Troche wkurwiających rzeczy

To mój pierwszy wpis na tej stronie, nie mam siły żeby mówić o wszystkim co mnie wkurwia (chore gardło, chujnia ale niewielka) więc napisze o problemach dnia codziennego: 1. Internet. Od kilku dniu co 5-10 minut połączenie bezczelnie się wyłącza a jedynym remedium jakie odkryłem jest wyciągnięcie i ponowne włożenie kabla do komputera. I wczołguj się tu co 10 minut pod biurko gdzie kurz żyje własnym życiem (powinien płacić czynsz, ale trudno tego wymagać od zwałów brudu), potem przedzierać się przez gąszcz złośliwie luźno wsadzonych kabli żeby dosięgnąć tego nieszczęsnego kabla od internetu. Za biurkiem jest tak ciemno, że jak niechcący inna wtyczka się wyciągnie, muszę na oślep macać tył komputera…chujnia po prostu, za to administrator internetu skory do pomocy równie co zalegający pod biurkiem kurz, zawsze zwala na mnie i mój komputer zamiast ruszyć dupę i sprawdzić u siebie, jeśli łaskawie odbierze telefon i nie jest na jebanym treningu czy innym gównie 2. Dresy i inne elementy U mnie w okolicy są jak plaga. Jak tylko zrobi się ciepło, dziesiątki półmózgich kretynów wychodzą na dwór i drą ryją od wieczora do rana. Mieszkam 200 m od komisariatu, a mimo to ich nie obchodzi co się dzieje dalej niż na ich służbowym parkingu. Zostawiają po sobie porozpierdalane na chodnikach butelki i połamane żywopłoty, drzewa, ploty i wszystko inne co im nie ucieka. Najgorsze jest to, że ostatnio swoje nocne „harce” przedłużyli z nocy na dzień. Teraz chujowo, nie idzie przejść bramą czy obok ławki by nie zostać zbluzganym/wyśmianym. Normalni ludzie nie mają czego szukać na moim chujowym osiedlu, nawet boisko do kosza zajęli, ustawiając sobie ławkę centralnie pod jednym z koszy. Naturalnie nikt spoza ich kręgu znajomych nie może już tam grać w kosza. 3. Dziwni ludzie Jak mnie wkurwia jak spotykam „dziwnych” ludzi. Nie wiem może mi się tylko wydaje. Mam na myśli to, że przechodząc natarczywie się przyglądają, niektórzy rzucają nawet nienawistne spojrzenia. Co do chuja?? Psychiczny terror przez nich stosowany potrafi mnie nieźle wkurwić. Tyle razy to na ulicy dostrzegam, że straciłem nadzieje, że mi się „wydaje”. Czyżby przez moją nadwagę? Popierdolene. Ale się rozpisałem. Aha zapomniałem dodać, wkurwia mnie, że moi kumple obgadują się nawzajem jak banda starych bab, które nie mają konstruktywnego zajęcia. Jak tylko jeden jest nieobecny, reszta zaraz rzuca się na niego jak sępy, wjeżdżając mu na rodzinę i wymyślając denne żarty na jego temat. Kurwica mnie bierze, bo pewnie o mnie mówią to samo gdy nie ma mnie w pobliżu. Nie ogarniam dlaczego tak robią. Kończę już, bo czuję, że ta notka jest za długa. POza tym, nie jestem już ani trochę wściekły (tylko chore gardło się przypomina). Ta stronka jednak pomaga na stres. Pozdro

18
41

Komentarze do "Troche wkurwiających rzeczy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Z dresami to rozumiem, chujnia jak nie wiem co! U mnie też ich sporo, ale na szczęście mam sporą grupę normalnych ludzi i nie mieszkam wokół tego gówna.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. No mojim zdaniem dresy są najgorszą częścią chujnii.U mnie pod blokiem też tacy są.Zachowują się jak zwierzeta.Piją ,ćpają a potem się drą ,nie dadzą spać normalnym ludziom w nocy.Dziwi mnie że nikt na to nie reaguje.Prezcież gdyby wszyscy sąsiedzi solidarnie protestowali i dzownili na policję to dresy by się wyniosły,bo po prostu mieli by dość takiej niebezpiecznej dla siebie „miejscówy”

    0

    0
    Odpowiedz
  4. dostosowując się do …regulaminu nie bede tu przeklinał i…nie będe pisał WIELKIMI LITERAMI.:-)
    po pierwsze…: trafiłem tu …”czystym przypadkiem” o ile takie istnieją,.
    po drugie…: artykuł początkowo mnie nie zainteresował, gdyż nie cierpię nadmiaru wulgaryzmów…i w realu i w literaturze,
    po trzecie…: jak przeczytałem (nawet już w trakcie) zauważyłem, że jestem zdrowo ubawiony.
    po czwarte…: nie jestem fachowcem od jakiejkolwiek literatury, ale uważam, że autor tego…artykułu lub cokolwiek to jest ma talent…
    W skali od 1 do 6 u mnie ma 5…czyli…OK.

    0

    0
    Odpowiedz