Chujnia z graciarnią

Stało się. Zajebali w biały dzień przypięty na rogu ulic 6-letni rower na uwaga! Ciężkiej stalowej ramie i naprawionych w miarę przerzutkach oraz z zapiaszczonym wolnobiegiem. Aby go przygotować spędziłem w „podziemiach” bloku – jakby zsumować – całe cholerne 3 dni, obyło się bez większych strat bo miałem zakupić i wymienić cały napęd. Pojeździłem 2 dni. Bez roweru czuje się jak bez nogi. Kasy na nowy brak a stary rower z komunii nie nadaje się nawet do przewożenia złomu bądź ziemniaków. Na dodatek widziałem tydzień potem jak jakiś koleś pomykał na rowerku z plecaczkiem a z niego wystawał przecinak. Miasto dzikusów. Pozdrawiam zapalonych bikerów i przecinak w krzyż wszystkim pierdolonym złodziejom.

19
37

Komentarze do "Chujnia z graciarnią"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. skurwysyny!!!

    0

    0
    Odpowiedz