głośne rozmowy sąsiadów

DALL-E-2024-05-31-23-21-40-A-humorous-meme-illustrating-a-frustrated-person-being-disturbed-by-noisy

tydzień temu wprowadzili się nowi sąsiady u dołu. od tej pory każdego wieczoru mamy głośno. słyszymy ich głośne rozmowy aż do północy. zwracaliśmy uwagę sąsiadom, ale zagrozili, że następnym razem nas pobiją. postanowiliśmy więc, że im też zatrujemy życie. zaczęliśmy więc chodzić na piętach nocą kiedy oni śpią. oby tylko sąsiad nie wystąpił o sądowy zakaz tupania bo wtedy będziemy musieli chyba bić szyby w jego samochodzie i to do czasu aż założy alarm i kamery w samochodzie.
śrut

6
2

Maszyna czy czlowiek ?

DALL-E-2024-05-31-23-21-03-A-meme-showing-a-confused-robot-and-a-human-in-a-Polish-cityscape-The-rob

Wszyscy jestesmy maszynami. Niewazne, czy skladamy sie z wegla czy krzemu. Reakcje chemiczne czy tez system binarny. Widze tu wiele podobienstw. Chociaz na chwile obecna AI dziala jak mega wypasiona wyszukiwarka na sterydach, to w przyszlosci moze nawet przewyzszyc nasze umiejetnosci. Jakby nie patrzec, my takze jestesmy maszynami. Tylko, ze nasze zdolnosci sa duzo bardziej zaawansowane i nie opieraja sie na mysleniu zerojednynkowym. Potrafimy myslec abstrakcyjnie, ale co to tak na prawde znaczy ? Czy sa jakies inne sposoby myslenia i postrzegania reczysistosci ? Czy nasze prace nad AI nie sa zapowiedzia kreowania nowego zycia ? Moze osiagnelismy maksimum, jesli chodzi o zycie w formie weglowej i nasza przyszloscia jest krzem ? Tak czy siak, ja na pewno tego nie zobacze. Lekarze wykryli u mnie raka serca o charakterze zlosliwym. Na chwile obecna nie ma mozliwosci wyleczenia tego schorzenia. Lekarz daje mi niecale 2 lata zycia, wiec mam zamiar wykorzystac ten czas w pelni. Aktualnie jestem w Oosterhout w Holandii. Zjaralem troche tematu i postanowilem napisac ta chujnie. Moj nastepny cel to Wenecja. Moze cos jeszcze napisze w miedzyczasie. Trzymajcie sie

2
2

Niemiecki radiowóz z napisem POLIZEI na ulicach Warszawy

DALL-E-2024-05-31-23-20-11-A-funny-meme-with-a-German-police-car-labeled-POLIZEI-on-the-streets-of-W

Niemiecki radiowóz z napisem POLIZEI na ulicach Warszawy.
Czy to już początek okupacji?
Jeszcze żyją ludzie, którzy pamiętają „niemieckie budy” jeżdżące z wyciem syren po Warszawie, pamiętają też Gestapo.
Kiedy pojawią się ukraińskie radiowozy policyjne na ulicach stolicy Polski?
Czy Niemcy i Ukraińcy będą lepiej pałować Polaków niż polska policja?
Co tu się kurwa dzieje w tym kraju?

5
3

Bogactwo vs Ubóstwo

DALL-E-2024-05-31-23-19-26-A-humorous-meme-showing-a-person-standing-in-a-desolate-landscape-with-no

Wydaje się, że nie ma granicy bogactwa, że można w nieskończoność pomnażać swój majątek.
Nie jest to jednak prawda i taka granica istnieje choć w praktyce, nie jest możliwe jej osiągnięcie.
Tą granicą byłaby sytuacja kiedy jeden człowiek staje się właścicielem całej planety, każdego centymetra kwadratowego jej powierzchni, wraz z całą infrastrukturą, majątkiem, zarówno fizycznym jak i intelektualnym.
Gdy taki jeden człowiek będzie miał wszystko co znajduje się na Ziemi, wówczas powiemy, że więcej mieć już nie może.
Teoretycznie jednak, jest możliwość powiększenia i takiego majątku, albowiem można rościć sobie prawa do innych ciał niebieskich oraz przestrzeni międzygwiezdnej razem ze wszystkimi cząsteczkami elementarnymi.
Po drugiej stronie barykady, jest ubóstwo, którego granica także nie jest jasno określona.
Owszem, można dojść do sytuacji, kiedy nie będziemy mieli absolutnie niczego, nawet gaci na dupie.
Taki człowiek, który nie posiada nic, siedzi sobie nago gdzieś w lesie i patrzy na obcy świat.
Można jednak zejść jeszcze niżej w biedzie i pozbyć się niektórych narządów jak nerka, oko, zęby a nawet kończyny.
Taki człowiek będzie jeszcze biedniejszy bo nie dość, że nic nie ma to w dodatku, brakuje mu kilku części jego, własnego ciała.
No właśnie, posiadamy ciało a więc należy pozbyć się własnego ciała aby faktycznie, nie posiadać niczego.
Wniosek z tego jest jeden, nie ma granicy ani bogactwa ani ubóstwa i każdy, bez różnicy na swoją sytuację materialną, może stać się jeszcze bogatszy lub jeszcze biedniejszy.
Przez całe więc życie, wszyscy jesteśmy zawieszeni gdzieś pomiędzy, raz wyżej, raz niżej ale nigdy nie osiągniemy najwyższych szczytów i nie spadniemy na samo dno.

4
1

Psiarze

DALL-E-2024-05-31-23-14-42-A-funny-Polish-meme-featuring-a-dog-looking-confused-The-background-shoul

Psiarzy można podzielić na kilka kategorii.
Pierwsi to w sumie normalni ludzie, którzy mają jakiegoś, randomowego psa bo ten akurat przybłąkał się czy w jakiś, inny sposób się u nich znalazł, na ogół przypadkiem, przez jakieś, losowe zdarzenia.

Druga kategoria to paniusie z rasowymi pieskami wielkości kota.
Mają pierdolca na punkcie swoich pupilków, noszą je na rękach, całują, mizdrzą się do nich, itp.
Taki piesek, jest najczęściej dobierany do designu mieszkania aby pasował kolorystyką a codzienny outfit, paniusia dostosowuje do palety barw swojego pieska.
Generalnie, nieszkodliwe jednostki, nie warte uwagi.

Trzecia kategoria to gatunek dziś wymierający ale jeszcze w latach 90 ubiegłego wieku i w pierwszej dekadzie wieku XXI, bardzo popularna, najczęściej na blokowiskach.
Są to mężczyźni w dresach, obowiązkowo wytatuowani i nakoksowani sterydami.
Obok, na grubym rzemieniu, jakaś groźna rasa psa, rottweiler, pitbull, itp.
Rola takiego psa to podbudowanie ego właściciela ale przede wszystkim, ma być posłuszny i karny aby właściciel miał na tym świecie jakąś istotę, której może wydawać polecenia i która czuje przed nim respekt.

Kategoria czwarta to ogólnie rzecz ujmując, wszelkiego rodzaju surwiwalowcy, miłośnicy wojskowych ciuchów, latarek, noży i wszystkiego co w nazwie posiada słowa „taktyczny” lub „EDC”.
To jest sprzęt, który zapewni przeżycie kilku godzin w pobliskim zagajniku.
Ich ulubioną rasą jest, nie wiedzieć czemu, owczarek niemiecki.
Pies jest kochany ponad wszystko ale jego główną rolą jest uzupełnienie wizerunku surwiwalowca bo przetrwanie w surowych warunkach lasów miejskich, z psem jest bardziej poetyckie i niesie większy ładunek emocjonalny.

Piąta kategoria to najbardziej wkurzająca normalnych ludzi odmiana psiarzy.
To są profesjonalni właściciele psów, którzy chłoną wszystko co o psach napiszą w internecie.
Udzielają się na forach albo sami tworzą treści i publikują.
Na spacer wychodzą z całym, w pełni profesjonalnym wyposażeniem.
Nie tylko sam pies jest objuczony pasami, uprzężami i karabińczykami ale i sam właściciel nosi dumnie pas, przy którym ma całe wyposażenie.
Torebki na gówno, jakieś przysmaki, gwizdek oraz komplet naklejek na psi odbyt aby zamiast całuśnych zmarszczek, był kwiatek na przykład.
Ten rodzaj psiarzy, najczęściej awanturuje się z resztą świata, wykazuje roszczeniowe postawy społeczne i uważa, że ma większe prawa niż ludzie bez psów.

Ostatnią kategorią psiarzy są właściwie nie-psiarze.
Są to najczęściej ludzie starsi, samotni, mieszkający raczej w starych domkach na wsiach lub peryferiach miast.
Mają psa ale jakby go nie mieli.
Dadzą jeść, krzywdy nie zrobią ale poza tym, jakby pies nie istniał.
Psina wlecze się za właścicielem, tak samo bez sensu, jak on sam.
Tam gdzie właściciel spotka się na piwo z kolegami, tam psina będzie spać sobie przez cały czas libacji.
Takie psy nie są ani szczęśliwe ani smutne.
Mają podobny żywot do ludzi, z którymi dzielą życie.
Nudno, biednie i tak samo, każdego dnia.

Na koniec pytanie do psiarzy z kategorii tych profesjonalnych.
Jak sądzicie, co jest bardziej ekologiczne…
Psie gówno, rozkładające się naturalnie w trawie czy to samo gówno, zapakowane w plastik, które z tym plastikiem musi być zabrane przez samochód, dowiezione do utylizacji i poddane wielu procesom przemysłowym ?

10
2

Lenistwo level Master

DALL-E-2024-05-17-23-59-43-A-luxurious-and-exaggerated-scene-depicting-extreme-laziness-A-person-is-

Jestem największym leniem na świecie.
Nie robię absolutnie nic, zero czynności.
Podczas posiłków, służąca podaje mi posiłek na widelcu i porusza szczęką.
Inna z kolei, stymuluje przełyk aby wywołać odruch połykania.
Do łazienki jestem noszony i wysadzany jak dziecko.
Nawet do podcierania mam specjalnie wyszkoloną asystentkę.
Spać zanoszą mnie do sypialni i przykrywają kołdrą.
Nawet ten post pisze mój asystent a żebym nie musiał wysilać się w dyktowaniu, ktoś czyta ten tekst bezpośrednio z myśli i dyktuje asystentowi.
Myślenie jednak to także wysiłek a więc zajmuje się tym, specjalnie zatrudniony myśliciel a ja, nie nie muszę robić absolutnie nic.
Nawet seks uprawia za mnie ktoś inny.

(Admin): Oho! Chyba znowu bedziemy mieli swiatelka. Bede dzisiaj wieczor wygladac.

8
7

Pamiętlimy małżoek

DALL-E-2024-05-18-00-00-54-A-humorous-Polish-meme-depicting-a-calendar-with-pages-flipping-for-45-ye

Dziś przeczytałem, że pewien mężczyzna, zamordował swoją byłą żonę.
Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że od ich rozwodu minęło 45 lat.
To się nazywa wytrwałość w zemście.

16
4

Religia – piąte koło u wozu

DALL-E-2024-05-18-00-01-33-A-Polish-meme-showing-a-luxurious-car-with-a-priest-driving-labeled-Probo

Religia to taka szkolna przedmiot- śierota.Wszedzie,wszystkim ten przedmiot przeszkadza.Kiedy go uczyć.A to klasy nie ma wolnej,a to nauczyciel do religii za drogi dla szkoły,potem znowu uczniòw na religie za mało.Teraz ma być jedna lekcja reli tygodniowo.Ja się zastanawiam jak katecheci nauczą dzieci do komunii i młodzież do bierzmowania.Oczywiscie przykry obowiązek kucia z uczniem spadnie na rodzicòw.Rodzice beda dzwigali na plecach jarzmo nauki modlitw,biegania do kościoła na kazde piardnięcie katechety i księży.Nie dość,ze ciężar kucia do komunii i bierzmowania spadnie na Starych to Ci Starzy muszą jeszcze daċ danine dla plebana na złote ornaty,kielichy i inne cuda.Cały cieżar jebania sie z komunia spada na rodzicòw.Wygodny księżulo tylko msze odprawi to jeszcze głupi ludzie dają ksiedzu drogie prezenty.U mnie to będzie problem bo nawet na kolekte nie dam ani złotego tylko 2 dychy na kolęde.Mam tych koscielnych aktoròw sponsorowac.Żyja jak bogacze,auta luksusowe,plebania jak willa a ja mam za nich robote odwalac i jeszcze prezenty dawac.

15
16

Nowi sąsiedzi

DALL-E-2024-05-18-00-02-17-A-humorous-scene-in-a-typical-Polish-apartment-block-at-night-Several-peo

Jakiś czas temu, ktoś kupił mieszkanie na parterze w moim bloku.
Przez jakiś czas było jedynie wynajmowane a następnie, stało puste przez kilka lat.
Wprowadził się jakiś facet, na oko coś koło trzydziestki, może trochę więcej.
Gdy zobaczyłem go pierwszy raz, od razu wydał mi się podejrzany i jak się z czasem okazało, postąpiłem słusznie, nie wchodząc z nim w bliższe relacje.
Jego sposób ubioru i styl bycia, pokazywały wyraźnie, że ma jakieś zaburzenia.
Potrafił na przykład przyjść do osiedlowego sklepu w samych kąpielówkach i to takich, że tak powiem, niewiele zasłaniających.
Innym razem, widziałem go we wściekle różowym dresie, imitującym futerko z wielką naszywką jednorożca na plecach.
Czasem nosił damskie torebki albo jakieś, dziwne fryzury z brokatem czy wstążkami.
Po pewnym czasie, zaczął jawnie obnosić się ze swoim homoseksualizmem.
Zakładał jakieś bluzeczki w tęczowe wzorki, często prowadzał się z jakimiś innymi facetami. Szli za rękę albo nie szczędzili sobie czułości (bleh) na ławce pod klatką.
Ludzie gadali ale cóż, w sumie, oni nikomu nic złego nie robili i nawet miejscowe charakterniaki w dresach, nie czepiali się.
Któregoś dnia jednak, wydarzyło się coś nowego.
Był letni, ciepły wieczór, piątek.
Siedzieliśmy z chłopakami pod garażem należącym do jednego z nas i popijaliśmy zimne browarki.
Z tego miejsca, idealnie widać wejście do naszego bloku.
U bohatera dzisiejszej opowieści było ciemno i nawet sobie żartowaliśmy, że Futrzak – bo tak był na osiedlu nazywany – musiał pewnie wyjść do jakiegoś ciepłego klubu na imprezkę.
Po niedługim czasie, pod blok podjechały dwie taksówki z których wysiedli Futrzak i jego jacyś znajomi.
Po chwili w mieszkaniu zapaliły się światła ale żaluzje były zamknięte więc nici gejowskiego porno 😉
Zajęliśmy się naszą imprezą i zapomnieliśmy o sąsiedzie i jego kompanach.
Dochodziła północ, powoli zaczęliśmy myśleć o zakończeniu posiadówki bo browar się skończył i nie chciało się nam już pić.
Nie mieliśmy zamiaru pod tym garażem najebać się tylko sobie posiedzieć i pogadać.
Zaczęliśmy więc sprzątać nasze rupiecie, kolega zamknął garaż i szliśmy w stronę bloku.
Nagle jakieś zamieszanie, hałasy i krzyki z mieszkania na parterze, otwiera się okno i wyskakuje dwóch, całkowicie gołych kolesi.
Biegną z fujarami na wierzchu i wrzeszczą – Policja, Policja !!!
Po chwili, z klatki wybiega dwóch innych, tym razem ubranych typów i biegną, chyba za tamtymi golasami.
Za chwilę wybiega gospodarz, zobaczył nas i trochę się speszył, przestraszył, sam nie wiem ale zatrzymał się jak wryty i nic nie mówił, tylko ział jak pies.
Zapytaliśmy się typa, czy wszystko OK, co się stało ?
Sąsiad odparł tylko, że psy już jadą, kurwa, ja to pierdolę…. i pobiegł lecz w inną stronę.
W mieszkaniu były otwarte drzwi, czuć było mocny zapach jaranego zielska a na wycieraczce leżały jakieś ciuchy i rozpieprzona pizza oraz jakieś inne żarcie, makaron, pieczywo, jakieś sosy, itp.
Generalnie, straszny syf.
Po chwili, usłyszeliśmy że zbliżają się jakieś służby na bombach więc postanowiliśmy się zawinąć z miejscówki bo lepiej tu nie stać jak policyjne wpadną.
Nie wiedzieliśmy przecież, jak gruba akcja tu się rozegrała.
Postanowiliśmy wrócić do garażu, rozsiedliśmy się na krzesełkach i zaczęliśmy oglądać rozwój wydarzeń.
Pod blok, podjechało pogotowie i radiowóz.
Od razu wbili do mieszkania.
Załoga pogotowia, wyprowadziła dwóch typków.
Wyglądali na pobitych, byli zakrwawieni ale żywi i przytomni.
Przyjechała druga karetka i zabrali delikwentów do szpitala.
Została tylko policja, której dojechało jeszcze więcej, w tym kryminalni i kilka osób w cywilu.
No, grubo się zaczęło robić.
Nawet przez chwilę myśleliśmy, że gliny podbiją do nas i będą pytać czy coś widzieliśmy ale nie podchodzili choć widzieli nas i nawet gapili się przez moment.
Okazało się, że ten mój sąsiad ich wezwał i wszystko już im opowiedział.
Po pewnym czasie, wszystko wyszło na jaw a akcja była następująca:
Futrzak faktycznie był w jakimś klubie dla ciepłych i tam poznał jakichś, nowych znajomych, których zaprosił na domówkę.
Jego nowi koledzy, jak się okazało, oprócz bycia pedałami, byli także złodziejami a dwóch z nich, to już prawdziwe psychole.
Chcieli nie tylko okraść Futrzaka ale także zgwałcić go w jakieś, wyjątkowo perwersyjne sposoby, których Futrzak widocznie nie preferował.
Wywiązała się bójka ale Futrzak okazał się całkiem niezłym zawodnikiem w bójce.
Dwóch ponoć nieźle wjebał a potem złapał noże i zaczął ich ganiać po całym mieszkaniu., raniąc kolejnych dwóch, tych właśnie, co to ich karetka zabierała a ci, co na golasa spieprzali, to właśnie po oklepie od Futrzaka.
Przez dobre pół roku, Futrzak nie pokazywał się, wiem, że była sprawa ale wyszedł z niej obronną ręką.
Po pewnym czasie, nagle przyjechał, pomieszkał jakiś miesiąc i wyprowadził się.
Nigdy więcej go nie spotkałem a mieszkanie już od prawie dwóch lat, znów stoi puste.

18
5

Kiedy kurwa kolejne chujnie?

DALL-E-2024-05-18-00-03-28-A-humorous-meme-depicting-a-man-anxiously-looking-at-a-clock-waiting-for-

Kiedy kurwa pojawią się kolejne chujnie? To bynajmniej nie jest poganianie Admina, tylko zakładam się sam ze sobą. Jeśli wygram to do śniadania będzie herbata z cukrem i cytryną, a jeśli przegram to gorzka czarna. Obstawiam, że chujnie pojawią się, nie później niż w niedzielę o 19-stej. A Wy, chujanki i chujanie, jak kurwa obstawiacie? A może macie w dupie ten wysryw głupiego chuja? Tak? Proszę bardzo, kurwa! Pewnie, najlepiej mieć wszystko w dupie, prawda? Może i tak, idę spać. Bo lepiej w nocy spać, niż srać. Tak.

12
3