Kurwa, od tego zacznę. Jadę sobie kulturalnie samochodem, dojeżdżam do skrzyżowania z główną ulicą mojego miasta i skręcam w prawo, wiadomo patrze w lewo, pusto to jadę. Był korek w moją lewą stronę i jakiemuś kutafonowi w e36 się kurwa nie chciało poczekać to mi się wypierdolił wprost przed zderzak, na podwójnej ciągłej. Trąbie na kutasa a ten mi macha łapami i się pluje w tym swoim 20-letnim złomie, sobie myślę, osz Ty chuju jebany. Kurwa zdążyłem pas odpiąć a ta pizda już zjechała. Ale chuja obtrąbiłem. Kutafona jednego. Zdążyłem kurwa kupić niedawno samochód z 2005 i niewiele brakowało i był by w warsztacie przez jakiegoś kretyna w drescarze. Dorwał złoma za 10 patyków z niemiec i się wozi. Chuj mu w dupę, jebanemu cwelowi. No ale się wkurwiłem. Kutas. Omijajcie e36 z daleka bo z tego co widzę większych debili za kierownicą nie ma. Kretyni.
Kategoria: Bez kategorii
Chłopcy, alkohol i inne
2011-07-08 23:43Skomplikowany chłopak to chłopak-ciapa lub chłopak bardziej X. I łudź się, łudź, że jak się do ciebie uśmiecha to znaczy, że ma dobry dzień, chce cię wesprzeć lub przesyła pozdrowienie. Przecież masz dziurę w rajstopach i szpilki, do tego nie założyłaś biustonosza. Po całym dniu w halogenowych lampach i spojrzeniach mlaskających chłopów idę z koleżankami na tory i piję piwo. Potem impreza u Dawida. Wódka. Potem babcia daje na spróbowanie nalewki. No jeszcze więcej, jeszcze, bo nie poczujesz. Na noc jeszcze raz Żywe. W piątek znów zaczynam liczyć 1+1=60, ale 5*1=100. W poniedziałek znów prości chłopcy.
Rozkłady jazdy PKS Oświęcim
2011-07-08 23:43A raczej ich brak. Co to właściwie jest, jeśli chce gdzieś dojechać to mogę sobie jedynie w necie tabliczki przystankowe pooglądać a tam i tak chuja pisze gdzie bus się zatrzymuje, o której godzinie i jaki to jest dystans. Chociaż to ostatnie najmniej mnie obchodzi. Można też skorzystać z wyszukiwarki połączeń, tylko nie na zasadzie wybierz przystanki z listy, ale wpisz ich nazwy samemu a jak nie znasz to chuj, nie poczytasz sobie. Trzeba zgadywać jak się nazywa przystanek, bo jeśli nie trafisz prawidłowej nazwy to Ci nie wyświetli rozkładu. Jak ja mam do pracy dojechać jak nawet nie wiem jak się nazywa ten jebany przystanek wg.pracowników PKS Chujświęcim. Dlaczego nie ma czegoś takiego jak u mzk z Tychów, gdzie mogę sobie oglądać dowolne rozkłady, ich trasę, nawet wyszukiwać połączenia z wizualizacją i możliwością przesiadek. Chuj chyba będę jeździł na rowerze.
God damn you woda mineralna!
2011-07-08 23:43Niby nic złego ale gorzej jak się postawi butelkę wody obok lapka i strąci 1,5litra prosto na klawiaturę… FUCK! Gwarancji nie ma, bida z nedzą, nie mam jaka przenieść danych chwilowo na PCeta i pieprzona niedziala, bo tak to bym wszystko co mi potrzebne do przeniesienia kupił w sklepie…
Poker, gra emocji
2011-07-08 23:43Tak naprawdę poker na „zapałki”, czy poker w necie to chuj, nie poker. Prawdziwa gra odbywa się w realu, gdy możesz spostrzec emocje przeciwnika. To właśnie umiejętność dostrzeżenia i zrozumienia emocji (u prawdziwego pokerzysty można to rozpoznać tylko w oczach) przeciwnika pozwala zwyciężyć. W dzisiejszych czasach, gdy kłamstwo i ułuda to podstawa życia, prawdziwy poker to gra na miarę szachów. I tu pojawia się główny wątek tej wypowiedzi – życie jest jak poker. Wystarczy że poczujesz się w pewnej sytuacji zbyt pewny siebie i można przejebać wszystko… cała życie.
Głupie pizdy
2011-07-08 23:43Przytoczę tu przykład mojej klasowej wazeliny. Otóż jest sobie u mnie w klasie taka jedna, głupiutka dziewoja. Zbiera znajomych na nk, nawet tych z którymi nigdy słowa nie zamieniła. To jest popularne zjawisko. Ta poszła dalej. Dodaje do znajomych wszystkich nauczycieli, ba mało tego, komentuje każde nowo dodane przez nich zdjęcie np: „Och jak pięknie pani profesor wygląda!”, „Piękne zdjęcie” (sic!) Na jaki chuj to wszystko, się pytam? Na lekcjach rozmawia z nauczycielami słodzącym tonem, włazi im w dupy jak nikt inny chyba. Później, że ma zajebiste oceny i dostaje świadectwo od Prezesa Rady Ministrów. Dzięki Bogu, mam w klasie grupę osób, która próbuję z tym walczyć, poprzez publiczne docinki i pojeżdzanie po niej. Niestety to za bardzo nie skutkuje. Zero godności. Śrut przechuj!
Toporny Taniec
2011-07-08 23:43Poznałem świetną i sympatyczna dziewczynę. Problem w tym, że świetnie tańczy i to kocha. Ja niestety ruszam się na parkiecie jak gówno w betoniarce, nogi ciężkie, każdy ruch w inną stronę, 0 synchronizacji – czarna magia to dla mnie. Ona cały czas wychodzi na tańce i tańczy z jakimiś lalusiami, a ja jestem na parkiecie bezbronny, strasznie mnie to wqurwia. Zjebane życie, bo nogi mam jak kłody.
Katar a chusteczki
2011-07-08 23:43Dziś wstałem z rana i poszedłem do dermatologa. Wbiłem do budynku i urocza pani pielęgniarka kazała czekać na doktora do godziny 9 (było ok. 8:10). Siedzę tak 5 minut, nagle czuję że mi z nosa leci, no kurwa mać, jak zwykle chusteczek nie zabrałem! Z racji tego, że miałem trochę czasu, wyskoczyłem na centrum zainwestować w chusteczki. Spotkałem znajomego i zagadaliśmy się, spojrzałem na zegarek i wroty do lekarza, oczywiście zapomniałem o tych pierdolonych chusteczkach. Wbijam do budynku, lekarz już przyjął pierwszą osobę (byłem 3 w kolejce), siadam, patrzę a tam ON – ten pierdolony katar. Leci z nosa jak łabędziowi z dupy, no ale nie ruszę się po chusteczki bo mnie kolejka ominie, zapytać o chusteczkę tez nie bardzo, bo z moherami siedziałem. Więc chlast – zajebałem kozackiego łyka z nosa, no chujnia ale co, miałem się osmarkać? Patrzę, a z pokoju poczekalni obok wychodzi do wc siostra mojego kumpla, rakieta, że przechuj, młodsza ode mnie i wiem, że od dawna leci na mnie. Podchodzi do mnie i pyta co słychać na studiach etc… a ja taki wodospad z nosa… Powiedziałem, że muszę telefon odebrać i wyleciałem jak poparzony z budynku żeby łyknąć jeszcze troszkę żelu do włosów. Tak zapierdalałem, że potknąłem się o listwę i tuż za drzwiami wypierdoliłem się przelatując przez całe schody… Agnieszka to widziała, podbiega do mnie, a ja całe spodnie na dupie rozjebane jak francuska kurwa. W dodatku ręce całe ujebane krwią zmieszaną z błotem. JA PIERDOLEEEE !! Taki fail, że myślałem, że jej wypierdolę lampę, gdy zapytała „nic Ci się nie stało”?
Zimówki
2011-07-08 23:43W tym roku postanowiłem być przezorny i zmieniłem sobie opony na zimówki już w Październiku. Nówki nieśmigane, a tu mamy grudzień i ani centymetra śniegu…
Polska – co za kraj …
2011-07-08 23:43Nienawidzę tego kraju. Byłem przez chwilę w Anglii. Wszystko inaczej. Ludzie mili. Życie biegnie jakoś milej. A tutaj mordy same zakazane. Suka w Urzędzie Pracy potraktowała mnie jak gówniarza. Pieprzone mordy w okienkach PKP. Pieprzony Urząd Skarbowy. W mojej byłem pracy (do listopada) same zawzięte ludziki. Rzesza handlowców – ćwierćinteligentów, niedouków. Nienawidzę handlowców. To specyficzna rasa ludzi, którzy przeszli tzw. pranie mózgu.
To kraj trzeciego albo i czwartego świata. Żal mi tego kraju.
