Siedzę jak jak pajac w pracy. Brak zajęcia zwyczajnie mnie rozpierdala. Po jaki chuj tu rzeźbię, a do 16-tej jeszcze 4 godziny. Zaraz od 3-go będzie zapierdziel i gitara, przynajmniej czas „szybciej biegnie”, ale teraz to chujnia prawdziwa, nuda, oczy się kleją, dlaczego nie mogłem dostać dziś dnia wolnego? Dlaczego ja się pytam skoro w tyrce bezproduktywnie siedzę
29
45

Dlatego już dawno poszedłem robić na własny rachunek…debilizm w pracy jest nie do zniesienia…