Byłem świadkiem jak chłopiec ok. 4 lat władował się prosto na ulicę pod koła rozpędzonej taksówki. Na szczęście taksówkarz gwałtownie zahamował więc nic się nie stało.
Jak się okazało, 20 metrów dalej mamuśka z wózkiem(z młodszym dzieckiem) stała z telefonem i nawet nie podniosła głowy! Zauważyła synka dopiero jak do niej podbiegł…
Kobieto, gratulacje! Wygrałaś konkurs na Rodzica Roku nawet o tym nie wiedząc.
0
0
