Życie muzyka ta… stary masz kasę, laski, koks imprezy co chcesz zazdroszczę Ci… czyżby? Czy jestem tak bardzo szczęśliwy? Nie. Tłukę się pół Polski pierdolonym busem, sram na stacjach, jem fastfoody… śpię na siedząco z kapturem na głowie. W końcu dojeżdżamy do klubu i teraz chujoza największa… rozpakować graty. Oczywiście nasz basista musi grać na swoim nagłośnieniu, bo te klubowe to gówno warte. I trza nosić dwie duże paki głośników po 4x12cm (w kurwę ciężkie). Klawisze, bębny, wzmacniacze i całe te migające barachło. Szybka próba i backstage. Teraz najgorszy moment… w głowie siedzi wiele myśli… czy nie pomylisz się, czy się nie wypierdolisz na scenie, co to za publika przyjdzie. Nie wiesz co ze sobą zrobić czy napić się czy iść na dwór. No i oczywiście do tego stres. W bajki można wsadzić to, że się nie stresują nawet gwiazdy grające całe życie. Zawsze masz te uczucie przed koncertem, ZAWSZE. Jesteśmy tylko ludźmi. W końcu support kończy grać i nasza kolej. Wiesz, że nie ma odwrotu i musisz wyjść. Zespół co prawda stał się popularny dość niedawno, ale frekwencja potrafi zaskoczyć a to dla nas nowość. Po pierwszej piosence stres mija, jest dobra zabawa w końcu bis i backstage. Czekamy chwile aż większość pójdzie sobie do chaty no teraz zostają autografy i fotki. Czy my jesteśmy jakimiś psami na wystawie? Robią z nami zdjęcia i wrzucają na tego fejsbuka. Co to komuś da, że napiszę mu na kartce gówno albo śrut, a on się tym jara? Nie jesteśmy jakimiś kosmitami. I te pijane małolatki chcą się tulić, dają numery WTF? Wykończeni po 1.5 godzinnym skakaniu na scenie z bolącymi oczami od fleshy aparatów czas na najgorsze. Spakować graty do busa i znowu odpinanie, pakowanie, pilnowanie by nie zajebali blach czy gitary. Wychodzimy i znowu małolaty przed busem… ja jebię, przecież już robiłem sobie z nią zdjęcie. W końcu wsiadamy do busa i nastaje chwila spokoju i ciszy. Hotdog na stacji, sik do kibla, szluga i wracamy 4 paki do chaty… Jednak lubię to, bo wolę tak niż pracować 40 godz w tyg. Mam nadzieje, że jak to przeczytacie to zastanowicie się jak kolejny raz powiecie… ten to ma zajebiste życie 🙂 Dziękuje za uwagę! A już nie wspominam o akcjach w galeriach handlowych, bluzgach hejterów w internecie i ściąganiu naszych płyt. Pozdrawiam.
Zwały tłuszczu
2011-11-30 22:09Mam dosyć swoich wielkich zwał tłuszczu. Moje cycki wiszą jak u samicy orangutana mimo,że jestem facetem. Mam trzy brody i nawet plecy mi wiszą. Mój penis wygląda na mniejszego, bo otaczają go zwały tłuszczu. Ledwo mieszczę się w jedne spodnie a mam ochotę iść do centrum handlowego na zakupy… Straszna chujnia bo nie ma rozmiarów na moje zwały
Komentarze do "Zwały tłuszczu"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Uwielbiam jak się grubasy użalają nad sobą. To po co tyle żresz do chuja pana?! Ja też lubię jesc no po prostu kocham sobie opierdolic schaboszczaka czy pizze, ale no kurwa w granicach rozsadku. Teraz sam ograniczam sobie posiłki, bo chce krate sobie na brzuchu odkryc bo troche to zaniedbalem, wiec wiem ze da sie ograniczyc wpierdalanie. Trzeba tylko chcieć. A ty pewnie pisząc swoją chujnie zagryzałes jakims batonem zeby sobie ubarwic nedzne życie. Człowieku wez sie za siebie, zycie ma sie jedno szkoda go na bycie grubasem :/
30 -
Odpowiedz
gruby grubas.
00 -
Odpowiedz
Kręcina? Trzeba było nie brać tych łapówek…
01 -
Odpowiedz
Zwiększ Masę!
11 -
Odpowiedz
Mój drogi, nie przejmuj się tak. Na szczeście nie jest to problem nie do przezwyciężenia:). Pomogą Ci 2 rzeczy: dietetyk i siłownia. Uwierz mi, że bez dietetyka nie ma sensu się męczyć. Lepiej iść na łątwiznę- będziesz chudł szybko, skutecznie i bez efektu jojo. Zaoszczędź ze 3 stówy i leć do Centrum Dietetyki Stosowanej lub czegoś w ten deseń, raz dwa- pomogą Ci i zniszczą Twój problem. Napewno jest spory, skoro mówisz że plecy wisza, no ale cóż. Nigdy nie jest za późno, weź dupę w garść i do roboty! 3mam kciuki;) Doktor M
11 -
Odpowiedz
Dobrze, że masz dość. Mam nadzieję, że to krok w kierunku zmiany. Gardzę grubasami. Smieszne, cycate ludziki, które na okrągło wpierdalają hamburgery i śmierdzą potem i czosnkiem. Fuj.
01 -
Odpowiedz
Chłopie! Nie żryj byle czego i zacznij sie ruszać. Jak Ci brak motywacji to sobie psa ze schroniska weż.
12 -
Odpowiedz
Kręcina, teraz schudniesz
00 -
Odpowiedz
MŻ najskuteczniejsza dieta,no i troche ruchu i nie ma bata ze nie schudniesz,tylko chęci trza miec,biegaj
01 -
Odpowiedz
Chorujesz na lustrzycę? Idź na odsysanie metodą próżniową.
02 -
Odpowiedz
Dietetyk gówno pomoże. Wiem z doświadczenia. Mówią tylko o dietach i innych takich pierdołach. Gówno to wszystko prawda. Trzeba się regularnie ruszać (chodzić na spacery) i ćwiczyć w domu. Absolutnie nie trzeba na to wydawać pieniędzy. Nie ćwiczenia na godzinę albo pół. Wystarczą krótkie nawet minutowe serie (ale częste) żeby przyzwyczaić ciało do ruchu i wysiłku. Jeść trzeba zupełnie normalnie. Nie przejadać się ani nie głodzić. Słodycze najlepiej sobie sztucznie obrzydzić. Skąd to wszystko wiem? Sam się do tego stosuję. Sposób nie jest szybki, ale za to idzie do przodu jak czołg. Jak już zaczniesz to nie przestaniesz i schudniesz. Bez efektu jojo bo będzie to dla Ciebie norma. Pozdrawiam 😉
20 -
Odpowiedz
dobry spalacz (reduktor tluszczu) siłka dieta i gwarantuje ci ze waga ci spadnie i poprawisz swoj wyglad 🙂
00 -
Odpowiedz
tzn. twoi rodzice / dziadkowie też mają nadwage? bo może to nie jest, ze on tyle je. albo to jest genetyczne (wtedy zostaje chyba tylko odsysanie tłuszczu, ale to nie jest takie proste albo operacja
) albo po proatu do dietetyka. 00 -
Odpowiedz
konkretnie, gdzie leży problem? chodzi o to, ze to nie jest, ze on tyle je, tylko może to jest po prostu genetyczne. a jeśli nie to polecam bieganie, jest najlepsze na tłuszcz 🙂 jak jesteś wyjątkowo leniwy to zostaje odsysanie tłuszczu, ale to nie jest takie proste.
01
Kałofobia
2011-11-30 22:09W związku z ostatnimi wydarzeniami, które miały miejsce na chujni, chciałbym podzielić się swoją chujnią, która z tych wydarzeń pośrednio wynika. Otóż boli mnie ludzka kałofobia. W dzisiejszym świecie zaczęło się mówić otwarcie i pozytywnie o różnych mniejszościach i mniejszościowych zachowaniach, które stanowiły temat tabu jeszcze niedawno. Nie mówi się natomiast o problemie, który dotyczy nas wszystkich od zawsze – o wydalaniu. Ludziom, którzy wypowiedzą się na ten temat, przykleja się etykietę dziwaków i zboczeńców. A przecież wydalanie jest codziennością każdego z nas. Może być źródłem rozkoszy – pewien amerykański aktor mawia – „dobrze się wysrać to jak pół orgazmu”. Każdy ma swoje zwyczaje, dotyczące wydalania, które pomagają określić jego charakter, tożsamość, przynależność do grupy społecznej. Wydalanie może zdezorganizować nam życie, jeśli nadejdzie niespodziewanie – ponieważ – może nie wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę, ale jest ono na pierwszym miejscu – jest ważniejsze niż pieniądze, władza, praca, miłość, rodzina, niż wszystko. Wydalanie może być też źródłem cierpienia i wstydu – sami pisaliście tu o sraczkach, ostrych kebabach, zatwardzeniach. Może być też podmiotem kultu – św. Anichiliusz z Koryntu powiedział – „przed każdym wschodem słońca oddasz ziemi to, co jej należne, aby owoce znów mogła rodzić i karmić dzieci swe”. To tyle, w skrócie. Otwórzcie swoje serca i mówcie otwarcie, co czujecie.
Komentarze do "Kałofobia"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
papiórka panie…
00 -
Odpowiedz
otworzymy nie serca a dupy. papiórka panie mi potrzeba…
00 -
Odpowiedz
RACJA… ;D
00 -
Odpowiedz
Jesteś super! Ja zawsze otwarcie mówię o wydalaniu, ale nikt nie chce mnie słuchać i wszyscy twierdzą, że to obrzydliwe. LUBIĘ SRAĆ!
00 -
Odpowiedz
Alem się zrechotał z tego posta. He, he – kałofobiści otaczają nas. Ale dosyć tego gadania o srace – może to i nie tabu ale na chuj gadać o śmierdzącym gnoju? Dajta se spokój i lepiej pogadać o głupich kanarach z Wrocławia. Śrut!
00 -
Odpowiedz
Kał z Tobą bracie…kał w Tobie, i kał poza Tobą
00 -
Odpowiedz
A treść przeodnia brzmi: PATRZ GDZIE/JAK SRASZ.
00 -
Odpowiedz
a czy ładne laski srają i puszczają bąki?
00 -
Odpowiedz
Wstrętne, nietolerancyjne kałofoby. Wstydzą się że srają i z kibla zawsze wychodzą zniesmaczeni. Gówno – o nie, to nie oni, to ktoś inny produkuje. Tak więc, niech teraz będzie PAN TADEUSZ czyli ostatnie sranie na Litwie. Ja najbardziej lubię stolca wprost do buzi. O! I to jest postęp. O gównie bez pruderii i zakłamaniu, bądźmy europejscy, srajmy zbiorowo, dla towarzystwa. Wspólna kupa przy wigilijnym stole? Ależ owszem, czemu nie? Każdemu nocnik pod krzesłem, głośnie stękanie a potem wymiana naczyń i wspólne podziwianie z rozgrzebywaniem i degustacją produkcji sąsiada. – Ależ bardzo proszę się nie krępować, śmiało proszę jeść, jak zabraknie, po karpiu dorobię szanownej Pani więcej!
00 -
Odpowiedz
kałofobie to ja mam, jak pomaluje paznokcie i poczuje, jak gość się przebija, ale tak, to lubie, zreszta jak każdy, tylko przecież każdy sra perfumami 😉
00 -
Odpowiedz
Witaj Kałofilu, dzisiaj o tym samym pomyślałam gdy rozmawiałam z kumpelą o sraniu. Otóż to! Ludzie boją się rozmawiać o kale, jakby chcieli pokazać w towarzystwie że to ich nie dotyczy! A przecież każdy z nas sra i nikt się z tego nie wymiga. Nasz kibel jest tego naocznym świadkiem. Otóż przy okazji dam wam wskazówkę dot. sraczki. Pamiętajcie, żeby się w życiu swym za dużo nie stresować, bo czasem to powoduje przewlekłą srakę. No chyba że ktoś lubi to i owszem. Czołem!
@8 – na swoim przykładzie powiem TAK00 -
Odpowiedz
Nie ma to jak potezne walniecie z dupy az jebnie wskazowka od skali Richtera zapowiadajaca odbytowe narodziny Brazowego Leviathana -serpenta morskich glebin .Czego wy sie ludzie cykata???Kazdy sra co odbyt ma.Laski tez wala na potege -nieraz wieksze spustoszenie siejac w damskich kiblach niz faceci w swoich .Gwiazdy I krolowe srajo i to jak bo ciagle sa na dietach i nie chco z kaludnem jak wor gazu popierdalac.Princess Diana to w kazdym hotelu nowo deche na sraczu miala montowana .Znaczy -srala (a polish plumber zarobil ) .Nie mam polskich znakow ale wiem co chujnia i srut !
00
Stypendia
2011-11-30 22:09Jak mnie wkurwia fakt, że większość uczelni w Polsce rozdała już decyzje studentom, a w mojej pojebanej szkolenie wiadomo zupełnie nic. Siedzą na dupach to tak ciężko im się wyrobić… Chuje kombinują, że naukowe będzie dla mniejszej ilości osób, a socjal za to dostanie więcej osób, w efekcie ja ze średnią 4,4 mogę nic nie dostać, a socjal i tak będzie niższy. Nie ma to jak zmiana reguł w czasie gry chujnia!!!
Komentarze do "Stypendia"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
UG?
00 -
Odpowiedz
SWSPiZ?
00 -
Odpowiedz
LPG?
00 -
Odpowiedz
CNG?
00 -
Odpowiedz
Hey! I just wanted to ask if you ever have any problems with hackers? My last blog (wordpress) was hacked and I ended up losing a few months of hard work due to no back up. Do you have any solutions to protect against hackers?
01 -
Odpowiedz
Za robote sie bierz darmozjadzie a nie za darmo kase chcesz brac. Jesli tatula i matule nie stac na utrzymywanie doroslego pasozyta to wypierdaj do lopaty.
00
Do broni!
2011-11-30 22:09Miarka się przebrała! Dosyć tego!
Pracuję w firmie, która ma tak chujową opinię, że wstyd wpisać w CV! Nie ma u nas nic nic, absolutnie! Pracownicy przynoszą z domu własne narzędzia, jeżdżą prywatnymi samochodami, w domu pracują na własnych kompach ze swoim prywatnym internetem.
A co to ja jestem!? Sponsor jakiś!? Skoro ktoś nie ma kasy na komputer z drukarką, samochód dla dostawcy czy mopa dla sprzątaczki to niech bierze dupę w troki! Nie stać mnie na otworzenie własnej firmy, to tego nie robię, a nie liczę na to, że pracownicy przyniosą wszystko co potrzebne. Palacz w kotłowni, 3000zł/m-c, własny węgiel. No zgrozo!
Na wszystko ciężko pracowałem, nie będę tego udostępniał do celów służbowych „bo jest kryzys”! Skoro mamy kryzys, to chyba tyczy to wszystkich!
Wróciłem z Irlandii i Wielkiej Brytanii, kupiłem wymarzony samochód, znalazłem pracę. Wszystko było OK, ale zakład upadł. Znalazłem to „gówno”, zarobki minimalne, godziny pracy różne. Czasami tego samego dnia dowiaduje się na którą mam przyjechać, a nie mam 10minut drogi! W piątki dowiaduje się czy mam wolny weekend czy nie, a nawet jeżeli ktoś stwierdzi, że tak to i tak wszystko może ulec zmianie! Sprzedałem wygodny, dynamiczny, fajny samochód bo był za drogi w eksploatacji. Teraz jeżdżę starym pierdem z silniczkiem 1,2. To jest dla mnie kryzys.
A szef? Po nim nie widać kryzysu. Dla niego cały kryzys oparł się na tym, że pracownik musi robić więcej za mniej.
Sobie od pyska nie odejmie, ale innym owszem.
Do tego wpierdala się w najmniej oczekiwanym momencie. Robi człowiek coś od jakiegoś czasu, wie o co chodzi, a ten przyłazi pierdoli głupoty. Później narzeka, że interes nie idzie. Kurwa, kryzys jest, nie!?
Mi nie idzie całe życie i na nikogo winy nie zwalam. Jestem nieudacznikiem, nie mam ani wykształcenia, ani fachu w rękach, jestem sam sobie winien. Ale mam dość rozumu, żeby widzieć, że jestem wykorzystywany i poniżany. Poprzez zmuszanie do robienia rzeczy, na które się nie umawialiśmy. Poprzez nieposzanowanie mojej prywatności.
Czas to zmienić, poszukać nowej pracy! Koniec dobrego!
Nie stać Cię chuju na trzech pracowników!? To wypierdalaj do Niemiec na ogórki, a nie zmuszaj jednego, żeby pracował za trzech!
Kiedyś frustracja sięgnie zenitu i ten ogłupiony naród wyjdzie na ulice. Tak jak uczynili to w 68 czy 81…
Komentarze do "Do broni!"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Nie wyjdzie na ulice właśnie dlatego że jest ogłupiony. W 68 czy 81 nie był jeszcze ogłupiony i umiał wychodzić. A obecnie nieogłupieni zamiast odwalać rewolty, wolą w spokoju uśmiechnąć się do krajów mniej lub bardziej ościennych i powiedzieć „see ya round” matuszce polszy.
01 -
Odpowiedz
kOCHANIE, NIE DENERWUJ SIĘ! 🙂 Szkoda Twoich nerwów i flustracji bo i tak nic to nie zmieni. Działaj w skupieniu i koncentracji, na pochybel skurwysynom, z którymi masz do czynienia- popracuj przede wszystkim nad soba albo znajdź patent na interes. Musisz dojść do jakiegoś fachu, żeby móc się rozwijac i manewrować w ofertach. Bez tego będziesz właśnie wykorzystywany:). Pozdrawiam Doktor M
01
Kawał ze mnie skurwysyna
2011-11-29 20:31Nie daj Boże niech mi ktoś wyrządzi jakąś przykrość, później nie ma odwrotu. No chyba, że taki ktoś naprawdę ma mnie głęboko w dupie to się nie będzie przejmował, ale w tej chwili jestem w sytuacji, gdzie osoba, która wystawiła mnie do wiatru chce wrócić do normalnego stanu rzeczy i ja w sumie też bym chciał, ale jestem uparty i zgrywam chuja. Trzymam na dystans i nie ma mowy, żeby ze mną normalnie porozmawiać, bo po prostu odpowiem w najmniejszej liczbie słów jak to tylko możliwe, prosto i na temat. Nie ma kurwa żarcików, uśmieszku ani nic. Tylko kurwa masz co chciałeś/-aś i spierdalaj. Wszystko dlatego, że tylko ten jeden, jedyny raz raz tak ze mną ty postąpiłeś/-aś. Jestem chujem 🙁
Komentarze do "Kawał ze mnie skurwysyna"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
A wg mnie tak powinno właśnie sie postępować. Ktoś Cie zawiódł? Niech spierdala! Ja zawsze sie starałem dla wszystki, zawsze we wszystkim pomagałem. A teraz gdy jestem w potrzasku, mam problemy to nieliczni zostają. ;/
00 -
Odpowiedz
żałosny wpis neurotycznego stulejarza pokolenia JP.
00 -
Odpowiedz
ROBIĘ ZUPEŁNIE TAK SAMO! Ale chujem się nie czuje, niech ta osoba ma co chciała. Do normalnego stanu rzeczy się po prostu nie da wrócić, to raz. Dwa, że jak raz wystawiła do wiatru, zrobi to znowu.
01 -
Odpowiedz
Coż, z mojego punktu widzenia masz problem sam ze sobą i to dużo poiwazniejszy niż ci się wydaje, skarbie. Zacznę od tego, że konflikty międzyludzkie są normalne w dzisiejszym życiu, trzeba tylko umiec rozgraniczyć, czy ktoś wobec Ciebie postapił aż tak bardzo źle i czy istotnie zasługuje na powrót do wcześniejszego stanu relacji, sprzed kłótni. Czasem jest tak, że człowiek, który zrobił ci krzywdę nie zasługuje na to, aby mu powtórnie zaufać, ale wybaczyć jak najbardziej. Z dwoświadczenia wiem, że gdy komuś wybaczasz winy i olewasz, to jestes lżejszy o pare kg myśli. Natomiast, jeżeli istnieje sytuacja, w któej Ty nie potrafisz komuś „wybaczyć” , bo zrobił ci coś, a dany czyń trzyma się w ryzach „możliwych do zrozumienia, w ryzach tzn błędu”, to znaczy że powazny masz ze soba problem :). Jesteś aspołęczny i będzie Ci to przeszkadzać coraz bardziej z dnia na dzien aż w końcu doprowadzi Cię do depresji i samotności. Nalezysz do ludzi silnych psychicznie, dużo od siebie wymagających, dążących zawsze do określonego celu, niemniej jednak musisz pracować nad tym aby swoją miarą nie oceniac innych. Nie każdy jest taki jak ty, mocny, silny, zdecydowany, skrupulatny. Pozdrawiam Doktor M
00 -
Odpowiedz
Czekaj, przyjdziesz jeszcze do mnie…
00 -
Odpowiedz
no i co w tym złego?
10 -
Odpowiedz
Normalnie jakbym sam siebie słyszał, bardzo dobrze postępujesz sam też tak robie i mam wyjebane teraz sobie może płakać i żałować ale trzeba było o tym myśleć wcześniej. Tyle tylko, że ja nie mam wyrzutów sumienia, wręcz dobrze mi z tym ;D Jak ktoś Tobie tak Ty jemu proste prawda ? Dobrych i uczynnych ludzi dzisiejszy świat „wchłania” i maja oni totalnie przerąbane więc wszystko z umiarem trzeba troche być skurwysynem ;p
10 -
Odpowiedz
To ftlafne!
00 -
Odpowiedz
nie zacietwierzaj się (eee?) reszta za pewien czas przyjdzie sama. chyba, że to Twoja wina, wtedy tym bardziej nie zacietrzewiaj się.
00 -
Odpowiedz
No ale o co Ci w końcu chodzi stary? Podejrzewam, że ludziska się Tobą za bardzo nie przejmują o ile wogóle to zauważą…
00 -
Odpowiedz
Wow, komentarz #4 mnie zaskoczył. Choćby dlatego, że nie spodziewałem się znaleźć tak dogłębnych odpowiedzi na takim portalu jak Chujnia. No cóż, dzięki, bo połechtałeś trochę mojego ego doktorze M, choć nigdy nie uważałem się za silnego (albo może nie mówiłem tego na głos i nie przyznawałem tego przed samym sobą). Może właśnie dlatego, że jestem aspołeczny, a wymagający w stosunku do siebie to uważam się raczej za gorszego od innych. Niemniej dzięki 🙂 jeśli jeszcze chcesz mi przykomentować jak można sobie z moją niedoskonałością radzić to proszę, przeczytam z uwagą 😉
01 -
Odpowiedz
Kochany 11:). Ocyzwiście, z przyjemnością, zacznę od tego, że jestem kobietą:). Po 2. kwestie kto tu jest, dlaczego i jak tu trafił- to każdego prywatna sprawa- ale podziele się nią. Jestem tu, bo lubię tu być, lubie innym podpowiadac, kim jestem- to bez znaczenia i jaki mam staż równiez to be zznaczenia. Badam tez opinie publiczną, ale wciągnęła mnie ta zabawa tu, naserio- świetni ludzie i klimat. Zajebisty portal luzu. po3. jesteś aspołeczny, ale masz charakter chłopie. Masz jaja, ciesz się z tego, bo nie każdy ma. Jak sobie radzić z tym, że jesteś aspołeczny? Jest wiele róznych sposobów, terpii, możliwości, każdy z nich jest dobry, tylko na każdego działa co innego. Musielibyśmy się zagłębić w temat, rzecz jasna, nic to cie nie będzie kosztowało, zawsze chętnie pomogę z problemach z psychą;). Tak z zapału mam to już, od urodzenia. Taki mały „pierdolec”. Zajrze tu i zobacze, czy jesteś taki zdeterminowany, żeby sprawdzić po paru dniach czy zechciałam odpisać 😀
00 -
Odpowiedz
Cholera jasne, że wejdę tu odpisać! Choćby dlatego, że fajnie dostawać porady psychologiczne, a również dlatego, że znowu połechtałaś moje ego pisząc, że mam charakter. Przy okazji – przepraszam za tę pomyłkę dotyczącą twojej płci. Oczywiście, od razu po przeczytaniu poprzedniego komentarza można było się domyślić, że nie jesteś z Marsa, ale tak jakoś szowinizm wziął górę i zwracałem się do ciebie jak do mężczyzny. A co do mojej aspołeczności, psychologia w jakiś sposób zawsze mnie pociągała, ale jednak nie jestem w tej dziedzinie nawet laikiem, więc jeśli rzeczywiście mielibyśmy jakkolwiek zacząć to musiałabyś mi podpowiedzieć jak. 🙂
00 -
Odpowiedz
13, daj e-maila 🙂 oczywiście tam zaczniemy wstępną terapie Twojej „Aspołeczności”. Doktor M
00 -
Odpowiedz
ADAM? to TY?
00
Ten wspaniały kraj…
2011-11-29 20:31Witam.Tak, to znowu post o tym jak tu źle i niedobrze. Jestem młodym chłopakiem, a mam tyle problemów, że głowa puchnie. Pracuję jako spawacz konstrukcji stalowych, praca jak praca, ale przez te wszystkie podatki itd najnormalniej nie wyrabiam. Wszystko drogie jak jasny chuj, a zarobki oczywiście minimalne. Teraz muszę samochód do naprawy oddać (sprawa silnika, bo całą resztę robię sam, bo mam pojęcie i przede wszystkim taniej) ale nie wiem, czy jeśli wydam 400 zł, to czy to mnie nie pogrąży. Paliwo drogie, opłaty za auto drogie wszystko drogie.
Komentarze do "Ten wspaniały kraj…"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
No chujnia panie. Ale pocieszę cie, chcą podnieść wiek emerytalny, tak że będziemy zapierdalać do śmierci 🙂 A i kryzys podobno idzie ale taki zajebisty fest. Oznacza to, że będziemy zapierdalać jeszcze więcej za jeszcze mniej, albo bezrobocie. Do tego ceny będą wyższe. Witamy w chujolandii.
00 -
Odpowiedz
@1: Chyba chciałeś napisać chujoeurolandii… Myślę, że temu właśnie tworowi możemy wszystko zawdzięczać. Chińczyki w kosmos latają, a nas niedługo nie będzie stać nawet na auto o spalaniu 5/100. W tym kraju najważniejsze jest aborcja, eutanazja, związki homoseksualne, kibole, polityka prorodzinna, albo czy krzyż ma być czy nie. A który z polityków dba o gospodarke? Żaden, najważniejsze jest bicie piany i wmawianie ludziom że najważniejsze są tematy, które wymieniłem powyżej. Ale czego się spodziewać, 90% ludzi kupuje tą bitą pianę od speców od PR. Chujnia Panowie i Panie. Po ostatnich wyborach przestałem wierzyć w ludzi w tym kraju.
01 -
Odpowiedz
a przyczyną są banki, brak reform, korupcja, chciwość władzy itd. na serio, mówię to dla ogólnej wiadomości!
00 -
Odpowiedz
no… dobrze, żeś nam to chłopie powiedział…
00 -
Odpowiedz
sprzedaj samochód… komunkacja miejska/podmiejska wychodzi taniej… a do tego codzienny spacerek z pracy i do pracy dobrze robi na zdrowie
00 -
Odpowiedz
Od autora: Nie mogłem wcześniej, bo jeszcze na dobitkę komputer mi wysiadkę zrobił. Apropo sprzedania samochodu itd, to niestety mieszkam na wsi i komunikacja jest jak na lekarstwo i w ni chuja nie pasują mi dojazdy.Do pracy mam 25 km,więc spacerek nie wchodzi w grę, bo nie dość, że mam dotrzeć do pracy na czas, to jeszcze by się przydało trochę popracować.Masakra jednym słowem.
00 -
Odpowiedz
Autor 5 komentarza chyba kpi… samochód to nie żaden luksus, ale narzędzie.
00
Brzuch
2011-11-29 20:31Co ja sobie myślę, przecież ten kaudon mi nie zniknie od tak sobie. Nazbierało się przez lata sadło jebane, Żarło się te czipsy i kebaby z dupy ale jak to nie jeść skoro dobre, piwo tez się do tego przyczyniło jakby ktoś nie wiedział to od tego też ma się garba z przodu. Wygląda się przez to jak jakaś pokraka jak dziecko z afryki do chuja wafla. Co jakiś czas zbieram się na robienie brzuszków by pozbyć się tego bagażu ale jakimś dziwnym trafem albo nie mam czasu albo mnie się już tak nie chce że ogarnia mnie przygnębienie z tego powodu, że mi się nie chce. Teraz się wziąłem za siebie i od tygodnia a może 2 napierdzielam co dwa dni by za ostro nie było ale efekt durny żadnego efektu nie widzę. Żarcie ograniczyłem już dawno temu a ten garb dalej nie znikał. Poczekam z tym jeszcze z miesiąc i zobaczę co wyniknie, jak będą fałdy się pojawiać to znaczy, że tego jebańca (sadło) niszczę. Piwka już dobre z rok mało co piję bo już wybitnie mi nie smakuje, jedynie imbirowe ale tylko jeno na 2 miesiące bo normalnie zbrzydło mi. To kurewskie piwo powoduje niewidoczność własnego ptaka podczas odlewania się, nawet normalnie nachylić się nie idzie bo przeszkadza. Debil ze mnie, dziś napierdalm brzuszki nie ma to tamto.
Komentarze do "Brzuch"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
A ja właśnie piwo piję i widze że mi brzuch rośnie 🙂 Jak porobisz brzuszki miesiąc to na 100% zauwarzysz zmianę więc głowa do góry 🙂
02 -
Odpowiedz
Tak tak, rób brzuszki. Po miesiącu napierdalania brzuszków stwierdzisz, że brzuch sie nie zmniejszyl nawet o 1cm, powiesz: pierdolę to, nie chce mi się. A za rok będziesz twój bamber będzie 2x większy. Brzuszki wzmacniają mięśnie ale nie spalają tłuszczu. Co z tego, żę będziesz miał silniejsze mięśnie jak nadal będą one pod warstwą tłuszczu? Punkt pierwszy- dieta: nie musi być super rygorystyczna, najważniejsze to po prostu unikaj węglowodanów (szczególnie prostych, złożone jedz w małych ilościach) i tłuszczu. Dużo białka, jogurty naturalne, warzywa, owoce. Żeby spalić tłuszcz najlepiej bieganko kilka razy w tygodniu conajmniej 30 min albo pływanie.
10 -
Odpowiedz
Nr. 2 Pisze bardzo dobrze. Brzuszkami nie zrzucisz brzucha tylko miesnie Ci sie zbuduja. Przede wszystkim dieta i wlasnie dieta jest najlepsza. zacznij sie ograniczac to zobaczysz zmiany. A od piwa brzuch nie rośnie tylko piwo wzmaga apetyt i chce sie żreć i to od zarcia masz bęben a nie od piwa. pzdr.
10 -
Odpowiedz
pływanie odpada ale jest szansa na bieganie albo walenie w worek bokserski. Choć z drugiej strony mogą mnie psy dorwać jak będę biegac taki urok okolicy. Dziś dodam jak znajdę chwilę napierdalanie w worek. Dobry pomysł.
00 -
Odpowiedz
Kurczak ryż i keratyna, a potem zapieprz na siłkę!
00 -
Odpowiedz
przejdź na diete ryżową 😀
00 -
Odpowiedz
problem w tym, że od samych brzuszków brzuch Ci nie zniknie, bo wyrabiasz sobie tylko mięśnie pod warstwą tłuszczu, a sam tłuszcz się nie spala. Polecam rower, chociaż pół h dziennie, pić dużo wody, bo wtedy więcej wydalasz i chudniesz do tego może a6w na rzeźbę, naprawdę pomaga, a i pamiętaj, by jeść często ale mało, bo jak zaczniesz się głodzić to chuja z tego będzie, pozdrawiam 🙂
00 -
Odpowiedz
Jakikolwiek wysiłek fizyczny, ale taki żeby się spocić i żeby trwał minimum godzinę dziennie. po 3-4 tygodniach waga zacznie powoli spadać. Nie ma lekko. Podczas jakiegokolwiek wysiłku w którym spalasz tłuszcz, spala się on z całego ciała, oczywiście w Twoim przypadku z brzucha najszybciej co byś nie robił. Brzuszki to mit o chudnięciu, chyba że będziesz ich trzaskał 1000 dziennie bez przerwy. Tylko pamiętaj, kto nie ma brzucha ten słabo rucha!
00 -
Odpowiedz
Lepszy brzuch od piwa niż garb od roboty 🙂
00 -
Odpowiedz
może to mało męskie, ale bokserzy to robią… napierdalaj na skakance! spocisz się, zgrzejesz, tłuszcz ci się spali nie tylko z brzucha 🙂 no i skakanka to nieduży wydatek.
00 -
Odpowiedz
powoli schodzi, walenie w worek hmmm bolą mnie ręce ale postaram się. Skakanka dobry pomysł muszę tylko zakupić odpowiednią. Mięśnie bolą jak cholera, ćwiczę co 2 dni dodałem pąpki i plecy dały o sobie znać ale nie przejmuję się. Ta strona jest jak psycholog, można się wyżalić dostać opierdziel i zacząć działać. Zbierają się kolejne żale tylko muszę je spisać, zejdzie mi to z głowy i się uspokoję. Pozdrowienia dla wszystkich opierdzielanych i wspieranych
01 -
Odpowiedz
polecam diete dukana – szybko zobaczysz efekty :))
00 -
Odpowiedz
„Niewidoczność ptaka” – choroba zwana „lustrzycą” . Aby go zobaczyć potrzeba lustra.
00
Nienadchodzący sen
2011-11-29 20:31Jak wielu, bądź niewielu z was, mam problemy z zasypianiem i już mam tego absolutnie dość. Ewentualnym trafem szczęścia, jak położę sie za 15minut spać, zasnę o 5, następnie dzień prześpię, i tak cały cały kurwa czas. Jestem, zła, głodna, jak zjem, będę przejedzona, mam ochotę zapalić, ale tam zima, no chujnia z grzybnią i śrut po prostu. A do tego wszystkiego poprzedni wpis narobił mi smaka na ogórka…. A w lodówce woda i kamienie. Dobrego dnia życzę!
Komentarze do "Nienadchodzący sen"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Może idź do pracy
00 -
Odpowiedz
To ja od ogórka !! Kochana zawsze możesz iść do sklepu i kupić słoik a tu w anglii na wsi na dodatek nie ma polskiego sklepu 🙁 I weź tu człowieku zagryź ogórkiem…
00 -
Odpowiedz
Ja mogę Ci swojego ogórka wypożyczyć za niewielką opłatą 🙂
00
Chujnia absolutna
2011-11-28 22:25Otóż życie w Anglii nie jest aż tak idealne jak by to sobie ktoś wyobrażał. W mieszkaniu jest grzyb i wilgoć co doprowadza mnie do anomalii w moim mózgu jak i astmy i tym podobnych. Co dwa tygodnie muszę sprzątać generalnie całe mieszkanie i pryskać grzyba octem tudzież innymi specyfikami co to ma kurwa znaczyć żeby baba w wieku 22ch lat bez dzieci i męża tak się męczyła?! Wszystko z szafek wyciągane i ściany i okna i szmat wietrzenie i suszenie mokrego materaca w łóżku, a pani z agencji mówi, że to normalne! Gdzie się dupy nie ruszy to czuć grzyba! Po za tym z pracą chujnia, bo recesja jest – nawet w Anglii jest recesja, więc większość czasu spędzam w mieszkaniu na wsi nie licząc wysiłku fizycznego, który jest obniżony przez pseudo astmę spowodowaną grzybem! Po za tym związki w Anglii się rozpadają i mój się rozpada, nie kocham już swojego faceta – tzn nie to, że nie kocham ale jakoś przestaję cokolwiek do niego czuć. Po za tym nie można sobie iść do sklepu rano po świeże bułeczki czy pasztecik. Na dodatek zepsuł się prysznic i woda leci już od wczoraj wieczorem, a hydraulika nie ma i ciągłe kapanie drąży mi dziurę w mózgu!
Komentarze do "Chujnia absolutna"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Od dobrych kilku lat nikt sobie nie wyobraża, że w Anglii jest idealnie. Idzie przykąsać lepszy szmal niż w PL. Cała reszta to minusy.
00 -
Odpowiedz
pojebana. i lubisz narzekać
00 -
Odpowiedz
było trzeba siedzieć przy mamie w PL, a nie narzekać teraz
00 -
Odpowiedz
Nie użalaj się, tylko zrób coś konkretnego z tym. Pani z agencji zawsze będzie pierdolić na swoją korzyść. Poczytaj o prawach najemcy, bo jeśli jest tak, jak piszesz, to na takim grzybie mogłabyś sporo zarobić. W UK sądy w przypadku małych spraw – do 1000f działają sprawnie i niedrogo. Jest również masa innych, darmowych organizacji, rozpatrujących roszczenia zwykłych ludzi. Wiem, bo sam korzystam. Ale wysiłku trzeba trochę włożyć – wypełnić podania, zebrać materiał dowodowy. Trwa to też czasem swoje.
00 -
Odpowiedz
A kto ci powiedział, że Polacy myślą, że życie w Anglii jest idealne??!! Człowieku – toż tam pod pewnymi względami jest dużo gorzej niż w Polsce. Teraz to już nawet kasa nie jest specjalnie większa – bo funt ma bardzo niski kurs. Zresztą za granicę najczęściej wyjeżdżają nieudacznicy, którzy w Polsce nie potrafią znaleźć pracy. I tyle… Chujnia i śrut.
01 -
Odpowiedz
W IE miałem dokładnie to samo. Jednakże, gdy przyszła wypłata, ten grzyb i wilgoć jakoś mnie nie denerwowały. Jednym słowem, jak się nie obrócisz, tak dupa z tyłu. Grzybnia, chujnia i trzy metry śrutu, gdziekolwiek jesteś.
00 -
Odpowiedz
Diana, to Ty?!
01 -
Odpowiedz
A co wy tak wszyscy z tymi bułkami z pasztetem? W Anglii nie maja pasztetu? :0 u nas będziemy niedługo tylko pasztet jesc z pasztetówki i ogorki kiszone… i to z biedronki 🙁
00 -
Odpowiedz
Dobrze, że wyjechałaś, a ja tu zostałem.
00 -
Odpowiedz
do 3. mama też jest w anglii więc nie mam jak z nią w polsce siedzieć 😛
do 7. Nie to nie ja ale jak chcesz mogę być 😛
do 8. bułka z pasztetem w 2ch postach to ja pisałam
Ogółem chujnia i śrut jak z tąd do Warszawki !!01 -
Odpowiedz
Grzyb, angielski klasyk 😀
00 -
Odpowiedz
Dont worry Jesus Loves you.
00

que pasa..?
Jaka muzyka tacy fani.
tak jasne i właśnie się obudziłeś…
Hendrix?
Dawaj te małolaty do mnie na chatę…a poważnie to pomyśl o ubezpieczeniu i składkach emerytalnych bo jak się zestarzejesz to się okaże, że nic nie masz oprócz tych bębnów…
Biedactwo normalnie. Popłakałem się nad Twoją smutną dolą. Normalnie Cycu wzruszyła mnie Twoja chujnia jak żadna inna wcześniej. Pomodlę się za Ciebie w Częstochowie dziecko.
Ech… Rozumiem Cię i zgodzę się z Tobą. Prowadzę firmę, w której między innymi zatrudniam na sprzątaniu takiego grajka do kotleta. Podobnie jak Ty – niby tam zdobył wraz zespołem jakąś popularność, niby jeżdżą po kraju, dając koncerty, niby wydali płytę. Ale jak co do czego, to nie ma nawet kasy na normalne żarcie, hotel w trasie, itp. Bo kryzys i nikt specjalnie za takie granie nie chce płacić. Można pograć za wikt w piątek i w sobotę w knajpce i tyle… Może nadejdą dla Was lepsze czasy, czego Wam życzę.
4x12cm – no to wielkie te paki.
Najważniejsze jest to, że jesteście właściwie zależni tylko od siebie, wiecie na co zarabiacie i za co i sprawia Wam to przyjemność. Dlatego inni ludzie Wam zazdroszczą i chwalą wasz tryb życia. Inni muszą zapierdalać na prywaciarzy lub za marny grosz, od 8 do 16, robić narzucane przez innych rzeczy, srać w kiblach w pracy (niewiele różni się to od kibli na stacjach) i pożerać kanapki z domu , o ile dobrze pójdzie i znajdą czas z rana żeby je zrobić. Twój post nie ma racji bytu pod względem narzekania. Szukasz dziury w mózgu jak większość ludzi, którym za dobrze w życiu. Musicie zapierdalać ze sprzętem, to cena za to, że jesteście coraz bardziej sławni, i macie kase przede wszystkim. Piractwo było jest i będzie- z tym polecam się już dziś pogodzić. Małolatki- no cóż, bez tego skarbie nie było by fajnie, myślę, że podświadomie to wiesz. Być może to męczące, ale one takie są, a wy będziecie to znosić w miarę im bardziej będziecie sławni, aż przyjdzie moment, że będziecie się tym chwalić i szczycić. Każdy , tak jak wy, pilnuje swojego, żeby mu nie zajebali. Więc nie jęcz tylko ciesz się, że sam dla siebie jesteś szefem i musisz się dostosować tylko do paru pierdół. Pomijaj fakt, że wielu pracuje w miejsach, z których nie mogą ani się rozwijać, ani pracować w zakresie swoich kompetencji, ani mieć z tego ŻADNEJ przyjemności- pracują tam, gdzie jest miejsce, żeby mieć na żarcie i dom i jakoś nie narzekają. Nie radze Ci narzekać, bo Cię życie zweryfikuje i ci zabierze wszystko, wtedy będziesz miał problem. Ciesz się, bo masz LEPIEJ NIŻ INNI I ZROZUM TO. Doktor M
Sam sobie odpowiedziałeś. Tak, masz zajebiste zycie. Polecam zapierdalać poniedziałek – sobota za minimalną bez perspektyw na przyszłość i z długami na plecach. Do tego ofc, często chuja płatne nadgodziny. A Ty masz kurwa problem rozpakować wzmacniacz czy kolumny ważące 30 – 40 kg sztuka. Zapraszam pracować na rozładunkach, jest tylko 'nieco’ ciężej. Żebym ja miał problem „czy się napić, czy pójsć na dwór”. Kurwa, człowieku ;|
12 cm to jeden głośnik geniusze a w kolumnie masz 4 plus jeszcze head wzmacniacz
ja pierdole ale ci dobrze też bym chciał tak srac se po stacjach i spiewac dla napalonych lolitek wiec w czym problem gosciu,disco polo?
I głośnik nie 12cm, tylko 12cali, wariaty 😉
Fantazja, fantazja bo fantazja jest od tego…………
Nie przejmuj się :). Każdy powinien robić to, co mu wychodzi najlepiej. A że musisz jeść na stacjach, dźwigać sprzęt i spać na siedząco – cóż – nie każdy może być Hendrixem. Ale nie łam się – nie masz źle.
Kurwa, źle nie masz. Robisz to co lubisz. Pracujesz dla siebie. Wszystko ma swoje plusy i minusy.
Skoro wolisz to niż robotę po 40 godzin tygodniowo, to o co chodzi?
Są tacy, co przez 40-60 godzin tygodniowo noszą ciężary, przy których Twoje graty to paczka papieru toaletowego, a później ślęczą nad papierami, przy których autografy to pikuś. Są wykorzystywani i generalnie chuja z życia mają. W dupie byli, gówno widzieli i zobaczą… jak świnia niebo.
Także się gościu ciesz, że masz tak fajnie, bo za kilkadziesiąt lat będziesz to mile wspominał.
Tu autor 🙂 głównie w tym co napisałem chodziło o to jak jest naprawde a nie jak sobie ludzie wyobrażają. Każdy myśli, że tylko imprezy alkohol i laski. A to jednak nie jest łatwa praca. Utrzymuje się tylko z tego i po sezonie juwenaliów i imprez plenerowych jest ciężko. W zime 1 do max 2 koncertów tygodniowo. Czasami są miesiące gdzie nie ma ich w ogóle. Wtedy sięga sie po oszczędności z maja. Nie jest to żadne disco polo tylko muzyka ambitna i szanowana mająca już renome na polskim rynku muzycznym.
Troche można się wkurwić czytając taki wpis. Masz napewno lepsze życie i pracę niż niejeden obywatel tego kraju, ale chyba nie umiesz tego docenić. I te słowa krytyki skierowane do własnych fanów, którzy na koncerty wpadają. No kurwa gościu jeśli serio jesteś muzykiem może pożal się trochę przed koncertem, napewno Ci ulży a i stracisz może połowę publiki będzie mniej ludzi prosić o autograf i dupę zawracać. Ave
Po pierwsze ty szanujący się muzyku w szanującym się zespole. Przeczytaj sobie biografię Cobaina albo Osbourne’a. Mieli przesrane, tylko muzyka im została i żyli nią, cieszyli się swoją pasją. Dziękuje za takich muzyków jak ty, gardzących fanami czy nawet groupies.
Ot, ciekawostka: Cobain dawał koncerty w 91′ po ukazaniu się Nevermind przed kilkunastotysięczną publiką, a nadal mieszkał w samochodzie, miał jedną parę jeans i koszulę… Dobrze, że nie podałeś nazwy tego znanego, szanującego się i gówno wartego zespołu. Dziękuję, dobranoc.
Leszek? Tylko ty potrafisz p*** takie głupoty
A Janko Muzykant to musial se skrzypki sam zapierdolic jak sie chcial zrealizowac artystycznie .I pewnie tez mu jakis roadie sprzetu nie nosil a srac musial za stodola Bo stacji nie bylo .Ale jusci byl srut !
A Janko Muzykant to musial Sam te skrzypki popierdalac zeby sie artystycznie zrealizowac bo w folwarku roadies nie bylo .A srac tez tylko za stodola a nie z klocem latac po stacjach . Nie nawal na scene jak bedzie bis bo gowniane te autografy beda. A piratow z buta w krtan niech chuje se same na grzebieniu do potupajki graja .Srutem I Chujem !
A Janko Muzykant sam musial te skrzypki zapierdolic bo w folwarku roadie nie bylo .I srac tez musial za stodole a nie z klocem po stacjach latac .Graj I pierdol tych piraciazy z buta w krtan niech se na grzebieniu grajo do potupajki .I dbaj o jelita co bys na scene nie nawalil jak musisz wytrwac na bis .Chujowo by bylo autografy pisac na srajtasmie .S’ruuut !