Ciągłe pytania kiedy dziecko

Jestem po ślubie pół roku, a już pojawiają się pytania kiedy będziecie mieć dziecko? Kiedy weźmiecie się do roboty? Kurwa, co ich to obchodzi? Najgorsze, że mam pojebanych, prymitywnych teściów i to oni najczęściej zadają te wkurwiające pytania. Czy ja komukolwiek zaglądam do sypialni? Wkurwia mnie to wszystko? Po chuj mi był ten ślub? Następnym razem jak zapytają to powiem, że to nasza prywatna sprawa.

44
42
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Ciągłe pytania kiedy dziecko"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Popieram. Trzeba pokazać że masz jaja. Ja wkoncu powiedziałem dosłownie że to nie ich sprawa i skończyło sie. Pierdziele, kurwa, jedyny ich cel w życiu to byc dziadkiem. Mam nadzieje że ja taki nie będę

    0

    0
    Odpowiedz
  3. No PO CHUJ ?

    1

    0
    Odpowiedz
  4. dokładnie prosto i otwarcie. bo niedługo bedą sie pytac czy to robicie w ogóle i dopiero wyjdzie chujnia…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Po chuj ci dziecko?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Wiem coś o tym… Ja do ślubu mam jeszcze pół roku, a już przerabiamy ten temat od kilku miesięcy. Najlepsze, że w tej chwili jest wogóle czarna dupa, bo oboje straciliśmy pracę, mamy mieszkanie na utrzymaniu (wspominam, bo niektórzy mieszkają z rodzicami) i brakuje nam na życie i bieżące opłaty. A le teściowa (bo o niej tu mowa) wiecznie DO MNIE Z RYJEM, dlaczego ja jeszcze w ciąży nie jestem. No kurwa, błagam was… Czasami to mam ochotę sobie w łeb strzelić, albo podać jej coś do jedzenia.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Spróbuj zrozumieć swoich teściów, pewnie bardzo by chcieli zostać dziadkami. Więcej zrozumienia, słuchania a mniej puszenia się i zbędnego skakania sobie do gardeł!

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Ruchać się, ratować Polskę!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. A kiedy to dziecko w końcu?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Znam tą chujnię, wiadomo że starzy chcą wnuki ale to Twoja prywatna sprawa czy w ogóle będziesz je chciała mieć. Nie daj się 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ta,tylko robić te dzieci chuj wie po co, a potem się martwić z utrzymaniem. Niech się wezmą za adopcję teściaki czy zaczną udzielać jako opiekunowie.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Powiedz, że to nasza prywatna sprawa.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. @5 – od razu takie duże ?

    0

    0
    Odpowiedz
  14. #13 trochę minęło zanim zakminiłem ale powiem Ci stary, jesteś wielki, rozjebałeś mnie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  15. @14 – Być wielkim, mieć wielkiego – kurwa, co za mania wielkości. A przecież, ani wielkość, ani technika, a filuterność, tylko filuterność. Więc nie chrzańcie przyjaciele, tylko pierdolcie ostro swoje dziewczyny, bo nie na nic gorszego, niż bezpłodny samiec z jałówką. Hej !

    0

    0
    Odpowiedz
  16. DZIECKO? zapomnij, nie w tym kraju! tu się nie da utrzymać siebie a co dopiero dziecko. Powiedz to teściom

    0

    0
    Odpowiedz
  17. @15 nie załapałeś fryciu:)

    0

    0
    Odpowiedz

Zimno w pracy

Piszę krótko i na temat – w robocie mam obecnie 15 stopni C. Oczywiście wymagany odpowiedni strój pracownika i jako że „świeci słońce” to otwarte na oścież drzwi, co by klienci łatwo weszli.
Pizga jak w kieleckim, od jutra pierdolę, zakładam kurtkę i rękawiczki.
PS ktoś może stwierdzić, że 15C to nie mało, jednak co innego ubrać się i przejść z punktu A do B, a co innego siedzieć 9 godzin w takim pomieszczeniu. Śrut jak chuj.

47
39
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Zimno w pracy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie wierz w bajki o tym, że prawdziwa miłość pokona wszystkie problemy. Wszyscy, którzy wmawiają innym te brednie robią to z zazdrości, bo nie mają fiutów. Najlepszy lek na zimno w pracy, to mieć wyjebane.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jest jakaś temperatura minimalna w której można pracować, pozwij skurwysyna.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ponieważ zarabiam 17 tysi netto i jeżdżę mesiem, to mam doświadczenie w prowadzeniu sklepów detalicznych. Gdybyś był moim pracownikiem, to bym uśmiechnął się ciepło i zaproponował ci montaż dżakuzi albo solarium na zapleczu, żeby ci umilić czas pracy. A po tej propozycji wypierdoliłbym cię na roznoszenie ulotek albo stanie na otwartym straganie. Następnego dnia oceniałbyś temperaturę w sklepie bardziej optymistycznie i entuzjazm do pracy znów by wrócił.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Następnego dnia w prasie napisanoby: z niewiadomych przyczyn w mesiu znaleziono patałacha co uśmiechał się ciepło bo do końca myślał, że żartuję. Świadkowie twierdzą, że nic nie widzieli, prokuratura bada sprawę, us bada szesnaście koleżeńskich donosów, mesio zbadałsię sam. Na syfa. Tyle porannych wiadomości

    0

    0
    Odpowiedz
  6. #3 gdybyś był moim pracodawcą, za taki numer zrobiłbym ci jesień z dupy średniowiecza .

    0

    0
    Odpowiedz
  7. wiem coś o tym. ja całą zimę w mieszkaniu miałam 12 stopni… :] Bo chuje nie chcą bloku ocieplić a mieszkanie narożne, wiec przemarznięte w chuj ściany… porażka. Łącze się w bólu!

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Bierz urlop Tzn: mrozowe;)

    0

    0
    Odpowiedz
  9. #5 chyba z dupy jesień średniowiecza hahahah

    0

    0
    Odpowiedz
  10. jesli to cie pociesz to przez ostatnie 5 lat robie w temperaturze bliskiej zera, z takom ruznica ze tu swiata i ludzi z zewnatsz nie zobaczysz.

    0

    1
    Odpowiedz

Chujnia natury celebrycko-politycznej

Witam wszystkich chujowiczów!
Część z Was słyszała pewnie o TVN Turbo i niejakim Kornackim, który tam występuje. Może też widzieliście, jak ostatnio wskutek własnej głupoty zniszczył Maserati – tak – luksusowe, drogie Maserati. Nie? Odsyłam na Youtube.
Po obejrzeniu filmu od razu było dla mnie jasne, że to Kornacki jest winien, ale co? Okazało się, że nie! Władza znalazła paragrafik i ukarano kierowcę autobusu, który zasadniczo nie zrobił NIC złego! Ja pierdolę! Nie moje Maserati, nie mój autobus, ale chuj strzela mnie przez takie absurdy…

60
47
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Chujnia natury celebrycko-politycznej"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja tam do typa nic nie mam. Gorszy jest ten stary w okularach co testuje fury,rok temu rozbił w salonowym aucie szybe, to wymienił ją i przyznał się że jego wujaszek ma wysokie stanowisko w zarzadzie tvn. KURIOZUM

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Są ludzie i nadludzie ;]

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Szczerze mówiąc chuj w to wbijam. Mam własne milion razy większe chujnie niż jakieś tvn-owskie wypierdy.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. po 1 az tak cie to boli , ze nie masz wazniejszych spraw ?
    po 2 kierowca autobusu uszkodzil maserati bo skoro maserati stalo a cymbal w autobusie nie ma lusterek tylko jedzie jak mu sie podoba no to sory. jestem ciekawe jak ty bys zaaragowal jak otwierasz drzwi a tu nagle ktos by ci je uszkodzil ;]

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jebać tego idiotę, szkoda że nie stał przy drzwiach od strony samochodu jak autobus w niego pierdolnął.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Musisz mieć na to wyjebane, bo inaczej nie będzie Ci dane. Mocne pchnięcia, na ugiętych kolanach! Nie zapomnij o „psim” zgarbieniu się, żeby było tak jak w piosence Piaska „łukiem ciał rozgrzanych”. Cynicznym trzeba być.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Tak prawda to jebany pedał! jego wina a nie biednego kierowcy…pytanie po chuj otwierał tak szeroko drzwi??? czyzby za gruby? i gdzie On parkuje??? czy tam przypadkiem nie jest przystanek? wtf!?! p.s. jego zdziwiona morda po uderzeniu…bezcenne xDDD

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Chcą być jak Top Gear a są chujowi jak zapiekanka na centralnym.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to nie zajmowałbyś się takimi pierdołami. Poza tym wiedziałbyś, że kto ma kasę i władzę, ten ma rację, gdy dochodzi do kolizji. Sprobuj kiedyś stuknąć mojego mesia, to się przekonasz. Nie radzę 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Ewidentna wina kierowcy autobusu, ale to pewnie nieistotne będzie w następujacych tu komentażach. Faktem jednak tez jest, że nie wolno zatrzymywać się w zatoczce dla autobusów, są wyjątki. Poczekam na wypowiedzi chujowiczów i potem dam ognia. Zanim jednak coś napiszecie, pomyślcie. Nie ma tu nic do rzeczy, że celebryta, tralala itd. Wielki buziak dla ludzi niezawistnych !

    1

    0
    Odpowiedz
  12. W pełni zgadzam się z opinią autora! To nie była do końca wina kierowcy mzk. To kurwa ten jeleń mu tak wjechał i otworzył te drzwi, że faktycznie kierowca mógł nie zauważyć, że obok coś stoi lub że zachaczy te maserati. Ja bym wpierdolił KOrnackiemu mandat za parkowanie w zatoczce dla autobusow.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. a z młodym Wałęsą to coś lepiej ? jak zapieprzał ponad setkę i wypadek nie z jego winy ?! patologia

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Popierdoliło ich chyba…

    0

    0
    Odpowiedz
  15. @10 Pierdolisz tak, że głowa boli, nie jesteśmy zawistni tylko wkurwiają nas absurdy zakuta pało! Kierowca autobusu nie jest w ogóle winien! To Kornacki zostawił drzwi otwarte na oścież, zamiast przy ruchliwej drodze, na zatoczce i obok autobusu szybko wsiąść i je zamknąć! Kto normalny otwiera sobie drzwi jak wrota do garażu, poprawia sobie płaszczyk etc. i dopiero je zamyka? Poza tym, na niektórych autobusach są oznaczenia, że przy skręcaniu tył samochodu „zachodzi” o jakiś dodatkowy metr, więc „spec” Kornacki mógł to przewidzieć. Niestety zabrakło wyobraźni i cierpią niewinni.

    0

    1
    Odpowiedz
  16. O żesz kurwa, stuknęli mi mesia. Koleś zarabiał 18 tysi i mnie przebił i jeszcze dupsko boli..

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Może i Kornackiemu zabrakło wyobraźni ale wina i tak jest kierowcy autobusu

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Kurwa wina autobusu? od kiedy to mozna otwierac sobie drzwi na srodku jezdni zeby sie przesiasc? niech wypierdala na parking…

    0

    1
    Odpowiedz

Wkurwia mnie praca

Jestem młodą nauczycielką w świetlicy i wkurwia mnie moja praca. Najbardziej denerwują mnie rodzice, którzy podrzucają mi swoje pociechy do „popilnowania”. nie jestem opiekunką społeczną! Denerwują mnie rodzice wtrącający się w przebieg zajęć i udowadniający „swoją rację” bo kiedyś uczono inaczej… denerwują mnie studenci, którzy przychodzą i rozpieprzają całe zajęcia swoim nieogarnięciem. Nie wiesz? Nie umiesz? To siedź cicho i obserwuj i nie wprowadzaj uczniów w błąd, który ja później muszę korygować i marnować czas na tłumaczenie bo „tobie tak się wydawało”. Denerwują mnie inni nauczyciele, którzy przesiadują w pokoju nauczycielskim i „kawkują”, w niczym nie uczestniczą, zwalają obowiązki i jeszcze komentują jeśli chcę zrobić coś od siebie. Wkurwia mnie, że między zajęciami nie mam nawet przerwy „na siku”. Denerwuje mnie prowadzenie kroniki bo i tak nikt jej nie ogląda, a ja marnuję czas na wklejanie zdjęć i wpisywanie durnych notatek. Wkurwia mnie, że któregoś dnia poniosą mnie nerwy i wyładuję złość na bogu ducha winnych dzieciach albo rzucę tą robotę w pizdu i zostanę na bezrobociu

56
47
Pokaż komentarze (29)

Komentarze do "Wkurwia mnie praca"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. takich ludzi w szkłach brakuje…

    0

    0
    Odpowiedz
    1. ty to masz większe jaj niż Ja. Jebie w tym jebanym serwisie jako mechanik 13lat, źle może nie jest, mam na łapę 3,5tys auto służbowe, premie, telefon, kompa. Ale kurwa już mam dość 33lat na karku a napierdalają mnie wszystkie kości. Zimno, gorąco, deszcz, trzeba robić te jebane złomy, i kurwa te cwaniaki jebane kierowniki, huje jebane odbijają piłeczkę jak coś spierdolą, ogólnie lubią się huje dojebać kurwa, ja pierdole mać. I ci wjebią jakiegoś pierdolonego nieroba na pomocnika, albo tłuka, co nie potrafi kurwa kręcić śrub, a najebią ci roboty na trzech, pierdolce jebane kierowniki. A ten huj pierdolony co ma robić ze mną, patrzy się na maszynę, jak jakiś jebany szpak w dupę, i w dodatku cwel jest cwaniakiem(kolega szefa, zarabia tyle co ja, albo więcej), jak nie jeden to kurwa kurwa kurwa drugi mać. pierdole ich chuji w dupę brechą 2 metrową. PRZEPRASZAM ZA SŁOWNICTWO ALE JUŻ NIE WYRABIAM W TEJ ROBOCIE, jeszcze rok może 2 kupię mieszkanie, a potem nich się dzieje co chce.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Nie przejmuj się mnie wkurwia wszystko tutaj, te pieprzone zakupy w śmierdzący dyskontach, wkurzaj mnie smutni ludzie w tramwajach, Kanady w autobusach, wszystko tu jest o tyle potrzeć

        0

        0
        Odpowiedz
      2. Kurwaaaaaa potrzeba takiej skrzynki wyżaleń w każdej firmie żeby,, każdy sobie kurwa powiedział co o innych myśli i sobie mògł w wolnych chwilach poczytać o sobie- ciekawe coo kurwaaaaaa.

        0

        0
        Odpowiedz
  3. CIESZ SIĘ, że masz tą pracę. Zagryzaj zęby i dziękuj Bogu za to co masz.

    0

    3
    Odpowiedz
    1. Dziękuję za depresję Boże ty wiesz co mi potrzeba.

      3

      0
      Odpowiedz
  4. hmm a zawsze myślałem że nauczycielki to głupie leniwe cipy, a jednak są wyjątki.

    1

    1
    Odpowiedz
  5. Szkoda czasu na robotę która Cię tylko wkurwia. Masz dobre chęci i to jest ok, ale ogólnie polecałbym zmianę zajęcia. Tym bardziej że nauczycieli i tak jest za dużo.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Potrzeba pani wypoczynku, dobrego bzykanka, ewentualnie wibrator z silnikiem odrzutowym. Humor się poprawi i wrócą siły witalne.

    2

    2
    Odpowiedz
  7. Masz rację – taka praca to szajs. Porada – szukaj czegoś lepszego a jak znajdziesz to rzuć to i im wygarnij co o tym myślisz. Czasem warto tak zrobić dla lepszego samopoczucia. Ja kiedyś zrobiłem podobnie nie mając innej pracy na widoku a i tak udało mi się w miarę szybko znaleźć coś ciekawszego. Teraz wiem, że pozostając w poprzedniej pracy męczyłbym się do tej pory bez szans na poprawę. Na wszelki wypadek zalecam jednak metodę aby najpierw coś znaleźć a później rzucić dotychczasową – tak dla bezpieczeństwa ; )

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Co trzeba skończyć, żeby pilnować gówniarzerii w świetlicy? Socjologię?

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Droga Nauczycielko: „TE robote”

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Zmień pracę. Nie nadajesz się do pracy z dziećmi. Im szybciej tym lepiej. Odwagi:)

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Wszystkie badania pokazują, że trzeba być hedonistą, mieć wyjebane tak, żeby było dane i kończyć na spiętych pośladkach, ok. pięcioma mocnymi pchnięciami, tak żeby drgawki przechodziły przez ciało.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Wy naprawdę w te 17 patoli wierzycie?Ale gość musi mieć teraz ubaw ze swojego eksperymentu,parę lat temu był taki podobny na gronie.A pracę rzuć w pizdu,zacznij dawać korepetycje za grubą kasę czy coś.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Do #3. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeżdził mesiem tak, jak ja, to szanowałbyś swój czas, bo czas to pieniądz. Poszanowanie czasu to dobra jego organizacja i wyobrębnienie rzeczy, spraw i ludzi bardziej, i mniej ważnych. I niestety, czy tego chcemy, czy nie, ludzie dzielą się na tych lepszych i gorszych. Kto tego nie zrozumie, może pożegnać się z 17 tysiami netto. Możesz fantazjować o jakieś „sprawiedliwości społecznej”, która nadejdzie i tysie nie będą nic warte. Ale nie nadejdzie. 17 tysi netto i meś świadczą o tym, że jestem człowiekiem silnym, odważnym, inteligentnym, zaradnym. A gdy przyjdzie ciężki czas – pomogą. Taka jest gorzka prawda, młody. Takie prawa natury.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Zakochałem się w tobie.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Pytanie podstawowe po co wybrałaś tą robotę? Czemu kształciłaś się w tym kierunku? ludzie są dziwni

    0

    2
    Odpowiedz
  16. popieram cie! tez mam praktyki w szkole, jako nauczycielka przyszla, duzo zapierdalam na tym uczniów, chociaż należe do osó wymagających. a starsi mają wyjebane, siedzą na krzesełkach i wpierdalają ciastka popijając kawką…rozumiem cie koleżanko

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Trójka nie pieprz. Ten od 17 tysi to spoko kolo 🙂 . Na żartach się nie znasz. Bez drobnej prowokacji nie ma zabawy.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Tymeeek! OBIAD! Do DOMU qrwa.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. A czego uczysz tak apropo? Generalnie może szukaj lepszej pracy sobie bo marnujesz się w takim razie i nie rozwijasz. Wójowe miejsce pracy tłumi w człowieku kreatywność. Lenard

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Agnieszka to ty?

    0

    0
    Odpowiedz
  21. @17 – spoko kolo? To było troszeczkę śmieszne za pierwszymi 5 razami. Teraz to jest po prostu nudne i męczące.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Do #13. Drogi kolego, akurat nie nadaję z tego kraju i wierz mi, Twoje 17 tysi nie robi na mnie specjalnego wrażenia. Życie wyorodtowało mi rogi nie raz, dlatego nabrałem do niego respektu. Nie chodzi mi o sprawiedliwość społeczną, bo to mam w dupie, ale właśnie o Twój chory podział na lepszych i gorszych. Myślisz, że Twoje tysie czynią z Ciebie lepszego człowieka a tymczasem to tylko pieniądze i prędzej czy później ktoś Cię lekko skasuje razem z nimi. Człowiekiem bądź, pamiętaj a szacunek bez tysi i mesia zdobędziesz. Pozdrawiam, młody – jestem po czterdziestce.

    1

    0
    Odpowiedz
  23. ad 6) Sądzę, że lepszy będzie wibrator z napędem jądrowym. 🙂 Ewentualnie termojądrowym, ale tego jeszcze nie wyprowadzono poza fazę prototypową.

    1

    0
    Odpowiedz
  24. Ja dysponuję wibratorem dwujądrowym, chętnie koleżance użyczę, podaję dane techniczne: długość do 200 mm, fi 55 mm, skok tłoka 78mm, częstotliwość pracy do do 180 uderzeń na minutę zależnie od środowiska pracy, maksymalne obciążenie do 49 kg., temperatura pracy 36,6 – 39,6 oC, smarowanie naturlane, możliwość stosowania nakładki zwiększającej bezpieczeństwo.

    3

    0
    Odpowiedz
  25. Luz bez zapału – i ochłoniesz. Nie trzeba zmieniać pracy w tym wypadku.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Hahaha @24 .Ta jest panie derektorze …a dzieci sa wkurwiajace belfer to niewdzieczny zawod. Morze tam jest jaki pan od wuefu albo technicznego co lubi flaszke przed dzwonkiem obalic na rozluznienie. ???Pomaga .

    0

    0
    Odpowiedz

Praca za minimalną głodową pensje

I tak: żeby dostać pracę w tym chorym kraju musisz mieć doświadczenie. Bez doświadczenia min. 3 – 5 lat, kilku fakultetów, znajomości języków obcych nie ma szans. Poszedłem na rozmowę do pierdolonej agencji pracy – cud, że w ogóle chcieli ze mną rozmawiać) – młoda pizda w potrójnym makijażu pyta mnie – jakie zna pan języki obce? Więc mówię – angielski. No wie pan po angielsku wszyscy mówią… No kurwa, nie mam słów. Więc dobrze – myślę – przepytaj mnie kurwo – i przechodzę na angielski. Ale gdzie tam – ta po studiach: zarządzanie zasobami ludzkimi – człowiek to zasób – nie potrafi gadać po angielsku – bo jak mi tłumaczy – ona musi się trzymać schematów rekrutacyjnych). Kurwa, masakra.

57
44
Pokaż komentarze (31)

Komentarze do "Praca za minimalną głodową pensje"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tak jasne, każdy gada po angielsku. Ha ha ha! Dobre sobie. Bo w szkole mieli i filmy z napisami oglądają to myślą że umieją. Niech jadą do Anglii, Szkocji czy Irlandii i zostaną zmiażdżeni przez prawdziwy native speakerowski akcent i tyle. Poza tym rozumieć, a mówić to dwie różne sprawy. A co do pracy, to fakt, jest chujnia ale bądź wytrwały w końcu coś znajdziesz.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Czyżby Wrocław?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Jestem tom młodom pizdom z którom dzisiaj bajerowałeś, pożegnaj sie z pracom u nas w agencji młody gnojku.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. 1@ Dobrze prawisz. U mnie w klasie jest 21 osób i tylko 3 mówią jakoś po angielsku. Co do mnie…im więcej się uczę tym bardziej jestem przekonana jak mało jeszcze umiem. Ach…śmiesznie napisałeś ” w potrójnym makijażu…” hahaha!!!!

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Hahaha, dobre. Każdy mówić angielska języka i całe życie się go uczać. Ja być w ciekawej szkole w polska gdzie tylko ruska i niemca uczyć chcieli. Później poszedł ja na studia gdzie uczyć się angielska język z miernym skutkiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Bierz przykład z gościa co zarabia 17 tysi netto i jeździ mesiem;) Zresztą czuje że on sam się tu wypowie..

    0

    0
    Odpowiedz
  8. A ja mam prace za 17 tysi(euro) netto;)ooO

    0

    0
    Odpowiedz
  9. było trzeba tak : aJ ken spik inglisz and I anderstand wery łell. Łot de fak ju łont ? ChÓj w dÓpe pracodawcom !

    0

    0
    Odpowiedz
  10. na kogo głosowałes w 2007?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. ja pierdole, kiedy w tym kurwidołku zwanym Polska wreszcie się coś poprawi? Nie wiem czy doczekam tego w moim życiu..

    2

    -1
    Odpowiedz
  12. Tym razem jesteście w błędzie, myśląc, że się tu wypowiem. Jakbyście zarabiali 17 tysi netto i jeździli mesiem tak, jak ja, to wiedzielibyście, że swój czas należy cenić. Bo czas to pieniądz. Jeśli przykładowo poświęcałbym uwagę patałachowi, który zarabia 1,7 tysia netto, to: 17 tysi / 1,7 tysia = 10. Mój czas jest 10 razy więcej wart od czasu takiego patałacha, ponieważ w danej jednostce czasu zarobię 10 x więcej tysi netto, a zatem mogę nabyć 10 x więcej dóbr i usług. Jestem przyzwyczajony i poniekąd zmuszony do poświęcania uwagi patałachom, którzy zarabiają 2 – 3 tysie netto. Choćby u mnie w firmie. Staram się ich wtedy składać w większe grupy, żeby stosunek straty czasu był mniejszy. Ale nie poświęcam czasu bezrobotnym. Nie da się podzielić 17 tysi przez 0. Byłaby to niewyobrażalna strata czasu i jest to matematycznie niemożliwe. Kto tego nie zrozumie, nigdy nie osiągnie 17 tysi netto i mesia.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. @3. Nie znać języka obcego to jeszcze nie wstyd. Ale nie znać swojego języka to już kiszka po całości… Co za ludzie…..

    0

    0
    Odpowiedz
  14. masz rację we wszystkim,tylko jedno jest inaczej: „pracodawcy” BIORĄ naszą pracę bo to co płacą to nie jest zarobek.raczej zasiłek.
    kinol

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Ziom, jasna sprawa, musisz zwiększyć masę.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Czekamy na 17 tysi i miesia.. Swoją drogą jaka bk, że jakiś gościu wymyślił sobie historyjkę z tym miesiem i kasą netto, i teraz w każdym komentarzu to powtarza, a wszyscy już złapali i każdy teraz powtarza te pierdoły 😀 Do mesia: czemu akurat 17 tysi? 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  17. @3 A może tom tom?

    0

    0
    Odpowiedz
  18. @8 Powinno być łot de fak du ju łont łont łen aj ern sewentin tysi netto prajs

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Łot ar ju toking tu mi? Ingliszem spika moja papuga. Koreański, czy chiński perfekt i przebijasz gościa z 17 tys. i mesiem. Gad blez ju men.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Realia są jak fekalia.
    Roboty nima.
    Szukasz lato, zima.
    Tylko mieć znajomości.
    To wtedy praca w twym życiu zagości.
    Ogólnie przejebane to wszystko jest.
    Śpisz, pracujesz, jeż i zdechniesz jak pies.
    Jest nadzieja jednak, że potem lepszy świat.
    Oczywiście każde pokolenie się tak łudzi od setek lat.

    Dobranoc Państwu.

    2

    0
    Odpowiedz
  21. @2 nie wiem jak autor chjni, ale ja jestem z Wrocka.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. głosowałeś na PO to cierp!

    0

    0
    Odpowiedz
  23. RaTy CiĘ SkOŃcZą!

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Tak jasne, a przed PO to było zajebiście… A koleś od tego dennego tekstu o 17 tysiach netto to psuje portal chujnia. I w ogóle załamka że jakimś dzieciom neo się to podoba i sami go wywołują. Niedawno jeszcze dobre, inteligentne, czasem jajcarskie komentarze były a teraz połowa to o jakimś kolesiu co pieprzy 3 po 3.

    0

    1
    Odpowiedz
  25. Ta chujnia jest przechujnią w naszym chorym kraju. Wiem że ludzie mają różne tragedie, różna choroby. Ale jak to jest że chcesz pracować a nie możesz, bo nie ma pracy. A jak pracujesz to nie możesz żyć na normalnym poziomie jak ludzie na zachodzie, bo pensja wręcz śmieszna. To jest jakiś absurd, nasi ojcowie by pogonili tych warszawskich krawaciarzy w pizdu.

    1

    0
    Odpowiedz
  26. A ja znam tylko Rosyjski, fakt, że dobrze. Po angielsku na zasadzie he he he angielskie słówka, polska gramatyka. I MÓJ SZEF, AMERYKANIN DOSKONALE MNIE ROZUMIE. Dla tego nie jeżdżę Masiem tylko Cayenne. A to dla tego, że angielski znają wszyscy (???) a ruski mało kto.
    ps. Nie zarabiam 17 tysi. Trochę więcej.
    ps. Gratulacje za potrójny makijaż, takiego ścierwa też nie nawidzę. Specjaliści od pierdzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. A startowałeś na jakieś konkretne stanowisko czy tak poszedłeś sobie porozmawiać?? Bo tak to można do pośredniaka iść po zasiłek:) Co jeszcze umiesz poza tym wspaniałym angielskim?? Bo to, że przesiedziałeś w Irlandii 3 lata na zmywaku/budowie i złapałeś trochę akcentu nie czyni z Ciebie kolesia co powinien zarabiać 17 tysi netto 😀
    Znam takich co pizze w jukej rozwozili, zarobili parę groszy i wrócili marudzić, że tu roboty ni ma… ale akcent po 2 latach im został i na czosnek mówili garlik…

    0

    0
    Odpowiedz
  28. @21, dobrze, że nie na pis, bo wtedy to dopiero byłaby bieda z nędzą.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. 7. A ja mam prace za 17 tysi(euro) netto;)ooO <- chyba 17 tysięcy w 17 miesięcy w Netto

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Uważam, że jest sytuacja w tym kraju jest smutna. Nawet bardzo. Zarobki nie byłyby takie znowu złe gdyby nie to, że wszystkie ceny idą w górę. Jest to zmowa firm i naszych ukochanych urzędników w państwie. Państwo powinno być dla ludzi a nie na odwrót. Po za tym 70% pensji i tak jest zabierane przez ten chory twór składający się jedynie z krawaciarzy zarabiających 17 tysięcy i jeżdżących mercedesami. Debilizm. Mógłbym nawoływać do buntu przeciwko ich wyzyskowi, ale nawet jakby ludzie wyszli na ulice i ukarali „system” to i tak jakaś zgraja debili utworzyłaby rząd jeszcze gorszy i bardziej brutalny. Ludzie to chory gatunek…

    1

    0
    Odpowiedz
  31. U mnie w Kościerzynie w Urzędzie Pracy tak wkurwili petentkę, że po nią przyjechało pogotowie. Wniosek: praca szkodzi !

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Zarobki są chujowe nie tylko przez rząd. Wszelkie statystki świadczą dobitnie, że koszty zatrudnienia w Polsce są PRZECIĘTNE (procentowo) na tle reszty Europy. A więc to mit że zarobki są niskie dlatego że podatki takie masakryczne. TO jest wygodna wymówka naszych kochanych pracodawców. Sam ma w kielnie ze 30 tysięcy netto, zatrudnia ze 3-ech pracowników i płaci im po 1 tyś na rękę. A spokojnie mógłby 2 ale po co, wtedy będzie miał tylko 27 netto więc w chuj zbiednieje. Przypadek znam z autopsji. Podbijesz po podwyżkę to kurwa, że kasy nie ma, że zabija go zus srus i bóg wie co jeszcze. Także nie wińcie tylko polityków, ale też nasi przedsiębiorcy to wyzyskiwacze.

    1

    0
    Odpowiedz

Drzewko szczęścia

Czyli jak się upodlić. Zaczęło się normalnie – jedna flaszka, druga, trzecia… no i zdecydowałem, że idę spać. Położyłem się i chuj – szafa napierdala dookoła pokoju, a za nią reszta mebli i telewizor. Wstaję – wyrzygam się to mi przejdzie. Dotarłem do łazienki i wiszę nad tym kiblem no i za cholerę nie chce mi się teraz. Jakby w głowie siedział chochlik co na rzygi ciągnie w najmniej odpowiednim momencie. No to wracamy i się kładziemy… kurwaaa od nowa – nie ma chuja, zasnę, przetrzymam, dam rade, jeszcze ze 20 razy zmienię pozycję i mi przejdzie, kilka głębokich oddechów… ni chu chu nie dam rady, lecę z powrotem i w tym momencie słyszę jak się ktoś w łazience zamyka. 0,5 sekundy – nadciąga fala – pierwsze co mi przyszło do głowy to spora doniczka z jakimś „kwiatkiem” na parapecie” – dobrze, że doniczka była spora… Po tym zasnąłem jak niemowlak. Obudziłem się koło 4-5. We łbie jeszcze huczało. Po jakiś 10 min przypomniałem sobie o tym „kwiatku” – nazywanym drzewkiem szczęścia. Dosyć to wielkie i swoją droga nie wiem dlaczego jest akurat na parapecie. Korone ma taką, że rękami nie obejme, do tego krzywo rośnie i musi sie opierać o szybe co by sie nie wypierdolić. No i w doniczce na oko porządna litra mazi z czipsów sałatek i cholera wie czego jeszcze. Trza się tego pozbyć – przeniosę do łazienki – tam wywale- nadsypie ziemią z garażu i po sprawie – genijalne :). Tylko jak przenieść to bydle? Pootwierałem sobie drzwi, próbuje jakoś złapać – ciężko bo rozpiętość duże, na wyciągniętych rękach za doniczkę to znowu sie buja, bo niesymetrycznie wyrósł. I wtedy wpadłem na pomysł – złapie u podstawy za pień, takie bydle musi mieć spore korzenie. No i tak idę trzymając za ten pień na wyciągnietych rękach kwiatek z rzygami. Przeszedłem 1 pokój, wszedłem do drugiego i dokładnie na środku dywanu – BUM (aż zatrzęsły się meble) – nie miał mocnych korzeni :/. W rękach został kwiat, reszta wylądowała na podłodze. No i tak stoję na środku pokoju w samych gaciach z jedną noga w błocie z ziemi i rzygowin. Nie ma chuja, to jebnięcie na pewno kogoś tu ściągnie – trza się z tego jakoś wytłumaczyć – jakąś historyjkę wymyślić – nie dało się (różne w życiu wymówki tworzyłem, ale do tego nie potrafiłem). Ale o dziwo nikt nie przyszedł. Otrząsnąłem się szybko zaniosłem chwasta do łazienki, wróciłem całą tą breję pozbierałem do doniczki i wjebałem wszystko do wanny. Tylko dywan… na szybko obróciłem o 180 i syfska plama zniknęła pod sofą. Teraz do łazienki. Mijając lustro zobaczyłem siebie – kurwa wyglądałem jakbym się tarzał w tym błocie – nawet na mordzie to miałem, ale nie było czasu. Łazienka zamknięta, sprzątamy. Obtłuczone liście do kibla, błoto jakoś przepchnąłem przez kratkę w wannie. Teraz trzeba sadzić. Kurwaaa czemu to ma takie małe korzenie!!! Przytachałem worek 20l ziemi. Wyjebałem wszystko z doniczki i sadzę od nowa, co posadzę to ten się wypierdala nosz k… Za n-tym razem stoi – niesiemy do pokoju (teraz trzymam go dobrze, nie uciekniesz skubańcu). O dziwo doniosłem, ułożyłem na parapecie – stoi. Sprzątamy łazienkę. Kurwa, trochę tego błota było. Czyściutko 🙂 Zajebiście – udało się. Idę ziemie odnieść do garażu, umyć się i spać – taki syf i nikt go nie widział – udało się. Schodzę do garażu a tu… mamusia… chwila ogarnięcia sytuacji dla każdego z nas… Ona zaczyna – (M)Co robisz z ta ziemią o 5 rano w niedzielę? I dlaczego jesteś cały w błocie?
(j)(Po chwili jako, że nic nie wymyśliłem) Kwiatki sadzę przecież.
(m) Jakie kwiatki? Po co? dlaczego teraz?
(j) Głosy mi kazały
(m) Co?
Nie mamy kota ani psa w domu, nie miałem na kogo zwalić tego kwiatka a czułem, że sytuacja robi się co najmniej dziwna. Więc zostawiłem ziemię i poszedłem do łazienki.
Niestety mama rozgadała to i do dziś pozostaje dla nich nierozwiązaną zagadką co syn robił o 5 nad ranem umazany w błocie z workiem ziemi. A dywana wyczyściłem jak się gdzieś ulotnili.

79
55
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Drzewko szczęścia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. hehe niezłe. Ja jak byłem młody miałem podobne sytuacje, aczkolwiek zazwyczaj rzygałem do kubła na śmieci co miałem za łóżkiem (nie byłem w stanie zejść na dół do kibla). Pomyśl by zainwestować w taki kubeł.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Hahaha rozjebało mnie to 😀 Masz talent

    0

    0
    Odpowiedz
  4. ahahahahahahahahahahahahahah, najlepiej kolego! <3

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Propsy, tak absurdalnej historii w moim 25 letnim życiu jeszcze nie miałem, hehe dobry jesteś 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  6. A gdzie 17 tysi i merc…;);)

    0

    0
    Odpowiedz
  7. buhahaha 😀 aleś rozjebał system, nieźle się ubawiłem… w niedzielę miałem coś podobnego więc łączę się w bólu 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  8. hehe mialem podobnie tez rzygalem na dywan ale u mojego kuzyna w domu w ktorym byli jego rodzice i rodzenstwo 😀 ale ogarnalem to i sie udalo

    0

    0
    Odpowiedz
  9. tak, jasne 3 flaszki. Chłopie chyba dalej jesteś na fazie.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. cool story bro. ale trza było nie pić.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. słaba historia, nudne ciągle to samo:flaszka i wymioty 😐

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ta, to nie musiałbyś pić płynu do chłodnic i słuchać zrzędzenia starej. Smakowałbyś 18-sto letnie wiskacze i posuwał 18-stki. Po tym się tak nie rzyga i nie ma takich jazd.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Jeszcze niedawno miałem sporo akcji podobnego kalibru 🙂 Fajnie się takie akcje pamięta po latach. Co do rzygu to zdarzyło mi się kilka razy po prostu piznąć na podłogę obok łóżka i iść spać dalej. Miałem straszne zjeby od matki potem bo jebało jak nie wiem co. Potem zanim poszedłem na chlanie to już sobie podstawiałem za łóżko wiadro 😀 Bo po pijaku to już nie myślisz o takich rzeczach. Potem nauczysz się pić, przestanie Cię kręcić najebanie samo w sobie i będziesz grzał z siebie i małolatów co dalej tego typu akcje będą mieć. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  14. fajny wpis, taki z życia wzięty 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Było się zrzygać na patelnię, usmażyć na oleju i wciągnąć. Ile byś zaoszczędził roboty a i śniadania byś już nie musiał jeść a tak to 17 tysi i merc tylko pozostał…

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak jak ja, to rzygałbyś i srał we własne łóżko tak jak ja, oglądając co wieczór pornole.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. ciekawe co o tym myśli troll od 17 tysi?

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Haha pijackie akcje zawsze na propsie 😀 nigdy nie znalazłam się w tak dupnym położeniu ale kiedyś napiłam sie koktajlu ze zgaszonych petów w pływających w słoiku z wodą, całkiem przypadkiem i całkiem pijana 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Chujnię czytam już jakieś dwa lata. Najlepszy wpis jaki tutaj czytałem. Popłakałem się ze śmiechu. Od dziś na drzewko szczęścia będzie tylko jedno skojarzenie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  20. @”17 tysi”: rozumiem, że „masa zwiększona”, „sprzęgło do żuka” też udało się kupić? przypomnij proszę inne, „istotne” komentarze.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Drzewko szczęścia to inaczej grubosz drzewiasty – bardzo lubię tę roślinę i dlatego zainteresowała mnie Twoja historia, ale nie podlewaj go zbyt intensywnie bo będzie gnił. Lenard.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Nieźle w chuja walisz,ale czytało się nieźle.Popłakałem się ze śmiechu.

    0

    0
    Odpowiedz

Najbardziej chujowy tydzień ever

Nie należę do gatunku ludzi narzekających, ale ten tydzień był wybitnie chujowy, że aż mi nerwy trzeszczą. Zaczęło się od choroby, temperatura na dwa dni wwaliła mnie do łóżka i nie było mowy o wywleczeniu się na zajęcia i pisaniu licencjatu. Wylizałam się idealnie na seminarium, na którym moja promotorka oddała mi mój rozdział wstępny. Zamiast sugestii, przerobiła cały wstęp „bo tak brzmi lepiej i mamy pisać, jak ona chce, a nie, jak nam się podoba”. W piątek dowiedziałam się, że nie zaliczyłam egzaminu, jak większość grupy, ale byłam pewna, że zdam. Kurwa, byłam pewna, że zdam! Czyżby udupienie dla zasady?! Najlepsze było i tak przede mną. W weekend laptop ogłosił strajk generalny, pierdolnął system i chuj strzelił mój licencjat. Jestem kretynką, bo akurat nie wysłałam pierwszego rozdziału na pocztę. I teraz czeka mnie seria nieprzespanych nocy i wkurwiania się nad klawiaturą. A i dlaczego nie ma przy mnie mojego faceta wtedy, kiedy go najbardziej potrzebuję? Amen.

34
75
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Najbardziej chujowy tydzień ever"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jakbyś zarabiała 17 tysi netto i jeździła mesiem tak, jak ja, to nie zajmowałabyś się takimi pierdołami jak pisanie pracy licencjackiej. I nie musiałabyś się wylizywać na seminarium. Umięśniony przystojniak by cię tak wylizał, że zemdlałabyś z rozkoszy.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Słaba chujnia. Gdzie się podziała ta młodzież co na luzaku do nauki podchodzi? Teraz pełno chujni typu „nie zdałem sesji”, „nie mogę napisać pracy” bla bla bla… Ja miałem na studiach wyjebane, kiedy trzeba było to się nieco spiąłem żeby zdać, nie raz poprawka była, drugi termin. Nigdy się nie stresowałem. A tu masz kurwa, wielki problem i najgorszy tydzień ever. Od razu mi się taka chujowiczka kojarzy, że ma sielankowe życie i nie wie co to prawdziwe problemy.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. 17 tysi to ja wydaję na torebkę, mam licencjat z robienia szmalu

    0

    0
    Odpowiedz
  5. @1-Mam pytanie do słynnego człowieka co zarabia 17 tysi i jeździ mesiem.o tuż czym się zajmujesz?W dobie kryzysu zarabiać 17 tysi i jeździć mesiem co pali tyle ile się wleje -to luksus-Jesteś prywatnym przedsiębiorą ,osobą publiczną. Na pewno niejednego to ciekawi. Proszę o odpowiedź-Jakiś klucz do biznesu;)czy to są jaja?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Twój licencjat jest na dysku, wiec nie histeryzuj tylko myśl, wyjmij dysk i odczytaj (nie potrzebujesz faceta do tego). Jeśli dysk dał dupy to raczej przepisz wszystko od początku bo odzyskiwanie danych jest drogie. Znajdź sobie „faceta” bliżej, facetów jest pod dostatkiem, zupełnie inaczej ma się sprawa z mężczyznami, tych ze świecą szukać.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Boskie twe życie skoro to są twoje problemy i skoro taka chujnia sprawiła, że to był najgorszy tydzień w twoim życiu.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. ”Twój” facet był u mnie. Szybka Aldona.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. No, kolejny ambitny – #4 – w dobrą stronę kierujesz pytania, tak dalej. Prowadzę różne biznesy, z których wyciągam dla siebie 17 tysi netto, a resztę reinwestuję. Jakie biznesy – to już nie twoja sprawa, młody. Sam musisz znaleźć swoją drogę. Kryzys to straszak na maluczkich, którzy żyją od pierwszego do pierwszego. Mamy pewne osłabienie gospodarcze, ale nie wszystkie branże dotyka, a i przezorny zrobił oszczędności wcześniej. Mesiek S500 2010 paliwa wpierdala od chuja, ale takie życie. Jasiu Kulczyk też na malucha się nie przesiadł z powodu kryzysu.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Straszne rzeczy się dzieją. I jeszcze pewno okres w tym najgorszym tygodniu życia jest.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Jak się sama wylizałaś to nie dziwię się Twojemu facetowi… akrobatka?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @4 no stary teraz to Ty se jaja robisz…Chujanki i Chujanie pan Mesio jest całkiem sympatyczny (generalnie). Jakbyś zarabiała 17 tysi netto i jeździła mesiem, tak jak on, to co jeden rozdział musiałabyś się zmasturbować lewą ręką tak jak on… trzym się

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Aha! 17tysi jeżdzi mesiem i jest przystonym Umięśniakiem ? Kurcze! A ja bezrobotny, jeżdże Furką Ferrarką Cayenne i mam 105 …. w talii. Takiemu to dobrze!

    0

    0
    Odpowiedz
  14. @9 ten mercedes kosztuje z tego rocznika z tego co widzę około 200.000 tysi:D:D. te Raty Cię skończą.

    0

    1
    Odpowiedz
  15. kurde, i w końcu zajebali mi tego mesia, no co za naród… Zwracam się do Was moi przyjaciele o wsparcie bo z tymi tysiami to wiecie sami jak jest. Podaje ne konta: BZWBK Krotszyn1090 4762 0000 0001 62231 6565. Pomóżcie! Ma ktoś może spręgło od Żuka? Dam dwa tysie.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. ściągnij sobie system live-cd i sobie skopiuj z dysku na coś

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Pierdol studia,są lepsze zajęcia.A co za problem wyjąć dysk z lapa i u kogoś to druknąć/wysłać?Facet widocznie też miał dość głupiej blondynki:)

    0

    0
    Odpowiedz
  18. hmm.. . . wiesz ja mam gożej .. .

    0

    0
    Odpowiedz
  19. #1 Ty zemdlałeś?

    0

    0
    Odpowiedz

Jestem szmatą

Chujnia i śrut drodzy przyjaciele, znowu się puściłam, jestem zwykłą szmatą. Czy nie boli was to, że ludźmi rządzi tylko pierdolony zwierzęcy popęd seksualny? Freud miał rację. Nic nie różni nas od zwierząt. A było to tak: ale fajnie, przyjeżdża przyjaciółka z warszaffki, chodź kupimy wódeczkę mówi – dobrze zatem niech tak będzie. Może zadzwonię po znajomych, żeby było ciekawiej? Tak dzwoń, koleżka przychodzi, jedna butelka, druga, i jebane pytanie, którym zaczynam dzień 'gdzie ja kurwa jestem, i kim jest młodzieniec obok’. Jebać życie, alkohol i seks. Już widzę wasze komentarze „zaszyj cipę”. Gorące pozdrowienia, i chujowe buziaczki.

61
91
Pokaż komentarze (35)

Komentarze do "Jestem szmatą"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Rozumiem cie koleżanko i nie ró sobie w pecynie jakiś dziwnych filmów. Przynajmniej otwarcie się do tego przyznajesz a nie cnotka niewydymka. Przystopuj trochę z tematem, bo wpadniesz w pewnym momencie albo w ogóle jakiegoś syfa złapiesz i będzie nieciekawie. pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Moja była??

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Człowiek się uczy na błędach, nie załamuj się tylko wyciągnij wnioski ;}

    0

    0
    Odpowiedz
  5. jesteś szmatą i dobrze o tym wiesz a to już coś

    0

    0
    Odpowiedz
  6. To że się puściłaś to nic, skoro nie jesteś w stałym związku nikt Ci kazań nie będzie prawił. Prawdziwa chujnia to się ruchać z kimś i nawet nic z tego nie pamiętać. To właściwie tak jakbyś się w sumie nie ruchała bo ani z tego przyjemności nie miałaś ani nic. Nawet kutasa naganiacza nie pamiętasz jak wyglądał :):)

    0

    0
    Odpowiedz
  7. To Ty jesteś zwierzęciem a nie wszyscy ludzie, Freud to przećpany debil.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Dobrze że przynajmniej sama przed sobą umiesz się przyznać że jesteś puszczalska. To już połowa drogi do zmian zanim będzie za późno.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. baba pijana dupa sprzedana.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ciekawe co na to gość co zarabia 17 tysi… i jeździ mesiem;)

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Mną tam nie rządzi ani alkohol, ani seks, choć jestem w pełni zdrowa itd. Cipy i tak nie zaszyjesz, ale do spowiedzi pójść i jakoś się ogarnąć zawsze możesz.

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Moja siostra nie piła wódki prawie nigdy. I jakoś nigdy się nie puściła.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Szmata, która wie że jest szmatą wcale nie jest szmatą:) nie jesteś dzieckiem, nie jesteś w stałym związku i nikt Ci morałów z tego powodu nie powinien prawić. Tylko uważaj żeby jakiegoś syfa nie złapać bo człowiek najebany to człowiek odmóżdżony 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Jesteś może z Warszawy? Bo nie mam z kim wódki wypić…

    0

    0
    Odpowiedz
  15. @10 mądrze prawisz, autorka zawsze ma szanse się poprawić.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Buziaczków nie chcę, bo nie wiadomo, co miałaś wcześniej w ustach. Jesteś jak strumyk, w którym każdy może zamoczyć wędkę, ale nic nie wyłowi.Oby na to publiczne samobiczowanie nie było za późno, chyba, że taki styl ci odpowiada.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. prawdziwa dama – temu dam, tamtemu dam.
    syp się dalej, HIV już czeka.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Odezwały się patałachy – 30-sto letnie single – prawiczki, co to ze starymi mieszkają. Dziwicie się później, że nie macie dziewczyn, że żadna się z wami ruchać nie chce. Jak się trafi jakaś gorąca, chętna do seksu, to od razu, że szmata. Nic dziwnego, że was gorące omijają szerokim łukiem i z dystansem, i robicie za „przyjaciół”. Ja się z autorką chętnie napiję 😉 .

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Pytacie, co na to gość, co zarabia 17 tysi netto i jeździ mesiem. I słusznie, bo przykładu należy szukać na górze. #9 – Wróżę ci dobrą przyszłość młody. Otóż, jakbyście zarabiali 17 tysi netto i jeździli mesiem tak, jak ja, to nie byłoby dla was rozróżnienia na laski puszczalskie i niepuszczalskie. Każda obrobi gałę prawdziwemu mężczyźnie. Wystarczy wskazać palcem i największa cnotka, co to ze swoim chłopaczkiem czeka do ślubu, zamieni się w waginalną, analną i oralną kurwę.

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Słuchaj: masz wybór. Możesz biadolić, albo coś ze sobą zrobić. Pamiętaj jednak, że na świcie jest wiele osób takich jak ja, które cię nie potępią czy coś w tą nutę, za to kim jesteś lub wydaje ci się, ze jesteś (mimo liczby negatywnie wypowiadających się tutaj chujowiczów, a zobacz, że i pośród nich znaleźli się tacy, co też tego nie zrobili). W sumie przecież nie krzywdzisz innych ludzi. No, ale z drugiej strony krzywdzisz siebie. Nie nie chcę ci tutaj doradzać czy coś takiego, chociaż wiem, że w trudnych chwilach potrzebne jest jakieś wsparcie. Nie znam cię. Każdy zresztą jest inny. Wiem jednak, że wszystkie odpowiedzi są w Tobie. Trzymam kciuki!

    0

    0
    Odpowiedz
  21. jakbyś zarabiała 17 tysi to nie musiałabyś się puszczać..

    0

    0
    Odpowiedz
  22. no cóż, słowa krytyki same na usta się cisną jak coś takiego się czyta. Już bardziej bym to zrozumiał jakbyś na prawdę tego chciała i to zrobiła ale tłumaczenie się wódką to jest dla mnie nie pojęte. Jak można być tak pijanym żeby nie mieć kontroli nad tym co się robi i czego się chce? nigdy nie byłem aż tak pijany żeby nic nie pamiętać i nie móc wrócić o własnych siłach do domu, nie wyobrażam sobie czegoś takiego. Chyba że na domówce i wtedy wiem że zostaje do rana ale wtedy jak czuję że jest już źle najczęściej łapię zgon i zasypiam.
    do 18. mylisz się Panie od Mesia, na świecie są jeszcze wartościowe dziewczyny które nie polecą na kasę, na których uwagę ty nigdy nie zasłużysz, wprawdzie jest ich bardzo mało i ciężko taką znaleźć ale facetów na prawdę kręci zajebisty ostry, różnorodny seks ze swoją dziewczyną która zachowuje się tak tylko dla nas i to jest w tym wszystkim jarające. A ty, cóż może i jeździsz Mesiem ale ja, jakbym miał płacić za seks to na twoim miejscu jeździł bym na dziwki a nie walił takie cichodajki-hipokrytki. taniej, solidnie, satysfakcja gwarantowana xD

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Do #22. A ty młody, wiele musisz się jeszcze nauczyć. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to wiedziałbyś, że dupeczki lecą nie na te 17 tysi i mesia, ale na atrybuty męskości. Jeśli ktoś tyle zarabia i tak się prezentuje, to jest to odczytywane jako przejaw odwagi, siły, zaradności, inteligencji życiowej. Każda dupeczka na to poleci. Każda. Możesz wmawiać sobie bajki, że są takie, „porządne”, co lecą na patałachów, ale to mogą być tylko pasztety, które wiedzą, że nie mają czegu u mnie szukać.

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Bardzo dobrze ze są tego świadome że nie mają czego u Ciebie szukać. I tu właśnie wychodzi nie wiem jak to nazwać – może prawdziwe ja – tych jak to mówisz odważnych silnych i zaradnych życiowo.

      0

      0
      Odpowiedz
  24. Pompa z 17 tysi i mesia xD :D:D

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Jeśli nikogo nie zdradziłaś nie ma w tym nic złego. Ale z tego co napisałaś to alkohol to spowodował, nie świadomy wybór, powinnaś się zastanowić nad sobą.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Ty od waginalnej kurwy @18, letko chłopcze przesadzasz, zostań przy tym swoim mesiu i tysiach…

    1

    0
    Odpowiedz
  27. a ja rucham szmaty bo są łatwo dostępne i tanie.. i zarabiam 30 tysi a nie jakieś marne 17.. zarabiam dobrze bo się szanuję, rucham szmaty i puste blondi bo tak lubię!! Wy to możecie co najwyżej miłość na własną rękę i za 1000 brutto w biedronce za ochroniarza. śrut w dupę pechowcom i nieudacznikom

    0

    2
    Odpowiedz
  28. Ty od mesia zarabiasz 17 tys i na chujnie wchodzisz żałosny jesteś spierdalaj z tąd bo to nie portal dla Ciebie:)

    1

    0
    Odpowiedz
  29. panowie od 17 i 30 tysi; jakbyście na prawdę tyle kasy tu w Polsce zarabiali to nie mieli byście czasu na siedzenie na tej stronie, ja zarabiam 2 tysie i dobrze mi z tym, wcale nie narzekam i nie uważam się za niezaradnego bo mam robotę a w tych czasach to już coś. Nie uważam się też za nieudacznika, Panowie jakbyście nie dostali porządnie po dupie od życia to nie znaleźli byście tej stronki więc po co te kłamliwe (aczkolwiek czasem na prawdę śmieszne) prowokacje. Wyłączać te stare komputery i w miasto poszukać roboty dzieciaki!

    1

    0
    Odpowiedz
  30. No i co z tego? Każdy robi co lubi albo co mu własnie do głowy przyjdzie. Byle innych nie krzywdzić. Seks rzecz ludzka, na starość nie nadrobisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  31. nie jesteś szmatą pewnie jesteś piękna dziewczyną i atrakcyjną

    0

    0
    Odpowiedz
  32. normalnych ludzi od zwierząt różni to że potrafią zapanować nad swoim popędem seksualnym…po prostu jesteś bardziej podobna do zwierząt 😛 czyt. zacofana.

    1

    0
    Odpowiedz
  33. Moja siostra szmaci się kilka razy w tygodniu i ma się z tym dobrze. Oczywiście ja i moi kumple nie uważamy tego za coś normalnego co powinna robić każda kobieta. Przynajmniej ma nową ksywkę „slut”, łatwa do zapamiętania szybka w wymawianiu i można ją wypowiadać w przerwie między chrząkaniem!

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Uwazaj bo ja zlapalam syfa. Lubilam ladnych chlopcow bez gumy. Bralam piguly 12 lat.

    0

    0
    Odpowiedz

Ja vs. marketing

No ktoś tu chyba jest nadgorliwy. Czekam wczoraj spokojnie na pociąg, był wieczór, było trochę chłodno więc postanowiłem na wagony poczekać w środku dworca. Stanąłem tuż przy wyjściu żeby móc w miarę przyjazdu pociągu szybko się do niego dostać. Przy wyjściu z dworca był sklep. Po 2 minutach stania przy sklepie podchodzi do mnie jeden z jego pracowników i mówi z wyrzutem: „Proszę Pana! Pan tu nie może stać! ZASŁANIA PAN REKLAMY!”…

36
48
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Ja vs. marketing"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. I to jest powód do żalu? Taki to ma szcześliwe życie…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. „Media Markt nie dla idiotów”

    0

    0
    Odpowiedz
  4. wyśmiałbym go lol

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Komuna powraca! Mam nadzieję, że wywśmiałeś typa!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. „czekam wczoraj” KURWA! POLACY!? Jak możesz CZEKAĆ WCZORAJ? Czas teraźniejszy z określnikiem czasu przeszłego? Człowieku ogarnij się, CZEKAŁEM wczoraj jeżeli już coś a nie CZEKAM WCZORAJ. Kurwa, Stalin morduje 70 lat temu…KUR…. litości

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Olać BURAKA

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Jakbyś zarabiała 17 tysi netto i jeżdziła mesiem tak, jak ja,….. itd itp. …………Tego kola od mesia mi zabrakło i się chujowo czuję…..

    0

    0
    Odpowiedz
  9. 7-ka – tia, może i zarabiasz 17 tysi netto, tylko zapomniałeś dodać, że zabiera ci to 17 miesięcy 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to byś wyglądał tak zajebiście, że sam byś był reklamą sklepu, pod którym byś stał, czekając na pociąg. Właściciel by ci jeszcze za to zapłacił. A jak stoi jakiś śmierdzący obdartus, co ludzi odstrasza, to co się dziwisz, że właściciel się burzy. Powie ci coś kulturalnego, żebyś sobie poszedł. Tu jeszcze jedna poprawka – jakbyś zarabiał 17 tysi netto tak, jak ja, to byś nie czekał na jakiś obesrany pociąg, tylko wiózł się do celu swoim mesiem. Bez gwiazdy nie ma jazdy.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. 8-ka! 7-ka CYTOWAŁA KOLA OD MESIA…..

    0

    0
    Odpowiedz
  12. #7, hahaha, od razu lepiej 😀
    Pozdro, MMSI.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Jakbyśmy zarabiali te 17 kafli dupą,tak jak ty,to by zwieracze nie trzymały i tapicerka by była w stylu „bo mężczyźni wolą w brąz”,obesrana znaczy się.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. ad 12-ha ha ha ha ha !!! Ooooo ! Ku…..! !!! Odjechałem !!!!!!!

    0

    0
    Odpowiedz

Fałszywce

No więc pracuję w małej firmie. Jest nas dwóch + szef, który wpada kiedy chce. Chujnia jest taka, że jak mojego współpracownika nie ma to szef przychodzi i pierdoli na niego że się obija, że on to widzi, że dopłaca do niego, że przynosi straty firmie i takie tam. W sumie to ma trochę racji, bo współpracownik rzeczywiście ma w dupie robotę i mu się nie dziwię, bo pracujemy za psie pieniądze. Zresztą to jest nieważne z punktu widzenia chujni. Jak nie ma szefa to współpracownik jedzie na szefa że kurwa, że szmata, że skąpiec i że nie może patrzeć na jego ryło, że ciamajda, że pewnie nawet żony dobrze nie dmucha etc. Po czym OBAJ jak się spotkają to jakby sobie mieli zaraz jajka wylizać. Szef klepie go po ramieniu, że dobrze pracuje, ten się mizdrzy pojebanymi hasłami typu „szefa trzeba szanować, bo zawsze może być gorszy” i tak dalej. A tylko jeden z nich wyjdzie i się zaczyna od nowa jechanka. Noż ja pierdolę. Może i o mnie też coś łajzy mówią jak mnie nie ma, ale mam to w dupie bo mi na ich opinii nie zależy. Ale nie chce mi się też słuchać ich wzajemnych żali na siebie a potem tego teatrzyku oglądać. Zresztą mówiłem im to nie raz ale nie słuchają, tylko dalej mi pierdolą. Jak oni w ogóle mogą tak się zachowywać? Przecież to zachowanie bez charakteru, honoru czy czegokolwiek. Ja bym nie mógł takim fałszywym gnojem być. Co za chujnia do kwadratu. I tak prawie codziennie od poniedziałku do piątku! Śrut!

42
48
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Fałszywce"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. „Jakbyś zarabiał 17 tysi…” xD

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ale chujnia, no nieźle- matka wszystkich chujni wg mnie. Fałszywców u mnie też pełno, kłamczuchów , złodziei kolegów, obrabiaczy dupy.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Co za kwas, jak można być takim matołem jeden z drugim…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. wazelinka to podstawa sukcesu

    0

    0
    Odpowiedz
  6. wszędzie ci fałszywce, chyba trzeba się przyzwyczaić, wytrwałości życzę, nie wyjmuj siekiery ; )

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Bo to nie jest praca za 17 tysi… 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Wyobraź sobie, jak oboje pewnie opierdalają Ci dupę, kiedy Ciebie nie ma w pracy.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Dobrze, że nie pracujesz w weekendy…

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Tak jest wszędzie, nie tylko w pracy. U mnie to absolutnie każdy jest jebanym fałszywym gnojem tylko często nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy.

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Gościu – na żartach się nie znasz. Wszyscy ludzie z poczuciem humoru tak sobie żartują. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to miałbyś ten dystans i poczucie humoru.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. to się nazywa dwulicowość i występuje wszędzie. W szkole, w pracy, pośród kumpli czy rodziny. Nawet sobie nie zdajesz sprawy jak inni obrabiają Ci dupę.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Jak jesteś tak charakterny to im to wygarnj a ne użalasz sę jak pizda.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Spoko, tak jest wszędzie.

    0

    0
    Odpowiedz