Wkurwia mnie to, że rodzice o wszystko się czepiają. Nie dadzą sobie nic powiedzieć, nigdy nie przyznają racji, nawet jak się mylą. Najlepiej jakbym robił to co mi karzą. Cały czas słyszę: „bierz się za lekcje, bo potem w nocy siedzisz i nie wyspany jesteś” albo „czego nie czytasz żadnych książek, jak masz trochę czasu to przeczytałbyś jakąś lekturę, a nie siedzisz przed kompem”. Już mnie to wkurwia, że się tak wpierdalają. Nie mogą zrozumieć, że wolę uczyć się w nocy, bo wtedy mogę się skupić.
22
45

Dobrze Ci mówią, bierz się za lekcje, to może nauczysz się pisać „karzą” lub „każą”.
Problemy dojrzewania, również te na relacji rodzice-ich dziecko zanikają z czasem. Więc zgodnie z linią trendu Twoja chujnia jest degresywna czyli zanika.
No… ale książkę to byś mógł przeczytać…
Też wole sie uczyć po nocach.. powołaj się na dużą skale tego zjawiska.
Bierz się za lekcje, bo widzę, że z ortografią masz problemy!
Tak samo miałem. Rodzice się czepiali, ze się nie uczę o 16 a dopiero koło 22. Wolałem się przed snem pouczyć gdy ciemno i spokojnie na placu. Wiecznie marudzili az w końcu im przeszło
Hehe stary,niektórzy rodzice nigdy nie przestają się czepiać,rządzić własnymi dziećmi.A już szczególnie jeśli się jest jedynakiem.Ja mam 20 lat a jestem kontrolowany niczym małe dziecko 🙁
yyy… Powiększ masę!…