
Niemcy, konsekwentnie odmawiają przekazania swoich rakiet Taurus na Ukrainę i w ogóle, bardzo niechętnie dają uzbrojenie Niemieckie.
Brytyjskim odpowiednikiem niemieckiego Taurusa jest Storm Shadow i te akurat rakiety, dają się kacapom we znaki od jakiegoś już czasu.
Stormy są bardzo celne i trudne do oszukania przez systemy obronne wroga.
Niemieckie Taurusy, służą do tego samego ale różnica polega na tym, że o ile świat widzi skuteczność uzbrojenia amerykańskiego, brytyjskiego a nawet polskiego, to broni niemieckiej, poza wysłużonymi już Leopardami starej generacji, nie widać na polu walki.
Niemcy wyraźnie obawiają się konfrontacji ich uzbrojenia z rosyjskim i nie tylko o politykę chodzi ale także a może przede wszystkim o zdolność bojową.
Zaważcie, że niemieccy producenci broni, produkują głównie broń krótką jak pistolety czy rewolwery oraz karabiny maszynowe i tutaj, mają sprawdzoną jakość i międzynarodową renomę.
Jeśli jednak chodzi o uzbrojenie artyleryjskie, okręty czy lotnictwo, to niemiecka myśl techniczna, odstaje dużo dalej od świata, niż sami Niemcy sobie to wyobrażają.
Myślę że rząd niemiecki, poza notorycznym podlizywaniem się kremlowi, chce uniknąć pokazania światu, ile warta jest ich broń każdy dziś zdaje sobie sprawę, że karabinem, nie wygrasz nowoczesnej wojny.
Na współczesnym polu walki, coraz bardziej liczy się precyzja, elektronika i taktyka a nie bezpośrednia ilość i siła ognia.
Dobrym przykładem takich zmian było bezproblemowe niszczenie przez zestaw Himars, ruskich rakiet hipersonicznych.
Po tym, świat nagle przestał o tej broni mówić, zamknęli mordy kacapy oraz chinole, które też całkiem niedawno straszyły świat, jakie to oni rakiety mają, niewykrywalne, najszybsze i w ogóle, najlepsze na świecie.
NATO pokazało na Ukrainie, tylko część swoich możliwości a najnowsze uzbrojenie, nie było i pewnie nie będzie w tej wojnie użyte.
Pomijając politykę i biznes, ta wojna ukazuje że między siłą militarną NATO a resztą świata, jest przepaść a Niemcy, lepiej niech zastanowią się, gdzie chcą być na tym świecie bo jak widać, od 1945 roku, jeszcze nie podjęli decyzji i wiedzą dobrze, że prawda o potędze Niemiec coraz bardziej okazuje się papierowa.
To samo dotyczy też Chin, nie wspominając o Rosji.







