Rozdarcie życiowe

Mam 22 lata, jestem dziewczyną i mam dosyć swojej chujni jaką jest wieczne rozdarcie życiowe. 3 razy zmieniłam już kierunek studiów bo ten mi nie odpowiadał. Zmieniłam tok studiów z dziennego na zaoczny bo chciałam iść do pracy. Poszłam do pracy i zrezygnowałam z trzeciego kierunku bo po co, I tak po tych 3 czy 5 latach płacenia I jeżdżenia tam, zostanę w obecnej pracy i nie pójdę wyżej, takie są realia. Obecnie pracuje Ale znów chciałabym studiować dziennie bo głupio tak bez wykształcenia. Za 5 minut jednak chce zostać I pracować. Nie wiem kim jestem i czego chce. Nagle otwierają mi się oczy na ludzi, Ci którzy mnie krzywdzą I nie doceniają, niech spierdalają. A za minutę jednak mam ochotę im wybaczyć bo przecież na tym polega świat I życie że trzeba wybaczać ludziom błędy i dochodzić do kompromisu. Chce zacząć ćwiczyć, zdrowo się odżywiać. Za tydzień już nie, bo jestem zła że nie mogę spożywać cukru i słodyczy i chodzę wkurwiona, łamię się więc I jem. Za 5 minut mam do siebie pretensje że się złamałam I zjadłam. Nie wiem w co wierzyć I co robić. Czasem mam ochotę się nawrócić, iść do kościoła. Przestać grzeszyć. Utrzymuje się 3 dni. A potem stwierdzam że to bez sensu. I odpalam pornosa. Jestem bi. Podoba mi się koleżanka z pracy. I bez przerwy od roku że sobą walczę I jestem oczywiście w kolejnym rozdarciu. Każdego dnia co sekundę moja głowę torturuje inną myśl. Powiedzieć jej, czy nie. Zaproponować spotkanie czy nie. A co jeśli to. A jeśli tamto? A może tak A może nie. Ja jako człowiek, przez 24h oprócz tego kiedy śpię, jestem bez przerwy rozdzierana w każdej dziedzinie życia. A jeśli już coś postanawiam. To za 2 minuty mam do siebie pretensje że może tak nie. A może tamto byłoby lepsze. Ja siebie zabijam. Nie wiem co mi jest, wykańcza mnie to.

57
27
Pokaż komentarze (37)

Komentarze do "Rozdarcie życiowe"

  1. Twoim celem powinno byc zapelnienie tej mapy:
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Uważam, że jesteś typową kobietą. Na plus przemawia Twoja świadomość tego jak masz nasrane w głowie, oraz odwaga z jaką swoje myśli wcielasz w życie.

    4

    1
    Odpowiedz
  4. Kiedyś mając mega zapaść i doła udało mi się odkryć chujnie po wpisaniu w przypływie ckliwej rozpaczy w google „chuuuujjjniaaaa” czy jakoś tak. I nagle humor polepszył mi gej Roman i Mesiu. Ale to było 8 lat temu już ich nie ma i moje życie znowu jest smutne :< wszyscy chłopcy wyjechali z naszego puebla

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Ale czy masz wygolona?

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Cukry bardzo silnie uzależniają, więc nic dziwnego. Powodzenia z koleżanką.

    1

    1
    Odpowiedz
  7. Borderline albo bipolar, lecz się kobieto.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Brakuje ci bolca

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Słuchaj gejówo, masz tak najebane w cymbale że nawet beczkowóz z gównem ma więcej do zaoferowania. Zacznij chlać bo pierdolisz smuty, a twoje życie z perspektywy tekstu to ruina

    2

    3
    Odpowiedz
  10. Kupię panewki korbowodowe do Mobiusa II 1.8

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Albo zaczniesz myśleć logicznie, albo porzuć wszelką nadzieję. Wybór należy do Ciebie.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Trzeba było po prostu pójść do zawodówki.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Rozumiem cię, nam tak samo. Nie wiem kim jestem po co żyje, w co wierzę i co chwila zmieniam zdanie

    1

    2
    Odpowiedz
  14. Wiem, że to zabrzmi jak pierdolenie farmazonów, ale jesteś jeszcze młoda, bardzo młoda i dopiero będziesz się ugruntowywać w swoim życiu, z wiekiem psychika też się trochę zmienia. Na pocieszenie powiem ci, że ja też nie jestem po studiach, a jedynie po zawodówce, będąc trochę młodszym od ciebie, w wieku około 18 lat byłem rozpierdolony tak jak ty, nie miałem pracy, byłem pogrążony w obwinianiu, potępianiu siebie, miałem mocną fobię społeczną i depresję, kilka razy próbowałem opuścić ten świat bo nie potrafiłem już tak żyć, ale jak widać nie taka była wyższa wola. Z początku brałem psychotropy i chodziłem do psychiatry, który tylko pierdolił jakieś farmazony, i po jakimś czasie wiedziałem, że to mi nie pomoże, a jedynie stracę umysł i stanę się jak te zombi, więc rzuciłem to w pizdu i stwierdziłem, że sam muszę zacząć się zmieniać, że muszę zmieniać swoje uczucia, myśli, nastawienie do świata i do siebie. Z początku tylko to czułem, jakby podświadomie, ale z czasem mi się to wyklarowało i byłem pewny, że tylko w ten sposób mogę coś polepszyć.

    Od tego czasu minęło około 7 lat, sam pozbyłem się depresji, sam pozbyłem się myśli samobójczych, sam przezwyciężyłem fobię społeczną w takim stopniu, by przynajmniej normalnie wyglądać pośród ludzi, sam pozbyłem się agresji, sam pozbyłem się niezadowolenia z mojego losu, z ludzi i z siebie, sam zacząłem robić to, co trzeba zrobić, aby poprawić coś wokół siebie, żeby ci którzy mieszkają ze mną byli bardziej zadowoleni z życia, zamiast jeszcze bardziej ich rozpierdalać tym, że jestem taki zjebany, że nic nie robię i że tylko ściągam ich w dół.

    Czyli zajęło mi to około 7 lat, by wyrównać się do tego normalnego poziomu, gdzie można powiedzieć, że trochę dziwny, bo mało mówię, ale że w sumie jestem w miarę normalny. Jednak ten okres czasu to była dla mnie tortura, czasami czułem się jakbym był w piekle, bo codziennie starałem się jeszcze bardziej poprawić swój charakter, swoje uczucia i myśli, a że sam się nad sobą uwziąłem, to nie mogłem sobie odpuścić i powiedzieć sobie: a po co ci to, po co się tak wysilasz, i tak nikt tego nie widzi, i tak nikt ci na końcu nawet nie powie „chłopie, dobra robota”, i tak nikt cię nawet nie poklepie po ramieniu, i tak na końcu będziesz z tym całym swoim rozwojem sam, tak jak zawsze byłeś sam. Nie mogłem sobie tak powiedzieć i po prostu przestać cokolwiek robić żeby poprawić sytuację, mimo że wiedziałem, że innych ludzi i tak to chuja obchodzi, że i tak zostanę na końcu sam, z całym tym swoim rozwojem, i że nie będzie nikogo, kto chociaż powie „chłopie, dobra robota”.

    3

    1
    Odpowiedz
  15. Mam podobnie jak Ty, jeżeli chcesz pogadać o tym, odpowiedz w komie/M

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Panowie, tutaj idealny opis kobiety, która należy omijać szerokim łukiem

    4

    1
    Odpowiedz
  17. Czochraj bobra.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Lord Kruszwil to idiota.

    3

    1
    Odpowiedz
  19. Jakbym o sobie czytała

    1

    1
    Odpowiedz
  20. Poczytaj o tzw. osobowości z pogranicza (borderline).

    2

    1
    Odpowiedz
  21. Lasunia potrzeba ci twardego, grubego, soczystego bolca, (tylko nie mesia bo ten patałach ma tylko 6 cm), dobrego jebania, po którym wszystkie twoje rozterki znikną, rozpłyną się we mgle rozkosznego wypełnienia…

    2

    3
    Odpowiedz
  22. Po prostu potrzebujesz solidnego grzmocenia.
    Ja ci mogę zagwarantować grzmocenie przeciętne, ale za to sprawię, że się zrelaksujesz i poczujesz kochana. Pierwsze spotkanie darmowe, potem czteropak za każdą wizytę i jakaś kanapka, ewentualnie pełny obiadek.

    3

    3
    Odpowiedz
  23. Szukam termostatu do Tofasa Sahin

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Stary! mam łod kumorka, godajo ze podejdzie bez problymu ino trza przepustnice chydrokinetyczna przestawic

      0

      0
      Odpowiedz
  24. Też nie umiem podejmowac decyzji, dlatego idę do wróżki.

    1

    1
    Odpowiedz
  25. Powiem tak najprawdopodobniej wartości które wyniosłaś z domu i twoja własna osobowość są w konflikcie. Standardowa sytuacja w naszym społeczeństwie, gdzie rodzice nie mówią bądź kim chcesz w życiu i podążał za sobą tylko dają dają rady typu „ studia to podstawa w tych czasach”, „inżynier l, lekarz, mecenas to jest ktoś” albo zamiast słuchaj swojego sumienia to naucz się 10 przykazań. To że masz wątpliwości i zmieniasz kierunek to najlepsza rzecz na świecie. Nie ma nic gorszego wpiepszyc się w edukacje., prace, związek który ni jak nie pasuje do ciebie. Zmieniaj i szukaj ile w lezie. Bo tak odnajdziesz siebie. I uważaj na zdanie innych. Zaraz znajda się geniusze co stwierdza ale to teraz do końca życia będzie szukać ? Sami mając zjebane życie. Dlatego słuchaj przedewszystkim siebie i popełniaj duzooo błędów. To jedyna droga.

    Studia maja być dla ciebie nie maja nic wspólnego z pracą. Można olać studia jak nie czuje się potrzeby tylko trzeba uważać żeby nie nabrać przekonania ze i tak nie dała bym rady.

    Grzech jako porno i koleżanka z pracy, dobre sobie. Czyli niby powinnaś się czuć winna ze jesteś człowiekiem ? twoja seksualność twoja sprawa.

    Poza tym rób wszystko małymi krokami o tylko to co czujesz ze możesz. Nie da się odstawić cukru z dnia na dzień.

    I czytaj i jeszcze raz czytaj nie Sienkiewicza ale książki o samo rozwoju i inne światopoglądowe nawet filozofów jeśli lubisz, poto żeby poznać poglądy na życie w XXI wieku. Ja np się akurat zgadzam z Robertem Kijosakim – nie tylko jesteś tym co jesz ale także tym co czytasz a dwa jak byś dobrym specjalistą nie był np programista to jesteś tylko wyrobnikiem i zawsze przedsiębiorca nie techniczny ma cię w garści i może cię opierddlac za byle gowno i co z tego ze czeka innych 15 januszy żeby cię od ręki zatrudnić skoro oni tez mogą cię opierdalać. A co jak się zmieni konunktura na rynku i z 15 zrobi się 1 lub 0?
    I tak szukasz i albo się utożsamiasz albo nie i szukasz swojej drogi. Jasne cześć kouczy to debile, oszuści i piepszo rzeczy typu możesz wszystko i przejdź się po rozpalonych węglach to uwierzysz w siebie i przy okazji zapłać 6k pln za seans..

    Jedź, zobacz świat i poznaj jak bardzo nasza najukochańsza Polska jest specyficzna i pokręcona.

    Podsumowując słuchaj najpierw siebie bo to ty znasz dobre odp na temat swojego życia a nie Mama Tata Ksiądz Jarosław Kaczyński l, ciocia ordynator kardiologii, czy prezes Janusz twojej firmy.

    Szukaj eksperymentuj popełniaj błędy odp sobie co tak naprawdę chcesz.

    Uwierz mi niektórzy tylko po PLN ach potrafią ocenić swoje życie tacy są ubodzy.

    Pozdrawiam

    1

    0
    Odpowiedz
  26. Mam podobnie jestem facetem to jest jakas psychiczna niestabilnosc doszedlem do wniosku ze takim jak my jest potrzebna terapia jakas pomoc bo na dluzsza mete tak sie nie da zyc.

    1

    1
    Odpowiedz
  27. spokojnie. Wszystko z Tobą OK. Jesteś po prostu kobietą i tak macie, że chuja wiecie co chcecie

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Tu Arktos, władca Lodolandii. A ja jedyne czego chcę, to podbić rajską dolinę, czyli imperium Tabalugi.
      Chwała Lodolandii 😀

      0

      0
      Odpowiedz
  28. Rób to co ty uważasz za właściwe, a nie kierujesz się sugestiami plebsu wychowanego przez PRL.

    1

    0
    Odpowiedz
  29. Jaaaca jaca jaca praaaaacaaaaa
    Nie smuć sie ja też jestem jebnięty ale jak mówie, że zajebie 100pompek to to kurwa zrobie.

    1

    0
    Odpowiedz
  30. Nie martw się, to normalne. Wy, baby wszystkie tak macie …. 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  31. A może byś tak. Postanowiła w końcu. Stawiać przecinki. Zamiast kropek. I pisać dłuższe zdania. Czkawkę masz?

    #grammarnazi

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią. #grammarnazi, a Ty masz czas, by mi robić lody, razem z moim służącym – Jakubem? Ja, potężny bałwan, chętnie Cię przyjmę.
      Chwała Lodolandii 😀

      0

      0
      Odpowiedz
  32. Mogę Ci pomóc Moim berłem.

    2

    0
    Odpowiedz
  33. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    1

    0
    Odpowiedz

Idiotą być. Nie polecam, 2/10.

Mam już tego wszystkiego kurwa dość.

Nie dość, że moi rodzice wpieprzyli się w długi na wiele milionów, to ja wegetuję na studiach bez żadnego przychodu.

Można by rzec: na co czekasz? Olej rodziców i zadbaj o swój los, jesteś dorosły. Łatwo tak powiedzieć, gdy było się wychowywanym stosunkowo normalnie i jest się stosunkowo normalnym. A ja nie urodziłem się normalnym. To wyraźne, niezdiagnozowane upośledzenie. Co jednak z tego? Masz być dorosły. Rodzice Cię olali i nie zajęli się Tobą jak należy? Ostatecznie woleli pracę, od domu? Ostatecznie woleli władować się w długi, w które NIE MUSIELI się ładować, niż wspomóc dziecko w przechodzeniu do samodzielności?
A co jeśli dziecko wyraźnie sobie nie radzi, jest głupie, nie dba o siebie itp, itd? Czy logicznym jest pozostawić je na pastwę losu? Ja rozumiem, że można nie być dobrym rodzicem, nie wiedzieć, jak wychowywać dzieci, nie wiedzieć, że powinno regularnie się odwiedzać pakiet podstawowych lekarzy, zamiast pseudolekarzy, nie wiedzieć, że z dzieckiem powinno się rozmawiać, dziecko powinno się akceptować i nie podcinać mu skrzydeł, jednocześnie robiąc wszystko za nie z jednej i poniżając je oziębłością z drugiej strony.

Wścieka mnie, że każdy oczekuje ode mnie przejęcia schedy po rodzicach.

Nie, nie to.

Wścieka mnie moja własna bezradność i brak zaradności w dorosłym życiu, ciągła samotność i marnowanie czasu przez depresję. Depresja i załamanie nerwowe nic tylko odstręcza od wartościowych zajęć. Przeklęty brak wiary w siebie i przeklęta obawa, że zrobię z siebie głupca. Spoiler alert: robię z siebie głupca na okrągło. Ale, spokojnie, na pewno sprostam oczekiwaniom.
Zakładając, że rodzice dostaną kolejny z kolei kredyt na spłatę kolejnych kredytów. Nic tylko czekać na kolejne kredyty.
Czy ktoś mi wyjaśni, czy w końcu dziedziczy się długi, czy nie?

Chcę wyjechać za granicę, chcę uciec jak najdalej. Chce rzucić się w wir pracoholizmu. W tym tempie zmierzam do bardzo złego psychicznie miejsca.
Dlatego macie mi współczuć.
Mam wszystkiego, kurwa, dość. A najbardziej własnego upośledzenia. Nie, to nie przez wieczny ból głowy. Ból głowy to od siedzenia na dupie przed komputerem. Zwyczajnie jestem pieprzonym frajerem. Poważnie dorosłym frajerem. KURWA JEGO JEBANA MAĆ.
Nie potrafię sobie radzić ze stresem. Wszyscy widzą, jaki jestem popierdolony. Wszyscy wiedzą o moich rodzicach, ich „biznesie”, ich długach, i o ich spierdolonym synu, „dziedzicu”. Kurwa jego jebana mać. Czy muszę mieć tak kretyńskich rodziców?
Jestem tak cholernie niestabilny od 2017.
A tak świetnie wchodziłem na studia w 2014. Jeżeli za „świetnie” można uznać nie wychodzenie nigdy na miasto, z nikim. Bo w liceum był wstyd wyjść. A na studiach widzisz, jaki jesteś nieogarnięty. I jak bardzo Ci wstyd poznawać jakąkolwiek kobietę bliżej. No nie, po co. Ładują się w ramiona, ale po co. Byłeś u pseudolekarza w liceum, on wykrył u Ciebie mnóstwo pasożytów, które oczywiście do tej pory nie są podleczone; no po co zarażać kogokolwiek, nie tylko swoją głupotą, ale też chorobami?
Gdyby tylko ktoś w końcu dał mi pracę.
Czy ktoś z was da mi pracę? Potrafię dobrze pisać. Bardzo dobrze pisać. A poza tym, to nic. Poza, wbrew wszelkim, kurwa, pozorom, powyższej wypowiedzi, zdrowym rozsądkiem.
Jestem tak cholernie rozchwiany, tak mocno rzucają mną emocje, że tylko momentami potrafię myśleć przytomnie. I wtedy widzę, że moja beznadziejna sytuacja nie ma żadnej drogi wyjścia. No, znajdziesz pracę. I co? Lecz się z tego całego syfu i wracaj do zdrowia do 30. Świetna perspektywa, bo i po co syf leczyć przed 18 rokiem życia? Bzdura, absurd. Ale nie, czekaj. Co jak zajebie Cię dług, a jak nie dług, to świadomość, że rodzice zbankrutowali, a cały „interes” to była jedna, wielka, pierdolona strata czasu i lepiej by były, gdyby siedzieli spokojnie i dali Ci swobodę dorastania? PFF. Po co. Lepiej ZAJEBAĆ syna. Najpierw wychować go na pierdołę, potem piętnować go za bycie pierdołą. Ale, czekaj, mama chciała dobrze! NO KURWA. Tępa szmata. Tępa, tępa, tępa. Ojciec zgrywa cwaniaka, a niedzielę spędza albo przed telewizorem, albo z kolegami pod sklepem (choć teraz nawet nie ma czasu wypić, bo musi latać pożyczać pieniądze na spłatę długów), a gdy ostatnio miał gdzieś zajechać na obiad do „znajomych” z mamą, to stwierdził, że to dla niego strata czasu, i sam pojechał do domu. (no patrzcie, w poprzednim tygodniu zajrzał, o dziwo, do mojego pokoju i spytał się co robię w tym komputerze

16
32
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Idiotą być. Nie polecam, 2/10."

  1. spokojnie, spokojnie, chwytaj karafke i bedzie lepiej:
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. ”Czy ktoś mi wyjaśni, czy w końcu dziedziczy się długi, czy nie? ” O ile dobrze pamiętam trzeba iść do jakiegoś notariusza czy cuś i tam płacisz ok. 200 za dokument, że zrzekasz się schedy po rodzicach. Ja tak zrobiłem. Trzymaj się.

    3

    0
    Odpowiedz
  4. Nie wałkuj tego w głowie tylko zamiast tego wyobrażaj sobie, że uciekasz od tego co Cię otacza, znajdujesz jakiś sposób i stajesz się wolny.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Przybij pionę. Też jestem ofiarą złego wychowania.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ty kurwa tępy chuju. Widziałem podobnego buca do Ciebie w sklepie, stał i oglądał browary z wyższej półki a gówno ciota kupiła. Za 10 lat, zostaniesz rasowym żulem co ma popierdolone w głowie, będziesz chlać i pierdolić głupoty, mało kto Cię zrozumie. Zresztą już pierdolisz rozczulona cipo o chuj wie czym. Wkurwiasz ludzi pisząc takie chujostwo.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. „Potrafię dobrze pisać. Bardzo dobrze pisać.” Że co kurwa? Jak tak potrafisz, to szkoda że tu nie spróbowałeś. Bo takiego bełkotu dawno nie czytałem.

    3

    0
    Odpowiedz
  8. Przeczytałeś chociaż raz to, co żeś tu wysrał? Rzeczywiście jesteś upośledzony, skoro wydaje ci się, że to jest dobre pisanie. Co za palant.

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Niby piszesz o depresji i załamaniu nerwowym, ale kim ty kurwa jesteś żeby innym rozkazywać?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Witaj w klubie….moi starzy oprócz tego, że nie rozumieją podstawowych rzeczy, są niewykształceni, a w liceum niestworzone rzeczy do nauczycieli na mój temat wygadywali, a szkoła zamiast reagować jadła te plotki i pojawiały się mity na mój temat, to jeszcze nie myją się i nie przestrzegają zasad higieny…z mordy śmierdzi…ojciec pierdzi jak jedzie samochodem…matka jak myje zęby to w kuchni gdzie płukając zęby bierze kran do ust…wody w kiblu nie spuszczają….śmierdzi na kilometr…w domu robaki się legną, bo nie sprzątają…nie piorą pościeli, która wali okropnym smrodem…matka nie umie włączyć pralki…zrobić zakupy…współczuć dziecku dorosłemu, które nie ma gdzie się podziać i w życiu mu się nie ułożyło, bo całe życie go przeklinała i przeklęła jego życie…to jest ból nie do zniesienia…mam 30 lat i jestem tak poraniona przez starych, że nie radzę sobie z życiem …ciągle mi podcinali skrzydła…gdy mój chłopak (myślałam, że mnie kochał) zostawił mnie dla innej przed ślubem jak psa….to śmiali się ze mnie, moi rodzice…to jest błogosławieństwo czy przekleństwo? nie daję rady momentami…nie mogę znaleźć męża, który byłby facetem z krwi i kości i osobą dojrzałą emocjonalnie…by umiał mnie kochać…trafiają mi się niedorozwinięci mężczyźni, którzy na pierwszej randce nie potrafią mi zamówić kawy i za nią zapłacić, a piastują urząd sedziego…albo policjant, który zaprasza mnie po jakimś czasie do domu na film i częstuje alkoholem, gdzie ja nie piję, wlewa mi i sobie szklankę do whisky wódki, zalewa odrobiną soku, pije to na raz i po 15 minutach filmu zasypia i chrapie…więc ja wychodzę a facet więcej się nie odzywa…nawet przepraszam…policjant a na rano miał do pracy!!!!kiedy to się skończy? chcę zarabiać takie pieniądze, by utrzymać się samej i mieć w dup…facetów i o nic się nie prosić, ani o przytulenie czy miłość, ani tym bardziej o pieniądze…do diabła z wami faceci niedojrzali, którzy na starość sami zostaniecie, bo powinniście!!!!

    1

    3
    Odpowiedz
  11. O co tu chodzi? Jakie masz niby te pasozyty? Wtf

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Wal chuja incelu

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Po śmierci obu starych weź akty zgonu i idz natychmiast do notarusza zrzec sie spadku ,masz 6 miesiecy na to,zaplacisz kolo 1000zl i masz spkój do konca życia, ale bardzo ważne byś miał przepisane mieszkanie na siebie100, za życia starych, bo bank i tak je kiedys zajebie za dlugi starych, a tak uvchronisz siebie

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią. Ja znam idiotę 0/10 – to Tabaluga, ten głupi zielony smok. Większego debila niż on to nie znam. No może jeszcze Hamsin, ale nikt więcej.
    Chwała Lodolandii 😀

    0

    1
    Odpowiedz
  15. Ale zjeb, ja pierdolę. Dupe w troki i do roboty, gnoju. Na kierownicze stanowisko czekasz, patałachu? Dziecko to, dziecko tamto, pasożyty, ja pierdolę jebnij się w ten depresyjny łeb. A na komputerze to tylko walisz do pornosów, sąsiedzi wiedzą, wszyscy w okolicy, po co pytać…

    1

    3
    Odpowiedz
  16. Uczciwie Ci powiem jako gosc, ktory wzial zycie we wlasne rece i bardzo mu sie to oplacilo – nie badz cipa, tylko ogarnij sie, idz do roboty, odpowiadaj sam za siebie, zacznij robic kariere i wszystko bedzie ok.

    2

    2
    Odpowiedz
  17. Dzieciństwo zawsze przekłada się na nasze dorosłe życie. A za dzieciństwo odpowiedzialni są nasi rodzice, bo to oni nas uczą, kierunkują i wpajają nam wartości.
    Obserwując ten pojebany świat dochodzę do wniosku że wielu ludzi nie powinno mieć dzieci.
    I to z różnych przyczyn.
    Bo przez ich błędy potem my jako już osoby dorosłe cierpimy.

    3

    0
    Odpowiedz
  18. Wiesz co to zwięzłość, tumanie?!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. kłamiesz kurwo

    1

    0
    Odpowiedz
  20. ssiesz pałe

    0

    0
    Odpowiedz
  21. „Dlatego macie mi współczuć” Może grzeczniej, a poza tym nie znam cie.

    3

    0
    Odpowiedz
  22. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    0
    Odpowiedz

Praca jako ucieczka od codziennych chujni

Pracuję w delegacji. Pracuję z przyjemnością bo lubię i pracować i zarabiać i nie musieć słuchać pierdolenia a to występuje po każdym powrocie tak więc z tego tytułu stałem się pracoholikiem. Pierdolenia dostarcza mi rodzinka, partnerka, znajomi tak więc na braki narzekać nie mogę. Mimo to wracam. Tylko i wyłącznie dla psa.

94
8
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Praca jako ucieczka od codziennych chujni"

  1. spokojnie, spokojnie, chwytaj karafke i bedzie lepiej:
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Ja nie lubię ludzi, więc jest chujnia w kazdej pracy bo są tam zjebani ludzie.

    3

    0
    Odpowiedz
  4. Pozdro dla psa, a tak serio to ruchaj swoją babe póki Ci da bo w sumie i tak ją kopniesz w pizde.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Wiem coś o tym. Pracuje w wylęgarni chemii i smrodu primera. Mimo to kocham siedzieć w tej robocie byle nie spędzić za dużo czasu z moją partnerką. Mam jej dosyć, a powiedzieć o tym strach.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Ja mam to samo. Idę do swojej gówno roboty, tam zapominam o tej całej chujni, a kiedy wracam do domu to zaczynam się martwić, wpadam w myśli samobójcze i rodzinka mi dopierdala różnymi rzeczami. Nie mam przyjaciół, nie chodzę na imprezy, bo nie mam z kim, dziewczyna którą kocham nigdy nie będzie moja i rucha się z samcami alfa, będę żył w tej dziurze do końca życia i nigdy nic ze sobą nie zrobię, ale praca pozwala mi zapomnieć.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Fajna puenta

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Zajebiście, psiaki są wierne i nie marudzą!

    1

    1
    Odpowiedz
  9. Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią. A ja nigdzie nie pracuję :D, przeciwnie – to dla mnie się pracuje jako mój służący. Jednym z nich jest Jakub – pingwin, który robi mi lody na mój rozkaz.
    Chwała Lodolandii 😀

    1

    2
    Odpowiedz
  10. Czemu nie rozstaniesz się z partnerką?

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Chyba przyzwyczajenie

      0

      0
      Odpowiedz
  11. też tak mam, wracam tylko dla psa.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. To po co otaczasz się takimi ludźmi? Zrezygnuj z nich

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Ooo! To to! Dooobry piesek.

    1

    1
    Odpowiedz
  14. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    2
    Odpowiedz
  15. Takich ludzi potrzebujemy. 3 stówy w łapę i złóż cv do łódzkiego wydziału fabrycznego.Taki zawodnik jak Ty może się okazać transferem sezonu.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. sam jesteś kurfa transfer. Spierdalaj patałachu, Mesiu, gdzie jesteś, byłeś chujem korzennym ale czasem coś ciekawego napisałeś, a to bydło nie umie nawet paru ciekawych zdań sklecić. Wracaj kutasie!

      0

      0
      Odpowiedz

Wymaganie podawania danych

Na wielu stronach internetowych nawet by coś skomentować, to trzeba się logować albo chociaż podać swój e-mail. Takie to wszystko popierdolone. Trzeba na lewo i prawo szastać prywatnymi danymi by prostą rzecz zrobić. Chujnia.pl to jest przykład strony na której nie trzeba podawać danych aby coś napisać. Walczmy o wolność sieci i nie dajmy się inwigilować ani odbierać wolności w imię pseudobezpieczeństwa. Powiedzmy NIE totalitarnemu Internetowi, a TAK wolnemu.

119
4
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Wymaganie podawania danych"

  1. tego Ci trzeba:
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką
    Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    4

    3
    Odpowiedz
  3. Niewiele masz do gadania, ciesz się że cię jeszcze nie zachipowali, co zresztą niedługo zrobią.

    4

    0
    Odpowiedz
  4. Ale wiesz, że admin chujnia.pl zna twoje IP, co jest jeszcze gorsze niż podawanie maila?

    8

    0
    Odpowiedz
    1. Można używać jednego z programów na anonimowość w internecie i po problemie.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Yyy. Nie. Tak.
    A wy też tak macie, że robicie konto na gmailu i usuwacie je po 3 dniach bo boicie się, że google was śledzi ?
    No ja już mam z 400kont na gmailu w tym nie mam aktualnego bo wszystkie usunęłem xD
    A żaden email nie był w stylu Xyz2001@gmail.com to były czyste nicki bez cyferek.
    Najlepszy co wymyśliłem to Vucolg@gmail.com ale usunięty już.
    No co poradzić, taka choroba psychiczna. Nerwica natręctw chyba ale dość chujowa. Dziękuję za tą wypowiedź ogółem.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. I tak mają twoje ip więc działanie bezcelowe. Lepiej pobierz VPN.

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Niech żyje wolny internet, niech żyje MGTOW

    2

    2
    Odpowiedz
  7. Sprzedam po okazyjnej cenie dziewictwo analne. Dupa jest należycie owłosiona.

    6

    1
    Odpowiedz
    1. Już cię lubię, patałachu. Mesio

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Internet to totalna inwigilacja.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Więc po chuj tu jesteś? Dźiast spierdalaj stąd i się zakop w śniegu,czy co tam w twoim kraju rośnie…

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Masz sprzęgło od Żuka?

    1

    0
    Odpowiedz
    1. A mom, i to niezwykłe. Łoobite kewlarym, mozna pizdować bez pierdolenia sie w tańcu

      0

      0
      Odpowiedz
  10. Pin do telefonu,pin do karty,nr,telefonu,mail,hasło do maila, login do banku, hasło do banku, hasło

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Boisz się podać danych, gdy coś opiniujesz negatywnie? Chuj ci w dupę.

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    1

    0
    Odpowiedz

Brak życia towarzyskiego

Nie wiem dlaczego musiałem urodzić się taki chujowy. Od urodzenia, od samego przyjścia na świat jestem nieśmiały, cichy i bardzo ale to bardzo, bardzo spokojny. Unikałem konfliktów, bałem się konfrontacji, nie patrzyłem ludziom w oczy i zawsze mówiłem bardzo cicho i nieśmiało. Nieważne czy w domu, czy w szkole, czy u kolegi nie potrafiłem się rozerwać, uwolnić emocji. W podstawówce zawsze byłem grzeczny, miły dla wszystkich, nauczyciele wręcz mnie „kochali”. „Taki grzeczny to niech przyjdzie do nas do domu i pobawi się z moim synem” – słowa jednej z mam. Same piątki na świadectwach miałem. Minęły czasy podstawówki – podwórkowe przyjaźnie mi się porozpadały i każdy poszedł w swoją stronę. Poszedłem do gimnazjum i miałem problemy adaptacyjne. Niestety. Ale nic nie mogłem z tym zrobić, że ludzie nie zapraszali mnie na imprezy, naprawdę samemu ciężko mi było wykazać inicjatywę. Prawie nigdy nie miałem w japie alkoholu. Ale mimo to, jakiś kontakt miałem, tylko że mieli mnie za przygłupa i kujona – chociaż uczyłem się nawet dość dobrze. Dopiero wtedy zdałem sobie sprawę, że osoby spokojne i ciche nie mają szans na ciekawe życie… to są osoby stworzone do życia w pojedynkę, żeby mogły zajmować się nauką, pracą – żeby to one jakby dawały jakieś nadzieje temu „choremu” światu… a tamte osoby niech będą głupie, niedouczone i bawią się całe życie, hulanki, skakanki, disco-banjo…

Widać jedni są stworzeni do pracy, a drudzy do zabawy… tak to widzę. Chujnia jak nie powiem co!

72
17
Pokaż komentarze (30)

Komentarze do "Brak życia towarzyskiego"

  1. Jestem taką samą pizdą jak ty 🙁 i jak tu żyć wśrod tych skurwysynow ekstrawertykow?

    12

    0
    Odpowiedz
    1. Ej nie jesteście pizdy żadne! Piszecie zabawnie i z dystansem do siebie. Żeby tak pisać to trzeba mieć to coś co w towarzystwie właśnie ludzie uwielbiają! Jedyny problem: wydobyć to na wierzch 🙂 wiem go pisze bo pierwsze pół życia – do studiów byłem taka pizdeczką – ale potem co? Włosy mi zaczęły wypadać w wieku 19 lat..! No ico, miałem się zesrac z zalamania? Nie dość ze pizda to jeszcze łysy (i grube okulary, wagda wzroku -10, serio )
      Uznałem ze musze z siebie wydobyć zajebistosc i.. wydobyłem ją! Jak? Nauczyle. Sie dystansu do siebie. Po prostu: nie jestwm idealny, ani jakis przystojny, to co mi zalezy? Nikt sie po mnie jiczego nie spodziewa, to ja zaczynam zyc na luzie:) I wszyscy ekstrawertycy którzy tak naprawdę są często nudni i przewidywalni, nieuwazni i mało bystrzy – zostali w tyle jak zacząłem żarty, bezpośrednie teksty serwować, wprowadzać w życie pomysły. Kurde. Mi się udało to i Wam się uda! Napierdalajcie!

      1

      2
      Odpowiedz
  2. Bo masz ograniczone spojrzenie. Rób to co chcesz robić, wyjedź do Kanady i zamieszkaj w lesie, ciesz się życiem i przestań pierdolić smuty.

    8

    2
    Odpowiedz
    1. Kiedyś, kiedy jeszcze nie byłem Mesiem tylko zwykłym patałachem ja wy, wyjechałem do Kanady. Zaszyłem się w górskim lesie a tu niedźwiedź. Wielki jak góra w dupę lodowa. No to ja mu z wiatrówy pociągnąłem raz, drugi i trzeci… a ten skurwiel tylko otrzepał się, złapał mnie w swoje łapska, odwrócił i …. O żesz ja pierdolę, trzeba było wazelinę zapakować.. Pomyślałem, nie daruję zboczeńcowi, wziąłem bazookę. Zaczaiłem się, patrzę Jest, pierdolony! Przymierzyłem, wyjebałem aż dym poszedł z rury, cytując wieszcza. A kiedy opadł zobaczyłem niedźwiedzia z lubieżnym uśmiechem na ustach. Otrzepał kurz z futra i mów: Oj Mesiu, ty tu nie na piknik przychodzisz… Co było dalej… wiecie. Nigdy więcej Kanady!

      0

      0
      Odpowiedz
  3. No i dobrze, no i chuj, tylko po co mówisz o sobie, że jesteś chujowy? Bo ci społeczeństwo durniów wmówiło? Słyszałeś o MGTOW? Idź swoją własną drogą i pierdol to, że takich jak my nazywają loserami, incelami, przegrywami i przyklejonymi do monitora onanistami z nudnym życiem.
    Ja jestem 38-letnim prawikiem onanistą i jebie mnie to. Zarabiam ponad 6k miesięcznie, mam własne 2-pokojowe mieszkanie, 7-letnie auto, 2 razy do roku wakacje plus pomniejsze wypady na weekend czy city break. No i dobrego kompa i okulary VR hehehe – śmiejcie się śmiejcie… Z okularami VR to żart. Ale chyba se kupię.
    Tak więc moje życie jest na pewno ciekawsze niż jakiegoś Janusza, co jebie za 2300, mieszka w klicie w kredycie i użera się z bachorami (może sąsiada lub hydraulika hehe) i swoją gardzącą nim lochą, która daje mu raz w miesiącu po wypłacie. Ale oczywiście on nazwie mnie przegrywem i incelem… A ja to pierdolę i Tobie radzę to samo.

    14

    5
    Odpowiedz
    1. Długo pracowałem na swój sukces…

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Ale Pan pierdolisz, bo nie mogę. Zrób coś, bo zgnijesz sam ze sobą i z zamartwianiem się. Idź po piwo jak „nie miałeś alko w japie”, zacznij uprawiać jakiś sport, cokolwiek i przestań pierniczyć 🙂 Hawk!

    1

    3
    Odpowiedz
  5. Prawda jest taka że introwertycy tacy prawdziwy mają przejebane

    13

    0
    Odpowiedz
    1. tak, mają przejebane na całego. To prawda. |To sytuacja bez wyjścia. Obawiam się.

      1

      0
      Odpowiedz
  6. Jak chcesz poznac jakas dziewczyne to w pierwszych slowach pytaj sie czy ma wygolona

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Bardzo cenna informacja jest to mój młody padawanie.

      0

      1
      Odpowiedz
  7. Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią. Ja Arktos, jestem stworzony do rządzenia, zabawy i nienawiści do Tabalugi.
    Chwała Lodolandii 😀

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Za bardzo uogolniasz .. nawet nie wiesz jak ci co się bawili kiedy ty się uczyłeś teraz plują sobie w brodę. Bo mają chujowa prace, brak perspektyw na lepszą. A smutki zabijają alkoholem i tzw zabawa.

    1

    2
    Odpowiedz
  9. To nie jesteś sam. Również byłem i jestem cichy. Też od kujonów mnie wyzywali. Nigdy nie byłem z dziewczyną. Nie jestem duszą towarzystwa. Nie mam znajomych.
    Jednym to może pasować, ale mnie już zaczęło to męczyć. Życie samemu robi się nudne.
    Pracuję w robocie i mieście których nie lubię. Wynajmuję pokój z chujowymi ludźmi, mimo że stać mnie na mieszkanie samemu to żal mi tej kasy, bo odkładam na mieszkanie, chociaż i tak nie wiem gdzie chcę mieszkać.
    Czasami, jak dziś, mam tego wszystkiego dość. Mam dwa pomysły na zmianę, ale brak odwagi by coś zrobić. Myślę nad rzuceniem tego w cholerę, przeprowadzką w ciemno do innego miasta, poszukaniem innej roboty, wynajęciem chaty samemu, bo z kupnem to i tak pewnie do śmierci nie wyjdzie. Druga myśl to coś se zrobić, ale tu przychodzi żal żeby to wszystko skończyć i nie skorzystać z pierwszego pomysłu. I tak od dobrych kilku lat odkąd opuściłem dom rodzinny i znajomych i wyruszyłem do dużego miasta za robotą kręcę się w miejscu jak ten chomik w kołowrotku. Jak żyć…

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Idź do ludzi – ale do takiej grupy która Cię nie odtraci. Ja takich znalazłem w duszpasterstwo akademickim – jest dużo grup w Warszawie i – zanim powiesz ze to są przychlasty – to pomysl czy serio to nie Ty czasem innych szufladkujesz i odtracasz? Ja taki byłem jak piszesz o sobie, serio, wycofany itp. Ale okazało się ze z wielu ludzi się śmiałem i uważałem ich za słabych – a prawda taka ze ludzie są tez normalni- tylko ich ie ma za dużo. Zapisywalem się na jakieś tańce, inne grupy i nigdzie nie poznałem dziewczyny, aż poszedłem do duszpastrstwa- najpierw myślałem – kurde ale wieś, co ja tu robie- ale okazało się ze oni jak pytają co słychać to naprawdę ich interesuje, że potrafią się normalnie bawić, robią różne wyjazdy – fakt ze bez zalewania glowy, narkotykow i ruchania- ale to to możesz mieć wszędzie za hajs z idiotami. A tu są prawdziwe przyjaźnie, normalni koledzy, fajne dziewczyny – i poznałem tam swoją dziewczynę. Mają ci ludzie coś w głowie. Życzę Ci takichumor fajnych znajomości i odwagi żeby wyjść do ludzi.

      1

      1
      Odpowiedz
  10. Niestety na tym świecie oprócz inteligencji liczą się inne skille. Piątkami na świadectwie to po maturze można sobie dupę podetrzeć.

    Musisz ogarnąć, co robisz nie tak, że cię nie zapraszali(ją). Musisz to odnaleźć i zmienić w sobie, inaczej będzie się za tobą ciągnąć całe życie. Wiem, bo sam przez to przechodziłem. W gimbazie byłem taki jak Ty, w liceum zacząłem się powoli zmieniać, a na studiach z grubsza ogarnąłem w końcu, jak przeżyć między ludźmi.

    Osoby spokojne i ciche nie mają szans na ciekawe życie – ja jestem, można powiedzieć, spokojny, cichy introwertyk, i nie uważam swojego życia za nudne. Po prostu nie możesz zamulać non-stop, musisz czasem wykrzesać z siebie trochę dynaminy.

    Łeb do góry, ogar i pizda jazda.

    2

    2
    Odpowiedz
    1. Ja to jebie i nigdy się nie zmienie. W swoim komentarzu przeczysz samemu sobie więc jest on chuja warty.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Czy jako „ciekawe życie” trzeba koniecznie rozumieć „ludzie mnie uwielbiają” albo „czuję się wspaniale, bo jestem taki, jak świat chce, żebym był”? Ciekawe życie można mieć nawet siedząc w domu i robiąc na drutach 🙂

      2

      0
      Odpowiedz
    3. Kolego od pietek i inteligencji. Mylisz pojęcia. Piątki ma świadectwie nie mają nic wspólnego z inteligencja. To jest właśnie piękne że sporo kujonow z czasów szkoły zasuwa za 3k albo mniej, a ci inteligentni którzy jechali na 3 maja swoje firmy albo radzą sobie inaczej. Życie.

      0

      0
      Odpowiedz
    4. Mnie zapraszali ,ale mam to w chuju i nie poszedłem tam bo nie lubie ludzi ani imprez. Wolę obejrzeć sobie film albo zwalić gruchę.

      1

      0
      Odpowiedz
  11. Jestem taki sam . Historia też bardzo podobna

    0

    0
    Odpowiedz
  12. To jak jestem stworzony do lenistwa, spokojny i głupi

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Ja też nie mam ŻADNYCH znajomych. ZERO, nic. Kiedyś myślałem że to przez nieśmiałość czy introwertyzm. Jednak nie mam ich ponieważ jestem mocno popierdolony. I tak na prawdę nie chcę ich mieć. Interesuję mnie tylko prowokacja, kocham to robić, to mnie napędza. Prowokujesz bójkę którą przegrywasz z uśmiechem na twarzy i krwią na zębach, lub spierasz się słownie z kasjerką o 2 grosze po czym z uśmiechem na twarzy mówisz reszty nie trzeba. I to uczucie adrenaliny. Przypływ energii. Ludzie mają różne charaktery. Na to kim się stajemy wpływa mnóstwo bodźców. Musisz sobie uświadomić fakt, że mimo wszystko ludzie się nie zmieniają. Mogą udawać, ale w głębi pozostają tacy sami. Im wcześniej to zrozumiesz tym lepiej dla ciebie. Także jeśli jesteś samotnym wilkiem to z ludźmi nie będzie ci po drodze. Natomiast jeśli chcesz jednak mieć znajomych to prędzej czy później będziesz ich miał.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Gdzie pracujesz? Gdzie wy wszyscy introwertycy pracujecie?

      0

      0
      Odpowiedz
  14. Drogi Autorze, ciekawe życie nie wynika z tego, że jesteśmy tacy, jak inni. Nam się tylko wydaje, że będąc takimi, jak inni, będziemy mieli ciekawe życie. Nie, nie i jeszcze raz nie! Będąc takimi, jak inni stajemy się jedynie sklonowanymi owcami – niby tacy sami, a jednak klon jest pozbawiony duszy i swojego „Ja”. Ciekawe życie może mieć każdy 🙂 Sekret tkwi w tym, aby powiedzieć sobie „kocham Cię całym sercem takim/taką, jaki/jaka jesteś” 🙂 I żyć tym! Wszystko dzieje się w głowie.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Ty jestes stworzony do chlania denaturatu

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Uwierz mi, że pewnego dnia to docenisz. A w miarę upływu czasu jeszcze będziesz uciekać od towarzystwa żeby pobyć samemu w spokoju. Jeszcze będziesz miał dosyć. Zresztą ilość imprez czy znajomych w życiu wcale o człowieku nie świadczą.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Kradnij krokodyle

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Nie przejmuj się – jest nas więcej – gdy czytam Twoja historie to tak jakbym czytał o sobie. Prawie wszystko tak jak u mnie. Tylko że ja mam już prawie 29 lat, więc jestem stary koń. Ale z drugiej strony może to dobrze – myślę, że w dzisiejszych czasach, my introwertycy nie powinniśmy się rozmnażać – skoro męczymy sie sami że sobą, to dlaczego nasze dzieci miałby też się tak męczyć? ( a można założyć że byłyby podobne do nas)

    0

    0
    Odpowiedz

Oczy prawdę mówią

Trochę już świata poznałam. Jestem wrażliwa , uparta i spostrzegawcza. Jestem krótko wyjasniajac , wzrokowcem. Ostatnio w pracy zaczęłam więcej obserwować i to mi wystarczyło. Bo twarz więcej zdradza niż to się komuś wydaje. Ludzie mnie nie doceniają, uważają że jestem taka głupia i ślepa na jaką wyglądam. Prawda jest taka że niewiele znaczę na tym świecie. Wróciłam do prawdziwej rzeczywistości, która jest brutalna. Na tym świecie nie liczysz się ty. Liczą się pieniądze i władza. Gdy nie potrafisz się podporządkować jesteś „Niezgodna” jak z tego filmu z Shailene Woodley w roli głównej. Czasem mam wrażenie że gdy patrzę komuś w pracy w oczy, gdy się staram by dać z siebie wszystko to przynosi to odwrotny skutek. Ludzie myślą, dlaczego ona jeszcze tu jest? Dlaczego nie jest na dnie? Dlaczego jest ładniejsza i wyższa ode mnie? Dlaczego się uśmiecha? Ale ona mnie wkurwia. Kiedy ona skończy swoją zmianę i pójdzie do domu?. Widzę że ludzi wkurza moja obecność. Widzę że nic dla nich nie znaczę , mają mnie dość , bo się wyróżniam bo mam słabsze dni, bo walczę ? Bo nie chcę być bezrobotna? I tak jest gdy nic nie zchrzanie, a kiedy czegoś nie wiem i to zchrzanie to jest jeszcze gorzej. Muszę się podlizywać bo tylko to mi zostało. To najskuteczniejsza metoda obrony , bo każdy lubi pochlebstwa, bo każdy lubi czuć się lepszym i ważniejszym od innych. Czuję się jak karaluch. Wczoraj miałam taki dzień, że chciałam umrzeć. Niewiele osób mnie zauważa, gdyby nie rodzina nie pisalabym tego posta. Nie mam szczęścia ani w przyjaźni ani w miłości. Moja samoocena nie jest zbyt wysoka. Jest obecnie bliska zeru. Przez większość mojego życia chodziłam wszędzie sama. Ludzie uważali mnie od zawsze za dziwaczkę, odlutka i niemowę. Moją siłą psychiczną stała się muzyka i to ona w szczególności pomogła mi skończyć szkołę. To chłopcy z zespołu ” Good Charlotte ” doskonale mnie rozumieli, i zacytuję tu słowa ich piosenki ” But the world is Black . And hearts are cold . And there’s no hope. That’s what we are told. ” Tak te słowa wiele mówią. Pamiętam też że w gimnazjum chodziłam na chór. Gdyby nie śpiewanie nie skończyłabym nawet gimnazjum. Byłabym jak zombie, ale przynajmniej ludzie mieliby mnie z głowy.

36
18
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Oczy prawdę mówią"

  1. kup se konsolke zycie bedzie latwiejsze
  2. Jak nie wiesz po co żyć, żyj innym na złość. 🙂 Trzym się i nie pękaj.

    9

    0
    Odpowiedz
  3. Co za chujowy tekst

    1

    4
    Odpowiedz
  4. Jesteś nieudacznikiem i w dodatku aspolecznym. Masz rację. Nikogo twoje nędzne życie nie obchodzi.

    2

    7
    Odpowiedz
    1. Mnie obchodzi chuju od razu autorkę polubiłam

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Za to twoje życie pewnie jest usłane różami……….

      1

      0
      Odpowiedz
    3. Spadają. Mnie obchodzi i chętnie bym z nią nawet pogadał

      1

      0
      Odpowiedz
  5. Na Tym świecie nikt nie znaczy wiele. Nawet Ci którym wydaje się inaczej. Jesteśmy tylko pyłkiem który jest tu tylko na chwilę . Wszyscy jesteśmy kupą gówna które prędzej czy pozniej wyląduje w grobie

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Słusznie piszesz szanowny Komentatorze. A prawdą jest, że dobrze robi pójście na cmentarz duży miejski. Tak od czasu do czasu. Popatrz na te nagrobki: jeden żył krócej, jeden żył dłużej, też mieli ci zmarli jakieś chujnie, problemy, kłopoty z pracą, zdrowiem, rodziną, żoną, ewtl. dodatkowo z kochanką jedną czy wieloma(znałem takie sytacje w realu, wiem, co piszę), ze swoją psychiką, światem, polityką tego państwa czy mocarstwa na wschodzie itd. Już wszystko się zakończyło, dla jednych szybko, dla innych po wielu mękach. Teraz mają spokój. Na wieki wieków. chodzisz po tym cmentarzu (ja tu w Krakowie), ptaszki śpiewają, wiewiórki biegają po dróżkach, starsi ludzie w ogrodniczkach pielegnują te groby na kolanach z naszytymi łatami ze skóry, sadzą kwiatki, wyrywają czy też wycinają chwasty, zasadzają kwiaty, wkopują krzewy ozdobne, aby grób ładnie wyglądał i nieboszczykowi lepiej i może szybciej tak wieczność, jaką ma przed sobą, a to przecież potrwa jeszcze masę czasu, bo do Sądu Ostatecznego trzeba długo czekać, o j tak. Tak, jesteśmy tylko pyłkiem, w skali wszechświata nie trwa ten nasz byt na tym padole ani jednej trylionowej sekundy. Nasze życie tuta to ta idea, boskie tchnienie, boża iskra i to wszystko. Pozostaje tylko ten worek gówna, który najlepiej spalić i rozsypać z helikoptera nad Tatrami (to jest możliwe). masz wtedy święty spokój, a także Twoi bliscy. Amen.

      3

      1
      Odpowiedz
  6. pierdolisz. wal konie.

    1

    2
    Odpowiedz
  7. Taki chaos wypowiedzi-typowa kobieta

    3

    3
    Odpowiedz
  8. Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią. Tak, oczy prawdę mówią. Jak ktoś widzi moje oczy, to od razu wie, że jestem bałwanem.
    Chwała Lodolandii 😀

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Masz doła i tyle idź na terapię i powinno cie gówno obchodzić co inni myślą, ludzie to kurwy nie wszyscy ale znaczna część musisz zadbać o samą siebie i patrzeć na to czego ty chcesz a nie sie przypodobywać tyle prawdy. Działaj i głowa do góry 🙂

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Ogromna większość ludzi, kobiet i mężczyzn, to kurwy jebane pierdolone. Co do tego to i ja nie mam żadnych wątpliwości. Mam teraz 55 lat, 25 lat byłem na emigracji. Po studiach pracowałem krótko w Krakowie i Lublinie. Potem wyjechałem. Przeżylem wszystko, co było do przeżycia, sprawy pozytywne i chujnie wszelkiego rodzaju. Chwytałem się różnych prac, często niezbyt ambitnych, mimo że jestem inżynieram chemikiem. Parę razy ludzie mnie zrobili na szaro, zarówno rodacy jak i tubylcy (w Austrii, Niemczech i UK). Emigracja może, i najczęściej jest, bardzo chujowa. Nie każdy się do tego nadaje. Jesteś, a przynajmnie ja to tak odczuwałem, często albo ciągle w rozkroku, tu ten zachód pierdolony, a tam Polska. Wiem, niejeden z Was odbierze to jako emigranckie pierdolenie faceta, który chyba zbił duża kasę i dobrze mu się teraz pierdoli. Nie ma tego aż tak duzo, jak wam się wydaje. W czerwcu 2018 wrócilem do Polski, oczywiście do Krakowa, jedyne miasto, w którym naprawdę zawsze się dobrze czułem(a urodziłem się w małej miejscowości niedaleko Giżycka). Większość tego grosza ulokowałem w nieruchomościach i wynajmuję. Moja przygoda się zakończyła. Już nigdzie nie zamierzam wyjeżdżać.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Dzięki, ♥♥♥

      0

      0
      Odpowiedz
  10. nie lam sie, swiat jest zly i dobry, dostrzez swiatlo w ciemnosci 🙂 :*

    3

    1
    Odpowiedz
  11. Masz wygolona?

    5

    4
    Odpowiedz
  12. Też jestem wzrokowcem ale mam wrodzoną bakterio cośtam i nic nie widze po wyjściu na dwór, krople za 240zł nie pomogły, warto wliczyć wizyte u okulisty 120zł.

    1

    1
    Odpowiedz
  13. Poczochrałbym Ci bobra i pobawił się bimbałami.

    2

    6
    Odpowiedz
  14. Bliska zero samoocena podpowiada,że inni myślą na Twój widok:” o jeju, tą to dopiero brzydka, i jeszcze wielka jak żyrafa, ciężko jej będzie kogoś znaleźć’ a nie tak jak napisałaś:”ładniejsza i wyższa”. Może jesteś podpierdalaczem. Wszędzie, wszędzie są w porządku ludzie i ci do bani. Złodziej w każdym widzi złodzieja. Bądź szczerze miła, to szczerość cię spotka, a nie tylko krzywe spojrzenia.

    5

    1
    Odpowiedz
  15. Powiem Ci tak: pieprzyć tych wszystkich wyniosłych ludzi, bo tylko się traci energię na tych egocentryków. Wykorzystaj swoje atuty (dostrzegam, że jesteś ambitną osobą) na swoje zainteresowania 🙂 Może masz jakieś niespełnione marzenia z przeszłości, jak np. śpiew? Powiem Ci, że zgrabnie konstruujesz zdania, czuć taki flow wypowiedzi. Widać też rozeznanie w filmie/muzyce. Ileż można byłoby z Tobą przeprowadzić ciekawych rozmów 🙂 Nie trać czasu na gadanie z ludźmi, którzy jarają się obgadywaniem i mają mało do zaoferowania, bo się tylko marnujesz w takim środowisku. Olej ich, mają swoje opinie, które guzik ludzi obchodzą 🙂
    Założę się, że Twojej głowie leżą ogromne pokłady potencjału! Wykorzystaj go :-* Pozdro!

    0

    0
    Odpowiedz
  16. To co właśnie opisałaś to empatia. Trafna umiejętność analizy innej osoby jest dość rzadka. Niestety znakomita większość społeczeństwa to ludzie niezbyt rozgarnięci, a z pewnością inteligencją nie grzeszą. Poniekąd Cię rozumiem, ale zadaj sobie pytanie. Co zrobiłam ku temu, aby zmienić ten stan samotności? Rezultatem życia w odosobnieniu jest zatracenie możności funkcjonowania w społeczeństwie. Po pierwsze myślę, że powinnaś się więcej odzywać do ludzi. Jest sporo ludzi na świecie i ułożysz sobie życie prywatne.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Mnie też uważali za niemowę do 12 roku życia. Aż nadszedł dzień, że nie było kompotu przy obiedzie, Wtedy zapytałem „Gdzie jest kompot?”
    A te słowa piosenki chuja mówią. Ktoś się naćpa albo najebie i mówi że nie ma hope? I co, łykasz jak młody pelikan? Nie skończylabyś gimnazjum? Wiesz, że nawet pawiany rozwiązują gimnazjalne testy na dop.? No ja cię proszę, lasunia. Bolca ci trzeba, to wszystko.

    0

    0
    Odpowiedz

Wymagania pracodawców

Witajcie,mam 25 lat i chciałem tu napisać co czuje bo kolejny raz jestem bezrobotny.Obecnie usilnie szukam GODNEJ pracy bo przerabiałem już w pracę gdzieś w obozach za 1500 na rękę i jest to dla mnie po prostu śmieszne,gdy pracowałem w jednej takiej firmie to czułem mentalnie że mam chuja w ustach,więc przeglądałem sobie ostatnio ogłoszenia i myślałem że mnie krew zaleje bo gdzie bym się nie obejrzał na inną pracę niż obóz (czyli produkcja itp.) to wszędzie wymagania
-wykształcenie średnie
-kilkuletnie lub rok doświadczenia
i teraz niech mi ktoś powie co te jebane janusze biznesu mają z tym „średnim”?,czy jeśli bym chciał pracować np.w punkcie obsługi klienta a jestem po zawodówce to januszek sobie stwierdzi że jestem jełopem bo nie mam średniego i nie umiem rozmawiać z ludźmi albo jeśli chciałbym pracować na magazynie to czy po zawodówce jestem zbyt niedojebany żeby tam pracować i np.układać kartony?.A najbardziej dowala mnie tekst kiedy oferują „Wynagrodzenie adekwatne do osiąganych wyników”,przecież to oczywista oczywistość że wtedy człowiek z wypłatą będzie dymany na wszystkie strony bo np.januszek sobie powie że „zapłaciłem ci mniej bo czegoś tam nie zrobiłeś” a w rzeczywistości człowiek szarpał za czterech,w dodatku wkurwia mnie to jak ktoś mi mówi że jest „niski stopień bezrobocia” albo że „robota jest wszędzie”,to drugie zdanie słyszałem już w swoim życiu od kilku ameb tylko że oni nie rozumieją że owszem jest robota ale wszędzie taki sam syf albo wymagania z dupy wyciągnęte,wkurwia mnie to jak się na rynku pracy postrzega ludzi po zawodówce,przecież to czysta dyskryminacja.Nie mam pojęcia co mam z zrobić z tą pieprzoną robotą,odłożyć nie będę miał co gdy pójdę do obozu a mieszkania poszukać też nie mogę gdyż nie mam aż tyle kasy na start,obecnie mieszkam z dziewczyną i jej starym którego nie trawię (on chyba zresztą mnie też) więc zależało by mi się wyprowadzić,a człowiek myślał że jak ucieknie od swojej walniętej rodziny do innego większego miasta to będzie miał lepiej a tu taki chuj,syf,kiła,mogiła.

68
6
Pokaż komentarze (29)

Komentarze do "Wymagania pracodawców"

  1. Ze średnim jest ta sama dyskriminacja kolego. Ostatnio jedne ogłoszenie: skanowanie i archiwizacja dokumentow.
    Oczywiscie wymagane wyzsze wykształcenie haha. Juz nie wiem czy tacy niedojebańcy są po studiach czy autor ogłoszenia o prace. Haha

    9

    0
    Odpowiedz
    1. Bo to średnie to kpina jest. Zrób korespondencyjnie liceum w 6 miesięcy i już masz, kurwa, średnie… Są takie zjebane „szkoły”.

      0

      0
      Odpowiedz
  2. Wal chuja incelu

    3

    2
    Odpowiedz
  3. Zawsze mi się wydawało, że w zawodówce uczą zawodu. Opcje są dwie: nauczyłeś się w zawodówce zawodu więc szukaj pracy w zawodzie i znajdziesz pewnie, doszkolisz się praktycznie i założysz własny warsztat (znalezienie gościa który umie zrobić dobrze kuchnię i położyć kafelki graniczy z cudem, jest boom teraz na stolarkę, jak zawodówk a po elektrycznym to też pewnie jest w tym kasa, fryzjerów brak dobrych, nie wiem jakie tam są jeszcze zawodówki), albo jesteś dzbanem który się niczego nie nauczył i nic nie umie i wtedy pozostaje taśma montażowa.

    10

    1
    Odpowiedz
  4. Łączę się w bólu stary! nawet wiem się zgadza sytuacja również. Ja studiuje zaocznie i od ponad 1,5 r mam problem z robotą. Tu jest po prostu patologia. Potrzebny ci jest fach tak samo i mi bez tego ani rusz. Musisz sie na coś nastawić. Zawodówka zawodówką ale jak będziesz coś umiał to ty będziesz decydował o sobie, najlepiej zacząć od zera od podstaw się czegoś uczyć i łapać doświadczenie a tych jebanych w dupe i jape śmieci olewać. Serio tak to widzę. I piona bo zawodówka to nic złego. Trzeba się tej,, życiowej zaradności nauczyć,, pozdrawiam i powodzenia!

    2

    1
    Odpowiedz
  5. Twój problem, patałachu, to rozdęte ego. ‚Godnej’ pracy to sobie będziesz mógł szukać jak będziesz miał ‚godne’ kwalifikacje. A Ty jesteś po prostu roszczeniowym nieukiem. Załóż własny biznes, płać pracownikom ‚godnie’ i pokaż tym ‚Januszkom’ jak należy postępować.

    6

    5
    Odpowiedz
    1. Czołem,tu autor wpisu.Rzeczywiście jeśli kurwa wymagam 2000 na rękę to jestem tak roszczeniowy że kurwa mać,wierz że mi że ja bym mógł nawet gówno przezucać byle by normalnie płacili ale widocznie nie ogarniasz tego więc wypchaj się,nie pozdrawiam

      0

      1
      Odpowiedz
  6. Tez mam 25lat w polsce rok za rokiem leci i nic z tego nie masz.zbyt duze podatki.jak pracujesz na etacie to tylko na rzad ,na emeryture zarobia ukraincy?-jebac ich jak polakowi nie chca zaplacic 3000 netto minimum ,mam pomysl zarobic Cos oszczedzic i kupic busa przerobic na kampera van life i mieszkac na probe pol roku tu w pl pol roku zagranica minus to ubezpieczenie raczej drogie czesci paliwo do diesel -warto sobie podliczyc co mozna i sie przygotowac-ahh takie moje marzenie

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Nie zapomnij dorzucić do marzeń słownika ortograficznego. Znajdziesz w nim reguły dotyczące interpunkcji. A propos, umiesz czytać? Bo z pisaniem u ciebie kiepsko.

      #grammarnazi

      1

      0
      Odpowiedz
  7. W polsce mamy propagande, bezrobocie 6 procentowe, średniw zarobki 4900 na ręke, rynek pracownika itp.. Prawda jest inna mamy realne bezrobocie na poziomie 30-40% połowa polaków wieku produkcyjnym nie pracuje, 80% społeczeństwa zarabia maks 2000 na ręke to są fakty. Polska to jednak cebulandia.

    11

    0
    Odpowiedz
  8. Mam średnie, doświadczenie w branży (3 letnie, ale zawsze lepiej niż gnojek świeżo po zawodówce, branża mechanika), chce zmienić robotę z powodów osobistych, a i tak te śmiecie jebane proponują na początek oferty typu 2000zł netto. Co jest najlepsze, teraz zarabiam sporo więcej. Jak was kurwy nie stać na pracownika to sami jebcie za 2 tysiące w smarze rozjebując kręgosłup.

    5

    2
    Odpowiedz
  9. Złóż CV do Łódzkiego Wydziału Fabrycznego

    2

    1
    Odpowiedz
  10. Trzeba było się uczyć a nie teraz wylewać gorzkie żale jełopie.

    2

    6
    Odpowiedz
    1. Nie prawda uczenie się chuja by dało. Trzeba się odpwiednio urodzić. Jeśli nie pochodzisz z rodziny która należy do 2 procent rządzących światem to masz przejebane. Jeśli jednak należysz to możesz robić co chcesz.

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Naucz sie kultury

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Hej, jeśli nic Ciebie nie trzyma w miejscu w ktorym jesteś, to szukaj innego regionu do pracy. Nie łam się i probuj wszystko co przyniesie ci spontaniczne myślenie. Wiem że łatwo mi tak mowic, ale jeśli nie podejmiesz działan to nie oczekuj zmian jakichkolwiek. Ostrożność też trzeba zachować bo w tym kraju dużo cwaniakow, oszustow ,konfidentow i wiele innych. Dobrych ludzi jak na lekarstwo ale na pewno sie znajdą. Koniec słodzenia, działaj!

    2

    1
    Odpowiedz
  13. Haha, ale z ciebie przegryw. Mieszkasz u starego swojej dupy? Trzymajcie mnie! Robota JEST wszędzie, jełopie, problemem natomiast jest twoje nastawienie. Czego się spodziewasz, że jeśli jesteś po zawodówce to ktoś będzie cię traktował na równi z kimś kto skończył liceum/technikum? Pamiętam jeszcze z podstawówki i gimnazjum, że o największych tępakach zawsze się mówiło, że im „tylko zawodówka” zostaje. Fakt faktem, dobry fachowiec po zawodówce jest dużo więcej wart na rynku pracy niż dwóch absolwentów jakiegoś turbo-gównianego kierunku. Jeśli natomiast ktoś jest chujowym absolwentem (albo drop-outem) zawodówy, do tego z nastawieniem „can’t do/won’t do”, to ma tak jak ty, czyli zasłużenie przejebane:) Reasumując: sklej pizdę, nieudasie, i bierz się do roboty/poszerzaj kwalifikacje póki jeszcze cokolwiek trybisz, albo uwal się na pizdę i ani mru-mru. Nie pozdrawiam .

    4

    9
    Odpowiedz
  14. Idz na kopalnie – zarobisz hajsy 😉

    3

    1
    Odpowiedz
    1. I wegla trochę zapierdolisz i sprzedasz na lewo

      1

      0
      Odpowiedz
  15. Zwal chuja staremu twojej lochy

    4

    3
    Odpowiedz
  16. Nie jesteś ani pierwszym ani ostatnim którego pracodawcy dymają (bez obrazy).Ja mam długi staż pracy.Wszystkich dorabiałem:komuchów,solidarnościowców,fiutków ze spółek z.o.o. prywaciarzy i chuj wie kogo jeszcze-tylko nie siebie.Znudziło mi się zapierdalanie na kogoś a nie na siebie samego.Dlatego pierdolę szefa i robotę.Moja rada:jesteś młody więc bierz swoją dziewczynę i wyjedz z tego kraju.Na obczyznie też będziesz zapierdalał ale przynajmniej będziesz wiedział za co.Na pewno masz znajomych,którzy spierdolili stąd wcześniej.Skontaktuj się z nimi niech Ci załatwią jakąś robotę.Świat jest mały i w dzisiejszych czasach wsiadasz w samolot i za kilka godzin widzisz się z rodziną.Tu w Polsce nie ma dla młodych żadnej przyszłości tylko gorycz,zapierdol od rana do wieczora za grosze i żadnych perspektyw na polepszenie swojego losu.Zrób to póki jeszcze nie zamknęli granic bo możesz nie zdążyć.I zapomnij o patriotyzmie.Jeden mądry człowiek powiedział:tam jest ojczyzna gdzie jest chleb.Powodzenia.

    9

    1
    Odpowiedz
    1. no to teraz jeszcze jedz zapierdalać na niemca ,tam cie jeszcze nie było .W polsce są pieniądze na zbędne niepotrzebne wydatki i po kilkaset zawyżonych cenach patrz autostrady,ławki niepodległości
      po co płacić zus,us co mi po tym jak do lekarza trzeba czekać kilka lat
      co mamy umrzeć ? patrz ile pieniędzy na to rządowi zaniosłeś i zrozumczłowieku że tu trzeba zrobić porządek i 80-90% podatku z pensji to za dużo ,kiedyś było 10% i to jeszcze było za DUŻO

      0

      0
      Odpowiedz
  17. Co ty kurwa masz za zawód? Pracujesz lub próbujesz pracować w swoim zawodzie ? Jeśli nie to na chuj ci on i przekwalfikuj się.

    2

    1
    Odpowiedz
  18. Bo roboty jest pelno, tylko trzeba sie ogarnac i gdzies sie dostac, pokazac i rozwijac sie, a nie uzalac nad soba i plakac, ze taki swiat niesprawiedliwy, a ludzie kurwy…wez pierdolnij sie w czolo i zapierdalaj do roboty…

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Wyjedź za granicę. Tu panuje chory system pracy. Pracy w Europie zachodniej coraz więcej a rąk do pracy coraz mniej. Wykorzystaj to !!!

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Kto nie nosił teczki teraz kopię dołeczki. Nikt nie powiedział że trzeba się uczyć jełopie?

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Ingenieur kurwa, co kropki postawić nie umie. Po Sorbonie pewnie.

    0

    0
    Odpowiedz

4 kąt

Witam. Na wstępie pisze, że nie mowa o każdym facecie,ale o moim księciu na dziwkarskiej pałce… Poznałam mojego dzięki Bogu byłego chłopaka jakiś czas temu. Wszystko pięknie ładnie, spotkanka, wyjazd za granicę (razem) i wiecie jak to jest w związku. Są wzloty i upadki. Nie wiem czy ja jestem aż tak głupia i naiwna, że jak się w kimś zakocham to na amen czy mam takiego pecha to chłopów. Wiecie co się stało? Zjechałam do Polski na wakacje on został za granicą i miał wrócić za 2 tyg. No to spoko, tyle wytrzymamy. Przyjechał i zjebalo się totalnie wszystko. Zero spotkań, zero odzewu no poprostu olał mnie totalnie jak nie wiem kogo. A, że ja nie lubię jak mnie ktoś olewa i wolę sobie wszystko wyjaśnić w twarz to pojechałam do niego i mówię mu, że należą mi się chociaż jakieś wyjaśnienia (każdy na nie zasługuje, jakie by nie były) powiedział, że przyjedzie do mnie i sobie wszystko wyjaśnimy. Dobrze, stwierdziłam, że skoro tak to jak ja, głupia uwierzyłam… Czekam naiwna w domu a ten chuj napisał mi, że on nie ma czasu. Rozumiecie? Dorosły człowiek który boi mi się powiedzieć prosto w twarz, że nie chce ze mną być. Nalegałam na spotkania kilka razy, pisałam, dzwoniłam jak głupia a on mnie totalnie olał. Nie mam z nim kontaktu do tej pory. Wicie co jest najlepsze? Miałam jego telefon a, że na pocztę mogłam wejść oraz na fejsa to czemusz by nie skorzystać i zobaczyć jak się bawi nasz kochany. Zamurowało mnie. Znalazłam, dziwki z którymi się umawiał, laski z którymi pisał i jeździł do nich a dla mnie nie miał czasu chociaż potrzebowałam go strasznie bo miałam najgorszy okres w życiu, ale(dziękuję, że nie miałes). Załamałam się jak to wszystko zobaczyłam. Nie mając świadomość, że mieszkałam, spałam i wg żyłam z tym człowiekiem pod jednym dachem tak naprawdę nie wiedziałam o nim nic. Kochasz kogoś, starasz się jak możesz a on właśnie tak Ci się opłaca. Bo nie potrafi powiedzieć Ci prosto w oczy nawet kilku słów gdzie nie trzeba mieć do tego jaj, bo najgorsze kłamstwo powinno się mówić i być szczerym wobec siebie i drugiego człowieka. Nie rozumiem i nie zrozumiem tego nigdy jak można być takim człowiekiem i krzywdząc tak innych ludzi. Wiem, wiem, że teraz to cierpię i tylko tak mówię, ale jak sobie to wyobrażam to aż się sobie dziwie, że byłam w takim czymś o niczym nie wiedząc. Ale to jeszcze nic! Mój były dzwonił do moich znajomych i wypytywał ich wszystko o mnie. Co robię, gdzie, z kim,na którą chodzę do pracy i ja się pytam po co? teraz? Teraz to daj mi święty spokój bo cierpię przez Ciebie tak jak jeszcze nie cierpiałam przez nikogo…. Nie wyobrażam sobie poznać jakiegoś faceta. Mam uraz przez tego śruta….

39
17
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "4 kąt"

  1. Chciałaś żyć w wielkim świecie z facetem, którego stać na zagraniczne wyjazdy i jak widać na rozrywki z prostytutkami to musisz przyjąć cały bagaż, czyli m.in. to, że gościowi przy kasie może odwalić i będzie wolał hedonistyczne szaleństwa niż spędzanie czasu z tobą. Poza tym wokół faceta, który jest zaradny kręcą się kobiety, więc gościu czuje się jak dziecko w sklepie z zabawkami. I tutaj kółko ewolucji się zamyka.

    12

    0
    Odpowiedz
  2. Kochana, nie zalamuj sie, przeszlam przez cos podobnego. Faceci to dranie. Nie chce reklmowac tu jakichś farmaceutykow, ale przydadza Ci sie jakies naturalne antydepresanty, zeby chociaż trochę Cie ustawily. Wiem, ze na chwilę obecną nie będziesz w stanie uwierzyc w te slowa, ale-zawalcz o siebie. On odzywa sie tylko przez swoje chore ego, tacy ludzie nie maja wyrzutow sumienia. Nie daj sie kolejny raz zmanipulowac. Ja do tej pory leczę swoje rany, Ty tez mozesz. Walcz!

    4

    3
    Odpowiedz
  3. No cóż, to kobiety nauczyły mężczyzn tak postępować. Twój facet to chuj, ale spójrz prawdzie w oczy, większość kobiet postępuje w taki włąśnie sposób – gra na parę frontów, nie puści jedneś gałęzi póki nie chwyci drugiej, a ostatecznie odchodzi bez słowa, bo przecież jest wolną i dorosłą osobą i nie musi się nikomu tłumaczyć.

    11

    3
    Odpowiedz
    1. Tak to właśnie bywa z kobietami. One zawsze mają kogoś w zanadrzu, zawsze znajdą jakieś rozwiązanie, prawie zawsze mają jakąś przyjaciółkę, przyjaciela, często niejednego, którzy przygarną na zimę, dają dach nad głową, przyslowiowy talerz zupy na stól. Pomyślcie tylko, jak rzadko na ulicach dużych miast widzi się bezdomne kobiety, proszące o wsparcie, zaniedbane zupelnie i zniszczone taki życiem jak bezpański pies. A mężczyzn widzisz często, wszędzie, na całym świecie. Jak mają za sobą jakiś życiowy dramat czy tragedię, to lądują w czarnej dziurze i to często na dobre. Prawda jest taka, że kobieta ma zasadniczo łatwiej w życiu, jak nie straci kontroli nad sobą. Jako tako zadbaną, w miarę normalnie wyglądającą kobietą zainteresuje się wielu facetów i chętnie przygarnie na dłużej albo i na stałe.

      0

      1
      Odpowiedz
      1. Ha! Dobre spostrzeżenie z tymi bezdomnymi

        0

        0
        Odpowiedz
  4. Stawiaj facetom duże wymagania i nie dawaj mu wszystkiego za nic. To jest problem dzisiejszych czasów. Jest tyle taniego „ścierwa” co leży i się szybko rozkłada, że sępy tylko korzystają. Kobieta mądra potrafi w odpowiednim momencie powiedzieć facetowi „nie!”. Inaczej nie będzie jej szanował. A po dupku nie płacz tylko olej i zapomnij. I jeszcze jedno „no come back!”.

    Papa Smurf

    5

    3
    Odpowiedz
    1. Stawiaj wymagania, faceci to dranie… ja pierdolę wam po prostu ODJEBALO wszystkim. Nakręcacie się wzajemnie, najlepiej od razu kupcie broń i porozpierdalajcie się nawzajem. Będzie spokój. A laski to co, lepsze? Zachowują się dokładnie tak samo. są Normalne są kurwy i ścierwa, są idiotki, są wyrachowane suki. W tym bagnie po prostu nie ma z czego wybierać. Po obu stronach. Dlatego starsi dają sobie siana z małżeństwem… Autorko – szukaj albo nie szukaj, może znajdzie się człowiek normalny, podobny do ciebie. Mam tak samo, dość wyrachowanych suk, które patrzą tylko ile z ciebie wydoić mogą. Nie szukam, żyję dla siebie. Trudno

      1

      0
      Odpowiedz
  5. znajdz sobie spokojniejszego faceta, takiego ktory mysli o przyszlosci i o Tobie trafilas na lobuza a tacy wam sie podobaja najbardziej, glowa do gory:) i powodzenia w poszukiwaniu bratniej duszy i miej rozsadek:)

    5

    0
    Odpowiedz
  6. Nie napisalas czy masz wygolona

    6

    1
    Odpowiedz
    1. I czy dobrze obierałas pęto.

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Hahahahahahahahahah

      1

      0
      Odpowiedz
  7. Czochraj bobra. Na porządnego i uczciwego kolesia to nigdy nie zwrócisz uwagi i jedyne czym go obdarzysz to pogardliwe spojrzenie. Same jesteście sobie winne. Ciekawe czy dobrze dymał?

    15

    2
    Odpowiedz
  8. Naucz sie kultury

    1

    1
    Odpowiedz
  9. Chyba tylko rytualne bukkake ci zostalo chcesz to moge zostac twoim asystentem

    4

    2
    Odpowiedz
  10. Zwykły chuj z niego, ja też takich znałam. Szkoda nawet śliny żeby mu na buty splunąć.
    Ciesz się że masz go z glowy dziewczyno, w współczuj następnej która na niego trafi.

    5

    1
    Odpowiedz
  11. Zrobił Ci ogromną przysługę! Zatroszcz się o siebie, proszę 🙂 Szkoda by było, gdyby kolejna normalna kobieta z wartościami (jakże cenne są dziś oddanie, wierność i miłość) zrezygnowała z poznawania mężczyzn z powodu jakiegoś śruta 😉

    2

    2
    Odpowiedz
  12. Zdupcaj kurwo zajebana

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Lecicie na kasę i władzę albo kiedy gość dziedziczy firemkę po rodzicach albo szemranych znajomościach więc czego oczekujecie? Jakoś żaden facet nie leci na takie rzeczy, nawet cycki i dupa nie są aż takie znowu ważne bo deseczki albo te grube też są w związkach.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Mówisz o Grubym? Często z nim ruchamy takie jak ty na kilka batów albo jak jest więcej lasek to się zmieniamy.

    1

    0
    Odpowiedz

Życie nieprzeciętnej Polki w przeciętnym środowisku

Poprzedni wpis, z cyklu życia mężczyzny w kraju, zainspirował mnie do napisania postu o żywocie nieprzeciętnej kobity- w tym wypadku moim. Nieprzeciętnej dlaczego? Ano nie z powodu wypasionej firmy odziedziczonej po starych, czy super bryce, na którą dorobiłam sobie w Reichu. Zwyczajnie nie kręci mnie ten cały plastik, koks i botoks,co powoli zalewa ten smutny i biedny kraj. Taniec na rurze,makijaż-vlogi, vlogi o zdrowej żywności, róża wytatuowana na barku ? Panie idź pan w UJ. Tak, jestem osobą wykraczającą sporo poza diagram przeciętności jeśli chodzi o typową osobowość polskiej baby. Tak, jestem tą szarą myszką, z której śmiałeś się w podstawówce, obok której przechodząc wpadałeś w karuzelę śmiechu wraz ze swoją ekipą. Jestem tą dziewczyną, która grzała ławę na lekcjach Wfu i tą co wolała bawić się autkami, aniżeli lalkami Barbie za miliony monet. To ze mnie szydziłaś, że nie noszę makijażu w gimnazjum i nadal jestem dziewicą a autobusie wolałaś usiąść koło menela niż obok mnie. Dziś żyję na emigracji, co prawda nadal w Polsce ale 300km od domu rodzinnego. Wiecie sami jak jest,kiedy wasz rodzinny padół, może wam zapewnić jedynie najniższą krajową w oparciu o umowę zlecenie oraz bezpłatne nadgodziny. Tu pętla wokół szyi zaciska się jeszcze mocniej bo teoretycznie zarabiam więcej, ale wszystko co potencjalnie mógłabym odlożyć, wydaję na wynajem oraz studia i życie w wielkim mieście.
Każdy dzień taki sam. Wstaję o 4:20 kiedy jest jeszcze cimno i zimno, by zdążyć do kieratu oddalonego o 20km na 6:00. Ubieram znoszone ciuchy sprzed dwóch sezonów, bo na nowe kasy nie mam, zalewam wrzątkiem pomidorowe Amino i siadam do stołu, myśląc o tym, że połowa moich znajomych z pracy jeszcze sobie smacznie śpi bo stać ich na auto i dojazdy nim do roboty. Znajomi z roboty? Ludzie, co opanowały lizanie dupy szefostwu i kierownictwu niemalże do perfekcji. To Ci, którzy zabierają Ci wszelkie możliwe nadgodziny siedząc w robocie niczym korposzczury od 6:00 do 22:00. To właśnie Ci którzy jako pierwsi są chętni na przychodzenie do pracy w soboty, święta czy na „dodatkowo płatne” nocki. Rasowi podpierdalacze,którzy gdyby mogli to utopiliby Cię w łyżce wody. Tacy właśnie jeżdżą sobie audicami w międzyczasie popijając Blacka z przeceny z Biedronki, by mieli siłę na kolejne 16h tyranki.Nieważne jak się starasz i jakie tytuły czy wyniki masz na swoich świadectwach. Liczy się tylko to, jak dobrze wejdziesz w tyłek swojemu przełożonemu. W taki właśnie sposób praktykant, którego uczyłam wszystkiego od podstaw, nagle po 3 miesiącach pracy, stał się moim kierownikiem. A ja? Nadal tkwię w martwym punkcie swojej kariery zawodowej, z racji tego że mam głęboko gdzieś to całe lizidupstwo. Swojej firmy nie otworzę, bo zjedzą mnie podatki i te wszystkie formalności związane z jej zakładaniem. Musiałabym wyjechać co najmniej na 5 lat pakować masło u Królowej, by mieć tu chociażby przeciętny start w biznesie.
A ja mając w dupie cały ten wyścig szczurów i spędzanie większości swojego młodego jeszcze żywota, w robocie klepię biedę. Zarobione 2800 tysia, za które mogłabym stawiać fundamenty domu na Ukrainie, wydaję kolejno na wynajem kawalerki – 2 tysiące(w tym prąd, tv,net) oraz 500zł na studia. Za pozostałe 300zł żyję do kolejnego miesiąca. Gdy już cudem uda mi się odłożyć to 500-600zł, jadę sobie pociągiem nad polskie morze myśląc, że złapałam Pana Boga za nogi, a tymczasem znajomy nierób mający bogatą matkę, wstawia zdjęcie ze słonecznej Dominikany. I wtedy cały mój entuzjazm nagle gaśnie. Bo co ja tak naprawdę mam z tej roboty? Wypad dwudniowy na drugi koniec Polszy, z czego 16h samej podróży pociągiem, na dodatek z wrzeszczącą przez całą drogę, larwą w tym samym przedziale. Na miejscu okazuje się, że w sumie to ciągle pada, a jak nie pada, to znów wiatr targa wszystkim tak, że strach wystawiać nos spoza swojej noclegowni z łazienką na korytarzu, wartą 25zł za noc. Po jakże wspaniałym wypoczynku, wracam opóźnionym o 2h pociągiem do domu,gdzie kolejne miesiące spędzam na jedzeniu i spaniu bo na tyle pozwala robota na dwie zmiany oraz klepanie studiów. Mój jedyny wolny czas czyli mniej więcej 22:00-23:00 spędzam na leżeniu i myśleniu jakby tu się dorobić, bez wyjeżdżania z kraju. Leżę i myślę skąd ludzie mają kuźwa tyle pieniędzy na te wszystkie Mercedesy, Mustangi, lofty i egzotyczne wycieczki ? Co wszyscy nagle mają własne firmy, skoro w kraju rzekomo taka bida i nędza? To magia Warszawy czy co? Ludzie żyją tak na kredytach czy z jakichś crowdfunfingów? Nie wiem.Gdzie ludzie zarabiają takie kokosy, bo chyba nie na magazynie w Amice we Wronkach. Boję się nawet pomyśleć czy po 20 latach mojej ciężkiej, fizycznej pracy, będzie mnie choćby stać na ówczesnego, nowego Seata Leona. Czytam te wszystkie głupie fora, gdzie co drugi pisze o swoich zarobkach rzędu 9 tys z dopiskiem, że to jest taka wypłata W MIARĘ SPOKO. To aż mi wstyd tu pisać, że jak dostałam podwyżkę w swojej obecnej pracy do 2800 to prawie popuściłam w gacie z radości.
Robotę kończę o 14, zaś przez próg drzwi do mojego mieszkania przechodzę o godzinie 16:00. Spędzam na dojazdach ok 3-4h dziennie, gapiąc się przez brudną szybę, brudnego autobusu jak jakiś podstarzały, łysy frajer obok, pomyka nowiutkim Mustangiem śmiejąc mi się w twarz. Będąc już spokojnie w domu, padam na łóżko jak kłoda. Za oknem jest już ciemno więc i nie mam sił wychodzić gdziekolwiek. Włączam TV, gdzie widzę jak jakieś małe dziecko wygrywa TheVoice,Eurowizję i udziela wywiadów zgarniając 50tysięcy za pojedynczą wygraną i w sumie już nie musi nic robić przez znaczną część swojego życia, bo jest ustsawione na starcie. W międzyczasie dzwonią znajomi, pytając czy pójdę z nimi na kręgle w centrum miasta. Sprawdzam stan konta a tam 35,95zł a do przeżycia pozostały jeszcze 2 tygodnie, więc wmawiam im że jestem chora i wegetuję pod kołdrą aż do 4:20. Żyję sama, bo nie chcę nikogo mieć. Robię co chcę,żyję jak chcę i oglądam co chcę. Nie żyję pod niczyim dyktandem, ani nie muszę się spowiadać z tego czy w danym momencie idę do kibla czy na spacer z kolegą. To już na starcie dyskwalifikuje mnie w życiu społecznym. No bo jak to tak bez seksu, ślubu i dziecka? Co to za życie jak pies w budzie?- słyszę wielokrotnie od rodziny. Zatem przypisana jest mi rola czarnej owcy. Czyli cała rodzina wypina na Ciebie dupę i jesteś teoretycznie pozostawiony sam sobie. Znajomi? Jak to znajomi,wypad na piwsko a wieczorem rzyganie po ścianach i w koło tematy związane z kolorem kupy ich dziecka. Zatem o wszystkim co mam głęboko w dupie. Wystarczy,że zacznę mówić trochę o sobie i tym co mnie pasjonuje, o kolejach, grafice, numizmatyce, terrarystyce i od razu wszyscy patrzą na mnie jak na trędowatą. Jak sami pewnie zauważyliście, jakość rozmów w tych czasach drastycznie spada. Wszystko kręci się wokół kasy, studiów,kredytów i dzieci. Chcesz pogadać o czymś innym? Zapomnij i lepiej pogadaj ze ścianą.
Strasznie jest być innym w świecie, gdzie wszyscy są jednakowi. Jednakowo ubrani, lubią to samo i to samo robią.

128
12
Pokaż komentarze (44)

Komentarze do "Życie nieprzeciętnej Polki w przeciętnym środowisku"

  1. gimbaza nie pamięta konsoli
  2. Na pocieszenie: dotarły do mnie pewne informację, że ten swiat zaraz się skończy. Zyczę jeszcze trochę wytrwałości.

    4

    0
    Odpowiedz
  3. Powiem krótko i na temat. Nie ważne, jak wyglądasz , ale z miłą chęcią bym Cie po prostu wy…kochał ☺! Gdyby było więcej takich ogarniętych, pracujących fajnych i normalnych dziewczyn….

    15

    2
    Odpowiedz
    1. sobie pomarzyłes a teraz wracaj do trzepania kapucyna

      4

      1
      Odpowiedz
  4. Zmień towarzystwo, przestań się przejmować tym co inni myślą i mówią. Also, nie jesteś takim płatkiem śniegu, jak ci się wydaje. Trust me.

    3

    1
    Odpowiedz
  5. Każdy jest kowadłem swojego losu.

    5

    2
    Odpowiedz
  6. Chętnie bym z Tobą pogadał…

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Po lekturze tej chujni dochodzę do wniosku, że Jesteś wyjątkową, inteligentną i niezwykle wartościową dziewczyną. Tak uważam bez sciemy.

    10

    1
    Odpowiedz
  8. Sążna chujnia, droga koleżanko.
    Zawarłaś tutaj wiele trafnych spostrzeżeń, brutalną prawdę o poziomie umysłowym wielu polskich ameb. Skąd oni biorą takich ludzi? Znajdują na wysypisku czy jak?
    Ja uważam, że jesteś bardzo ciekawą osobą, masz nietuzinkowe zainteresowania. Wiele Twoich słów mogłoby być równie dobrze moimi.
    Życzę Ci dużo siły w walce z ludzkim spierdoleniem! Wyjdź ze swojej chujni.
    Pozdrawiam!

    11

    0
    Odpowiedz
    1. A po co walczyć? 🙂 Można pogonić kijem mówiąc „idź być spierdolonym gdzie indziej” 😀

      1

      0
      Odpowiedz
    2. jak wy tutaj słodzicie,chyba chcecie zaruchać.

      3

      1
      Odpowiedz
  9. Z góry przepraszam za domysły, ale sądząc po wykonywanej przez Ciebie pracy, zainteresowaniach i stylu pisania jesteś pewną łodzianką z mojej ukochanej, konkurencyjnej strony o wkurwianiu która czas temu jakiś niestety zakończyła była działalność.

    Co zaś do samego postu, cóż mogę powiedzieć… Tak to już jest na tym świecie, nie mają znaczenia umiejętności, wykształcenie. Przyszłość determinują tak przyziemne sprawy jak urodzenie się w bogatej rodzinie gdzie na córkę/syna czeka od urodzenia posada w firmie ojca lub jego wpływowych znajomych. Dla reszty zostaje walka o gówno etat w jakimś kołchozie, gdzie jest się nikim a szef – chuj, przypomni na każdym kroku, że na Twoje miejsce jest 10 chętnych, ewentualnie liczenie, że pójdzie się właściwą ścieżką w parku i spotka kogoś kto Ci pomoże, można jeszcze marzyć o skreśleniu sześciu właściwych cyferek …. Tak… Żyjąc w tym kurwidole jesteśmy skazani na wegetacje od pierwszego do pierwszego, z żebraczej wypłaty, a później z żebraczej emerytury i dorabianie ze sprzedawania aluminium – podczas gdy nasi zachodnioeuropejscy rówieśnicy smażą się na plaży w Nicei lub Barcelonie sącząc Margaritę donoszoną im przez ich trzydzieści lat młodszą partnerkę/partnera. Tylko ucieczka stąd i oczywiście praca bezpośrednio dla zagranicznego pracodawcy nie dla polskiego pośrednika może cokolwiek zmienić.
    Na pocieszenie powiem Ci, że sztormowa pogoda na morzem jest piękna (przynajmniej mnie się podoba) – ma to swój urok fale z wściekłością bijące o falochron – jest w tym coś tajemniczego, mistycznego a jednocześnie cudownego, a przynajmniej ludzi wtedy za dużo nie uświadczysz chyba że poszukiwaczy bursztynu po sztormie.
    Najgorsze z tego wszystkiego są te noce kiedy to leżąc po raz kolejny analizuje się ostatnie lata życia i myśli w jak żałosnym położeniu się znajduje i do jeszcze bardziej ponurych wniosków po jakimś czasie dochodzi się: Nie ma ucieczki z tego błędnego koła, nie ma tutaj życia i nie ma przyszłości….
    Na koniec pozwolę sobie przytoczyć zasłyszany gdzieś wywód który utkwił mi w pamięci:
    ”Upaść na dno to nie znaczy uzależnić się od heroiny, wylądować pod mostem, być niczym i popełnić samobójstwo, a raczej narobić dzieci jak dzikie zwierzę, nabrać kredytów jak debil, by potem do końca swej marnej wegetacji być uwiązanym w znienawidzonej, niewolniczej pracy i starzejąc się tkwić uwięzionym w rozpaczliwym potrzasku, nie mając żadnej przyjemności z i tak nieprzyjemnego z definicji świadomego istnienia…”

    8

    0
    Odpowiedz
  10. Kocham Cię 🙂

    2

    1
    Odpowiedz
  11. Ale czy masz wygolona?

    1

    4
    Odpowiedz
  12. Rozumiem ,że 2800 brutto cebul polskich?

    2

    3
    Odpowiedz
    1. Nie. Japońskich. Idiota.

      1

      1
      Odpowiedz
      1. Nie chodzi o cebuleb tylko o brutto czy netto. Po przeczytaniu wynioskowałem, że netto. Wywnioskowalem również ,że jeśli nie odróżniasz netto od brutto to jesteś głupia.

        0

        0
        Odpowiedz
  13. Mam to samo odczucie. Praktycznie nie ma z kim rozmawiać, bo albo dzieci albo Facebook czy inne Snapchaty… Sam mam pasje, które rozwijam, a dla większości jestem skreślony bo nie mam dzieci, ślubu i własnego mieszkania w kredycie na 30 lat. Jak chcesz to zamiast do ściany możesz porozmawiać ze mną : mario705 at gmail.com
    Myślę, że w wielu kwestiach się dogadamy. Pozdrawiam.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Dobrze, Mario możemy pogadać, ale czy przyzwoicie pchasz piczę i czy to 705 to długość czy grubość?

      0

      1
      Odpowiedz
  14. Problem polega na tym, że mając 2800zl budżetu nie wynajmuje się mieszkania za 2 klocki tylko albo pokój albo wyprowadza się pod miasto, bo tam z reguły jest taniej, mam do dyspozycji dwukrotnie większy budżet, a za mieszkanie dwupokojowe płacę mniej z tym, że 3 kilometry od granicy ze stolicą, nie muszę mieszkać w samym centrum bo oh ah warszawka, dojazd do roboty i tak mam dobry. Zastanów się nad tym.

    7

    1
    Odpowiedz
  15. A tam, pierdolisz. Dlaczego nie poszukasz chłopa? Jesteś gruba? Jesteś les? Jest dużo facetów przy w miarę niezłej kasie do wzięcia. Chyba, że Ty celujesz tylko w TOP z min 20k na miesiąc, min 190 cm i kaloryferem oraz min 18 cm chujem. Wy jesteście hipergamistkami i na takiego jak mnie z 4k netto nie spojrzycie. Ale nawet te Twoje 2800 plus moje 4 z hakiem dawałoby 7 z hakiem na dwójkę to jakoś by się dało żyć. Chociaż to też wielkie gówno, przyznaję i na wczasy na Dominikanie nie wystarczy.

    3

    7
    Odpowiedz
  16. Najważniejsze, że nie masz raka. Jeszcze… Może pora zmienić myślenie. Wiem to trudne w chuj.

    1

    3
    Odpowiedz
  17. W dodatku tez lubie koleje i nie musze miec seksu mozemy zamieszkac razem

    2

    0
    Odpowiedz
    1. kto poznał koleje ten wie jak się leje..

      0

      0
      Odpowiedz
  18. A i mam czlonka 15 cm jakby co

    2

    3
    Odpowiedz
    1. Ja mam 14,5cm

      0

      1
      Odpowiedz
  19. Zlecę wymianę rozrządu w Innosonie Fox

    2

    1
    Odpowiedz
  20. Naucz sie kultury

    0

    2
    Odpowiedz
  21. Dobra chujnia trochę jak moja tylko ja mam minimalną jestem chory na cukrzycę mam patologiczną rodzinę i nigdy nawet nie zagadałem do dziewczyny.

    5

    0
    Odpowiedz
  22. Czyli. Ty jesteś ta super duper wyjatkowa bo lubisz co innego niż inni? Widzę ktos ma zajebiście wysokie mniemanie o sobie.

    3

    5
    Odpowiedz
  23. Droga koleżanko.
    Życie młodego człowieka nie jest usłane różami, to prawda.
    Jeżeli chcesz jednak czerpać z tego życia coś więcej, to postaraj się nie skupiać na negatywach, tylko na możliwościach. Klasyczne „zmień prace” może być tutaj w punkt, ale nawet jeżeli to nie wypali (a mając studia na głowie- ciężko o to i defacto o lepszą płacę niż najniższa bez fachu), to dojazd 2h z, jak i do roboty to po prostu strata czasu, na którą twojej osoby nie stać, a skoro czas wolny masz 22-23, to dodatkowe 4 godziny wydają się zbawienne.

    Sama piszesz, że robisz studia, więc głowa do góry. Studia to etap przejściowy, jeżeli nie jest to kierunek typu zarządzanie i w chuja dmuchanie, to po kilku latach otworzą się Tobie nowe możliwości, zwiększy się Tobie ilość wolnego czasu o lata świetlne i drogi mleczne. Większość twoich zmartwień tymi dwoma sposobami powinno prysnąć jak bańka mydlana.

    Od siebie dodam jeszcze, że życie z drugą osobą wcale nie wiąże się z kontrolą i negatywami, bo wręcz przeciwnie, gdy na kogoś trafimy może dodać smaczku. Życie jest takie, jakim je postrzegasz. Ja też swojego czasu miałem nawyk narzekania na każdą rzecz, a te szczęśliwe chwile znikały mi między palcami przytłoczone natłokiem chujni. Coś jednak w swoim myśleniu zmieniłem, może biorę życie mniej poważnie i sram przysłowiowo na to, czy będę jeździł nowym leonem, czy starym golfem. Nie jestem ascetą, dążę do tego, żeby żyło się lepiej i na lepszym poziomie ale to samo w sobie nie może być celem, bo jesteś wtedy kolejną osobą w kolejce wymieniającą swój czas i talenty na nowego iphona, żeby pokazać się takim samym, szarym ludziom.

    Pozdrawiam
    Rówieśnik z okolic zakładu we Wronkach 🙂

    2

    1
    Odpowiedz
  24. No Chujnia, ja mam 26 lat tez studjuje-chuj wie po co na co, jak taka korwa ameba, nie mam dziewczyny, pracuje za 2500, mieszkam u rodzicow, większą połowę odkładam chój wie po co, nie mam odwagi jechac sam na wakacje to tez nie byłem z 6 lat na nich, czuje się jak ten tucznik chodowlany:(, i jeszcze ta jebana nieśmiałość.
    I nie pierdolcie ze narzekam, bo albo ktoś nam truje umysł albo cos poszło nie tak od dziecka, Autorke rozumiem i pozdrawiam

    4

    1
    Odpowiedz
  25. Autorko. Myślę bardzo podobnie i jeżeli tym bardziej przebywasz w Warszafce tym bardziej chciałbym się z Tobą skontaktować chociażby, aby tak zwyczajnie po ludzku przegadać parę tematów. Proszę jeżeli to czytasz odpisz. Będzie mi niezmiernie miło : czlowiekcien@onet.pl

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Aha i mam 15,2 cm w czasie wzwodu, pozdrawiam

      0

      0
      Odpowiedz
  26. Jestem w skądinąd podobnej sytuacji. Chętnie bym to opisała, ale na razie po prostu nie mogę … nadmiar cebulactwa, ciasnoty intelektualnej, wszelakiej niesprawiedliwości i fit-sexy-sweet-kurestwa tak mnie obrzydza, że nawet nie mam siły o tym pisać. Może kiedyś, gdy zejdą mi z oczu niektóre osoby…

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Czyli jesteś gruba?

      0

      1
      Odpowiedz
  27. Dziewczyno..jestem pod wrażeniem tego co napisałaś. Życzę Ci z całego serca aby Twój los się poprawił, miej nadzieję, nigdy nie wiesz co przyniesie jutro. Masz charakter i jesteś silna, wytrzymaj. Pozdrawiam bardzo ciepło.

    5

    0
    Odpowiedz
  28. Droga autorko tego tekstu chcesz zmienić swój status życiowy na lepszy bez lizania dupy innym odezwij się na meila pomocnik7777777@wp.pl

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Hahaha, gdyby to napisał facet to byście go zjebali od góry do dołu jak burą szmatę, ale że napisała posiadaczka cipy to już ją poklepujecie po pleckach xD Przecież tu nie ma absolutnie nic ciekawego ani odkrywczego. Uuu jestem taka inna bo nie chodzę na solarę, no trzymajcie mnie kurwa.

    Nieprzeciętni ludzie kończą nieprzeciętnie, a ty jesteś zwykłym szarakiem z przerośniętym ego.

    2

    1
    Odpowiedz
  30. Hej, jak chcesz pogadać to napisz: anup14@op.pl Też jestem singielką z wyboru, mam 25 lat, gówno pracę której nienawidzę ale ani mi się śni uczestniczyć w wyścigu szczurów i jedyne czego chce to malutkiego mieszkania norki w ładnej okolicy. Lubię teorie spiskowe, muzykę colwave/post-punk, analizowanie rzeczywistości i spacery w klimatyczne miejsca. Pozdrawiam :*

    1

    0
    Odpowiedz
  31. Jak się przeniosłem do Wawki to miałem 2k na rękę. Teraz po 10 latach mam pensję na etacie większą o 500%, niedługo zmienię firmę, będzie 750%. Mieszkanie za 0,5 mln spłaciłem w 6 lat, a wtedy mieliśmy z żoną jakieś 8 tys nto. Nie mam innych kredytów, ale też nie mam gejfona czy pedalskiego BMW za ‚pińćset milionoof’. Jeżdżę 5letnim kompaktem kupionym jako używany. Ostatnio sobie kupiłem zegarek za 700zł 🙂

    1

    1
    Odpowiedz
  32. Musze Cie poznac. Byloby milo gdybys sie odezwala na paweljestok77@gmail.com
    Spokojnie 77 w nicku to nie moj rocznik 🙂 a poza tym : niezla chujnia!

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Wy spermiarze nigdy się nie nauczycie

      0

      0
      Odpowiedz
  33. Jakiś czas temu był tu kolo, co wypierdolił w Alpy i tam założył osadę tych, co nawiali zza drutów kolczastych, Księstwo Wichrowych Mórz to się chyba nazywało. Siedzą tam w jakiejś włoskiej dolinie, uprawiają oliwki i olewają system.

    0

    0
    Odpowiedz

Jak to się dzieje?

Na ulicach Krakowa od groma wypasionych Audic, drogich ekskluzywnych hybryd, Jaguarów, Merców. Do kosmetyczek praktycznie nie da się dodzwonić bo wszystkie terminy na plastikowe brwi za 900 zł są pozajmowane na rok do przodu (wiem od przyjaciółki). Na mieście pełno srajmajtków w koszulakch hilfigera a na ręce zegarki szwajcarskie po parę kafli. Z dnia na dzień wyrastają nowe bloki, ogromne domy, które chwilę po ukończeniu remontu mają od groma pierwszych lokatorów. Wchodzisz na stronę głupiego Bookinga i widzisz,że nawet hotele po 2 tysiące od osoby są pozajmowane. A przecież dookoła bezrobotne żebrające matki, robole fizyczni na umowie zleceniu za najniższą krajową, 32 latki na garnuszku u mamusi. Jak to się dzieje?

111
2
Pokaż komentarze (43)

Komentarze do "Jak to się dzieje?"

  1. Twoim celem powinno byc zapelnienie tej mapy:
  2. Garnuszek to błogosławieństwo od Boga. Uwierz mi, ci ludzie wiedzą co robią. Zamiast iść na „swoje” i płacić 3/4 wypłaty za wynajem albo chajtać się i spłacać złodziejski kredyt przez 25 lat ludzie mądrzy korzystają ile mogą aby nie wjebać się w sidła systemu. Robią pieniądze, mniejsze bądź większe i nie muszą się martwić czy im wystarczy do pierwszego na chleb. Podam ci przykład mojego znajomego. Mieszkał z rodzicami prawie do 40 stki. Odkładał pieniądze, doszkalał się, zdobywał nowe umiejętności i dziś w wieku 45 lat ma firmę która przynosi mu nie małe dochody. Kiedyś się z niego wyśmiewali, że jak to tak taki chłop i u mamusi siedzi ? że kobiety nie ma ? On robił swoje. Teraz patrzą z zazdrością, bo oni albo zapierdalają w kołchozach przy maszynach albo na kasie lub tynkują ściany za psi chuj, a ziomek jeździ Jaguarem X – typem i kupuje klitki w których oni mieszkają na wynajem. To nie jest kraj dla słabych ludzi, którzy poddają się presji społeczeństwa, zabobonom czy pierdoleniu mamusi. Jeśli jako młody człowiek świadomie wpierdalasz się w życie „na swoim” bez znośniej, stabilnej i średnio płatnej pracy to kurwa gratuluję. Za 20 lat będziesz zarabiał o 200 zł netto więcej, robiąc to samo, zrobisz dzieci i wtedy myślami wrócisz do czasów kiedy miałeś wybór. Ale nie będzie odwrotu. Tutaj trzeba mieć jakiś plan, najlepiej kilka pomysłów nie na teraz, ale na za 10 czy 20 lat bo inaczej normalny człowiek bez mentalności polaka niewolnika ocipieje. I trzeba zapierdalać.

    31

    2
    Odpowiedz
    1. Na miejscu tych rodziców dałbym mu dawno kopa w dupę i siłą wyjebał na swoje. Odkładał i się doszkalał do 40 tki, ale lipa, słyszałem już lepsze legendy o nieudacznictwie.

      0

      3
      Odpowiedz
    2. ” To nie jest kraj dla słabych ludzi, którzy poddają się presji społeczeństwa, zabobonom czy pierdoleniu mamusi.” Są to dla mnie piękne słowa bo każdy mnie wkurwia swoim pierdoleniem. Muszę mieć na to wyjebane i robić swoje.

      3

      0
      Odpowiedz
  3. Wiekszosc ludzi to pewnie na kredytach.
    Znam goscia, ktory musi miec wszystko najdrozsze, samochod, telefon, ubrania, wakacje za graca itd pytam sie skad ma na to hajs? A on, ze pozyczka tu, to tam, kredycik. Niczego sobie nie odmawia, w ogole nie mysli co bedzie za x lat. Jak on to mowi „Nie mam zamiaru sobie niczego odmawiać”
    Takze tego powodzenia.

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Też sobie niczego nie odmawiam, pod warunkim, że to chcę, a nie koniecznie chcę mieć wszystko najdroższe tylko to co mnie zadowoli.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Ale musi mieć małego, że tak sobie przedłuża…

      3

      0
      Odpowiedz
  4. Teraz jest hossa, już nie długo przyjdzie bessa

    5

    0
    Odpowiedz
  5. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    5

    2
    Odpowiedz
  6. Kradną, dilują, zaciągają kredyty. Tyle w temacie.

    12

    0
    Odpowiedz
  7. Gdybyś zarabiał 17 tysi netto i jezdził mesiem tak jak Ja patałachu, to miałbyś dostęp do tajnej wiedzy i wiedział byś dlaczego tak jest. Nie zastanawiaj się nad sprawami nieprzewidzianymi dla ciebie. Lepiej weź 3 stówy do łapy, cv w zęby i staw się rano przed bramą naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Tu będziesz widział jedynie mojego Mesia oraz Aventadora Byczywąsa. No i jeszcze Dodge RAM, którym chętni po tyrze jeżdżą na pace szorować basen na ranczu Byczywąsa (szklaneczka niebieskieg9 Johnego gratis, a jak Prezes będzie miał dobry dzień to i bucha z cygara da).

    4

    8
    Odpowiedz
    1. Ej, patałachu, kiedyś to jeszcze coś mądrego napisałeś ale to gówno teraz? Tajnej wiedzy co? Nic dalej? To wypierdalaj, stań w rozkroku, wypnij się i przygotuj na ostrą penetrację, jak ci wydech przeczyszczą to może coś spłodzisz sensownego. Albo jesteś jakimś frajerem co podszywa się pod tego skurwiela mesia ale cuś talentu nie staje…

      0

      1
      Odpowiedz
    2. Byczywąs to wyjatkowy syfiarz i brudas, skoro basen trzeba „szorować”. Ewentualnie taki głupi pizdowieśniak, co to basen ma ale nie wie jak się z nim obchodzić. Nawet byle „nowy ruski” spod Moskwy, który obowiązkowo ma w piwnicy swojego pałacu basen, wie z czym to się wiąże. Wsjewo charoszewo, tawariszczi!

      0

      1
      Odpowiedz
  8. Bo Polska to kraj kontrastów, jedni żyją niemal tak, jak na Zachodzie, a drudzy żrą gówno. Przy czym obie grupy zamiast się wzajemnie wspierać, skaczą sobie do gardeł.

    Jebać ten kraj.

    19

    1
    Odpowiedz
    1. Dokładnie to samo można powiedzieć o wszystkich w miarę rozwiniętych krajach, jeśli nie o wszystkich. Więc spierdalaj na Księżyc, albo na Marsa. Utop się może, albo odwiedzaj escape roomy.

      0

      2
      Odpowiedz
  9. To zależy od perspektywy. Dopóki nie wyściubi się nosa poza własne zasrane osiedle nie widzi się tego i nawet podoba się to co się ma. Ktoś przecież zamieszkuje te nowe wille pod miastem. Pełno ludzi ma full kasy, Polska to biedny kraj bogatych ludzi.

    3

    3
    Odpowiedz
  10. Dzieje się tak bo to kurwy i złodzieje reszta nie kurew i złodziei bez koneksji -emocjonalnie, psychicznie i fizycznie wyczerpanych tyra albo wyjeżdża za granice.

    To nie jest kraj dla dobrych ludzi. To „raj” dla wszelkiej maści psychopatów, socjopatów i narcyzów – tu potrafią się odnaleźć bo od 45 roku tworzyli sobie w Polsce odpowiednie, sprzyjające do realizacji ich chorych – powtórzę chorych, pozbawionych skrupułów, niemoralnych, po trupach do celu – ambicji.

    17

    1
    Odpowiedz
  11. Bo widzisz błyszczące bogactwo a szara bida wtapia się w tło. 10% ma 90% a 90% tylko zęby w ścianę. Globalizacja. Równość wszakże jest. Bogaty czy biedny może dostać raka i zdechnąć w bólach. Ten bogaty z iluzją, że może wykupić się od śmierci.

    Papa Smurf

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Pa Pasmurf dobrze gada. Ziomek młody, zapierdala za trzech, awansuje, ok dostaje 15 koła. Patrzy na innych z góry, jest lepszy. No to budowa domu. Ale za 2 bańki, wszak jest wybrańcem. No i co najmniej 2 samochody bo psiocha nie będzie autobusem dojeżdżać. Że co? dojazd 4 tysiące? niee, tysiąc paliwo kosztuje a samochody nowe, jak się zestarzeją to ziomek sprzeda jako igła, panie… Kredyt na chałupę? A co za problem? Dzieci? dwójka, trójka, chuj tam, stać nas… No i tak się powoli pakują w kierat, mieszkanie na zadupiu, koszty… Pożyjemy, zobaczymy, Ziomek zacznie się wkurwiać jak straci robotę, dzieci będą doić na swoje fury, chałpę trzeba będzie remontować, stara będzie zrzędzić, że ziom ma jej nową furkę kupić i za 5 koła miesięcznie to dupy nie da biedakowi… Ale na razie… jaka ładna pogoda, ptaszki śpiewają…

      1

      0
      Odpowiedz
  12. Też mnie to zastanawia i mam dwie propozycje:
    1 Wszystko jedzie na pożyczkach/ kredytach/ chwilówkach.

    2 Sporo pochodzi z dochodu z zagranicy, tak się czasem zastanawiam ile ludzi faktycznie wyjebało z tego kraju od otwarcia granic? 3 mln? 4 mln? U mnie na Podkarpaciu w jednym z najgorszych regionów, młodych praktycznie nie ma zostały same niedobitki reszta pouciekała do UK, Szwecji, Holandii, Reichu itd Zostali sami starzy którym do żebraczej emerytury brakuje parę lat. Zresztą co można w tym zadupiu robić szukać miesiącami roboty? Narobić dzieci i 500+ pobierać albo iść pod sklep kupić Amarenę (jak się ma za co) wypić i zapomnieć. Tak gospodarka rośnie, bezrobocie spada, polakom żyje się zajebiście….

    15

    0
    Odpowiedz
    1. Na pewno więcej.

      3

      0
      Odpowiedz
    2. Kurwa! Jeszcze elektryczne samochody! Bo przecież „Polacy mają ambicje, żeby jeździć lepszymi samochodami”.

      Ten krzywousty fiut jest głupi jak but.

      1

      0
      Odpowiedz
  13. Ja ci powiem jak to się dzieje.
    1. Większość ludzi jedzie na kredytach i nie myślą o tym co będzie potem. Młodzi studenci/tki i tępi dorośli biorą kredyty a potem się dziwią, że spłacać trzeba i nie rzadko spłacać te długi będzie ich rodzina i dzieci jak już komornik albo smutni panowie wszystko zabiorą, zajebisty prezent na przyszłość.
    2. Przekręty się w naszym kraju przestępstw i bezprawia robi się na lewo i prawo, praca na czarno, wyłudzanie dotacji z unii póki się da (np. tak ukochane przez cwaniaków polaków start-upy), ukartowane kontrakty i dymanie ludzi na kasę to norma.
    3. Debilne rozdawnictwo rządu: 500+ za rodzenie patologii (i nie tylko bo bogatsi też biorą), KRUS za nic nierobienie, zapomogi dla górnictwa, nagrody w państwowych spółkach za pierdzenie w stołek itp. itd.
    4. Nielegalny biznes jak mafia, prochy, paserstwo. I legalny lub pół legalny jak żebranie albo dawanie dupy. Taki żebrak potrafi wyżebrać w miesiąc 6000 PLN jak nie więcej i od tego nic nie musi odprowadzać do złodziejskiego państwa bo on przecież nic nie ma a te cabrio i willa to nie wie kogo są on bo on auto ukradł a w willi śpi na własne ryzyko. Kobieta lekkich obyczajów potrafi w łatwy sposób zarobić od 4000 PLN na miesiąc w górę. A jak jest dziwką VIP to jeszcze więcej. Te VIP to studentki na kierunkach ekonomia, prawo, lingwistyka itp. i są ekskluzywnymi utrzymankami wąsatych prezesów dużych firm, ale o tym mało kto publicznie mówi.

    Ludzie uczciwi i nie tak głupi żeby brać pożyczki na lewo i prawo bo wiedzą że nie będą w stanie ich spłacić żyją w biedzie albo na średnim poziomie mogąc sobie pozwolić na jakąś małą przyjemność raz na rok albo pół.

    12

    1
    Odpowiedz
  14. Bo kradną lub zadłużają kraj. Uczciwie pracujący Kowalki wiąże koniec z końcem.

    8

    0
    Odpowiedz
    1. dodam że uczciwie płacący podatki nie na siebie ale za wszystkich wokół jak korporacje nic nie płacące rzekomo stratne,dotacje kościołów,urzędników administracji państwowej i ludzi których statystycznie w tym biznesie -muru politycznego jest napewno ponad
      60 % statystycznie ludzi którzy chcą komuś dopierdolić jest więcej w polsce,czy mały sklepikarz płaci takie same podatki jak korporacja czy tam jakiś sklep zagraniczny,służący wypowadzaniu pieniędzy za granice-powinni płacić wyższe podatki zagraniczni .My tutaj powinniśmy rządzić

      0

      0
      Odpowiedz
  15. Głupie pytanie. Robol jest robolem (czyt. polakiem) nigdy się nie dorobi na to czego chce. A owner audicy, stosów dresiwa, perfumów za 300zł pracował na taśmie za granicą przez rok na dogodnym stanowisku które w sumie nie różni się niczym od polskiej harówy z tym że płacą ci 4 razy więcej.
    Trust me, lepiej spiąć dupe and immigrate, w ogóle żałuje, że tu wróciłem z Deutschland but wylatuje do Kanady niedługo permanently so ciao, asta la vista smród biedy elo.

    6

    3
    Odpowiedz
    1. No i wypierdalaj gimbie,nikt cię nie kocha

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Ogranicz zioło. end elo

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Fuck ju, spierdalaj and don’t come back, nie potrzebujemy tutaj such nerds. Może i deutschland uber alles albo kanada pachnąca żywicą und Herrenvolk jest bardzo wichtig.
      Ty chujku form kozia ass! Can you napisać choć jedno zdanie w całości po polsku?

      1

      0
      Odpowiedz
  16. Nie wiem. Mam w chuju Kraków i cały świat. Jebie mnie czy ktoś ma audi czy jaguara.

    4

    3
    Odpowiedz
  17. Januszu! Jak uważasz „audice i merce” rocznik 2003 za ekskluzywne to Bulanda faktycznie jest bogatym krajem.

    3

    1
    Odpowiedz
  18. Naucz sie kultury

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Naucz się matematyki.

      0

      0
      Odpowiedz
  19. Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią. Jak to się dzieje, że gdy jestem w dodatniej temperaturze to się nie rozpuszczam? Albo ten debil Tabaluga zieje ogniem i nie poparza sobie nosa? Na te pytania nawet Ja, potężny bałwan, nie znam póki co odpowiedzi.
    Chwała Lodolandii 😀

    1

    1
    Odpowiedz
  20. Jak widać lichwa ma się dobrze

    5

    0
    Odpowiedz
  21. No spoko, ale co w tym wszystkim nieprzeciętnego?

    0

    1
    Odpowiedz
  22. pożyczki Panie 😉

    3

    0
    Odpowiedz
  23. Piękna chujnia i jeszcze piękniejsze ratio like’ów do dislike’ów.

    1

    0
    Odpowiedz
  24. Tak w skrócie?
    10-20% społeczeństwa wpierdala owoce pracy nas wszystkich, reszta wegetuje na tym co spadnie ze stołu.

    11

    0
    Odpowiedz
  25. Zarabiam na życie dużym chujem, jeżdżę Skodą Felicją.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. to wina naszych rządów, jak tylko dorwą koryta to pasą siebie i kolesiostwo do oporu. Bezkarnie bo jak dotąd żaden nie poszedł siedzieć a siedzieć powinni. Zauważ że wszyscy „bogaci”, firmy zagraniczne itp tatałajstwo jest odgórnie zwolnione z podatków a w dodatku ma jeszcze od rządu dziesiątki ulg. Rząd pozwala wszystkim kombinować i udaje że tego nie widzi a siedzą tylko plocie.

    1

    0
    Odpowiedz
  27. W większości jest to życie na kredyt. Ostatnio było głośno jak laska prowadziła wystawne życie na Instagramie a później żebrała że nie może spłacić kilkudziesięcio zł kredytu.

    2

    0
    Odpowiedz