Pierdol to! Weź trzy stówy i idź do Byczywąsa jebać na taśmie!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Dałbym łapkę w górę ale po chuj ta aborcja? Zmusiłeś dzieciaka do życia to go nie zabijaj, daj do rodziny zastępczej.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. wal chuja zaciekle

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Po stokroć, wal chuja, a chusteczki sobie odlicz z VATu. Pierdolony Januszu – dorobkiewiczu.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Łódzki wydział fabryczny poszukuje sprawnego kierownika. Warunkiem przyjęcia jest połyk na czysto . Poza tym to nie trzeba nic robić oprócz dowożenia Byczywąsowi nowych dziwek w firmowym Maybachu i 3 minutowych szkoleń dla roboli wyłapanych na chujni.

    0

    0
    Odpowiedz

Koszmary senne

Moja chujnia jest takiej natury zdrowia psychicznego. Naprawdę jest mi ciężko przez to od jakiegoś czasu. Raz na jakiś czas miewam okresy takie 1-2 tygodniowe kiedy mam bardzo makabryczne sny. Z dnia na dzień jest koszmar senny. Sny są tak dziwaczne (delfiny po ziemi chodzą, jakieś wojny ludzi nie wiem) i do tego tak makabryczne, że nieraz budzę się z lękiem i myślami samobójczymi uhh. Po 2 godzinach po przebudzeniu czuję taką lekką dezorientację i po prostu powoli wracam do żywych jakby, wolno się wybudzam. Nie no raz na tydzień koszmar to dla mnie naprawdę nic, ale z dnia na dzień to powoduje mi później w ciągu dnia wahania nastroju i napady lęku panicznego (natrętne myśli). Uprzedzam wasze pytanie, TAK, byłem u lekarza odpowiedniej specjalizacji ale na koszmary senne niestety nie ma za bardzo leków tylko psychoterapia, ale na to też chodzę już rok i pomaga, tylko te sny. Boję się, że znowu wrócą i będę czuł niepokój i kołatanie serca przed zaśnięciem na myśl przeżycia kolejnej nocy. Uffff…

39
5
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Koszmary senne"

  1. tego Ci trzeba:
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Te koszmary to chuj w porównaniu z tym co będzie Cię czekać w Nowym Świecie.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Kupie sprzenglo od zuka

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Miałem kiedyś intensywny czas zmór nocnych. Praktycznie co noc śniły mi się mroczne miejsca w których czyhało coś niewidzialnego, coś co chciało mi zrobić krzywdę. Jak się budziłem to czułem strach wymieszany z dreszczami w ciele. To było w czasach kiedy wchodziłem w m.in. New Age. Miałem wtedy ochotę spalić/wyrzucić Biblię, czułem nienawiść do Boga (choć wtedy wierzyłem w Niego jako absolut a nie osobę), wierzyłem w reinkarnację, jakieś energie, jakiś kosmitów, przeżyłem dziwne sytuacje np. telepatię z pewną osobą na niemałą odległość, widziałem dziwną czarną plamę na suficie, czułem uderzenie, jakby coś we mnie wchodziło, słyszałem też głos mówiący mi coś do ucha w nieznanym języku, gdy się budziłem, itd. Wtedy jeszcze tego nie wiedziałem, ale to była autentyczna aktywność demoniczna w moim życiu. W tamtym czasie byłem albo do takiego stopnia zamroczony, że nie wiedziałem co się dzieje i nie zastanawiałem się nad tym skąd to mam, albo byłem podekscytowany tą telepią, albo myślałem, że ten głos mówiący mi do ucha to mój mózg powodujący omam słuchowy, gdy się wybudzam. Niedługo potem, na forum new age’owskim, na którym się udzielałem w tamtym czasie, pojawiło się dwóch nawróconych chrześcijan z czego ten drugi, ostrzej atakował zwiedzenia tam zawarte. Nie wiem jak, ale jakoś na dniach, mniej więcej jak czytałem co oni tam piszą, nagle, zacząłem płakać i zrozumiałem, że z tym Jezusem to jednak nie jest ściema, tak jak wcześniej myślałem, że Szatan i demony istnieją a ja właśnie miałem silniejszą aktywność demoniczną w swoim życiu. Gdyby nie dotknięcie Boga w tamtym czasie, to nie wiem gdzie bym był dzisiaj i czy w ogóle bym był. Chce ci powiedzieć autorze, że masz właśnie problem natury duchowej i że powinieneś przede wszystkim się narodzić na nowo. Co to znaczy? Tzn. zawołać do Jezusa i powiedzieć mu, że od tej pory staje się on osobistym Panem i Zbawicielem. Jeśli człowiek zrobi to szczerze, to Duch Święty w niego wejdzie i ów człowiek stanie się świątynią Boga. Ja po tym momencie, jak doświadczałem dalej tych zmór, tak teraz wołałem z automatu Jezusa na pomoc i jakoś miesiąc-dwa później, to się skończyło. Mało tego, też miałem myśli samobójcze, ale z innego powodu i lata później. Stoi za nimi upadły anioł zniszczenia i śmierci. Wcześniej wkładał mi do głowy pomysły na to jak zniszczyć komuś życie, ale lata później Bóg mnie ponownie dotknął i wówczas wtedy ów demon chciał mnie zabić (dlatego nazywa się go demonem śmierci) wkładając mi do głowy myśli samobójcze, tak by zatrzymać mój wzrost w Bogu i tak bym nie głosił już nikomu Ewangelii. Trzeba go będzie przegonić z twojego życia, w autorytecie Jezusa. I teraz kończąc ten i tak długi wpis, możesz oczywiście autorze (i inni, którzy to czytacie) mnie zignorować i stwierdzić, że mam coś nie tak z głową, że może cierpię na schizofrenię, że pieprzę od rzeczy, że mi sprano głowę, że należę do sekty, że wierzę w zabobony lub bajki albo voodoo itd., ale możecie również sobie wziąć do serca, co tutaj napisałem. Pamiętajcie jednak jedną rzecz. Jeśli odczuwanie nienawiść lub jakąkolwiek inną wrogość do mnie i tego co tutaj napisałem, to to nie jest wasza własna emocja. Tak jak napisałem wcześniej, ja sam to kiedyś czułem względem Boga i to był demon obecny w moim życiu. Czułem tak naprawdę jego emocję. Tak dodając jeszcze, jesteśmy bliscy wprowadzenia znamienia bestii i ukończenia tzw. NWO, zbudowania Świątyni Jerozolimskiej w której zasiądzie Antychryst itd. Agenda Szatana działa na całym świecie i dlatego symbolika tej agendy jest wszechobecna, co widać bardzo dobrze na stronie vigilantcitizen.com na której także znajdują się informacje o pedofilii albo też o kontroli umysłów. To tyle. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Miałem dzisiaj sen w którym wyruchałem królową Elżbiete II na przyczepie białej ciężarówki (takiej co jeżdżą po antarktydzie) i przed nami jechała kolejna ciężarówka i ona strzela do tej ciężarówki z RPK 74 i ja ją zapinam w dupe od tyłu ale ta ciężarówka w nas przywaliła i ona do mnie, że nie moge zginąć bo jestem Seanem Beanem i wyskoczyła i zaczęła do nich napierdalać dalej z RPK i oni z tej drugiej ciężarówki ją zastrzelili z muszkietu a ja skoczyłem do rzeki i żeby sie nie utopić wstrzymałem oddech i w realu też nie oddychałem przez jakieś półtorej minuty i obudziłem sie zdyszany i z mokrymi gaciami.

    To są przeżycia a nie jakieś kołatanie serca. To prawdziwa historia miłości o ruchaniu i nurkowaniu.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jest na to lekarstwo.Bardzo dobre lekarstwo!Weź sobie dziewczynę i rżnij ja porządnie aż ci kuśka opadnie.Będziesz tak zjebany,że opuszczą cię wszystkie nocne koszmary.Jeśli coś ci się przyśni to najwyżej jej różowa,wilgotna szparka.A to przyjemny sen.Jeśli nie masz dziewczyny to zamów sobie kurwę na całą noc.Wystarczy jeden telefon a kurwisko przyjedzie do ciebie i zorganizuje ci noc.Ale to kosztuje niestety!Tylko nie zamawiaj sobie kolesia znaczy się pedzia na noc bo koszmary będziesz miał co noc do końca życia.I nie tylko koszmary ale już na jawie okropny ból dupy.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Podobne problemy miałem, zauważyłem, że często mi się śnią niechciane sny gdy śpię na plecach. Jeśli spałem na boku to problem nie występował, albo występował rzadziej. Zauważyłem też, że sny bazują na tym co się widzi w ciągu dnia z naciskiem na wieczór, coś co wywołuje silne emocje, bądź coś czemu poświęcasz dużo czasu. Po kilkugodzinnych maratonach z CSem i kilku obejrzanych odcinkach MLP:FIM śniły mi się kuce latające po de_dust2, wiem jak to brzmi, ale mówię to kompletnie kurwa serio – miałem taki sen. Nie wiem, ile w tym co napisałem jest potwoerdzonych faktów, jeśli w ogóle są, ale możesz spróbować chyba zasnąć na boku czy obejrzeć sobie coś spokojnego przed snem, może to pomoże, jeśli tak, to daj znać.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Miałam tak samo. Ktoś poradził mi zapisywać te wszystkie pogięte sny w zeszycie. Bez większych rozkmin. Po prostu spisać sen plus odczucia, które się w nim pojawiły. Zorganizowałam sobie więc taki kajecik trzy miesiące temu, regularnie go uzupełniam i jest o niebo lepiej. Wcześniej miałam koszmar co drugi dzień, teraz zdarza się to raz na trzy tygodnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Pokonaj wszystkich Groksów tak jak Ja.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ja mam nerwicę i antydepresanty trochę pomagają. ;0 W moim przypadku biorę fluwoksaminę.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Może warto sprawdzić czy to nie jakieś objawy psychosomatyczne przykładowo masz zatruty organizm albo niewydolność czegoś nie wiem alergię. Ja czasami mam koszmary bo mam problemy z przewodem pokarmowym i mogę spać tylko w określonej pozycji. Warto się zbadać pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Swiadomy sen i przeciw sie wlasnym leką

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Kurwaaaa! Wez przystopuj z dragami.

    0

    0
    Odpowiedz

Błędy językowe

Nic mnie tak ostatnio nie wkurwia jak nadużywanie niektórych słów. Koronnym przykładem jest używanie zaimka „ten”, „ta” i pokrewnych przed rzeczownikiem. Coś jak na tym przykładzie: „Byłam wczoraj na tej imprezie u tego Tomka i rozmawiałam z tym Wojtkiem o tym projekcie na studia”. Kuźwa, po co tyle zaimków? To zdanie brzmiałoby o niebo lepiej gdybyśmy je wyrzucili: „Byłam wczoraj na imprezie u Tomka i rozmawiałam z Wojtkiem o projekcie na studia”. Nie rozumiem sensu tylu zaimków w jednym zdaniu.

Do tego dochodzi nadużywanie zwrotu „tak jakby”. O jak mnie to wkurwia. „Ten program tak jakby poprawiał jakość obrazu”. „Byłem tak jakby zmęczony i musiałem położyć się spać”. Kurwa, to albo coś się dzieje, albo nie, a nie tak jakby się dzieje. Toż to bez sensu.

Ostatni punkt mojego wywodu to cudzysłowy. Wpieprzanie cudzysłowów wokół co drugiego słowa jest równie irytujące. Dla przykładu: Po chuj te cudzysłowy? Równie wkurwiający jest gest palcami mający oznaczać cudzysłów w wypowiedzi. Takie dwukrotne zgięcie palców obu rąk uniesionych do góry. Jak widzę pajaców robiących tak w co drugim zdaniu to mnie krew zalewa.

56
18
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Błędy językowe"

  1. Tak samo mówienie co drugie słowo „po prostu”.

    0

    0
    Odpowiedz
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. widocznie za tępy jesteś… na myślenie abstrakcyjne

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Te kutasie, a czego Kutas wymaga od większości, która jedyne co czyta to Bravo Girl, albo dwa zdania z mema na tablicy u funfla na fejsiuniu. Ludzie nie czytają, a tych co czytają nazywają pedałami, zamulasami, kujonami, nołlajfami. Nic nie możesz zrobić na tym łeeezpadooole, nic poza dawaniem przykładu. Masz swój komplet zasad i prywatnych odchyłów, przez które uważasz, że świat wyglądałby lepiej i musisz się ich kurewsko trzymać, ale nie namawiać do nich. Ludzie to widzą, widzą efekty z tym związane i tak mogą się tylko zachęcić do naśladowania. Tak samo jak z naganianiem leniwych kumpli żeby wreszcie ruszyli dupę i nie czekali tylko na najebkę w weekend. Rozwijasz się, zarabiasz więcej, zwiedzasz świat, otaczają Cię fajne foczki (18-24, inne nie są fajne) i kumple widząc spotykające Cię ambrozje, sami wreszcie ruszają dupę by polepszyć byt, albo obrabiają dupę i wolą żeby tobie się pogorszyło, a nie im polepszyło, wtedy to nie kumple. Naprawiaj tylko działaniem, nie buzią.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. To jeszcze nic. Najbardziej wkurwiająca jest szerząca się ostatnio zaraza zamieniania słowa „Ci” na „Tobie”. Na przykład: przyniosłem tobie wodę. No kurwa. Taka mała rzecz, a w wkurwia.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Zmień kraj zamieszkania

    0

    0
    Odpowiedz
  7. I jeszcze to pierdolone słówko „pseudo”. Też mnie wkurwia. A jeszcze,słyszałem w sklepie rozmowę pani sprzedającej i klientki,która w każdym zdaniu oznajmiała,że po fakturę to Ona PRZYBĘDZIE w terminie jakimś tam, i że gdy PRZYBĘDZIE to odbierze tę fakturę, i kiedy może PRZYBYĆ po tę fakturę i tak dalej.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Zniszcz wszystkich Groksów tak jak Ja. Da się to zrobić.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Co za napinacz. Przez takich, jak ty nie mam dziewczyny.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. W pierwszym zdaniu się zgadzam.

    Ale w reszcie nie za bardzo. Po prostu nie rozumiesz kiedy i dlaczego używają, bo jesteś tak jakby jebanym w dupę na dworcu pierdolonym „cwelem”.

    Ty sobie tłumaczyć możesz że przecież chcesz kupić chleb i każdy tak robi.

    Ale nie tępy chuju, nie każdy.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. ta wypowieć, ten tego byłaby może lepsiejesza gdyby takjakby dodac lub ująć pare zdan 🙂
    „pozdrawiam”

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Tak jak by masz TEN problem

    0

    0
    Odpowiedz

Niezapowiedziane wizyty

Jak dla mnie to jest skrajnym nietaktem, żeby przychodzić do kogoś bez zapowiedzi. Przecież taka osoba może akurat nie mieć czasu albo ochoty na gości, np. być w trakcie kąpieli albo ruchania. Tak trudno jest zadzwonić wcześniej, albo napisać?

129
10
Pokaż komentarze (34)

Komentarze do "Niezapowiedziane wizyty"

  1. tego Ci trzeba:
  2. To drzwi nie otwierać. Prosta sprawa.

    13

    0
    Odpowiedz
  3. Wal chuja ostentacyjnie

    12

    2
    Odpowiedz
  4. Rozwal wszystkich Groksów tak jak Ja. To jest wykonalne.

    3

    4
    Odpowiedz
  5. Groksowie też mogą dostać niespodziewaną wizytę. Udaj się w rejony jądra galaktyki i tak ich spotkasz. Jak ich powitasz to:
    a) Wypowiedz im wojnę i ich doszczętnie zniszcz, jeżeli Twoje imperium jest wystarczająco silne.
    b) Zły wybór – zaprzyjaźnij się z nimi i niszczcie razem inne imperia.

    Jak wybrałem punkt A, dlatego ich wszystkich pokonałem. Jest to możliwe, ale czasochłonne.

    8

    1
    Odpowiedz
    1. O co chodzi z tymi Groksami?

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Będe chciał to wkurwie Ci się na chate kiedy mi sie podoba. Zerżnę Twoją dziewczynę, nasram na kompa, rozjebie konsolkę o ściane, zeżre wszystko z lodówki, a na koniec sprzedam bezdomnemu Twój gruchot.

    I co zrobisz? Gówno patykowaty śmieciu..

    16

    17
    Odpowiedz
    1. To jest wykroczenie z kodeksu karnego. Publiczna groźba uszkodzenia mienia. Zgłoszone na policje.

      14

      5
      Odpowiedz
      1. Wykroczenie to Ty masz spedalony chuju między uszami. Nawet zjebana kurwo nie znasz logiki przepisów a straszysz.

        Jak masz ochote to zapraszam na kawkę to Ci kurwo jebana wytłumaczę pięścią jak wyglądają przepisy prawa w Polsce.

        0

        0
        Odpowiedz
      2. Poza tym jakie grożenie, zerżnę mu dziewczynę tak że pozna smak grubego i długiego kutasa. Dla niej to będzie rozkosz.

        Przez nasranie na kompa spowoduję że będzie miał nawóz ten tępy głupi chuj, rozkurwienie konsolki o ścianę to przysługa. Chuj ma malutkie wątłe rączki.

        Pozbycie sie passarati to kolejna przysługa. Jak nie stać Cię na nowego s amg gdzie ceramiczne klocki chodzą po 60tyś zł to nie jeździj.

        Nikt nie chce widzieć rozklekotanych gruchotów na drodze.

        Więc spierdalaj kurwo nie myta na centralny dawać dupy bezdomnym w samo południe, aby zarobić na bułkę.

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Hehehehe. Najpierw synuś to ty musisz dorosnąć, skończyć szkołę i przestać walić tyle konia, bo ci widać mózgownice wyżera 😉

      3

      4
      Odpowiedz
      1. Ja uniwerek skończyłem dobre 10 lat temu, więc synkować to sobie możesz do innych biedackich kundli jak Ty.
        Do mnie z szacunkiem albo po mordzie dostaniesz raz, ale tak że będzie rzewnie wspominał jak to było jeść jebanego biedackiego burgera z mcshita z zębami na święta.

        Więc spróbuj kundlu jeszcze raz od proszę szanownego prezesa o pozwolenie na powiedzenie mojego spedalonego zdania.

        Po tej formułce jebany kundlu Ci odpowiem.

        0

        0
        Odpowiedz
      1. Nie czemu, a dlaczego nieuku zię mówi.

        Dlatego że mogę. Każdy w Polsce powinien mieć świadomość że nie jest Panem, a zazwyczaj ograniczonym umysłowo nieukiem.

        0

        0
        Odpowiedz
    3. Na pewno nie u mnie . Odjebal bym cie czrnoprochowcem . Mam 3 schowane w domu . NIEDOROZWOJU . Ogrodzenie mam wysokie i ciągle zamknięte , wiec to była napaść

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    11

    4
    Odpowiedz
    1. bierz do mordy…

      3

      3
      Odpowiedz
  8. Dlatego ja:
    -Nie mam dzwonka ani domofonu przy furtce
    -Nie mam dzwonka przy drzwiach wejściowych
    -Telefon biorę do ręki tylko gdy ja chę gdzieś zadzwonić, resztę czasu spędza z wyciszonymi dźwiękami w szufladzie. Na nieodebrane połączenia nie oddzwaniam.

    Pisałem to ja, zadowolony z życia introwertyk.

    48

    3
    Odpowiedz
    1. no i prawidłowo 😉 pzdro

      4

      1
      Odpowiedz
    2. Jestes spox w chooj;)

      3

      1
      Odpowiedz
    3. W ogóle kupujesz doładowanie do telefonu?

      5

      0
      Odpowiedz
      1. Doładowanie do telefonu? w 2019?

        0

        0
        Odpowiedz
    4. Ooo, to to! Jakbym siebie widział, zwłaszcza z tym telefonem. Jak ktoś ma coś naprawdę pilnego to zadzwoni raz jeszcze, tyle że tym razem może będę używał telefonu i zobaczę powiadomienie na ekranie (przy wyciszonym to jedyna opcja). A jak nie to pozostaje temu komuś SMS. Intro to dobra sprawa, coś o tym wiem 🙂

      0

      0
      Odpowiedz
  9. chciałbym mieć takie „problemy”…

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Musisz pokonać wszystkich groksów tak jak ja i specjalnie od małej litery. Może ci się wydawac że jest to niemożliwe ale zapewniam cię da się to zrobić.

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Czasem takie się zdarzają. Co z tego że w trakcie ruchania? Każdy się kiedyś rucha, to żadna mroczna tajemnica.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Wypraszam to sobie, nie każdy… Taki nerd-incel jak ja na przykład nie…

      0

      0
      Odpowiedz
  12. A czego Ty się spodziewałeś/aś. Tu jest Polska kraj bezczelności, a przy tym szeroko pojętej ”gościnności” – zastaw się a postaw się i klepanie od wieków ”gość w dom itd”. Jebać takie przyjemności, nie otwierać drzwi nikomu.

    12

    0
    Odpowiedz
    1. Wydupczaj do Australii.

      0

      0
      Odpowiedz
  13. Pomyśl sobie, że połowa mojej rodziny mieszka w tej samej miejscowości. Nie licząc moich rodziców i rodzeństwa, w bliskiej odległości mieszka 22 członków rodziny. Mój tata nie potrafi zrozumieć dlaczego chcę się wyprowadzić na drugi koniec Polski.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Ja tak miałem z synem byłej żony często przyłaził bez zapowiedzi, budził nas po nocy albo przychodził późno, żył i mieszkał na nasz rachunek. Miałem już tego serdecznie dość, ileż to można tolerować. W końcu doszły jeszcze problemy z żoną, wyprowadziłem się z mieszkania i przestał pomieszkiwać bo byłej żony nie stać na utrzymanie ich oboje. Może on sobie myślał że nie będzie pół życia pracował i będzie sobie pomieszkiwał na cudzy koszt. Chyba się przeliczył. Niech idzie do roboty a nie tylko badziewiami się zajmuje ale do normalnej pracy nie pójdzie. Niech żyje za swoje pieniądze a nie za moje. Rozumiem że jak ktoś ma trudną sytuację to należy pomóc ale bez przesady. Ja wiecznym sponsorem nie jestem.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Powiedz swojemu chłopakowi żeby tak często cię nie ruchał i problem rozwiązany.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Cierpienia właściciela meliny…
    Wystaw bimber i koszyk na co łaska na korytarz.

    0

    0
    Odpowiedz

Netflix, shopping i spanie?

Było tu już sporo chujni o młodych kobietach to ja wtrącę swoje trzy grosze. Jest coś takiego jak ośrodek nagrody w mózgu, składa się z jądra półleżącego, ogoniastego i innych szlaków, w których są receptory dopaminowe. Ten ośrodek można zryć jak masz za dużo w dupie i za dobrze ci w życiu. Już nic wtedy nie sprawia ci zadowolenia i zawsze ci nie wystarcza. I ten ośrodek mają totalnie zryty prawie wszystkie współczesne młode księżniczki. One nie dając nic w zamian i interesując się głównie tym co wymieniłem w tytule swojej chujni, oczekują, że facet codziennie będzie dostarczał jakichś bodźców i fajerwerków. Ciągle się słyszy, że nie ma tej chemii, gdzie ci faceci się podziali etc. Ona nie rozróżnia, że życie to nie to samo co migawka obrazów z filmu, gdzie zawsze książę jest przedstawiony w fajnym kadrze ze szlachetnym wyrazem twarzy, gra muzyka w tle, wszystko okraszone emocjami. One nie interesując się kompletnie niczym oczekują, że zapewnisz jej rozrywkę na poziomie filmów sensacyjnych, romantycznych i fantastycznych. Chciałyby chyba, żeby codziennie były za misiem pościgi policyjne, zdrady, porwania, imprezy codziennie, galerie, kupowanie co piętnaście minut nowego ciucha, bo na tyle starcza strzał dopaminowy wywołany tym zakupem. Jak idziesz z nią na kawę i jesteś typowym nudnym gościem to ona znudzi się po pięciu minutach i zmyje się, bo dwie chmurki zbierają się na niebie i deszcz może padać. Jak jesteś ciekawy to po trzech tygodniach do trzech mięsiecy. Może to trochę odroczysz jak znasz tajne przejścia do prastarych ruin, zakopane skarby, masz własny samolot, kopalnię, czarną różdżkę i potrafisz wyczarować Protego diabolica, a ostatnie śniadanie jadłeś z Agentem Smithem z Matrixa, albo królem Trytonem. Oczywiście nie żeby ona musiała cokolwiek inicjować, wymyślić i robić. Ona ma takie zainteresowania, jak Netflix, Air Maxy, Billie Eilish. Oczywiście w chacie nic nie zrobi, bo „kobiety nie są już służącymi ty patriarchalny zacofany śmieciu”.Będzie siedzieć jak to warzywo i czekać aż Ty coś wymylisz. By jej dogodzić musiałbyś chyba cały czas jechać na amfetaminie i LSD razem wziętych, żeby mieć tyle energii i kreatywności, chociaż ryzyko bad tripa jest ogromne. Dlatego one wiążą się z patologią z chlejusami, kryminalistami, ruchaczami i ćpunami, lekkoduchami. Bo tylko to dostarcza im tych pierwotnych emocji, jak misio przywali, zdradzi, albo policja wparuje na chatę po raz kolejny w tym kwartale za to, że misio pobił jakiegoś leszcza, doktoranta fizyki, albo za mroczne biznesy i kręcenie liczników w furach z reichu, które zawsze mają 170-190 tysi przejechane, bo 200 to okrągła liczba i choć chuj się różni od 190 to efekt psychologiczny źle wpływa na to ogłupione już całkowicie naiwne bydło. No i tyle.

173
9
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Netflix, shopping i spanie?"

  1. kup se konsolke zycie bedzie latwiejsze
  2. Pokonaj wszystkich Groksów tak jak Ja. Da się to zrobić, zapewniam.

    1

    2
    Odpowiedz
  3. ….solidne gumowanie na komisariacie….itd.

    8

    2
    Odpowiedz
  4. Incel vibe…

    3

    8
    Odpowiedz
    1. Łeb przeorany przez propagandę vibe…

      7

      1
      Odpowiedz
    2. A może byś spierdalał?

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Wszystkie kobiety, obojętnie czy młode, czy stare, lecą na emocje. Taka jest ich natura. Kiedy zapytałem matkę (rocznik 69 – bez skojarzeń) czemu jest z ojcem, co nieraz się wnerwia na niego, nieraz ma go dość, to stwierdziła, że nudno by było, gdyby go nie było. Kiedy ja naskoczę na niego w jej obecności, to ona go jeszcze broni. Baby to inna rasa, jak to kiedyś mój znajomy powiedział.

    33

    1
    Odpowiedz
    1. Jak emocji nie ma to niektóre potrafią lecieć na kasę. Bo jak nie ma lepszej alternatywy to zawsze kotwicę może zarzucić i w ślubie zaklepać temat byleby na konto wypłata męża wpływała na jej stosy ciuchów, miliony butów, bluzek, perfumów, biżuterii i innych podobnych kobiecych „gadżetów”. Czy ona jest przez to szczęśliwa? Zapewne słabo ale zawsze lepsze to niż nic.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. A chłopy lecą na nie emocje? Siedzą całymi dniami z ryjem przyklejonym do ekranu nad jakims filmem z poscigami albo grą. Albo lata po górach, lesie, bije się, bo dreszczyk emocji abadrenaluna. Słabsze bodźce to nuda. Jego własny umysł ma zbyt niską aktywność na takie bodźce. Reszta to spanie, jedzenie, stanie, bzykanie. I tak przez całe życie. Chłopy to nudziarze. I myślą też tylko o sobie. Więc przyganial kocioł garnkowi.
      A laska autora postu pewnie go kopnęla, bo przynudzal, więc na forach żółć toczy 🙂

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Wow poezja . Niezłe podsumowanie roku się zrobiło.. Czysto i konkretnie napisane

    32

    1
    Odpowiedz
  7. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    7

    8
    Odpowiedz
    1. Lać ile wlezie tam było. Lepiej się to komponuje z tonem reszty wypowiedzi. Widać, że nie jesteś oryginalnym gościem od gumy na komisariacie.

      1

      0
      Odpowiedz
  8. No i o co tyle hałasu? Skoro oceniasz wszystkie kobiety jako tragiczne to po co się produkujesz? Masz żal o to, że takie są, a jednocześnie ból dupy że nie zwracają na Ciebie uwagi. No to skoro już doszedłeś do tych wniosków to może zrezygnuj z szukania drugiej połówki? Zostaw to patusom tak jak sam napisałeś. Skoro one nie są Tobą zainteresowane to Twój ból dupy niewiele tu zmieni. To tak jakbyś natzekal,że TV tylko nadaje i chce twojej uwagi, ale nigdy nie pyta co u Ciebie. Taka ma naturę i już. Akceptuj albo znajdź sobie inne zajęcia niż podryw.

    9

    16
    Odpowiedz
    1. jest i księżniczka xD

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Zamknij pizde smieciu jebany chłop sie syara i jest rozumny i ma 99999999% racji kurwa i dupe zamknij smieciu jebany

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Jedna z najlepszych „chujni” jakie tu przeczytałem. Krótko,zwięźle i na temat,nic dodać nic ująć. Ponoć jeśli chcesz poznać ciekawą osobowość powinieneś „szukać” jej tam gdzie spędzasz aktywnie czas (np. siłownia,basen,jakieś treningi,oczywiście każdy jest inny i nie musi to zawsze być sport). Pozdrawiam autora,duży plus za szczerość. Na pocieszenie napiszę : czasami można się pozytywnie zdziwić. Wesołych.

    18

    1
    Odpowiedz
  10. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Cipka z łaciny „Dodatek”, nie zawracaj sobie więc nimi głowy zbytnio. Fajna furka, fajny lapek, fajne podwórko, fajny garniak, fajna cipka, fajna wycieczka, fajna gitara, fajne buty. Tak je traktuj —_—

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Sporo takich jest, to fakt. Ale faceci dzisiaj są pizdami i nie wiedzą jak się z kobietami obchodzić. Sami są sobie winni.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Babom TV seriale i kolorowe gazetki zyebały mózgi, oto skutki.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. A czy przez 5 minut autorze nie pomyślałeś, że problem jest w Tobie i to na jakie laski lecisz? Lecisz na mega odstawione babki, każdy element garderoby idealnie dopasowany i makijaż nienaganny. Czemu Ty się dziwisz? Co Ty wymagasz od tej śliczności, której głównym celem życiowym jest być piękną. Pocieszę Ciebie, że w drugą stronę też się zdarza. Faceci, których trzeba ciągnąć za język by dowiedzieć się czy się spotkamy na randkę czy nie. Po randce nie umie się zdefiniować czy będzie druga randka czy nie i uważa, że jak zacznie mnie ignorować po spotkaniu, jest to równoznaczne z odmową. A prawda jest tak, ze nie mają nawet jaj by napisać „nic z tego nie będzie bo jesteśmy zbyt różni”. Mam już za sobą maraton randek, gdzie faceci nie potrafią sami za siebie mówić i trzeba niemal jak do małego dziecka: „chcesz na spacerek”, „chcesz na kawkę” a może kurwa jeszcze mam facetowi pieluszkę zmienić :P.

    0

    0
    Odpowiedz

Wybredna potrzebująca

Sorki – nie miałem lepszego pomysłu na zgrabniejszy tytuł. A teraz lecimy z sytuacją, przez którą wylewam swój żal na tym zacnym portalu.

Studiuję w pewnym nadmorskim mieście Politechniki 🙂 (podpowiedź: zaczyna się na „G”) W tymże mieście w samym Centrum, nieopodal dworca głównego znajduje się przybytek Ronalda McDonalda. Jako, że znajduje się on właśnie w takim, a nie innym miejscu, ludzi tłumy, rano z reguły ludzie, którzy wpadli na szybkie śniadanie przed przyjazdem SKM-ki lub bezdomni, nie mający się gdzie podziać.
Wstęp przydługi – teraz sytuacja właściwa.

Siedzę Ci ja w tymże przybytku, przed zajęciami. Popijam kawę nad nudną uczelnianą lekturą, słuchawki na uszach mam. Nagle zjawia się koło mnie kobieta z dzieciątkiem, około 4 lata (chyba) i wyraźnie czegoś ode mnie chce. Słuchawki ściągam, myślę sobie – „pewnie przyjechała do tegoż miasta i nie wie, czym ma dokąd pojechać”.
Kobieta zaczyna mi litanie, że ona samotna matka, że pracę straciła, że dzieciak głodny, że bieda piszczy i że KUP PAN DZIECKU HAPPYMEALA. Przyjrzałem się, obie ubrane bardzo skromie, choć czysto, dziewczynka naprawdę wydawała się dość zmęczona i smutna, chowała się za spódnicą matki… Żal mi się ich zrobiło.
Mówię do niej: Pani poczeka – i sięgam do torby, widząc przy okazji jak na twarzy kobiety pojawia się promienny, dziękczynny uśmiech. A ja (o zgrozo!) wyciągam z torby woreczek z trzema bułami i serkiem do smarowania, które rano zakupiłem w sklepie z czerwonym owadem (nie, nie jest to Biedronka w Wyszogrodzie na Mickiewicza 16), celem skonsumowania na drugie śniadanie i mówię: Proszę.
W tym miejscu ciężko mi będzie opisać jak zmieniały się kolory i mimika na obliczu owej Pani, poczynając od pięknego uśmiechu, a kończąc na grymasie oburzenia i niedowierzania – no normalnie większość aktorów z Hollywood mogą się schować xD.
Nagle wyskakuje z tekstem: Co Ty mi tu dajesz?!
Ze stoickim spokojem odpowiadam: Bułki i serek. Świeże, rano zakupione. Dziecko głodne, widać dosyć zmarnowane, a ja niestety nic więcej przy sobie nie mam, oddaje Pani własne śniadanie.
A pani wrzeszczy: Co?! Co Ty myślisz, że ona coś takiego będzie jadła?! Siedzą w tych McDonaldach, żrą jak burżuazja (?), ale żeby pomóc komuś to nie! Chamy jebane, zero kultury!
„Potrzebująca” Pani (jakby naprawdę była potrzebująca, to by nie wybrzydzała) tupnęła gniewnie nogą, pociągnęła dziewczynkę za sobą i zostawiając mnie w stanie totalnego szoku,
pomaszerowała w stronę…, tak kurwa – innych klientów, dalej próbując im wmawiać, że dziecko głodne i że zjadłoby HappyMeala 🙂
Na szczęście sporo klientów przyglądało się wcześniejszej wymianie zdań i wracając do swojej kawy widziałem jak po kolei z politowaniem odmawiają owej kobiecie…

I tak, bułka z serem była naprawdę smaczna 😀

Może rzucę to wszystko i pojadę MPK z trzema przesiadkami, tyrać dla Pana mojego Mesia? Albo pójdę poznać smak gumy na komisariacie?

109
2
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Wybredna potrzebująca"

  1. tego Ci trzeba:
  2. Że jeszcze ludzie na chujni pamiętają o Biedronce na Mickiewicza 16…

    12

    0
    Odpowiedz
    1. „Internet nie zapomina”…

      6

      0
      Odpowiedz
  3. A dlaczego ty masz tyrać u Mesia na taśmie? Niech tę babę wezmą do ŁWF.

    14

    0
    Odpowiedz
    1. Ona do roboty nie pójdzie – jak myślisz, dlaczego żebrała?

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Spokojnie. Mesio ma wtyki w mendziarni. Przyjdzie ten od solidnego gumowania, to ona zaraz będzie wiedziała gdzie jest jej miejsce 😉

        8

        0
        Odpowiedz
        1. Panie mój i Wybawco Mediów. Czy jest w Twym zakładzie miejsce dla takiego patałacha jak ja?

          0

          0
          Odpowiedz
  4. Byłem na PG tylko 1.5r. na mgr i dziękuję Bogu, że skończyłem tą pierdolona uczelnie, która potrafiła zabić we mnie wszystko co możliwe w każdym calu. Ciekawi mnie jak Tobie idzie autorze wpisu , bo tak jak z ta brudna cygańska szmata z bombelkiem to współczuję i radzę uciekać póki czas z tego kurewskiego miasta i zajebanej uczelni ;D!

    7

    0
    Odpowiedz
    1. Ja studiuję już 5 rok na Politechnice Wrocławskiej (nie faworyzując jej, powiedzmy po prostu, że na państwowej uczelni technicznej). Też można by powiedzieć, że się męczyłem, ale mogę z dumą powiedzieć, że jednak coś wyniosłem z tej uczelni i chcę podziękować państwu polskiemu za to, że nie tyle poznałem możliwości obliczeń na komputerach, a ich ograniczenia oraz to, że kiedyś będę to mógł wykorzystać, tworząc grę strategiczną moich marzeń, wymyślając algorytmy, które choć częściowo rozwiążą problemy wchodzące w skład tej gry. Co prawda pracuję jako programista (aż wstyd mi się obecnie, w 2020 roku przyznać), ale jebać programowanie aplikacji biznesowych. :))))))) A z Polski nie zamierzam wyjeżdżać, bo przeprowadzka to stres, a poza tym mam zagranico mniejsze szanse, niż mieszkaniec z językiem ojczystym tego kraju…

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Normalka. Jakieś 20 lat temu zagadał to mnie chłopak lat około 13. Oświadczył, że jest głodny, więc prosi mnie o gotówkę „na pączka”. Miałem pyszne bułki z masełkiem, swojską szynką i ogóreczkami kiszonymi. Palce lizać! Ostatecznie głodnych nakarmić. Odmówił „bo takich nie lubi”. Nie wiedział, co to głód. Kłamca.

    27

    0
    Odpowiedz
  6. Albo pokonaj Groksów, tak jak Ja. To wykonalne.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    6

    4
    Odpowiedz
  8. Żarcie niezakupionego żarcia w hamburgerowni to chyba wbrew przepisom tak samo jak spożywanie przyniesionego alko w żulowni. Babol miał podstawy żeby się wnerwić. No ale biedny sztudent jesteś więc masz wybaczone.

    4

    6
    Odpowiedz
  9. Często czytam, „Tylko guma na komisariacie”. Nic głupszego nie można było napisać. Uciekam z tąd bo głupota jest zaraźliwa.

    6

    8
    Odpowiedz
    1. Stąd, nie z tąd…

      6

      0
      Odpowiedz
      1. He.he. Juz go dopadla glupota.

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Po prostu, musisz poznać smak gumy na milicji.

      0

      0
      Odpowiedz
    3. O co ci chodzi, to jest klasyczny, chujniany frazes. Gdyby nie to, nie byłoby specyficznego, tutejszego klimatu.

      0

      0
      Odpowiedz
  10. Z obcymi ludźmi lepiej nie gadać ją czasem udaję że ich nie słyszę

    4

    1
    Odpowiedz
  11. Ta kawa z maka najwieksze chujostwo jakie moze byc.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. To wypierdalaj do Starbucksa metroseksualna cipko.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Ty chyba nie byłeś w Tim Hortons.

      0

      0
      Odpowiedz
  12. Miałem podobnie na szewskiej w Krk. Babcia podchodzi i mówi, żebym rzucił na jedzenie kilka groszy. Same grubasy w teczce, ale przypomniało mi się, że mam w plecaku trochę drobnych po 10, 20 i 50gr, tak z 7zł chyba tego było bo strzelało jak jasny chuj. Grzebię więc, wyjmuje taką garść tego szeleszczącego srebrnego chujstwa, a ona mi mówi, że takie drobne to ona nie chce, ona chce na jedzenie. Pierwszy raz przez głowę przeszła mi myśl o wyjebaniu z dyni kobiecie, a tym bardziej kobiecie w tym wieku. Koniec

    0

    0
    Odpowiedz
  13. To po jakiego chuja się pchała w dziecko jak ją na to dziecko nie stać… Dobrze ją zgasiłeś tymi kanapkami. Wkurwiają mnie takie niedopowiedzialne lowlife-y, na gumki szkoda 10zł to teraz niech cały świat bierze odpowiedzialność za jej dzieciaka. Jebać tę babę napięciem o przebiegu sinusoidalnym 230V RMS 50Hz.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. No i prawidłowo, sama spuściła się w kanał. Tylko dzieciaka żal…

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia mojego życia

Będzie długo, bo to o mnie, więc nie warto czytać. Moje spierdolenie prezentuje się następująco:

Mam 22 lata ale wyglądam na 16. Dziecinna twarz, brak zarostu a przy tym 180 cm wzrostu i 64 kg wagi co oznacza, że jestem super chudym wąskoklatesem o drobnych rączkach, gdzie w bicku mam może 25 cm bez napinki, patyczakowatych nogach i generalnie wątłej sylwetce. Dostrzegam to zwłaszcza wtedy gdy wchodzę do budynku z innymi ludźmi i nasze sylwetki odbijają się od szklanych drzwi. Czasem zdarzy się, że sprzedadzą mi alkohol na słowo, ale i rzadko kupuję, więc może nie jest aż tak źle, ale to chyba kwestia grubej kurtki i wiejskiego sklepu. Poza tym, zwykle biorą mnie za dzieciaka i wcale mnie to nie dziwi.

Odstaję od reszty społeczeństwa nie tylko fizycznie ale i mentalnie. Nigdy nie byłem na żadnej imprezie, nie licząc urodzin kolegów w podstawówce. Od czasów gimnazjum może 3-4 razy zdarzyło mi się zajść do któregoś ze znajomych do domu, czy to po lekcjach, czy na okienku na uczelni. Zawsze odstawałem od grupy, nie brałem udziału w integracjach, nie chodziłem na wspólne wypady po lekcjach – no może raz czy dwa poszedłem zagrać w piłkę. Zwykle argumentowałem to tym, że mieszkam kilka kilometrów od miasta, przez co komunikacja kuleje, ale dzisiaj wiem, że to żadna wymówka, skoro ludzie codziennie dojeżdżający po 30 kilometrów dziennie uczestniczyli w tych wszystkich rzeczach. Żadnych połowinek, studniówek, urodzin, klubów, imprez, wspólnych wypadów. Brak jakichkolwiek znajomych, nie licząc kontaktów z innymi studentami w związku z uczelnią.

Kilka razy mnie nawet ktoś zapraszał czy to na imprezę, czy to na wspólne picie, czy obejrzenie meczu, ale w swoim spierdoleniu nie mogłem się na to zgodzić i wymyślałem albo głupie wymówki, albo nie bo nie, przez co traciłem kolegów. Zaraz po moim przyjściu do pracy zorganizowano integracje z myślą o nowych pracownikach na którą też wymyśliłem jakąś idiotyczną wymówkę. To wszystko to z jednej strony kwestia mentalnego zjebania, a z drugiej wyglądu którego nie lubię i przez który mocno odstaję od innych. Zazdroszczę ludziom wspólnie spędzonego czasu, czy to dzieciakom po lekcjach które piją wódkę, czy wieczornych wypadów na imprezy, wspólnych wakacji, zabawy sylwestrowej, czy jakiejkolwiek innej okazji. Ja wszystkie te okazje spędziłem sam, najprawdopodobniej siedząc przed komputerem. Jestem jebanym odludkiem i nic nie umiem z tym zrobić. Pewnie nawet gdybym mieszkał pośród najbardziej hucznego miejsca w mieście to i tak siedziałbym w domu przed komputerem po 12 godzin dziennie, tak jak teraz mieszkając z rodzicami.

Kiedyś nawet, w co może być ciężko uwierzyć, koleżanka w liceum ewidentnie ze mną flirtowała. Moje niskie poczucie wartości, odstępstwo od innych i lata wegetacji sprawiły, że w żaden sposób nie mogłem się temu przemóc, mimo że w głębi duszy chciałbym być normalnym człowiekiem. Po dość długiej inicjatywie z jej strony przy którejś z rozmów zacząłem sugerować w odpowiedzi na jedną z jej historii, że jest dziwką razem ze swoją psiapsiółką. Powiesz, ze to musi być zarzutka, a to niestety jest prawda. Po tym wydarzeniu koleżanka poszła chyba po rozum do głowy i jakoś rzadziej ze mną rozmawiała. Jak sobie pomyślę, że niektórzy w moim wieku są już po rozwodzie, a ja nigdy nawet nie miałem dziewczyny to nie wiem czy śmiać się czy płakać. Śmieję i płaczę pisząc ten post, co jedynie potwierdza, że nie jestem normalny. Czasem zastanawiam się, czy nie mam jakiejś odmiany autyzmu. Do tego zbyt często biję konia i oglądam porno. Przynajmniej nie chińskie bajki

Oprócz byciem spierdoliną bez życia, mam też jakieś pozytywne aspekty. Jestem inteligenty, przemądrzały zapewne czasami też, studiuję przyszłościowy kierunek i dobrze mi to idzie, więc biedy na pewno nie będę klepał. Mam sezonowe hobby, na którym się skupiam i staram doskonalić, jeśli akurat nie siedzę przed komputerem. Staram się edukować w wielu dziedzinach, być świadomym człowiekiem. Tylko co z tego, skoro pogłębia mnie to w spierdoleniu i odosobnieniu… Czasem wolałbym być nawet takim zwykłym prymitywnym Sebkiem, bo taki to przynajmniej ma kumpli, spędza z nimi czas, niczego nie rozpamiętuje. Mnie natomiast dręczą różne myśli.

Rozpamiętuję nic nie warte sytuacje, na które normalny człowiek w ogóle nie zwraca uwagi, np. że zbyt wolno jechałem przy wyprzedzaniu i mi się ktoś niecierpliwił na zderzaku. Myślę o tym co powinienem był zrobić inaczej, przypominają mi się różne przypadkowe momenty z mojego życia, jak szedłem przez park czy jechałem autobusem do szkoły. Widzę tych ludzi od których zawsze stroniłem i zastanawiam się co z nimi. Dzieje się to w różnych momentach, często zanim zasnę. Od czasu do czasu przeglądam ich profile na portalach społecznościowych. Zdjęcia, wydarzenia z ich życia. Nie tylko tych ze studiów czy liceum, ale nawet tych z podstawówki, czy przedszkola, którzy jakimś cudem po latach dodali mnie do znajomych. I im przy tym zazdroszczę.

Jestem zakompleksionym zjebem, ale nie debilem. I to jest chyba najgorsze, że jestem w pełni świadom mojego spierdolenia.

48
14
Pokaż komentarze (28)

Komentarze do "Chujnia mojego życia"

  1. tego Ci trzeba:
  2. Jesteś w czarnej dupie. Urządź się w niej psychopato.

    4

    6
    Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    4

    5
    Odpowiedz
  4. Mam nadzieje ze siedzisz na tagu świętym

    1

    5
    Odpowiedz
  5. Słuchaj każdy jest lepszy w czymś innym. Może jesteś chudy ale tak jak mówisz mądry, rób co lubisz, staraj się w tym rozwijać, i może spróbuj zintegrować się z jakąś grupa która też interesuje się tym co ty. W takim otoczeniu może znajdziesz miłość życia kto wie. Ja też mam 22 lata, nie mam dziewczyny i w sumie na siłownię chodzie już drugi rok, jestem takiej dość atletycznej postury, i myślisz że laski się obracają za mną? To nie działa tak, wygląd jest istotny na początku tylko, potem jednak ważniejsze jest to jak się między sobą dogadujecie

    11

    2
    Odpowiedz
    1. Co ty mu doradzasz że znajdzie miłość życia itd. Gość jest incelem z fobią społeczną, a tacy to mają w życiu przejebane i nic nie osiągną.

      Autorze, przykro mi, ale nie jesteś inteligentny. Bowiem gdybyś taki był, to poszedłbyś do psychologa lub sam świadomie walczył ze swoim spierdoleniem. Tylko głupi ludzie nic nie chcą zmieniać, czyli tacy jak ty. Sebek z osiedla też ma wysokie mniemanie o swojej inteligencji, a wiesz dlaczego ? Bo nikt nie chce się czuć debilem. Dla Ciebie widocznie jest to sposób poprawy swojego wizerunku względem swojej osoby.

      Kompleksy co do wyglądu to sobie odpuść, bo tak robią tylko pajace. Dobre ciuchy i dobra gadka- to się liczy.

      Jeśli jednak coś zechcesz zmienić w swoim życiu, to zrób to teraz bo zmiany tego twojego zjebanego postępowania które jest zakorzenione od maleńkiego to nie będzie hop siup na krówkę i będzie cielaczek. Ludzie pracują nad tym latami. Jesli jesteś inteligentny tak jak o sobie triumfalnie twierdzisz, to zejdzie ci się rok, maks dwa by odnosić pierwsze sukcesy. Przestań jęczeć, cipo.

      21

      4
      Odpowiedz
  6. „Rozpamiętuję nic nie warte sytuacje (…) przy tym zazdroszczę”. No jakbym siebie widział w tym fragmencie XD Identycznie prawie XD

    7

    0
    Odpowiedz
  7. Z opisu brzmi jak mój dawny znajomy. Adam, to Ty?

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Nie, to nie ja. Ja nawet nie mam jaj, żeby się tak wynaturzyć.

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Oklepany temat, zacznij ćwiczyć na siłowni, ja zacząłem ćwiczyć bo też byłem chudym popychadłem z niskim poczuciem własnej wartości, w domu zawsze wpierdol od ojca dostawałem, w szkole się ze mnie nabijali, bo miałem spierdoloną psychikę- przez ojca. Byłem bezsilny i pogodziłem się ze swoim losem, ale pewnego razu szedłem do sklepu, przechodziłem przez taką boczną drogę i spotkałem takiego typa co mnie nie lubi, dostałem takiego gonga w łeb (za nic) że wstałem z ziemi i dostałem olśnienia że jakbym był silniejszy to mógłbym chociaż gardę założyć i się bronić. Trochę ćwiczyłem różne sztuki walki ale to nic ci nie da jak przeciwnik jest 2 razy silniejszy i też coś się zna. Wziąłem się w garść i teraz chodzę 4 lata na siłownie no z drobnymi przerwami 😉 Powiem tak- jestem zupełnie innym człowiekiem, pewny siebie, nie boję się zagadywać do ludzi, potrafię nieraz z nieznajomym gadać przez 10 min z dziewczynami też nie mam problemów, lubią mnie a kiedyś nie 😛 Dawni koledzy kiedy mnie widzą patrzą z szacunkiem, w dodatku moja psychika z dnia na dzień jest w coraz lepszym stanie, nie będę pisał ile podnoszę ale na https://strengthlevel.com/ wchodzi na to że w dużej ilości ćwiczeń przy mojej wadze jestem średniozaawansowany, niewiele mi brakuję do następnego „levela”, bodajże 10 kg na 1 powtórzenie ćwicząc wyciskanie żołnierskie brakuje mi do poziomu zaawansowanego. Jeszcze 2 lata temu takie ciężary co teraz podnoszę to myślałem że za 10 lat będę podnosił i jedynie na sterydach 😀 Myślę żeby sobie jakiś krótki cykl walnąć i wejść na zaawansowany poziom, wtedy może bym rzucił całkowicie alko bo nieraz lubię wypić a to mi tylko przeszkadza w rozwoju. Także ćwicz a będzie Ci dane 😉 A na razie miej wyjebane. A co do imprez, meczów, klubów to nie jest kwintesencja życia, kwintesencją życia to mieć dobrą pracę, mądrą dziewczynę, dbać o rozwój duchowy, ciało, imprezy na których leje się alkohol nie są dla inteligentnych ludzi i szczęścia Ci nie dadzą, no ale czasami każdemu zdarza się dać w palnik, taki już kraj nasz, taka niechlubna tradycja, rozumiem.

    19

    5
    Odpowiedz
    1. Czyli generalnie zrobiłeś masę.

      7

      0
      Odpowiedz
    2. Jak ty kurwa zrobiłeś mase jak wpierdol od ojca dostawałeś czyli jesteś z patologii czyli w lodówce masz tylko przeterminowane serki kłamiesz debilu i huj

      0

      0
      Odpowiedz
    3. To właściciel siłowni, nie słuchaj go…

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Spoko ja też jestem przegrywem, mam jakichś znajomych ale nigdy nie byłam w żadnym związku (mam 20 lat) chociaż faceci do mnie zarywali, ale ja idiotka przed każdym uciekam

    9

    1
    Odpowiedz
  10. Introwertykiem jesteś i tego nie zmienisz. Polecałbym udanie się do psychologa – możliwe, że pomoże Ci pokonać blokady w głowie i poukładanie sobie wszystkiego. Powodzenia 😉

    6

    1
    Odpowiedz
  11. Taką masz zapisaną w głowie psychikę i już. Ludzie się nie zmieniają. Taki już umrzesz. Głupi mądrym nie będzie, ani brzydki ładnym się nie obudzi. Amen.

    3

    7
    Odpowiedz
    1. Powiedział katol-boomer

      3

      0
      Odpowiedz
    2. Nie pierdol ciekawe jaki ty jesteś geniuszu xD

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Nie intetesuj się bo kociej mordy dostaniesz iks de

        0

        0
        Odpowiedz
    3. Oparcie i czarna pigułka.

      0

      0
      Odpowiedz
  12. Naucz się grać na gitarze lub na innym instrumencie. Popatrz na takiego Angusa Younga z AC/DC, albo na Dave’a Mustaine’a z Megadeth. Ciężko ich nazwać przystojnymi, a jednak na koncertach nigdy dziewczyn nie brakowało. Na siłownię też możesz chodzić, chociaż z doświadczenia wiem, że chudej osobie dużo trudniej nabrać masy, niż grubej schudnąć. Z jednej strony laski mają w większości wyje*ane na to ile podniesiesz na klatę, ale tak jak pisał kolega, podnosi to samoocenę, no i wiadomo że siła dość często się przydaje.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Bo oni byli znani i to dlatego nie mieli problemów z dupixami… Nawet przez ich poligynię (czyli zbrodnie przeciwko społeczeństwu) dużo dobrych chłopaków miało problemy…

      0

      0
      Odpowiedz
  13. Nie jesteś zjebem. Nie jesteś ludzką spierdoliną. Jesteś wrażliwym facetem, dzisiaj to niemodne, ba, wstydliwe. To prawda, księżniczki są roszczeniowe i bezwzględne. Unikaj takich. Ogolą Cię do zera, a potem powiedzą, że jesteś zerem. Przypatrz się imigrantkom, Ukrainki, Białorusinki, generalnie kobiety wschodu. Oddane, wierne, dopieszczające. Tylko ostrożnie, żeby Ci nie wpierdoliła całego kołchozu na łeb. Ale jak poznasz tę właściwą, gwarancja szczęścia. Nie pytaj skąd wiem. Ale………bądź rozważny i czujny. Ale, jeżeli pokocha…….. nie czekaj, nie załuj, nie rozmyślaj.

    7

    2
    Odpowiedz
  14. Filp chajzer to ty?

    4

    1
    Odpowiedz
    1. Tato, ty masz 69 lat, wstawaj zesrałeś się.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. od dawna mówiłem znajomym ze chajzer to z 20 lat już jedzie na prochach , po twarzy widać

      0

      0
      Odpowiedz
  15. Moja sperma juz szykuje na ciebie powodz

    Mkebe ocieracz z poznania

    0

    0
    Odpowiedz
  16. ale chociaż jest 180 !

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Jakbym czytał swój pamiętnik, z tym, że skromnie uważam, że byłem w głębszej dupie u czarnucha z wrzodziejącym zapaleniem esicy. Ale nie o licytowanie tu chodzi, a o pewne moje przemyślenie, które pewnie i tak zlejesz. Ale ja się poczuje lepiej, że zabłysnę na szacowny forum, a Tobie może tym za bardzo nie zaszkodzę.
    Kilka osób już Tobie coś tam doradziło i chociaż „złote rady” są gówno warte, to jednak jest w nich sedno sprawy. Potrzebujesz pomocy i musisz o nią poprosić. Chciałbym wierzyć, że sam sobie z tym poradzisz, to oczywiście jest możliwe, ale mało prawdopodobne. Dlatego zwróć się o pomoc do osoby, instytucji w tym wyspecjalizowanej. Psycholog, psychiatra, dziwka, grupa wsparcia, siłownia, basen, co tam chcesz, ale zadziałaj we własnym interesie.
    I uświadom sobie pojebie jeden, że nie jest nikim wyjątkowym. Wszyscy jesteśmy potłuczeni, w ten czy w inny sposób. Nie jesteś ani bardziej, ani mniej pieprznięty od ludzi, nad losem których się zastanawiasz.
    https://www.youtube.com/watch?v=doLe-9Ngv8s

    0

    0
    Odpowiedz