O co chodzi w zyciu? –

To nie bedzie zadna z tych politycznych chujni co ostatnio sie pokazuja. Bedzie to takie krotkie zyciowe narzekanie i wyciaganie wnioskow z zycia w jednym.
Dzisiaj doszedlem do wniosku ze Zycie to relacja z ludzmi…..mieszkam za granica, i wzielo mnie na nostalgie. „Wygooglalem”strone do sprawdzania imion/nazwisk itp i wiekszosc ludzi ktorych znam ZYJE czyli jest w jakiejs relacji. Perfekcjonizm i izolacja zabija od srodka, zapamietajcie, i mowie to tez do siebie. Ktos powie ze na tych facebookach /instagramach i innych dyrdymalach to na pokaz, sztuczne, pewnie tak jest, ale to ciagle sie cos dzieje w ich zyciu. Maja historie mniej lub bardziej zabawne ktore mozna opowiadac. A to Komunia, a to Chrzciny, a to jakies wesele, pogrzeb itp. Np takie wesele. Zamawianie sali, wystroj, jedzenie, jezdzenie po rodzinie zeby rozdawac zaproszenia i wogole.
Za niedlugo swieta, choinka…..Ogolnie, trzeba sie cieszyc ze wszystkiego co sie w zyciu ma i otrzymuje, i smiac sie nawet ze swoich porazek ktore sa trudne do przelkniecia.

6
3
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "O co chodzi w zyciu? –"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie przejmuj się innymi ziom, skup się na sobie 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Ale jeśli równolegle nie uczysz się „podrywania ludzi” (bez względu na wiek, płeć, status społeczny) to jesteś w dupie lub dopiero w niej będziesz. To jest według mnie, jak widać według autora chujni też, najważniejsza umiejętność w życiu. Możesz być najlepszym inżynierem ds. badania przekroju i wytrzymałości parówek na tymczasowe ruchy płyt tektonicznych wywoływanych grupową migracją lemurów południowo rybnickich, a wygryzie Cię jakiś średniaczek po zaocznej wyższej szkole „najświętszego Marksa, któremu Nietzschego nie brakowało” jeśli on posiada wystarczającą gadkę, empatię i dobrą umiejętność budowania relacji. Tylko takie prawdziwe i szczere budowanie relacji, miłość do drugiego człowieka, a nie jakieś kurwa amerykańskie strategie wywierania wpływu w celu niewymiernych korzyści. Mam na myśli długofalowe korzyści i spokojna głowa przed spankiem, a nie szybkie nachapanie się lub jednorazowo dorwanie się do czyjejś cipki / kutangi.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. To ciekawe co mówisz bo szczerze mówiąc to po części się z tym zgadzam. I nawet staram się szukać kontaktu z ludźmi (to ja napisałem „Ludzie są puści” kilka postów niżej). No, ale jak na razie to jedynie przekonałem się, że o prawdziwych przyjaciół to ciężko na tym łez padole.

        Dlatego uważam, że własne szczęście należy opierać przede wszystkim na sobie. Samotność potrafi dosrać, ale ostatecznie, tak na prawdę to zawsze jesteśmy sami. Może się trafić jakiś zajebisty partner życiowy, ale nawet wówczas każdy jest indywidualną jednostką na dobre i na złe. Miłość gdzieś tam pewnie istnieje, ale biorąc pod uwagę ilość rozwodów (a pomyśl jeszcze o separacji) albo chociażby posty na tej zacnej stronie to musi być ona niezwykle rzadka. Apropos, kilka miesięcy temu w internecie były dymy o to, że 51% facetów w usa w wieku 18 – 29 to single (badanie z 2020 o ile dobrze pamiętam, ale nie jestem pewien). Ogólnie jeśli ktoś szuka miłości to powodzenia. I taka mała rada: jeśli serio szukacie to nie bierzcie sobie pierwszego lepszego partnera bo wiecie jak to się potem kończy. Taki żarcik mi się przypomniał: „ludzie mówią, że w życiu najcenniejsza jest miłość, a przy rozwodzie to okazuje się, że jednak nieruchomości”.

        A jeśli chodzi o jakieś większe przedsięwzięcia to zgadzam się, że przy takowych potrzebni są zaufani ludzie i ponownie twierdzę, że cholernie trudno jest takich znaleźć.

        Pozdro

        0

        0
        Odpowiedz
  3. Hmm. Warte przemyślenia …

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Life’s what you make it. Był nawet taki utwór.

    0

    0
    Odpowiedz

Jestem głuchy i niczego nie rozumiem

Mam zamożnego kolegę. Powiodło mu się w biznesie i dorobił się niezłej kasy. Kto by pomyślał, że zaczynał od handlowania strojami kąpielowymi na targowisku. Mniejsza o to bo nie o tym będzie mowa. Otóż ten mój kolega jest kolekcjonerem płyt winylowych oraz CD i to się chwali. Facet zna na pamięć daty i fakty, kto i co wydał, kiedy z kim i gdzie nagrał, kto był inżynierem dźwięku, kto producentem i dużo więcej. Jest jednak druga strona jego mocy, otóż należy do grona wyznawców grających kabli. Stać go na to i nie żałuje na sprzęt stereo, który cały czas zmienia, konfiguruje, modernizuje. Wszystko to w poszukiwaniu doskonałości w brzmieniu. Do słuchania ma wydzielony pokój, który przygotowywała firma specjalistyczna. Maty, panele, nawet specjalna farba (serio). Sprowadzana z Włoch. Podobno ma jakieś specjalne właściwości akustyczne. Na samą listwę zasilającą z kablem chyba 3m. wydał kilkanaście tysięcy. Kolumny, wzmacniacz, kable i cała reszta, których nazw nawet nie potrafię napisać poprawnie, kosztowały tyle co dobrej klasy samochód. OK, w tym miejscu muszę przyznać, że dźwięk robi ogromne wrażenie, to brzmi na prawdę inaczej niż popularne, nawet drogie sprzęty z masowego rynku. To jest fakt. Nie mniej, pewnego razu, kolega przekroczył granice absurdu. Wpadliśmy na siebie przy paczkomacie… oj, przepraszam – przy urządzeniu Paczkomat (R). Ja odbierałem żarcie dla kota a kolega jakieś bezpieczniki i nowy kabel do kondycjonera. Wówczas, nie wiedziałem jeszcze, czymże ten kondycjoner jest. Zaprosił mnie na piwko i odsłuch bezpieczników… tak, nie pomyliłem się. Jechałem do gościa aby słuchać szklanego bezpiecznika, takiego, jakie się do radia wkłada. Na stole rozłożone zostały gustowne pudełeczka, wykonane tak misternie jakby zawierały najdroższe, szwajcarskie zegarki. Tym czasem w dwóch z nich znajdowały się bezpieczniki, po jednym w pudełeczku a każdy z nich, po otwarciu wieczka, był eksponowany na aksamitnym cokole z aluminiową obwódką, na której wygrawerowano napis z trudnymi słowami. Samo pudełko nie było z kartonu ale z drewna i miało metalowe okucia i zawiasy. Nie widziałem tak elegancko opakowanego wina czy pióra wiecznego a tym czasem, ktoś pakuje bezpiecznik elektryczny w najwyższej klasy, ekskluzywną szkatułkę. Okazuje się, że to nie byle jaki bezpiecznik. To jest bezpiecznik Hi End, audiofilski. Kosztował 900zł ten… tańszy a drugi to już prawie 1400 zeta…. Ja pierdole… ale to nie koniec. Zostało trzecie pudełko, już nieco mniej eleganckie bo już tylko kartonowe ale za to opisane tak, jakby zawierało ważną część do promu kosmicznego. Był to kabel zasilający do wspomnianego już kondycjonera. Kabel taki, jakim się komputery zasila, no wiecie o jaki chodzi. Gruby jak do spawarki więc zapytałem, jaki pobór mocy ma ten kondycjoner i co to właściwie jest. W odpowiedzi otrzymałem wykład z fizyki kwantowej i dowiedziałem się, jak straszny mam prąd w gniazdku, że ten prąd to zło wcielone, które niszczy dźwięk i obraz w telewizorze. Kondycjoner to wszystko ma zwalczać i powodować, że prąd, który zasila sprzęt stereo, jest prądem audiofilskim, oczyszczonym na poziomie kwantowym i uregulowanym. W skrócie, takie przesłanie miał wykład. Producentem kabla była firma o niemożliwej do wymówienia nazwie a oznaczenie modelowe jest niewiele krótsze od mojego wpisu. Ponieważ, jak stwierdził – kabel jest już wygrzany – to pora go przetestować. Włączył sprzęt lecz najpierw musiał nagrzać się lampy, co zrozumiał. Następnie włożył do CD płytę z dźwiękami o różnej częstotliwości aby odpowiednio rozgrzać głośniki. Po czym, rozległy się dźwięki Sade. Była to uczta dla ucha, oj była. Po dwóch utworach, przyszła kolej na nowy kabel. Zamiana, znów grzanie lamp i znów zaśpiewała Sade. W pewnym momencie, kolega niemal krzyknął – słyszysz to, jak się panorama zmieniła w tym miejscu ?… albo transjenty, stały się bardziej podkreślone. Dół lepiej kontrolowany, średnica nieco bardziej z przodu i lekko odcięta od tła, świetnie rysuje kształt sceny a góra, troszkę niżej niż na poprzednim kablu ale na pewno szerzej, bardziej klarownie i barwnie…. Na prawdę, starałem się dostrzec jakieś różnice, wyczuć te niuanse ale nic z tego. Sprzęt zagrał zajebiście, oczywiście ale dokładnie tak samo na starym kablu jak i na nowym. Przynajmniej na moje, prostackie ucho.

14
3
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Jestem głuchy i niczego nie rozumiem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie, mordo.

    Już pierwszy kawałek trzeba przesłuchać 20 razy żeby usłyszeć wszystkie dźwięki.

    Co dopiero drugi ten sam i zauważyć różnice.

    Ja musiałem przesłuchać JP2 GMD Ambient Remix 2137 razy żeby usłyszeć jak tłum sie dobrze bawi w tle.

    „-Aał -Aaał, dzieci! Łaaa, łaa, dzieci!”

    -Testo

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Kurde, fajnego masz kumpla 🙂
    A jeśli chodzi o słuch to jedni mają bardziej wrażliwy, inni mniej. Ot tyle.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Oczywiście, że każdy ma inny słuch ale nie sądzisz chyba, że człowiek słyszy różnice w dźwięku po zmianie kabla zasilającego.

      3

      0
      Odpowiedz
      1. Tbh to nie wiem bo nie znam się na tym :/

        0

        0
        Odpowiedz
  4. Zrób koledze ślepą próbę – niech odsłuchuje muzę raz na tych swoich kabelkach, a raz na przewodzie zmontowanym z poskręcanych wieszaków do ubrań. To wszystko od pewnego poziomu jest już tylko oszukiwaniem się.

    Wygoglaj sobie fajny przekręt, bo nie pamiętam szczegółów. Była jakaś bodajże australijska firma, która nakupiła masę jakichś zwykłych, ale dobrych wzmacniaczy (czy jak się tam to chujstwo zwie) po 1000 euro. Wymienili front tego na wyglądający super drogo, dojebali jakąś kosmiczną nazwę i sprzedawali to samo po 20k euro. Wszyscy audiofile się spuszczali nad niesamowitą jakością dźwięku. Aż pewnego dnia ktoś dopatrzył się, że układ gniazdek z tyłu jest taki sam w tym drogim urządzeniu, jak i w tym tanim, rozkręcił oba i szwindel się wydał.

    Beka z audiofilów, którzy słuchają głośników przy pomocy muzyki. Jak wybierzesz zestaw za kilka tysięcy to już nie ma sensu ładować więcej kasy, bo żadne ludzkie ucho nie pozna różnicy.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. „słuchają głośników przy pomocy muzyki.”

      2

      0
      Odpowiedz
      1. No, zajebisty tekst XD

        0

        0
        Odpowiedz
  5. W ślepych testach tanie wzmacniacze zostawiają w tyle te wyqrwiście drogie. Różnice robią głośniki. Ciekawe, że ludzie potrafią się audiofilomasturbować sprzętem za pierdylion piniondzorów a nigdy nie byli na koncercie z żywo. To jest rynek dla snobów z kasą.

    2

    0
    Odpowiedz
  6. To może poszukaj chuja do dupy?
    Ku-tass

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Popracuj nad przecinkami i będzie się nawet fajnie czytać. No i pisownią łączną i rozłączną …

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Dokladnie tak jest. Wkładanie w to kasy jest opłacalne do pewnego poziomu. Potem krzywa idzie do góry i zaczyna sie powoli voodoo. Przewód do głośników – byle miedziany i nie od telefonu, tylko grubszy. Reszta zbytek. Podniecają się, że ten za 10 tys/m to ma maly szum kwantowy i ultra niski opór. A w kolumnie, na dzien dobry w zwrotnicy parę metrów niezbyt grubego drutu w cewce, z miedzi :). Swiatłowody do odtwarzacza, czy przewody toru cyfrowego za 15 tys. A tam sygnał cyfrowy. Zero albo jeden. I koniec! Albo działa albo słyszysz sieczkę. I moje ulubione – tor zasilający 230V. Kondycjonery, kable z płynną rtęcia w oplocie z sierści mamuta. Powinni kretyni jeszcze żądać, by zakład energetyczny wymienił przewody w ulicy na takie, a trafo w rozdzielni było nawinięte srebrnym drutem, powlekanym platyną 🙂 O generatorze w elektrowni nie wspomnę.. . A ten ich prąd w wzmacniaczu i tak leci w trafo, prostownik i filtry. i dopiero wtedy zasila końcówkę mocy. Jeśli już, to powinni to z akumulatorów zasilać, to by miało sens. Ale wtedy by doszedł problem pęcherzyków gazu na płytach akumulatora, co w połączeniu z efektem mikrofonowania na separatorze płyt, może zrujnować głębię przestrzeni w wyższej średnicy :P.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. A ja wam powiem, że jak kupowałem pierwszego PC-ta, gdzieś w drugiej połowie lat 90-tych, to oszczędnie obchodząc się z kasą, kupiłem jakąś tanią plastikową tandetę nazywaną głośnikami, trzeszczącą przy głośniejszym ustawieniu dźwięku. Założenie było po prostu takie, żeby głośniki w ogóle mieć, a jak będzie cash, to się wtedy kupi dobre. I… minęło 25 lat ich używania, kiedy to zawsze było „a jutro”, „a później”, „a teraz mam inny wydatek” itd., ale w końcu po tej „ćwiarze” wieku się szarpnąłem na jakieś porządne głośniki… I faktycznie są OK, dźwięk jest bardzo fajny. Ale… Ale łapię się na tym, że przestałem lubić niektóre utwory, które na tych swoich starych głośnikach chętnie słuchałem. I nie dlatego, że nagle się okazało, że to zła muza. Po prostu brzmi inaczej niż wtedy, gdy popierdywała z moich starych głośników i się nie mogę do tego od mniej więcej roku przyzwyczaić.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Nostalgia 🙂

      2

      0
      Odpowiedz

Zryty układ dopaminowy

Jestem w stanie i niewoli permanentnego uzależnienia od mediów. Kiedyś malowałem obrazy, czytałem książki, grałem na instrumencie, ale od kilku lat nie potrafię skupić się na niczym dłużej niż 10 minut, moja uwaga od razu przeskakuje. Całe dnie od rana bezproduktywnie scrolluję neta, bazy filmów na platformach streaming owych, a nawet już nic nie oglądam.

To co się stało z moim mózgiem to jest tragedia. Moje życie w przedziale 0-25 lat było piękne, a potem w przedziale 25-30 bezwartościowe. Pracę mam taką, że mogę większość czasu siedzieć na necie.

Zrobienie czegokolwiek produktywnego i wymagającego skupienia na dłużej niż kilka minut jest niemożliwe. Kiedyś z ciekawością potrafiłem obejrzeć film, który akurat leciał w TV od początku do końca, teraz prawie zawsze po kilku minutach oglądania filmu, serialu już nie wiem o co chodzi, odpływam i nawet nie wiem kiedy już przeglądam w telefon, w którym przeskakuję na zmianę z różnych stron.

Najgorsze jest przeczucie, że już nigdy nie naprawię tego co się stało i nie będę zdolny nic stworzyć, tylko pochłaniać krótkie, bezsensowne treści. Pomijam, że nawet nie sprawia mi to już żadnej przyjemności, ma charakter nałogu.

Przeklinam dzień, w którym powstały te smartfony. Nawet nie próbuję tego odstawić, bo wiem, że byłbym w stanie to zrobić, ale co z tego jak za jakiś czas wróciłbym do tego i aktwywowalyby się w mgnieniu oka te same schematy i szlaki neuronalne.

Moim marzeniem było w życiu robić jakieś manualne rzeczy, prace ręczne, wyroby stolarskie z drewna, malować, ale teraz wiem, że nic takiego nie zrobię, bo chociaż mam jakiś tam talent i rękę do tego to nie potrafiłbym niczego dokończyć co wymagałoby skupienia się na dłużej.

Kiedyś potrafiłem przeczytać kilkadziesiąt książek w roku, ale od lat nie przeczytałem ani jednej, nawet strony nie potrafię skończyć.

Do tego jest to uzależnienie i nakręcenie się tą treścią, nadzieja, że człowiek wreszcie trafi na jakąś informację, zmianę w koniunkturze, która sprawi, że karta obróci się na jego korzyść, albo myśl, która go zainspiruje, a prawda jest taka, że jak nic nie zrobisz z życiem to nic się nie zmieni. Prawie zawsze tylko negatywne informacje, nagłówki, czasem trafia się jakaś mała pozytywna informacja, na której coś zyskuję np. teraz troszkę się złotówka umocniła, ale i tak po takich informacjach zaraz trafia się pasmo 10 razy gorszych rzeczy, które zerują ten pozytyw tak, że się jest jeszcze na minusie.

Jedyne chwile, gdy trochę lepiej jest to kiedy wychodzę z domu spotkać się z ludźmi, ale i tak to gówno daje, bo to jest czasem na weekend na kilka godzin, bo tak to każdy wiecznie nie ma czasu, albo inne plany, więc potem powrót do domu i znów robienie sobie kisielu z mózgu.

Najgorsze, że ten organ jest tak sprytny, że ni chuja nie da się odwrócić tolerancji na niektóre rzeczy, jak już się przekroczyło jakiś próg. Potem nawet po długiej wielomiesięcznej, wieloletniej przerwie powrót do takiej aktywności może przez 1 dzień dawać przyjemność, a na drugi już jest ta sama chuja jaka była przed odwykiem, kompletne wypranie.

12
2
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Zryty układ dopaminowy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ty kurwa masz racje.

    Znaczy nie wiem o czym bo kurwa m zryty układ dopaminowy.

    Ale pizda XDD

    -Testo

    0

    2
    Odpowiedz
  3. To kwestia braku priorytetów. Napisz na kartce, co chcesz osiągnąć w najbliższych dwóch miesiącach i na tym się skup. KONKRETNIE, np.
    1. Przerobić 40 stron książki angielskiego.
    2. Nauczyć się grać na flecie 4 pierwsze utwory z ćwiczeń.

    + więcej weekendowych wycieczek, gdzie nie ma czasu na telefon, jakieś zajęcia zorganizowane

    Medytacje, ćwiczenia oddechowe na uspokojenie.
    Licz przed snem do 30., wyobrażając sobie powoli każdą liczbę pojawiająca się przed oczami i skup się tylko na tym, nie myśl o niczym innym, robiąc powoli wdech-wydech. Potem licz tak do 50, 70, 100.

    Powodzenia

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Pisałeś, że jest dużo rozpraszaczy, które odciągają Cię od tego co naprawdę chcesz robić. Może spróbuj jasno wyznaczyć sobie priorytety. Rzeczy, które są dla Ciebie serio istotne, przy których wiesz, że jeśli zajmiesz się czym innym, z dupy, to potem będziesz żałować. Tak jak ta przysłowiowa gra na flecie, o której ktoś wyżej napisał 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Na problemy dopaminowe – grzyby psylocybinowe. Teraz jest sezon na zbieranie. Poszukaj info w necie, pozbieraj, podziałaj i napisz tu o rezultatach.

    1

    1
    Odpowiedz
  6. A co brałeś, że Ci tak zaszkodziło?

    1

    0
    Odpowiedz
  7. No odwracanie uzależnienia nie będzie proste. To tak jak narkoman nagle by miał przestać brać. Tak masz rację, ten organ jest tak sprytny, a raczej ogłupiony, że nie chce się już przestawiać na nic innego, bo myślami jest już na stronach które musi sprawdzić. Bardzo zle to jest i co gorsza, niewiadomo jak to przerwać. Teraz to już wszyscy są tak oglupieni i skołowani, zaraz wszyscy będą w ciężkich depresjach. Dobra chujnia i niestety prawdziwa.

    4

    0
    Odpowiedz
  8. Kolego dobrze piszesz,ale masz chujnie… jakis wglad w siebie masz. Moze jak znajdziesz sobie jakas pasje, albo sie zakochasz to sie poprawi ?

    Polecam kanal Aktywny OBSERWATOR, facet od ponad 8 miesiecy nie oglada wiadomosci w necie, a tv to od lat…ciekawie mowi; warto.

    Ja tez sie odcinam, moj rekord z ub roku to trzy miechy !!

    OMMMM , pozdr.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Tak sie sklada ze 20 Oct zainstalowalem sobie leech blocker na przegladarkach. Zabookowalem moje 10 podstaqowych stron. Od tej pory zycie wrocilo do normy tzn tak jak w latach przed smartfonowych. Dodaj sobie omega kompleks wit b I magnezu I wroci skupienie. Farmakologia + blokery WSZYSTKICH STRON NA KTORE WCHODZISZ

    0

    0
    Odpowiedz

Wszystko

Alko leci na od dwóch lat. Wszystko mnie wkurwia. Zaburzenia psychiczne od dziecka. Nawet mnie z jakiejś cpunskiej grupy na Messenger że wyrzucili xd Siedzę w jakiejś hujowej agencji pracy gdzie się wstydzę sam za siebie. Boje się wracać do starych bo też się wstydzę. Wszystko jest takie zjebane. Przynajmniej mam kilka tysi odłożone. Co i. Tak się szybko skończy. Życie to hujnia. Pchasz 25 lat ten śmietnik i dalej jesteś w Pizdzie. Będzie hujnia po alko w robocie. Mamy 22:48. A na 6 jutro trza wstać. Mam wyjebane , niech mnie zwolnią w huj

3
2
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Wszystko"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja tam zawsze podejrzewam, ze ludzie maja taka sama chorobe psychiczna jak ja.

    1. Zadna
    2. / Schizotypal

    -Testo

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Co za kurwa pisze o Drugiej w nocy? I druga kurwa odpowiada JEJ o Trzeciej w nocy. Aiddźcie że spac kurwy, nie chce nam się pierdolić w nocy!
      Alfons i Cwel
      PS. Jeszcze Trzecia Kurwa pisze mi: ” Piszesz za szybko, zwolnij troszkę”
      Ja, kurwa, (,) nie napisałam jeszcze żadnego zdania….

      2

      0
      Odpowiedz

Ludzie są puści

Nie wiem czy zawsze tak było czy to znak czasów, ale ludzie wokół mnie są po prostu cholernie puści. Mam na myśli moich rówieśników po około 24 lata. Nikt nie ma żadnych zainteresowań, nikt nie chce od życia więcej niż praca na etacie, a do tego wszyscy są wręcz do bólu bierni. Z moimi znajomymi z roku nie mogę pogadać ani o gitarach, ani ogólnie o muzyce bo prawie każdy słucha jakiegoś gówna, ani o grach video, ani kurwa nawet o polityce bo słysze tylko hasełka zasłyszane z lewa lub prawa. Jedyny temat, który budzi u nich zainteresowanie to rutyna dnia codziennego.

Wspomniałem o bierności i to jest kolejny problem. Mam wrażenie jakbym obcował z samymi kurwa npc-ami. Takimi którzy w swoich działaniach nie są w stanie wyjść poza wgrany schemat. Bo dopóki wszystko odbywa się just as usual to jest spoko, ale jak tylko dzieje się coś poza rutyną to zwiecha.

Ogólnie ludzie za bardzo się do siebie nie odzywają. Jak już rozmawiają to co najwyżej w ustalonych na początku studiów grupach po max 5 osób, a jak chcesz zacząć jakąś rozmowę to owszem, obgadywanie profesorków w ramach przełamania lodów, ale zaraz po szkole to nara i się nie znamy. „Zagadaj o jakichś konkretach” powiecie, ojjj próbowałem. Starałem się zawrzeć już wiele znajomości i chuj bombki strzelił. Chociaż muszę przyznać, że poznałem jedną dobrą kumpele. JEDNĄ na całe 60 osób na roku. Nie no kurwa zajebiście. I dodam tutaj, że small talki na przerwie na korytarzu mnie nie interesują bo nie dość, że zazwyczaj są nic nie znaczące to jeszcze na dodatek strasznie nudne (chociaż dla jasności nadmienię iż prowadzę takowe w nadziei, że wyłuskam z tłumu kogoś wartościowego).

Ale to nie wszystko. Ludzie zdają się bać jakichkolwiek niestandardowych interakcji. Nawet kiedy trzeba poprosić prowadzącego o jebane kartki z materiałami zaraz po wykładzie bo się zapomniało wziąć to oni już czują dyskomfort. A co dopiero żeby osobiście załatwić jakąś sprawę w dziekanacie. Nadmierną formalizacje relacji (student – wykładowca), którą ja staram się zwalczać, oni traktują jak tarczę dzięki której nie muszą za bardzo myśleć o tym co mówią.

Inaczej wyobrażałem sobie ludzi. I nie mówię tylko o szkole, ale o ludziach w ogóle. Spodziewałem się, że każdy będzie miał coś do powiedzenia. Własne zdanie, własne pasje i przemyślenia. Że ludzie nie będą się bać podstawowych interakcji, a poznawanie znajomych nie będzie wyglądało w taki sposób, że dopóki jesteśmy w tym samym budynku to ok, ale potem to nara. No i w ogóle, że nie będą tacy puści…

17
5
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Ludzie są puści"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mokry sen normika to zdolności przetwarzania neuronowego na poziomie schizofrenii.

    Jesteś neurotypowy, więc siebie okłamujesz aż do grobu.

    Twoje ja uważa, że coś potrafi ale gówno potrafi. Dlatego napisałeś, że to inni nie potrafią a ty tak.

    Jesteś tak sprany, że napisałeś, że inaczej wyobrażałeś sobie ludzi.

    Tutaj pisze Testo. Jeżeli nasze drogi sie skrzyżują rozkwasze ci jape. Każdy myśli, że jest jakimś kurwa Bogiem i, że wszyscy nic nie potrafią.

    Tak sie składa, że jestem Bogiem i wszystko potrafie a wy nie.

    Zakazuje wam myśleć, że jesteście lepsi ode mnie lub od siebie. Jesteście takimi samymi debilami.

    W wypadku jeżeli tak nie jest według was – Rozkwasze wam mordy.

    Jeżeli ktoś myśli, że „Nie tak wyobrażał sobie ludzi.” Chce z nim rywalizować. Wyobrażam sobie ludzi którzy potrafią rywalizować a nie popierdalać po dziekanacie czy chuj wie gdzie autor sie szlaja.

    Zdecydujmy raz na zawsze kto ma największe zdolności procesowania.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Pierdol się Testo. Jesteś zjebem i dopóki przypierdalasz się do trolli to spoko, ale jak ktoś pisze coś na poważnie to się od niego odpierdol.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Cóż, ja akurat pisałem na poważnie.

      A Ty Testo nawet mnie nie znasz (i niech tak pozostanie), a mimo to wypowiadasz się na mój temat.

      A co do sprawy to naprawdę jest mi przykro, że świat wygląda w taki sposób. Chciałbym żeby ludzie byli bardziej, hmm „inteligentni” to złe słowo. Fajnie by było gdyby byli po prostu bardziej zaangażowani w życie. I nie chcę z nikim rywalizować. Nie czuje zawiści w stosunku do innych. Jeśli ktoś osiągnął sukces to good for him/her.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Przeczytałem to 3 razy moim zdaniem powinieneś zacząć walić heroine w tyłek jako i ja czynie.

    -Testo

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Skutki wieloletniego prania mózgu, masz rację. Jest seria fajnych wykładów pani Magdaleny Wielomskiej z Pro Vita Bona o tym, skąd ta nienormalność się wzięła.

    2

    1
    Odpowiedz
  5. Witaj,
    A myślisz, że dlaczego ja się przeniosłem do lasu ? Z powodów, które Ty właśnie tutaj bardzo ładnie opisałeś .
    Wygląda na to, że jesteś wrażliwą jednostką, pełną głębokich przemyśleń . Dlatego nie oczekuj od tego bydła, że będzie myślało tak jak Ty. 99 % osobników, to bydło – konsumuje i wydalala . To czego oczekujesz od nich?
    A tak ogólnie, to ja miałem zawsze głębokie przemyślenia, gdy siedziałem na desce klozetowej 😉
    Nie przejmuj się, dołącz do mnie , bo jestem w trakcie zmniejszania mojej dziury .
    Pozdrawiam serdecznie
    Doktorant Sławek

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Noo nareszcie Doktorant Sławek z powrotem 😀

      1

      0
      Odpowiedz
    2. A z jakiegoż powodu to pomniejszanie Panie Sławku?
      Czyżby z Doktorant Kasią nie wyszło?

      0

      0
      Odpowiedz

publiczne pokazywanie cycochów

Wkurwia mnie ze w Polsce za publiczne pokazywanie cycochow są jakieś mandaty.
To powinno być dozwolone od lat 18 i pierwsze pokazanie cycochow podczas odbioru dowodu.
Idąc dalej powinna panna młoda na weselu wszystkim pokazać cycochy zeby się napatrzyli do woli a Pan młody powinien mieć możliwość je publicznie miętosić.
Czy nie byłby to piękny swiat? Jadę samochodem czy idę przez miasto a tam Panny co i rusz świecą cycami i mogę sobie jakąś wybrać i za symboliczną opłata np. 10zl pomiętosić?
Panowie pomyślmy coś, mamy w końcu nowy rząd!

8
6
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "publiczne pokazywanie cycochów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mamy totalnie zjebana mode na suknie slubne.Modele z gorsetem to horror wesel Tzw panna mloda przez cale wesele pokazuje gosciom swoje obwisle cylindry Rozumiem ze staremu swoje doje prezentuje ale gosci srednio obchodza wymiona przerypanej sto razy mlodej zonki Oczywiscie sa piekne stylowe suknie slubne ale przejebane kutasami zonki nawet na wlasnym slubie nie odmowia sobie prezentacji wymion Czeka tylko taka samica zeby nawet na weselu ktos ja przejebal dlatego te swoje balcony na widok wystawia Fuj ochyda To nie sa panny mlode tylko poszukiwaczki twardego konara Rypac kurwiszcza nawet na jej wlasnym slubie Niech jeszcze szadego bobra gosciom pokaze A co tam !!!! Jaka suknia taka swiezo poslubiona kutasiara- obciagara

    1

    3
    Odpowiedz
    1. Haha obśmiałem się

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Poco nowy rząd? Ja jadąc samochodem zatrzymuję się przy trotuarze gdzie stoi
    dziewczyna; pokazuje rączka do buzi i kiwa główką: to znaczy „robię loda” i 5 paluszków. To wiem: brandzluje chuja za 10 zł. Nowy rząd będzie pewno chciał za obciąganie kabla 10 €.
    Chujar

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Panna mloda w burdelowej sukni majta wymionami gosciom weselnym w rosole Stare wujki podniecaja sie na widok takiego lachona i trzebia pod stolen kutafona Bylem na weselichu to widzialam Mloda w bialym 3 rozmiary za malym przescieradelku swiecila zderzakami bo wdzianko za male w dojarach bylo ze az suty wielkosci talerza widzialam Niezly ubaw mielismy z laski W tancu jak sie przegiela to centralnie wymiona na wierzch wyskoczyly Kuzyn buraka strzelil do laski zeby te swoje baniaki zakryla Beka w huj

    3

    0
    Odpowiedz
  5. A czy pan mlody zaklada taki garnitur ze chujem gosciom przed oczami swieci ???? Nie.Facet ma zawsze gustowny garnitur koszule + muszke lub krawat Wyglada to godnie i stosownie do uroczystosc Dlaczego 90% panien mlodych zaklada suknie ze arbuzy widac Zderzaki dojrzalej maciory to nie jest fajny widok

    1

    0
    Odpowiedz

Macie czego chcieliście!

Gardziliście PiSem to teraz będziecie na własne życzenie służyć niemieckim panom. Pracować aż do śmierci. Tusk wyprzeda resztę polskich przedsiębiorstw za bezcen w szwabskie łapska. Zamiast 800+ na polskie dzieci będziecie płacić na utrzymanie hord muzułmanów. A ci ze wschodniej strony Wisły niech już lepiej planują przeprowadzki. Gdy Donald rządził to zamknął 600 jednostek wojskowych na wschodzie. I tak dobrze gospodarzył że musiał jeszcze Polaków okraść z OFE. A i tak byliśmy zadłużeni jak nigdy w historii. Rzeczywiście idealny kandydat na premiera! xD

MIAŁEŚ CHAMIE ZŁOTY RÓG, OSTAŁ CI SIĘ INO TUSK! Gratuluję!

30
7
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Macie czego chcieliście!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Spierdalaj idioto odstaw TVP
    To nie jest tak jak kaczor mówił, że kto nie pis ten wrog narodu zjebie

    6

    16
    Odpowiedz
  3. Dobra idź w poduszkę popłacz

    5

    11
    Odpowiedz
  4. Ta końcówka XDDD

    1

    0
    Odpowiedz
  5. No cóż jak tu jeden fościu na chujni pisze. Zwiększy się ilość kurwobiedaków jebiących po 10 – 12 h w fabrykach z obcym kapitałem. Sfrustrowani będą, że na nic ich nie stać. Tak wybraliście tępe chuje! Tylko pamiętajcie o tym za 10, 15 lat że w dupie mieliście swój kraj!

    9

    1
    Odpowiedz
  6. Jebać p0lakuw. Tępy naród…

    0

    2
    Odpowiedz
  7. Pisdzioch nie becz. Przecież zostaje twój koszerny prezio, strażnik Polin.

    1

    7
    Odpowiedz
  8. Oczywiście, że tak. Odsyłam do dzisiejszych doniesień medialnych w internecie – niemcy domagają się rezygnacji z rozbudowy portu w Świnoujściu.

    A to dopiero początek… Teraz będzie: porty – nein, stocznie – nein, CPK – nein, e. atomowe – nein, Turów – nein…, a ciapate których niemcy się chętnie pozbędą macie, „polacken”, wziąć sofort.

    7

    1
    Odpowiedz
  9. Oczywiście, że rządy ryżego skończą się katastrofą. Za PIS gospodarka naprawdę ruszyła do przodu i ukonczylismy wiele ważnych projektów. Zobaczcie zresztą na dane Banku Światowego, to zrozumiecie, jaki postęp zrobiliśmy. Tusk to afery VAT, OFE, Amber Gold, wyprzedaż majątku narodowego szwabom. Polacy to durny naród. Ja jako jedyna w rodzinie głosowałam na PiS i Konfę, bo czytam statystyki i interesuję się gospodarką. A oto, jak głosowała moja tępa rodzina: ojciec na lewicę, bo „wkurwiają go pałętające się wszędzie klechy”. Matka głosowała na Tfuska, bo „on się pięknie prezentuje i ładnie mówi, a Kaczyński to nie teges”, siostra na KO, bo ją tylko skrobanki interesują. Dodam, że oni wszyscy mają wyższe wykształcenie. Serio, większość ludzi nie powinna miec praw wyborczych.

    11

    1
    Odpowiedz
    1. Tusk zajebał kasę z OFE, a PiS to przyklepał i kasy nie oddał. Tak samo jak zostawił tuskowe 23% VATU.

      0

      4
      Odpowiedz

Pierdolone życie wysokiej baby

Matka natura mnie wychujała, dając mi 172 cm i rozmiar 85 J. No, ja pierdolę!!! Nie dość, że kręgosłup boli jak skurwysyn, to jeszcze wszyscy się gapią i komentują!!! Samce z chucią, samice z zazdrością, kurwa mać!!! I nie ma jak nie zwracać na siebie uwagi, bo wysoka uwagi nie ujdzie. No dobra, w dzisiejszych czasach mój wzrost jest raczej przeciętny, ale co ja bym dała, żeby być malutka, niepozorna i płaska? I niedostrzegalna? To doprawdy kurewsko niesprawiedliwe proszę Matki Natury, że taka nieśmiała, skromna, pragnąca świętego spokoju dziewczyna jak ja zwraca uwagę otoczenia monstrualnym cycem, którego nie tuszuje nawet rozciągnięty sweter. Chujnia i śrut!

No dobra, a teraz serio. Nim posypią się tu rady i wydziwiania – to tylko odpowiedź na wpis jednego małolata cierpiącego z powodu wzrostu 178 cm (że niby za niski). Kości będzie sobie rozciągał, „geniusz”. A książki (ze słownikiem na czele) na półce kurz zbierają…

8
4
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Pierdolone życie wysokiej baby"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kurde, to po co szczujesz? Już chciałem pytać o więcej szczegółów.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. I nie zapytasz.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Chuja się dowiesz.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Wzrost to nie wszystko, ale sam mam 186 cm i stwierdzam, że jest to zaleta. Tak po prostu.

    1

    1
    Odpowiedz
  4. „samice z zazdrością”
    Serio? 🙂
    A co do samców to rozumiem.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Też nie rozumiem samic.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Gdybyś kradła krokodyle, schylała się latami przy skuwaniu asfaltu kilofem oraz pobierała próbki nasienia patałachów i podbijała kartę, że to aromatyczna wanilia do potraw tak, jak ja, pokorny patałach płci przeciwnej od Mesia, to byś nie miała takich problemów.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Podbijaj dalej, na zdrowie. A garb sam wyrośnie.

      1

      0
      Odpowiedz
  6. W ciemnym korytarzu podparty o ścianę stoję i co ja patrzę.!?
    Wyłania się meroszow z miną kamienną spogląda w moja stronę i patrzy.
    Już myślałem że mnie wyluka i zagai rozmowę, lecz myliłem się
    Nie rozpoznał na szczęście.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Dzień dobry .
    Wyczuwam tu prowokację. Ale mogę się mylić . Powiem Pani , że żadne samce i samice z zazdrością i chucią nie spoglądają w Pani stronę . Nie jest Pani w centrum wszechświata . Byłaby Pani doskonalą parnerką dla samca, który ostatnio napisał tutaj, że ma 178 cm. Tłumaczyłaby mu Pani każdego dnia , że wysoki jest, a najlepiej żeby był niższy i nie rzucał się w oczy . Może kompleksy by mu przeszły ? Kto wie ? Moja dziura ma 2 metry głębokości, także obydwoje się zmieścicie . Co tam będziecie robić to Wasza sprawa .
    Nic, idę się napić cappuccino o smaku orzechowym.
    Pozdrawiam
    Doktorant Sławek

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Nie, dzięki. Nie interesuje mnie żadne partnerstwo. Chcesz Pan, to udostępniaj mu sam tę swoją dziurę. Mi wystarczy moja.

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Pokaz cycochy bo musimy to tu zweryfikować

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Zweryfikuj sobie swój móżdżek. Albo nie, bo nie ma czego.

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Będzie ci chłopa ciężko znaleźć, żeby był wyższy i żebyś przy nim głupio nie wyglądała.

    1

    2
    Odpowiedz
    1. Nie będzie, bo NIE SZUKAM.

      0

      0
      Odpowiedz
  10. Doktorant Sławek był najbliżej prawdy. Tak, to prowokacja. Pzdr.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Faceci lubią górować nad babą. Od zarania dziejów tak było.

    1

    -1
    Odpowiedz
    1. Więc są chujami

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Jedni są chujami, drudzy pantoflarzami.
        Chyba wam się coś pojebało we łbach.

        0

        0
        Odpowiedz
        1. Za to w waszych jest zawsze sterylny porządek. Wręcz idealna sterylizacja myśli. Widać tego wyraz w do drugim komentarzu.

          0

          0
          Odpowiedz

Re Prawa kobiet

To moja odpowiedź na chujnię pt. Prawa kobiet, która została napisana przez kobietę.

Zacznijmy od tego, że chujnja ekstremalnie naciągana i wygodnie przemilczająca pozorne detale, które zmieniają postać rzeczy. Generalnie to totalnie bez wartości merytorycznej.

Kobiety nie lecą na to co facet zapracował. Jak facet dostanie wysoki wzrost i pieniądze po starych to wszystkie laski będą na niego lecieć od razu z automatu, chociaż nie poczynił żadnego wysiłku w tym kierunku. Na faceta, który ciężko pracuje na siłowni latami, ale nie ma efektów przez genetykę to żadna nawet nie splunie. Więc nie narzekaj, że faceci lecą na zrobione laski. To już i tak lepiej niż wy, bo ta zrobiona laska musi włożyć wysiłek, żeby ruszyć dupę i się zrobić. Wysoki wzrost, kwadratowa szczęka i kasa po starych to nie jest wysiłek.

Co do obwisłych cycków i śmiania się z tuczników to kobiety zaczynają ta spirale, bo większość sytuacji jest taka, że kobieta w ogóle nie zagaduje do faceta, tylko chłopaki zagadują do dziewczyn w szkołach i jeśli są brzydcy to zostają wyśmiani przez nią i koleżanki, potem faceci zaczynają się tak samo. Facet nie ma okazji wyśmiać tucznika startującego do niego prawie nigdy, bo kobiety jak im się facet podoba robią ruch może w 1 procentach przypadków.

Jeśli chodzi o przemoc to sprawa jest prosta. Ja kiedyś miałem sytuację, że laska się do mnie przystawiała i obmacywała po kroczu, jak zacząłem ją odpychać to mnie kopnęła z kolanka w krocze kilka razy. Teraz odwróć sytuację, że ja dobieram się do laski i ją dotykam, a jak ona się szarpie to ja zaczynam okładać. Chyba by mnie ludzie dookoła rozerwali na strzępy, wisiałbym na latarni, a potem siedział w więzieniu.

Co do podziału majątku to proste. Facet zarabia 15 tysięcy w mega stresującej robocie, a kobieta dwa koła, a po rozwodzie jest podział to ona ryczy i traci więcej.

Ustawa mieszkanie za pomówienie, bo pisałaś o psychicznie chorych kobietach i ogólnie współczesny system pozwala wypierdolić niewinnego faceta z domu bez środków do życia na ulicy, a przy tej ilości borderek i psycholek to jak wyjdzie coś takiego na sterydach jak lewica zacznie rządzić to będzie tragedia. Już w Hiszpanii jest tak, że jest coraz mniej związków i coraz mniej dzieci się rodzi.

No, a że generalnie wszystkie jesteście jebniete i myślicie hormonami to facet jest zagrożony 24 na dobę, bo kobieta może być spokojna przez 13 lat, a potem coś odjebać i o ile kobieta w takiej sytuacji, jeśli facet coś odjebie znajdzie 10 pocieszycieli, pocieszycielek, fundacji wspierających, służb, środków prawnych o tyle facet jeśli borderka rozwali sobie łuk brwiowy o framugę to jest skończony.

Te ustawy w stylu mieszkanie za pomówienie są po to, żeby kobiecie ułatwiać przeskoczenie na lepszą gałąź. Jak znajdzie sobie gacha, alfę z tatuażami to łatwiej będzie się jej pozbyć faceta.

Poczytaj jak mężczyzna, nazywający się Jan Greń został przez kobietę fałszywie oskarżony o pedofilię na dwuletniej córce, bo chciała się go pozbyć i zagarnąć majątek, żeby rypać się z gachem. Facet był niewinny (to wyszło po czasie) i trafił do więzienia gdzie był brutalnie bity i współwięźniowie uszkodzili mu nerki.

Wy kobiety jeśli chodzi o korzyść dla siebie to potraficie być tak bezwzględne i okrutne, że najgorszy męski psychopata jest przy was aniołem.

O takich drobiazgach jak to, że tyramy dłużej, chociaż żyjemy krócej efektywność naszej pracy bije waszą na głowę, a chcecie zrównania płacy bezpodstawnie i o tym, że z kieszeni facetów do budżetu jest wsadzanie nieporównywalnie więcej pieniędzy, a wyciągane nieporównywalnie mniej niż w przypadku kobiety to już pomine.

Jesteście beneficjentami systemu.

No, ale nie martw się. Wkrótce przyjadą tutaj lekarze i inżynierowie z relokacji i będą was ubogacać kulturowo jak kilka dni temu pewna brytyjską policjantkę pod wieżą Eiffla, albo Erin Krantz, która walczyła o prawa uchodźców i została przez jednego zgwałcona, a potem zatłoczona kamieniami.

Wkrótce biedne Julki, które były dyskryminowane w Polsce, bo miały ajfona czternastkę, a nie piętnastkę i doświadczały piekła kobiet będą doświadczały dobrodziejstw równouprawnienia Islamu, jak Polscy faceci są beznadziejni, obleśni, niezaradni, za mało zarabiający to doświadczycie Ahmedów i Mokebow na zasiłkach i ich kultury, ksiazecosci i obycia. Możecie teraz pooglądać filmiki jaki pokaz kultury dają we Francji, latajac w dresach bez koszulek, wyszarpując ludziom kasę i telefonu, przykładając noże do gardeł, wyciągając kobiety za szmaty z budynków i rozwalając wszystko co spotkają na drodze, albo obejrzyjcie jak rzucają kamieniami z tratew, dobrego cela mają, już ćwiczą przed tym, żeby robić wam to co Erin Krantz robili.

Więc nie martwcie się, polskie patriarchalne świnie i „nieudacznicy” nie będą was dłużej ciemiężyć.

27
4
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Re Prawa kobiet"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Skoro wszystkie jebnięte, to twoja matka też! Chyba, że ty z probówki.

    0

    3
    Odpowiedz
    1. No, jego matka też. Potwierdzam. Była zła, że po połyku dałem jej z liścia. Nienormalna baba.

      0

      2
      Odpowiedz
  3. Ale czemu nie odpowiesz jej pod jej chujnią?

    1

    1
    Odpowiedz
    1. +1 Chociaż akurat w tym przypadku rozumiem bo to byłby naprawdę długi komentarz. Odpowiednio długi na osobną chujnie imo. No i szczerze to liczę teraz na ciąg dalszy w postaci odpowiedzi tamtej laski XD (również może być jako osobna chujnia)

      1

      1
      Odpowiedz
  4. Problem też w tym, że niektórzy faceci lubią tępe baby. Jak patrzę wokół, to faceci inteligentni, który mają wysokie morale, zawsze mają fajne żony. Niemoralni i głupi faceci wybierają niemoralne i głupie kobiety. Popatrz na Trumpa i jego Melanię, która go wykorzystuje i traktuje jak bankomat. To była prostytutka. A czemu Trump ją wybrał? Bo sam jest niemoralny: zostawił żonę z trójką dzieci, potem kolejną żonę, oszukał mnóstwo kontrahentów. Jak mówię, ciągnie swój do swego.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Ten dość okrutny obraz kobiety który naszkicowałeś opiera się na tej gorszej połowie. Ta lepsza nie wchodzi w polemikę, nie stara się przedstawić kontrargumentów , czy swojego punktu widzenia.
    Osobiście myślę , że masz sporo racji , to pokolenie kobiet po 1970-1980 to jakaś porażka, ciężko wskazać przyczynę takiego stanu rzeczy , być może to kwestia internetu i swobody przepływu informacji ; zwiększenie liczby partnerów w związku z tym , powszechny dostęp do antykoncepcji , niedawna zmiana prawa na takie uprzywilejowujące matki, czy też może chęć zemsty za kilka mileniów patriarchatu ? Być może wszystko po trochu. Kiedyś czytałem wypociny jakiegoś psychologa , który zauważył że kobiety nawet w anonimowych ankietach podają zaniżoną liczbę przebytych partnerów ; jest to dowód tego zakłamania a zarazem solidarności jajników . Nie wiem skąd znał faktyczną ilość, zapamiętałem tylko, że coś takiego jest.
    Bykom radzę jechać gdzieś po azjatki czy latynoski , te białe to rosyjska ruletka

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Abstrahując od przykładów kryminalnych, z którymi nie będę polemizować… jesteś zionącym nienawiścią mizoginem, a twoja chujnia kompletnie pozbawiona obiektywnego oglądu rzeczywistości. Dla ciebie baba jest z automatu zła i żaden kontrargument, jak sądzę, ciebie nie przekona.

    „Co do obwisłych cycków i śmiania się z tuczników to kobiety zaczynają ta spirale, bo większość sytuacji jest taka, że kobieta w ogóle nie zagaduje do faceta, tylko chłopaki zagadują do dziewczyn w szkołach i jeśli są brzydcy to zostają wyśmiani przez nią i koleżanki, potem faceci zaczynają się tak samo.”
    Skąd ty niby bierzesz takie dane? Ze swojej podstawówki? No to poznaj moją. W życiu żadnemu chłopakowi nie ubliżałam, a jak startowali do mnie kolesie nie w moim typie, to po prostu im odmawiałam, bez wyśmiewania. Za to po mnie jechali bez żadnego pardonu; ci odrzuceni, jakbym im co najmniej rodziców siekierą zarąbała. Z mojego wyglądu też się wyśmiewali (i to naprawdę wulgarnie), więc nie pierdol mi tu, że kobiety zaczynają. Z tym zagadywaniem też gówno prawda, bo akurat w mojej szkole zagadywali może jeden albo dwóch, reszta chowała się za życzliwe koleżanki-swatki. Dodam jeszcze, że mnie nigdy żadna kwadratowa szczena i spadek po starych nie imponowały i nie zaimponują. Ja nie jestem „wszystkie laski”.

    „Wy kobiety jeśli chodzi o korzyść dla siebie to potraficie być tak bezwzględne i okrutne, że najgorszy męski psychopata jest przy was aniołem.”
    Taaa, a co powiesz o niejakim Fritzlu, Albercie Fishu, Richardzie Ramirezie, Mengelem czy naszym rodzimym Wampirze? Istny zastęp anielski, no nie? Owszem, zdarzały się i baby „z tej branży”, ale to nie umniejsza męskich przestępstw. Po raz kolejny wnioskuję, że przemawia przez ciebie jedynie mizoginizm. Nie tylko zresztą przez ciebie, tu jest więcej takich „sprawiedliwych”. Widać to chociażby po tym, jak sobie nawzajem liżecie jaja w komentarzach, o plusikach czy minusikach (w zależności od płci autora chujni) nie wspominając.

    „Jesteście beneficjentami systemu”.
    Nie no, najlepiej, żeby baba siedziała cicho w domu i brała w ryj od pijanego pana męża, który przecież tyra, ma stresującą pracę i musi sobie porządnie golnąć na uspokojenie (nieraz cała pensja na to idzie, zamiast na jedzenie, książki czy ubrania dla dzieci). Wtedy byłoby w ogóle cacy. A nie, wróć, wtedy baba byłaby „bierna, tchórzliwa i bez ambicji”, a te razy to też byłaby jej wina, bo mogła sobie wybrać wrażliwego i sympatycznego zamiast macho z kwadratową szczeną…

    Ładnie pięknie. A teraz ja mam pytanie: są jeszcze normalni faceci na świecie? Bo tu widzę prawie samych inceli, chadów i patusów.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Ziom, ogólnie to przykro mi, że na chujni jest taki hejt na kobiety. Sam staram się temu jakoś przeciwdziałać bo nie chcę żeby na tej stronce była taka, o ironio, chujowa atmosfera.

      Czasami kiedy widzę jak hipokryzja wprost wylewa się z postów tych inceli to tylko współczuję kobietom, które będą to potem czytać. Tak jak np w tej nowej chujni „Julki” gdzie koleś obsmarowuje swoją dziewczynę za jej plecami i to jeszcze ku uciesze jemu podobnych którzy lajkują pod niebiosa. Jeśli sobie tego nie zmyślił to pozostaje tylko żałować tej laski, że ma takiego zjebanego chłopa. I on jeszcze pisze o dobrych manierach jprdl.

      Słuchaj, czytam chujnie od liceum, mniej więcej 2016 r., ale dopiero ostatnio zacząłem postować. W sumie to chyba dzięki temu, że zmienił się admin. Teraz piszę tu w miarę regularnie i jeśli ktoś leci w chuja to piszę mu to otwarcie.

      To dosyć stary post, ale mam nadzieję, że to przeczytasz. Jeśli tak to daj znać bo fajnie jest wreszcie spotkać tu kogoś normalnego.
      Chyba się domyślasz kto pisze 😉

      1

      1
      Odpowiedz
      1. Nonkonformista, jak mniemam? 🙂 A jaki był tytuł tamtego posta? 🙂

        0

        1
        Odpowiedz
        1. Haha, miałem na myśli Twój post pod którym piszemy 😉 Po prostu zazwyczaj ludzie nie wracają do chujni na 3-ciej lub dalszych stronach więc cieszę, się, że przeczytałaś 🙂 W sumie to może dobrze, że nie wracają bo chociaż mamy okazję swobodnie pogadać.

          A w ogóle z tą ksywką to po prostu jakoś tak wyszło bo pomyślałem sobie, że pasuje do tamtej chujni (RE: Szkoda czasu na nienawiść). Wiem, że trochę cringe-owa xd, i większość wpisów i tak piszę anonimowo, ale myślę sobie czy może by się tak nie podpisywać pod co ważniejszymi postami. A Ty co o tym sądzisz?

          0

          1
          Odpowiedz
          1. Dlaczego, ksywka dobra. Pasuje do poruszanych tematów postów. A skoro są tu Mesio i Testo, to czemu by Nonkonformisty miało nie być? 🙂

            0

            1
            Odpowiedz
          2. No w sumie… 🙂
            Dziena 🙂

            1

            1
            Odpowiedz
  7. Nonkomformista 🙂 A jaki był tytuł tamtego posta? 🙂

    0

    1
    Odpowiedz

Brak powodów do wkurwienia po wyborach

Czemu wkurwiacie się na wynik wyborów jedni, a cieszycie się drudzy? Przecież to jeden chuj kto będzie rządził. Oni wszyscy z lewa czy z prawa zadbają o swoje dupy w pierwszej kolejności, o swoje profity, apanaże i o swoją kasę.
Wy byliście potrzebni tylko po to żeby „wybory” odbyły się.
Przygotujcie się lepiej na to co Was czeka a mianowicie:
zapierdol nie za „michę ryżu” a za pół michy i to co drugi dzień do 80 roku życia. Kto nie będzie mógł zapierdalać ten dostanie szprycę „na wzmocnienie” sił, ostatnią szprycę w życiu.Inni zbędni też dostaną tyle, że wcześniej.
Czy zdajecie sobie sprawę, że ten kraj zwany Polinem jest totalnym bankrutem?
Czy wiecie, że jak odsunięto Gierka od władzy to dług Polski czyli PRL-u wynosił 30 mld. $ ?
Czy wiecie, że obecny dług Polin wraz z tym ukrytym opiewa na sumę ok. 4,95 bln. czyli 4950 mld. zł?
To jest w przeliczeniu ok. 1172 mld. $ licząc po kursie obecnym.
Porównajcie te dwie sumy 30 mld.$ i 1172 mld.$ .
Przecież do kurwy nędzy, nawet biorąc pod uwagę dewaluację $ jest to nie do spłacenia za naszego życia, za życia naszych dzieci a także naszych wnuków.
Zachodzi pytanie: kto nas Polaków wpierdolił na taką minę, atomową minę?
Odpowiedź jest taka:wszyscy rządzący od 1989 r. wszyscy z „kwadratowego stołu z Magdalenki”.
Rozumiecie to? Wszyscy z lewa, z prawa i centrum, którzy razem, zgodnie pili wódkę w Magdalence w świetle menory.
Co nam pozostaje?
Zamówić sobie dziurę 2 metry na 1 metr, głeboką na 2 metry na cmentarzu, tzw. grób za życia albo wybrać sobie kształt i rodzaj wazonu do którego wsypią wasze prochy po wizycie krematorium.
Jest jeszcze jedno wyjście z tej sytuacji: wypierdolić stąd jak najszybciej i jak najdalej, zostawić ten burdel daleko za sobą, aczkolwiek i tam dosięgnie Was Agenda 2030, NWO i Klaus Schwab oraz Juwal Noach Harari.
Miłego nadchodzącego weekendu życzę wszystkim.
Kupcie sobie dużo wódki bo co innego Wam pozostało.

16
4
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Brak powodów do wkurwienia po wyborach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Na pewnej popularnej stronie internetowej ktoś napisał do tak zwanej influencerki:
    – Dlaczego jeszcze w pornolu nie występujesz? Marnujesz się!

    Skoro znalazła sobie sposób na zarobek to po co ma się kurwić?
    ***
    Dziękuję za uwagę.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Sam pewnie by chciał do niej zbić konia jak daje innemu, ale racja. Nie ma powodu, by to robić

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Weź nie pierdol, szurze.

    I nie podniecaj się tak tym dzisiejszym zadłużeniem, bo to nie jest tak wilki problem jakby się wydawało (oczywiście lepiej długów nie mieć, ale mimo to).

    1. Dolar za Gierka to nie to samo, co dolar teraz. Dolar z roku 1970 jest wart 8 dzisiejszych USD.
    2. Nie ma znaczenia, jak wielki jest dług. Ma znaczenie relacja długu do PKB. Bo ona mówi o tym jak może sobie poradzić gospodarka z obsługą długu. A Polska gospodarka rosła przez ostatnie 30+ lat, więc ta relacja dług a PKB wcale nie jest gorsza niż za Gierka.
    3. Należy zrobić wszystko, by nigdy nie przyjmować zamiast złotówki EUR czy jakiejkolwiek innej waluty. Własna waluta daje niezależność.
    4. Stara prawda mówi: „Jak pożyczysz 1000 zł z banku, to spłata to jest twój problem. Jak pożyczysz milion zł z banku to spłata, to problem banku.”.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Nie wkurwiaj się bo nie ma powodu.
      Transatlantyk zwany Polin idzie na dno jak Titanic, a orkiestra czyli TV dalej gra skoczne, wesołe melodyjki.
      Ci na samej górze załatwili sobie już sobie szalupy ratunkowe w postaci grubych kont w Tel Avivie lub Genewie a dla plebsu zabraknie miejsca i przyjdzie mu spocząc na dnie.
      Najważniejsze, że jest wesoło co poniektórym i szczerze mówiąc mają to w dupie, bo na Okęciu stoją zatankowane pod korek samoloty, grzeją silniki i czekają na odlot do Izraela albo innego Paragwaju tam gdzie nie dosięgnie ich ręka sprawiedliwości.
      Miłego dnia życzę.

      0

      1
      Odpowiedz
      1. Takie bzdety, jakie piszesz to ja słyszę od 30+ lat… I jakoś nadal nic z tego się nie zrealizowało…

        0

        0
        Odpowiedz
  4. Nie wolno pidź wódki w Magdalence!

    0

    0
    Odpowiedz
50 poprzednich wpisów: Chujnia nad chujniami | Prawa kobiet | Pejzaż z debilami na pierwszym planie | oderwaliśmy od koryta staruchów zjebów | Wybory i referendum a Chujnia – trochę filozoficznie | Do sądiada z mojego bloku... | pisiory obszczymury na chujni | Chujnia | Knives out | Idziecie na szafot Ryżego jak baranki!!!! | Tematy polityczne | Oklaski dla was, puste i bezrefleksyjne masy | Jazda bez trzymanki | RE: RE: Referendum a tłuki kamienne | Biore śmiertelne dawki nikotyny | Polacy | Rozliczenie poprzedniej ekipy | RE: Referendum a tłuki kamienne | Cieszę się kurwa, że nie poszedłem na studia | Referendum a tłuki kamienne | Wybory i referendum - dzień po. | Konglomerat | Życie... | pierdolone zycie niskiego niechcianego faceta | Chyba padnę na zawał | Euforia po wyborach | Napracowałem się | Syndrom Sztokholmski, Masochizm i Ignorancja p0laczków | I babcia też... | Nowoczesne technologie | Cały ten kraj potrzebuje psychologa | jestem grubasem i mam wyjebane | Jedyne co mi zostaje | Bycie brzydalem | Do wyborców lewicy | Gowniany wynik Konfederacji | Wybory i załamanie nerwowe | Olbrzymi sukces polskiej reprezentacji Polska Mołdawia 1:1 | Długie włosy u faceta, to ja | Jakie kompetencje - tylko nie angielski proszę | Nie mogę schudnąć | Nie nadaje się do ŻADNEJ pracy ! | Wybory, wybory i po wyborach | No żesz ku | Egoistyczne i roszczeniowe stare pokolenia | Cmentarniacy | Mentalność roboli w kwestii pracy umysłowej | Rozkmina na niedziele | Ludzi pojebało - wybory