Odkąd jako dziecko, odwiedziłem z rodzicami kontynent afrykański a tam skosztowałem mięsa słonia, nie chcę jeść nic innego.
Jem tylko słonie i piję wodę z rzeki.
Z wodą to jeszcze nie problem ale skąd w Polsce brać mięso ze słonia.
Dzwoniłem do ogrodów zoologicznych ale wszędzie uznali mnie za idiotę lub dowcipnisia a najpewniej, jedno i drugie.
Mógłbym co prawda zamawiać mięso z Afryki ale niestety, w UE nie można handlować mięsem słoni.
Wyprowadziłem się zatem do Afryki i tutaj się urządziłem.
Poluję na słonie i zjadam je.
Zapytacie na pewno – a co z kością słoniową ?
Cóż, jak wiecie, pozyskiwanie jej i handel, są zabronione więc zjadam kość razem z resztą słonia.
Zostaje tylko trąba bo trąby nie lubię.
Z czasem zaczęły pojawiać się problemy bo zjadałem jednego słonia dziennie a teraz, wcinam nawet trzy.
Dostałem ograniczenia polowań bo boją się, że zjem wszystkie słonie w kraju i co potem ?
Próbowałem hipopotamy czy nosorożce ale nie smakują mi, to nie to samo.
Namawiano mnie aby do Indii jechać i tam jeść słonie ale ja azjatyckich słoni nie przełknę.
Są za bardzo łykowate i mdłe w smaku.
Jadam tylko słonie afrykańskie.
Martwię się, że z głodu umrę jak zabraknie słoni dla mnie.
Dieta słoniowa
2026-05-15 22:340
0
