Znowu przed nami to przykre wydarzenie. Ile to razy słyszałem że to obywatelski obowiązek, że prawdziwy patriota chodzi na wybory, że jak nie pójdziesz to inni wybiorą za ciebie. A to wszystko pierdolenie. W praktyce nie mam wyboru, bo od dawna są 2 partie które tylko zamieniają się miejscami, a których nie chce. Co z tego że zagłosuje na przedstawiciela innej partii skoro i taka wygrywają tylko osoby z tych 2. Wybory parlamentarne mają przynajmniej tę zaletę że partia na którą głosowałem może wejść do rządu, ale wpływ takiej partii na cokolwiek może być żaden. No i cała ta farsa szybciej się kończy. Za to wybory prezydenckie wygląda tak że na początku głosuje na kogo chcę, potem na mniejsze zło. Dlaczego mam głosować na zło? Gdyby jeszcze 1 z kandydatów nie był kontrowersyjny, a partia z której pochodzi przynajmniej nie głosi haseł które bardzo mi się nie podobają. Wtedy byłaby jakąś przesłanka by na takiego zagłosować. Ale nie. Ciągle jakieś afery, szemrana przeszłość, itp. Wogole zauważcie jak media zochydzaja mam kandydatów, ale potem i tak zachęcają do głosowania. Nie sądzę żeby inna partia zrobiłaby jakąś pozytywną rewolucje, ale nawet nie mamy szans się o tym przekonać. I tak wygląda mój wybór. Wogole uważam że ci co głosują za 1 z tych 2 partii, tak naprawdę głosują przeciwko 2, a kampanie wyborcze to kampanie nienawiści. Na debatach skupiają się nie na sobie, co mogliby osiągnąć, tylko na wzajemnym oskarżaniu. Ktos mógłby powiedzieć że i tak mamy lepiej niż w Rosji, ale wg mnie życie nie powinno polegać na cieszeniu się z ochłapów, bo i tak mogło być gorzej. Generalnie demokracja w takiej postaci to farsa, bo niby na jakiej podstawie większość decyduje że akurat ten prezydent czy ta partia ma rządzić? Mają do tego wystarczające kompetencje? Wybieraja świadomie czy tylko na podstawie hasel którymi kandydaci wycierają sobie mordy i oskarżeń rzucanych w stronę kontrkandydatów? Czy może na podstawie pewnych benefitow którymi kandydaci obiecują obdarowywać po wygranych wyborach? Te benefity i tak nie biorą się z nikąd, tylko z podatków, a dostają je tylko ci których najłatwiej zmanipulować z powodu sytuacji życiowej. W praktyce nikt nie korzysta na szeroko zakrojonej akcji przyznawania świadczeń, to tylko złudzenie że komuś jest lepiej.
Wybory
2026-05-15 22:440
0
