W ostatnich wyborach zostałem wybrany posłem do sejmu. Musiałem srogo zapłacić, żeby dostać się na listy, a i tak było ryzyko, że mnie nie wybiorą. Normalnie z poselskiej pensji to z połowę kadencji będę to spłacał. Naoglądałem się różnych sasinów i szumowskich, co leciutko przejebali lub zajebali grube miliony i nikt im nic nie zrobił. Nasłuchałem się pierdolenia o bankierach i lobbystach, którzy sypią hajsem, żeby im coś przegłosować. O jakichś ruskach, niemcach, czy innych żydach, którym rząd sprzedaje Polskę. I co? I gówno. Nie wiem, może te grube fuchy są dla elit z rządu, ale ja jestem szeregowym posłem i chuja z tego mam. Nikt nie przychodzi do mojego biura z ofertami, a głosować muszę zgodnie z dyscypliną partyjną. Nie wiem, może nikt nie chce kupić już tej starej kurwy Polski? Mam ją na OLX wystawić, czy co? Nikt mnie też na dziwki nie zaprasza na Podkarpacie, a tyle było gadane o seksaferach. Nie wierzcie w jakieś bujdy o rządach światowych czy ruskich onucach. Panie Putin? Halo? Sypniesz Pan rublami? Panie Scholz? Coś zagłosować w sprawie Zielonego Ładu? Panie Biden? Nie trzeba kupić jakiegoś uzbrojenia? Więcej Ukrów przyjąć? Panie Netanjahu? Jakieś kamienice potrzeba? Poparcie dla obrony Izraela? Pani Ursulo? Przyjąć więcej inżynierów? Panowie Bankierzy? Kredyty 0% zagłosować? Samochody elektryczne? Bezgotówka? LGBT? Ślad węglowy? Ślad wodny? Nędzny jest los posła. Ta cała chujnia się dzieje i tak, a gdzie w tym ja. Potrzebuję kasy na życie w tym chujowym kraju.
Marny los posła
2026-05-15 22:340
0
