A może już, wcale nie EB tylko ZB a nawet YB? Jak myślicie, jaka porcja spamu (reklam) ogarnia każdego dnia dzisiejszy internet?
Mowa o tym, że jeśli jakaś reklama w mailu waży powiedzmy 2.5MB to aby użytkownik ją przeczytał (zobaczył) musi to pobrać ba swój dysk twardy (lub do pamięci RAM w zależności od systemu). Mniejsza z tym, albowiem ta waga musi zostać przesłana. Jeśli mamy milion odbiorców jakiegoś serwisu, choćby spamerskiej interii owe 2.5MB musimy pomnożyć przez 1.000.000.
Wychodzi nam wtedy 2.5mln. mega bajtów, co przekłada się na dość spore wyniki w TERA BAJTACH a nawet EKSA BAJTACH.
Jak myślicie, ile potrzeba wyprodukować dziennie prądu na ten szit, mowa o wartościach globalnych, tak aby … po odebraniu każdy ten szajs trafił w kosz.
??
Procesor nie zrobi tego za darmo, RAM nie jest zasilany słońcem w naszych PC, łącza kablowe nie obsługują szczury, to wszystko hula na prąd.
Znacie może jakieś meijsca, w których próbowano to choćby policzyć?
Te, bezsesnowne marnowanie zasobów planety?
Te 2.500.000 MEGA BAJTÓW w zapisie naukowym to około 2,384 TB.
A to tylko jedna reklama rozesłana do 1.000.000 użytkowników.
Gdy, zbierzemy z każdego unijnego kraju choćby po 1.000.000 takich użytkowników robi się 27 milionów odbiorców. Wtedy, w/w 2.384TB mnożymy przez 27 i mamy wynik w postaci 64TB. Zaokrąglam te liczbę, będzie łątwiej dalej liczyć.
No dobra, ale to nadal jedna reklama i jeden serwis.
A gdyby tak, pomnożyć to przez tyle, ile faktycznie dziennie rozsyłają? Na bazie interii, onetu, wp, libero, gmx, eclipso i podobnych stawiam na średnią 4 maile dziennie.
Ok, 64TB x 4 = 256TB danych tylko z UE na dobę.
Miesiąc ma powiedzmy 30 dni więc 256TB x 30 = 7680TB miesięcznie tylko w UE.
A gdzie reszta?
I Świat martwi się brakiem energii?
To samo jest w Polsce z ulotkami. Ładują je tonami w skrzynki pocztowe tylko po to, abyś to wyjął i wjebał w karton stojący pod skrzynką. Prawda?
Wprowadzili w ramach ekologii xD wszędzie rurki papierowe zamiast plastikowych to tak już jest.
Kurwa przecież w Polsce trwa rabunkowa wycinka lasów i drewno wywożone jest do Niemiec.
Widziałem zdjęcia statków załadowane polskim drewnem aż po komin, tak po komin, pełne ładownie i pełen pokład.
Popatrzcie sobie na webcamera.pl np. z Darłowa.
Sprawdziłem webcamerę z Darłowa i widzę tam trochę krzaków i piasek, a przedtem był tam na pewno las, a teraz nie ma las, a przedtem był! Jestę szerażony!
W miejscu wyciętych lasów i drewna wywiezionego do Niemiec wykopiemy duże dziury i zakopiemy przywiezione z Niemiec śmieci. Równowaga będzie zachowana.
Padnij na kolana z czcią i pokorą, patałachu albowiem dokonałeś zaszczytu wystąpienia przed Panem twoim Mesiem, który wybawił cię z niewoli i zaiste ci powiada – Pięć stów do łapy, CV do teczki, bilet do Łodzi, dupa w pociąg i jutro punkt 8 rano staw się pod bramę Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Szybkie oprowadzenie po zakładzie, a następnie zostaniesz przydzielony do reszty roboli po podstawówce i będziesz skuwał płyty chodnikowe kilofem przez 12 godzin za kromkę chleba z wodą pod dozorem krokodyli. Pan twój liczy, że przejdziesz pierwszy etap i przez trzy miesiące nie wymiękniesz. Wówczas zostaniesz przydzielony do podbijania karty przy głównym zbiorniku utwierdzającej konsumentów, że ta gęsta zawiesina o kasztanowym zapachu w potrawach i napojach to aromatyczna wanilia. Tygodniówka starczy ci na libację Amarenami i Romperami extreme, a w dwadzieścia lat harówy odłożysz na Opla Astrę GT i pokój w PRL-owskiej kamienicy z grzybem na ścianach i telewizorem Rubin.