Pracuje jako kierowca samochodu ciężarowego. Bywało często że po dłuższej trasie musiałem z miejsca po powrocie wziąść prysznic, ogolić się i przebrać aby spotkać się z moją dziewczyną. Jednak ona tak bardzo chce się spotkać że z miejsca po moim powrocie z trasy (mimo mojego uprzedzenia o moim stanie) chce się zobaczyć. Ja nie miałem serca aby jej odmówiać. Nasz związek rozpadł się, a na koniec wymówiła mi że przyjeżdzam do niej brudny, śmierdzący, nie ogolony – jak to nazwała: -niczym menel!
Kategoria: Bez kategorii
Gaduły…
2011-07-08 23:43Co mnie boli? Może nie jest to problem wagi państwowej ale wkurzają mnie ludzie. Większość. A właściwie to, że to takie straszne gaduły. Może nie wkurzali by mnie tak gdybym to ja nie wkurzał (oczywiście nie specjalnie) ich. Chodzi o to, że jestem człowiekiem raczej małomównym. Nie potrafię pierdolić o jakiś farmazonach, dupie Maryni, pogodzie i innych pierdołach godzinami, no sorry, taki już jestem, taki mam charakter i tak jestem ukształtowany, że mogę pogadać dłużej o czymś poważnym lub ważnym. Nie czuję się jak opluty jak z kimś nie pogadam. Nie mam po prostu potrzeby gadania z ludźmi. Czy to w szkole, w pracy, nie wiem gdziekolwiek, ludzie mają jakiś żal do mnie o to. Nawet dziewczyna. Kurwa przez 2 lata się nie przyzwyczaiła? Czemu ludzie winią mnie za to jaki po prostu jestem? Czy ktoś kto mówi mniej jest gówno wart, jest jakiś inny, gorszy? Ja z kolei nie lubię gaduł, którym japa nie zamyka się nawet na sekundę, bo na dłuższą metę tacy ludzie są męczący, ale nie mam do nich pretensji za to jacy są, bo wiem że tacy ludzie też są potrzebni. Wiem, głupi temat ale już dawno miałem to napisać tutaj. Fajna stronka, NARA!
Różnice
2011-07-08 23:43Wiecie co mnie denerwuje? Denerwuje mnie to, że na zachodzie się żyje lepiej niż w Polsce ale nie chcę żyć wśród gejowskich Anglików, albo w Niemczech. Urodziłem się Polakiem i Polakiem zawsze będę. Nic tego nie zmieni, tak bym chciał coś zmienić aby każda Polska rodzina miała dobrobyt. Normalne życie i jakieś predyspozycje. Jacież pierdolę nie wiem czy to się kiedykolwiek zmieni, ale wciąż żyję w nadziei niczym głupiec. Jeszcze te całe wybory, ludzie gadają żeby nie głosować na PIS, aż mi się płakać chce jaki ten nasz naród jest tępy i nie widzi, że PO z Tuskiem chcą zniewolić nasz kraj i sprzedać go Ruskim. Drogę do tego sobie wyczyścili także jeszcze tylko wybory i zobaczycie jaką Irlandię nam zrobią, że się przekręcimy! I jak próbuję ludziom wytłumaczyć, podzielić się moimi uwagami to oni zaraz, że to ja głupi jestem i się nie znam, a te chuje tylko wierzą w telewizor – zero analizy faktów PORAŻKA!! Śmiejemy się z Amerykanów jacy to oni nie głupi, a wręcz przeciwnie, to my jesteśmy głupim i naiwnym narodem i do póki TY nie przejrzysz na oczy i nie zaczniesz walczyć o swoje, będziesz patrzył jak nie masz hajsu, żeby kupić dziecku ubrania i je wyżywić. Zachęcam do refleksji w komentarzach. ŚRUT
Ogółem chujnia
2011-07-08 23:43Nie dość, że mam okropną pracę to nie mogę znaleźć innej. Nie mogę pójść do wymarzonej szkoły, bo nie umiem matematyki, która jest tam tylko przez jeden semestr i gówno ma do kierunku. W pracy krzyczą na mnie jak na debila. Jakby się wielka krzywda stała, że nie wyniosłam zasranych wieszaków wychodząc od lewej strony a nie prawej. No kurwa… chyba ważne, że w ogóle wieszaki dotarły tam gdzie miały. Opryskliwa przełożona, która myśli, że jest zajebista bo jest wyżej ode mnie. Nieprawda kochana… ty tu całe życie się męczysz za ledwo 2 tyś złotych, a ja mam przed sobą jeszcze przyszłość i jestem tu tymczasowo.
Jak moża być tak pojebanym??!
2011-07-08 23:43To, że nasz „nauczyciel” K…… jest ciotą i ma własny świat wie każdy kto miał z nim „przyjemność”. Jest tak ograniczony, że szok. To, że ukończył mgr online nie znaczy, że jest mądry. Uwziął się na naszą grupę, ciągle nas pyta, robi testy po tym jak zapowiedział, że żadnych nie będzie. Dziś uwalił już kilka osób na wrześniową poprawkę. Jak tak można?! Masz o jeden pkt za dużo na minusie i już jesteś skończony! Jeszcze śmiał powiedzieć z tym zjebanym uśmiechem na (twarzy??), że możemy poprawić ale i tak nas nie przepuści!! Po tym jak opanował sztukę zaparzania wody w czajniku elektrycznym, oddaje się nowemu hobby- ćwiczy muła na jednej ręce, wiadomo jak :] Jedynie można pocieszyć się faktem, że zobaczę jego odrażającą facjatę za 2 tygodnie. Świnia zepsuła mi cały dzień!!! 🙁
Korwin ja pierdziu
2011-07-08 23:43Wygląda na to, że Korwin znalazł patent na pomnożenie poparcia w wyborach prezydenckich. Sposób jest naprawdę banalny. Wystarczy za pośrednictwem znanego portalu społecznościowego ogłosić, iż „jest się za legalizacją”. Potem informacja trafia na stronę demotywującą i można spokojnie obserwować znaczący wzrost poparcia i otrzymywać wiele pochlebnych zdań. Wystarczy przejść się po liceum czy technikum i nagle wszyscy pełnoletni są zgodni – mmmm ale to Korwin ma wspaniałe poglądy, od zawsze chciałem na niego głosować. To tylko obrazuje, że polskie społeczenstwo to zwyczajne lumpy – liczy się tylko trawa. Trawa, jaranie i klapki na oczach, to starczy niejednemu. Oczywiście bardzo szanuję pana Korwina, jest bardzo mądry i ma ciekawe poglądy, lecz nie oszukujmy się – jest zbyt kontrowersyjny by pełnić funkcje prezydenta. Wiem, że zaraz w komentach będziecie robić zestawienia, wywyższając go na tle Kaczyńskiego itp. Ale zastanówcie się. Bo czy napisanie na śledziku, że „jest się za legalizacją” gwarantuje zalegalizowanie? Ludzie są po prostu naiwni. Pozdrawiam
Wszystko!
2011-07-08 23:43Wkurwia mnie: a) praca, bo zapierdalam na cały etat w sklepie z drogą biżuterią, gdzie z tej śmiesznej wypłaty po opłaceniu rachunków zostają mi grosze na życie i tylko mogę sobie pomarzyć o rzeczach, które sprzedaję b) współlokatorka – mieszkam z dwiema, jedna jest ok, ale druga zawsze, ale to zawsze wstaje jakimś szóstym zmysłem chwilkę przede mną, gdzie ja chodzę na różne godziny do pracy i wpierdala się w tym czasie do łazienki i jeszcze podśpiewuje pod nosem – jak mnie to wkurwia!! c) szkoła, ponieważ wybrałam sobie kierunek, który przestał mnie interesować. Ogólnie chuj z tym, pewnie napiszecie, że jestem głupia itp. nie potrafiąc wybrać sobie kierunku ale mam to gdzieś, a jedynym plusem tej szkoły jest to, że właśnie ją kończę i być może znajdę lepszą pracę, bo przynajmniej będę DYSPOZYCYJNA! d) lakier do paznokci, który odłazi już na drugi dzień i jak tu się nie wkurwić?
O ćpaniu i wolności słów kilka oraz wolna amerykanka
2011-07-08 23:43No dobra, czas ponarzekać. NA WSTĘPIE CHCĘ ZAZNACZYĆ, ŻE SĄ TO MOJE ŻALE I NIE MUSISZ ICH CZYTAĆ, ROBIĘ TO TYLKO DLA SIEBIE. MOŻE POCZUJĘ SIĘ LEPIEJ. Najbardziej wkurwia mnie podejście ludzi do 4 rzeczy: narkotyków, muzyki, seksu i religii. Odnośnie dragów, dlaczego 90% społeczeństwa tak nienawidzi kogoś kto lubi sobie spalić co nieco, zjeść kartonika lub dwa czy przygrzać odrobinkę? Zazwyczaj spotykam się z reakcją typu „jebany ćpun niech zdycha”. I tu się pytam: co to ci przeszkadza co ja robię ze swoim życiem, z jedyną rzeczą, która jest moja? Sami co tydzień jak nie codziennie wlewają w siebie litry alkoholu, później się człowiek dziwi, że jakiś dres spizgał babcię, czy jakąś lodziarę zgwałcili w bramie. Ofc nie mówię, że po fecie czy koxie takie wypadki się nie zdarzają ale nie wyobrażam sobie zjaranego człowieka wychodzącego na ulice by kogoś zrabować. Do niczego nie namawiam, moja sprawa, wolę zdechnąć w męczarniach mając 30 lat ale zobaczyć i przeżyć takie rzeczy, o których jakiś 90 letni grzyb nawet nie śnił. Oczywiście wszędzie usłyszysz ludzi, którzy nigdy nie próbowali, a wiedzę czerpią z jakże wiarygodnych źródeł jakimi są Radio Mawryja czy Fakt. Ale chuj w to. Mmmm muzyka. Jak na 18 letniego człowieka (tak niedojrzały umysł, młodzieńczy bunt i te sprawy) mam cholernie szerokie horyzonty muzyczne, lubię muzykę, która niesie jakiś przekaz, ale równie dobrze mogę posłuchać tak nielubianej (tak teksty często tępe) Firmy czy Peji tylko dla podkładu. No więc ogólnie słucham Metalu (klimaty typu slayer, metallica, soad, tool itd.), Rocka (chuj wie co przez to rozumiesz, powiedzmy, że od hipiśnej muzy po grundż i polski rock końca XX wieku) Bluesa (tak, nie wstydzę się B.Kinga czy Tadka Nalepy na empetrójce) Rapu (od Ostr, 52D, K44, do NWA, SA i takie tam, jak wiesz o co chodzi to dobrze jak nie to chuj w to) Roots i Reggae (Daab, Bob, Ini Kamoze itd) Neo folk( takie tam bębenki, liry, archaiczne śpiewy) Trip Hopu (MM, Tricky) Goa 303 (astral projection, man with no name) no i inne ćpuńskie dźwięki. Rozpisałem się na temat tej muzyki jak jakaś ciota z blogu… No więc irytuje mnie, że ludzie są tak zamknięci na muzykę. Niby wielcy melomani, a jedyne co słyszę to „umpa umpa, jp na 100%, fuck meh in teh ass”, a coś odrobinę innego jest od razu odrzucane. Dobra, przejdźmy do seksu. Wkurwia, że większość dziewczyn jedyne czego chcą to właśnie seksu i kasy… szczerze to czuję w sobie taką chujnię, że nawet wysłowić się nie potrafię ale mniejsza… Jak bardzo pragnę znaleźć kobietę, z którą mógłbym porozmawiać o wszystkim, która mnie zrozumie (taa musi ćpać) nie musi być przepiękna, paszteta nie przyjmę ale naprawdę nie jestem wybredny. Co do mojej urody jestem całkiem „ładny” z tego co przynajmniej mówią tzw. koleżanki. No ale wracając, do chuja pana! Seks nie jest najważniejszy! Wspólne spędzony czas, nawet w całkowitej ciszy może być lepszy od jakiegokolwiek orgazmu. Dobra pora na religie. Ahh, filozof się załącza w tym momencie więc JA osobiście uważam, że wszelkie modły w świątyniach dadzą człowiekowi tyle co GÓWNO. Wszelkie doktryny czy zakazy są wymyślone przez jednostki aby sterować masą. Ale to tylko moja opinia (jak wspomniałem, każdy ma prawo marnować życie jak chce). Chciałem napisać coś więcej ale już mi się odechciało. Wszelkie komentarze będą docenione. Nie jestem trollem. Pierwszy raz jestem na tej stronie i piszę co myślę. No pozdrawiam.
Troche wkurwiających rzeczy
2011-07-08 23:43To mój pierwszy wpis na tej stronie, nie mam siły żeby mówić o wszystkim co mnie wkurwia (chore gardło, chujnia ale niewielka) więc napisze o problemach dnia codziennego: 1. Internet. Od kilku dniu co 5-10 minut połączenie bezczelnie się wyłącza a jedynym remedium jakie odkryłem jest wyciągnięcie i ponowne włożenie kabla do komputera. I wczołguj się tu co 10 minut pod biurko gdzie kurz żyje własnym życiem (powinien płacić czynsz, ale trudno tego wymagać od zwałów brudu), potem przedzierać się przez gąszcz złośliwie luźno wsadzonych kabli żeby dosięgnąć tego nieszczęsnego kabla od internetu. Za biurkiem jest tak ciemno, że jak niechcący inna wtyczka się wyciągnie, muszę na oślep macać tył komputera…chujnia po prostu, za to administrator internetu skory do pomocy równie co zalegający pod biurkiem kurz, zawsze zwala na mnie i mój komputer zamiast ruszyć dupę i sprawdzić u siebie, jeśli łaskawie odbierze telefon i nie jest na jebanym treningu czy innym gównie 2. Dresy i inne elementy U mnie w okolicy są jak plaga. Jak tylko zrobi się ciepło, dziesiątki półmózgich kretynów wychodzą na dwór i drą ryją od wieczora do rana. Mieszkam 200 m od komisariatu, a mimo to ich nie obchodzi co się dzieje dalej niż na ich służbowym parkingu. Zostawiają po sobie porozpierdalane na chodnikach butelki i połamane żywopłoty, drzewa, ploty i wszystko inne co im nie ucieka. Najgorsze jest to, że ostatnio swoje nocne „harce” przedłużyli z nocy na dzień. Teraz chujowo, nie idzie przejść bramą czy obok ławki by nie zostać zbluzganym/wyśmianym. Normalni ludzie nie mają czego szukać na moim chujowym osiedlu, nawet boisko do kosza zajęli, ustawiając sobie ławkę centralnie pod jednym z koszy. Naturalnie nikt spoza ich kręgu znajomych nie może już tam grać w kosza. 3. Dziwni ludzie Jak mnie wkurwia jak spotykam „dziwnych” ludzi. Nie wiem może mi się tylko wydaje. Mam na myśli to, że przechodząc natarczywie się przyglądają, niektórzy rzucają nawet nienawistne spojrzenia. Co do chuja?? Psychiczny terror przez nich stosowany potrafi mnie nieźle wkurwić. Tyle razy to na ulicy dostrzegam, że straciłem nadzieje, że mi się „wydaje”. Czyżby przez moją nadwagę? Popierdolene. Ale się rozpisałem. Aha zapomniałem dodać, wkurwia mnie, że moi kumple obgadują się nawzajem jak banda starych bab, które nie mają konstruktywnego zajęcia. Jak tylko jeden jest nieobecny, reszta zaraz rzuca się na niego jak sępy, wjeżdżając mu na rodzinę i wymyślając denne żarty na jego temat. Kurwica mnie bierze, bo pewnie o mnie mówią to samo gdy nie ma mnie w pobliżu. Nie ogarniam dlaczego tak robią. Kończę już, bo czuję, że ta notka jest za długa. POza tym, nie jestem już ani trochę wściekły (tylko chore gardło się przypomina). Ta stronka jednak pomaga na stres. Pozdro
Co za zjebana akcja :/
2011-07-08 23:43Czemu bywa tak, że jak jest już źle to dla całej pikanterii musi być jeszcze gorzej?! Pewnie część z Was chujowiczów zna problem bezrobocia i do tego boleśniejszy problem… bezrobocia po 100diach (bo gdzie niby te 5 lat zaklasyfikować?). Wiemy że problem ten nie dotyka tylko portfela ale zdarzają się czasem chwile słabości i napierdala nas po psychice i nerwach… Można obejść się bez zajęcia ale żeby przynajmniej być zdrowym, a nie mimo ciepłej pogody jakimś cudem złapać anginę!!! Jak to możliwe… bo jak się o tym myśli to co najmniej zwariować idzie :/ Żeby było ciekawiej… dziś rano obudziłem się z takim bólem migdałków (aż mam ochotę je gołymi rękami wyrwać), iż pierwsza myśl to taka, że bez zastrzyków się nie obędzie… czyli kolejny tydzień nieaktywności, bo już w tym zapierdalałem na tabletkach (antybiotyk ale klasycznie chujowy, do tego się zastanawiam czy moja lekarka nie jest skorumpowana, w sensie podkupiona przez koncern jakiś, że taką chujnie sprzedaje ;/). Kto jest temu współwinien (oprócz mnie oczywiście (= )? Nasze państwowe instytucje czyli… witamy w drugiej Irlandi jak obiecywali i systemie jednego okienka 😀 Żeby się zarejestrować jako bezrobotny w powiatowym urzędzie pracy, kobieta wymagała jednego zaświadczenia z urzędu zus… ona jest najmniej winna, bo jak by jej zrobili audyt to sama byłaby w doopie, a ludzi przyjmuje chyba dziennie powyżej setki… zresztą jak może być inaczej w mieście o 30% bezrobociu do chuja? Więc żeby być ubezpieczonym (jako bezrobotny, a ubezpieczenie to dość ważna sprawa raczej) zapieprzam z tą lekką anginą do zus na drugi koniec miasta. Trochę się człowiek zgrzał, trochę przewiało. Dotarłem do zus, a uprzejma pani (chociaż tyle, że nie była ordynarna jak to zwykle bywa) uprzejmie mnie informuje o tym, iż zaświadczenie będzie za tydzień… KURWA!!!!! Więc podsumowując angina się pogorszyła. Migdały napierdalają, że jedyna myśl to ketonal czy inne chujostwo, którego nie mam. Do tego nagrodą 'pociesznia’ jest fakt braku zarejestrowania w jebanym PUP (brak zaświadczenia). Policzmy koszt pierwszego antybiotyku. Teraz MUSZĄ być zastrzyki (dawniej miałem tą lipną anginę bez nich już nie idzie nic zrobić) więc CHUJNIA PO CHUJU FEST 😀 Jebać PUP jebać ZUS!!!! Mnie rozjebały i wyłączyły na pewien czas, i jak tu się czuć normalnie? Kiedy nawet w TV nic dobrego nie słychać. To co się w reszcie kraju wyprawia (powodzie, obsunięcia ziemi)… nie nastraja w żaden sposób pozytywnie, szkoda tych ludzi ;/ I weź idź teraz do wyborów…jak zwykle CHUJNIA będzie =)
