Takie sobie te moje życie

Ludzie co za chujnia! Aż się we mnie gotuje! I dlaczego jest ograniczenie słów? Jak mam się wygadać?! Chcę wyjechać, żyć swoim życiem, ale emocjonalne przywiązanie do tej rudery chyba nie minie i do matki. Odkąd pamiętam chciałam robić coś na przekór wszystkim, być odchyleńcem, pozytywnie, ażeby wyjść i zapomnieć. A tu taka blokada psychiczna. Jak można z tym walczyć? Jak to wszystko uporządkować. Żyć mi nie dają ale jednak i tak coś mnie tu trzyma. Ludzie!! Jestem w kropce…

24
48

Dość

Mam wszystkiego dość. Urodziłem się jakieś 30lat za późno, na dodatek na zadupiu gdzie nie mam nikogo kto podzielałby moje pasje (muzyka). Rodzice zrzędzą, szkoła zawodzi (co mnie podkusiło iść do liceum profilowanego? 3lata nic nie robienia, a chciałbym jednak coś w życiu osiągnąć z tym, że teraz to ja nawet swojej matury za rok nie widzę). Ludzie z roku na rok z coraz bardziej wypaczonymi mózgami od telewizyjnej papki i tych wszystkich gównianych portali społecznościowych. Na dodatek mam wrażenie, że przebywając z nimi sam się taki powoli staje czego nie chcę. Ogólnie chujnia i śrut dość mam takiego chujowego monotonnego i bezsensownego życia.

19
42

Studenci

Myślą, że wszystko im wolno, Chuja! Nic wam nie wolno. Miałam chłopaka (studenta) – skurwysyn nawet nie podarował mi łodygi z kwiatka 😐 Tylko chlać, szukać okazji aby zaliczyć jakąś laskę i nabijać się z ludzi… bezczelni! Po chuja studiujecie barany jak nie zależy wam na nauce tylko głupoty macie we łbie. Kiedyś młodzi wybierali się na studia aby nie iść do wojska, a teraz żeby mieli okazje się nawalić i cały dzień grzebać palcem w dupie. Siedzą w tym swoich akademikach, otwierają okno i drą te ryje na całe ulice, TROCHĘ KULTURY BARANY!

26
43

Zero męskości

Co się dzieje z facetami, właściwie z chłopcami w wieku 13 – 19 lat… Większość (bo oczywiście i na szczęście nie wszyscy) ubiera się jak kobiety, w fioletowe, różowe obcisłe spodnie, koszulki z megawielkim dekoltem w serek, mają specyficznie zaczesane grzywki i nie mają w sobie ani krzty męskości. Ja chcę spotkać w końcu męskiego faceta, ubierającego się jak facet. Jezu, czemu jest teraz taka wielka moda na metroseksualizm, a tych zwykłych chłpców brakuje…

25
49

Jazda skuterem

Jechałem Sobie ulicą 60/h skuterem, poboczem. Za 10 metrów był pas gdzie można było sobie skręcić w lewo. Włączyłem kierunek, skręciłem 20cm już, ale jeszcze zobaczyłem w lusterko czy nikt nie jedzie, a tam jakiś ścigacz więc nie skręcam, poczekałem. On zaczął trąbić nawet nie wiem po co, a potem jeszcze pokazywał żebym się puknął w głowę.
Może mi ktoś powiedzieć po co on trąbił i pokazywał żebym się puknął?

14
43

Spaliłam się na słońcu

Wczoraj leżałam na słońcu przez cały dzień i opalenizna nie chciała się pojawić. Myślę sobie: „pierdolę, idę do domu” i tak zrobiłam. Po chwili patrzę, a tu moje nogi są biało-czerwone. I to na całej długości. Wyglądam jak flaga Polski. No chujnia jak nic. Teraz muszę sobie i innym wmawiać, że jestem patriotką 🙁

27
47

Chujnia społeczna

Otaczają mnie sami pozerzy, tzw. szalone nastolatki oraz typowi ludzie których jedynym celem jest seks, imprezy itp. Ludzie, którzy żyją z jakimiś zasadami i nie przejmują się opinią innych mogę policzyć na palcach. Ale na szczęście takich mam. Niestety na co dzień muszę przebywać z prostymi ludźmi i obawiam się, że mi to zaszkodzi. Pogodziłem się z tym, że życie nie jest piękne i to daje mi szczęście, bo jestem wyluzowany. Ale w głowie mej pytanie jest: „Boże czemu widzisz, a nie grzmisz?!” bo mimo wszystko mam nadzieje, że ludzie zrozumieją, że takie ich postępowanie nie ma sensu! Wy tez nie dajcie się pozerom! Bądźcie sobą, a w tedy życie może odzyska smak…

20
37

Zaoczne czy dzienne?

Witam! Jak w tytule – po zakończeniu technikum stanąłem przed dylematem. Studia zaoczne czy dzienne?
Wszyscy mówili, że dzienne bo imprezy i w ogóle życie studenckie jest wyjebane max… No i w zasadzie poimprezowałem za wsze czasy! Zdobyłem tytuł mgr inż.
Czas poszukać pracy. I co? Chodziłem od firmy do firmy, 3 miechy i nic! Fajne wykształcenie, ale brak doświadczenia – odezwiemy się… Musiałem obniżyć loty, poszedłem do firmy zajmującej się dostarczaniem materiałów budowlanych. Mówię kolesiowi, że mogę nawet zamiatać magazyny, bo kasę już trzeba jakąś zacząć zarabiać. Gadka szmatka, patrze a tu idzie kumpel z technikum. Pytam się co tu robi a on, że jest kierownikiem transportu… Po szkole poszedł do pracy, porobił kursy na jakieś koparki, ciężarówki i w chuj innych, teraz robi zaocznie inż, ale że pracuje tam już 5 lat to został kierownikiem. Zarabia lekko ponad 5 koła, fajna fura, zaczyna dom budować… a ja co kurwa? 26 lat i zero perspektyw na godną prace…

18
34

Nie potrafię się nauczyć

No nie mogę. Jutro koło. Wiem, że jest łatwe. Wiem, że muszę tylko przykuć, a nie zrozumieć. Wiem, że już niewiele mi zostało do nauki. Tylko troszeczkę. A nie mogę się za to wziąć! Jakieś Prunusy, Rubusy, Maloideae, Rosoidae, rodziny, przylistki, podsadki, przysadki, charakterystyka, gatunki, wzór kwiatowy… NIE MOGĘ! (I oczywiście siedzę na kompie, zamiast się uczyć). Śrut.

24
47

Zniżam poziom?!

Kurde. Jestem zgrabna, twarz mam oględną, jestem w miarę ogarnięta, dowcipna czasami, potrafię się dobrze bawić, głupia też raczej nie jestem. Natomiast zainteresowanie moją osobą jest skrajnie niskie. Mam 20 lat. Nigdy nie miałam chłopaka, choć to bardziej moja wina niż brak zainteresowania. W każdym bądź razie moja chujnia polega na tym, że Matka pocisnęła mi że zniżam poziom. Kurwa. Napomknęłam jej, że wychodzę z kolegą. Spotkała go raz, widziałam, że jej się nie podoba. Z wyglądu taki sobie, lekki brzuszek i pracuje jako pracownik miejski. Chuj ją obchodzi to z kim się spotykam. Co z tego, że inteligencją nie grzeszy. Najważniejsze że ma odpowiednio rozbudowany system moralny. Poprzedni chłopak z jakim się spotykałam też był parę lat starszy, jego znała tylko z opowieści jego ciotki. Była wniebowzięta. Dobrze zarabiał, rodzina miała nienaganną opinię, ale co z tego skoro nie było uczucia? Najgorsze jest to, że teraz też nie ma i dochodzę do wniosku, że matka ma rację. Nie ma co na siłę uciekać od samotności. Wolę żyć w zgodzie z samą sobą, tylko co jeśli za 50 lat się ocknę przy kominku z kotem na kolanach i pomyślę: „Idiotka, trzeba było schować ideały głęboko i iść przez życie z pierwszym napotkanym dobrze ustawionym fagasem z rozbudowanym systemem moralnym”. Nie chcę tego a jednocześnie nie mogę, nie potrafię się zaangażować. Seks tylko gdy mam odpowiedni nastrój, odpowiednią ilość alkoholu we krwi i partnera, którego już nigdy w życiu więcej nie spotkam, właściwie to tak było tylko 2 razy. Ale to rozwiązanie mi pasuje. A gdzie miejsce na zwyczajną bliskość, szczere rozmowy? To te małe rzeczy sprawiają że samotność znika, reszta tylko ją maskuje. Czy kiedykolwiek się zmuszę do bycia z kimś, albo pokocham z wzajemnością? Chujnia, bo nie wiem i obawiam się że nie.

34
53