O ćpaniu i wolności słów kilka oraz wolna amerykanka

No dobra, czas ponarzekać. NA WSTĘPIE CHCĘ ZAZNACZYĆ, ŻE SĄ TO MOJE ŻALE I NIE MUSISZ ICH CZYTAĆ, ROBIĘ TO TYLKO DLA SIEBIE. MOŻE POCZUJĘ SIĘ LEPIEJ. Najbardziej wkurwia mnie podejście ludzi do 4 rzeczy: narkotyków, muzyki, seksu i religii. Odnośnie dragów, dlaczego 90% społeczeństwa tak nienawidzi kogoś kto lubi sobie spalić co nieco, zjeść kartonika lub dwa czy przygrzać odrobinkę? Zazwyczaj spotykam się z reakcją typu „jebany ćpun niech zdycha”. I tu się pytam: co to ci przeszkadza co ja robię ze swoim życiem, z jedyną rzeczą, która jest moja? Sami co tydzień jak nie codziennie wlewają w siebie litry alkoholu, później się człowiek dziwi, że jakiś dres spizgał babcię, czy jakąś lodziarę zgwałcili w bramie. Ofc nie mówię, że po fecie czy koxie takie wypadki się nie zdarzają ale nie wyobrażam sobie zjaranego człowieka wychodzącego na ulice by kogoś zrabować. Do niczego nie namawiam, moja sprawa, wolę zdechnąć w męczarniach mając 30 lat ale zobaczyć i przeżyć takie rzeczy, o których jakiś 90 letni grzyb nawet nie śnił. Oczywiście wszędzie usłyszysz ludzi, którzy nigdy nie próbowali, a wiedzę czerpią z jakże wiarygodnych źródeł jakimi są Radio Mawryja czy Fakt. Ale chuj w to. Mmmm muzyka. Jak na 18 letniego człowieka (tak niedojrzały umysł, młodzieńczy bunt i te sprawy) mam cholernie szerokie horyzonty muzyczne, lubię muzykę, która niesie jakiś przekaz, ale równie dobrze mogę posłuchać tak nielubianej (tak teksty często tępe) Firmy czy Peji tylko dla podkładu. No więc ogólnie słucham Metalu (klimaty typu slayer, metallica, soad, tool itd.), Rocka (chuj wie co przez to rozumiesz, powiedzmy, że od hipiśnej muzy po grundż i polski rock końca XX wieku) Bluesa (tak, nie wstydzę się B.Kinga czy Tadka Nalepy na empetrójce) Rapu (od Ostr, 52D, K44, do NWA, SA i takie tam, jak wiesz o co chodzi to dobrze jak nie to chuj w to) Roots i Reggae (Daab, Bob, Ini Kamoze itd) Neo folk( takie tam bębenki, liry, archaiczne śpiewy) Trip Hopu (MM, Tricky) Goa 303 (astral projection, man with no name) no i inne ćpuńskie dźwięki. Rozpisałem się na temat tej muzyki jak jakaś ciota z blogu… No więc irytuje mnie, że ludzie są tak zamknięci na muzykę. Niby wielcy melomani, a jedyne co słyszę to „umpa umpa, jp na 100%, fuck meh in teh ass”, a coś odrobinę innego jest od razu odrzucane. Dobra, przejdźmy do seksu. Wkurwia, że większość dziewczyn jedyne czego chcą to właśnie seksu i kasy… szczerze to czuję w sobie taką chujnię, że nawet wysłowić się nie potrafię ale mniejsza… Jak bardzo pragnę znaleźć kobietę, z którą mógłbym porozmawiać o wszystkim, która mnie zrozumie (taa musi ćpać) nie musi być przepiękna, paszteta nie przyjmę ale naprawdę nie jestem wybredny. Co do mojej urody jestem całkiem „ładny” z tego co przynajmniej mówią tzw. koleżanki. No ale wracając, do chuja pana! Seks nie jest najważniejszy! Wspólne spędzony czas, nawet w całkowitej ciszy może być lepszy od jakiegokolwiek orgazmu. Dobra pora na religie. Ahh, filozof się załącza w tym momencie więc JA osobiście uważam, że wszelkie modły w świątyniach dadzą człowiekowi tyle co GÓWNO. Wszelkie doktryny czy zakazy są wymyślone przez jednostki aby sterować masą. Ale to tylko moja opinia (jak wspomniałem, każdy ma prawo marnować życie jak chce). Chciałem napisać coś więcej ale już mi się odechciało. Wszelkie komentarze będą docenione. Nie jestem trollem. Pierwszy raz jestem na tej stronie i piszę co myślę. No pozdrawiam.

22
56

Komentarze do "O ćpaniu i wolności słów kilka oraz wolna amerykanka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ostatnio jak czytam komentarze młodego pokolenia(heh sam mam 25 lat:)to cieszę się bo widzę że są jednak jeszcze jednostki wartościowe w tym całym syfie tych JebanychPedałów na 100% i młodych discomułów.
    Pozdrawiam Cię człowieku a z poglądami zgadzam się w większości…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ogólnie to dobrze myślisz ale… zwsze musi być jakieś „ale” ;-). To, że uważasz, że możesz robić ze swoim życiem co sobie chcesz to poczęści prawda. Ale pod warunkiem, że nie szkodzisz innym (nie wierzę w wolność, bo nikt jej nie ma. Czemu? Bo na świecie są inni ludzie) Także jeżeli „ćpasz” czy pijesz, palisz fajki, niszczysz siebie, to pośrednio niszczysz układ jaki tworzysz Ty i reszta społeczeństwa. To się nazywa organicyzm i ni w chuj się temu nie da zaprzeczyć. Też chciałbym robić żywnie co mi się podoba (mordować, gwałcić, stosować wszystkie używki, jakieś nadekstremalne dyscypliny sportu i ruchać co podpadnie, ale w nadmiarze, jak wyszysko inne porwadzi do jednego: Zła. A to co złe trzeba likwidować dla dobra „organizmu”) Oczywiście nie widze nic złego jak sobie człowiek uzyje czegoś raz na jakiś czas tzw. okazyjnie i nic mu w przyszłosci z tego powodu nie bedzie. A jezli ćpa, pije itd. zachęca do tego innych niszczy samego siebie i innych, potem staje się bezpłodny, umiera, stresuje swoja rodzine, to jest złe. Inaczej sprawa się ma jeśli się nie wierzy. Wtedy wychodzi się z założenia, że jak się ma życie to już kompletna impreza musi być bo potem nie ma nic. Jestem ateisą (byc może będe się smażył w piekle za te słowa) ale znam swoją wartość i nie jestem na tyle głupi żeby niszczyć to co osiągneła ludzkość. Być może to nasze zgliszcza będa kiedyś obiektem badań innej cywilizacji. Ponadto jestem osobą której los karaju i ludzi nie przechodzi obejetnie obok nosa, więc mam cel w życiu. Religia człowiekowi jest potrzebna. Nie wszyscy są na tyle silnie psychiczni żeby pojąć pustkę jaką jest jej brak(trzeba to jeszcze sobie uświadomić).Więc to czy ktoś wierzy to już jego sprawa. Religia niesie wartości podtrzymujące moralność społeczeństwa a więc buduje zdrowe społeczeństwo. Także pamietaj drogi kolego, korzystaj z życia mądrze i z umiarem. Nie można byc egoistą i myśleć tylko o sobie.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Co do pierwszej rzeczy czyli dragów nie zgadzam się z tobą. Żyjemy w cywilizowanym kraju, gdzie nie można po prostu dać zdechnąć człowiekowi, „bo życie jest jego”. I tak większość ćpunów leczymy za publiczne pieniądze które pośrednio pochodzą z mojego portfela, a za które wolałbym, żeby kosili pierdolone 0,5m już trawniki. Co do reszty zgadzam się z tobą w całej rozciągłości. Też lubię różną muzykę od hiphopu po właśnie polskiego Roca z lat 90′, a nawet Chopina czasem zarzucę, jedynie disco-z-pola nie mogę strawić. Kobiety i religia to tematy na dłuższa dyskusje, ale generalnie podzielam twoje poglądy.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Odpowiem w całości na komentarze, co do kolegi, który napisał najwięcej. To jest dziwne, mam wrażenie że jesteś starszy ode mnie, a ja praktycznie nie widzę perspektyw na swoje życie… Może nie znalazłem w przeciwieństwie do Ciebie swojego życiowego celu, czy osoby dla której poczułbym że jednak warto trwać do końca, bo przyznam że czasem tłuką mi się takie żałosne pseudo marzenia po głowie. Tak religia uczy podstawowych praw moralnych, ale nie podoba mi się to że jest to argumentowane tekstami typu „nie kradnij i nie zabijaj bo Bóg tak powiedział”, wydaje mi się że każdy człowiek powinien rozumieć zasadę nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe.
    A co do leczenia ćpunów z pieniędzy podatników, ja osobiście biorę odpowiedzialność za siebie i jeżeli sam decyduje o powolnej autodestrukcji jestem tego świadom, i nie wymagam od innych pomocy bo obudziłem się z ręką w nocniku.
    Chętnie bym porozmawiał więcej, bo natknąłem się na ludzi, którzy mają coś ciekawego do powiedzenia, i zapewne większe doświadczenie życiowe niż ja.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jebnij koleżankom z barana bo ładne to są pedały, Ty możesz być co najwyżej przystojny :]

    0

    0
    Odpowiedz
  7. mówisz że jak stok słyszy że palisz coś to od razu że jesteś ćpunem. nie dziwię się temu w sumie. zazwyczaj jest tak że się mówi że nic nie zaszkodzi raz na jakiś czas itp a później są pełnoetatowymi ćpunami. Ale jak kto woli. Nawet jeśli nie są to ja bym na takiego faceta nie spojrzała – przykro mi. szkoda tylko że teraz większość osób pali jakieś świństwa a normalnych jest mało.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. moja opinia na temat dragów nie jest jednoznaczna. otóż marysia jest jak najbardziej w porządku. ludzie po niej są weselsi, więcej się śmieją i np w porównaniu do alkoholu nie wyniszcza ona tak organizmu, a jak dobrze autorze zauwazyłeś po cioci ludzie nie są agresywni. a po alko często. co do ciężkich to sprawa się trochę komplikuje. teoretycznie możesz brać jeśli nikomu z tego powodu nic złego nie robisz, ale wiadomo ,ze taki stan będzie trwał do czasu. bo potem zaczniesz kraść, rabować żeby mieć pieniądze na nałóg. więc nie dobrze. co do seksu – osobiście uważam ,że to nie jest nic strasznego. ale uważam tak pewnie dlatego ,ze sam mam już chyba trwale skrzywione patrzenie na kobiety. jeśli chce seksu to czemu nie. a jeśli Ty chcesz pogadać o sprawach wyższych lotów.. czasem się zdarzy taka kobieta ale od czego są kumple? ja na ten przykład takich posiadam, z którymi można gadać na wyższe tematy. a poleżeć i pobyć z kobietą bez niczego? wbrew pozorom się da. czasem. co dalej, muzyka? sam jestem ogromnym fanem muzyki w w każdym aspekcie. i podstawową zasadą jest to ,ze wszystko, co leci w masowych mediach nie jest muzyką, tylko sieką dla zaspokojenia potrzeb biedy intelektualno-artystycznej. jak na muzyce moze się znać ktoś, kto nie ma nawet słuchu muzycznego a o guście już nie wspomne. ale oni też chcą czuć się ważni więc i im tłoczy się do głowy ten cały kit a przy okazji panowie producenci się na nich sporej kasy dorobią. czwarta rzecz – religia. jestem zdeklarowanym ateistą i uważam ,że religia jest jak najbardziej potrzebna. tak, potrzebna. to jeden z poziomów kontroli nad społeczeństwem. i tutaj wchodzimy znowu na temat biedy intelektualnej ale co do religii to można by gadać, i gadać a ludzie ci wierzący i tak tego ie zrozumieją, bo oni mają gotowe rozwiązania, wbite na trwałe, na sztywno do głowy i podchodzą do tego bezkrytycznie. w kwestii wiary wyłącza się im logiczne myślenie a wiadomo, jeśli takiego nie ma to żaden argument do nich nie przemówi. no chyba, że papież by się przyznał ,ze boga nie ma. wtedy by uwierzyli ale dlatego ,ze znowu ktoś, kogo uważają za autorytet, za źródło gotowych rozwiązań wlał im do głowy kolejną porcję gotowego software’u. na koniec tylko dla wzmocnienia mojej wypowiedzi dodam „kurwa” a dla relaksu umysłowego i innych powodów, znanych niektórym – śrut.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Na mnie takie poglądy i wiele innych odbiły się depresją i brakiem chęci do życia, bo nie jestem w stanie pogodzić się z otaczającym mnie światem.. jedni mnie za to moje podejście kochają, większość jednak nienawidzi, nie zatrać się z czasem tak jak inni w tym wszystkim 🙂 szacun, lady 🙂 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Na temat dragów nie wypowiadam się, bo naprawde mam w dupie czy ktoś bierze czy nie…każdy ma swoje życie i jak chce je spierdolić to prosze bardzo. Na temat muzyki się zgadzam z Tobą w zupełności… Co do seksu, wiesz w dzisiejszych czasach ja mając 17 lat będąc dziewicą uchodze za największego dziwoląga w swojej klasie i naprawde czuje się czasami jak jakaś głupia bo seks dla mnie nie jest ważny a większość koleżanek w koło opowiada jak to było fajnie się poruchać. Poprostu dla mnie to jest żal no ale nic w takim świecie żyjemy i chyba nic na to nie poradzimy, ale boje się co będzie za pare lat, za kilkanaście lat ;0

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Mam wrażenie, ze dragi Ci mozg zeżarły. Trudno by narkomania była akceptowana, narkoman krzywdzi siebie i wszystkich wokół. Narkotyki zabrały mi 2 osoby z rodziny więc wiem co mówię a dobry orgazm nie jest zly 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  12. dajcie spokój, kolejny nastolatek z „genialnymi przemyśleniami”. Otóż narkotyki to bardzo jednoznaczne zagadnienie, są złe. Chyba już dziecko w szóstej klasie wie że ćpający to gorzej od recydywisty, nie cofnie się przed niczym, a ty tu takich bronisz. Najprościej- bandyci zarabiają krocie na ludzkim nieszczęściu. A stan po zażyciu narkotyku nie ma nic wspólnego ze szcześciem, coś ci się pomyliło. Zażywając narkotyk nie „użyjesz życia” bo faktycznie oszukujesz swój mózg śródkiem chemicznym, który w dodaku kompletnie cie wyniszcza, uzależnia, i zezwierzęca.
    Co do muzyki to każdy ma gust. Ja na przykład nie słucham takich chłamów jak muzyka polska ( ta popowa- wszelkie dody feele rapy i inne wieśniactwo) czy kolejny chłam do potęgi tokio hotel, milej cyrus czy ci bracia jansonowie( można by jeszcze wyliczać…). Kiedyś przez przypadek włączyłem HBO i o zgrozo co zobaczyłem, tłumy głupiutkich dziewczyn wariujących przy tej kiczowatej muzyce. Osobiście to słucham głównie bejrut, rob zombie, immediate music, electric universe vnv nation, cosmosis, x ray dog i kilka jeszcze, bo to muzyka na w miarę wysokim poziomie.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ogólnie to dobrze myślisz ale… zawsze musi być jakieś „ale” 😉
    To prawda , każdy robi to co chce ze swoim życiem..

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Jeśli chodzi o sprawę z dziewczyną to takie osoby zarówno pośród obu płci ciężko znaleźć. Nigdzie nie wspomina się o rozwoju duchowym i emocjonalnym, a to on wpływa na naszą osobowość . Niestety pustactwo jest w modzie, ale nie łam się, zapewniam się że jest jeszcze garstka myślących jednostek.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. a chlejesz,bo ja tak.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Kutasie mam 85 lat i nie jestem grzybem.jeszcze zakopce sobie.kielicha walne a i babce nie popuszcze..Tylko troche ślepowaty jestem,ale robie to po omacku.No pamiętaj młodzieńcze.

    0

    0
    Odpowiedz