Stulejarz

Kolejne użalanie się jakich setki, nie warto tego czytać, ale tak czy inaczej napiszę. Mam prawie 25 lat i nadal jestem na utrzymaniu rodziców jako wieczny student beznadziejnego kierunku na podrzędnej uczelni. Męczę się z tym gównem już 5 lat i ciągle mi czegoś brakuje żeby się obronić, czuję się z tym jak skończony debil i wygląda na to, że te odczucia są trafne. Niby wydaje mi się, że moje iq nie jest jakoś szczególnie poniżej średniej, ale mimo to jestem jakiś upośledzony życiowo i społecznie. Mogę mieć miesiąc na naukę do jednego egzaminu, obiecywać sobie tysiąc razy, że tym razem będzie inaczej, a i tak na koniec nie zdążę się nauczyć i nie zdam. Od kiedy pamiętam jestem pogrążony w depresji, myśli samobójcze, poczucie bezwartościowości i nienawiść do własnej osoby towarzyszą od podstawówki. Próbowałem psychoterapii i leczenia psychiatrycznego, ale po ok. 2 latach jedyne co się zmieniło to zasobność mojego portfela (napełnianego kieszonkowym od rodziców) i to mnie tylko utwierdziło w mojej beznadziei. W chwilowych porywach, po zwiększeniu dawki leków, starałem się znaleźć jakąś pracę, ale każda rozmowa kończy się odmową. A to głównie przez moje beznadziejne umiejętności interpersonalne. Nigdy nie radziłem sobie w kontaktach z ludźmi, nigdy nie miałem żadnych znajomych, całe życie siedzę sam w czterech ścianach. Moje zdjęcie powinni umieścić w encyklopedii PWN przy haśle „nieudacznik”. Najgorsze możliwe połączenie cech osobowości i charakteru: brak umiejętności naukowych i społecznych. Ludzie, którzy nigdy nie byli szczególnie nastawieni na naukę, ale są generalnie lubiani i przyjaźni znajdują pracę w sprzedaży, marketingu itp., z kolei „nerdzi” zostają programistami, automatykami… Ze mnie jedyny pożytek będzie kiedy już zdechnę- przynajmniej nakarmią się mną robaki. Kolejny temat to kontakty międzypłciowe, których w moim przypadku, oczywiście absolutnie brak. Ostatni cycek jakiego widziałem inaczej niż w .jpg był ten, z którego się żywiłem jako niemowlę (dzięki bogu już tego nie pamiętam). Jedyna dziewczyna z jaką kiedykolwiek miałem kontakt użyła mnie, by się rozerwać i podbudować swoją samoocenę. Plus z tego taki, że przynajmniej raz w życiu się całowałem, minus, że na myśl o niej mnie teraz wzdryga. Kiedy jeszcze miałem jakąś nadzieję i mi na czymś zależało, byłem całkiem zadbany. Jestem wysoki, uprawiałem dużo sportu, więc miałem niezłą sylwetkę, mordę mam zupełnie niewyróżniającą w żadnym kierunku, zawsze czysty, dobrze obstrzyżony, czyste buty, niezłe ubrania. Wydawałoby się, że wszystko tak jak powinno być, a mimo to dziewczyny zawsze traktowały mnie jak trędowatego. I tu też należy podkreślić, że nie jestem oderwany od rzeczywistości i nie spodziewam się, że skoro mam obcięte paznokcie i nie wali mi z gęby to laski będą się do mnie ustawiały w kolejce, ale widzę czasami jak dyskretnie jakaś spoglądają na innych kolesi, czy moich nielicznych kolegów. Mnie wszystkie traktują jak menela w tramwaju- za wszelką cenę unikać kontaktu wzrokowego, żeby przypadkiem czegoś nie chciał. Nawet mój otyły i często brudny kolega do tego czasu zdążył znaleźć sobie kogoś. Jestem już na etapie kompletnego poddania na każdej płaszczyźnie życia, przestaje mi na czymkolwiek zależeć, nie mam żadnych nadziei, pragnień ani marzeń, nie oczekuje niczego od życia i nie spodziewam się niczego dobrego. I tak nikt nie czyta moich obsranych wypocin. Codziennie, kiedy zasypiam, mam nadzieję, że tym razem robię to po raz ostatni. Pozdrawiam cieplutko

100
13

Komentarze do "Stulejarz"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie przejmuj się, nie ma czym. Poczekaj jeszcze ok 50 lat i problem się sam rozwiąże.

    19

    1
    Odpowiedz
  3. Jakbym czytał o sobie tylko interakcję z kobietami kiedyś miałem bezproblemowo (no ale dupa z klubu i coś więcej? Oczywiście zdarzają się wyjątki!), mimo że jestem także niczym nie wyróżniający się z tłumu… Nienawidzę swojej uczelni, która zmieniłem na jedną z niby najlepszych w kraju taa…, zjebani ludzie o ego i mniemaniu większym niż murzyńska pyta… Też myślę aby pójść już niedługo do psychologa bo zostałem sam gdy każdy poszedł w swoją stronę, a wracać do rodziców i dalej ich wykorzystywać to nie miałbym serca. Po prostu za dobrze mieliśmy od małego i wychodzą teraz wszystkie efekty nieprzystosowania do życia!! Trzeba myśleć pozytywnie tyle kolego!

    6

    2
    Odpowiedz
    1. If you think fucking is funny
      Fuck yourself and save your money

      4

      2
      Odpowiedz
  4. O człowieku, z tymi dziewczynami to mam podobnie. I to nawet nie tylko z tymi, które znam. Nawet jakieś przypadkowe, obce gdzieś w autobusie, w sklepie czy gdziekolwiek. Jakby to była jakaś globalna zmowa, albo tabliczka na moim czole z napisem „tego gościa unikaj, zachowaj odległość przynajmniej pół metra a najlepiej nawet nie patrz w jego kierunku”. Znałem takich gości, których nie da się określić inaczej jak „przyjeby”. Chyba każdy wie o co chodzi. Twarz nieskalana rozumem, zero jakichkolwiek zainteresowań i humor na poziomie ameby, gdzie jedyną puentą dowcipu jest słowo „kurwa” końcu. I wiecie co? Nigdy nie widziałem, żeby mieli jakieś problemy z zainteresowaniem płci przeciwnej. Ba, nawet bym powiedział, że to są jakieś jebane magnesy na panienki. WTF?! Czy ja o czymś nie wiem? Czy jestem tak zajebiście przystojny, że te wszystkie dziewczyny w moim otoczeniu onieśmielam do tego stopnia, że są sparaliżowane? No nie wydaje mi się. W takim razie o co chodzi, niech mi to ktoś wyjaśni.

    12

    1
    Odpowiedz
  5. Widać, że masz jakąś deprechę czy inną nerwicę. Szkoda, że przerwałeś leczenie.

    8

    4
    Odpowiedz
  6. wal studia, jedz na magazyna do holandii tam każdego biero

    9

    1
    Odpowiedz
  7. Mam zupełnie tak samo tyle że jestem dziewczyną. Też jestem w tym wieku i nie mam kompletnie nic. Jeśli chodzi o relacje interpersonalne to z własnej winy gdyż niszczę wszelkie bliższe relacje i związki. Studia skończyłam nawet przez rok pracowałam w zawodzie ale teraz wszystko to pojebałam i nie robię nic. 🙂

    7

    1
    Odpowiedz
  8. spierdalaj, nie czytam chuju

    3

    6
    Odpowiedz
  9. Może wkrótce twoje cierpienie dobiegnie końca, bo szykuje się 3 wojna światowa

    7

    5
    Odpowiedz
    1. Spierdalaj jełopie z tą wojną.

      10

      2
      Odpowiedz
  10. Kiedy ktoś zapyta się Ciebie czy masz dziewczynę odpowiedz : Nie koń mi starcza.

    10

    1
    Odpowiedz
  11. Spróbuj pracy fizycznej, będziesz słaby ale z czasem się przyzwyczaisz. To doda ci satysfakcji i podniesie samoocenę

    9

    1
    Odpowiedz
  12. No ale ten post Ci wyszedł, to nie jest jednak z Tobą tak źle :D.

    4

    0
    Odpowiedz
  13. Pij pij i jeszcze raz pij.Nie pomoże,ale przynajmniej będzie wesoło…

    11

    6
    Odpowiedz
  14. Spróbuj zamieszkać w lesie i medytować. Tylko to ci może pomóc, a i tak nie masz nic do stracenia, więc pierdol te studia i jedź do lasu. Kup sobie namiot i wędkę, łów ryby i miej wybite na to wszystko.

    11

    1
    Odpowiedz
  15. Kurwa jakbym o sobie czytał. Już piąty rok robię studia, które trwają 3 lata. Kierunek raczej ciężki ale też nie jest to wymówka, żeby 5 lat to jebać. Laski? Od lat 0, w latach licealnych jeszcze się z jakimiś spotykałem, ostatnio mi bardzo tego brakuje więc jakoś mam zamiar się ogarnąć z tym wszystkim. Prace niby mam, u Janusza biznesu jako sprzedawca, w sumie nienajgorzej płatną ale u mnie z praca jest tak, że po kilku miesiącach totalnie spada mi motywacja, jakieś nerwice chuje muje i się zwalniam. Chwila przerwy i znowu. Jedyne co mnie trzyma przy życiu chyba to jest właśnie sport, trenuje w sumie sporo, i to wiele sportów, ostatnio trochę myślę o zajęciu się sportem na poważniej bo sumie mniej więcej 6 dni w tygodniu trenuje 1 mam wolny. Serio bez sportu do łba bym chyba dostał. A prawda jest taka, że wszystko leży w Twojej i mojej głowie. Zobacz przecież ze na ulicy jest w pizdu jakiś gości co wyglądają 10x gorzej niż Ty a mają dziewczyny, hajs też nie jest aż tak ważny jak się nie ma za grosz pewności siebie i myśli w tak depresyjny sposób. W ciągu ostatniego roku już raz myślałem, żeby się ‚chuśnąć’ bo wszystko naraz mnie przytłoczyło ale stwierdziłem, że dam sobie jeszcze szansę i spróbuje się ogarnąć i poczuć coś co można by nazwać ‚szczęściem’. Co z tego wyjdzie zobaczymy..

    11

    2
    Odpowiedz
  16. Hej, chętnie Cię poznam 😛

    5

    2
    Odpowiedz
    1. Jak jesteś z gdańska to weź mnie!

      2

      1
      Odpowiedz
  17. Rzuć studia, bo widzę, że one ci nie służą, zresztą nie oszukuj się, i tak nie będziesz pracował w tym zawodzie, nawet jak zdasz, a nawet jeśli, to nigdy nie będziesz szczęśliwy wykonując czynności, których nienawidzisz po 8 godzin dzienne za psie pieniądze.
    Zastanów się, co tak naprawdę napędza produkcję endorfin w twoim mózgu, i szukaj tego w swoim mieście, nawet przez głupie Spotted. Nie musi być z tego kasy, po prostu znajdź coś, co pozwoli ci oderwać się od rzeczywistości. Może motolotnia, zlot fanów motocykli, może praca na śmieciówce w serwisie jakiegoś sprzętu, może lekcje gry na gitarze? W życiu trzeba wykazać trochę inicjatywy, a być może przy okazji poznasz kogoś interesującego 😉

    8

    1
    Odpowiedz
  18. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    2

    7
    Odpowiedz
  19. Człowieku , co ty masz za problem… większość tu facetów pisze ze brakuje im kobiety, a przecież mieć babę do seksu to dzisiaj żaden problem, trzeba tylko nie być sobą …. tak , nie być sobą … trzeba udawać , grać , rozsmieszać te baby i jak się śmieją to znak ze są twoje … ja tak robiłem …. teraz przerzuciłem się na naukę , książki i nie mam bab, ale mam spokoj, pieniądze i własny świat….

    6

    1
    Odpowiedz
  20. Nie masz kobiety bo brakuje Ci pewności siebie. Kobiety lecą na facetów nie dlatego że mają wyrobione mięśnie czy dobre ciuchy, czy nawet ładne auto – to rzeczy dobre żeby zwrócić na siebie uwagę. Kobiety mniej lub bardziej świadomie szukają facetów którzy potrafią zapewnić im bezpieczeństwo. Gdzieś w ich głowach instynktownie pewność siebie łączy się z zaradnością, a to z kolej z bezpieczeństwem a wypchany portfel jest tylko upewnieniem.
    Ale tylko te dwa elementy razem zapewnią Ci miłość, wierność itd. itd. Jeśli zabraknie pewności a będziesz miał kasę to będziesz manipulowany i traktowany jak skarbonka na nóżkach. Jeśli zabraknie kasy to w chwili gdy pojawi się ktoś bardziej ‚męski’ od Ciebie to ‚ta jedyna’ rzuci Tobą jak zużytym kondomem i cała w skowronkach pobiegnie do nowego.

    7

    0
    Odpowiedz
    1. Jedyny słuszny komentarz a wyjątki potwierdzają regułę.

      0

      0
      Odpowiedz
  21. Ziomek, nie przejmuj sie, w koncu zdechniesz. Ewentualnie wez sprawe w swoje rece i zajeb sir e ze mna na strzelnicy, termin mam w ta srode

    1

    2
    Odpowiedz
  22. W takim razie umów się ze mną. Zobaczymy, czy naprawdę Wróżka Nieudacznictwa na Ciebie nasikała w kołysce, czy też większość z tego, o czym piszesz to wina Twojego niechciejstwa i nieadekwatnie wysokich wymagań.

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Jestem przekonany na 99%, że jesteś ponad 50-cio letnim mężczyzną z wąsem. Tylko tacy piszą komentarze w stylu „umów się ze mną”. Pozdrawiam cieplutko Stulejarz.

      2

      0
      Odpowiedz