Oddech

Mam fanaberię na punkcie swojego oddechu. Dzień przed zastanawiam się, o której umyję zęby i o której świeży oddech może zniknąć. Rano myję zęby jak wstanę, a potem po śniadaniu, czyli dwa razy w ciągu 20 minut. Nie jestem jakiś zakompleksiony, od lat mam kobietę, z towarzystwem też nie mam problemów, ot taki pierdolony odchył. Kto miał styczność z nerwicą natręctw wie o co chodzi. Trwa to od ponad roku, wcześniej natomiast miałem fanaberię na punkcie… długości spodni. Szukałem na ulicy osób, które mają za krótkie spodnie. Co chwila sprawdzałem, czy aby moje spodnie nie są za krótkie i czy aby nie wyglądam jak cebulak. Beka ze mnie, ale mam do tego dystans.

56
66

Komentarze do "Oddech"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Słuchaj, nie wiem co w tym złego z drugiej strony. Dzięki temu masz praktycznie cały czas świeży oddech a to się ceni u faceta. Mój chłopak ma podobnie z myciem zębów. Może nie określa tego mianem nerwicy natręctw, ale myje b. często. Ja tak mam z myciem rąk ;D Więc w tym raczej nie ma niczego szkodliwego. A i z kobietą możesz się całować zawsze i wszędzie bez skrupułów, że trochę tam podjeżdża z hapki 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  3. No 2 chujnie wyżej jest monolog kogoś kto powinien mieć tak samo ale na punkcie dupy. Tak więc trochę to pokręcona ale jedni szorują hałapę inni ręce jeszcze inni tyłek. Ale co za różnica autorze że nie śmierdzi ci z paszczy skoro pewnie walisz potem na kilometr.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. ja tak mam z myciem rąk

    0

    0
    Odpowiedz
  5. nerwica natręctw to poważna choroba, ja może nie mam nerwicy natręctw ale zawsze się boję czy zamknąłem mieszkanie, czy czegoś nie zgubiłem czy czegoś nie zapomniałem itd.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. @2 Masz rację. Jebie ode mnie potem, jestem bezrobotny i walę konia całymi dniami. Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Zwiększ masę, na pewno przejdzie

    0

    0
    Odpowiedz
  8. A ja mam fanaberię na punkcie długości członka. Jak tylko widzę na przystanku przystojnego faceta z dobrze wypełnionym krokiem zaraz staję na poboczu, parkuję mojego mesia na awaryjkach i lecę sprawdzić delikatnie ujmując jego klejnot w moje miękie, ciepłe dłonie, kto ma dłuzszego. Jak on, to mówię „Oj, chłopaku, chłopaku… zarabiam 17 tysi netto, chcesz obejrzeć mój apartament?” I rzadko który prawdziwy facet opiera się mojemu urokowi, zapachowi dobrej wody i delikatnemu makijażowi, patałachy

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Boże żeby tak więcej Polaków takie ochyły miała nie dusilibyśmy się smrodem w tramwajach, autobusach, gościu pielęgnuj odchył bo jest na wagę złota!

    0

    0
    Odpowiedz