Droga chujnio ja cie bardzo proszę wypierdalaj – to co się dzieje ostatnio to przegięcie. Potąd mam już tych potwornych przypadków kiedy wszystko idzie zajebiście jak z pyty strzelił, a potem ni z dupy ni z pietruchy okazuje się, że jestem w czarnej dupie. Posłuchaj mnie – to już się robi nudne jak można przewidzieć każdy twój następny ruch. Każdy nawet najprostszy plan (nie mówiąc o misternych) idzie ni mniej ni więcej w pizdu. Czasami bywasz wyrafinowana ale to co się dzieje ostatnio nie jest ani śmieszne ani epickie ani przerażające. Dobijająca jest tylko skuteczność 100% – zawsze coś, zawsze kurwa coć.
Sztuki walki
2011-07-08 23:43Jebane biodro! Trenuje sztuki walki, wszystko byłoby zajebiście, byłem sprawny, nawet bardzo. Ćwiczę kopnięcie i w pewnym momencie BÓL! Teraz mija 3 miesiąc od tego niefortunnego kopnięcia a nie zapowiada się na poprawę zdrowia. Na chuj te wszystkie treningi i wyrzeczenia jak zapowiada się, że nigdy nie bedę już tak sprawny?
Kamperzy
2011-07-08 23:43Tak, dokładnie, chodzi o nędznych graczy w jakichkolwiek strzelankach, których umiejętności kończą się na siedzeniu w jednym miejscu ze snajperką i rozwalaniu kogo popadnie… Wchodzi człowiek na Deathmatch i nie pogra, nie poćwiczy z karabinku, bo za chwile jest „JEB” i buła od kampera!
Pierdy w pracy
2011-07-08 23:43Ja rozumię, że czasem się wymsknie nieoczekiwanie lub w zamiarze bąk ale to co od kilku dni mój szanowny kolega wydobywa ze swojej szanownej dupy to cyklon b przy tym to perfumy pret-a porter. Pierdolnie w pracy taką petardę, że można ducha wyzionąć. Smród w sklepie aż w oczy szczypie, a ten jeszcze się z tego śmieje i wali bąki gdzie popadnie…
XXI wiek
2011-07-08 23:43XXI wiek internet wszechobecny i szybki ale nie dla mnie. Jak ja się chujowo wrąbałem w mobilny internet, żeby ściągnąć np. zdjęcie jakiekolwiek to czekam ok 30 minut bo szybkość mam na poziomie 2-3 kb/s. Chuj mnie strzela jak inni opowiadają, że mają łącze o prędkości 5mb/s. Podejrzewam, że peruwiańskie dziady siedzący w w swoich jaskiniach mają szybsze łącze niż ja. a w ogóle to mam nieodparte wrażenie, że każdego dnia wzrasta liczba tych, którzy mogą pocałować mnie w dupę.
Wale(ntynki)
2011-07-08 23:43Niesamowita chujnia mnie trafia jak pomyślę sobie o zbliżających się walentynkach! nie poprawia mi nawet humoru to, iż jest to dzień wolny od pracy, gdzie mogę spędzić go z chłopakiem na solidnym pieprzeniu się! o chujnia niesamowita…=/
Wiecznie trwające promocje
2011-07-08 23:43wkurwiają mnie przeceny. Jak je widzę przypomina mi się Orwell – trzeba włączyć „dwójmyślenie” i zapomnieć np. o wcześniejszej cenie.
Ostatnio wchodzę sobie na mój ulubiony sklep internetowy i szukam cyfrówki która w końcu planowałem kupić.
999 zł – przez dwa miesiące odkładałem, żeby osiągnąć tą magiczną kwotę. Wchodzę na mój produkt a tu co?
1299zł – to jest chujnia, jednak jej epicentrum ma miejsce gdzie indziej – patrzę w dół a tam : „Okazja!” 1399zł [skreślone] i obecna cena 1299zł.
Ogromną chujnią jest fakt gdy cena idzie w górę, ale szczyt wszystkiego następuje w momencie kiedy to sprzedawca chce Tobie wcisnąć kit, że to i tak kosztowało niedawno więcej.
Jako bonus dorzucę, że pewna laska ma mnie w dupie pomimo moich starań już od paru ładnych miesięcy.. a chujnia..
Karta bankomatowa
2011-07-08 23:43przedwczoraj posiałem kartę, było na niej kilkaset złotych ale dopiero wczoraj się połapałem, że jej nie mam. W porę zablokowałem ją ale przy okazji dowiedziałem się, że jakiś pener próbował trzykrotnie pobrać gotówę. Chuj mnie strzela jak pomyślę, że ćwok jakiś znalazł tą kartę i popędził do pierwszego lepszego bankomatu i próbował kasę wyjebać. Miał debil 9999 możliwości. Ja w swoim życiu znalazłem dwa razy portfel z kartami i pinami i chuj – uczciwość mnie przerosła i oddawałem portfele, a tu jakiś cwel znalazł i myślał, że akurat trafi z pinem i wypłaci 100 000 zł. Niech mu smród nogi w rogaliki powykręca, i tak powiem bo jestem wylewny bo mnie boli. I dodam jeszcze, że też mam deprechę i chuj.
Chujnia i smutek
2011-07-08 23:43Od pewnego czasu towarzyszy mi uporczywie uczucie chujni i przygnębienia. Straciłem motywację do pracy głównie z powodu chujowej pensji i chujowej niechęci do mnie odczuwanej od szefostwa. A do tego dochodzi chujowa sytuacja na świecie, przez którą zmiana pracy jest bardziej niemożliwa niż pokonanie chucka norrisa gołymi rękami.
Dodam jeszcze, że nie mam dziewczyny co stawia mnie w jeszcze bardziej chujowym świetle.
Wszechobecna pustka
2011-07-08 23:43Wszechobecna pustka ogarnia całą rzeczywistość otaczającą moją skromną osobę. Tak, tak drodzy chujowicze, brak jakiegokolwiek sensu i perspektyw na zmianę zaistniałej sytuacji sprawia, iż tracę ochotę do czegokolwiek. Wszystko przemija jak z chuja strzelił, odchodzą przyjaciele, rodzina, nie mówię już o kobietach bo na stałe nie byłem z żadną od roku, a seks bez zobowiązań przestał sprawiać mi przyjemność. W dodatku ciągły brak funduszy na wszystko i tak się to kręci w kółko już od dawien dawna, istna „pusta pustka”…
Jedyna rzecz która nie opuszcza mnie nigdy to samotność…
