Myślenie źle o zmarłych

Wnerwia mnie pieprzenie, że o zmarłych nie można żle myśleć. Ja uważam, że można, ale pod warunkiem, że są ku temu powody np. dajmy na to zmarłą osobą jest gwałciciel czy okrutny dyktator to czy mam o nim źle nie myśleć i mówić, bo jest zmarły?

Jeśli ktoś za życia był złym człowiekiem to będę o nim źle mówił i myślał (no tylko nie piszcie że jeśli ktoś za życia był np. gwałcicielem to nawet o zmarłych gwałcicielach nie można źle myśleć i mówić).

A jeśli ktoś jest dobrym człowiekiem to jak jest żywy będę go dobrze postrzegać i jak umrze także będę o nim pozytywnie myśleć.

Możecie myśleć źle o zmarłych ale jeśli za życia mieli złe uczynki. Józef Stalin też jest zmarły i co? Nie można o nim źle myśleć? O tym okrutnym dyktatorze. Dość absurdów.

14
1
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Myślenie źle o zmarłych"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mnie też to wkurwia, bo nareszcie nie będą mogli się wypierać swoich okrucieństw, a więc pełna prawda nareszcie może wyjść na jaw…

    Ale właśnie:
    ludzie pewnie myślą, że pusty frazes rozwiąże wszystkie zaszłości, więc „nie ważne co tam było za życia”.
    Albo po prostu chcą zapomnieć o potworach, więc po co sobie przypominać cokolwiek na ich temat?

    Tak mi się wydaje, że dlatego…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. To co piszesz to utopia bo o wielu okrutnych ludziach nie tylko źle się nie mówi ale są honorowo pochowani w alei zasłużonych i jeszcze są gloryfikowani.Żadnych nazwisk tu nie wymienię ale domyśl się sam ilu *****synów tam leży.

    4

    1
    Odpowiedz
    1. Czemu nie wymienisz?

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Wal chuja zimną jak trup ręką

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nie można źle myśleć? Brak grobu z nagrobkiem dla tej czy innej osoby jest oznaką złego myślenia? To gdzie jest grób Hitlera?
    Z innej, ale podobnej beczki: czasem ktoś używa zwrotu „najgorszemu wrogowi nie życzę” mówiąc o swoich przejściach czy o traumie. Nie rozumiem. Przecież ja życzę np. putinowi żeby dostał bolesnego skrętu kiszek, ataku padaczki i raka mózgu a najlepiej wszystkiego naraz i jednocześnie. A to nie jest wcale najgorszy wróg, bo są jeszcze ignoranci, kłamcy i złodzieje zasiadający w rządzie.

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Mam do zaoferowania respirator. Tanio. Prawie nówka. Niemiec charczał, jak sprzedawał.

    3

    0
    Odpowiedz
  7. Chodzi o mówienie nie myślenie

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Ciekawe spostrzeżenie!

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Poganiaj robola

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Machaj trzonkiem

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ciągaj pług

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Napieprzaj motyką

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Miętoś farfocla

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Pij siku zmarłego, lepiej się pryka i ni ma w tym nic złego.

    1

    0
    Odpowiedz

Bezmózgie (aspołeczeństwo

Polityka mnie nie obchodzi,
ale mnie też wkurwia ten bezmózgi naród.

To, że są socjale to dobrze, bo dla niektórych to sprawa życia i śmierci, jeśli mają przerąbane życie NIE ze swojej winy;
ale wkurza mnie ten bezmógi naród, bo mimo wszystko powinni mieć te minimum wiedzy o ekonomii i gospodarce, bo łapę chętnie wyciągają, ale te tępe umysły zamykają.

Wnerwia mnie to bezmózgowie społeczne, bo to potem przenosi się na wszystkie sfery życia, i nie można w ogóle porozumieć się z takimi orangutanami/szympansami np. w pracy; bo są jebnięci nauczeni, że będą wszyscy im wszystko dawać !

5
2
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Bezmózgie (aspołeczeństwo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Piątkowy lipcowy wieczór.
    Zamknięte osiedle domów jednorodzinnych na przedmieściach miasta stołecznego Warszawy.

    21-letnia Kinga studentka WUM wraca po koncertowo zdanej sesji do rodzinnego domu. Nasza bohaterka od zawsze chciała być lekarzem i pomagać ludziom, tak ludziom a nie podludzkim sub-5 z zakolami obrośniętymi w tłuszcz. Dodatkowo cechowała ją empatia, zawsze hojnie obdarowywała zbiórki dla bezdomnych piesków.
    Ze względu na pozycję jej ojca ordynatora miejscowej kliniki ortopedycznej oraz matki znanej i ocenionej adwokat całe życie wszyscy byli dla niej mili, uprzejmi i kompromisowi – nauczyciele w szkole, koleżanki i koledzy, przypadkowi ludzie.
    Nie inaczej jest teraz, cieć szlabanowy kłania się w pas i mówi „Dobry wieczór, Pani Deweloperska” na co Kinga reaguje tylko lekkim uniesieniem warg. Ku jej zdziwieniu na podjeździe jej nowoczesnego domu czeka nowiutkie M760Li xDrive – prezent od rodziców za zdaną sesję.
    – Dobry wieczór kochanie, tutaj małe co nieco ode mnie i mamy za fantastycznie zdaną sesję. Kluczyki leżą u Ciebie w pokoju w pudełku obok nowego laptopa, teraz wybacz bo czekamy z mamą na Rahima z Ubera który zawiezie nas na Okęcie. Wiesz, musimy z mamą wypocząć na Malediwach po dwóch tygodniach ciężkiej pracy.
    – Oczywiście Tato, bawcie się dobrze! – odparła Kinga
    Kinga jednak nie będzie dzisiaj testować nowego nabytku na najdłuższym i najszerszym wolnostojącym moście w Polsce im. Anny Jagiellonki, dzisiaj po Kingę przyjeżdża Oskar i zabiera ją na piątkowy wieczór w tournee po ekskluzywnych warszawskich restauracjach. Planują w ramach próbowania nowych smaków zostawić w lokalach przeciętną polską pensję netto – 4000zł. Jak potoczy się ten wieczór i jakie dźwięki nieść będą się wzdłuż Wisłostrady nie trzeba chyba pisać.

    Piątkowy lipcowy wieczór.
    Obrzydliwy blok z wielkiej płyty zbudowany w czasach Gomułki w mieście powiatowym odległym 60km od najbliższego wojewódzkiego.

    21-letni Stefan tokarz w lokalnym januszexie wraca po 12-godzinnej zmianie do domu rodzinnego w którym mieszka wraz z rodzicami, trójką młodszego rodzeństwa, babcią i dziadkiem oraz psem. Stefan jest szczęśliwy ponieważ dzisiaj otrzymał wypłatę 2 209,56 zł netto za część której zakupił 200ml Żubrówki oraz 4 najtańsze piwa z promocji w Żabce.
    To nie był dobry dzień, jak zwykle wszyscy pracownicy naśmiewali się ze Stefana a jedyne co usłyszał po polsku to „Eeeee młody kurwa pilnuj wrzeciona heheheheh”. Po przekroczeniu progu ubogiego mieszkania zapach stęchlizny klatki schodowej zamienił się na zapach taniego tytoniu wywodzący się z ciasnej kuchni gdzie siedzieli rodzice Stefana.
    Warto nadmienić, że niedawno ojciec Stefana zmienił samochód rodzinny ze zdezelowanego Poloneza Caro Plus na powypadkową perłę francuskiej motoryzacji – Puegeota 206 którego wąsaty Ojciec nie omieszkał przyozdobić w naklejki katolickiej ryby oraz symbolu polskiego ruchu oporu z czasów II WŚ.
    – Błeeeeee, synek kurwa, jutro bedziem szpachlować, matka przypierdoliła w latarnię. – Takimi słowami został przywitany Stefan.
    – Oczywiście, skoro taka tak chce. Odpowiedział Stefan i udał się do swojego pokoju który dzielił z trójką rodzeństwa i psem.
    Stefan przykrył się śmierdzącym kocem, wychylił 200ml Soplicy a następnie na tanim telefonie wyszukał film pornograficzny do którego zonanizował się. Spełniony życiowo i zawodowo Stefan następnie oparł swoją tłustą, pełną łupieżu głowę o poduszkę i zaczął rozmyślać w jak złych warunkach żyją afrykańskie plemiona.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Proszę o więcej tych historii !

      2

      0
      Odpowiedz
  3. Świruj pawiana

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Wypuszczaj bestię

    0

    0
    Odpowiedz
  5. „… i wziął Pan dres ortalionowy, napełnił go nieczystościami przeokropnymi i w postać człowieczą uformował. Czapeczkę palantową na nim zatknął, po czym spojrzał na dzieło swoje, usiadł i zapłakał, bo nie było doskonałe. Rzekł jednak do stworzenia owego „w Cebulandii mieszkał będziesz, blok z betonu ci przyszykowałem, furę ze spojlerami, kij bejsbolowy w bagażniku znajdziesz, i pierogi wpierdalał będziesz”…” /Ewangelia według Mesia, Pana waszego. Rozdział I: Stworzenie świata. Wersy: 250-256.

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Uwaga! Uwaga! Przepowiadam przyszłość!

    Dziś w nocy będzie ciemno. /Prorok

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Jestem lepszy bo jutro w ciągu dnia będzie jasno!

      2

      2
      Odpowiedz
      1. jego proroctwo pierwsze się wypełniło XD

        1

        0
        Odpowiedz
  7. Dlatego lepiej neetować mieszkając z rodzicami i spokojnie walić konia na bezrobociu niż zapierdalać na system który daje madkom

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Lepiej madkom niz ukraincom i zydom

      0

      1
      Odpowiedz
    2. a jeśli ktoś nie ma rodziców?
      Bo ja nie mam, bo są antyrodzicami !

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Szarp cięgło

    0

    0
    Odpowiedz

Błazny z opozycji

Jakbyście dostawali i wy zawistnicy owe socjale to byście inaczej śpiewali!
Czyż nie?

4
9
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Błazny z opozycji"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Idź się lecz

    1

    1
    Odpowiedz
  3. Jeśli nie to uzasadnijcie a nie dissujcie posta.

    1

    1
    Odpowiedz
  4. Zamknij pizdę

    2

    3
    Odpowiedz
    1. Brak argumentów zawistniku co?

      3

      1
      Odpowiedz
    2. Idź do psychologa

      0

      2
      Odpowiedz
  5. Oskar Klaudiusz D. po ciężkim tygodniu pracy w firmie ojca, która polegała głównie na podpisywaniu umów podsuwanych mu przez prawników szykował się na weekendowy relaks. Od znajomych słyszał, że nowy klub – „Harlequin” – namieszał na rozrywkowej mapie Warszawy i szczytem marzeń większości warszawskich studentek i nastolatek było strzelenie sobie „selfiaka” na tle podświetlonego pomarańczowymi i czerwonymi żarówkami baru z logiem Jaggermeister. Dla Oskara nie było czegoś takiego jak szczyt marzeń – co najwyżej szczyt założonych celów, zwykle do osiągnięcia w rok przy użyciu rodzinnych zasobów finansowych, jednak stwierdził, że ten nowy lokal będzie doskonałym obszarem łowieckim dla głodnego wrażeń samca alfa.

    Udał się pod prysznic w swoim 92 metrowym apartamencie w centrum stolicy i umył swoje godne greckiej rzeźby ciało (zadbane dzięki regularnym, cotygodniowym, dwudziestominutowym spacerom na bieżni) ekskluzywnym czarnym mydłem z Ghany z piżmowymi nutami, po czym wytarł się śnieżnobiałym ręcznikiem Hermes.

    Podczas golenia twarzy jego maszynka kolejny raz w tym tygodniu zacięła się na jego ostrej jak skalpel linii szczęki.
    AEAEAEAE KURWAEEEE ryknął Oskar i cisnął elektryczną maszynką Braun serii 9 o podłogę, niszcząc ją w drobny mak, pozostawiając to odwiedzającej jego mieszkanie codziennie rano pokojówce do sprzątnięcia.
    „Jeden c*vj, i tak wyglądam zajebiście” – stwierdził, patrząc w lustro, w którym odbijały się jego lśniące, błękitne oczy i brązowe włosy, pielęgnowane regularnie przez jednego z najlepszych barberów w Europie.

    Założył idealne, białe bokserki Calvin Klein oraz designerskie spodnie, uszyte przez znajomego jego ojca, znanego weneckiego projektanta, Gleno Blackpilelli’ego. Idealnie komponowały się z przylegającą koszulką Emporio Armani, która podkreślała jego lekki zarys mięśni.

    Na stopy wsunął białe buty Bally i udał się w kierunku prywatnej windy, która miała zwieźć go do garażu, gdzie czekało – świeżo odebrane od detailera – BMW M4 2022 w skromnym kolorze Sao Paulo Yellow.

    Zostawmy jednak Oskara i zobaczmy, co słychać u drugiego z naszych bohaterów – Mirka Kamila M.

    Po ciężkim tygodniu pracy w kołchozie, w roli konserwatora drukarek przemysłowych, Mirek siedział przed telewizorem i jadł rarytas – zupkę chińską Vifon Kurczak Złoty. Reklama na Facebooku poleciła mu nowy klub w Warszawie – Harlequin. Mirek właśnie dostał wypłatę i był w niezłym humorze i stwierdził, że warto wyjść do ludzi i trochę się zabawić. Po kilku latach psychoterapii przepracował traumy z dzieciństwa i był gotowy na poderwanie jakiejś młodej dziewczyny, która chciałby tworzyć z nim spokojną rodzinę. Szczytem marzeń było dla niego mieszkanie M2 w kredycie kupione przed trzydziestką, jednak przy obecnych poziomach inflacji marzenie to oddalało się od niego, jakby było sportowym BMW Oskara.

    Mirek udał się do przerobionej na prysznic wanny we współdzielonym ze studentem politologii i pracownikiem Żabki (którzy akurat w ten weekend zjechali do rodziców po słoiki) mieszkaniu w podwarszawskiej Zielonce, aby umyć się po całym dniu pracy. Po kilku minutach jego ciało pachniało Rossmanowskim żelem pod prysznic Isana Men, a on sam przed lustrem zaczesywał włosy tak, aby ukryć zakola, które były trochę zbyt widoczne jak na dwudziesty czwarty rok życia.
    Aby się uczesać, musiał stać lekko na palcach, bo lustro zostało zawieszone na wysokości 172 cm, tymczasem on sam miał 162 cm wzrostu.

    Następnie Mirek wypsikał swoje ciało perfumami STR8, które dostał na gwiazdkę od babci i założył bieliznę Cotton World z najnowszej serii Sport. Do tego kupione na bazarku skarpetki z napisem „Football” i kupione w Cropp na wyprzedaży bordowe chinosy. Jako dopełnienie look’u wybrał pomarańczową koszulkę z H&M z wielkim zielonym napisem „Crazy boy”. Założył swoje najlepsze obuwie – buty Sprandi i był gotowy do wyjścia.

    Wziął klucze od swojej zadbanej, ale leciwej Toyoty Corolli 2001 i wyszedł z mieszkania.

    Gdyby istniały maszyny, które nosiłyby nazwę kontrastometry materialne, to umieszczenie takiego pod Warszawskim klubem „Harlequin” w tą piątkową noc sprawiłoby, że aparatura spłonęłaby w drobny mak.

    Pod klub w niemal idealnej synchronizacji podjechały dwa auta – z jednej strony sportowe BMW M4, z drugiej strony Toyota Corolla.

    Z BMW wysiadł średniego (ok. 192 cm) wzrostu ciekawie brzydki mężczyzna – Oskar Klaudiusz D. Z Toyoty zaś nasz poczciwy Mirek (ok. 162 cm).

    Młodzi mężczyźni pewnym krokiem udali się w kierunku wejścia. Na widok jednego z nich wszystkim młodym kobietom na parkiecie, w tym 19-letnim: Esterze, Lanie, Eufrozynie i Noelii ugięły się kolana. Jego wyjątkowa kompozycja zupy genetycznej sprawiła, że żadna nie była w stanie się mu oprzeć. Drugi, przyćmiony jego blaskiem, wszedł niezauważony.

    19-letnie Estera, Lana, Eufrozyna i Noelia już po chwili siedziały w loży z jednym z naszych bohaterów, popijając drinki i śmiejąc się z jego żartów. „To co dziewczyny, dzisiaj afer u mnie?” – zapytał je amant. Wszystkie cztery zgodziły się ochoczo.

    Drugi z bohaterów próbował zaprosić do tańca niektóre z dziewczyn, jednak były zbyt skupione na ukradkowym zerkaniu na pierwszego, by w ogóle poświęcić mu odrobinę uwagi.

    Po mniej niż dwóch godzinach lekko wstawione Estera, Lana, Noelia i Eufrozyna jechały na after, same nie wiedząc, czego się spodziewać. Czuły tylko, że puszczają im wszystkie hamulce… Gdy padło pytanie: „To co dziewczyny, zagramy w rozbieranego pokera?”, nie zawahały się ani chwili. Nie jest zaskoczeniem, że nie umiały grać, więc po chwili wszystkie zostały ograne z czegokolwiek, co mogłoby pójść pod zastaw w rozbieranym pokerze.

    Drugi z naszych bohaterów w tym czasie popijał trzecie whiskey i zastanawiał się, dlaczego dziś jego podryw nie zadziałał. Nerwowo przesuwał w prawo profile na Tinderze, jednak nie wpadał mu żaden wartościowy match.

    Po mniej niż czterech godzinach i ograniu czterech 19-latek w rozbieranego pokera padło pytanie: „O co jeszcze możemy zagrać w pokera?”.

    W tym czasie drugi z naszych bohaterów masturbował się pod prysznicem i oblewał żądne namiętności ciało gorącą wodą. – DLACZEGO?! – krzyknął.

    Po mniej niż pięciu godzinach w całej okolicy było słychać BŁEBŁEAAAAAAAHHHHHBŁEBŁEBŁEBŁE – piękną, rytmiczną pieśń piątki młodych ciał, z których cztery które nie były w stanie oprzeć się idealnej kombinacji genetycznej jednego z naszych bohaterów.

    W tym czasie drugi z naszych bohaterów kładł się spać z myślą „jutro będzie lepiej”.

    Po mniej niż siedmiu godzinach jedna z 19-latek zapytała jednego z naszych bohaterów:
    – A dasz nam jakiś kontakt do siebie? Moglibyśmy czasem gdzieś się spotkać… Niezłe ciacho z Ciebie!
    „Ehh, nigdy nie nauczą się, że są na jeden raz.” – pomyślał nasz bohater, po czym odparł:

    – Jasne, dodaj na FB

    3

    0
    Odpowiedz
    1. hahahahaha to jest genialne (ale prawdziwe)

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Ciulu pisowski pańszczyźniany chłopie, jak chcę zarabiać a nie żeby mi ktoś coś dawał

    3

    3
    Odpowiedz
    1. Jestem również twórcą posta pt. „bezmózgie aspołeczeństwo”.
      Ignorancie.

      3

      2
      Odpowiedz
  7. Prowokatorów należy lać po ryju i olewać ciepłym moczem. Ewentualnie można ich obsrać – im rzadszy kał tym lepiej spenetruje.

    3

    2
    Odpowiedz
    1. Tak serio wyglądasz?
      Współczuję ci !

      3

      1
      Odpowiedz
  8. P R O Ś B A
    On w radyjku tak nadaje.
    Że mu kasy już nie staje.
    Do pierwszego ledwie trzyma.
    Czy to lato, jesień, zima.
    Więc zlitujcie się owieczki.
    I sięgnijcie w kieszoneczki.
    Dajcie kasę na radyjko.
    Telewizję, bizantyjko.
    Żeby media lewicowe.
    Nie mieszały wam dziś w głowie.
    Tylko u mnie prawda sama.
    Powiedziana jest od rana.

    3

    1
    Odpowiedz
  9. Ssałeś już dziś swojemu proboszczowi pod portretem wodza na kaczych łapach PiS-iorku, czy nie dostąpiłeś łaski i stąd ta frustracja?

    3

    2
    Odpowiedz
    1. Jestem również twórcą posta pt „bezmózgie społeczeństwo”
      BEZMÓZGOWCU !

      3

      2
      Odpowiedz
      1. A chuj mnie to obchodzi, matole, co pierdoliłeś w jakimś tam wpisie, którego pewnie i tak nikt nie przeczytał.

        2

        3
        Odpowiedz
        1. Buraku huja wiesz,
          bo tam mam aż 10 like, a 1 disslike ćmoku

          2

          0
          Odpowiedz
        2. jak żresz obiad to tylko drugie danie?

          1

          0
          Odpowiedz
  10. czym się różni cebulak od kurwy?
    kurwa się nie sprzeda za 500zł na miesiąc

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Tak, tylko za 50 zł XD

      Wiem, bo moja antymatka to kurwa i dziwka !!!

      1

      0
      Odpowiedz

Zboczeni

JEBANE PATUSY !!!
Czy wy zdajecie sobie sprawę, że gdy dotykacie kogos bez zgody to to już jest molestowanie seksualne i napastowanie!!!

2
3
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Zboczeni"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ocieraj się w WKD

    4

    1
    Odpowiedz
  3. Tylko hetero.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Zgadzam się Byku/Byczko, ale są pewne wyjątki. Jeśli Julkę z HR’u bez zgody dotyka Chad to wtedy jest flirt, a nie molestowanie, identycznie w przypadku 9/10 dotykającej informatyka spod Libiąża. Poza powyższymi przypadkami też jestem przeciwny dotykaniu bez zgody i moglibyśmy zorganizować jakiś protest z tym związany np. na krakowskim rynku, a potem iść się bezlitośnie najebać całą ekipą do CK Browar. „Precz z do – ty – kaniem”, „Precz z do – ty – kaniem”. „Nie masz zgody, nie dotykaj”. „Nie masz zgody, nie dotykaj”. „Kraków żąda dostępu do morza, Kraków żąda dostępu do morza”. Jak sam widzisz, mam już kilka haseł na protest, dorzucić kilka swoich i pojedziemy poświrować.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. To poważny temat idioto !!!

      2

      1
      Odpowiedz
  5. Dotykaj twardziela

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Macaj frędzla

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ach! Cóż za piękny dzień wstaje nad wilanowskim osiedlem deweloperskim! Minionej nocy z piątku na sobotę wiele znajomości nawiązało się na klubowych parkietach. Wiele płynów ustrojowych zostało wymienionych w nowoczesnych apartamentach.
    Ale nie! Nie dla przegrywa to! Dla Chada to!
    Nad Warszawą wstaje czerwone słońce. To oznacza, że tej nocy przelano krew… Krew z błon dziewiczych płodnych licealistek.

    Identyczne czerwone słońce wstawało pewnej soboty, 600 lat temu we wsi Deweloperowo, gdzieś na Mazowszu. Była to duża wieś którego właścicielem, a zarazem najbogatszym mieszkańcem był Oskariusz – znamienity rycerz, zasłużony w bitwie bod Grunwaldem, u boku samego Jagiełły. Był on mężczyzną potężnej postury mający 187 cm wzrostu, o kwadratowej szczęce i zdrowych włosach. Zwany był od swojego pochodzenia – Oskariuszem z Deweloperowa.

    Mieszkańcy wsi, powoli budzą się w swoich chałupach, by kolejny dzień odrabiać pańszczyznę na folwarku lokalnego możnowładcy. Również nasz bohater budzi się w swoim szlacheckim dworku z błogiego snu.
    -„błebłebłebłe!” Rozlega się z komnaty sypialnej…
    -„A cóż to u diabła, tak prężnie ciągnie buzdygana mego?” Zaniepokoił się Oskariusz.
    Była to Jagna – nastoletnia piękność poznana wczorajszego dnia w karczmie.
    -„Mhhhh Ależ i Twój oręż do miłości dobry! Ma on ze pół łokcia!” Stwierdziła Jagna.
    Kilka godzin później po długim seksie, Oskariusz zaaplikował sowite crampie w 19-letnią wieśniaczkę. Następnie popatrzył na swoje dzieło i rzekł swoje przysłowie znane wszystkim lokalnym niewiastom:

    -„Chwalicie mego buzdygana, Mości Dobrodzieje, obaczcież co się wewnątrz płodnej Julii dzieje!”
    Po tym akcie Jagna została wyrzucona z dworu a Oskariusz przystąpił do porannej toalety. Ach! To jest życie szlachcica!

    Nie wszystkich jednak spotkał w owym czasie tak radosny los…
    Mirko ma 25 lat. W „darze” od losu dostał 154 cm wzrostu, oraz retrogenię. Jest on prostym chłopem będącym na pańszczyźnie u Oskariusza. Właśnie zmierza przez wieś wprost do gospodarstwa swojego Pana.
    -„Niech to wszyścik siódme piekło pochłonie! Przeto czemuż muszę tak harować za Bóg zapłać, na tego plugawca dionizyjskiego?”
    Mirko doskonale zdawał sobie sprawę ze swojego przegrywowego losu. Miał dwoje małych dzieci na utrzymaniu i żonę Teklę a musiał jeszcze uprawiać własne pole, by cokolwiek móc do garnka włożyć. Gdy tak rozmyślał dotarł wreszcie do bram posiadłości. Minął się w niej z panem dworu Oskariuszem, gdy ten wyjeżdżał na konną przejażdżkę.
    -„Mirko! Daj ać Ty pobruszaj, a ja będę poczywał!” Powiedział z szyderczym uśmiechem nasz rekin feudalizmu do przegranego chłopa.
    -„Zawżdy do usług, Wasza Miłość…” Niepewnym głosem odparł przegryw…

    Całą ciężką sobotę Mirko miał pracować na folwarku Oskariusza, podczas gdy ten dogadzał sobie na przeróżne sposoby.
    Wreszcie nastał wieczór. Dla byczącego się cały dzień szlachcica, był to czas na wyszykowanie się do swojej ulubionej karczmy „CREPITUS” (łac. „eksplozja”. Taka aluzja do warszawskiego klubu „Explosion”) na wieczorną biesiadę. Oskariusz przyodział bogato zdobiony hype-żupan, szyty przez najlepszego krawca na Mazowszu. Gdy wyszedł z dworu, czekało już na niego dwóch szlacheckich kompanów wraz z zaprzęgniętym koniem.
    Oskariusz z radością na ustach wykrzyczał:
    -„Ach! Panowie Bracia! Dzisiejszej nocy to nie Jerycho upadnie pod naporem wojsk Jozueo! To cnotliwość białogłów pod ciężarem naszych buzdyganów!”

    Cała trójka udała się by celebrować złotą wolność szlachecką. Na miejscu gdy już zjedli pieczonego świniaka, nastał czas na tańce.
    Oskariusz szybko uwiódł pewną chłopkę, która była oczarowana urokiem mierzącego 2,03 FWHR magnata. Nasz rycerz, nie był jednak świadom tego iż jest to Tekla… Żona jego chłopa Mirka, z którą to ów przegryw miał zawarte zaaranżowane małżeństwo.
    -„Achhh mości rycerzu! Gospoda moja tu niedaleko… Zaszczyć mnie swą szlachecką obecnością, a ugoszczę Cię należycie”… Tekla ochoczo wyszła z propozycją do Sarmaty. Zapomniała kompletnie o przegrywowym mężu, wciąż pracującym na polu Oskariusza.
    Za 20 minut oboje byli już w izbie Tekli.
    -„Wychędoż mnie niczem dziewkę portową, paniczu!” Poprosiła niewierna żona Mirka.
    -„Ach dławiaj się nim, córo Koryntu!”

    W tym samym czasie chłop Mirko skończył orać pole Oskariusza aż do samej miedzy.
    -„Ufff, chyba zemrę ze zmęczenia. Zajdę no ja do swej gospody, to pacnę się jak głaz na łoże!” Pomyślał chłop, po czym ledwie żywy udał się do swego domostwa. Po przekroczeniu progu usłyszał podejrzany dźwięk z sypialni…
    -„błebłebłebłe!”
    Zaniepokojony szybko poszedł to sprawdzić i gdy otworzył drzwi ujrzał swego Pana Oskariusza aplikującego gorące crampie w jego żonę.
    -„O… Mirko! To białogłowa twa? Ja Ci to utłumaczę…” Powiedział Oskariusz z trudem powstrzymując śmiech.
    -„Osz Ty… Ja Twe ziemię oporządzam o Ty moją małżonkę poniewierasz?” Odparł Mirko czerwony ze złości.
    -„Możesz w sądzie królewskim upraszać się o odszkodowanie. Haha” Ryknął śmiechem Oskariusz
    -„Przeto trybunalskie nierządnice, nie przełożą słowa chłopskiego pokurcza nad szlacheckiego bambaryły! Wy wszystkie kundle za Pan brat stoicie! Niechaj Cię czort pochłonie łbie niechrzczony! Chędożę ja Cię szatańskiego węża potomku! Ty spity świńskimi pomyjami, sekretarzu Lucyfera!”
    Mirko wpadł w szał i rzucił się z pięściami na szlachcica. Lecz z uwagi na znaczącą przewagę wzrostu oraz zaprawienie w bojach rycerskich Oskariusza, szybko został pokonany. Pół przytomny Mirko leżąc na podłodze izby dał radę jedynie patrzeć się na feudalnego herosa i na swą niewierną żonę, z której ciągle wypływało nasienie magnata. Oskariusz z uśmiechem wskazał Mirkowi na waginę małżonki i rzucił swym kultowym tekstem:
    -„Chwalicie mego buzdygana, Mości Dobrodzieje, obaczcież co się wewnątrz płodnej Julii dzieje!”

    Za niedługi czas do izby Mirka przybył oddział straży folwarcznej by zabrać chłopa który ośmielił się podnieść rękę na przedstawiciela wyższego stanu szlacheckiego. Zabrali go do dworu Oskariusza gdzie wtrącili do lochu i zakuli w dyby.

    EPILOG
    Nazajutrz w niedzielę po mszy świętej, lokalny proboszcz wraz z Oskriuszem przybyli do lochu Mirka. Ksiądz był zszokowany haniebnym zachowanie chłopa, nieznającego swego miejsca…
    Duchowny ze zgorszeniem spojrzał się na uwięzionego przegrywa. Wyjął kropidło i rzekł:
    -„Za to, żeś podniósł rękę na naszego dobrodzieja, szlachcica Pana… Niechaj przekleństwo Boga Trójjedynego spadnie na Twój ród! Odtąd wszyscy Twoi potomkowie męscy, aż do setnego pokolenia w czeluściach przegrywu tarzać się będą! Nie zaznają ni majatku, ni szacunku! Teraz i na zawsze i na wieki, wieków amen!”

    5

    1
    Odpowiedz
    1. Idź się lecz

      1

      1
      Odpowiedz
  8. TU ROZGŁOŚNIA RADIOWO-PROPAGANDOWA ŁÓDZKIEGO
    WYDZIAŁU FABRYCZNEGO!!!

    REKLAMA!

    Miejsko-Wiejska Izba Kultury w Wyszogrodzie (na lewo od Biedronki) zaprasza na wernisaż słynnych dzieł, jakimi bez wątpienia są: „Słoneczniki” van Gogha oraz „Walenie” Konia.

    3

    0
    Odpowiedz
  9. Są trzy opcje
    -macała cię w ramach pranka na youtube
    -macała cię w ramach eksperymentu społecznego
    -macała cię ironicznie

    1

    1
    Odpowiedz
  10. Gwałcicielom to powinno się odcinać kutasa, a mordercom głowę (dosłownie).

    3

    0
    Odpowiedz

Wojenny śrut

„Wolność jest tylko dla tych, których poglądy mieszczą się w określonej grupie. Wystarczy, że ktoś narzeka na Ukraińców w Polsce, a już jest uważany za przyjaciela Rosji. Ja jestem za pomocą Ukrainie w wojnie, ale tu jest Polska i żaden naród nie powinien mieć takich samych praw, jak Polacy. Niestety, nie wszyscy tak uważają.”

10
2
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Wojenny śrut"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wypierdalaj, kacapie.

    2

    5
    Odpowiedz
    1. Ja tylko zacytowałem noobie

      1

      1
      Odpowiedz
  3. Zausz firme, rób doktorat, kradnij krokodyle i jeździj bez biletu.

    0

    0
    Odpowiedz

Roszczeniowe społeczeństwo

Jak dojeżdżałem do klientów za darmo (tak, za darmo!!!) to mnie jeszcze obrażali, że jakobym miał dojazd w cenie.

W cenie kurła!
Gdzie „zarabiałem” marne 50 zł za użeranie się z tymi wrednymi ludźmi, naprawiając im sprzęty po kilka godzin…

4
1
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Roszczeniowe społeczeństwo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. 50 złotych za naprawę sprzętu przez kilka godzin i jednoczesne użeranie się z roszczeniowym klientem? Wolałbym się kurwić.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. A co to znaczy dla ciebie?

      Nie wiem gdzie ty pracujesz? Czy w ogóle pracujesz? Jeśli nie masz kontaktu z klientami, to nie wiesz, że to dla tych zjebów i tak jest za drogo!!!

      0

      0
      Odpowiedz
    2. I to mnie różni od reszty społeczeństwa:
      Ja wolę pracować za grosze,
      niż sprzedawać się za miliony.

      1

      0
      Odpowiedz
  3. Za 50 złotych?
    To można co najwyżej pracę wykonywać byle jak !
    I to bez żadnych reklamacji !
    Bo to 50 zł to jak jałmużna !

    Jak chcą mieć dobrze wykonywane to niech płacą godziwą zapłatę klienci-pasozyty!

    1

    0
    Odpowiedz

Roszczeniowe społeczeństwo

Jak dojeżdżałem do klientów za darmo (tak, za darmo!!!) to mnie jeszcze obrażali, że jakobym miał dojazd w cenie.

W cenie kurła!
Gdzie „zarabiałem” marne 50 zł za użeranie się z tymi wrednymi ludźmi, naprawiając im sprzęty po kilka godzin…

0
1
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Roszczeniowe społeczeństwo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A dlaczego ten wpis dodał się dwa razy. Ten jest IDENTYCZNY jak ten powyżej.

    1

    0
    Odpowiedz

Zwierzęta

Jedziesz międzymiastowym – zamawiasz takse, tak żeby nie musieć marznąć na tym jebanym dworcu, bo oczywiście jest wrzesień więc 5 kresek powyżej zera. Jedzie Petro, zajebiście skończy kurs obok, akurat zgarnie. Myślisz, że w pyte. Wysiadasz, peron nr. 5 powietrze rześkie, wbijasz na płyte, taryfa dzwoni; sz kurwa nie może być lepiej. Ano może, bryczka nie podjedzie bo ostatniemu burakowi udało się w niej zrzygać. Stoje i marzne.
Chuj ci w pizde buraku, żebyś tak trafił na izbe.

3
1
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Zwierzęta"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jakby było -5 to by była przecież zima xD

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Co mają do tego zwierzęta?
    Ludzie to dużo gorszy gatunek.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Trzyj gołąbka wymiotnego

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Bez przesady.Ty trochę postoisz i pomarzniesz a cierpiarz musi to wszystko sprzątnąć,odkazić i wywietrzyć brykę a taki chuj jak mu ten pijak za to zapłaci.Dolicz do tego straty bo bo taryfa przez jakiś czas jest wyłączona z obiegu.A teraz druga strona medalu:jesteś na imprezie,jesteś lekko wypity,powtarzam lekko,dochodzi 4 rano,zamawiasz taryfę chcesz wsiąść a cierpiarz pociąga nosem i mówi-wypierdalaj pijaku,ni chuja ze mną nie pojedziesz bo mi zarzygasz brykę.I na nic Twoje tłumaczenia,że jesteś lekko wypity i dobrze się czujesz.I zapierdalasz z buta nad ranem chuj go wie ile kilometrów.Co Ty na to?

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Pomijając całą sytuację z obrzyganym klientem na tylnej kanapie i najebanym kierowcą z Ukrainy bez prawka i licencji na taxę, zdruzgotało mnie w Twoim wpisie coś innego, a mianowicie 5’C na plusie we wrześniu. Jak tak pomyślę to mam kurwa ciarki, tutaj jest kurwa ponad pół roku zimy/depresji. Październik – marzec + połowa kwietnia i połowa września też idą się jebać więc przez 7 mieszków marznie Ci dupa, a pozostałe 5 też mocno w kratkę i jakby się tak poodejmowało chujowe w tych 5 ciepłych to jak wyjdą 3 ładne (około 90 dni) to raczej wszystko. Kurwa nie wiem co kieruje ludźmi żeby tu mieszkać, oprócz tego że ktoś narobił długoterminowych zobowiązań lub nie jest wystarczająco ogarnięty by zdupyć. Bymbylybybul…

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Czy pani Alinka chce pastę na karaluchy?

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Nie chcę.Ale chcę pastę na śmierdząca gębę oraz cipę.

      1

      1
      Odpowiedz
  8. Baza, jebać pijackich skurwensynów. Współczuje tak poza tym.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Lepiej uważaj. W Radomsku na izbie lubią sobie pogwałcić. Więc może nie tylko tam.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Kurwa nie tylko w Radomsku i nie tylko na izbie lubią sobie pogwałcić jak w przysłowiu:
      „Żeby życie miało smaczek
      Raz dziewczynka raz chłopaczek”.

      1

      0
      Odpowiedz

Taki mamy teraz klimat

Mój kot działa mi na nerwy kiedy rano chce, żeby go wypuścić na dwór bo woli tam się wysrać niż do kuwety. Chujnia jest bo zimno i deszcz pada a ja nie chcę, żeby mój kot mars i muk.
PS. Nie jestem z Żoliborza. Konia już zwaliłem. Nie potrzebuję sprzęgieł ani tylnych mostów.

2
3
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Taki mamy teraz klimat"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja w taką pogodę powinnem iść do roboty…
    Ale: pierdole nie robię xD

    2

    1
    Odpowiedz
  3. Ciesz się, że nie sra ci do wyra

    1

    0
    Odpowiedz
  4. A masz siłownik wywrotu do Multicara M25?

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Stawiaj halabardę

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Ale kota macasz jak ten z Żoliborza czy nie?

    2

    0
    Odpowiedz
    1. No jak nie, jak tak. 🙂 Uwielbiam to. 🙂

      1

      1
      Odpowiedz
  7. Też wolę srać na dworze, zwłaszcza w wychodku. W ogóle bardzo lubię srać. Najlepiej jest wtedy, kiedy wysra się pół żołądka, a gówno jest suche i prawie nie brudzi papieru.

    2

    0
    Odpowiedz
  8. On specjalnie trzyma gówno, żeby wykantolić się w piaskownicy dla dzieci.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. A akwarium masz?

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Ruszaj skórą,masuj wór i wciągaj wiórki kokosowe, kradnij żyrafy,krokodyle i hipopotamy, szczaj na deskę w publicznych kiblach, wkładaj zapałki w napotkane psie gówna na chodnikach i podpalaj, podpierdalaj zszywacze w biurach, mleko z lodówki i kawę. Ja tak robię i stać mnie na wachę do Aventador i opłacenie OC.

    0

    0
    Odpowiedz

Zabija Mnie paranoja

Jak w tytule, wykańcza mnie już ciągła paranoja od której nie potrafię uciec. Od kilku dni leżę w łóżku lecząc się z grypy i chociaż wracam do zdrowia to nie potrafię się oderwać od myśli o możliwych powikłaniach. Za każdym razem gdy coś mnie zaboli albo poczuję zimno to zastanawiam się czy to nie kolejna infekcja. Mam wrażenie że ostatnio wszystko mi się w życiu wali jak domek z kart. Ciągle rosnące rachunki, brat który będzie sądzony kryminalnie, rodzice którzy po dwóch latach spokoju znowu ze sobą walczą i jeszcze to ciągłe strasznie wszędzie wojną atomową. Nie mam spokoju nawet śpiąc, dręczy mnie powracający sen w którym coś od tyłu skręca mi kark i po przebudzeniu cały się trzęsę. Mogę sobie to wszystko racjonalizować, ale to mi nie pomaga. Nie daje już rady ani nie potrafię dalej robić dobrej miny do złej gry. Nie chcę umierać.

7
1
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Zabija Mnie paranoja"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dlatego dla odstresowania się zapalczywie wal chuja – z jękiem i chodzeniem łóżka, którym rytmicznie obijaj o kaloryfer. Wsadzaj też chuja między ciepłe rurki c.o. i zawzięcie piłuj.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Wyjdź z domu i ruszaj na zadupie. Nad jezioro, do lasu, gdziekolwiek, gdzie możesz obserwować przyrodę. Jeszcze nie jest zbyt zimno, a kolory coraz ciekawsze. Nabierzesz chęci do życia i odporności. Może też najdzie Cię ochota do jakiegoś wysiłku. Na decyzję o użyciu broni atomowej czy proces brata nie masz wpływu, na zachowanie rodziców bardzo ograniczony. Zmieniaj, to co możesz zmieniać. Krok po kroku. Resztę zostaw, bo szkoda zdrowia. To brzmi banalnie, ale taka jest prawda. Lepiej poprawić cokolwiek w jakiejkolwiek dziedzinie niż olać wszystko.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. „Wyjdź z domu i ruszaj na zadupie. Nad jezioro, do lasu, gdziekolwiek, gdzie możesz obserwować przyrodę. Jeszcze nie jest zbyt zimno, a kolory coraz ciekawsze. Nabierzesz chęci do życia i odporności. Może też najdzie Cię ochota do jakiegoś wysiłku. Na decyzję o użyciu broni atomowej czy proces brata nie masz wpływu, na zachowanie rodziców bardzo ograniczony. Zmieniaj, to co możesz zmieniać. Krok po kroku. Resztę zostaw, bo szkoda zdrowia. To brzmi banalnie, ale taka jest prawda. Lepiej poprawić cokolwiek w jakiejkolwiek dziedzinie niż olać wszystko.”

      No tak, lepiej zrobić cokolwiek, niż martwić się o wszystko… XD

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Hipochondria?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ucz się języków i spierdalaj z cebulandii.

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Gdybyś był… władymirem władymirowiczem putinem (zaskoczony, patałachu, co? ;)) i w bunkrze, gdzieś w pizdu pod moskwą, od miesięcy w niekontrolowany sposób robił pod siebie ze strachu, że tetry nie nadążaliby zmieniać (bo pampersów ni ma, w końcu na kacapię jest embargo), to byś nie miał takich problemów… /Mesio PS. Fascynujące swoją drogą, jak to ludzki żywot na tym padole jest popieprzony… Ot, taki przykład… Narzekasz na to, że masz burdel z życia, a zdychać ci się nie chce.

    1

    1
    Odpowiedz
  7. Odwiedź lekarza psychiatrę oraz umów się na wizytę u psychologa, rozmowa terapeutyczna, znajdź sobie kogoś kto Cię uspokoi, spotkaj się ze znajomymi, rozmawiał więcej z ludźmi, mów Cię boli…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ruszaj skórą,masuj wór i wciągaj wiórki kokosowe, kradnij żyrafy,krokodyle i hipopotamy, szczaj na deskę w publicznych kiblach, wkładaj zapałki w napotkane psie gówna na chodnikach i podpalaj, podpierdalaj zszywacze w biurach, mleko z lodówki i kawę. Ja tak robię i stać mnie na wachę do Aventador i opłacenie OC.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Pij siku, gdzie leży zbroja, nie będzie cię męczyć paranoja.

    0

    0
    Odpowiedz