Grzejemy… nie grzejemy…

Od kilku miesięcy mieszkam w nowym mieszkaniu. Tak się złożyło, że wprowadziłem się w kwietniu jak się kończył okres grzewczy i było ciepło. Minęło sobie lato, zaczęła się jesień i co? Wszędzie zaczęli grzać a u mnie kaloryfery zimne! Mało tego, to nie jest jakieś masakryczne zadupie tylko odnowiony blok na Retkini w Łodzi (dość nowe osiedle). Jak w końcu zaczęli grzać (dwa dni temu po poludniu), to niedość że słabiutko (zawory odkręcone na maksa, a kaloryfery są ciepławe…), to jeszcze grzeją sobie od południa, do którejś godziny w nocy. Nie wiem do której bo śpię, ale jak się budzę rano to jest tak zimno, że mnie chuj strzela! Ja pierdolę, czy oni mają robotnika, który dorzuca węgla do pieca osiedlowego i po północy zapija pałę, czy co!? Przecież to jest kurwa XXI wiek!!!

Chuj by to strzelił.
Biorę wiatrówkę i jadę do spółdzielni mieszkaniowej.

12
37

Żona się puściła

No to się kurwa dowiedziałem. Rogi mi przyprawiła cipa jedna, bo jakiś dawny jej fagas wysłał do niej jebanego esemesa. Poszła z nim do hotelu a ten ją ruchał. Mało czasu miała, ale godzina na ruchanie to aż nadto na szybki numerek. I oczywiście chce jeszcze, tak mi donieśli. Wyhodowałem sobie dziwkę. Teraz się przyznała i płacze, kurwa może zmoczy sobie poduszkę i chuj. A dzieciaki i tak nie rozumieją o co biega, ale kurwa czują że matka im w chuja leci. W chuja i na chuja.
Gdyby nie dzieciaki tobym ją wystawił za drzwi, zdzirę, niech spierdala, idzie gdzie chce.
A tak, to będzie rozwód a teraz jest chujnia. I śrut.

37
76

Żona mówiła, że to jest brudna sprawa

Ojoj, jakie to zdumienie znowu w głowie kochanego prezydenta Kwacha… Się zdumił chłopak, że i w niego chiał agent Tomek uderzyć. Ten Kwachu z tym Tomkiem to byłby duet doskonały w fachu zawstydzania turbodynamomena…

25
40

Panie i Panowie…

… jestem w ciąży! No i fajnie by było jakbym wiedziała z kim :/ Tuzina opcji nie ma ale jednak kilka chłopców było. Kasa jest no ale samotnie bachora nie wychowam – któryś chętny do pomocy?

17
52

Zjebana drukarka

Półtora roku temu kupiłem drukarkę ze skanerem. Wyjebałem na nią prawie 1200 zł. Musiałem trochę poodkładać, bo jak wiadomo w tym zapchlonym kraju nic z normalnej pensji nie kupisz za jednym razem. Zeskanowałem może z 7 dokumentów i skserowałem ze 4 kartki i jebany skaner się spierdolił. Chujnia nieziemska, gwarancja się skończyła bo była na rok i teraz mogę se wziąść aviomarin na nerwicę jak patrzę na tą jebaną kupę złomu. Żeby tym zapchlonym chińczykom i taiwańczykom hemoroidy dupy porozpychały za ten chłam co produkują. Śrut … Zbieram na nastepną drukarkę, może się wyrobie w ciągu roku.

24
57

Zajebiście dowcipne opisy na gg

Siedzę sobie z kumplami na chacie i jak zawsze oglądam brzydule w tv.. ogólnie spoko.. tyle że przypadkowo dojebało mi się że Marek z Ulą robią sobie zdjęcia nad Odrą, a nie nad Wisłą, bo jak zapewne wiecie przez stolicę nie płynie odra tylko Wisła właśnie… Chujnia trochę, że tak powiedziałem ale jakoś się tak nieświadomie zamotałem przypadkowo zupełnie. To jeszcze chuj! moi zajebiści kumple mało się nie osrali ze śmiechu. Spoko, nawet zabawne to było tyle, że jeden z moich zajebiście dowcipnych lokatorów dodał sobie dzisiaj opis na gg o następującej treści: „…zdjęcia z Markiem nad Odrą w Warszawie” no i moje imię i nazwisko. Można się pośmiać chwilę ale żeby na drugi dzień sobie dawać to na opis na gg i jeszcze podpisać, że to moje słowa to już chujnia doskonała. Po chuj on to napisał to ja nie wiem widocznie nie można już się pomylić.. Szkoda tylko ze jak przypadkowo powiem, że nie jest alkoholikiem (a jest oczywiście) to sobie tego na gg w opisie nie pierdolnie jak to się ja nie pomyliłem zajebiście.. chujnia jak fix!

30
58

Tylko obrazowo

Drodzy Użytkownicy! Chciałem obrazowo nakreślić pewną chujnię, Bóg zapłać nie swoją… i nie Waszą, bo to naprawdę szlachetny przechuj czystej wody! Moi drodzy, mam klientkę o sercu jak lód, diabelsko zimna osoba w kontaktach handlowych. Ona ma męża i o tym nieboraku chciałem napisać, zasługuje na kilka zdań, bo nie dość, że ma wadę… no kurde ogólnego wyglądu… to jeszcze ma wadę wymowy… Mało tego, paskudnie się jąka. Suma sumarum, jak się to wszystko nałoży na się to ciężko zachować chociaż najmniejsze pozory powagi w jego obecności. Człowiek jest i uszom nie wierzy, bo myśli, że śni. Że to tak nie może brzmieć, że jak to? Mało tego człowiek sam się siebie pyta – czy jak delikwent kaszle albo pierdzi to też 3 razy na raz?

17
51

Zabawka

Cholera. Wkurza mnie to, że dla osoby, na której mi zależy, jestem tylko zabawką…
Bawił się mną tyle razy, tak często pokazywał, że tak naprawdę ma mnie gdzieś… a ja dalej jestem na tyle głupia, żeby wybaczać.
Teraz też, niby znowu próbujemy, ale coraz bardziej widać, że to się chyli ku końcowi. Obiecał, że się spotkamy – nawet się nie odezwał. Kiedyś pisał co rusz – teraz w ogóle. Mam tego dość. Jestem wściekła na siebie, bo moja silna wola jest zbyt słaba, żeby powiedzieć „nie”.

15
45

Zakochałam się w moim najlepszym kumplu…

Przez miliard lat wysłuchiwałam opowieści o jego kolejnych partnerkach i opowiadałam mu o swoich partnerach i żadne z nas nie chciało niczego więcej od tego „związku”. I musiało się wszystko zjebać;/

22
45

Wieś czy miasto?

Coraz bardziej wkurwia mnie błędne używanie słowa „wieśniaku” albo hasła: „ale z niego wieśniak”. Ludzie, mówicie o kimś tak bo pochodzi ze wsi? W naszych czasach nie ma już wieśniaków, są tylko mieszkańcy wsi! Wieśniakiem można być tylko i wyłącznie z charakteru i to niezależnie od tego czy ktoś z dziada-pradziada mieszka na wsi, czy od 8 pokoleń w mieście. Wkurwia mnie to ocenia się ludzi po tym skąd pochodzą, a nie po tym jacy są. Swoją drogą każdy, kto wychował się na wsi zaczerpnął od życia 100 razy więcej niż którykolwiek „blokers”. Nic nie zastąpi możliwości wyjścia na łąkę, walnięcia się w trawę, gdzie można było przeleżeć pół dnia patrząc na białe obłoki nad głową i nie musiał się człowiek zastanawiać czy czasem tutaj pies nie nasrał. Wspinaczka po drzewach? Do wyboru nie było pięć tylko tysiące i każdy w dzieciństwie (nawet ja, bo pochodzę z malowniczej miejscowości) spełnił swoje najskrytsze marzenie czyli domek na drzewie. Ja z kumplami zrobiliśmy dwa w naszym życiu. Nic nie zastąpi DOMU z ogrodem, pobliskiego lasu i pięknej rosy o poranku… nic… Więc nie określajcie tak ludzi „ze wsi”, chyba że im zazdrościcie 😉

26
52