Fajny facet

Jestem studentką. Parę miesięcy temu poznałam super fajnego faceta, który mieszka piętro wyżej. Zawsze fajnie nam się gadało i w ogóle. Ostatnio na imprezie integracyjnej przesadziłam z alkoholem, miał wolny pokój, cóż wylądowaliśmy w łóżku. Rano obudziła nas jego współlokatorka, była nieco zaskoczona widokiem, cóż ja też. Było mi wstyd za siebie, nigdy nie pozwalałam sobie na takie rzeczy, ale co mi tam. Kiedy dziś wreszcie się z tym pogodziłam, wszystko runęło w gruzach gdy założyłam fejsika. Okazało się, że ów fajny facet jest „w związku” z przyjaciółką owej współlokatorki. Chujnia, że ja pierdole. Śrut.

36
62
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Fajny facet"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. „Kurwa” to nie zawód, to charakter. A tutaj spotkały sie dwie kurwy: męska i żeńska.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. To koleś zamiast mieszkać ze swoją panną, mieszka z jej przyjaciółką? Coś mi tu nie pasuje.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Dałaś dupy to teraz musisz trochę pocierpieć.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. ale wy laski jesteście puste

    0

    0
    Odpowiedz
  6. baba pijana -dupa sprzedana

    0

    0
    Odpowiedz
  7. nie przejmuj się. to, że się z nim przespałaś pod wpływem nie czyni Cię kurwą, ponieważ zrobiłaś to raz w życiu i nie dostałaś za to pieniędzy. trzymaj się i na przyszłość zwyczajnie nie przesadzaj z alkoholem :*

    0

    0
    Odpowiedz
  8. tak to jest gdy się człowiek kurwi…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. fejs niszczy ludzi…

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Piszesz, że jesteś studenką… czarne chmury nad polską „inteligencją” jak takich magistrów mieć będziemy.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. nr.6 japa, jest kurwiszon i tyle.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Dziewczyna jest kurwą, bo się przespała z kolesiem, który ma dziewczynę? Skąd wy się ludzie bierzecie? :/ A czemu nic o tym facecie nie powiecie, hm? To nie chujowiczka ma zobowiązania względem kogoś, tylko ten koleś i to tylko i wyłącznie jego wina.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Jaka znowu kurwa. Ot studencki seksik i tyle. Koleś jest paździochem bo swoją dupę po rogach wali. Ogólnie historia naciągana, koleś mieszka ze współlokatorką która jest przyjaciółką jego dziewczyny 🙂 Ludzie, nigdy wam się nie zdarzyło przygodnie zaruchać? Bez przesady.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. To koleś jest mendą bo ma pannę a sypia z innymi kobietami.Wierny po chuju.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Kim wy do chuja jesteście żeby osądzać kogoś „kurwą”? „Kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamień”…

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Mieszkała rok czasu pod nim, raczej by się domysliła że kogoś ma. Na pewno razem gdzieś ich musiała widzieć.Nie wierze w to, że nie.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. nie wiem czy jest Qrewką, ale na pewno jest łatwa jak Mario w pierwszej misji.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. do 12. nie, nigdy mi się nie zdarzyło przygodnie zaruchać pustaku bo ja postępuję logicznie i nie prześpię się z kimś, ba, nie wdam się w bliższy kontakt z kimś kto ma kogoś i najpierw pomyślę by w ogóle spytać/wybadać jeżeli jakaś kobieta mi się podoba, to po pierwsze a po drugie nie staraj się robić z siebie internetowego lowelasa bo na nikim inteligentnym nie zrobi coś takiego wrażenia a twój komentarz mówi mi że mógł pisać go zakompleksiony pryszczaty gość, który przygodny seks widział tylko na red tube.
    Do 6. Mam wrażenie że masz 13 lat albo nagminnie robisz to samo bo takie tłumaczenia i kity to możesz wciskać jakiemuś ułomnemu gościowi i i tak wątpię czy by w to uwierzył.
    do 14. wreszcie – post mówi o przygodnym seksie jakiejś niedojrzałej pustej lali, tłumaczącej się za dużą ilością alkoholu, co w moim przekonaniu jest jeszcze bardziej żałosne, jakby alkohol nie wiadomo jak otumaniał i sprawiał że w ogóle nie wiecie co robicie.. pff dziecinne tłumaczenie. 14stko jeszcze raz, w tej sprawie pierwsza(y) dostał(a) byś ode mnie kamieniem 🙂
    15stko – masz rację – albo ten post to prowokacja a jeśli to prawda to mało prawdopodobne że nie znała gościa na tyle żeby nie wiedziała że kogoś ma. Dała dupy i teraz myśli że jak doda taki post to posypią się niesłusznie pocieszające i fałszywe komentarze typu: „nie martw się nie jesteś kurwą, to jego wina”. Otóż nie, wina jest przede wszystkim też twoja, bo nawet nie wiedziałaś za bardzo z kim idziesz do wyra i kto cię w danym momencie bolcuje i nie próbuj się pocieszyć i uspokajać swoje sumienie takim postem bo jeśli posiadasz jeszcze jakieś sumienie to go nie oszukasz i twoja podświadomość i tak będzie wiedziała że źle zrobiłaś i że to było głupie na maxa.

    0

    1
    Odpowiedz
  19. @17 czytając takie komentarze, znów zaczynam mieć wiarę w ludzi i w to, że jeszcze myślą.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Nie rozumiem kobiet, które po paru głębszych dają dupy byle komu…kobieto weź się ogarnij a nie zachowuj jak pusta kurewka!

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Morał z tego czas złożyć do kupy : najpierw załóż fejsa, potem dawaj dupy!
    Pozdrawiam. N.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. @20 no to kurwa padłem!

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Owa chujnia polega na tym iż człowiek zdał sobie sprawę z własnej głupoty. Dlatego chujnia. Tak mi się wydaje. A „przesadziłam z alkoholem” nie musi być tłumaczeniem się a wyjaśnieniem np dlaczego znaleźli się w wolnym pokoju. Dziewczyna tego faceta może np. być za granicą albo coś w tym stylu. W ogóle chujnia pełna niedomówień…

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Węszę tu trolla.

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia w piątek! Trudne sprawy

Jestem tak wkurwiony że masakra, mieliśmy z kumplami zrobić sobie knur party tzn. nawalić się na kwadracie po 0,7 na łeb i ruszyć na disco i tam poznać jakieś fajne laski, a w razie niepowodzenia u kobiet zaliczyć KO, ale jak zwykle jakieś dziady muszą się wyłamać ze składu i cały plan w pizdu! I teraz z knur składu 4 osób zostało nas dwóch, i scenariusz jest prosty, odpada disco i zostaje 0,7 na łeb pod czipsy i udka z biedronki przed TV i lapkiem. Cały tydzień człowiek planuje jeden jebany wyjazd i biednemu jak zwykle albo piach w oczy albo chuj w dupę!

51
85
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Chujnia w piątek! Trudne sprawy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No i wygadałeś się w ostatnich słowach, co z kolegą po pijaku wyprawiać będziecie. Homo knury.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. ale cool story nadaje sie do bravo

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Plan jest prosty zostało nas dwóch hhhmm zróbcie sobie dobrze;p

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ta jak ja mam ochotę to i we dwóch idę w miasto na dicho itp.A czasami sam pałę zaleje i idę na panny oczywiście jak mam hajs.Dla mnie to nie problem w dwóch czy w czterdziestu czy sam.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. uwazaj na to ostatnie!jak zostajecie we dwóch!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ambitny plan, a takie plany właśnie tak mają.
    Miłej zabawy.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. (bo) dziś prawdziwych knurów już nie ma.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. aj pierdolisz kolego. Ciesz się że w ogóle masz się z kim napić i nie siedzisz co tydzień z alko sam przed kompem.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Zasada: pierdol plany,najlepsze spontany!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. a co mnie to obchodzi?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. „Jestem tak wkurwiony że masakra, mieliśmy z kumplami zrobić sobie knur party tzn. nawalić się na kwadracie po 0,7 na łeb”- KOMENTARZ ZBĘDNY

    0

    0
    Odpowiedz
  13. A czemu nie mogliście iść we dwóch;p

    0

    0
    Odpowiedz
  14. O,7 na łeb chłopcze?? To ciekawe, co byście później poznali:D:D

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Och my God, jaki pojeb….

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Te wiejskie problemy…

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Uroki życia na wsi.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. w przeciwieństwie do nie których nie jesteśmy gejami, sami zróbcie sobie dobrze i w przeciwieństwie do pewnych leszczy to 0,7 to jest dawka wyjściowa, zdarzają się takie ewenementy co po 0,2 już zasypiają w fotelu. a to że dla niektórych stolica to wiocha to nie mój problem

    1

    0
    Odpowiedz
  19. „knur party” – zajefajne określenie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  20. @9 hahahaha! Dobre to było!
    Autorze, może tak miało być? Przeznaczenie.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Warszawka… Pomiziajcie się we dwóch. Może pozostała dwójka woli też być sam na sam. Nie każdy lubi grupowe, knuru.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. idź do Dlaczego ja??

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Nie planuj – nie będzie problemów. Zdecydowanie za dużo myślisz – nie myśl tyle.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. To zapros knura .Moze sie dorzuci do flaszki I was wybzyka.

    0

    0
    Odpowiedz

Logicyzm kobiet

Cholera jasna ledwo tytuł zapisałem, a tu już aż takie nadużycie ;P Oj no chyba mi tego admin nie przepuści;) A tak na poważnie to proponuję aby płeć piękna nie czytała tego postu, bo po co się nie potrzebnie stresogenerować. Ni chuja nie jestem w stanie zrozumieć toku myślenia lasek. Podoba mi się ekspedientka w sklepie (10/10) Blisko mieszkam lubiłem tam wpadać, parokrotnie próbowałem zagadać ewidentnie zbywała mnie no to trudno myślałem może kogoś ma albo ewidentnie nie jestem w jej typie. Do sklepu przychodziłem już tylko okazyjnie kiedy naprawdę czegoś potrzebowałem ale przestałem zarywać brałem/płaciłem/dziekowałem/i wychodziłem i wtedy kurwa nagle ni z tego ni z owego zmieniła strategie – zaczeła się uśmiechać i trzepotać rzęsami.(w tym miejscu koniecznie dodam ,że w tym sklepie płacą im stawke godzinową więc na pewno nie chodzi o to że mnie chciała zachęcić do dalszego kupowania)Zresztą ja taką tendencje zauważyłem już częściej u innych lasek – tak jakby to robiły jako jakaś gra – pomajstrować trochę w czyichś uczuciach. Rozumiem zasada niedostepności i te sprawy no ale… Ręce opadają. Druga kwestia to że faceci-kobiety odbywają ze sobą tak rzadko stosunki bo laski tego nie chcą my faceci nie mamy z tym problemu tzn.mamy bo przecież seks ,,na własną rękę” to jednak nie to samo. Tyle się mówi o tym, że kolesie myślą tylko o seksie. Gówno prawda robiono badania faceci owszem myślą o seksie często i częściej niż laski ale te też myślą jak pamiętam około 9 razy dziennie. Tu kurwa wstawiam swój wniosek – skoro ktoś myśli 9 razy o seksie dziennie to ja kurwa myślę,że chyba miał by na niego ochotę i raczej cierpi na niedobór. Może się mylę ale wydaje mi się, że laski są bardzo podatne na sugestie nie wiem co za debil wymyślił tą idiotyczną zasadę że jak facet bzyka dużo lasek to jest zajebisty a jak odwrotnie laska bzyka to jest dziwką. Śmiać się i płakać jednocześnie bo wszyscy z tego powodu cierpimy. Gdybym miał pieniądze ehh…

26
59
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Logicyzm kobiet"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. nawet nie wiesz w ilu związkach, to kobieta prosi się faceta o seks i jak bardzo to mężczyznom wystarczy tylko do dwóch razy w tygodniu.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Zapoznaj sobie panię ok 35-40. Taka zawsze ma ochotę na sex. Dużo i często. Faceci wypaleni papierochami po 40-stce są już niewydolni, a pani ma ochotę na więcej i więcej. Dobrze zadbana, bezwypadkowa, garażowana może być całkiem miła i figlarna. Więc nie myśl za dużo, tylko chuja w dłoń i do boju! Pamiętaj – chuj musi być długi, gruby i do dupy!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Autor. Przepraszam zapomniałem dodać do swojego postu poradę, może ktoś z niej korzysta. Jeżeli chcesz dowiedzieć się jak będziesz traktowany w związku przez swoją potencjalną partnerkę to zwróć uwagę jaką rolę w jej rodzinie pełni ojciec Twojej sympatii. Tak samo jak go traktują matka i córka będziesz Ty traktowany. UWAGA! Zasada nie działa odwrotnie ponieważ linia przekazu ojciec- syn wygasa ale matka-córka jest bardzo silna. Dowiedziałem się tego kiedyś od kogoś z niesamowicie rozwiniętą empatią – pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Kolego chujowiczu, kobiety przede wszystkim lubią być podrywane i uwodzone, lubią jak jest wokół nich zainteresowanie, jak są pożądane. I wcale nie oznacza, że jak Cię zaczepia, to że chciałaby iść z Tobą do wyra, czy chociaż umówić się na randkę. Po prostu chce połechtać swoje ego i z powrotem mieć w Tobie adoratora. Im szybciej to zrozumiesz tym lepiej dla Ciebie, nie będziesz się bez sensu podpalał jak jakaś dupa się do Ciebie uśmiechnie i zatrzepocze rzęsami. Rada od starszego kolegi – jak Ci się laska podoba to nie „próbuj zagadać” tylko zagadaj, tak po prostu, prosto z mostu. Zaproś do knajpy na piwko/kawę czy do kina. I masz jasność. Nie myśl od razu przez pryzmat „czy ją przelecę” bo to do niczego nie prowadzi. Laski chcą się dymać tak jak my ale podejście do tego mają zupełnie inne. My moglibyśmy właściwie laski nie znając, tylko dlatego że nam się podoba. Laski w większości tak nie chcą, muszą czuć że nie są zwykłym mięsem, że je lubisz i takie tam. Oczywiście nie mówimy o kurwiszonach.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. A czemu laska jest dziwką jak się dyma z wieloma? Kiedyś na necie była taka fajna grafa która to w doskonały sposób pokazywała o co w tym biega. W skrócie: kluczyk który otwiera wszystkie zamki jest zajebisty, a zamek który można otwierać każdym kluczem jest chujowy 🙂

    1

    1
    Odpowiedz
  7. Też mi problem kurwa. Że dupa ze sklepu raz cieszy michę raz nie. Ludzie mają gorsze chujnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Facet //ja myślę jakoś 1 na dwa dni, nie wiem skąd te badania.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @1 – dziwne, nigdy na taką nie trafiłem.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. @2. Dwa razy w tygodniu? To fart. Moja kobieta może raz w miesiącu … i to jak jest dobry miesiąc.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Hmm co do tego, że jeżeli kobieta daje każdemu to od razu jest wyzywana od szmat itp. a facet to może przelecieć całe miasto i jest kozak to nie po prostu nie wszystko działa w dwie strony. Np. mamy klucz, dzięki któremu otworzymy wszystkie drzwi – zajebiście prawda? A teraz mamy drzwi, które można otworzyć każdym kluczem… Chujowo, no nie ?

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Jak nie jest się ślamazarą to ma się pewnie uznanie wiekszości kobiet – prócz tych dominujących. A co do seksu… SEKS TO ZDROWIE jak sie go używa po ślubie i z wierną osobą i po pierwsze w PEŁNI głębokiej MIŁOŚCI. Hahaha!!!!!!!

    0

    0
    Odpowiedz

Chciałem tylko wiedzieć, dlaczego… :[

No rzesz kurwa! Nie wiem, co jest… Mam 22 lata, zawsze byłem osobą nieśmiałą i zdecydowanie mało atrakcyjną. Ludzie nigdy mnie nie akceptowali, byłem obiektem kpin i żartów, lecz nigdy nie rozumiałem, dlaczego, że mimo moich starań, zawsze byłem marginesem. Było tak od podstawówki, poprzez gimnazjum, liceum, aż po studia, na których jestem. Jakiś czas temu chciałem sobie odpowiedzieć na pytanie – DLACZEGO?? Dlaczego ja jestem ten gorszy… I to był punkt krystaliczny tego syfu, który mam teraz w bani… W ciągu bardzo krótkiego czasu rozgryzłem rzeczywistość, a najważniejsze jest to, że udało mi się odpowiedzieć nie tylko na postawione wcześniej pytanie, lecz odkryłem także sens ludzkiego życia, oraz zależności determinujące pewne czynniki w życiu gat. ludzkiego (ale to w tym momencie nieistotne). Kiedyś nie rozumiałem powiedzenia: „im mniej człowiek wie, tym lepiej śpi” – niestety teraz poznałem to na własnej skórze. Tak, prawda boli. Nie chcę nikomu psuć ich wyimaginowanych sztucznych pseudo-sensów życia, dlatego podzielę się tylko odpowiedzią na to „dlaczego…”

Człowiek wywodzi się z królestwa zwierząt, jak powszechnie wiadomo wyewoluował z małpy. Lecz ewolucja wymaga zmienności pośród osobników danego gatunku, w celu selekcjonowania tylko tych topowych osobników najlepiej przystosowanych do życia w danym środowisku w celu przekazania DNA i przedłużenia istnienia gatunku. Efektem zmienności jest to, że otrzymujemy osobniki lepsze i gorsze. To wszystko zapisane jest w DNA, czyli jeżeli ktoś ma dobre DNA, objawia się to tym, że dana osoba jest ładna, zdrowa, silna, o silnym temperamencie – który w pewnym stopniu determinuje np. śmiałość, charyzmatyczność. Ludzie instynktownie będą chcieli przebywać z taką osobą – patrząc przez pryzmat społeczy. Podobnie jest z rozmnażaniem – samce instynktownie wybierają te najładniejsze samice, lecz one zaś akceptują też tylko tych najładniejszych, najdorodniejszych, najzdrowszych. Człowiek jest zwierzęciem stadnim, i dlatego też już na tej „społecznej” płaszczyźnie zachodzi selekcja. Tak więc wiem, że to poniżanie mnie, drwienie ze mnie, to był naturalny odruch innych osobników o lepszym DNA, wobec gorszego. Teraz już wiem… jestem wybrakowany. Podobnie mam z osobnikami płci przeciwnej. Jako, że instynktownie samice odrzucają gorsze genotypy, z ich strony też zostałem wybrakowany. Także moi drodzy nie ma się szans, gdy ma się hujowe DNA… Geniusz nigdy nie dorówna frajerowi, mimo że ten frajer będzie miał wiele chęci i ambicji.

Kurwa…. Taki mam syf w bani… Musiałem to napisać… odczuwam coś w rodzaju bólu psychicznego, gdyż instynkty kolidują z prawdą o rzeczywistości… Instynktownie budzą się we mnie emocje, takie jak zauroczenie, miłość, zmuszają mnie do „oglądania się za samicami”. Usilnie staram się zabijać te emocje, lecz bezskutecznie. Czuję bezradność, gdyż odrzucanie i nieakceptacja jak i zarówno tłumenie instynktów i emocji powoduje cierpienie, a to wzbudza kolejną emocję – nienawiść. Ja pierdole… Nie widzę dla siebie żadnych perspektyw na przyszłość. A najgorsze jest to, że wiem dlaczego tak jest oraz to, że nic z tym nie mogę zrobić, bo takimi prawami rządzi się środowisko. Jestem skazany na porażkę i mimo że nie chcę, muszę to zaakceptować :[

Tak czy owak… nie ma sensu biadolenie o wzięciu się w garść… Próbowałem niejednokrotnie się w ten sposób manipulować. Mimo, że zawsze jestem schludny, umyty, czysto ubrany, ogolony, „popsikany” antyperspirantem lub innym pachnidłem, to niczego nie zmienia. Mimo tego zawsze jestem odrzucany. Mimo tego, że zawsze staram się wykreować swą osobę z jak najlepszej strony, efekt zawsze jest negatywny. Ech… zresztą to nieistotne. Nie chcę się nad sobą zanadto użalać, chcę jedynie pokazać słuszność toku mojego myślenia, którego z resztą nie lubię…

51
60
Pokaż komentarze (34)

Komentarze do "Chciałem tylko wiedzieć, dlaczego… :["

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujowe DNA? A co powiesz o Stephen’ie Hawking’u? Nie pierdol, hartuj!

    0

    4
    Odpowiedz
  3. Stary, dam Ci dobrą radę. NIE MYŚL.
    Byłem jakieś pół roku temu w podobnym stanie jak Ty teraz i za dobrze tego nie wspominam. Wiem, że wziąć się w garść jest trudno, więc to po prostu przeczekaj, aż w końcu sam położysz na to wszystko lachę. Pierdol i tyle. Aha, jedno piwko Ci teraz na pewno nie zaszkodzi 😉

    0

    2
    Odpowiedz
  4. Pierdol to i rób swoje. Jeśli wiesz, że już tego nie zmienisz, wiec po co się przejmować? Ja to już dawno olałem i żyje powolutku… a co się przytrafi w życiu? Nie wiem, na razie jest chujowo, ale może będzie lepiej… albo i gorzej. Zwyczajnie, nie staraj sie zbytnio, po prostu bądź, ale też nie olewaj wszystkiego całkowicie. Miej wyjebane, a będzie Ci dane. Pozdrawiam i trzymaj się!

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Eckhart Tolle – Potęga Teraźniejszości. Przeczytaj tą książkę. To nie jest jakieś pierdolamento psychologiczno-filozoficzne jakich są tysiące. To nei jest książka z gatunku „jak wyleczyć depresję” albo „jak być pewnym siebie, to nie jest pierdolenie pseudoreligijne na zasadzie „uwierz w coś bo tak”. Autor wskazuje na Prawdę, która jest w każdym człowieku. Czy ma rację? Sam sprawdź. Ja też szukałem odpowiedzi, szukałem sensu i znalazłem drogę. Po przeczytaniu tego studiowałem nauki buddyjskie (szczególnie zen – radykalnie prosty odłam buddyzmu), mistycyzm chrześcijański, sufizm (mistyczny nurt islamu), kabałę (mistyczny nurt judaizmu), czyli pierwotne formy religii i wszystko ułożyło mi się w jedną całość. Religie w obecnej formie to jest przerośnięty, niezrozumiały potwór, w którym nikt naprawdę nie wie o co chodzi, to jest jeden wielki chaos. Autor odwołuje się do esencji i piszę przystępnym językiem, nie jest związany z żadną religią czy sektą.

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Nie masz 'hujowego DNA’,
    Co najwyżej 'chujowe’.

    2

    1
    Odpowiedz
  7. No, brachu, to Ameryki nie odkryłeś.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Już podczas czytania tej chujnii ciekawy byłem komentarzy. W sumie to na odległość ciężko stwierdzić ale wydajesz się bystry i inteligentny. Mam podobne problemy do Twoich i zauważyłem ze im mniej się o tym myśli tym lepiej. Znajdź jakieś hobby i zatrać się w nim , a na panny przyjdzie jeszcze czas, i wcale nie jest tak ze one lecą tylko na wygląd. Lecą na pewność siebie i poczucie humoru a wygląd to na początku znajomości tylko mało ważny dodatek.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Tez mam tyle lat co Ty.i również całe życie spotykam się z odrzuceniem społecznym.Już dawno doszedłem do takich samych wniosków jak Ty.Że pomimo tego iż my,ludzie,uważamy się za panów tego świata,mamy tak wielki postep cywilizacyjny,nadal jesteśmy zwierzętami i wciąż dotyczą nas prawa „selekcji naturalnej”.Ja również choć daje z siebie wszystko,to moje geny,nieśmiałość,słaby charakter i wygląd determinują moją pozycje społeczną-zawsze będę już na jej końcu.poniżany,i samotny bez możliwosci zalozenia rodziny itp.moze to i faktycznie lepiej,nikt nie odziedziczy takich genów.Od siebie dodam jeszcze że w życiu najważniejsze są umiejętności społeczne,smiałość,przebojowość itp.Po stokroć lepiej być nawet najgorszym głupkiem,gdyż tacy za to przeważnie lepiej radzą sobie wśród ludzi-są bardziej „uspołecznieni”,niż być nawet i zajebiscie mądrym a niesmiałym,wycofanym,introwertykiem.

    1

    1
    Odpowiedz
  10. zgadzam się z przedmówcami, połóż na to lagę, bo jeszcze przypłacisz to zryciem beretu. Ja też byłem w młodości dyskryminowany. Teraz ich wszystkich pierdolę i nawet nie wiesz jak mi z tym dobrze!

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Tak rozgryzłeś..teraz już wiesz wszystko.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Wyluzuj, nie jesteś znów taki beznadziejny. Po samym tekście widać, że umiesz się wysłowić, przekazać myśli i ubrać w słowa to co czujesz. Znam w chuj osób, które nawet tego nie potrafią.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. A tam pierdolisz.Sam się wpędzasz w kompleksy.Twoim problemem jest to,że nie wiem po co chcesz się wbić do grupy debili,którzy cię olewają oraz wyśmiewają się z ciebie.Ja na takich ludzi sram i co najwyżej mogę im wbić,a raczej wybić parę zębów.Trzeba znaleźć grono ludzi naprawdę zaufanych,takie grono jest zazwyczaj bardzo wąskie.I nie próbować się dostać,po prostu jak spotkasz odpowiednich ludzi to będzie naturalne że będziecie w swoim gronie przebywać.I tyle.
    Co do panien-coś tam się zawsze trafi,tu trzeba pewności siebie a nie ekstrawyglądu.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Wyluzuj stary. Coś Ci powiem, jestem 10 lat starszy od Ciebie. I wiesz co? Większość tych niby z dobrym DNA, tych charyzmatycznych cwaniaków tak pewnych siebie i mających powodzenie jest teraz zwykłymi szaraczkami za którymi lepsza niunia się nawet nie obejrzy. Coż ja też jest w sumie jednym z takich szaraczków, ale nie narzekam, mam już swoją panią i dzieciaki, jakoś daję radę. Ale zmierzam do tego, że paru znajomych którzy byli popychadłami i frajerami w liceum czy na studiach teraz naprawdę coś osiągnęła, mają fajną pracę, albo swoje firmy, zarabiają dobre pieniądze i mają niezły status społeczny i materialny. Teraz role się odwróciły, to Ci byli frajerzy mogą się śmiać w pysk gwiazdorom młodości. Ale są na to za mądrzy więc tego nie robią.

    Zmierzam do tego, żebyś się nie łamał i nie starał na siłę być jak gwiazdorzy z Twojego otoczenia. Wyznacz sobie jakieś cele, stopniowo, zobaczysz że osiągając kolejne cele i pracując nad sobą wcale nie jesteś przez DNA skazany na wieczną chujnię. Eee trochę się zamiksowałem, ale mam nadzieję że czaisz o co mi biega.

    0

    1
    Odpowiedz
  15. Też nie mogę pogodzić się z tym, że ludzie nie akceptują podziału na gorszych i lepszch. Wczoraj w mojej firmie trąciłem butem klęczącą sprzątaczkę, żeby się przesunęła. Trąciłem – zaznaczam – nie kopnąłem. Od razu zrobiła awanturę. Wylałem oczywiście sukę jeszcze tego samego dnia. Ludzie nie rozumieją – takie życie – dla jednych ma się milsze gesty, dla innych mniej miłe. Gdyby człowiek zachowywał się tak samo w stosunku do wszystkich, stosował równe zasady, to nie starczyłoby czasu na rzeczy ważne.

    1

    1
    Odpowiedz
  16. Nie patrz na naturę. Ludzie już od setek lat przestali być naturalni. Po prostu się czymś zajmij i będzie dobrze. No i musisz też patrzeć na wszystko z pewnym dystansem. Skąd to wiem? Sam studiuję biologię i takie pierdolenie jakie tam jest to się w pale nie mieści. Powiedz, że jesteś sobą i to od Ciebie zależy kim jesteś a nie od twojego DNA. I koniecznie się czymś zajmij. Musisz mieć jakieś oparcie w hobby aby nie dopadła Cię szara rzeczywistość. Ja tak robię i proszę bardzo. Efekt murowany. Pozdrawiam Cię serdecznie 😉

    1

    1
    Odpowiedz
  17. To prawda. Pocieszanie nic nie zmieni. Jestem z Tobą, trzymaj się !

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Muszę przyznać, że mam to samo. I w pełni się z Tobą zgadzam. Ten sam problem – te same zjawiska dotykające mnie samego. Ale mi udało się poradzić z tym stanem. W sensie nadal nie jestem „samcem alfa” bo przecież DNA nie przeskoczę. Ale nauczyłem się z tym żyć. Mój sposób, który był dla mnie ( i nadal jest) wybawieniem jest następujący : rób przede wszystkim to co kochasz, pielęgnuj swoją pasję, żyj sam dla siebie, interesuj się samym sobą. Lej na ludzi, pierdol ich. Ja np. uważam że wszyscy ludzie to chuje i złamasy i tak należy ich traktować. Chyba że ktoś mi pokaże że w stosunku do niego warto mieć inne zdanie. Robię to co kocham, to co sprawia mi przyjemność i nie oglądam się na innych. Sprawiam SOBIE przyjemności i tylko sobie. I da się żyć. Po 3 latach mogę powiedzieć ze wielu ludzi mi tego wręcz zazdrości. Mówią mi to wprost. To jest mój sposób na życie. To działa. Jeśli masz ochotę pogadac na priv to jakoś daj na siebie namiary. Coś tam pomogę.

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Pierdolisz tak, ża aż mi ciebie żal. Musisz zrobić trzy rzeczy, po pierwsze – słownik poprawnej polszczyzny. Dowiesz się z niego, że nie ma takiej konstrukcji jak „…dlaczego, że…”, albo „lecz one zaś”, mówi się „zwierzęciem stadnym” nie „stadnim”. Po drugie, nie pisać głupot. Zanim postawi się tezę, warto sprawdzić, czy ktoś wcześniej już podobnej tezy nie obalił. Np. człowiek i małpa mieli wspólnego przodka, a nie tak jak piszesz, że człowiek wyewoluował od małpy. To samo z używaniem mądrych słów, których znaczenia nie znasz. Genotyp to nie to samo co gen, genotyp te zestaw genów decydujących o dziedziczeniu. Po trzecie, obejrzyj sobie film Gattaca, dowiesz się w nim co należy robić, aby mimo przeciwności losu przekazać swoje geny dalej. W skrócie mogę Ci zdradzić, że należy wzić się za siebie, a nie jęczeć. Powodzenia.

    0

    2
    Odpowiedz
  20. Polecam ksiązkę anthonego De Maello – Przebudzenie. tak książka gdy byłem w twoim wieku rozjebała mój światopogląd, minęło juz prawie 20 lat a wciąż uważam ją za najważniejszą w moim życiu. Zresztą autor ten książki podobnie pisze jak ty.
    Po za tym nie martw się ,każda potwora znajdzie swego amatora.
    Nie tam miłość gdzie ładne lica i ogolona pica, ale tam gdzie jest duszy powiązanie aż kutas stanie!

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Kobiety nie wybierają genotypu tylko fenotyp po którym niejako można oceniać jakość genotypu. To tak na marginesie

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Zamiast płakać nad genotypem popracuj nad fenotypem

    0

    0
    Odpowiedz
  23. A może dlatego, że zamiast mieć wszystko w dupie i robić swoje, siedzisz i myślisz nad jakimiś głupimi smętami.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. GOŚCIU! mam ambiwalentne odczucia co do Twojej chujni, z jednej strony w rozkminie o DNA jest jakaś logika, jednak z drugiej kolego… pierdolisz jak połamany. Każdy jest kowalem swojego losu, może po prostu w towarzystwie zachowujesz się jak cipka, może brakuje Ci asertywności, może boisz się wyrażać własne zdanie i właśnie z tych powodów jesteś delikatnie mówiąć ignorowany? ale to wszystko da się zmienić! to wszystko jest do wypracowania, przestań zwalać na jebane DNA tylko spojrz w lustro, powiedz sobie „jestem zajebisty, znam swoją wartość i pokażę to światu”, to działa! wiem z autopsji!!!Asia

    1

    1
    Odpowiedz
  25. Co nie gra w Twoim wyglądzie?

    0

    0
    Odpowiedz
  26. też kiedyś nad tym się zastanawiałam!!! moim zdaniem – bardzo ciekawy punkt widzenia. Ale ja doszłam do innego wniosku. Im bardziej myślimy o sobie negatywnie, szukamy w sobie wad, tym bardziej nam się nie wiedzie – gorzej jak jeszcze ktoś nam dokłada- w Twoim przypadku, Twoje zajebiste otoczenie. ja sobie w końcu powiedziałam -> bo co ku*wa!?!?! zawsze mam być najgorsza i przeżywać porażki?!?! a ch*ja dam Wam, zamiast satysfakcji z moich niepowodzeń!! I kurcze działa :p bądź optymistą, myśl pozytywnie, nawet jak się coś nie uda wyciągaj wnioski i NIE PRZEJMUJ SIĘ:) też zawsze się dołowałam, że jestem beznadzieja ble ble..ale tak jak pisze @2 połóż na tym lache 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Masz 22 i doszedłes do takich wniosków? Chłopie, całe życie przed Tobą! Twoje życie może sie jeszcze wiele razy totalnie zmienić! 🙂
    Ja nie miałem dziewczyny przez praktycznie 27 lat życia. Owszem, miałem czasem (czytaj często) ciężkie chwile, kiedy miałem doła z zaistniałej sytuacji. Sęk w tym, żeby następnego dnia wstawać z optymizmem i wiarą w możliwosć sukcesu! W momencie, kiedy przestanieć mieć nadzieję, pozbawisz sie szansy na sukces! Nie rob tego – kazdy w zyciu ma szanse, nawet Waldek z kiepskich! Skazanie samego siebie na porazke (i jeszcze na dodatek w tak mlodym wieku) to najgorsze, co mozesz zrobić!

    Inna sprawa jest taka, że nie każdy może być kasanową (ja też nim nie jestem i nigdy nie będę). Ale to nie znaczy, że nie możesz być szczęsliwy, zakochany i kochany!

    Proba zgonienia wszystkiego na geny jest tez opcja dla wygodnych … Jestem chujowy (bo takie mam geny) i tyle … Juz nic nie musze robic, bo i tak mi nie wyjdzie, tak?
    Do roboty chlopie! Wyjdz do ludzi, spedzaj czas z przyjaciolmi, nie szukaj na sile. Badz cierpliwy i wierz, ze z czasem przyjdzie to czego oczekujesz! (tak bylo w moim przypadku, choc czekac musialem bardzo dlugo …)

    Hehehe – pamietaj, czlowiek sam sie ogranicza i decyduje co moze zrobic, a co nie. Nie ograniczaj sie, masz dopiero 22 lata, czlowieku. Cale zycie przed Toba. Studiujesz – ilu ludzi tego nie osiagnelo. Na pewno masz na swoim koncie jakies sukcesy (takze i te drobne) – nie zapominaj o nich, niech daja Ci sile do nastepnych!.

    Pozdrawiam,
    Tomek

    0

    2
    Odpowiedz
  28. Dużo piszesz ale nie ciekawie

    1

    0
    Odpowiedz
  29. Wiesz, też nie jestem piękny i zawsze byłem nieśmiały. Ale jestem sobą i zawsze miałem głowę na karku, mam dystans do siebie, więc mam dużo znajomych i chyba jestem lubiany. Poza tym mam zajebistą kobietę, której wielu mogłoby mi pozazdrościć i gówno prawda, że wszystkie baby lecą tylko na kasę lub wygląd. Zacznij być sobą, przestań udawać, nabierz dystansu… Wszystko się uda.

    0

    1
    Odpowiedz
  30. Ludzie nie mają w oczach skanu DNA. Czują to jakie masz geny intuicyjnie, czyli ty dajesz im sam znaki choć sam o tym nie wiesz. Człowiek tym się różni od zwierząt że potrafi nad tym zapanować. Wszystko jest w twoich rękach.

    0

    0
    Odpowiedz
  31. ZDECYDOWANIE za dużo myślisz. Nie myśl – nie będzie problemów.

    0

    1
    Odpowiedz
  32. masz racje. Też doszedłem do tego już dawno temu.

    1

    1
    Odpowiedz
  33. Fakt naukowy: „Człowiek potrafi swojemu etografowi odmówić posłuszeństwa w imię celów i wartości, które uzna za nadrzędne”.

    0

    0
    Odpowiedz
  34. To się nazywa chujnia gatunkowa autor ma w 100 % rację. Ale wiem czego mu brak to mówi za siebie „Ja pierdole…” autorowi brakuje seksu zresztą jak wielu chujowiczom wliczając mnie 🙂 to pierwszy problem którego doczytałem. 2 problem to twoje studia chłopaczku z których kasy nie będzie i dupy takiej z lepszym Kwasem Deoksyrybonukleinowym nie znajdziesz za chuja [paździerza. Ja uczę się w liceum i weź przykład ze mnie jest więcej fajnych Rzeczy do roboty niż użalanie się z powodu lichego DNA tj twojego wyglądu. Jakaś TYRKA SIĘ PRZYDAŁA BY!!! Moja rada brzmi. Weź ty się kurwa chłopie w garść bo chyba masz jeszcze jaja czy też nie masz bo DNA?? A dziewczynę zdążysz znaleźć tzn tą słynną drugą połówkę choć szanse marne ale nie wymagaj aż tyle. Ja mam dobre DNA i naturze za to serdecznie dziękuję jebać tych: frajerów, konfidentów,cwaniaczków,szpanerów i pozerów którzy mają chuj wie jakie panienki hehe a te panienki dupy za rogiem by dały nie tylko Mi. Pozdrawiam wszystkich Chujowiczy. I nie bądźcie tacy jak wyżej wymieniłem. PS. Powtarzam raz jeszcze potrzeba duuuuużo sexu czego wam życzę. Adios

    0

    2
    Odpowiedz
  35. @1 „nie pierdol hartuj…” słuszne powiedzonko, ostatnio samemu sobie cytując to doświadczam w pewnym stopniu „samouleczenia”
    @2 nie na jednym piwku się kończyło… tak… ostatnio stanowczo za dużo alkoholu spożywam 🙁

    @3 nic odkrywczego, aczkolwiek twoja wypowiedź jest argumentem dla mojej 🙂
    @4 przeczytałem (powszechnie dotępny w google – nielegal)… nie obraź się, ale dla mnie to troszku kupa była 🙁
    @5, 6 – w życiu nie doświadczyłem tak wielkiej błyskotliwości :O
    @7 kiedyś tak myślałem, lecz to jest automanimpulacja, na której sążnie się zawiodłem :[
    @8 dziękuję, znalazła się osoba, która rozumie rzeczywistość :]
    @9 patrz ad. @7
    @10 ironia?? sarkazm??
    @11 patrz ad. @7
    @12 no kuźwa… zaś ad. @7
    @13 sratatata…. epczysz… skoro Pani twa jst twa i wypracowałeś swojemu stadu pozycję społeczną, to znaczy że zostałeś przystosowany do środowiska, w jakim żyjesz
    @14 Taa.. selekcja = rzeczywistość 🙂
    @15 no ale ja nie chcę się oszukiwać, samomanipulować co = ad. @7…
    @16 :)))
    @17 rentallaha@yahoo.pl
    @18 coś w tym jest, ale mimo to zła twa postawa obiektywnie rzecz ujmując, subiektywnie… hmm… to i tak nie ma znaczenia…
    @19 nie czytałem, ale w planach mam ;]
    @20 oh.. rly?
    @21 …
    @22 …
    @23 obiektywność jest jedna, a subiektywnych opinii tyle, ile ludzi na globie. Twoja opinia jest jedną z nich :/
    @24 Fenotyp
    @25 Ciekawy? Raczej oczywisty… Nie chcę się oszukiwać, że jestem na tyle zajebisty by popadać w skrajnie wyimaginowane perfekcjonistyczne marzenia
    @26 Ale 22 lata p plecy ;/
    „Studiujesz – ilu ludzi tego nie osiagnelo.” – w dzisiejszych czasach ludzie z tytulem dr’a szukaja roboty…
    @27 ani to odkrywcze, ani zartobliwe
    @28 nie wiem…
    @29 maja skan DNA… nie doslownie, ale maja
    @30 chcialbym nie myslec, nawet nie wiesz ile bym za to dal
    @31 :)))
    @32 :))) (ale musialem sprawdzic co znaczy etograf :D)
    @33 :)))

    0

    2
    Odpowiedz

Chujnia w kraju ryżego

Ogólnie niezła chujnia. Dwa lata w kraju po powrocie z Irlandii, i… szklany sufit. Sami swoi wszędzie co lepszą robotę dostają, a ty człowieku choć masz kupę doświadczenia, umiejętności i ambicje dalej chodź na te ich rozmówki kwalifikacyjne. Nawet rodzina w chuja robi i tylko na swoją dupę patrzy. Żebym nie inwestował z żoną oszczędności to teraz pewnie bym żebrał pod kościołem. W dupie mam ten kraj i latem się z rodziną zawijam z powrotem. Szkoda słów. Pierdolone złodzieje i ryży chuj.

56
44
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Chujnia w kraju ryżego"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. jak śmiesz tak psioczyć na naszego kochanego premiera! W takiej Hiszpanii jest 20% bezrobocia a u nas tylko 13%.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Znam ten ból. Też byłem 2 lata w Irlandii, też wróćiłem i też rozczarowanie. Chociaż ja i żona mamy prznajmniej pracę, ja nawet nie najgorszą chociaż też bez szału, żona prawie za najniższą. Jakoś się żyje, ale żeby się dorobić nie ma szans. Wszytko jest na bierząco przejadane. Dlatego podobnie jak Ty spierdolę stąd przy pierwszej okazji. Tyle że nie w ciemno, najpierw muszę nakręcić robotę a potem dopiero. Teraz w IE 17% bezrobocia, jak byłęm tam to było tylko 4% więc też już nie jest tam tak łatwo znaleźć robote.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. a trzyma cię tu ktoś? wyjeżdżaj, jeśli tak ci źle.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ja to osobiście sobie wyjazdu jakoś nie wyobrażam,ale tych wracających też nie rozumiem.Przecież macie wiadomości-w Polsce się zmienia,ale na gorsze;)

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Bo jak się już raz pojedzie to się nie wraca. Na chuj tu wracałeś?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Zawsze mnie ciekawi na chuj ludzie do Polski wracają z zagranicy…

    1

    0
    Odpowiedz
  8. A coś sobie myślał, że ten kraj się zmienił ?, może być tylko gorzej. Poczekaj jeszcze trochę a dostaniesz wariata i będziesz pozbawiony włosów. Lepiej sobie jedź jak masz możliwość.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Mam tak samo jak osoba z pod @4.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. @6 -> ludzie wracają, bo mają nadzieję, bo ulegają propagandzie sukcesu, bo tęsknią. Potem jest rozczarowanie, zawód i złość. Znam wielu, którzy wrócili i po kilku miesiącach znowu spierdolili, bo za na 1500 PLN to można sobie chuja władować w role po papierze toaletowym a nie wyżyć. Jak zniosą wizy do USA, to Tuskowi szybko rura zmięknie, ale to już inna historia. W każdym razie – ostatni gasi światło!

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Mogę napisać dlaczego ja wróciłem i część moich znajomych. Chodziło o to, że ja i moja dziewczyna robiliśmy poniżej naszych kwalifikacji. Jak kończysz wyższe studia, to niektórzy mają ambicję, nie każdego satysfakcjonuje robota w ochronie, na zmywaku, jako kelner czy staff w hipermarkecie! Wiem że niektórzy znajdują dobrą pracę zgodną z kwalifikacjami i wykształceniem w Anglii ale mi i dziewczynie się nie udało przez ponad 2 lata. Pomimo że swobodnie dogadujemy się po angielsku w mowie i piśmie, to wiadomo że akcent nie ten i mimo wszystko nie jest w 100% fluent jak u Angola i to było chyba główną przyczyną tej niemożności. Natomiast teraz po powrocie do Polski mamy pracę w zawodzie ale gówniane pieniądze i niedługo spierdalamy spowrotem na wyspy, bo dopiero teraz zdałem sobie sprawę że lepiej być kelnerem i żyć dobrze, niż panem zza biurka i żyć od 1 do 1. Z drugiej strony nie ma co żałować wyborów, jest jak jest i teraz trzeba zadziałać żeby to zmienić!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. a czy ktoś cię tutaj trzyma? wróć tam skąd przyjechałeś i po krzyku.

    0

    0
    Odpowiedz

Śmieciowy internet

Ten wpis będzie dotyczył chujowości internetu, a raczej tego, jak gówniane informacje można w nim znaleźć. Gdzie nie wejdę, szukając odpowiedzi na to samo pytanie, wszyscy piszą jakieś BZDURY! Każdy prawi co innego, jeden pierdoli pozytywnie, drugi negatywnie, trzeci nie ma pojęcia o czym pierdoli. Szukasz człowieku odpowiedzi w tym niby wielkim skupisku intelektualnych złotych myśli, a znajdujesz wielkie, śmierdzące gówno, które robi z mózgu papkę kukurydzianą. Najgorzej wkurwiający jest fakt, że czasem naprawdę szuka się czegoś ważnego. Ludzie tworzą internet, my tworzymy te wpisy, ale apel krótki do wszystkich ala „wielce wszystko wiedzących”: zanim gdzieś odezwiecie się na forum to przemyślcie, czy w ogóle macie jebane pojęcie nt danej sprawy czy pierdolicie aby pierdolić, bo robicie tylko jeden wielki śmietnik.

43
50
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Śmieciowy internet"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. ’wielkim skupisku intelektualnych złotych myśli’ ?? co ty pie…przysz ?! intelektualnych złotych myśli to może jest w internecie 0,1%. reszta to porno i słit focie w łazienkach.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Właśnie dosrałeś do tego gówna swoją porcję.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Każdy ma prawo do wypowiadanie się na dowolny temat, także podkreślam także w internecie.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. życie jest weselsze nawet jak ktoś pierdoli głupoty na necie.Na mnie to wpływa bardzo pozytywnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. 1 ma racje.Porno,gimbusy,redtube,nk,fb,plotki z życia celebrytów, i you tube to większość internetu.Mało jest infomacji typu fakt.pl.,rmf24,gazeta wyborcza(wiadomości z kraju i ze świta).Ludzie szukają głownie głupot.Nie wszyscy ale większość.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. SPAMUJESZ KOLEGO, pierdolisz o niczym jedna gwiazdka

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Taa… Internet jest wygodny, lecz w dzisiejszych czasach trzeba się nie lada napracować, żeby znaleźć wartościową odpowiedź, która jest jednoznaczna, obiektywna, która ma jakieś podparcie, źródło. Uargumentowana racja istotnie nie jest efektem filozoficznego przyjmowania za tezę subiektywnych „ale ja tak uważam i chuj”.

    Dostrzegasz ważne rzeczy, lecz nic z tym nie zrobisz – jedynie co możesz to to zaakceptować – taka jest rzeczywistość.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. „fakt.pl.,rmf24,gazeta wyborcza(wiadomości z kraju i ze świta)” To żeś pojechał : D

    0

    0
    Odpowiedz

Pseudo-single

Wkurwiają mnie pseudo-single, czyli samotni nieudacznicy, którzy z byciem singlem nic wspólnego nie mają, ale tak się nazywają, bo to fajne i na topie teraz. Singiel to wg mnie osoba nie wiążąca się z nikim na stałe z wyboru, bo nie chce się ograniczać związkiem, często zmieniająca partnerów, samodzielna, prowadząca aktywne życie z szeregiem zainteresowań. Tymczasem moi znajomi co się dumnie zwą „singlami” to przeważnie są już ludzie w wieku 30-36 lat. Nie chodzi o to, że nikogo nie mają, ale o to, że w żadnym, nawet przelotnym związku większość z nich nie była od lat! Mało tego, niektórzy nawet od lat nie mieli żadnego ruchania! Oczywiście po 5 piwach pierdolą, że ten to ruchał tydzień temu taką, a ten dwa tygodnie temu to rżnął sraką. Problem z tymi wszystkimi pannami jest taki, że oprócz nich nikt NIGDY ich nie widział. Są wirtualne, panienki widma istniejące tylko na redtube albo w ich głowach. Poza tym w większości przypadków ci „single” mieszkają z rodzicami i mają swój pokoik w mieszkaniu, tak jak ja kiedy miałem lat naście. Czaicie? Mieć trzydzieści kilka lat i mieć pokoik u rodziców? Jedynym przejawem „aktywnego” życia panów singli jest siedzenie w knajpie i chlanie piwa, tudzież wódki. Noż ja pierdolę, aktywność w chuj. No i tak sobie pierdolą, że są singlami, że na chuj im strup w postaci dupy na stałe i takie tam. Najśmieszniejsze jest to, że ze dwóch z tych zatwardziałych singli jak sobie znalazło kobiety to zniknęli całkowicie z towarzystwa, nie było ich po prostu, kapicie i „żonka” przed telewizorem, a od kumpli „singli” nawet telefonu nie odbierali 😀 A przecież tacy jeszcze kilka tygodni temu byli zgodni że posiadanie dupy na stałe to porażka! Potem po ewentualnym rozstaniu oczywiście pojawiają się spowrotem w knajpie żłopiąc piwo, pierdoląc o tym jak to chujowo mieć dupę, oraz że tydzień temu ruchali małolatkę, tylko wiecie, akurat nikt z nas jej nie zna, no bo to klientka z całkiem innego klimatu. Noż kurwa, czy oni nie widzą jak są żałośni?! Nie mówię że każdy ma żyć według schematu, ale KURWA jak maja lat 30 i jedyne zajęcie to chlanie z takimi niedobitkami jak oni sami, konfabulowanie o nieistniejących dupach, mieszkanie ze starymi i walenie gruchy to są zwykłymi fajtłapami, nieudacznikami życiowymi, samotnymi porażkami a nie kurwa mać żadnymi singlami. No!

45
80
Pokaż komentarze (28)

Komentarze do "Pseudo-single"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pierdolisz panie

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ty masz tak naprawdę problem z samym sobą a nie z nimi. Przejmujący tekst, ale twoja chujnia wynika z niskiego poczucia wartości i frustracji z jakiegoś powodu. Dlaczego aż tak cię to wkurwia?

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Trochę masz rację,trochę wkurwiasz.
    No ja mam 27 lat,ze starymi mieszkam.Z wygody,ja się chętnie przeprowadzę,ale nie do pustego mieszkania bo pierdolca dostanę.Do kobiety…która dom ogarnie a ja będę zarabiał.I na pewno nie przeprowadzę się do miasta obok tylko fruuu w Polskę.A co do kobiet-niestety,taka prawda,że mało kiedy na jakąś ciekawą się trafi.A rzeczywiście,wiązać się czy chociażby bawić w sex spotkania i się denerwować to nie ma sensu.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. No czytam ten tekst i szczerze żal mi Cie.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Po prostu ciężko dziś o porządną dupę. Wolę mieć pokoik u rodziców niż płacić kredyty za mieszkanie, w którym mieszka kurwa co się sypie na boku.

    3

    0
    Odpowiedz
  7. tak jestem nieudacznikiem

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ziomus, piona. Popieram. Pierwsze 3 komentarze to chyba na zasadzie – jebniesz w stól, a nozyce się odezwą 🙂 30 lat i ze starymi. O kurwa. Kalectwo.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Dobrze gadasz. A 3 pierwsze wpisy to zapewne właśnie tacy zdekonspirowani waligruchy, bajarze. Twój wpis rozszerzyłbym jednak do formy bardziej ogólnej – otóż wkurwiają nie tylko „single”, ale wszyscy ludzie, którzy prowadzą gówniane życie, bo nie mają jaj, a dorabiają do tego legendy.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. „Singiel to wg mnie(…)” – a co innych kurwa obchodzi kim wg Ciebie są single? Ta 'chujnia’ to tylko i wyłącznie Twój problem, Twoje frustracje i tyle.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Dobrze gadasz człowieku,tacy typiarze to dno!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Zamknąć ryje Ci wyżej, dobra chujnia 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Znam też takich. To fakt, żenada. I zgadzam się że chujnia 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Taaaa, bo ty akurat jesteś super singlem, masz ekstra pracę, robisz mega karierę, młode śliczne dupeczki same dobierają się do twoich spodni. Akurat.
    Najbardziej autora chyba boli to, że jego „jedyne zajęcie to chlanie z takimi niedobitkami jak oni sami”. 🙂
    Żałosne udawanie gwiazdy.

    2

    0
    Odpowiedz
  15. Z tym mieszkaniem ze starymi to ogólnie bez przesady bo jak ktoś nie ma dziecka i żony to po co na siłę tracić pieniądze na mieszkanie. Ale też mnie smieszy musze przyznac jak zwykły, powoli dobijajacy do 40 dziadziejący stary kawaler nazywa siebie singlem 🙂 Z drugiej strony to tylko nazewnictwo.

    1

    1
    Odpowiedz
  16. A poza tym stary, gdzieś Ty to napisał? Na chujni aż się roi od takich singli ;]

    0

    0
    Odpowiedz
  17. no masz w pewnym sensie rację!

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Nie rozumiem, co może być złego w mieszkaniu z rodzicami (patrząc przez pryzmat autora)… Mój ojciec przejął gospodarstwo po dziadku, który dotychczas żyje, rozwinął je. Ja chcę przejąć je po nim. Przejmując gospodarstwo liczę się z tym, że zarówno dziadkowie, jak i moi rodzice zamieszkają ze mną. Co do tematu singli – jeden z mych wujków zawsze mi powiadał: „jak się do 30-stki nie ożenisz, a do 40-skti nie dorobisz, to jesteś frajer…”. Myślę, że ten króciutki cytat daje wiele do myślenia 🙂

    0

    2
    Odpowiedz
  19. No i chuj Ci d tego za przeproszeniem.Skoro oni są wg Ciebie takimi nieudacznikami to po co sie tak nimi interesujesz?A może tylko tak napiprzasz na nich a w duchu im zazdrościsz,co?wolności,prostego życia…Ciebie pewnie żonka trzyma na smyczy i próbujesz być z tego dumny,obgadujac „singli”

    2

    0
    Odpowiedz
  20. tu waligrucha spod dwójki. „Chłopaki do mycia kurwa!”

    0

    0
    Odpowiedz
  21. @8 – No w stół kolo jebnął naprawdę mocno, zobacz ile nożyc się zbulwersowało 😀 Też uważam że samo nie posiadanie na stałe kobiety nie uprawnia do nazywania się singlem. Singiel to pewien styl życia i bycia, natomiast większość typów o któych chujowicz na napisał to zwykli starzy kawalerowie, bądź ludzie po prostu samotni, a nie single. Chociaż przesadził na pewno z tym nazywaniem ich fajtłapami, porażkami, każda historia jest inna.

    1

    0
    Odpowiedz
  22. Komentarz numer 6-100% racji.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Szczerze powiedziawszy to święta prawda, to co napisałeś. Jednak jest też tak dlatego że 1: nie wszystkie jednostki nadają się do życia w parach( charakter, psychika, wzorce wychowawcze itd), 2: panny stały się ostatnio bardzo wybredne szczególnie pod względem stanu majętności partnera (ale to nie aż tak szkodzi bo jak facet przystojny jest to mu wiele da z czystego pociągu sexualnego:D). A tak poza tym to wszystko prawda. No i są jeszcze tacy co kochają tylko kurtyzany, warto o nich pamiętać również. pzdr

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Chujowiczu! Myślę dokładnie jak ty, takie bajanie jest w naszym kraju na porządku dziennym. Gadanie – nie mam dupy bo nie chcę, a jak jakaś zwróci uwagę to dostaje taki małpiego rozumu i ze szczęścia nie wie co ma robić. Poza tym nie wierzę że zdrowy psychicznie facet mając lat ponad 30 i prowadzący życie o jakim piszesz czuje się dobrze. Jeżeli tak jest to należy takiemu tylko współczuć. Bycie singlem jest ok, ale to o czym piszesz to starokawalerstwo a nie singielstwo. Poza tym uderzyłeś we wrażliwy temat, trochę się wkurwiłem jak to czytałem bo w sumie sam ze starymi teraz mieszkam, ale to dlatego że się po 4 latach z narzeczoną rozstałem 🙁 Stan przejściowy, już szukam jakiejś kawalerki do wynajęcia.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. autorze chujni zwal se konia albo se jebnij patelnią w potylicę .. @6 ma rację. W tym kraju ciężko o dobrą pracę i płacę a w związku z tym nie ma co liczyć na mieszkanie i dobrą oraz wierną dupę. Większość lasek które poznałem to puste pustaki, które lecą na kasiastych i napompowanych własnym ego buraków co się wożą po wiosce stjuningowaną kabaryną. Żeby być kimś to nie trzeba mieć bicepsa i siana jak lodu. Wystarczy mieć puzzle w baniaku poukładane żeby wiedzieć co i z kim się robi…
    A co do autora: Tak jestem sam ale nie nazywam się singlem i nie uważam się za fajtłapę czy nieudacznika życiowego. Osiągnąłem wiele w swoim życiu i nie mam sobie nic do zarzucenia. Mi taki styl odpowiada a Tobie nic do tego. Śrut

    1

    0
    Odpowiedz
  26. Ciekawe ze zawsze jak jak ktoś nieudacznikow skrytykuje to oni zaraz wyskakuja z tematem ze im zazdrościsz. No jak mozna zazdrościć ze dorosły gość leje niemca po hełmie i z mamusia mieszka. To przy podrywie na imprezie w ogole dziewczynie wstyd się przyznac do czegoś takiego.

    0

    2
    Odpowiedz
  27. No jakbym czytał o sobie… Moje życie jest do bani i to prawdziwa chujnia.

    1

    0
    Odpowiedz
  28. Ja się uważam za singla. Nie miałem i nie mam dziewczyny. Mam swoje hobby i zainteresowania. Mam znajomych i bez problemów nawiązuje kolejne znajomości lecz na związku mi po prostu nie zależy. Ruchanie nie jest mi tak w głowie jak twoim kolegom i za pewne tobie też, są ważniejsze rzeczy. A nieudacznikiem to jesteś jedynie ty, co potwierdzają twoje znajomości i ta cała żałosna chujnia.

    1

    0
    Odpowiedz

Bieeeda

Jak wyobrażacie sobie biedę? Brak kasy na rozrywki, czasem na jedzenie i ogólną chujnie? No to was zaskoczę, mój sąsiad od 2 lat pierdoli, że stracił WSZYSTKO i jest chujowo biedny. Wkurwiają mnie tacy ludzie. Biedy to on na oczy nie widział. Otóż mój kochany pan sąsiad jeździ BMKą, zabiera dzieci na wczasy do Hiszpanii, ma 3 mieszkania (i płacze, że sprzedał czwarte). Dosłownie płacze. Żali się mojemu ojcu, że nie ma za co żyć i wyjmuje paragon z hipermarketu za 240 zł („Co to za życie?”). Ludziom się poprzewracało w dupach.

62
58
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Bieeeda"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Proponuję sąsiadowi-mendzie trochę życie upierdolić,żeby się pokory nauczył.Robi wałki-donos do skarbówki.
    Bmw-klucze robią piękne rysy.
    I w ogóle z kretynem nie rozmawiać bo i po co?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Widocznie dla niego to BMW i wakacje to bieda. Każdy ma inne potrzeby. Każdy też narzeka ile by nie miał. Taki kraj, tacy ludzie.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. takich ludzi jest w chuj zlewaj to, też mnie krew zalewa jak widać po gościu że hajsu ma jak lodu a płacze że pieniędzy nie ma….

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Popierdolony !

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Nie przejmuj się sąsiadem, ja mam takiego szefa i mam ochotę mu zapierdolić. A muszę jego ryło oglądać codziennie.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Może popadł w skrajną skromność? ;D

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Bo dla jednego „bieda” to jest wtedy kiedy jeźdźi BMKą a nie stać go na ferrari,a dla drugiego bogactwem będzie jeśli ma co na chleb położyć…Też mnie wkurwiają takie bogacze pierdolone.Za łatwo im w życiu było,pewnie po mamusi odziedziczyli kasę i co to prawdziwa bieda jest nie mają pojęcia.I co dziwne,w Polsce jest masa takich ludzi.Tacy „biedni” a wożą sie zajebistymi autami a portfel pęka w szwach,bynajmniej nie od jednogroszówek:)

    1

    0
    Odpowiedz
  9. tak to już jest. nie przejmuj się. człowiek ma taką naturę, że chce coraz więcej, a jak już to dostanie, to zapomina, że kiedyś miał mniej.

    0

    0
    Odpowiedz

Perspektywa wiecznej nudy

Moje życie nigdy nie było specjalnie ciekawe, ale teraz to się czuję jak nikt, dosłownie. Jestem w liceum. Wstaje rano, uczę się, idę do szkoły, wracam, jem, uczę się, śpię i gówno z tego mam. Ledwo 4.0 wyciągam, w dodatku nic mi się nie chce. Nie wiem, czy to depresja czy chuj wie, co, ale do jasnej pizdy to trwa już z rok, a mi się dalej nic nie chce, ciągle jestem zmęczony i nudny. Ja pierdole. Skończę tę szkołę, pójdę na studia i będzie tak samo. A potem pójdę do jakiejś nudnej pracy i moje życie się nie zmieni. A ja nie chcę! Powiecie pewnie „zmień coś!” – nie chce mi się.

44
51
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Perspektywa wiecznej nudy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. jak ci się nie chce to czego od nas oczekujesz ?

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Wiesz,ja lekkiego muła na początku liceum też miałem.Więc pierdoliłem naukę,zacząłem wagarować i pić.I pomogło.Tylko wiesz,ja jednak egzaminy na koniec zdawałem.I o średnią się nie martwiłem.A na studia nie poszedłem i nie zamierzam:)

    1

    0
    Odpowiedz
  4. no niestety, urodziłeś się = masz przejebane.

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Skończysz szkołę i wejdziesz w dorosłe życie pełne jebanych polskich problemów to dopiero ci się zachce.

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Trzeba Ci porządnej, czystej , świeżej ,mądrej,schludnej,ładnej,zadbanej,…Dupy.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. spoko, jak byłam w liceum też u mnie wszystko wyglądało jak u Ciebie. Zadaniem w tym wieku jest ciągłe uczenie się.. i co więcej – nic to nie daje;p odskocznią były weekendy spędzane na „nielegalnym” piwku z dobrymi znajomymi z gimnazjum i podstawówki, bo na tych z liceum nie było co liczyć. Aaaaa i nie zapomniane chwile z brakiem kasy. Ale spoko – na studiach, jak będziesz mieć fajnych ludzi to korzystaj ile wlezie bo ten czas jest zajebisty:))

    1

    1
    Odpowiedz
  8. Posłuchaj, sama chciałabym cofnąć czas do lat liceum.Jestem na studiach na których mam sto razy więcej nauki,a w dodatku były one nieprzemyślanym wyborem… ciesz sie z tego co masz, jesteś młody, idź na imprezę, do kina, znajdź pasję ( czytaj fora komputerowe, fotograficzne lub co Ci sie podoba), uprawiaj sport, pij piwo z kumplami ( w granicach normy:P:) ciesz sie życiem żeby Ci nie uciekło między palcami

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Zmień coś!

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Myślę, że Twoje nastawienie zmieni się wraz z pierwszym dymaniem. Dostrzeżesz w życiu pewien sens 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Życie generalnie nie ma sensu, aczkolwiek ma ono pewien cel. Tym celem jest wydanie i wychowanie potomstwa w celu przedłużenia istnienia gatunku. Otoczenie karmiące nas ułudnym pseudosensem życia wytworzone przez cywilizację to nic innego jak pewien sposób manipulacji. Nadawanie sobie sensu życia następuje także instynktownie w psychice w celu osiągnięcia pewnej motywacji do działania i osiągnięcia celu stawianego przez życie. To, że tobie się nic nie chce, może świadczyć o tym, że twoje DNA jest złe, Zazwyczaj ono determinuje depresję, która jest czynnikiem powstałym w procesie ewolucji w celu samoeliminacji osobników o gorszym DNA. Mówiąc „Powiecie pewnie „zmień coś!” – nie chce mi się” w pewnym stopniu sam potwierdziłeś moją tezę. Jesteś na to skazany i musisz to zaakceptować. Także nie ma sensu łudzić się, że coś zmienisz.
    Pozdrawiam.

    2

    0
    Odpowiedz
  12. 10.) Z tymi dziećmi to dobrze prawisz. Niestety obecnie każdy chce być wiecznie młody i wiecznie się bawić, prowadzić życie niczym z amerykańskich seriali ;/ Dopiero kiedy więcej się oszukiwać nie da i dociera że jest się już starym koniem (nie każdy może być Krzyśkiem Ibiszem) dociera że takie życie było chuja warte. Za młodu każdy powie „Pierdolisz, nie znasz mnie. Mi jest tak dobrze”. Ja proponuję takim oszołomom popracować w szpitalu albo w hospicjum, i posłuchać ludzi umierających, biednych i bogatych, i oni wiedzą co naprawdę w życiu się liczy. Żaden, ale to żaden nie powie że pieniądze i zabawa.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Przejdź się do endokrynologa z wynikami badania tsh, w ogóle idź do lekarza, bo takie zmęczenie może mieć jakieś medyczne powody.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Napisz książkę.

    0

    1
    Odpowiedz
  15. to jest zwyczajna, najprawdziwsza depresja. jest jej coraz więcej, dlatego już nikogo nie dziwi, że ktoś idzie z tym do lekarza. idź Ty też. znam to uczucie wszechogarniającej nudy i niezadowolenia z siebie. to trzeba leczyć.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. moja chujnia jest taka sama, sensu nie ma xd musimy się poznać xd

    0

    1
    Odpowiedz
  17. nie zmieni sie chujnia

    0

    0
    Odpowiedz
  18. To wina tego że masz w klasie przyjebów.

    0

    0
    Odpowiedz

Jestem roztargniona

Właśnie zgubiłam drugi telefon komórkowy. Trzeba być pojebem genetycznym. Oszczędzam jak tylko się da, żeby móc sobie coś kupić po to żeby na koniec to zgubić albo żeby mi to ktoś zwinął. Ciągle wszystko gubię albo o czymś zapominam. Chyba sobie zrobię tatuaż na czole albo ręce z wielkim napisem OGARNIJ! Od małego byłam roztrzepana i chyba już na zawsze mi tak zostanie. Pozdrawiam szczęśliwego znalazcę, udław się tym starym sagemem!

39
57
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Jestem roztargniona"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Roztrzepana powiadasz…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Na moja oko potrzebujesz porządnego przetrzepania bobra.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Żebyś tylko loda przez pomyłkę po ciemku nie zrobiła komuś innemu, jak moja siostra pod namiotami na obozie harcerskim.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. @2: ahahahahahahaha. Też mi się tak wydaje 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Kup tani telefon – ja mam Motorolę F3 z czarno-białym ekranem. Co do roztrzepania – staraj się nie robić kardynalnych błędów – nie chwal sie w szkole komórką i nie pokazuj, że ja masz. Chowaj rzeczy na swoje miejsce też byłam roztrzepana, ale małymi krokami staram się.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. @3 zrobiła z połykiem?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Nie wiem ile masz lat- ale jeżeli masz słabą orientacje w terenie to znaczy, że Twój NIE OGAR najpewniej wynika z jakiegoś defektu mózgowego i będziesz to mieć do końca życia znam paru takich zakrętów

    0

    0
    Odpowiedz
  9. krzysiek? ;p

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ale to tylko baby tak mają.Poza tym co za problem trzymać telefon w kieszeni?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Od #3 do #6. Nie wiem, czy z połykiem. Spaliśmy na tym obozie w sporym namiocie. Tego wieczora Jej chłopak położył się wyjątkowo na innej kanadyjce, a na jego, kumpel. Ona przyszła ostatnia, gdy już było ciemno. Wszyscy chrapali, ja nie spałem, tylko obserwowałem, co się dzieje. No i w skrócie – dobrała się do spodenek kumplowi. On się nie odzywał, leżał cicho, tylko postękiwał… Myślę, że doszedł. Ona chyba do dziś nie wie o niczym albo nie chce się przyznać.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. #11 hahaha współczuje chłopakowi, myślałem, że to po pijaku 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  13. @3&11 – dobre, dobre, 10/10 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Dominika? ostrzegałem Cię przed tym by nie wchodzić na chujnie ;D

    0

    0
    Odpowiedz
  15. A., nie pisz już na chujni 😀

    0

    0
    Odpowiedz