Wszędzie alkohol

Wiem, że ludzie mają znacznie większe problemy, ale postanowiłem umieścić tu swoją mini-chujnię. Za każdym razem jak wychodzę gdzieś z kolegami to musi być alkohol. Kiedyś tak nie robili, ale teraz to jak idziemy w kilka osób to piwo obowiązkowo, a jak większą grupą to mocniejszy alkohol np. wódka czy whisky. Nie lubię pić, wolę sobie pojeździć samochodem. Mini-chujnia, mini-śrut.

97
11

Komentarze do "Wszędzie alkohol"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Też tego nie rozumiem… Ludzie są debilni i żałośni… Ja np nie potrzebuje dobrej zabawy ani jakiegokolwiek towarzystwa by pić alkohol, czy to 4-ropaka czy to pół litra wódki czy whiski… Wystarczy że na działeczce odpalę na lapku Anime czy jakąś bajkę czy pornola lub hentajca i zajebista impreza, wale konia kiedy i jak chce, spuszczam sie na trawe waląc konia o 2 w nocy. POzdro

    43

    9
    Odpowiedz
    1. Jezus CZTEROPAK

      0

      4
      Odpowiedz
      1. Każdy major w wojsku pisze „2-wa”.

        0

        0
        Odpowiedz
  3. Kto chce, niech pije. Jego ciało, jego umysł. Tak się składa, że to co sie robi będąc młodym i w pełni sił, przynosi skutek dopiero po 20-30 latach. Głupi umysł młodego nie rozumie, że każda nieprzespana noc, litry alkoholu wlewanego w siebie, nadmierne ruchanie (codzienne), złe jedzenie – nie wzmacniają, nie pozwalają utrzymać ciała w dobrej kondycji. Te destrukcyjne zachowania nie dają efektu od razu, gdy ciało jest młode i pełne energii. One przełożą się na stan zdrowia później, kiedy tej energii ubędzie, a ciało zacznie się starzeć. Zaczną się choroby cywilizacyjne takie jak zawały, nowotwory jelit albo później prostaty i inne atrakcje. Ale to już będzie za późno na odkręcanie problemu. Będzie można się tylko poddać „leczeniu”. Tak czy owak długość życia zmaleje, jak i jego jakość, a ewentualne dzieci (jeśli w ogóle uda się je wcześniej zrobić i jeśli będą zdrowe) zostaną przedwcześnie bez rodzica lub zamiast się uczyć, będą podmywać dupy schorowanym rodzicom i dorabiać na kasie w markecie, bo emerytura czy renta wystarczą tylko na tabletki. Młodość to czas na wykształcenie i wzmocnienie ciała i umysłu, by cieszyć się długim i szczęśliwym życiem. A jak ktoś korzysta, a nie dokłada, to zostaje z niczym. Może to po prostu selekcja naturalna i tak musi być…

    31

    7
    Odpowiedz
    1. To jeszcze zależy od organizmu. Są tacy, którzy będą dbać o zdrowie wręcz przesadnie i długo nie pozyja, są takie przypadki. A są tacy co będą korzystać ile wlezie i dożyją późnej i spokojnej starości i to bez leków i konowalow i wizyt w szpitalach. Zależy w dużej mierze kto jakie geny dostał.

      11

      3
      Odpowiedz
      1. Zależy to głównie od diety. Duże ilości naturalnej witaminy C to podstawa. Rekomendowana dzienna dawka to nic. Należy organizmowi dostarczyć tak z 10 razy więcej. Najlepiej w jedzeniu czyli papryka żółta, czerwona, ananas, pomidor. Do tego inne niezbędne składniki jak cynk, magnez, itp. Cała reszta ma mniejsze znaczenie chociaż oczywiście warto prowadzić aktywny tryb życia, nie pić dużo, unikać papierosów.

        1

        1
        Odpowiedz
  4. Dokladnie tak jak ja, a oni tylko chca jezdzic i pic zamiast milo spedzic czas 🙁

    7

    1
    Odpowiedz
  5. Bo ten świat na trzeźwo jest nie do przyjęcia.

    41

    2
    Odpowiedz
    1. Dokładnie, też to zauważyłem, że lepiej się przyswaja rzeczywistość kiedy się coś wypije, na trzeźwo jest nie do zniesienia. Przykre ale prawdziwe.

      7

      0
      Odpowiedz
  6. Jaki problem nie pić? Ja tak robię i jest ok.

    8

    1
    Odpowiedz
    1. Ano problem taki ,że ja (nie autor) nie akceptuje alkoholu.Brzydzi mnie ,nie chce patrzeć jak ktoś pije ,nie chce tego wąchać.Z tego powodu zerwałem pare dni temu z moim facetem.Gość 54 lata a napruty o 9 rano,że nie mógł mówić.Będę miał ciężkie życie 🙁

      3

      10
      Odpowiedz
      1. No raczej sobie nie poradzisz, jebany pedale.

        11

        4
        Odpowiedz
  7. Znieczulają się.

    11

    0
    Odpowiedz
  8. Kto nie pije ten donosi

    10

    4
    Odpowiedz
  9. Coraz starsi i bardziej przegrani? Nasze ciało jest jak samochód, które nie może przejść generalnego remontu, można o nie dbać albo zajeździć wlewając byle co. 🙂

    5

    0
    Odpowiedz
  10. a to nie wiesz goju, że jesteś zwierzęciem w ludzkiej skórze poddanym zwierzęcym instynktom takim jak alkohol?

    4

    2
    Odpowiedz
    1. to zwierzęta piją alkohol?

      0

      1
      Odpowiedz
    2. Zwierzęta piją alkohol, pejsie ?

      3

      0
      Odpowiedz
  11. Mam te same przemyślenia. Polak kojarzy mi się z facetem z puszką przyspawaną do łapy. Wczoraj zwykły dzień – niedziela. Wstaję jem śniadanie, godzina 10, wyglądam przez okno, pod klatką naprzeciwko dwóch Januszy gorączkowo dyskutuje trzymając świętą puszkę w dłoni i co chwilę z niej upijając. GODZINA 10(!) ja jebie. Janusz co mieszka pode mną wychodzi na balkon żeby ich pozdrowić, oczywiście ze świętą polską puszką przyspawaną do ręki. Godzina 13:00 wychodzę z żoną i córką żeby udać się na obiad do moich rodziców. Pod klatką na ławce 3 kolejnych Janusz napierdala browary albo przed obiadem, albo po obiedzie? Na murku 100 metrów dalej młody narybek w liczbie 8 młodych mężczyzn również radośnie raczy się browarem. Godzina 14:00 u rodziców, osiedle domków jednorodzinnych. Czy jest inaczej niż na blokach? Ni chuja, sąsiad z jednej strony pozdrawia przy furtce, oczywiście puszka, święta puszka Polaka przyspawana do dołoni. Sąsiad z drugiej strony siedzi z żoną i synami i dziećmi na zewnątrz – wszyscy ładują browara (ale z butelek!). Kurwa… Co za pojebany kraj. A to tylko wycinek niedzieli, bo akurat było wczoraj. Co się odpierdala w piątki, soboty to nawet nie chce mi się pisać. Ale ten kraj to pijacka dziura w dupie. Jeżdżę do krajów gdzie niby ludzie piją więcej od Polaków i jest jakoś normalnie, nie widać wszędzie tych zapitych ryjów. Nie wiem jak oni tą ilość alko na osobę liczą, ale to ściema. Sam przez to wszystko zastanawiam się czy definitywnie nie rzucić alkoholu, choć piję okazyjnie.

    29

    2
    Odpowiedz
    1. Podaj przykład gdzie tak niby nirmalniej jest. Sam jesteś Januszem . W dupie byłeś i gówno widziałeś.

      3

      4
      Odpowiedz
      1. Gdzie? Chociażby tuż za naszą południową granicą, w Czechach. Takie pierdoły Janusze jak Ty (bo skoro bronisz to chyba też się dumnie z puszką obnosisz) zaliczane są do marginesu i patologii, a u nas to norma. Oczywiście Czesi piją chyba nawet więcej piwa niż my, Polacy, ale czynią to głównie w pubach, knajpkach, tudzież kulturalnie z kufelka w zaciszu domowym. A jak jakiś pajac wystaje pod bramą, na ławce czy gdzieś tam z piwem to jest śmieć. Inaczej jest też w Irlandii, Anglii, w Niemczech czy w Austrii, w krajach gdzie dane mi było spędzić kilka miesięcy lub lat.

        4

        3
        Odpowiedz
  12. Ich ucieczka od bezczynności jest po prostu inna niż Twoja. 😉

    6

    0
    Odpowiedz
  13. A co im sie dziwisz, 95% z nich ma zapewne chujową robotę za chujowe pieniądze, brak czasu i środków na cokolwiek i za bardzo nie widzą szans na zmianę swego położenia w niedalekiej perspektywie. I tak do starości będą zapierdalać z krótkimi okresami wytchnienia na weekend/urlop aż ich ktoś nie wyjebie jak zaczną chorować i spadnie im wydolność. To się muszą znieczulić, łatwiej znieść tę smutną rzeczywistość

    22

    2
    Odpowiedz
  14. I błędne jest myślenie, że to tak wygląda tylko w Polsce. W Anglii czy Niemczech to dopiero walą.. Tylko powody inne. W UE piją najdroższe alko bo są obrzydliwie bogaci. W Polsce młodzi piją z braku perspektyw.

    15

    1
    Odpowiedz
    1. Facet, w dupie byłeś i gówno widziałeś. W Anglii jak już piją to w pubach, albo w domu a nie kurwa na ulicach czy pod bramą domu. Mieszkałem tam 3 lata. Oczywiście nie mówię o najgorszych dzielnicach Londnu, tylko o normalnym standardzie (u nas normalny to wszędzie Sebixy z browarem w ręku). A Niemcy? Ha! Tam takie mandaty za takie picie, że oprócz imigrantów (w tym z Polski) nikt tak nie robi.

      9

      2
      Odpowiedz
      1. Mandaty za picie w Niemczech hahahahah kurwa człowieku tam można pić w miejscach publicznych… Chuja wiesz to się nie wypowiadaj

        4

        0
        Odpowiedz
  15. W tym kraju na trzeźwo to ochujeć można. Właśnie stąd polak i alkohol to związek nierozerwalny.

    14

    0
    Odpowiedz
  16. Na dobrą sprawę totwolę wolę dobre piwo od baby.

    5

    0
    Odpowiedz
  17. San Fernando Valley California – liquerstory co kilka minut , 7/11 – pifko , tu kazdy jebie i jedzie ( ja NIGDY ) to je hujnia pane Havranek !

    2

    0
    Odpowiedz
  18. Mam obrzydzenie do alko przez to, że najczęściej jak z kimś idziesz to tylko na piwo a potem najebany śmiejesz się i tak ci leci czas przez palce tak to wygląda. Z jednej strony to dobrze bo dzięki temu wiem, że takim osobom się nie ufa i trzeba mieć do nich dystans. Sam nie pije i dobrze się z tym czuję przez to zweryfikowałem kto jest spoko gość a kto szmata.

    2

    2
    Odpowiedz
  19. Niestety tak jest, ja m.in. przez fakt, że nie lubię alkoholu straciłem bardzo wiele z życia towarzyskiego. Zatrważająca większość ludzi nie rozumie słów: nie lubię alkoholu. Naprawdę, jakby były wypowiedziane w innym języku. Odpowiadają zwykle: ja też nie, ale pół litra można wypić 😉 Żenujące.

    Ludzie nie rozumieją słów: nie lubię alkoholu.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. a ile dziewczyn ci wystukali?

      0

      0
      Odpowiedz
  20. Polacy piją z nudów, po prostu są nudni i skąpi a tania rozrywka to zalać ryja. Pozatym to chlanie przyszło od ruskich, nauczyli społeczeństwo pić bo było za mądre, a pijany ma wszystko w dupie.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. HA,Ha,Ha…..polskie spoleczenstwo bylo madre? Kiedy 2000lat temu?

      1

      0
      Odpowiedz