Disco Polo

To mój ulubiony gatunek, nie słucham nic innego.
Moja fascynacja Disko Polo zaczęła się na początku lat 90 ubiegłego wieku, kiedy do naszego miasteczka przyjechał ktoś z miasta, zachodnią furą, chyba golfem, nie pamiętam już.
Miał dobry sprzęt w samochodzie i leciała muza.
Było to właśnie Disco Polo.
Dźwięki w połączeniu z blichtrem jegomościa, zaszczepiły we mnie dożywotnią fascynację tym stylem życia.
Zacząłem ubierać się w kolorowo, nosiłem sportowe marynarki, pantofle z szyszeczkami i białe skarpetki.
Przełomem w moim rozwoju był pewien, lipcowy wieczór 1995 roku.
Pracowałem w magazynie hurtowni chemii gospodarczej i kierowca, który woził towar z Niemiec, przywiózł prywatnie, zestaw stereo Technics.
Wzmacniacz, tuner, magnetofon, CD i kolumny.
Używane ale w bardzo dobrym stanie, jedynie magnetofon wciągał taśmę czasem ale reszta, była OK.
Bajer nieprzeciętny, nie mogłem oderwać wzroku i po prostu, musiałem go mieć, o niczym innym nie myślałem.
W końcu dogadaliśmy się na dwie raty.
Trochę drożej ale przynajmniej dałem radę z pensji.
Trzy miesiące biedowania, żarcia chleba i ziemniaków ale warto było.
Sprzęcior śmigał aż miło a wciąganie taśmy, naprawił mi kolega co się znał na magnetofonach.
Nakupowałem czystych kaset i nagrywałem Disco Polo z radia, jak leci, wszystko po kolei.
Poza tym, ciągle kupowałem kasety nagrywane, na całe kartony brałem.
Płyt CD mniej bo w tamtych czasach, niewiele się wydawało na nich i były dość drogie.
Królowała kaseta.
Chciałem też kupić dobry, stereofoniczny magnetofon reporterski i mikrofon do nagrywania koncertów ale ten sprzęt, był dla mnie nieosiągalny ze względu na ceny.
Kolekcja kaset i płyt rosła z roku na rok aby po 10 latach, osiągnąć ponad 5000 tytułów.
Zmieniłem też sprzęt bo stary już Technics niedomagał, tak był zajechany, grał praktycznie non stop.
Jak tylko wracałem z roboty, od razu Disco Polo na pełny regulator i tak do późnej nocy.
W weekendy natomiast, muzyka grała 24 na dobę.
Kupiłem tym razem zestaw Sony ale już bez magnetofonu do kasety wychodziły z mody a poza tym, miałem walkmana, który podłączyłem pod nowy wzmacniacz.
Dziś, mam ponad 40 tysięcy płyt i kaset Disco Polo i nadal słucham tylko i wyłącznie tej muzyki.
Nic innego mnie nie interesuje.
Sam także tworzę amatorskie sety.

0
0
50 poprzednich wpisów: Piłka | Skończone 27 lat i poczucie spierdolonego życia | Uprawiam sporty ekstremalne | Wkurwajacy sasiad za czesto spotykany. | Nie znoszę swojego brata, bo jest upośledzony | Dotyczące głupich komentarzy na temat wpisu o pirackiej telewizji | Afera w samolocie LOT | Afrykańska przygoda | Przestroga dla każdego właściciela psa w celach informacyjnych | Subtelne chlańsko | Moje relacje z dziewczynami z klasy uległy pogorszeniu - część 2 | film dokumentalny na YT: "arte - zakłady bukmacherskie" | Dysmorfia mięśniowa - Mam problem czy ludzie mnie oszukują | Dziewka wśród speluniarzy | Moje relacje z dziewczynami z klasy uległy załamaniu | Krach na rynku mieszkań | Czy to ja jestem nienormalny, czy świat zszedł na psy? | Serio kurwa????????? | Baby i chłopy w ringu | Gry są coraz gorsze | Głupie filmy akcji | Wystarczy tylko jeden błąd by zmarnować sobie życie | Promowanie otyłości jest złe! | Korporacje zabijają jakość | Nigdy nie widziałam | Nic się nie chce a ciagle coś trzeba | Człowiek zawsze znajdzie sobie jakiś problem. Albo problemy znajdą człowieka. | Tak trudno po potrąceniu zwierzęcia samochodem zwrócić uwagę czy przeżyło? | Najgłupszy wpis w historii Chujni | SIEDZĘ SE NA ŁAWCE I ROZMYŚLAM... | Jak można być takim człowiekiem? Czy świat to widział? | NFZ, czyli największy syf w tym państwie z dykty | Co tu tak cicho? | Hotspot | Lubię starsze kobiety i ogólnie starszych ludzi | Pieski typu York, Shih tzu, jamnik itp | Szwecja | Życie pod jednym dachem z matką alkoholiczką | Kariera | Kradzież samochodu | Populacja Krokodyli | Moja dziewczyna mnie chyba nie kocha | Brak znajomych po 30-tce | Modlitwa moja. | Przez ostatnie dwa lata tkwiłam w toksycznym związku | Gówno | Nowe Szary Króla | Mówienie per pan/pani | Samotność? Wędrować tak długo aż sens i spokój znajdę