Jebany akwizytator z jakiejśtam w tylekomunikancji

Wkurwił mnie typek z jakiejś firmy komutelefonikacyjnej. Było tak: wychodzę sobie z mojego jak na razie mieszkanka, a ten ci to człowiek odzywa się do mnie zdaniem jednoznacznie pytającym-czy mam telefon jakiśtam czy coś tam. Ja zaś zacząłem się zastanawiać nad kwestią: czemu tenże typek zadaje mi takie trudne pytania i czy ma do tego prawo i czy ja mam obowiązek na takie zaczepki odpowiadać. Po upływie ok 4 sekund moich rozważań typek wrednie dosyć zadał drugie uderzenie-pytanie: no co, nie wie pan czy ma telefon „jakiśtamcośtam”? Żeby nie czuć się zobowiązanym do uprzejmego zrzucenia gnojka ze schodów zacząłem się oddalać krokiem spokojnym acz zdecydowanym, a on wtenczas woła o numer mojego mieszkania coby nie marnować sił na dzwonka zapewne. Rzekłem tedy ówże numer już z piętra niżej. I co myślicie? Tak! Zadzwonił! Ocenę Wam Chujanie drodzy pozostawiam wiedząc że chujnia to żadna,lecz duma mnie gniecie i uwiera,że cwoczka nie spuściłem po schodach… może następnym razem?

38
78

Komentarze do "Jebany akwizytator z jakiejśtam w tylekomunikancji"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kurwa, piszcie normalnie, bo tej wymęczonej prozy ni chuja nie umiem zrozumieć. Nie mam nic do chujni, bo tak jak powiedziałem – nic nie kumam… Przepisz na czysto i próbuj znowu 😀

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Nie rozumiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. co ja właśnie przeczytałem?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Przez chwilę myślałem czytając twój post , że jesteś kobietą .

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Tak bym chciał zrozumieć ten post. Ni chuja.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. o jak fajnie, że wy też nie rozumiecie.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Może to nie był akwizytor, tylko pod takim pretekstem chciał ci wejść do mieszkania, dlatego pytał o numer i zadzwonił czy czasem kogoś nie ma.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Czego tu nie rozumieć? Wszystko jest oczywiste. Typa wkurwił nachalny akwizytor. Znam ten ból, bo sam… Akwizytorem byłem. Ha!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. na moje to wygląda że kolega jest z Kato albo tego typu miejsc a pisze gwarą

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Przetłumacz to z polskiego na nasz.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Uuuuu !!! Duży błąd ! Jak byś go przeczołgał po schodach to już by się drugi raz nie zjawił. A tak, to Cię nawiedzi ponownie.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Kolegom którzy nie potrafią chjni zrozumieć, sugeruję, żeby czytali coś więcej niż tablicę na fejsie i smsy, bo jak lekko kwiecistej polszczyzny nie potraficie pojąć, to się oczywisty wniosek wysuwa. A ja na przykład na co dzień wyrażam się w podobny sposób, jak pisze szanowny autor.

    0

    0
    Odpowiedz