Gdzie z kwiatami?

W zeszłym roku odszedł mój ojciec. Matka zażyczyła sobie, że postawi pomnik nie tam taki zwykły, musiał być w czarnym połysku, z wielką płytą (bo to dla niej, mówi, też będzie) to się wszyscy z mamą i rodzeństwem złożyliśmy. Kto widział, aby na pomnik wydawać 12 tysi, mnie to jebie, gdzie będę pochowany! Szczegół. Wkurw przyszedł dzisiaj. Pojechałem na grób ojca z małym zniczem i skromną wiązanką z żywych kwiatów i nie miałem gdzie tego postawić! Pomnik 2/2 metry!! Tutaj jakieś dwie sztuczne wiązanki, w każdym rogu duże te białe kwiaty, nie wiem jak się nazywają. Zniczy od zatrzęsienia. Ludzie!!! AAAAAAA?#$#&$-#$#$&&#!!!?

26
18
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Gdzie z kwiatami?"

  1. chryzantemy

    14

    0
    Odpowiedz
      1. w kryształowym wazonie

        3

        1
        Odpowiedz
  2. Szpan lans w Bulanda to normalka. W USA na cmentarzach są małe tabliczki a w Bulanda ogromne kolosy żeby było widać że to jest państwo i że stać a co! Co z tego że cały rok to buractwo nie wie żeby przyjść i postawić choćby znicz, posprzątać ale jak nadejdzie TEN jeden dzień czyli 1 listopad trzeba nakupić różnego badziewia czyli zniczy, kwiatów i stanąć sobie koło grobu z familią która rywalizuje w tym co kto lepsze postawił i obgaduje nieobecnych. Wszyscy muszą wiedzieć że tu jest państwo, tu jest bogato, trzeba łypać na innych i spoglądać wkoło czy „paczom sie” jak tak to poprawiać kwiatki, znicze, jak nie pogardliwie prychnąć.Lans, szpan i chamstwo.

    12

    2
    Odpowiedz
  3. Ale autor to dno. Kuupił tani znicz ( albo ukradł) i teraz ma ból dupy że inni mają gest i kupili drogie wieńce

    8

    5
    Odpowiedz
    1. Ale masz zagwozdkie matole. Albo albo albo i medytuj teraz nad tym. Jesteś typowym właśnie takim polaczkiem o jakich tu mowa.

      5

      3
      Odpowiedz
      1. Matoł to twoja stara

        1

        0
        Odpowiedz
  4. Jak te wszystkie nagrobkowe utensylia są ofiarowane bezimiennie, z potrzeby wspomnienia Twojego Taty, to powinieneś być dumny z takiego Ojca. Jak jest to manifestacja zamożności, chęć pokazania się, wypierdol to całe badziewie do śmietnika.

    7

    0
    Odpowiedz
    1. Jeszcze inaczej: tato ma liczne rodzeństwo i nie wiem dlaczego, ale wszystkie te ciotki „mają swój znicz”. Tzn, że jak przyjeżdżają na grób to nie muszą kupować nowego tylko sam wkład. Więc mamy 6 wielkich zniczy (o pozostałych nie wspominając), o które trzeba dbać, mama musi je myć, bo by się ciotka jedną z drugą na śmierć obraziły, gdyby ktoś znicz wyrzucił.

      3

      1
      Odpowiedz
  5. Nazywają się chryzantemy, głąbie. Z księżyca spadłeś czy z choinki się urwałeś? Skąd się biorą takie dziwolągi? Kupiłeś na grób bukiet z róż?

    3

    9
    Odpowiedz
  6. 12 tysięcy na pomnik to standardowa cena… Ja kupiłam pomnik za 7900 (chińskiego nie będę kupować…) A w końcu się okazało że „cała reszta” wyniosła 3k. Kicha ale takie są realia

    4

    2
    Odpowiedz
  7. Popierdolone macie z tym „ubieraniem” nagrobków. Sama pamięć nie wystarczy? Na chuj tyle miejsca marnować?

    3

    1
    Odpowiedz
  8. Pani Mesinia mowi ci- w imieniu wszechmogącego Latającego Potwora Spaghetti kijek w dupeczkę patałaszkom niewieścim co raczą wąchać konserwy z motylich jagód i kwiaty. Amen Amadeus Mortis

    1

    5
    Odpowiedz

Udowadnianie innym

Dziś na cmentarzu naszły mnie pewne refleksje i postanowiłem się nimi podzielić w formie tej oto chujni. Ile osób żyje ciągłym, bezustannym usiłowaniem udowadniania czegoś innym? Mam wrażenie, że człowiek zaraz po zaspokojeniu podstawowych fizjologicznych potrzeb obiera sobie za priorytet rywalizację z bliźnim swoim i nachalne udowadnianie co robi lepiej. Poczynając od głupiego łażenia na wszystkich świętych na cmentarz wtedy, gdy wszyscy inni tam będą, jakby nie można było pójść dyskretniej, wieczorem, gdy już nie będą się ludzie napierdalać o to gdzie zaparkować i nie będzie widać ich ryjów, a kończąc na nieustannej rywalizacji sąsiedzkiej, rodzinnej, zawodowej. A jakie kryteria są wyznacznikami tej rywalizacji? Rzecz jasna najprymitywniejsze, czyli kto zarabia więcej o złotówkę, kto posiada więcej, lepsze, ładniejsze auto, ciuchy, chatę. Ludzie dookoła nie potrafią mnie zrozumieć i nie ogarniają dlaczego nie chcę się dawać wciągnąć w to gówno. Nie mam facebooka i nie napierdalam tysięcy fotek z wczasów na teneryfie, nie chodzę do kościoła siadać w pierwszej ławce i drzeć ryja najgłośniej, żeby wszyscy widzieli jak się modlę, nie przekrzykuję się z kumplami kto więcej panien zaliczył i na kogo laski lecą najbardziej, nie latam ze zniczami wyciągniętymi do góry, żeby wszyscy widzieli, że moje groby rodzinne są ładniejsze, od dziesięciu lat uprawiam sporty i chodzę na siłownię, ale nie wstawiam zdjęć czworcepsów na facebooszka i instagrama, bo go koorwa nie mam. A najlepsze jest to, że ktoś nie może pojąć i zrozumieć, że Ty masz inne kryteria niż on. Dla ludzi to jest oczywiste, że jak dla nich w hierarchii kasa jest najważniejsza, albo to co oni z automatu uznają za wyznacznik bycia przegrywem, czy wygrywem to z automatu TY TEŻ na pewno musisz kierować się w życiu tymi kryteriami i odbierać rzeczywistość tak samo. No to ja mam pytanie do tych ludzi, którzy mają taką hierarchię. Co wy zrobicie z tymi wszystkimi rzeczami, o które wypruwacie sobie flaki? Wasze piękne ciała i czworcepsy zrobione na siłowni ulegną katabolizmowi, skóra się zestarzeje, włókna kolagenowe zaczną siadać, wasza piękna fura za parę lat będzie starym gruchotem, wasza chwilowa, kilkusekundowa satysfakcja z tego, że ktoś ma mniej wy więcej, oparta na króciutkim wyrzucie dopaminki w jądrze półleżącym minie po chwili, kasa się rozpadnie, a spłodzone przez was dzieciaki w końcu się nie rozmnożą w którymś pokoleniu i linia wygaśnie, albo w ogóle gatunek wyginie. Już 10 lat po waszej śmierci każdy będzie miał w dupie, że wypruwaliście sobie flaki u jakiegoś prywaciarza, rywalizując z Jadzią z innego działu. Macie parę osób dookoła, które czasem sobie o was przypomną, reszta świata ma w dupie i nie wie, że nawet istnieje miejscowość, w której mieszkacie. Wypruwać sobie flaki całe życie po nic? Nie lepiej odpuścić to wszystko i żyć w spokoju poza tymi kryteriami? Nie! Trzeba się bezmyślnie dawać w to wciągać i wierzyć w mrzonki, nie ogarniacie, że w ostatecznym rozrachunku nic z tych rzeczy nie ma znaczenia. Skoro taki sobie obraliście cel to ok, żyjcie sobie, ale rywalizujcie z innymi debilami, a jak pojawia się ktoś, kto ma w dupie te wasze gierki to spójrzcie poza czubek własnego nosa i pomyślcie, że może nie każdy jara się tym samym.

128
8
Pokaż komentarze (37)

Komentarze do "Udowadnianie innym"

  1. Swieta racja. Zeby jeszcze byla jakas godna placa w tym kraju zeby spokojnie zyc jak mowisz 🙂

    5

    0
    Odpowiedz
  2. Myślę tak samo.ludzi pokręciło.trzeba robić tak żeby żyć oszczędnie. Bogaty to ten, co potrafi z czegoś zrezygnować. Nie ten co ma , kosztem harowy po 12 godzin.
    temat rzeka. Rzygać mi się chce jak czasem myślę jak ludzie sobie gola strzelają.

    7

    0
    Odpowiedz
  3. szkoda tylko, że nie istnieje świat pararelny do tego który opisałeś, w którym mogli by żyć tacy jak ty, ja i nam podobni ;|…

    6

    0
    Odpowiedz
  4. Mnie też wqrwia coraz bardziej ten spęd. Ten przymus że MUSZE tam być. A dlaczego? Czy nie moge przyjść 2-go, 3-go? Przecież do cholery ja przychodze do zmarłych a nie do rodziny czy na festyn. No i hordy januszy, sebów w odświętnych dresikach i charakterystycznych kurtałkach,wylansionych dżessik księżniczek i karyn z bloków,dzieciaków, wypindrzonych damulek, krystyn z mięsnego,mocherów rozpychających sie łokciami stawiają oni te swe rzęchy byle jak jeżdżą byle jak.No i ten lans, ta rywalizacja. Kto więcej, kto lepsze, itp. Jak mnie to męczy. Coraz bardziej no ale musze być bo tak trzeba.

    7

    2
    Odpowiedz
  5. Autor pewnie jezdzi autobusami. A ja mam auto!!!!
    Głupio ci?

    4

    7
    Odpowiedz
  6. Fajna wypowiedz, trafna bardzo ps.tez nie mam face-gowna wyścig szczurów trwać będzie w najlepsze i tak nawet nad grobami innych

    3

    0
    Odpowiedz
  7. Tego mi było trzeba… Sam przez większość czasu gonie za kasa ale może dlatego że w domu nigdy się nie przelewalo. Dzięki za ten postu od dziś o
    Je .. chajs

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Z takimi poglądami na życie, to Ty w tym społeczeństwie szans na istnienie nie masz. Facet bez fuckbooka? Bez słodkich foci na instagramie? I może do kościoła chodzisz się pomodlić i podumać, zamiast powyglądać ściskodupnie dla znajomych? I na cmentarz chciałbyś chodzić dla refleksji, może jeszcze nie daj Boże pieszo, albo innym MPK?
    I na domiar złego nie publikujesz arkusza kalkulacyjnego z zaliczeniami tępych dzid? To jak Ty chcesz żyć? Jesteś na prostej i mocno pochyłej drodze do do zagłady. Ale tak trzymaj i rozmnażaj się na potęgę, bo jesteś nadzieją na podtrzymanie tego wymierającego gatunku!

    7

    1
    Odpowiedz
  9. Masz 100% racji. Niestety większość osób właśnie Ciebie będzie uważać za dziwaka i nieudacznika. A dlaczego za nieudacznika? Bo nie chwalisz się jakie masz wspaniałe życie, więc pewnie masz chujowe. Dobrze, że myślisz inaczej. Ciekawe ile będzie minusów.

    3

    1
    Odpowiedz
  10. Twój problem jest taki, że wszystkiego i wszystkim zazdrościsz. Uświadom to sobie, a potem zacznij zwalczać – wtedy minie Ci ból dupy.

    1

    12
    Odpowiedz
    1. Czego tobie zazdrościć? Ubrania z przeceny -70%, 5 raz przemalowywanej „fury” po Turku sprowadzanej z Niemiec czy 2 dzieci. Ja bym sie wstydził wstawiać na jakieś gówno zdjęcia z prowincjonalnego lokalu dla plebsu, zapitej mulistej mordy ze świecącymi oczami jak u psa(bo zdjęcie źle zrobione). Wielu z tych „cfanjakUW” wyglądają jak biedne przygłupy tylko przycisku „zaakceptuj mnie” brakuje ale są „lajki” więc jest „kul”. P.S. Sebuś „ból dupy” cokolwiek to jest mają matoły takie jak ty.

      6

      1
      Odpowiedz
      1. Ta wypowiedź dokładnie potwierdza wcześniejszą tezę.

        1

        3
        Odpowiedz
        1. Wypowiedź typowego bieda polaczka próbującego udowodnić swą zajebistość. Pochwal sie swym badziewiem a ciebie polubie. A jak tego badziewia nie będziesz miał to cie w dupe nawet nie kopne jakby powiedział Mati „Duptuś”Cycatkiewicz. Zakompleksione osobniki chcą zdobyć uznanie, kupić sobie przyjaźń przez lans na FB.Prawdziwie bogatych nie ma na FB, NK czy innym instagramie tylko nuworyszowskie przygłupy albo niedowartościowane jednostki chcący choćby uchodzić za bogatych. I tyle.

          1

          2
          Odpowiedz
        2. Ty nie baw sie w stawianie tez tylko bierz grabie i liście odgarniaj pozerski cwaniaku z Pipczyna Dolnego.Takie buractwo jest najgorsze. Co to nie oni ę i ą a żyją za 10 zł dziennie albo tyrają po 12 godzin na 2 etaty bo wszystko w kredytach i ratach żeby sie pokazać że mają. Tylko co to za życie jak nie ma kiedy z tego korzystać bo ciągle w robocie, po 40 zawał i po sprawie. Później jakiś pajac w TV mówi że w Polsce jest dobrze i coraz lepiej.Tak naprawde jest jeden wielki CH.

          0

          1
          Odpowiedz
    2. Pewnie ten komentarz napisała szmata która dodaje 1000 zdjęć na fb

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Zgadzam sie w 100% ! Tylko te debilne foty na face. Tez mam konto ale porownywanie sie rozwala mi mozg i mysle czy noe usunac

    2

    0
    Odpowiedz
  12. Bardzo trafne i inteligentne spojrzenie na dzisiejszą chorą rzeczywistość. Pieprzony wyścig szczurów. Szkoda tylko, że w tym kraju prymitywów mało kto jak ty nie chce płynąć z prądem jak gówno w rzece. Życie jest coraz bardziej uciążliwe…

    6

    0
    Odpowiedz
  13. Bardzo dobrze ujęte ! Brawo

    3

    0
    Odpowiedz
  14. Wiesz, szanuję ludzi, którzy dopuszczają do siebie jakieś refleksje, pozwalają sobie zwolnić pęd i zastanowić się nad czymś głębiej, nie wiem tylko czy to „urok” Chujni, czy ja zaczynam mieć już paranoję pt „refleksje innych sprowadzają się do utożsamiania siebie z istotą wyższą, a całą resztę lub (w dobrym przypadku) -większość – z miernotą, bydłem itp.”. Nie czuję się lepsza od Ciebie, ale też nie gorsza. Niepotrzebnie wrzucasz wszystkich do jednego worka. Ja nie uważam, że wszyscy rywalizujemy ze sobą. W moim środowisku (znajomi, przyjaciele) nie odczuwa się żadnej rywalizacji. Każdy robi swoje i już. Nie twierdzę, że to zjawisko nie występuje w ogóle wśród ludzi, ale ja nie powiedziała bym, że wśród większości. Raz miałam sytuację, na wspomnienie, której się śmieję. Spotkanie klasowe (moje pierwsze i ostatnie) ludzi z podstawówki, siedzimy sobie przy piwku, zajadamy pizzę i było super dopóki nie zaczęli się chwalić jak kto ma urządzone mieszkanie (jedna nawet zdjęcia nowej kuchni przyniosła!) i może było by fajnie dalej, gdyby nie wymusili na mnie powiedzenia gdzie mieszkam. Szczęki im opadły i humory się skwasiły. Już nie byłam dobrym kompanem. Głupi! Nie tłumaczyłam się jak tam trafiłam, ani, że to tylko stary, drewniany dom po dziadkach męża i co chwile awarie i szkoła przetrwania. Jak mnie skreśla to, że mieszkam w miejscu, o którym niektórzy marzą, to ich problem. I nie starałam się o to, nie goniłam za kasą, żyłam skromnie (zresztą teraz też), ale to były cudne lata, a potem spełniło się jedno z marzeń, potem następne – własna rodzina. Kiedy człowiek decyduje się na rodzinę, dzieci to już musi myśleć nie tylko o sobie, stąd może większa pogoń za kaską, ale niezależnie czy moje geny przetrwają czy nie – cieszę się z bycia mamą. I nie fajne jest, kiedy ktoś, kto nie ma pojęcia jak to jest sprowadza wszystko do prokreacji i ciągłości rodu. Szanuję ludzi, którzy nie mają dzieci. Niektórzy nie chcą, inni by chcieli, ale z różnych przyczyn nie mają. Oczekujesz szacunku dla siebie – naucz się szanować innych. Nie wszyscy, których mijasz na ulicy są kretynami goniącymi za mrzonkami. Nawet jeśli tak wyglądają. Może Ty też tak wyglądasz? Kiedyś też wolałam odwiedzać cmentarz wieczorem. Teraz, z dziećmi bardziej pasuje mi dzień. Tu też nie zawsze liczy się tylko lans.
    Na temat sensu życia było i będzie wciąż wiele dyskusji. Ja uważam – niech każdy urządza sobie życie po swojemu, ale pamięta o szacunku dla wyborów innych ludzi bo też mają prawo żyć po swojemu. Byłam zaskoczona jak dużo ludzi przyszło na pogrzeb teścia. Nie był ani specjalnie zamożnym, ani wpływowym człowiekiem, ale okazało się, że wielu ludzi wspomina go jako dobrego, życzliwego człowieka, który bezinteresownie pomógł niejednemu z nich. Bardzo bym chciała, żeby kiedyś i o mnie ktoś powiedział „To był dobry człowiek.” I to mi wystarczy.

    6

    3
    Odpowiedz
    1. Dobrze mówisz, tylko to i tak nie dotrze, bo to pisał człowiek o mentalności tych Twoich znajomych.

      3

      0
      Odpowiedz
  15. A juz myslalem ze tylko ja tak uwazam.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Pani Mesinia powiada ci zaprawdę z księgi Mesjasza Latającego Potwora Spaghetti albowiem w dniu sądu ostatecznego wszyscy bedą naskakiwac na siebie jak bezmozgie zwierzatka. Amen Amadeus Mortis

    1

    1
    Odpowiedz
  17. Pseudofilozoficzny bełkot charakterystyczny dla kogoś kto nic nie osiągnął i nie osiągnie. Najprościej w ten sposób uzasadnić swoje nieudacznictwo i lenistwo. Gdyby każdy tak myślał żylibyśmy w przysłowiowej epoce kamienia łupanego. Autor oczywiście powie że byłby w tej jaskini szczęśliwy. Ale ja nie. A to że ludzie rywalizują między sobą jest jak najbardziej naturalne. Historia postępu to historia wojen. Kto to powiedział? Nieważne ale miał rację. Ty przyjacielu jesteś nieszczęśliwy, ale innych rywalizacja nakręca i motywuje do działania bez którego ich życie byłoby jałową egzystencją.

    3

    10
    Odpowiedz
    1. Zależy co rozumiemy pod pojęciem osiągnięcia bo dla większości cebularzy tobie podobnych to Passat na raty, plazma na raty, mieszkanie na raty i żeby tego spod 6 ch.j strzelił. Dla drugiego osiągnięcie to willa za milion,samochód za 150 tys, wyposażenie domu za 100 tys, wczasy kilka razy w roku, potęga zbudowana na karkach takich jak ty.Gdybyśmy sie nie wyzwolili z tego kleszo-monarchistycznego g..na prawackiego to świat ciągle by stał w płomieniach wojny, rzezi, smrodzie nędzy i tkwił by w ciemnocie, w kamieniu łupanym. To właśnie filozofowie i mędrcy popchnęli ten świat do przodu. Samochody, elektronika czyli komputery, telefony, konsole………wymyślili ludzie inteligentni myślący, kierujący sie filozofiami a nie prymityw z zaciśniętymi pięściami.To dzięki tym wszystkim filozofiom żyjemy w takich czasach pokoju i postępu technicznego. To prymitywy dążą do wojen a wojna niszczy. Kto ci naopowiadał bajek że wojna to postęp? Ksiądz? Herszt waszej bandy ONR? W dawnych czasach bogacze walczyli o ziemie, władze, zyski z roboty niewolnych parobów, rycerstwo o sławe, zbrojne żołdactwo za żołd i możliwość zabijania,łupienia wiosek i miast. Każdy walczył kto możniejszy o przywileje, modlił sie o śmierć sąsiada, dopuszczał sie zdrad i mordów, najazdów, spisków, plebs choć nic nie znaczył, pospólstwo też sobie szkodziło,donosiło na siebie do panów, skarżyli sie o czary, magie do inkwizycji, donosili na policje w nowożytnych czasach a wszystko to w wyniku chorej rywalizacji. Cywilizowany świat wyszedł z tego a w Polsce wciąż walka o każde badziewie, o pozycje o okruch z pańskiego stołu, o władze czy po prostu tak żeby komuś zrobić na złość.

      6

      1
      Odpowiedz
    2. Każdy tłumoku żyje dla siebie a rywalizacja to wytwór prawackiego zamordyzmu, kapitalistycznego zabijania sie o każde gówno,robienie z siebie szmaty tyrającej jak niewolnik po 12 godzin żeby mieć jakieś badziewie co u bogacza wzbudzi śmiech,kultu posiadania choćby innym sie pokazać, biedackiej ciemnoty czekającej aż panu z gęby co spadnie i szarpiące sie na promocjach w Tesco a bogacze sie śmieją z tego że hołota sie bije o gówno nic nie warte. Do tego prowadzi ta wasza rywalizacja.Istnieje też zdrowa rywalizacja np. w sporcie ale ty mędrku powiatowy skąd masz o tym wiedzieć?

      3

      1
      Odpowiedz
    3. Sama prawda. Przy czym problemem autora wcale nie jest rywalizacja, a lenistwo i brak jakichkolwiek ambicji. Ot, taka miernota od stania całe życie w bramie z piwkiem w garści i snucia pseudofilozoficznych rozważań, jaki to jeden z drugim jest pojeb, że do roboty chodzi, a przecież można się obijać i kasę z MOPS-u przytulać.

      2

      3
      Odpowiedz
      1. Ale to takie miernoty chwalą sie swymi „świniami”, „furami” i „melanżami” najczęściej. Bogatych tam raczej nie ma no może nuworyszowskie miernoty i cepy „melanżujące” za pieniądze tatunia. Raczej profesorów, doktorów habilitowanych tam nie znajdziesz jak leżą pod stołem i rzygają pod siebie z podpisem a raczej TAGiem żeby bardziej było trendy w stylu „melanż sie udał”. Widać nie zrozumiałeś tekstu tylko hejtujesz jak polaczek. Autor ie krytykuje ludzi sukcesu, czynu, wynalazców chwalących sie swymi osiągnięciami tylko takie właśnie miernoty.

        2

        0
        Odpowiedz
      2. Przytulał to ciebie stary jak byłeś mały gnojku heheheh. Idź pokaż swą zapitą morde i jak „driftujesz” swym 15 letnim rzęchem po ciapatym z UE pod remizą w Kocich Pierdach.No i napisz mi koniecznie „Bo ciebie kurwa nie staaaaać”:)

        1

        1
        Odpowiedz
    4. To ja: autor chujni. Dwie sprawy. Po pierwsze część osób nie zrozumiała tekstu. Dla niektórych jest oczywiste, że: nie przechwalasz się = nic nie masz i nic nie osiągnąłeś. Widzę, że co niektóre zjeby tutaj jak tylko coś osiągną, zdobędą, np. auto z raichu, albo „nową loszkę” to muszą natychmiast najebać 50 fotek i wstawić na ryjgówno. Są różne rodzaje rywalizacji i „osiągnięć”. Już widzę te wasze „osiągnięcia”, jesteście pewnie 2133439854325 klonem na ryjbooko opalonego sebka ze swoją loszką, który wyszedł trochę ponad średnią krajową zarobków (będę tłukł tymi kryteriami, bo inaczej do was nie dociera) i już wam chóry anielskie grają we łbie. Tylko, że takich kont jest miliony. I każdy żyje ta samo, jakaś średnia chałupa, passacik, co jakiś czas melanż i chlanie i toniecie w masie klonów. To jest jakieś osiągnięcie? Już bardziej wyróżnia się od was bezrobotny, ciągnący zasiłki z MOPsu. Żeby nie było, nie jestem nim, mam normalną rodzinę, dom, dziewczynę. Czym się natomiast odróżniam od masy klonów? Tym, że nie chleję w ogóle, nie mam ryjgówna, nie chwalę się wszystkim dookoła każdym szczegółem na temat tego, gdzie mój kutas był i nie prowadzę bezsensownych rywalizacji z Grażyną, albo Sebkiem z osiedla, bo wierzcie lub nie, ale te wasze rywalizacje, na których niby zbudował się „postęp” to są rywalizacje dla rywalizacji, które upodabniają was, a wręcz uidentyczniają (pozwolę sobie stworzyć neologizm) z milionami klonów i „gwiazd ynstagrama”. Wasz sukces polega ni mniej ni więcej na tym, że daliście z siebie zrobić armię przeciętnych, głupawych roboli, których celowo sprowadza się do przeciętności, by zajmowali się rywalizacjami z Grażynami i Sebkami i daje w końcu tę średnią krajową z okładzikiem, rzuca wódę, zakąskę i wprost kipicie z euforii, a ktoś zaciera ręce. Każdy kto to zrozumiał te mechanizmy bije was na głowę, gdy wy bijecie się o nic. I taki Sebek prowadzi życie dla życia. Skończyć zawodówkę, zrobić kurs, połazić na melanże, wyruchać kilka loszek, napłodzić bachorów, potem żyć i czasem informować innych na fejsie, a potem umrzeć. Jałowa egzystencja wraz z milionami. I wy sobie wmawiacie, że wasza egzystencja ma jakieś znaczenie.

      3

      1
      Odpowiedz
      1. Hmmm…ja tam nie wrzucam swoich fotek na żadanego pejsa czy instagrama, a jak ktoś wrzuca to mam do w dupie. Szczerze mówiąc nie kumam czego bóldupisz? Daj żyć ludziom jak im się podoba. Nie twoja broszka.

        2

        0
        Odpowiedz
  18. „Nie zginiesz w tłumie póki jeszcze umiesz
    Przystanąć gdy zaśpiewa ptak”, śpiewał Stan Borys.
    Szkoda, że Ty już tego ptaka nie usłyszysz.

    2

    0
    Odpowiedz
  19. Stary, można jakiś kontakt do Ciebie? Widzę nadajemy na tych samych falach 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Żyj sobie spokojnie dalej i odczep się od tych, co rywalizują.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. To niech oni się odczepia ode mnie, a nie na siłę próbują rywalizować i niedługo będą podstawiać mi pod ryj swoje foty i: „patrz gdzie ja bylem i co ja mam”. Ja tego nie szukam, ale to jest ci zawsze nachalnie narzucane jeśli się nie odizolujesz od społeczeństwa to Cię dopadnie, a odizolować się nie można, bo trzeba pracować, załatwiać sprawy, robić zakupy, chodzić do urzędów, banków na studia, do szkół, na kursy, czasem się z kimś spotkac i wysłuchiwać tych dialogów i przechwałek. Jak mieszkałem w akademiku to mój współlokator ciągle pierdolił o tym i chciał mnie wciągnąć w swoje rywalizacje, chociaż dawałem mu do zrozumienia wyraźnie, że mam to w dupie i nużą mnie jego przechwałki. Co miałem zrobić? A co mam zrobić jak się rodzinka przechwala przy stole? Jak ludzie w pracy rywalizuja o ochłap? Bydła jest tyle, że go nie unikniesz dopóki nie zostaniesz pustelnikiem. I nie chce słyszeć o zmianie pracy itd. bo nie ma pracy, gdzie nie masz styczności z takim gównem, a jak nie uczestniczysz z nimi w tym to cię zwolnią, bo jesteś nietowarzyski, nie integrujesz się z pracownikami i nie chodzisz na meetingi. Zrozum idioto, że gdzie byś nie poszedł to tam gówno blichtru i próżności w końcu wypłynie na powierzchnię. I nawet nie chce słyszeć truizmów o zmianie otoczenia, bo nie na każde otoczenie masz wpływ.

      0

      1
      Odpowiedz
      1. I w sklepie, urzędzie czy banku? Oj, coś mi to na paranoję wygląda. Ciężko z tym żyć.

        0

        0
        Odpowiedz

Jebani ludzie żyjący sloganami i trendami

Kurza ślepota. Nie ogarniam jak można być tak prymitywnym, żeby postępować według tego co masowe slogany ci dyktują. „Wyszaleć się”, „korzystać z życia” „carpe diem”, „studia to tylko papierek”, „nie masz facebooka nie istniejesz”, „prawdziwy facet powinien”, „wygryw to…”, „przegryw to…”, „jeśli nie potrafisz znieść mnie, gdy jestem najgorsza…”. Koorwa, na serio nie ogarniam ludzi, którzy to wszystko łykają do tego stopnia, że traktują to jako priorytet w swoim życiu i rzeczywiście z pasją realizują. Jak łatwo sterować i ogłupiać ludzi. Rzucisz takim debilom slogan o korzystaniu z życia to debile uwierzą, że ich życie będzie zmarnowane jeśli nie nabiją odpowiednio wysokiego licznika melanży, wyrzyganego alkoholu, podskoków do łupanki, darcia mordy wśród znajomych, odbytych stosunków seksualnych, wycieczek do obcych krajów, nawalonych fotek to ich życie NIE MA WARTOŚCI. Jak łatwo jest narzucić masom baranów i lemingów hierarchię do tego stopnia, że bydło histeryzuje, żeby tylko pójść na imprezę, żeby mieć jakąś szmatę ze sklepu, bo jest teraz modna, żeby podejmować kolejne działania w życiu, które ogół dał sobie wpoić. Nie twierdzę, że rzeczy, które wymieniłem to coś złego, ale jeśli ktoś robi wszystko co w jego mocy, żeby je realizować, bo slogany tak każą to jest zjebany i tyle. I jeszcze ludzie powtarzają te slogany. Poczytajcie książkę Huxleya: „Nowy wspaniały świat”, gdzie ludzi hodowali i programowali, takimi samymi sloganami, odtwarzając im je podczas snu setki razy. Większość z was jest koorwa taka sama. Sterowana z zewnątrz. Jak nie pójdziecie na żadną imprezę przez dłuższy czas, nie zachlejecie, nie kupicie jakiegoś gówna, nie zaliczycie, nie poskaczecie do łupanki i nie podrzecie mordy z bydłem, nie zrobicie progresu w „karierze”, to zaczniecie wierzyć, że jesteście bezwartościowi. Za to z pewnością spełniony człowiek to ten, który powie na starość: byłem na 217 imprezach w życiu, na dwudziestu rzygałem. Koorwa, jest tyle ciekawych, interesujących rzeczy, doświadczeń na świecie, że nawet nie zliczę, ale może kilka procent ludzi nie postępuje według schematów bydła. I najlepsze jest to, że większość te slogany traktuje jako oczywistość, bo skoro wszyscy tak to powtarzają to musi być prawda. Programowane, bezmyślne bydło.

81
9
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Jebani ludzie żyjący sloganami i trendami"

  1. Nie mówię, że melanże są ciekawe, ale jakie rzeczy według Ciebie są ciekawe i interesujące bo mnie nic nie interesuje, nie cieszy i nie widzę w niczym sensu.

    25

    4
    Odpowiedz
    1. Ewolucja = rozwój we własnym zakresie, w opozycji do bezczynności ew. regresu

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Ja uwielbiam się uczyć, ale nienawidzę szkoły, a został mi ostatni rok. W szkole uczą w większości rzeczy bezużytecznych.

      4

      0
      Odpowiedz
    3. Ja też nie widzę w niczym sensu, ale chciałbym chodzić na melanże żeby zaistnieć w społeczeństwie

      2

      2
      Odpowiedz
  2. Ja tam lubie wypic w moja dziewczyna 0,5l i potanczyc do rana przy dobrej muzyce, i nie dlatego ze tak mowia slogany, tylko dlatego ze uwalnia to wiele hormonow ktore na chodzien sa gdzies ukryte.

    1

    7
    Odpowiedz
  3. Ja żyję dla estetyki i by wypełnić mą misje.

    3

    0
    Odpowiedz
  4. Niska inteligencja, kompleksy,małość, chamstwo. Głupolowi wszystko wmówisz. Zakompleksiony będzie próbował odbić swe kompleksy na innych lub poprzez udawanie, lansowanie sie, mały ćwok jest z reguły złośliwy a chamy nikogo nie szanują jeden przez drugiego sobie dowalają więc jest jak jest.

    4

    0
    Odpowiedz
  5. Co do mody to widziałem że „chyba” moda jest na chodzenie……..bez skarpetek. Widziałem dziś takich gimbusów chłoptasiów i dziewczyny, nastolatki. Zimno, mokro, kurtka,czapka(!) a buciki takie jak do biegania i skarpetek brak. Oczywiście to wszystko chyba jest na jakąś mode bo specyficznie to wygląda czyli kurtka, spodnie wąskie, czapka osadzona na uszy, itp.

    6

    1
    Odpowiedz
  6. Autor tej chujni to przegryw
    🙂

    1

    8
    Odpowiedz
    1. EeeeeEEEE KuuuuUUUrrwaaaa tesz tak soondze eeeee hehehehe fra jer heeeee paaacz Matełusz eeee fra jer kuu ku u rwaaa pa! Heeeee CHawudeeepeee uuuu ee kuuuuuwaaa haaawudeeepeeee e e e e uuuu aaa hawuu deeeEEEpEEEEE! Picie to rzycie eeeeelooo eee e eloooo eoeoeoeo!

      1

      2
      Odpowiedz
  7. Koorwa, tak jakbym słyszał swoich (już byłych) znajomych. Jakaś popijawa czy inna remiza to zaraz: „chodź z nami, pobaw się; na starość będziesz żałował, że siedziałeś w domu). Ja tak się zastanawiam. Dlaczego mam żałować czegoś czego nie chcę robić/ nie chciałem robić? Zresztą o czym ja piszę, skoro cotygodniowe melanże czy inne pijackie bełkoty, to ma być korzystanie z życia.

    7

    0
    Odpowiedz
    1. Oni wiedzą lepiej co Ty chcesz i co jest Twoim sensem.

      3

      0
      Odpowiedz
  8. Mój Boże, jaki jestem szczęśliwy, że mnie to całe gówno ominęło. Jakoś tak zostałem wychowany, że nigdy nie zwracałem na to uwagi, dopóki nie odpaliłem tej strony. Wszystkie te chujnie, które ostatnio wypisujecie nie dotyczą mnie w żaden sposób, bo już od małolata miałem mocno wyjebane na taką patologię, jak te cmentarze, jakieś naciski, że ja mam żyć pod innych ścigać się, osiągnąć więcej, patrzyłem na takich ludzi z politowaniem lub w punkt uderzając, że to i to świadczy że jest śmieszną, znerwicowaną jednostką, która sama sobie gotuje taki los, że ma zapierdalać od świtu do nocy i w imię czego? itd itp. Znalazłem swoją niszę, święty spokój i jestem dziś szczęśliwym człowiekiem, spełnionym, bo ja nic nie muszę. Mam podobnie myślących przyjaciół, którzy realizują się nie oglądając się na innych. Zresztą, po co ja piszę oczywistości, pozdro dla kumatych

    8

    2
    Odpowiedz
    1. …ale pierdolisz, aż pała mięknie…

      0

      0
      Odpowiedz
  9. To, że wierzą w „carpe diem” itd., to jeszcze pół biedy. To tylko wstępne testy stosowane przez propagandystów różnej maści. Jak zakończą się sukcesem (a tak się właśnie dzieje), to następne hasła będą brzmieć nieco inaczej i w zależności od rządzącej opcji dowiesz się, że „każdy ateista to pedofil” albo, że „każdy katolik to cham i damski bokser” czy coś w tym rodzaju. Dużo osób niestety uwierzy w to. Ludzie to generalnie niewiele warte bydło, bez własnego zdania, dlatego śmieszy mnie stwierdzenie, że są najwyższą formą życia.

    5

    0
    Odpowiedz
  10. Dziś jest trend na walenie się każdy z każdym, kto się nie wali ten „nieudacznik”…

    3

    0
    Odpowiedz
  11. Wole sobie strzepać niż mieć kobite.

    8

    0
    Odpowiedz
  12. Chcesz usłyszeć, że masz rację? …to też jest program, życie to jest swego rodzaju program, czy tego chcesz czy nie… pozdro

    1

    0
    Odpowiedz

Praca na produkcji

Chujnia, jaką chciałabym się z Wami podzielić jest, moja była już praca na pewnej łódzkiej produkcji. Na rozmowie zapewniano mnie, że absolutnie nie jest tam wymagane jakiekolwiek doświadczenie, na wstępie przejdę kompleksowe szkolenie i będę miała czas na spokojne wdrożenie się w stanowisko. Na hali panuje wspaniała atmosfera, pracownicy już w pierwszym miesiącu otrzymują 2200 na rękę, usłyszałam to co najmniej trzy razy. Transport z mojego miasta w miejsce pracy jest darmowy, ponieważ mieszkam kilkadziesiąt kilometrów dalej.
I mam jedno zasadnicze pytanie, dlaczego te szuje, ta wstrętna swołocz ma czelność oszukiwać tak setki ludzi?! Po co mydlić innym oczy w tak bezczelny sposób? Już od pierwszego dnia, od pierwszej godziny było narzucone tempo pracy, stała norma, wszyscy mieli w nosie to, że jestem nowa, co chwilę mnie popędzano. Nigdy nie miałam w ręku wkrętarki, doświadczenie rzekomo nie było wymagane? A od razu rzucono mnie na dział, na którym miałam wyrobić się w 1,5 minuty z kontrolą blachy, założeniem zawiasów, gumek, uszczelek, dwóch szyb (nie mogły być ani trochę popalcowane), zaślepek i wkręceniem 10 różnych śrub. Zapierdalałam jak głupia, nawet na 5 sekund nie wzięłam tchu, dawałam z siebie 200% a oni mieli pretensje, że za wolno! Robiłam jeszcze szybciej, niedokładnie! Kurwa mać, jak osoba bez wprawy miała natychmiast nauczyć się wszystkiego na tip-top?! A co ja kurwa codziennie chodzę z wiertarką pod pachą i kręcę śruby i wstawiam szyby?! A pracownicy obok? Z kilkuletnim stażem? Ciągle mnie jebali, że stoi linia. Ale jedna pani przeszła samą siebie. Miała pretensje, że przeze mnie nie skończy wcześniej swojej zmiany, bo zawsze wychodziła pół godziny przed czasem i to wszystko przeze mnie! Iście wspaniała i zajebista atmosfera! Kwestia finansów rozjebała mnie doszczętnie. Bo nawet stali pracownicy mają najniższą krajową w tej zjebanej firmie. A transport? Po miesiącu trzeba za niego płacić albo zapewnić sobie swój własny. Aż nóż się w kieszeni otwiera co się dzieje w tych wielce światowych korporacjach w Polsce, ludzi ma się za nic, kantuje się ich na każdym kroku, wmawia brednie i opierdala już od pierwszej godziny pracy wymagając natychmiastowego doświadczenia pisząc w klauzuli, że nie jest ono wymagane! Co za nonsens i hipokryzja! A o kierownictwie już nie wspomnę, buractwo oderwane od pługa, co drugie słowo przekleństwo, łapy w kieszeni, gniew i agresja, tacy ludzie mają reprezentować wysokie stanowiska? Brak słów.

162
4
Pokaż komentarze (37)

Komentarze do "Praca na produkcji"

  1. Nie tak wyobrażałem sobie Łódzki Wydział Fabryczny i jebanie na taśmie u Mesia.

    42

    1
    Odpowiedz
    1. Myślałem, że w ŁWF jest gorzej.

      1

      4
      Odpowiedz
    2. Posty mesia zawsze takie mentorskie z wywazonym slownictwem, a tu sie okazuje ze co drugie slowo przeklenstwo ,lapy w kieszeni, gniew i agresja. Czy tak wyglada mesio bez maski?:O

      1

      0
      Odpowiedz
  2. Takie są realia Łódzkiego wydziału fabrycznego.

    26

    1
    Odpowiedz
  3. Czego sie spodziewałaś po pracy na produkcji gdzie nie jest wymagane ŻADNE doświadczenie czyli praca naj naj naj pospolitszego robociucha? Tego że będzie praca lekka, wspaniała, przyjemna, będą dobrzy koledzy i dobre koleżanki a w tle będzie przygrywała muzyka i będzie wesoło? Myślałeś że brygadzista to pan Marek 42 letni tatuś 2 dzieci w koszuli,kierownik to starszy pan Jurek pod 60 w swetrze a w firmie jest familijna atmosfera? O ty naiwna.Do takiej roboty idą najgorsze elementy, degeneraci, pijaki,seby osiedlowe, kamile z zawiasami, chwdp,dżessiki, dupodajki, pijaczki, narkomanki, chamidła najgorszego sortu, przegrani Janusze, Zdzichy wkurwieni życiem oraz pospolite Marasy buraki…….a kierownictwo, brygadziści to najgorsze dno dna, chamy, buractwo. Daj sobie spokój z taką „pracą” i szukaj czegoś normalnego bo sie wykończysz.Zresztą zobacz na twarze zawodników tam tyrających i zapytaj siebie „czy chce być kimś takim”?

    50

    3
    Odpowiedz
    1. Gościu rozjebałeś mnie DOSZCZĘTNIE tym komentarzem 😀 Szcególnie z tymi „zawodnikami” 😀

      11

      1
      Odpowiedz
  4. To juz lepiej zostac luksusowa kurwą. Powaznie. Gdybym byl kobieta to tak bym zrobil.

    32

    1
    Odpowiedz
    1. Jako mężczyzna też możesz zostać. Starsi panowie szukają młodych chłopaków.Starsze panie także.Nic straconego. Dwa lata i zarobisz tyle co w takim pierdolniku w 12 lat. Tylko odwagi trzeba no i pogodzić sie z pewnymi rzeczami i ryzyko jest np. chorób, mogą być zwyrodnialcy, psychole, itp. Takie ryzyko.Jak jesteś atrakcyjny to możesz tańczyć w klubach nocnych dla gejów albo gdzie sie schodzą starze bogate damulki. Tam jeszcze jest szansa że wkręcisz sie w łaski jakiejś bogatej laski, itp.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Ja nie musze bo nie jestem w takiej chujowej sytuacji ale widze ze masz spore doswiadczenie w byciu gejlordem.

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Nie każda może zostać luksusową kurwą. Są kurwy prezentujące flino, XXIV lige,itp. Luksusowe to najwyższa półka.

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Ja też. W normalnej pracy masz na dzień kilka/kilkanaście chujowych klientów i zawsze się trafi jakiś chujowy współpracownik czy paru. A jako kurwa masz jednego chuja na godzinę i Ty wyznaczasz sobie godziny pracy.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Aż się prosi o komentarz Mesia .

    17

    1
    Odpowiedz
  6. Łódzki Wydział Fabryczny?

    11

    1
    Odpowiedz
  7. Czyżby był to Łódzki Wydział Fabryczny?

    13

    1
    Odpowiedz
    1. Bardziej to wygląda na filie w Gabonie.

      2

      0
      Odpowiedz
  8. Łódzki Wydział Fabryczny? Ciesz się, że nahajką po plecach nie dostałaś. Tam to norma!

    12

    1
    Odpowiedz
  9. Pracowałem na produkcji tyle, że gilzów to jest masakra. Pytam kierownika czy dostane staż a on na to, że nie bo mu się to nie opłaca xD. Jakby tego było mało te maszyny to jakieś ulepy jak coś pierdolneło to gość, który tam pracuje 5 lat nie mógł tego ogarnąć a kierownik dokumentacji do nich nie ma bo tak jak wspomniałem to były ulepy. Chciał, żebym zapierdalał tydzień za darmo i uczył się obsługi tych maszyn. Jak poszedłem to baby, które tam robiły myślały, że za darmo będę im też kartoniki składał śmiech kurwa na sali. Jebanie na produkcji i taśmie najgorsze co może być już lepiej kurwa ulotki roznosić.

    15

    1
    Odpowiedz
  10. W tym antyludzkim kraju nabawisz się nerwów, raków albo garba dlatego posłuchajcie młodzi świeżacy zaraz po szkole spierdalajcie za granicę, nie bawcie się w studia i przedłużenie dzieciństwa tak jak zrobiłem to ja… Prójcie od razu na zachód gdzie zarobicie więcej niż nie jeden mgr inż albo dobry fachowiec! Jebac polskich Januszow biznesu i hr-owe kurwy wraz z podagencjami! Nawet ukraince spierdalaja z tego hujowego kraju… Tylko języki i doświadczenie!

    29

    0
    Odpowiedz
    1. Usadzająca na dupie wiadomość – nie zarobisz. Jedź i się przekonaj. 🙂

      0

      1
      Odpowiedz
  11. Łódz, fabryka, mesio, Byczywąs. Wszystko się zgadza.

    15

    0
    Odpowiedz
  12. Łódzka produkcja… Czyżby…

    5

    0
    Odpowiedz
  13. Nie przejmuj się, od dawna w pracy przestał się liczyć człowiek….

    11

    0
    Odpowiedz
    1. nie tylko w pracy, zobacz jak na ulicy kierowcy traktują się wzajemnie, ale tak jest od lat, już w latach 90-tych pewien raper nawija „powiedz mi dlaczego tak trudno patrzeć dalej niż na własne podworko?więcej szmalu w gonitwie po szmal, człowiek nie patrzy że zdeptał mnie dzisiaj”

      3

      0
      Odpowiedz
      1. A to Polska katolicka właśnie. Podobno wszyscy Polacy to jedna rodzina :/

        1

        0
        Odpowiedz
  14. Oj dziewczyno, bo aż mi się szkoda ciebie zrobiło. Ujmę to krótko: PRODUKCJA = WYZYSK. Nigdy nie bierz takiej pracy (ha, pracy! – to gówno nie praca). Jeśli wydawało ci się, że wszystko tam było nieludzkie, skurwysyńskie i chore, to mam dla ciebie wiadomość: nie wydawało ci się. Trzymaj się od tego z daleka, nie dotykaj nawet kijem, a przyszłych prac do tego nie porównuj, bo to było tak beznadziejne, że mogłabyś ze szkodą dla siebie obniżyć im poprzeczkę. Powodzenia w szukaniu normalnego zajęcia.

    25

    0
    Odpowiedz
  15. Nie myślisz jak „Janusze biznesu”. To co przeszłaś to brutalna rekrutacja. Pomyśl że pracodawca potrzebuje pięciu osób na linię produkcyjną. Trzeba te osoby przeszkolić zapewnić im dojazd i ubranie robocze, czyli jednym słowem zainwestować a jest ryzyko że po pół roku się zwolnią. Więc najprościej jest przyjąć z agencji pracy te osoby i wrzucić je bez żadnych zobowiązań na głęboka wodę. Jeżeli wytrzymają psychicznie i fizycznie pierwsze dwa, trzy miesiące to dostaną umowę o pracę. W ten sposób wyselekcjonują najbardziej zaradnych i odpornych którzy muszą pracować a nie chcą.

    8

    7
    Odpowiedz
    1. Najbardziej zaradnych czyli białych murzynów.Odpornych czyli na tyle tępych roboli lub zdesperowanych, którzy będą znosili upokorzenia, pomiatanie i lekceważenie. Ci pierwsi nic nie rozumieją bo mają taką mentalność niewolnika robola, są za głupi żeby pojąć jak są tyrani i dresy którzy to wszystko odreagowują chlaniem i wszczynianiem burd. Desperaci muszący tkwić z jakichś względów w tym gównie będą mieli zwyczajnie przejebane.

      10

      0
      Odpowiedz
    2. Co ty pierolisz? Praca na produkcji to zaradność? To może kopanie rowów to zaradność? Przecież w kapitalizmie robol to symbol niezaradności tego, któremu w życiu nie wyszło. Takie są realia i pora przestać pierdzielić bzdury.

      0

      0
      Odpowiedz
  16. Uciekaj póki możesz. Zjeb im linie i wyjdź do domu 😉

    18

    1
    Odpowiedz
  17. a co to za firma?

    2

    0
    Odpowiedz
  18. Rzucaj pracę i bierz kredyt!!!

    Bronek

    12

    2
    Odpowiedz
    1. Bezrobocie maleje leniu, praca jest! Za 2000 brutto ale jest! Do roboty plebs! Pracy jest coraz więcej jak mówi Becia Sz. i jej mini ster pracy.

      1

      0
      Odpowiedz
  19. Robisz w ŁWF u Mesia? Myślałem, że kobiety są tam zatrudniane tylko do molestowania. Bo jednak wydajność męskiego robola jest większa, a gdyby kobiecie zapłacić odpowiednio mniej za mniejszą wydajność, czyli mniej niż 800 zł brutto, to nie wiem, czy dałoby się przeżyć za to 😉 . Czy masz jakieś dodatkowe obowiązki 😉 oprócz pracy przy taśmie?

    9

    4
    Odpowiedz
  20. No co się dziwisz, miarą sukcesu nie tylko w tym kraju jest to jak się wzbogacić czyimś kosztem.
    Prezes kosi 100 000 za pomysł i działanie a mrówki koszą 1000.
    Tak jest,tak było i będzie.

    Wielkie sraki w polityce, ale ludzie są debilami bo takimi chcą być.
    Dlaczego kwota wolna od podatku jest wiele razy mniejsza od minimum egzystencjalnego?
    Bo ludzie to debile!!!

    Także zmień sposób myślenia, pluj na nieudaczników, zobacz że 90% ludzi to ameby i działaj!

    13

    0
    Odpowiedz
  21. W tym kurwidołku nigdy nie szanowało się człowieka ani jego pracy, ale zrozumiałem to dopiero wyjeżdżając na zachód. Najgorsze jest to, że te gnoje zwane polskimi „przedsiębiorcami” przywiozły to skurwysyństwo za granicę i tam robią to samo !!

    7

    1
    Odpowiedz
  22. Jak nie zapłaciłaś 3 stówek wpisowego to się zwolnij, a jak zapłaciłaś no to już trudno..

    2

    0
    Odpowiedz
  23. Masz przejebane w tej robocie, to fakt. Ale powiem Ci coś od siebie:
    – kiedy miałem 22 lata i byłem białym murzynem w UK, to pewnego chujowego dnia powiedziałem faszystowskiej brygadzistce, starej raszpli Angielce „fuck you”. Tak więc motorem decyzyjnym jesteś jednak Ty.
    – u mnie handlowiec dostaje 3000 brutto zasadniczej (ma to w umowie) plus prowizja. Tyle, że z prowizją wyciąga 12.000 na rękę w miesiącu. Bo jest po prostu dobry. Firma ma oczywiście z tego więcej (wszak prowizja to jakiś procent od zysku), ale człowiek ma taki zarobek. Tak więc są (jeszcze!) dobrzy i konkretni przedsiębiorcy, tylko trzeba ich znaleźć w całym zalewie Januszy. Ja osobiście musiałem się sam nieźle nazapierdalać, jak tworzyłem takie realia, ale udało się. Moja rada: bądź dobra w tym, co umiesz, ale ceń się i szukaj takiego miejsca, gdzie uczciwie to wycenią. Albo jak masz dużo samozaparcia, trochę kasy i naprawdę coś robisz dobrze… to idź na swoje 🙂 Życzliwie pozdrawiam / doktor Wiesław.

    3

    1
    Odpowiedz

„Pożyczanie”

Nie przedłużając zbytnio – strasznie wkurwia mnie coraz częstsze pożyczanie. A raczej „pożyczanie”. Gadasz z kimś kogo znasz długo o ciekawej ksiązce. Nie jest droga 25zł, ale ok, mozesz pozyczyć, w koncu cie poprosił. I nic, trzyma i trzyma i trzyma. Kilka miesięcy. Musisz sie upomnieć, a jak odda okazuje się że jest zniszczona.
Robisz z kimś w pracy, kumplujesz się nawet, po robocie pyta czy nie masz kilku złotych na piwka, akurat nie masz, ale pyta cie znowu w nastepnym dniu (kurwa, nie mozna tego przewidzieć jak sie lubi pić, i wziac do roboty kilka złociszy?), akurat masz to pozyczasz, gość cie jeszcze zapewnia ze pojutrze odda bo bedziemy sie widziec. I nic, zero tematu pojutrze. Popojutrze również, w kolejne dni także. To nie chodzi o te pare złotych ale o zasade. A ty masz taki zjebany charakter że wstyd ci sie upomnieć o te pare groszy, bo nie wypada. Ehh… Czemu ludzie kiedy coś pożyczają uznają że dostają to na własność? Takich przykładów mam multum, i wstyd mi za ludzi. Chyba trzeba sie zaczac trzymac zasady „dobry zwyczaj nie pozyczaj”. Kurwa

75
2
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "„Pożyczanie”"

  1. Ja tam wale prosto z mostu tym co pożyczam z grzeczności a oni udają , że nie pamiętają. Jeden taki to się nawet obraził , że mu przypominam po miesiącu , drugi miał pretensje ,że mówię o zwrocie przy innych.

    2

    0
    Odpowiedz
  2. Szkoda że co poniektórzy chuja nie pożyczą

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Trafiłeś bezbłędnie.
    Ja z takimi ludźmi zrywam kontakty. Skoro nie umieją poszanować cudzej własności to nie są godni zaufania. A nie potrzebuję znajomych na których nie mogę polegać.

    7

    0
    Odpowiedz
  4. Niepotrzebnie się przejmujesz. Ja tam nie pożyczam rzeczy, o czym mówię bez skrępowania. Lubię je mieć w dobrym stanie, trochę ze mnie kolekcjoner, trochę pedant – taka moja natura, moi znajomi o tym wiedzą i akceptują to, trochę czasem z tego pożartujemy, ale nie ma problemu. Sami wiedzą, że nie dadzą rady moich norm utrzymać i wcale mnie nie molestują o pożyczanie. Oczywiście nie wszystkich rzeczy to dotyczy, ale są takie, co do których nie ma dyskusji. Co do pieniędzy, to też nie widzę problemu. Pożyczam tylko ludziom, którzy mają podejście takie jak ja (i jak widzę ty), to ten kto wziął ma pamiętać o oddaniu i nie powinien dopuścić do sytuacji, kiedy go trzeba upominać. Na szczęście już mnie taka dziecinada nie dotyczy, ale jest na to prosty sposób: pożyczasz takiemu osobnikowi nie więcej niż 5zł i spisujesz je na straty. Nie upominasz się wcale. W końcu znowu będzie chciał pożyczyć, a wtedy mówisz: „Przykro mi kolego, nie oddałeś poprzednich” – i chuj cię to obchodzi, że zapomniał, że to tylko 5 zł (bo racja, że o zasadę chodzi). Może się unieść honorem i ci oddać, wtedy jesteś na czysto i masz go z głowy, bo kiedy znowu przyjdzie to mówisz:”Przykro mi kolego, ale ty zapominasz oddać, oddajesz nie wiadomo po jakim czasie, mi to nie pasuje”. A jak wcale nie odda i już nie przyjdzie po nowe, to masz go z głowy z 5zł – tanio. Co cię obchodzi jakaś łajza, co 5zł nie potrafi oddać.

    19

    0
    Odpowiedz
  5. Żony, samochodu, grzebienia i książek się nie pożycza!

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Ja tam pierdolę, żony nie mam a całą resztę pożyczam. Nie jestem małostkowym Januszem co będzie się martwił o rysę na drzwiach albo zagiętą stronę. Rzeczy to chuj, ważne są relacje. Jeśli osoba której pożyczę auto przyzna się że cos jest nie tak to jest ok. Ludzie miejcie w dupie przedmioty.

      2

      4
      Odpowiedz
  6. Bo to jest kurwa jebana hołota. To z toba jest problem, że nie widzisz/nie chcesz widzieć świata taki jaki jest. Wyłącz neurony lustrzane co błędnie podpowiadają ci, że inni myślą tak jak ty i czują jak ty. Nie myślą tak ani nie czują patałachu.

    6

    0
    Odpowiedz
  7. Ja nie pożyczam, zawsze mówię że „sam mam sporo długów, może pożyczył byś mi ….” i po temacie

    2

    0
    Odpowiedz
  8. O jakże prawdziwa chujnia!
    Do tego zasada – „chcesz stracić przyjaciela – pożycz mu pieniądze”…

    7

    0
    Odpowiedz
  9. Masz patent: nie odbieraj pozyczonej kasy, niech ma. Za jakiś czas na bank będzie chciał znów pożyczyć a ty mu wtedy: sp….! Jeszcze mi tamtej kasy nie dodałeś. Szach i mat! 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  10. ja tam w pracy zawsze mówię że nie mam, albo że już pożyczyłem i nie mam z tym problemu, jest taka jedna złota zasada – nikomu nic nie porzyczaj!!!

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Nie porzyczaj rzony, gżebjenia i ksionrzek.

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Kiedyś bardzo dobry kumpel chciał pożyczyć 3tys PLN pytam się go ile tak na prawdę mu potrzeba on mówi że 5tys. Pożyczyłem mu te 5tys on oddawał po parę stuwek co miesiąc ale do czasu. Wszystkiego nie oddał zostało jakieś 1tys, przykro mi było że urwał kontakt. Pal licho te pieniądze on był dla mnie ważniejszy (wyprowadził się do innego miasta, zmienił numer tel.). Nie minęło dużo czasu inny przyjaciel wciągnik mnie w pewien interes gdzie co miesiąc na czysto wyciągam dokładnie 5tys. Ludzi którym pożyczałem kilka stówek i nie oddali było sporo. I tak jeśli ktoś będzie w potrzebie to pożyczę bo zawsze podkreślam zawsze ta kasa inna droga wraca do nas i to z nawiązką ważni są ludzie

    1

    5
    Odpowiedz
    1. No tak…Jak się handluje dragami,to pewnie tak jest.

      1

      0
      Odpowiedz
  12. Dobry zwyczaj – nie pożyczaj,
    Jeszcze lepszy – nie oddawaj.

    0

    0
    Odpowiedz

Nieudacznicy

Nie lubię ludzi, którzy są życiowymi ciamajdami (nieudacznikami) i ratują swoją psychikę wymyślając różne dziwne koncepty, jak np. „seks nie jest ważny i nie o to w życiu chodzi, więc mogę być do końca życia prawiczkiem i wcale nie oznacza to, że jestem nieudacznikiem”. Co za brednie… Z biologicznego punktu widzenia każdy organizm żyje tylko po to, by przedłużać gatunek. Seks daje dzieci, a dzieci dają przetrwanie gatunku. Moim zdaniem wszystko na świecie krąży wokół seksu, to jest nasz instynkt, któremu wiele osób nieudolnie zaprzecza i się go wypiera. A facet nie mogący sobie znaleźć partnerki po prostu jest nie warty przekazania genów. Tak od miliardów lat działa też ewolucja (poprzez dobór naturalny) i tyle. Słabe, niezdarne, chore osobniki nie przekazują dalej genów, co pozwala chronić czystość puli genowej populacji.

Inna sprawa dotyczy tego, że niektórzy „faceci” tak narzekają na na to, że kobiety lecą na bogatych facetów itp. A co im się dziwić? Kasa oznacza bezpieczeństwo i dobrobyt, czyli idealne warunki do wychowania dziecka. Obrażanie się na kobiety, że wybierają lepszą przyszłość jest nielogiczna…

Na tych dwóch przykładach opisałem mniej więcej typ ludzi, którzy mnie najbardziej irytują. Kij im w d…

42
123
Pokaż komentarze (77)

Komentarze do "Nieudacznicy"

  1. Filozofie, fakt, że jest najważniejszy w całym środowisku biologicznym nie oznacza, że dla człowieka musi być numerem jeden. To, że nawet bakterie się rozmnażają nie oznacza, że człowiek też musi to traktować jak paradygmat, zrozum. Homo sapiens sapiens powinien jednak odrobinę różnić się od innych gatunków.
    Cwaniak jesteś, bo akurat urodziłeś się zaradniejszy. A Twój wywód to żadne odkrycie Ameryki – ciekaw jestem, ile Ty masz w ogóle lat.

    11

    5
    Odpowiedz
    1. jaki zaradniejszy? To jakiś bogaty matoł z pieniędzmi od tatusia albo przygłup prawacko-katolski:)

      7

      3
      Odpowiedz
    2. jeszcze liceum nie skończył, albo 1 rok studiów ma i sie spuszcza nad tym.

      2

      1
      Odpowiedz
  2. Chujnia bolesna, ale dobra.

    7

    8
    Odpowiedz
  3. Jeżeli o mnie chodzi, mogą lecieć na kogo chcą i dawać dupy komu zechcą. Ja mam je gdzieś. I tak ostatecznie wolę własną grabę. 🙂

    19

    5
    Odpowiedz
  4. Jak byś nie zauważył to ewolucja człowieka od dawna nie wygląda tak jak wśród zwierząt. Ale nie będę ci teraz tego tłumaczył. Ludzkość i tak najpewniej czeka zagłada, niezależnie od tego kto przekaże swoje geny. Jedyne co nas może uratować to jakas zaawansowana cywilizacja, ale pomyslcie, czy będą chcieli w ogóle nawiązać kontakt z ludźmi, którzy mają mentalnośc zbliżoną do zwierzęcej?

    6

    2
    Odpowiedz
    1. Od Autora -> A co ma przyszłość ludzkości wspólnego z tym, że widzisz ładną dziewczynę i chcesz z nią uprawiać seks? 🙂

      1

      2
      Odpowiedz
  5. Jakaś dziołcha prawacka wypociła swój bełkot:)Uważasz że spłodzenie dziecka to sukces? „Każdy matoł może zostać tatą”.Tak naprawde to najwięcej dzieci mają………..nieudaczniki, tępaki, matoły, religijna ciemnota. Bogaci mają po jednym góra dwóch/dwoje lub wcale a biedota po 3, 4 i więcej.Bredzisz tylko o organiźmie choć głupiaś jak but. To zwierzęta kierują sie instynktem przetrwania i dlatego sie mnożą a my jesteśmy homo sapiens czyli kierujemy sie umysłem, decydujemy czy mamy mieć i ile mamy mieć dzieci. Niestety prawactwo to stan umysłu i dowód na to że człowiek pochodzi od małpy. Ot brakujące ogniwa w teorii ewolucji Darwina:)

    23

    5
    Odpowiedz
    1. Co ty pieprzysz ? Rodszildowie na pwno maja wiecej niz 1 albo.2 dzieci.

      4

      0
      Odpowiedz
  6. Takie tumany jak ty sie rozmnażają najszybciej. Niestety:(

    11

    1
    Odpowiedz
  7. Mylisz sie przygłupie. Żyje sie dla siebie a nie po to żeby sie rozmnożyć.To nie średniowiecze gdzie bogaci romnażali sie żeby przedłużyć linie rodową a biedota żeby łatwiej znieść niewolniczą prace na ziemi pana. Rozmnażają sie najszybciej………nieudaczniki, biedota, głupole, ciemnota religijna, która ma po 3,4,5 i więcej dzieci żyjących w biedzie.Bogaci mają po jednym dziecku, dwóch/dwoje albo wcale. To zwierzęta kierują sie instynktem i rozmnażają sie w naturze kiedy przychodzi czas a my jako homo sapiens kierujemy sie rozumem i sami decydujemy czy mamy mieć i czy nie mieć dzieci, stosując np. prezerwatywy. P.S. Jakiś naziolski prawaczek wkleił swe smutne brednie w postaci krótkiej mówki o genach, o przedłużaniu gatunku albo jakich bogaty chłoptaś chciał sie tu dowartościować, pokazać jaki jest dobry i fajny:) Jak ktoś nie chce czy nie może mieć dzieci to co? Do obozu koncentracyjnego? Jesteś jednej słusznej partii czy jednym z tych „patriotów”?

    16

    4
    Odpowiedz
  8. Jakich miliardów? Ziemia ma 6000 lat będzwale:P Tak mówią nauki kościoła. Spałeś na katechezie czy loda proboszczowi robiłeś w konfesjonale?

    7

    2
    Odpowiedz
  9. To strasznie dziwne, bo teraz lale masowo puszczają się i rozmnażają z przygłupami, patusami, debilami i frajerami, a wartościowi, perspektywiczni goście idą w daleką odstawkę. Rozumiem, że ta pierwsza grupa, jak twierdzisz, jest warta tego, aby przekazywać swoje geny? Nic dziwnego, że cywilizacja upada.

    18

    2
    Odpowiedz
    1. Trafione w sedno , jak to mowia

      2

      1
      Odpowiedz
    2. Od Autora -> Założenie, że najlepsze kobiety są pukane głównie przez patologię i przygłupów jest na tyle żenujące i odrealnione, że szkoda komentować to w sposób merytoryczny…

      5

      4
      Odpowiedz
  10. No to ogarnąłeś mniej więcej świadomość przynależności do świata biologii. Absolutnie też nikomu nawet przez myśl nie przejdzie, że jesteś prawiczkiem czyli „nieudacznikiem”. Jesteś już na poziomie – tak coś pomiędzy gorylem, a szympansem. No to teraz pora zająć się rozwojem czegoś co większość ludzi (w tym prawiczków) ma wykształcone w stopniu większym od ciebie, tj. rozwojem umysłu.

    9

    0
    Odpowiedz
  11. Jesteś świetnym przykładem zezwierzęconego Janusza, tępego buraka siedzącego na fotelu przed TV z żubrem w łapie. Jesteś chuja wartym odpadem ewolucji, ewolucja polega na rozwijaniu umysłu jak i ciała, u ciebie ten rozwój się zatrzymał w wieku wczesnoszkolnym.

    16

    0
    Odpowiedz
  12. Tak masz rację weź kredyt i pracuj do końca życia. Pamiętaj musisz mieć 20 dzieci.

    11

    1
    Odpowiedz
  13. Czyli chcesz wszystkich przekonać, że koleś który wygrywa na loterii i dmucha puste lale ma świetne geny bo je dmucha?
    Spoko.. mnie raczej irytują życiowe miernoty które całe swoje poczucie własnej wartości opierają o … (wstaw co chcesz sex, kasa, mięśnie, bycie vege) i próbują wszystkim wmówić, że to jest właśnie definicja szczęścia i sukcesu. A jak się z nimi nie zgadzasz to znaczy, że wypierasz swoją porażkę.

    14

    1
    Odpowiedz
    1. Od autora -> A co ma poczucie wartości do tego, że robisz siku/kupę/uprawiasz seks? Seks to potrzeba fizjologiczna… Jak się dobrze wysrasz to rośnie Ci poczucie wartości? Seks to normalna potrzeba większości ludzi i koniec kropka. Nie masz seksu? Więc to z Tobą jest coś nie tak i dopiero to może mieć (słusznie) wpływ na Twoją samoocenę.

      2

      6
      Odpowiedz
  14. Obraziłeś właśnie większość użytkowników tego portalu, w tym mnie.

    3

    1
    Odpowiedz
  15. chujnia sama w sobie

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Dostałeś same minusy na pewno z powodu wyrażenia zrozumienia dla kobiecego „lecenia na kasę”. Ja się z Toba zgadzam. Dodam jeszcze, że jak facet tłumaczy, że woli piękne kobiety o takich a nie innych kształtach to tylko dlatego, że taki jest instynkt. Ale kobieta to już nie może go mieć

    8

    3
    Odpowiedz
    1. Od Autora -> Zgadza się, dla mężczyzny (normalnego) najważniejsza jest uroda. Oczywiście kobiety wolą tego nie wiedzieć (szczególnie te brzydsze) 🙂 Pozdrawiam

      2

      5
      Odpowiedz
      1. Przecież wy buraczani gardzicie metroseksualnymi no chyba że mówisz o tej „urodzie” „dobrych chłopaków CHWDP na 30%

        0

        0
        Odpowiedz
  17. Z twojej wypowiedzi wnioskuję, że wszystkich którzy zamoczyli uważasz za spoko gości, z tych którzy nie mieli/mają kobiety za nieudaczników. To co powiesz na (jak sądzę w twoim mniemaniu) super gości, którzy zrobią pannie dziecko a kiedy dowiedzą się że będą ojcami nagle znikają. Jak sądzę, według ciebie, oni nie są nieudacznikami. Chłopcze, zamoczyć to nie sztuka. Nieudacznik według mnie to ktoś kto nie umie ponosić konsekwencji swoich wyborów i czynów. Ktoś kto nie ogarną się w życiu, nie koniecznie z kimś u boku. A wedle twoich kryteriów Albert Einstein to nieudacznik.

    13

    2
    Odpowiedz
    1. Od Autora -> Ale że co, że niby przeciętny nieudacznik ma CV na miarę Einsteina? Zamiast manipulować podając jeden wyselekcjonowany przykład może lepiej odnosić się do statystyki? Idąc Twoim tokiem myślenia ja mogę wskazać Stephena Hawkinga, który miał kobietę/kobiety jeżdżąc na wózku i nie mogąc się nawet ruszyć (nie mówiąc o paskudnej gębie). Mogę wyciągnąć w ten sposób wnioski w 100% popierające moją tezę o nieudacznikach i braku kobiet w ich życiu…

      0

      4
      Odpowiedz
  18. Jakbyś miał taki niewyjściowy ryj jak ja to też byś sobie wmawiał, że seks to nie wszystko, aby jakoś pozytywniej iść do przodu przez to życie. Problem polega na tym że życie to nie simsy i nie dano mi możliwości ulepienia sobie pięknej mordy z gliny. Więc zanim zaczniesz pierdolić takie farmazony do innych w przyszłości to się 2 razy zastanów czy warto, bo z osobistego odczucia powiem ci tylko tyle że jak się to pierdolamento czyta to aż się nóż w kieszeni otwiera.

    15

    0
    Odpowiedz
    1. Od Autora -> Są faceci bez rąk, bez nóg, ślepi, niepełnosprawni itp. i niektórzy MAJĄ kobietę. A Ty narzekasz na ryj? No tak, narzekać każdy nieudacznik potrafi najlepiej.

      3

      2
      Odpowiedz
      1. A posiadanie kobiety powinno być jakimś priorytetem w życiu? Bo ja twierdzę, że to gówno prawda.

        7

        1
        Odpowiedz
  19. hahahahaa, przecież najszybciej zawsze rozmnaża się patola, ja pierdole co za idiotka 😀

    15

    1
    Odpowiedz
  20. Na moje oko pisała to jakaś lampucera z produkcji, co udaje katoliczke, i niedawno prowadziła swoje bebitos do komunii.

    13

    1
    Odpowiedz
  21. Newton i Tesla byli prawiczkami (podobno), a zrobili dla ludzkości znacznie więcej niż niejeden kopulujący. Seks daje dzieci, a dzieci przetrwanie gatunku – ale to działa także w drugą stronę. Przeludnienie, bieda, głód, wojna i zagłada gatunku. Btw. chyba po to masz rozum, żeby kontrolować instynkty. Kontrolować, nie wypierać.

    15

    1
    Odpowiedz
  22. Niestety pełna racja a nieudacznicy dają minusy. Nie wspomniałeś o samej przyjemności jaką daje seks, bliskość z partnerem jest rewelacyjna!

    4

    10
    Odpowiedz
  23. na bank pisala to jakas kurwa

    15

    3
    Odpowiedz
  24. Jeśli przypisujesz im range niemalże boską bo to przecież one mają być tym probieżem który wyznacza kto jest wygranym a kto nieudacznikiem to brawo. Usługuj im jako białorycerz a moze zdecyduja czy masz prawo istnieć . Tylko nie mawiaj że to wygrana bo osiągnełeś to co gżdzące sie psy. Człowieczeństwo ma przecież na tym polegać że pokonujemy swoje zwierzęce(biologiczne) przyzwyczajwnia. Jeśli twierdzisz że przekazanie genów jest najwyższym szczęściem I po tym akcie można sie już zabić bo przeciez to najwazniejsza rzecz(biologicznie) i ona determinuje wszystko to ostrzegam że masz bardzo nudne życie, przegrałeś. Jeśli kobiety mogą ci dać najcenniejszą rzecz jaka istnieje w życiu to znaczy że dominują nad tobą a ty na zawsze pozostaniesz niewolnikiem. Żyj we własnej bajce pozornego szczesliwca i samca alfa….

    7

    2
    Odpowiedz
    1. Od Autora -> Jak to czytam, to się nie dziwię, że nie masz kobiety (nie dziwię się kobietom)… Mózg do wymiany.

      2

      5
      Odpowiedz
  25. Wy strasznie dużo żądacie. Chłop ma być bogaty, wpływowy, pełen pasji, a jednocześnie romantyczny łobuz itd itp. A spójrzmy obiektywnie-co ma do zaoferowania dzisiejsza kobieta? Uroda, która ucieka wraz z wiekiem, jesteście leniwe, sfeminizowane, nie chce wam się nad sobą pracować, jesteście rozwiązłe, mało rozgarnięte, niewierne, zachowujecie się jak dzieci, wiecznie trzeba pilnować i zapewniac rozrywki bo pannica się puści. Obłudne, fałszywe, egoistyczne, głupie, uprzywilejowane i obdarzone zbyt wieloma prawami. Jaki jest sens zawracania sobie głowy dzisiejsząl pizdą? Żeby założyć rodzinę? Żadna z was nie zasługuje nawet na chłopaka. Jesteście tak zapatrzone w siebie że nawet z własnych dzieci zrobicie karty przetargowe, żeby udowodnic swoje widzimisię. Nie nadajecie się na matki i żony. Powinno się was zapakować w kontener i wysłać do muzułmanów w jedną stronę. Skurwiałe ścierwo babskie tfu

    37

    9
    Odpowiedz
    1. Jaja i widać kto „rządzi” na tym portalu. Taki debilny komentarz i same plusy. Ja wiem tylko jedno- ci co jadą po kobietach są po prostu nieatrakcyjni dla płci przeciwnej, dlatego wylewają swoje frustracje na tym portalu. Na innych z resztą też.

      11

      11
      Odpowiedz
      1. Czy debilny to bym nie powiedział, bo trochę racji ma. Spójrzmy na to poprzez podział na płci:
        1)facet- to on musi zrobić pierwszy krok, on musi zapierdalać w pracy żeby utrzymać rodzinę, on musi być atrakcyjny, bogaty, mieć dużego chuja, muskulaturę i długo by jeszcze wymieniać.
        A co mają kobiety?
        Wszystko mają na tacy, nic nie muszą robić, żeby zdobyć partnera. Jedyne co muszą to zajmować się domem i wychowywać dzieci. A cipe to ma każda bez wyjątku. I ten kawałek mięsa jest waszą największą wartością w życiu.

        5

        3
        Odpowiedz
        1. „Jedyne co muszą to zajmować się domem i wychowywać dzieci.”
          Nie, tego też nie muszą. Mogą np. pracować zawodowo i płacić opiekunce do dzieci czy komuś za sprzątanie. Mogą w ogóle nie zakładać rodziny, a już szczególnie z takimi, którym bycie w związku i rodzina to samo zło dla faceta. I to jest prawda, chociaż wolicie udawać, że nie – najgorzej plują na kobiety ci co nie potrafią stworzyć dobrego związku, nie potrafią dać od siebie nic dobrego (niematerialnego) drugiemu człowiekowi.
          I nie musicie robić pierwszego, ani kolejnego kroku, nie musicie być atrakcyjni, ani bogaci, ani muskularni. Możecie „zapierdalać” wyłącznie na siebie i bawić się sami swoimi klejnotami. Nie widziałam jeszcze faceta ciągniętego na siłę do USC. Dajcie wy sobie (i kobietom) święty spokój, żyjcie sobie dla siebie, a związki i zakładanie rodziny zostawcie tym co naprawdę chcą i nie twierdzą, że zajmowanie się domem i dziećmi (bo wychowywać ma też ojciec) to „jedyne co”.
          A fiuta to też ma każdy, ale do bycia partnerem, mężem czy ojcem to nie wystarczy.

          3

          2
          Odpowiedz
      2. Nie wiem czy to frustracja. Jak dla mnie to tu opisane jest 3/4 współczesnej płci pięknej

        3

        1
        Odpowiedz
      3. Najbardziej atrakcyjne dla „laHOnUF”są matoły w dresach bo głupi, tępi, łatwosterowalni i zadowoleni że w końcu wiedzą jak kobieta wygląda. Takie Waldusie kiepskie:) Takiego debila można zbałamucić, niech narobi dzieci i „LaHÓN” ma go w garści bo musi tyrać a jak nie to alimenty. Nieraz tyra na nie swoje Hawierki i Julity ale nie wie o tym. Kto daje sie nabrać że takie paszczaki mają dziewczyny i „zaliczajom” no może jakieś Katny wiejskie po remizach. Takie matoły rozmnażają sie najszybciej:) Jak atrakcyjna to na bank Sebix jest frajerem który tyra na stabilizacje,zachcianki Karyny przechodzonej jak samochód po taryfiarzu i nierzadko na nie swoje bejbis.

        2

        2
        Odpowiedz
    2. Oj, współczuję matce synka tak widzącego kobiety. Tylko nie płacz, że kiedyś były inne. Uroda to i tobie przeminie, jeśli ją masz, a żebyś był nie wiem jak „bogaty, wpływowy, pełen pasji, a jednocześnie romantyczny łobuz itd itp.” to nie nadajesz się na męża i ojca. O pracy nad sobą pewnie nie ma sensu wspominać bo ty już jesteś „doskonały”, prawda? No i w tym sęk.

      0

      2
      Odpowiedz
  26. Zdaj sobie sprawe ze niektorzy sie urodzili nieudacznikami to nie ich wina nikt sobie mozgu nie wybieral. A co do przekazywania genow to gowno mi zależy. Chuj z genami chuj z ewolucja chuj ze wszystkim

    16

    1
    Odpowiedz
  27. kurwa jakbym mojego chłopa czytała ” świat kręci się wokół kasy, władzy i ruchania”

    5

    2
    Odpowiedz
    1. Wybrałaś sobie wygolonego sebe to masz prymitywa.

      7

      0
      Odpowiedz
    2. Tak to prawda: ta trojca to nasza rzeczywistosc, od zarania dziejow: kasa, wladza i ruchanie.

      1

      3
      Odpowiedz
      1. To rzeczywistość bydła.

        4

        1
        Odpowiedz
    3. tyle że kasy to twój chłop niema to czym się chwalisz 😉

      0

      0
      Odpowiedz
  28. Widać ONR dostał dyrektywy. Towarzyszu w PISs du z taką teorią. No bo wicie rozumicie……….mamy uważać że największy życiowy sukces osiągnęła pincetplusowa patologia? Tylko dlaczego za państwowe pieniądze?

    4

    0
    Odpowiedz
  29. Ale pierdzielisz. …. Jestem b. poważnie chory, od urodzenia. Wg twojej pojebanej teori nie powinienem mieć możliwości „przekazania genów”?
    Trudno, szkoda tylko ze mam juz dwoje dzieci….

    8

    0
    Odpowiedz
    1. Od Autora -> Jak masz dzieci pomimo poważnej choroby to powinieneś świecić tutaj przykładem. Nie mnie oceniać Twoje geny, a choroby są różne, ważne że nie było to dla Ciebie wymówką, by odstawić swojego pragnienia na bok. Skoro masz dzieci to gratuluję.

      1

      3
      Odpowiedz
  30. Czyli wzorami do naśladowania mają być patologiczne osobniki z ławek w parku i ławek osiedlowych lub pospolita biedota wyciągająca zaszczane ręce po zasiłki? Bo tacy sie mnożą najszybciej często w pijackim amoku lub po prostu dziecko jest bo „buk” dał. Z takim podejściem i takimi wzorami nie widze nic dobrego. Rządzą prawaki i kościół, patolia to niby patrioci……….efekty poznamy za 15-20 lat. Ciemność widze.

    7

    1
    Odpowiedz
  31. Drogi Kolego, Tobie również kij w dupsko i to nieheblowany. Uważasz, że kobieta powinna łapać frajera i doić z niego kasę po wsze czasy – twoja sprawa, tylko się nie zrzygaj jak na taką trafisz. Kotoński nawet mówił, że to godne podziwu, jak dupa okradnie faceta z majątku. Z doświadczenia ci powiem, że nawet jak masz kasę to za jakiś czas ci taka „miłość” obrzydnie. A w kwestii nieudaczników się nie wypowiadam, cytując klasyka „jebie mnie to w suty”…

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Od Autora -> Powołujesz się na jakiś autorytet (?), bo sam nie masz zdania/doświadczenia, czy jak? W życiu mnie żadna kobieta nie doiła na kasę, więc wybacz, ale nie znam rzeczywistości nieudaczników, bo sam jej nigdy nie doświadczyłem. Dla mnie kobiety to przyjemność, a nie jakaś wojna.

      1

      1
      Odpowiedz
  32. Tutaj Autor – odpowiadając na komentarze: mam 28 lat, jestem mężczyzną, nie jestem prawiczkiem i nie rucham lasek-patolek, nie traktuję kobiet jak księżniczki, ani nie daję od siebie doić kasy (często wydawałem na laski mniej kasy, niż one na mnie), nie mam żadnych dzieci, ani żony. Nie jestem żadnym patolem, wręcz przeciwnie – nie piję, nie palę, osiągam sukcesy nie tylko zawodowo, ale chyba w prawie każdej innej dziedzinie mojego życia (przynajmniej tak się czuję). Jestem dokładnie przeciwieństwem osoby, za którą mnie macie -> przeciwieństwem patologii, dresiarstwa itp itd (nie chce mi się wymieniać tych epitetów). Idąc dalej -> To, że obecnie żyjemy w rozwiniętym społeczeństwie, mamy lepszą edukację, więcej rzeczy do wyboru itp. itd. to nie zmienia i tak tego, że fundamentalnie na tym świecie bycie mężczyzną, czy kobietą wiąże się przede wszystkim z przedłużaniem gatunku. Każda inna rola SPOŁECZNA, jaką otrzymujemy/wybieramy jest drugorzędna. Nie mówię, że nie ma znaczenia, ale i tak każda rola społeczna jest mniej lub bardziej „umowna” i może się zmieniać. Nie zmieni się natomiast to, że jako facet Twoją główną rolą, z jaką przyszedłeś na świat, jest to by obcować z płcią przeciwną. Prowadzą nas do tego instynkty (opieranie się im daje uczucie frustracji, obniża samopoczucie i samoocenę). Podążenie za tym daje z kolei mnóstwo satysfakcji i radości (co może nie dotyczyć pseudo-mężczyzn bez przysłowiowych jaj). A co jeśli komuś to nie wychodzi? Najmniej męską, zgodną z naszą naturą rzeczą jest tutaj poddanie się i zaakceptowanie takiej sytuacji… A najlepiej obwinić i znienawidzić kobiety, bo wtedy dajemy sobie moralne prawo, by je odstawić na bok… Żałosne. W obecnych czasach jest obecny jakiś kryzys męskości. I ten kryzys nie dotyczy „pedałów w rurkach”, a często właśnie dosyć inteligentnych i wcale niebrzydkich facetów, odnoszących nawet względne sukcesy np. zawodowe. Nie ważne skąd się to bierze… Faktem jest, że faceci się gubią w życiu i zapominają o swojej głównej roli, którą jest bycie MĘŻCZYZNĄ (samo to, że masz penisa to za mało, sorry), a nie pizdą zamykającą się w domu, by uciec/zapomnieć o swoich problemach i frustracji. Nie oznacza to, że kobiety są idealne, bo absolutnie nie są. Pamiętajcie jednak, że laska przy jednym facecie będzie się zachowywać jak księżniczka dojąca kasę/olewająca – natomiast przy konkretnym facecie ta sama dziewczyna będzie z pasją ssać mu kutasa i pytać, czy na pewno jest mu dobrze. Pozdrawiam tych normalnych.

    5

    14
    Odpowiedz
    1. Sam jesteś nieudacznikiem wyjątkowo małym zakompleksionym przygłupem. Twój bełkot o tym świadczy:) Musisz sie pochwalić „podbojami” seksualnymi,sukcesami życiowymi, bredzisz coś bez ładu i składu jakoby dymanie było sensem istnienia. To jest potrzeba uznania, zrozumienia, zauważenia. Tacy jak ty potrzebują pomocy psychiatry.

      5

      2
      Odpowiedz
    2. Jeżeli uważasz, że obowiązkiem człowieka jest podążanie za każdym prymitywnym popędem to żal mi ciebie. Wyznacznikiem poziomu rozwoju jednostki ludzkiej jest umiejętność kontroli nad prymitywnymi popędami. Im wyższy poziom kontroli tym bardziej rozwinięta jednostka. Cechą charakterystyczną prymitywnych jednostek jest to, że niczego nie tłumią. Taki prymityw chce żryć to żry, jest wściekły to drze japę i po prostacku wybucha, jest zadowolony to śmieje się jak debil, jaja mu pęcznieją to od razu kopuluje. Nasz mózg jest bardzo ciekawym i potężnym narzędziem i są doświadczenia transcendentalne, przy których chlanie, imprezy i seks nawet nie stały. Mówię to z doświadczenia. Człowiek nie zaspokoi i nie zrealizuje i nie spełni się hedonizmem, towarzyskimi spotkaniami i kopulacją. Zawsze, gdy nam się wydaje, że coś jest nam potrzebne do spełnienia to okazuje się, że spełnienia w tym nie ma, bo zaraz chcemy czegoś następnego. Twoja chwilowa gratyfikacja z kopulacji i orgazmu, albo z przechwałek jak to sobie ze wszystkim radzisz to tylko krótki wyrzut dopaminy w jądrze półleżącym. Mała kreska fety, albo mefedronu dałaby Ci to samo, ale wielokrotnie dłuższe i potężniejsze. Doświadczenia psychodeliczne, medytacyjne jeszcze by to przewyższyły, a przy Doświadczeniu Śmierci seks to jak jedzenie suchego chleba, przy wykwintnym, pieczonym Prosciutto Crudo, aż zachwyt bierze na myśl co może być później. No, ale ty zatrzymałeś się na etapie kopulacji, czyli najniższym etapie rozwoju duchowego. To twój układ nagrody steruje twoim postępowaniem, zmuszając cię do bycia żałosną i śmiesznie wyglądającą z boku marionetkę biologii, która słabi się dla chwilowej satysfakcji i wyrzutu chemikaliów. Z perspektywy bardziej rozwiniętych jednostek tacy ludzie wyglądają jak kopulujące psy i krowy na polu.

      3

      2
      Odpowiedz
    3. Dla mnie przyjemniejsze jest dobrze się nawpierdalać, dobrego żarcia. Bieganie za babami to dla mnie marnotrawstwo czasu, kasy i siły. Zwyczajnie mi się nie chce.

      3

      1
      Odpowiedz
      1. No i nikt ci tego nie zabroni. Ani taki frajer jak autor tego tematu nie powinien uznawać za nieudacznika bo nie jesteś kimś takim jak on. Mocno pozdrawiam.

        2

        0
        Odpowiedz
    4. „W obecnych czasach jest obecny jakiś kryzys męskości.”

      „Kryzys męskości” to w dużej mierze kompletnie oderwany od rzeczywistości i współczesnych realiów wymysł feministek. Roszczeniowych bab, które dupa boli, że jest coraz mniej jeleni chętnych do biegania za nimi, uslugiwania, zabawiania, zeniaczki a następnie wydojenia. Faceci coraz bardziej zaczynają rozumieć, że żyje się dla siebie, a nie dla wydumanych zachcianek bab, grających sprytnie na biologicznym instynkcie rozmnażania facetów. I to jest ów „kryzys”. Nie miały co wymyślić, to starają się wbić facetów w poczucie winy, że są niby jacyś cipkowaci(być może niektórzy tacy rzeczywiście są). Sprytne to, ale nie działa to na każdego. Te babsztyle nie rozumieją, że seks i latanie za cipami to nie jest cały świat dla faceta, a przynajmniej nie dla każdego. Celem faceta wcale nie jest głównie seks i rozmnozenie się. To biologiczna, zwierzęca strona życia, ale człowiek to coś więcej niż tylko zwierzę. I powinien umieć panować w odróżnieniu od zwierząt nad swoimi instynktami. W ogóle uważam, że będzie coraz gorzej, bo im więcej facetów będzie baby olewac, tym więcej będzie takich desperatek. A desperacji będą się posuwac do ekstremalnych działań. Tak więc chronić własne geny i zasoby i uważać z kim się idzie do wyra, jeżeli się zachciewa zabawy, to dziś podstawa.

      4

      2
      Odpowiedz
    5. ahh pięknie cie zjechali -> autorze tematu. Aż dostałem orgazmu czytając to mimo że nie rucham, i powiedz mi co jest lepsze ? twoje panny czy moje uniesienie i rozkosz ? a poza tym powtórzę – frajer jesteś 🙂

      0

      0
      Odpowiedz
  33. Podręcznikowy przykład idioty co na siłę chciał się popisać albo coś sobie udowodnić i w swoim mniemaniu napisał coś bardzo mądrego a prawda taka że napisał jedną z najbardziej idiotycznych chujni w historii tej strony a przynajmniej jaką ja czytałem. Nie mam nic do dodania co by już nie napisali w odpowiedziach. Jakby powiedział Zbigniew Stonoga to co napisałeś to jest twój majestat twoja godność. To tyle. Bić rekord łapek minusowych dla tego pacana.

    10

    1
    Odpowiedz
    1. Od Autora -> Dzięki za tyle komplementów, nie zasłużyłem 🙂

      1

      3
      Odpowiedz
      1. To już zależy od ciebie co za co uważasz

        1

        0
        Odpowiedz
  34. Jakoś nie martwię się przetrwaniem gatunku w świecie, w którym żyje 7mld ludzi.

    4

    0
    Odpowiedz
  35. Rodzisz się, płodzisz potomstwo i umierasz. Twoi potomkowie płodzą dzieci i umierają. I tak w kółko jak zapętlony utwór. Po co to ? Jaki jest tego sens ?

    4

    0
    Odpowiedz
  36. hmm….z jednej strony racja,bo przecież inaczej by nas na świecie nie było. Ale z drugiej strony , są w życiu różne przypadłości,które nie pozwalają na uprawianie miłości. Nie chodzi mi Broń Boże o jakiegoś syfa czy coś,ale różnie w życiu bywa. Czy taki człowiek nie ma prawa do szczęścia,jeśli natrafi na taką osobę która to zaakceptuje? myślę,że tak. Każdy ma prawo być kochanym i kochać.

    3

    0
    Odpowiedz
  37. Jak najprościej poznać prymitywa? Po jego kryteriach i stawiania kopulacji na szczycie hierarchii. Małpy też się rozmnażają. Tylko co światu z tego, że kolejny debil, absolwent zawodówki wytryśnie w absolwentkę marketingu?

    5

    1
    Odpowiedz
  38. „Z biologicznego punktu widzenia każdy organizm żyje tylko po to, by przedłużać gatunek”

    Ostatnio odkryto, że 60% mrówczych robotnic nie robi w ogóle nic…

    0

    0
    Odpowiedz
  39. Autorze 100% racji.

    1

    4
    Odpowiedz
  40. „A facet nie mogący sobie znaleźć partnerki po prostu jest nie warty przekazania genów” –
    Nikola Tesla, mówi ci to coś? Jeśli nie, to wiedz, że gdyby nie ten pan, swoją Chujnię pisałbyś po ciemku, na drewnianym komputerze, a Casanova to podobno był z niego żaden.
    Idąc Twoim tokiem myślenia, powinniśmy stawiać za priotytet tylko to, co jest nam potrzebne do życia. W myśl tej filozofii proponuję najtańsze możliwe odzienie, drewnianą dzidę, co by móc upolować jakiego dzika w chaszczach nieopodal i kobietę, która dostarczy potomstwa. Przy tym zwróć uwagę na jej fizyczność-szerokie biodra i gruba kość musi być, bo chudzina to tylko miernotę wyda na świat.
    Poza tym nie rozumiem, dlaczego Cię to boli, Autorze? Czyżbyś wszedł w wiek, w którym wyrywanie lasek przestało wystarczać, a to jedyne, co możesz światu zaofeorować, gdy koledzy „prawiczki” pozakładali firmy? Śmierdzi od Ciebie frustracją na kilometr, wstań, zrób coś ze sobą i zajmij się swoim życiem, zamiast słać „kije w dupę” wszystkim innym. Pózniej mi podziękujesz.

    1

    0
    Odpowiedz
  41. Ale kobiety są głupie w tych czasach i zniewieściałe, bo to przecież piała kobieta. Głupsze niż faceci.

    0

    0
    Odpowiedz
  42. masz firmę, masz kobiety, to czego tu szukasz ? trochę to niespójne

    0

    0
    Odpowiedz
  43. Czytelniku nieważne czy wygrałeś bitwę o dziewczyny, czy nie wygrałeś, nadejdzie czas gdzie poczujesz się szczęśliwy.

    0

    0
    Odpowiedz

Imbecyle z fb

Dostaję istnej kurwicy jak napisze do mnie na portalu społecznościowym jakiś jebany imbecyl. I wybaczcie Panowie ale tyczy się to w większości właśnie Was. Bardzo często dostaję zaproszenia od jakiś chłopaków/facetów, których nawet nie kojarzę, ale zawsze myślę sobie- przyjmę, może chce coś konkretnego, może nie poznaję go po profilowym albo nazwisku a rzeczywiście gdzieś się kiedyś spotkaliśmy. I zawsze jest ten sam scenariusz. Jesteś wolna? Masz ochotę się poznać? Popiszemy? I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że ci kretyni wysyłają setki takich zaproszeń do przypadkowych dziewczyn, których kompletnie nie znają, na siłę próbując kogoś poznać. To nie jest tak, że to konkretnie ja wpadłam mu w oko i zależy mu na znajomości ze mną. Z braku laku i z tytułu, że jest no-lifem i nie stać go nawet na wyjście z domu i poznanie kogoś twarzą w twarz wysyła beznadziejnie zaproszenia, pisze w tym samym czasie wiadomości o tej samej treści do różnych dziewczyn i liczy że którąś tym ujmie. A jeszcze śmieszniejsze jest dawanie przez nich komentarzy do zdjęć albo „lajkowanie” postów ze stron pokroju- Może się poznamy? Jakieś miasto i okolice. O 20:00 dostaję od niego wiadomość, że bardzo go urzekłam i chciałby mnie poznać, a o 20:01 widzę pięć polubionych postów z wymienionych wcześniej stron, czy to 16-latka pozna, czy 40-tka, blondynka, brunetka, potrzebuje partnera na bal albo nie ma z kim spędzić Sylwestra. I ten debil wszędzie się tam pcha. Kurwa, jakie to jest żałosne to ręce opadają. Kiedyś jeszcze byłam kulturalna i grzecznie odpisywałam na takie wiadomości a teraz z mostu gnoję takich żałosnych typów, żeby spierdalali.

77
36
Pokaż komentarze (41)

Komentarze do "Imbecyle z fb"

  1. Łapa w dół tylko dlatego, że jesteś kobietą, nienawidzę kobiet.

    50

    26
    Odpowiedz
    1. Ty niesprawiedliwy skurwysynu. Ja ciebie nienawidze. Chuju.

      15

      8
      Odpowiedz
    2. więc jesteś żałosny, pozdrawiam

      8

      7
      Odpowiedz
    3. Joachim Knychała? Ty żyjesz?

      0

      1
      Odpowiedz
    4. Stulejarz pieprzony

      2

      0
      Odpowiedz
    5. Po prostu jesteś pedałem. Nic dziwnego że tak piszesz. Jeszcze się kurwa podpisz-pedał. Sorry ale z takimi ludźmi nie rozmawiam. Z pedałami nie rozmawiam zapamiętaj sobie. I zmień swoje życie bo z bycia pedałem nic nie masz.

      0

      1
      Odpowiedz
  2. Nie pierdol, jakby napisał gość, co ci się podoba to byś sikała ze szczęścia, a że piszą przeciętniacy, to narzekasz jakby ci krzywdę robili.
    Jebana hipokrytka.

    80

    24
    Odpowiedz
    1. Ufff jak dobrze że w drugą stronę to nie działa

      7

      0
      Odpowiedz
    2. Ale że co? No nie wierzę. Zazwyczaj popieram w 100% narzekanie na kobiety na tej stronie, bo najczęściej jest uzasadnione. Ale teraz to już faktycznie zalatuje z dupy wyssanym lamentem odrzuconych chłopczyków. Do autorki piszą jacyś losowi kolesie, których nawet nie zna, jednocześnie zarywając do kilku innych lasek na raz i liczą, że którąś uda im się zaliczyć. I co, ma się cieszyć, że jest traktowana przez takiego lowelasa jak jedna z dup na liście? Bardzo dobrze, niech ich zmiesza z błotem. Jakby do ciebie napisała jakaś księżniczka, dając dupy w tym czasie kilku innym, to byś chyba nawet na nią splunąć nie chciał, nie? No to zastosuj analogię.

      15

      2
      Odpowiedz
      1. Anala mam zastosować?

        0

        2
        Odpowiedz
        1. Ha… ha… prawie się zaśmiałem. Humor na poziomie wczesnego wieku nastoletniego.

          3

          0
          Odpowiedz
          1. Dzisiejsi nastolatkowie są niestety coraz bardziej żałośni 🙁 Inteligencja na poziomie chyba 3 letniego dziecka albo i mniejsza. Bo głupi.

            2

            0
            Odpowiedz
    3. Amen brachu.

      2

      1
      Odpowiedz
    4. Myślę że ten komentarz opisał tę całą chujnie. Uważam tak samo

      0

      1
      Odpowiedz
    5. No bo dzisiaj pannice nie mogą być adorowane przez zwykłych gości. Musi być super ciacho 10/10. Taki może więcej.

      14

      5
      Odpowiedz
      1. Bo każda „pannica” w każdym momencie ma się godzić na adoracje?
        Nie ma prawa chcieć, żeby się odczepili?
        A „super ciacha” dla wielu dziewczyn są przereklamowane. Tępe pustaki w ładnym opakowaniu.

        2

        3
        Odpowiedz
    6. hahaha ożeń się

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Dziewczyna ma się ożenić? Ale tu inteligenci…

        3

        0
        Odpowiedz
    7. Dokładnie kolego !

      0

      2
      Odpowiedz
    8. Suki takie są

      1

      5
      Odpowiedz
    9. A jaka w tym hipokryzja? Proste że atrakcyjni się podobają to im odpisze, a stulejom chuj w dupę

      4

      3
      Odpowiedz
      1. a człowiek jak był młody, to myślał że spotka normalną kobietę, co to nie da dupy obcemu facetowi, za sam fakt, że jest przystojny.
        Sam kurwy, nie ceniące żadnych wartości, tylko hedonizm, konsumpcjonizm i pozerstwo.

        2

        4
        Odpowiedz
  3. Ale kobiety to są problematyczne. Mam dwie rady, które rozwiążą tę chujnię.
    Po pierwsze. Nie dodawaj randomów do grona znajomych. Albo kogoś znasz, albo nie.
    Po drugie. Jest możliwość wyłączenia wiadomości spoza grona znajomych, co więcej można również zablokować dodawanie. Proste? Proste, ale wy baby wszędzie szukacie problemu.

    13

    4
    Odpowiedz
    1. Dokładnie kolego, ja jako kobieta od zawsze stosuje się do tych rad, jakoś nawet sama na to wpadłam haha i dzięki temu mam w znajomych swoich znajomych a nie jakiś napalonych randomow. Po prostu wystarczy nie akceptować zaproszeń, haha co za idiotka napisała ta chujnie.

      4

      5
      Odpowiedz
    2. Ale wtedy nie można by być attention whore i robić szumu wokół siebie, jaka to jestem pokrzywdzona i biedna.

      8

      3
      Odpowiedz
  4. Poznawanie się przez fejsa to niestety symbol naszej epoki.

    4

    0
    Odpowiedz
  5. I bardzo dobrze, popieram ciebie. Jebać stulejarzy po całości.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Facet to fajna płeć chodź brzydka to jednak zdarzają się wyjątki zwane perełki

    1

    4
    Odpowiedz
  7. Obrażając tych gości, którzy do Ciebie piszą i się tym chwaląc pokazujesz, że nie zasługujesz na fajnego faceta, a Twoją rolą powinno być bycie workiem na spermę.

    8

    12
    Odpowiedz
  8. Co w tym dziwnego? Uważasz, że faceci też nie dostają takich wiadomości?
    W ogóle uśmiałem się jak od razu wyzywasz kogoś od no life. Zdajesz sobie sprawę, że nie każdy ma samochód, kasę i nie jest księciem na białym koniu, który jeździ po wsi i szuka żony? Teraz lepiej napisać do kogoś niż tracić kasę i robić sobie nadzieję, że coś z tego będzie.

    4

    4
    Odpowiedz
  9. Czyli nie podobają Ci się zaproszenia, kiedyś byłaś uprzejma i na nie kulturalnie odpisywałaś, a teraz już nie jesteś. Super, że to opisałaś. Swoją drogą nie obawiasz się, że zainteresowanie będzie tak ogromne, że serwer nie wytrzyma? W końcu temat jest tak interesujący jak niedawna opowiastka o mistrzach marketingu, również działających na fejsbuku. Czytając co tam się dzieje, jestem wręcz przerażony. A to jacyś naganiacze, a to chłopaki, które chcą poznać dziewczynę. Ludzie umieszczają swoje zdjęcie, dane osobowe, część z nich jest widoczna dla każdego, który wpisze dane jakiejś osoby, a jacyś szmaciarze ośmielają się przesłać ofertę sprzedaży albo zapytać o możliwość bliższego poznania. Czy nikt nie potrafi uszanować czyjejś prywatności? Przecież fejsbuk to typowa strona dla osób ceniących tę prywatność i święty spokój.

    6

    2
    Odpowiedz
  10. Lubię takie pozornie niedostępne. Ssałbym twoją perełkę aż byś się posikała z rozkoszy.

    8

    6
    Odpowiedz
  11. Sluchaj lala, nie ważne jak zagaduje. Cel jest jeden, żeby cię wyruchać. Tylko o to chodzi

    20

    4
    Odpowiedz
  12. Dobrze ,że nie jestem taką stuleją xDDD

    2

    6
    Odpowiedz
  13. Masz ego wielkości stadionu narodowego.Ale to wina tych idiotów którzy dają ci poczucie że jesteś ładna i fajna.Nie szanuje ani ich ani Ciebie.Nie pozdrawiam.

    20

    5
    Odpowiedz
  14. hehehe bo to takie cioty co z domu nie wychodzą

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Mówisz o sobie? 😀

      0

      0
      Odpowiedz
  15. To moze ja bede odrobine odstajacy bo wiekszosc komentow jest tutaj od mizo-frustratów. BARDZO DOBRZE NAPISAŁAŚ też nie trawie tych kundli na wagine to oni robią z was ksiezniczki na ktore nawet nie mam ochoty spluwać bombardują was atencją jak USA wietnam napalmem. Skumajcie ze najsmieszniejsze jest to ze większość moich kolegów jest taka a ich dupy ciesza sie za ich plecami do mnie mimo ze je zlewam(a i czasem im dogryze).
    Pozdro młody gość który już wie ze spedzi zycie sam 🙂

    Ps. Masz łapke w góre ksiezniczko.

    13

    6
    Odpowiedz
    1. Napisał kolejny pener który nawet nie ruchał,daj znać księżniczce na fb buhhhaaa

      2

      1
      Odpowiedz
  16. Haha fejsbukowa męczennica się znalazłapowiem krótko-chuj ci w pysk!!

    5

    6
    Odpowiedz
  17. Życzę ci abyś był szczęśliwym człowiekiem i nie miał powodów do nienawiści bliźniego .bądź tą wyjątkową perełką co opisalam wcześniej bywaj

    3

    1
    Odpowiedz

Fałszywy uśmiech

Witam,w mordę jeża.
Nienawidzę fałszywych uśmiechów, ludzie to w większości debile i jak to się mówi, nie należy z nimi wojować bo mają przewagę liczebną. Przecież taki debil który obrabia mi dupę i się uśmiecha głupkowato w moim kierunku,od razu ma wymalowane nieczyste intencje na swoim ryju parchatym i myśli że tego nie widać.
Przecież jak bym postawił mur z cegieł grubości metra przed takim debilem, to ten fałszywy uśmiech przebije przez ten mur. Zawsze wyczuwa się niechęć do swojej osoby, pewnie większość z was wie o czym mówię. Czy tylko ja obracam się wokół debili? Najgorsze jest to że nie zawsze można uniknąć takich sytuacji do kurwy nędzy.
No i chujnia z grzybnią.
Dobranoc.

81
7
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Fałszywy uśmiech"

  1. kurwa, prawda! takich chujków nie brakuje, też mam problem z dwulicowymi dzidami.

    21

    1
    Odpowiedz
  2. grunt to nie dać się wyruhać

    9

    0
    Odpowiedz
    1. „ludzie to w większości debile”, „Zawsze wyczuwa się niechęć do swojej osoby…”
      Może jednak nie tacy debile, jak Ci się zdaje? Może wyczuwają Twoją niechęć do siebie i traktują Cię w ten sposób?
      Nie, nie tylko Ty.

      2

      1
      Odpowiedz
      1. Wiem o czym napisałem, nie musisz podważać mojego zdania, to wszystko wydarzyło się wielokrotnie w specyficznej sytuacji, to co ja przeżyłem, gdzie byłem i co robiłem, to to jest moje i ja to wiem, a ty nigdy nie będziesz o tym wiedzieć.

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Ani wyruhać ani wyhendorzyć.

      4

      0
      Odpowiedz
  3. Jaki kraj taki uśmiech.

    9

    0
    Odpowiedz
  4. Kogo to obchodzi

    1

    1
    Odpowiedz
  5. Widać ONR dostał dyrektywy. Towarzyszu w PISs du z taką teorią. Bo wicie rozumicie…..mamy uważać że największy sukces życiowy osiągnęła pincetplusowa patologia? Tylko dlaczego za państwowe pieniądze?

    0

    1
    Odpowiedz

Mistrzowie marketingu

Witajcie! Wkurwiają mnie typki którzy się reklamują na Facebooku, że jak to oni nie zdradzą ci sekretu jak sprzedawać wszystko wszystkim, jak to 9/10 klientów będzie Twoje, i w ogóle nowe sposoby marketingowe na które NIGDY byś nie wpadł. Oczywiście taka reklama zawsze okraszona jest zdjęciem jakiegoś ulizanego przegrywa w gajerze. Tfu! Chuj tam z gajerem, to jeszcze jest do przyjęcia, nawet jak ma ryj typowego loosera gnębionego w piaskownicy. Jeszcze lepsze jest jak to jakiś ziomal, mieszanka hipstera z hiphopowcem, i wyskakuje mi na wallu w z uśmiechniętym ryjem, w czapeczce, bluzie z kapturem, bo on taki cool i fajny i chce mi ZA DARMO zdradzić sekret sprzedaży. Tragedia. Taki z nie go sprzedawca, że zamiast sprzedawać, to musi zarabiać na tym żeby innym wciskać ten swój zajebisty sposób na sprzedaż. Już pomijam fakt, ze jak na forach poczytasz, to te chujki cisną ci takie banały że nawet każdy łepek w wieku 15 lat zna te sposoby. Ale nie kurwa, on Ci to powie z zajebistego filmiku w jakości full HD, z poważną miną i okrasi to jeszcze jakimś wykresem zajebanym ze stocka. Sram na was, wypierdalać z mojego walla!

28
10
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Mistrzowie marketingu"

  1. A ja mam ich po prostu w dupie a fejsa uzywam tylko do kontaktowania sie ze znajomymi.

    2

    0
    Odpowiedz
  2. Ale masz problemy. Od tego jest cały ten pejsbuk, żeby ludzie jak ten, który wyskakuje na Twoim „wallu” zarobił na użytkownikach jak najwięcej i odpowiednią część oddał Zuckerbergowi czy jak mu tam. Jakim cudem to gówno trafiło na chujnię?

    4

    2
    Odpowiedz
  3. Problem jest z autorem tekstu, bo traktuje FB poważnie!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Pani Mesinia zaprawdę ci mówi: w dniach ostatecznych marketing urosnie w sile. Amen Amadeus Mortis

    0

    0
    Odpowiedz

Gołębie

Nigdy nie rozumiałem, co w miastach robią gołębie. Akurat te mega durne ptaszyska musiały sobie wybrać życie w mieście. Domyślam się, że nie tylko w Łodzi, ale bardzo denerwują te wyjątkowo głupie stworzenia także tutaj. Mają skrzydła, ale jeśli mają przejść przez ulicę, to nagle zapominają, jak ich używać i przechodzą sobie i dają się przejechać przez samochód, a potem muszę oglądać ich rozjechane wnętrzności przechodząc przez jezdnię. Do tego te głupie ptaszyska są zwyczajnie ślepe. Idę spokojnie chodnikiem i gołąb na pełnej prędkości wlatuje prosto we mnie. Nie mógł mnie ominąć, musiał tym dziobem prosto we mnie. Taki mały a tak mocno pierdyknie, że się człowiek może przewrócić. Na ulicy widzę jakiegoś dzieciaka z ojcem, który słusznie robi uniki przed tymi debilnymi ptakami. Jego ojciec na to, że: „Nie unikaj, gołębie uważają, jak lecą, nie walną w Ciebie.”. Otóż walną, drogi Panie. Głowę dzieciaka uratowało właśnie to, że zrobił unik. Codziennie mam wrażenie, że te jebane ptaszyska chcą mnie potrącić i często lecąc na pełnym baku mijają mnie o jakiś centymetr. Nie wiem, jaki mają interes te ptaki, by tak robić. Mają tyle przestrzeni, żeby polecieć. Nie. Muszą lecieć albo prosto na ludzi, albo dzięki unikom minimalnie ich mijać. Nie wspominając o tym, jak srają. Każdy spacer, kiedy widzisz przed sobą grupę gołębi, które grupą nad Tobą przelatują, to wiesz, że kurtka do prania. Gdybym mógł sobie postrzelać, do tych „latających szczurów”, jak to określają je Amerykanie. Do tego karmią je różne osobniki. Nie mogą pójść karmić łabędzi nad stawem albo kaczki. Muszą karmić te brzydkie, bezużyteczne, szkodliwe i głupie gołębie.

44
15
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Gołębie"

  1. Masz rację. Do tego te obsrane miejsca publiczne w dużych miastach śmierdzą jak stajnia.

    11

    2
    Odpowiedz
    1. Stajnia to przy tym guanie ma piękny zapach!

      0

      0
      Odpowiedz
  2. hmmm nie wiem czy byles w krakowie chopok ale tam ogolnie na rynku przed mariackim jest zakaz karmienia golebi poniewaz gdybys zucil im cos do jedzenia to zucila by sie na cibie cala ich chmara ktora mogla by cie troszke uszkodzic, ja ogolnie jestem z bb i jak jem kebaba to golebie bez zadnego wstydu wskakuja na stol na kolana raz zdazyla mi sie nawet sytuacja ze golab wskoczyl mi na reke i wydziubal miesko z kebab to przykre lecz prawdziwe

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jakos nigdy nie wlecial we mnie golab ani na mnoe nie narobil. Ja to mam szczescie w zyciu… Ehh. Wiekszy problem to choroby przenoszone przez golebie, a przez ich lazenie po naszych balkonach i siadanie na suszarkach na pranie nic sie nie da z tym zrobic, chyba ze szorowac wszystko codziennie.

    4

    0
    Odpowiedz
  4. Nawet zwierzęta są złośliwe i zawistne w tym chorym kraju…

    2

    1
    Odpowiedz
  5. Wolałbym srające gołębie niż agresywne tępe Seby co szczają i srają też po klatkach i krzakach.Pełno butelek sie wala capi latem jak z pały renifera w niektórych miejscach.

    6

    0
    Odpowiedz
  6. Zamieszkaj w golembniku.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. ja mowie na nich „obsrańce” – wszędzie srają, tragedia….

    0

    0
    Odpowiedz
    1. O przepraszam, słyszałeś koleś o takim filmie „szeregowiec dolot”? Na faktach jest ten film. No, to kurwa szacun…

      0

      0
      Odpowiedz