
Nie jestem katolikiem i nie chodzę do kościoła, ale uważam, że lewicy chodzi o zniszczenie jednostki jaką jest rodzina. Lewica doprowadza do wojny damsko-męskiej i poniżenia mężczyzn w oczach kobiet, snuje kłamliwą narrację, że działa dla dobra kobiet, a tymczasem korzyść odnosi z tego niewielka liczba kobiet, większość na tym traci. Kobiety w wyniku działań lewicy nie mają dostępu do mężczyzn, z którymi można stworzyć zdrowy, tradycyjny związek, bo lewica zdegradowała mężczyzn i doprowadziła do tego, że kobiety oddają życie karierom w korporacjach, czasem pracoholizmowi, robią z pracy sens życia, ale nie oszukają pustki, która się pod tym kryje i braku satysfakcji z życia. Człowiek potrzebuje zdrowego, długotrwałego związku z wyraźnym podziałem ról. Ja taki związek oparty na tradycyjnym modelu zbudowałem i dlatego on działa, przynajmniej do tej pory od wielu lat. Na tym co robi lewica korzystają tylko korporacje, bo kobiety z braku celu i satysfakcji z życia robią „kariery” za jakieś ochłapy, podróżują, siedzą na socjal mediach i wydają kasę, którą zarobią w tych sieciach na rzeczy, które ich nie uszcześliwiają, tylko dają chwilowy wyrzut dopaminy i pustkę.
Lewica oszukuje, że środki hormonalne jak tabletka dzień po i antykoncepcja hormonalna mają znikome skutki uboczne, a aborcja nie ma wpływu na psychikę kobiety. Nie podejmuję tu tematu czy aborcja jest zła czy nie, bo to dyskusja ideologiczna. Ja przedstawiam fakty i fakty są takie, że wiele kobiet ma syndrom poaborcyjny i zniszczoną psychike. Wiele kobiet ma rozregulowaną gospodarkę hormonalną przez antykoncepcję i problemy przez całe życie. Znam kobiety, które przyjmowały takie środki długotrwale i teraz same mowią, że tego żałują, mają zdrowie w rozsypce.
Środki, o których mówię, przenikają do środowiska i do wody, znajdują się tam kosmiczne ilości środków podnoszących estriadol i innych aktywnych hormonalnie związków, które docierają do organizmów mężczyzn i obnizają im poziom testosteronu, powodując, że mężczyźni współcześnie mają skłonnosci depresyjne, niskie poczucie własnej wartości, brak asertywności, zdrowej agresji i doprawiając się przetworzoną żywnoscią jeszcze to potęgują.
Lewica popycha kobiety do „ubogacania kulturowego” i wiele kobiet skończyło przez to zgwałconych, wykorzystanych, zabitych, zarażonych, oszukanych matrymonialnie, albo ze zniszczonym życiem i brakiem perspektyw na dalsze normalne życie.
To wszystko co napisałem to brutalne fakty, które jedyne jak lewica potrafi obalić, to cenzurując, przymuszając z pozycji siły do milczenia, zakrzykując i nie dopuszczając do mówienia o tym.
W zachodnich spoleczeństwach mamy plagę ludzi stosujących środki psychotropowe, benzodiazepiny, leki SSRi i leczących się psychologicznie i psychiatrycznie, ponieważ styl życia jaki promuje lewica doprowadza do uczucia pustki wewnętrznej, chwilowych przyjemności, a potem długotrwałego zagubienia, całkowitej utraty wyczucia granic moralności i trwałego kalectwa wewnętrznego.
Na koniec, żeby nie wyjść na dewotę to podkreślę, że ultrakatolicka skłonnosc do umartwiania się, wyrzutów sumienia i straszenie karami, piekłem i pogrążaniem ludzi w głebokim przekonaniu, że cierpienie jest dobre i Bóg tak chce, że mają sobie dowalać za życia, bo niebo będzie w nagrodę też nie jest według mnie rozwiązaniem i czymś dobroczynnym. Trzeba zachować umiar, a nie błyszczące od dewocji oczka.