Dziś napiszę krótko. Wkurwia mnie zachowanie ludzi po katastrofach takich jak dziś (10.04.2010). Żeby pokazać jak to bardzo im żal, to „zapalają” te jebane wirtualne znicze, i dodają na różnych portalach społecznościowych zdjęcia prezydenta ze wstążką żałobną. Też mi szkoda nie tylko prezydenta, jego żony i innych, którzy zginęli w tej tragedii. Ale do chuja nie zapalam tego znicza i nie wstawiam tych zdjęć na wszystkie możliwe istniejące portale społecznościowe… To nie pierwszy raz. Tak samo było m. in. jak rozbił się samolot CASA. Zamiast pokazywać wszystkim znajomym jacy to nie są współczujący to niech się pomodlą albo co… Ale nie zachowywać się na pokaz…
Kategoria: Bez kategorii
Nienawidzę samotności!
2011-07-08 23:43Tak wiem, kurwa wszyscy są samotni! Wszyscy użalają się nad sobą, płaczą etc… ale mój przypadek jest naprawdę chujowy do kwadratu!!!
Mam niespełna 23 lata i kilkuletnie dziecko, które sama wychowuję… Już gdy byłam w ciąży zaczęło się zmieniać dosłownie WSZYSTKO! Miałam mnóstwo znajomych… dziś wiem, że byli to żadni znajomi, bo teraz każdy milczy, zapomnieli o tym, że istnieję… scenariusz jest prosty – kilka lat temu udało mi się niestety ukończyć tylko I semestr szkoły średniej… póki nie było widać brzucha, chodziłam na imprezy, choć oczywiście nie piłam, dbałam o siebie itp… później zaczęłam odstawać, więc zostało tylko kilka „dobrych” koleżanek, ale przyszedł TEN dzień, w którym stałam się po prostu INNA… może jest w tym moja wina, bo przecież nie miałam na nic czasu! znajomi przestali dzwonić, przychodzić… otaczało mnie tylko towarzystwo mojego męża, bo oczywiście głupia wyszłam za mąż 🙁 Po 2 latach rozwiodłam się, a co za tym idzie wszyscy „nie moi” znajomi znienawidzili mnie! Ale poszłam uczyć się dalej i poznałam nowych.. i tam poznałam chłopaka, z którym związałam się… i weszłam w jego towarzystwo! Związek okazał się moją największą porażką życia, a do dziś tylko jedna osoba raz na sto lat wyśle mi życzenia urodzinowe… Skończyła się szkoła i znów zostałam sama. Przez przypadek znów kogoś poznałam… i znów zbyt długo trwałam w tym bezsensie, bo okazało się, że koleś nigdy nie traktował mnie poważnie! Moje serce stało się obiektem zabaw! Wraz z nim moje życie towarzyskie wzbogaciło się i odrodziło, i koniec tej historii już można sobie dopowiedzieć – była identyczna! Wraz z naszym rozstaniem, wszyscy JEGO znajomi, przestali mnie poznawać… Te wszystkie związki niestety nakładały się na siebie… trwało to właściwie 5 lat…
Kiedy uwierzyłam, że w moim życiu coś się zmienia, znów ktoś wbił mi nóż w plecy! Zima przyniosła JEGO, a teraz wiosna mi GO zabrała.. albo on sam chciał z nią odejść… Przez kilka ostatnich miesięcy byłam naprawdę najszczęśliwszą babką na świecie! Ja się uśmiechałam do wszystkiego co moje oczy ujrzały! W komunikacji miejskiej pewnie nie raz mieli mnie za wariatkę 🙂 Poczułam, że zaczęłam żyć, że wszystko jest możliwe, że przede mną, przed nami, naszą 3, cudowna przyszłość… I chuj! Wszystko prysło, do teraz nie wiem dlaczego?! I czuję się naprawdę chujowo!
Kurwa mać, ja nawet nie mam koleżanki, do której mogłabym teraz zadzwonić! Czy to nie jest przygnębiające? Czy to nie jest samotność, która może dobijać, a w końcu zniszczyć? Tak, mam dziecko, ale przecież to są zupełnie inne relacje! Kocham je i chcę mu stworzyć prawdziwy dom, ale sama?!?!?!?! JAK?! I jak mam teraz trwać bez NIEGO… przyszła wiosna i szlak mnie trafia, bo kiedyś ją kochałam… teraz każdy dzień jest szary… te w zimie były przepełnione słońcem 🙁 I co ja mam chujowicze począć?!
~Gagatek
Przerysowany błotnik
2011-07-08 23:43Nosz normalnie mnie rozkurwia od środka… Na parkingu pod blokiem, w nocy ktoś „przesunął” się po moim nowo kupionym Passacie… Jakiś mistrz parkowania… Jak bym takiego dorwał to bym mu dupę z nosem połączył za pomocą kurwa jego mać zamka błyskawicznego…
Zakola
2011-07-08 23:43Wiecie co mnie naprawdę wkurwia? Zakola na moim baniaku.
Drażni mnie niezmiernie to, że takie lalusie jak Christiano Ronaldo czy Robert Pattison (ten pajac ze ?Zmierzchu? ? mój rówieśnik) mają zajebiste zdrowe włosy i bujne czupryny a ja nawet miesięcznie wydając niezłe sumki na różne specyfiki łysieję w oczach. I nic nie mogę z tym zrobić, włosy same wypadają. Nosz kurwa! Dostaję kurwicy gdy frajerzy z roku wypominają mi: ?hehe ale masz zakolaki?. Fakt ? nie mam kontrargumentu gdyż oni mają zajebiste czupryny, jednak są to takie pseudo-chłopcy, którzy nawet nie mają zarostu w wieku (rocznik 1986).
Szlag mnie trafia gdy patrzę na swoje zdjęcia sprzed 5 czy 10 lat, wtedy gdy miałem jeszcze masę włosów na deklu, wtedy na ogół myślę sobie ? kurwa ale jestem stary. Do tego jeszcze się wkurwiłem pisząc ten tekst ? nowe kłaki na klawiaturze się pojawiły w tym czasie. Żyć się odechciewa. Kwestia czasu jak mnie dziewczyna rzuci.
Żyć mi się nie chce
2011-07-08 23:43Nikt mnie nie szanuje. Mam 16 lat i już trzeci dzień żałośnie płacze z powodu egzaminów. Powiem szczerze Polski poszedł mi średnio, matma zaś koszmarnie, a z Anglika już wiem że mam około 4 błędy więc pewnie więcej. Jednym słowem chujnia! Nie jestem złą uczennicą, właściwie to przed egzaminem sporo się uczyłam. Na biurku miałam porozkładane wypracowania z polaka i sprawdziany przygotowywujące z matmy. Sporo powtórzyłam: daty z histy, omawiałam lektury środki poetyckie – niczego niestety było! Uczyłam się też matmy, której też prawie nie było. Tak więc ryczę (bo jakoś się człowiek rozładować musi), a tu zamiast jakichkolwiek słów pocieszenia siostra nazwała mnie HISTERYCZKĄ! Stwierdzam, że ludzie mnie nie szanują, a już na pewno siostra. Nie jestem zbytnio otwartą osobą ale przyznaję, że w tych najgorszych chwilach chciałabym aby ktoś mnie po prostu przytulił. Nawet próbowałam… Okazało się, że jestem dziwna. Mama tylko powiedziała, że będzie dobrze i że jest jej przykro. Bardziej interesują się moją osobą ludzie, których właściwie nie znam. Nienawidzę tego durnego życia! Gdybym się zabiła to może ktoś by zauważył, że czułam się zaniedbana… Pewnie wszyscy teraz myślicie, że pisze to jakieś EMO. Ja w życiu nie miewałam tak złego nastroju. Po prostu uważam, że każdy od czasu do czasu potrzebuje wsparcia.
Jebana praca zaliczeniowa
2011-07-08 23:43Cały długi weekend siedziałem pisząc jebaną pracę zaliczeniową. Napisałem w 5 dni kilkanaście stron niepotrzebnemu nikomu, oprócz jebniętego doktora, gówna o chuj wie czym. Zadowolony i zmęczony zapisałem ją, po około pół godzinie chciałem jeszcze nanieść ostatnie poprawki. Otwieram zapisaną pracę i co kurwa widzę – rząd krzaczków zamiast efektu mojej ciężkiej pracy. Okazało się, że jebany plik został uszkodzony przy zapisywaniu w jebanym open officie. 5 dni zapierdalania poszło psu w dupę! Mam teraz 3 dni do oddania pracy i ni chuja nie wiem jak ją napiszę od nowa!
Wielki apel do narodu.
2011-07-08 23:43I tak dziś, 9 maja, media zaapelowały do nas, narodu polskiego, aby tłumnie wylegać na cmentarze radzieckie i z dumą w sercu zapalać znicze ku chwale wspaniałym ludziom – żołnierzom radzieckim poległym za naszą ojczyznę. A wszystko to aby dążyć do dalszego pojednania. No kurwa mać, chyba mnie moja polska patriotyczna krew zaraz zaleje. Armia Czerwona była bandą szabrowników i gwałcicieli, walczących nie za wyzwolenie Polski, a za ponowne jej zniewolenie i do mnie się apeluje, żebym zapalał im znicz? mam oddawać im hołd? Ja przepraszam, ale TVNędzy i Gazecie Wyrobczej coś się chyba popierdoliło w natłoku informacji.
Flatmate!
2011-07-08 23:43Mam jej dość. Najchętniej bym jej wyrwała wszystkie włosy z głowy i zrobiła z nich miotłę. Wytłumaczcie mi ludzie, jak można być takim popierdolonym człowiekiem jak ona?? Robi co chcę, wpierdala mi się pokoju bez pukania, 'częstuję’ się na każdym kroku moimi kosmetykami..(myśli chyba, że jestem taka głupia i nie wiem, że mi podpierdala to i owo). Raz jej zwróciłam uwagę na temat jej zachowania to odwróciła się na pięcie i poszła do pokoju. Takiej chujni nikomu nie życzę!! Ale cóż chyba pozostaje mi męczyć się z nią jeszcze miesiąc… ;/
Trądzik
2011-07-08 23:43Ile można walczyć z tym cholerstwem. 4 lata chodzenia do dermatologów i nic. Dalej mam ryj jakby ktoś na nim granat odpalił. Chujnia!
Żyć w samotności, czy z prymitywami?
2011-07-08 23:43Dzisiaj koło godziny 20 uświadomiłem sobie, że zaledwie 1 osoba, z tych, które mnie otaczają na codzień, myśli na podobnym mi poziomie. Szlag mnie trafił kiedy znajoma którą znam od przedszkola, z którą się wychowywałem, zachowała się jak gimnazjalistka (wcześniej zdarzały się mniej drastyczne sceny).
Gdzie nasze drogi rozeszły się na tyle, że kiedy teraz z nią rozmawiam, mam wrażenie, że żyje w koszmarze pokroju „Hanna Montana”?
Jak różniły się sćieżki rozwoju: moja i moich znajomych, że teraz jedyna rozrywka na jaką ich stać to dowcipy przez telefon lub picie, tudzież obie rzeczy na raz. Dlaczego, kiedy dla alkohol nie jest dla mnie żadną przyjemnością samą w sobie, im na widok 4-paku szklą się oczy, i skacze im ciśnienie?
Dlaczego, gdy dowiadują się, że jestem sam w domu, a jestem co weekend, chcą mi zrobić w domu melinę/burdel natomiast ja chciałbym chwili pogawędki/grilla przy zimnym browarku?
Mateusz, lat 18.
