Wszechobecna profamilijna propaganda

Tak, wiem – oklepany temat. I co z tego? Oklepany-nieoklepany, strzela chuj za każdym razem, kiedy słyszę pytanie: „Kiedy się ustatkujesz?”, a zaraz potem, pełne świętego oburzenia „Dlaczego!?”, kiedy, zgodnie z prawdą, odpowiadam: „Nigdy”….
Mam 35 lat i nie chcę się ustatkowywać, nie chcę nikomu poświęcać resztek młodości a przede wszystkim nie chcę mieć bachorów. Nie to, że coś mam do dzieci, bo same w sobie ani mnie ziębią, ani grzeją (chociaż, jak mi się taka rozwrzeszczana gówniażeria pcha do metra czy autobusu, to mam ochotę powystrzelać, jak kaczki). Ale to wciskanie wszystkim, że mają się koniecznie mnożyć, że to życiowa misja każdego, jakby jeszcze nas było mało na tej planecie, jest po prostu mega wkurwiające! I nie – nie zamierzam tego przemilczać!!
Kiedy mówię, że chcę pozostać singlem, można po mnie jechać do woli. Kiedy mi ktoś pierdoli głodne kawałki, jaka to rodzina jest najważniejsza, jak to nadaje sens życiu (jakby ono w ogóle miało jakiś sens, lol), to mam grzecznie słuchać i przytakiwać, bo jak nie, to jestem bezbożne bydlę atakujące największe wartości. A wsadźcie se te wasze wartości w te moherowe dupska, kołtuny! Widzę tych debili z mojej szkoły, którzy w maturalnej klasie nie umieli bezbłędnie napisać „chuj”, jak na fejsie czy innym gównie ślinią się obściskując swoje równie obślinione miniaturowe kopie, to autentycznie chce mi się rzygać. Oni niby mają być lepsi ode mnie, bo się pożenili, poruchali i napłodzili sobie 500+??? A ja mam być zerem?
No i chuj, będę sobie zerem. Oni są mniej niż zero. Sram na nich całą moją biegunką, o którą mnie przyprawiali w szkole. I oby ich pociechy się na nich wypięły i zostawiły samych w tych ich klockach lego, żeby tam na starość zgnili i sparszywieli. A wam, zadufane w sobie sucze z dyplomami równie prawdziwymi, jak cycki, życzę kutych na 4 łapy skurwysynów, którzy was wyruchają i zostawią na lodzie.

Pozdrawiam, Samotnik 😉

121
43

Komentarze do "Wszechobecna profamilijna propaganda"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Widać że masz problem ze sobą i z braku powielania tych polo-katolickich z dupy schematów czujesz się jak pizda.Nie tędy droga, sam sobie pierw poukładaj ten burdel we łbie, bo plucie jadem nic ci nie da.

    12

    3
    Odpowiedz
  3. Bo u nas przyjęło się, że posiadanie prawa jazdy, pełno dzieci to taki sukces, że można spocząć na laurach i czuć się „obywatelem premium”. Problemem jest to, że ludzie nie chcą się rozwijać i szukać jakiś pasji przez co ci wszyscy o których wspomniałeś po czasie gdy ich dzieci będą ciut starsze zaczną się wyżywać na nich psychicznie i wymagać od nich to czego oni nie osiągnęli. Przez takich debili co myślą właśnie w ten sposób jaki opisałeś stoimy w miejscu…

    9

    1
    Odpowiedz
  4. Mnie to ni grzeje ni ziębi, chce być ktoś sam, niech będzie, jego sprawa. Ktoś inny chce mieć rodzinę, proszę bardzo, też jego sprawa. Tak więc odpierdolcie się od tego kto jaką drogę życiową wybiera.

    8

    1
    Odpowiedz
  5. Pro-familijna propaganda to tylko kontrpropaganda wobec promowania liberalnych nurtów sprowadzających się do kurwienia na prawo i lewo i wychowywania następnego pokolenia przez rodziny niepełne = bez części wzorców etycznych, w atmosferze „załatwimy żółte papiery to alimenty będziesz ciągnął do śmierci”

    4

    5
    Odpowiedz
  6. A spierdalaj, to że jesteś samotnym nieudacznikiem i dobrze ci z tym to spoko, ale po co się przypierdalasz do innych? Ja odniosłem zupełnie inne wrażenie, mam 25 lat i nie mam dzieci, a gdzie się nie obejrze to jest propaganda żeby ich właśnie nie mieć. Tak przynajmniej chcą nam wmówić mainstreamowe media. Chcesz ograniczyć globalne ocieplenie? Nie miej dzieci. Chcesz się spełnić? Nie miej dzieci. Chcesz być szczęśliwy? Nie miej dzieci. W tych samych czasopismach (mam na myśli TIME, Newsweek – amerykański, National Geographic) – uchodźcy to nowi europejczycy, wspaniałe wielodzietne rodziny afrykańskie, etc. Czyli dzieci są ok, tylko żeby nie były białe. I żeby kurwa nie było, sam obecnie randkuję z czarną dziewczyną i jest nam razem bardzo dobrze… mieszkam w Chicago więc jest tu ich dużo. A wracając do Ciebie, chuj Ci w dupe idioto, nie różnisz się niczym od moich znajomych którzy w moim wieku mają już kilkoro dzieci i nachalnie spamują ich zdjęciami swoje social media, tylko że Ty stoisz po drugiej stronie. Jeszcze źle innym życzysz tylko dlatego że przeszkadza Ci że nie żyją tak jak Ty. Porównując Cie do tych profamilijnych maniaków to z inżynierskiego punktu widzenia ta sama siła, z tym samym kierunkiem, a jedynie przeciwnym zwrotem. Wydupcaj

    12

    6
    Odpowiedz
  7. Popieram Cię bracie, również nigdy nie zamierzałam się rozmnażać i w dupie mam co inni na to. A tak na marginesie to te wszystkie mateczki i ojczulkowie powinni bardziej dbać o środowisko aby ich gówniaki miały gdzie żyć w przyszłości.

    7

    2
    Odpowiedz
  8. Chlopie weź napisz lepiej scenariusz do Dzień świra 2 obejrzalbym film właśnie z takiego punktu widzenia

    29

    2
    Odpowiedz
  9. Ja mam 41 lat i jestem nadal nieustatkowany. Ale nikt do mnie nie wyskakuje z podobnymi gadkami bo zawsze pojadę po nim jak po burej suce. Jakie oni mają argumenty? Że dzieciaka spłodził i wychowuje? I co z tego? Ja swoją kasę inwestuję w siebie i w młode dupencje, a nie w śliniącego się, śmierdzącego gównem i skisłym mlekiem, obsrywającego się po pachy bezzębnego wrzaskuna. Jak mam w nocy nie spać, to wolę by to było z powodu sexu z młodą niunią a nie z powodu kolki bachora. I w temacie sexu też każdy polegnie w gadce ze mną bo co mi będzie gadał że on jest już 20 lat po ślubie i ma ułożone życie. I co z tego? Przez te 20 lat jego żoneczka roztyła się, obwisła i zbrzydła a ja posuwam młode soczyste cipeczki, a nie jakiegoś starego kapcia kalibru wyrwy po buraku po 3 porodach. Macam jędrne i sterczące cycuszki a nie rozlazłe lejące się obwisłe fałdy tłuszczu. Wielki sukces osiągnął bo spłodził dwoje dzieci? Zjeb płci męskiej stoi z sobie w pedalskich rurkach na chudej dupie z podobnymi zjebami pod blokiem, a córuś szlaja się po osiedlach i pewnie popuszcza szpary komuś takiemu jak ja. Samochód? On ma nudne rodzinne auto, a ja Mustanga. Stary bo stary, ale swoje potrafi. Mogę mieć takie autko, bo nie potrzebuję wozić bachorów. Wieczorem mogę wyskoczyć na miasto na imprezę a taki stateczny mąż i ojciec to może sobie wyskoczyć co najwyżej z papuci jak go stara pogoni do mycia garów. Chłopie, trzeba jechać po takich kutasiarzach jak po burej suce. Kilku się obrazi, ale następni będą trzymać ryj na kłódkę bo będą wiedzieli że polegną w tej gadce.

    47

    35
    Odpowiedz
    1. I tak skończysz samotny prawdopodobnie w domu starców bo się tobą te jebane bachory nie zajmą – a no tak ty masz wierne jędrne cycuszki które sobie pójdą jak tylko przestanie ci stawać. Przedstawiasz obraz patoli żeby samego siebie przekonać jaki zajebisty jesteś podczas gdy te zjeby i baby z obwisłymi cyckami są często po tych wszystkich latach naprawdę szczęśliwe. Po prostu skończ pierdolić bo naprawdę nie wywołałeś w nikim zazdrości – raczej pożałowanie.

      9

      9
      Odpowiedz
      1. Skoro rodzisz dzieci po to żeby mieć opiekunów na starośc to ja nie mam więcej pytań!!

        7

        0
        Odpowiedz
    2. Man 19 lat i nie wierze ze masz 41. Kochales kiedys jakas czy ruchasz jak pies, instynktownie?

      6

      3
      Odpowiedz
    3. ale posuwanie służy robieniu dzieci

      1

      0
      Odpowiedz
    4. Jakbys wiedzial ile bolu sprawia porod i jak trudne rodzicielstwo jest… Idz graj w kapsle

      6

      1
      Odpowiedz
    5. Mietek od „Mustanga” to palant, podstarzały lovelas i groteskowy satyr. Śmieszą mnie tacy lanserzy. Rzenada.

      3

      1
      Odpowiedz
    6. czytając takie posty na chujni widzę że coraz więcej pojebów tutaj siedzi…

      5

      1
      Odpowiedz
      1. Cóż, to w końcu portal z wulgaryzmem w nazwie… 🙂

        0

        0
        Odpowiedz
    7. Ale ty masz wyobraźnie…

      1

      0
      Odpowiedz
  10. Prędzej czy później dopadnie Cię chęć zostania ojcem. Na starość zostaniesz sam bo żadna baba nie będzie chciała chłopa z obwislymi jajcami. Życzę Ci jak najlepiej, bo chujnie napisałeś bezbłędnie ale zobaczysz wkoncu dopadnie Cię samotność.

    2

    4
    Odpowiedz
    1. Nie każdy ma chęć zostania ojcem i nie każdemu facetowi samotność przeszkadza. A co do chęci zostania ojcem, to jest to często wypadkowa popędu seksualnego, presji społecznej, strachu przed samotnością i programów wgranych w dzieciństwie poprzez wychowanie. Po ślubie i pierwszym dziecku delikwentowi często jednak odechciewa się tatuskowania, jak zobaczy ile z tym jest związanych obowiązków, wyrzeczeń, poświęcenia i kosztów. Potem słyszymy jak to jeden z drugim dziecko maltretuje, bo nie chce mu się wstać w nocy gdy płacze albo go nakarmić. Do dzieci nie każdy się nadaje i powinni je mieć tylko ci, którzy naprawdę ich chcą i są odpowiednio przygotowani do ich wychowania, a także stać ich na nie.

      6

      1
      Odpowiedz
  11. Dobrze prawisz kolego. Gderająca żona, wrzeszczące bachory, zapierdalanie w pocie czoła żeby to wszystko utrzymać, niedzielne obiadki z teściami i wysłuchiwanie ich „złotych rad” i „scenariuszy na życie” – od samego myślenia rzygać mi się chce.

    11

    3
    Odpowiedz
    1. Ten komentator (lat 41), jest madrym, rozsadnym czlowiekiem. Widze zycie i rzeczywistosc tak samo jak i on. Trudno sie dzisiaj zyje wszedzie, nie tylko w POlsce. Ilu z was czytajacych te wpisy ma naprawde przyzwoita prace na lata cale do przodu, a nie jakies tam smieciowe umowy o prace, czy tez umowy o prace na czas okreskony? Mozna cos planowac, mozna przewidziec rozwoj wydarzen za rok, za dwa lata, za 10 lat? Niczego nie przewidzisz, niczego nie zaplanujesz. Stac wszystkich na przyzwoite mieszkanie, samochod, posiadanie 2-3 dzieci? A potem zycie jakie prowadzi mnostwo Polakow w obecnym czasie: jedna praca, praca dodatkowa, albo praca poza Polska, w wielu przypadkach kobieta i dzieci w Polsce, a maz czy ojciec caly czas zapierd….a w UK, Niemczech, Austrii itd. I tak przez cale lata. Dwa razy w miesiacu gnanie do Polski np. z Niemiec (znam temat b. dobrze, ale mnie to nie dotyczy) na 2-3-4 dni, zeby zobaczyc bliskich, a potem znowu do samochodu, czy tez autobusu i z powrotem do pracy poza Polska, bo rano trzeba wstac i wczesnie zaczynac swoj roboczy dzien. A ile bylo strasznych wypadkow drogowych, bo ludzie zmeczeni, czy przemeczeni, jeszcze pod wplywem alkoholu wypitego poprzedniego dnia, zasypiaja za kierownica, jadac bez przerwy 12 czy 13 godzin, co nieraz konczy sie katastrofa. Co tu sobie niektorzy obiecuja, ze dzieci beda sie o nich starac na stare lata, czy zona, tez umeczona ciezkim trudnym zyciem, przeciez to, co tu pisze, nie sprzyja ani tzw. zyciu rodzinnemu, ani zdrowiu, itd. A dzieci przeciez moga mieszkac np. na drugim koncu Polski albo na drugim koncu kontynentu, czy tez na innym kontynencie. Nie pocieszajcie sie w swojej bezgranicznej naiwnosci, ze u was bedzie akurat wszystko super i cacy. Skad wiecie, czy w ogole dozyjecie tzw. wieku emerytalnego, wy, czytajacy te wpisy i komentarze? Przyjdzcie wreszcie po rozum do glowy, nierozsadni, naiwni optymisci, kompletnie nie znajacy zycia, oderwani od zycia, ktore moze byc okrutne. Skad wiesz jeden z drugim, z jedna kobieta bedziesz 20 czy 30 lat? Czy z tym samym mezczyzna? Ile to zwiazkow jest tylko na papierze i malzonkowie nie maja poza tym ze soba nic wspolnego? A jak rodziny sie rozlatuja, czy w jakis sposob wszystko szlag trafia, to myslicie, ze kazdy facet czy kobieta po takiej zyciowej katastrofie szybko sie pozbiera i jakos sobie znowu to zycie zorganizuje? Ze kazdy to twardziel, czlowiek sukcesu, czlowiek z zelaza? O nie , moi drodzy, prawda jest inna. Azeby sie opamietac, to radze wam w jakims spokojnym dniu, bez wielkich obowiazkow czy terminow udac sie na pobliski duzy cmentarz i pochodzic sobie tam 2-3-4 godziny, poczytac napisy na nagrobkach, zobaczyc, kto szybciej odchodzi z tego swiata, kobiety czy mezczyzni, jaka jest ogolnie bierac srednia wieku nieboszczykow, to najda was refleksje, do ktorych moze wczesniej nie byliscie zdolni. Zycie nie jest zabawne, gwarancji ze wszystko pieknie sie ulozy, nie ma zadnych, jest zupelny brak pewnosci, co bedzie jutro. Moze mi zaprzeczycie, ale wtedy powiem wam, ze nie czujecie w ogole ducha czasu. A co do emigracji, to moge wam jedynie powiedziec, ze to nie jest zabawa, i doprawdy b. niewielu do takiego eksperymentu sie nadaje.

      17

      2
      Odpowiedz
      1. W końcu mądry komentarz. Mam 29 lat, szczerze powiedziawszy też czasami sobie marzę o dzieciach, rodzinie, itp. i jest to całkowicie normalne moim skromnym zdaniem. Ale marzenia marzeniami, trzeba zejść na ziemię, za parę groszy rodziny nie utrzymam, a realia społeczno-ekonomiczne dziś są bardzo ciężkie niestety. A nie mam zamiaru nikomu zgotować piekła, tym bardziej własnym dzieciom. Abstrahując już od tego, że dziś ciężko w ogóle znaleźć rozsądną osobę z którą można by coś sensownego stworzyc. Dlatego jak nic się nie zmieni wolę zostać sam, niż niepotrzebnie dokładać sobie i innym problemów.

        5

        1
        Odpowiedz
  12. Popieram to podejście. Oby Ci się tylko nigdy nie odwidziało, bo może być za późno i będzie Ci tylko smutno.

    4

    1
    Odpowiedz
  13. Człowieku, ziejesz nienawiścią bo jesteś samotnym, sfrustrowanym, zazdrosnym dupkiem, który właśnie się zorientował, że nie zdążył nawet na ostatni pociąg. Podświadomie lub nie opisałeś siebie w tych wypocinach. A dzieci ma każdy takie jak je wychowa.

    3

    6
    Odpowiedz
    1. Komentatorze, nie masz racji, czlowieka, ktory napisal madry, rozsadny komentarz nazywasz sfrustrowanym, zazdrosnym dupkiem. A o co ci chodzi, jesli piszesz tutaj o dzieciach i ich wlasciwym wychowaniu. W wiekszosci wypadkow, a zyjemy w 21 wieku, i pomimo to w tej kwestii tak niewiele sie zmienilo, dziecmi zajmuja sie kobiety, a mezczyzni sa czesto statystami, albo osobami, ktore maja na to wychowanie jakis wiekszy wplyw. W zasadzie mezczyzni, ojcowie czy mezowie na wychowanie potomstwa nie maja wiekszego wplywu. coz jeden z drugim bedziesz sie zajmowac wychowaniem dzieci, jesli wracasz do domu umeczony, zamienisz pare slow ze swoja polowica, hukniesz od czasu do czasu na dzieci, zjesz cokolwiek, umyjesz sie i to wszystko. Idziesz do lozka, a twardzielem sa tylko nieliczne jednostki, i jestes tak zalatwiony, ze nawet o kochaniu nie pomyslisz. A odrobina jakiegos sportu, rozmowy na tematy wykraczajace poza codziennosc i jej szarzyzne, wyjscie na jakas impreze kulturalna, sportowa idt. jest totalnie nierealne i nie ma miejsca. Rzeczywiscie, swietny czas, superowa egzystencja. Dajcie wiec chlopu spokoj, bo przejrzal to szalenstwo i wyciagnal dla siebie odpowiednie wnioski.

      6

      3
      Odpowiedz
      1. Dziś dzieci wychowuje już nie tylko matka czy nawet ojciec, a szkoła, media, kościoły, masowa popkultura, internet, ulica. Tak więc rodzice mają dziś raczej nikły wpływ na dziecko. I tak zrobią ci z dzieci bandę idiotow na którą będziesz musiał patrzeć.

        4

        0
        Odpowiedz
        1. Szanowny Komentatorze. Swoja wypowiedzia trafiles w dziesiatke. Wyglada wlasnie tak wychowywanie dzieci w obecnej rzeczywistosci. Wplyw rodzicow jest maly, a o udziale ojca w wychowaniu potomstwa w ogole szkoda mowic. Popatrzcie, jak to np. wyglada u waszych bliskich, znajomych, przyjaciol, kolegow z pracy. Nie jest dobrze, bo tez nigdy dobrze nie bylo. Nie idealizujmy przeszlosci, bo dzisiaj niejeden dorosly, jak pomysli o tamtym czasie, o swoim dziecinstwie, to sie az pieni z wscieklosci, albo nachodzi go ciezka deprecha. A srodki masowego przekazu w znanej nam formie, to zaraza. Szkoda slow.

          1

          0
          Odpowiedz
  14. Ktoś, kto w wieku 35 lat stosuje wyrażenia typu „lol” musi być niedorozwinięty.

    7

    3
    Odpowiedz
  15. O, jakie z was biedne, żałosne, sfrustrowane, puste, płytkie, idealne produkty neolibertyńskiej propagandy, sączonej przez „czwarta władzę” w wasze puste łby, w których wicher hula. Ty i komentujący powyżej. Żadnych wartości, tylko konsumpcjonizm i prymitywne instynkty. Gardze takimi ludzkimi odpadami, jak wy.

    2

    5
    Odpowiedz
  16. Zapomniałeś dodać, że jesteś dla nich jeszcze ruskim agentem i żydomasonem na usługach amerykańsko-żydowskiego wywiadu. Tak ci wszyscy prorodzinni PiSowcy o nas mówią. Ogólnie dobrze prawisz. Mowa, że ktoś, kto nie założył rodziny jest gorszy od patologii, która ma powiedzmy trójkę i ta trójka nie ma co jeść i żyje w nędzy wraz z patologicznymi rodzicami, to tak jak gadka, że dziewczyny są dojrzalsze od chłopaków, a potem widzisz chłopaka, który powiedzmy, kończy studia i zaczyna robotę i jego rówieśniczkę, która zamiast studiować, czy w ogóle zadbać jakoś o przyszłość, to co drugi dzień na imprezach będąc na utrzymaniu swojego, nie myśli o niczym. I niby ta druga jest bardziej dojrzała (wg „naukowców”) od tego pierwszego. Tak samo jest z pieprzeniem o tym, że ci, co nie założyli rodziny są gorsi. Jebać, że jestem, powiedzmy patriotą i za Polskę jestem w stanie zginąć, albo powiedzmy, że zginę, bądź zginąłem skoro według idioty jestem gorszym człowiekiem, bo… nie założyłem rodziny i nie chcę. Powiedzmy, że zrobiłem więcej dobrego niż taki ojciec, czy matka. I tak jestem gorszy według tych prorodzinnych oszołomów. Pozdrowienia od samotnika dla samotnika.

    5

    2
    Odpowiedz
  17. Ale z Was wychodzą kompleksy. Z jednej strony trzeba być niezłym kapciem żeby wytykać komuś brak potomstwa. Normalny człowiek zakłada rodzinę z przekonaniem i poświęcenie się dla dzieci traktuje jako zwykły obowiązek – a do tych co wybrali inne życie nic nie ma bo jest szczęśliwy z tym co sobie wybrał. A z drugiej strony niezły jad wypływa z takiego niby wyluzowanego singla. Po co chłopie piszesz takie pierdoły – jak jesteś zadowolony ze swojego życia to co cię tak bolą kogoś obsrane pampersy? Po prostu żadna normalna cię nie chciała więz woź te szlaufy dupodajki swoją maszyną tylko rób regularnie banania wr bo wiesz różnie bywa.

    6

    4
    Odpowiedz
  18. Są dwie grupy ludzi starający Ci się wcisnąć życie małżeńskie/rodzinne. Pierwsza to idealisci, naiwniacy, ludzie przeważnie jeszcze bardzo młodzi, romantycy marzacy o życiu z drugą połówką, aż do grobowej deski. Przeważnie kiepsko orientują się w dzisiejszych realiach. I druga grupa to pantoflarze, którzy dali się wjebac w gówno, babsko im na głowę weszło, zrobiło z nich roboczego woła, zapierdalajacego na 3 etaty, w pocie czoła na wiecznie niezadowolona karynke i jej bachory i ich zachciewanki.
    O ile ci pierwsi mają pomimo swojej głupoty i naiwności szczere intencje i bywa, że bardzo szybko zmieniają zdanie, w momencie kiedy przekonają się w co wdepli i jak to wygląda od kuchni. O tyle ci drudzy po prostu chcą żebyś wdepnal w to samo gówno co oni, aby im było raźniej. A wiadomo, że w grupie siła. Spotyka się potem kilku takich frustratów i wspólnie przy piwie narzekają jakie życie jest chujowe, a im jest większa grupa, tym lepiej się czują ze swoją klęską życiową.

    4

    1
    Odpowiedz
  19. Masz zwykły ból dupy zacznij żyć własnym źyciem, nie oglądaj się na innych i pierdol opinie innych. Żyj tak żeby być szczęśliwym. Użalasz się nad sobą jak pizda i złożyczysz innym.

    0

    1
    Odpowiedz