Może wyda się to nieco kontrowersyjne, ale od jakichś 13 lat niemalże codziennie nałogowo marszczę freda (czasem nawet trzy razy dziennie). Po prostu nie mogę się od tego odzwyczaić. Wszystkiemu winny jest postęp technologiczny i internet, dzięki czemu mam dostęp do najbardziej wyrafinowanej pornografii, jaką tylko mogę sobie wymarzyć. Zastanawiam się, czy nie zaczyna to być jakimś problemem dla mojej psychiki, bo naturalnie dla fizycznie dla organizmu raczej nie. Nigdy w życiu nie miałem kobiety, spałem tylko z dziwką, co nieszczególnie mi się podobało, ale generalnie wykazuję niezwykły wprost antytalent do nawiązywania kontaktów między osobami różnej płci i coś czuję, że tak już będzie zawsze. Szczególnie jak się upiję, (co ma miejsce teraz) to odczuwam, że czegoś jednak w moim dennym życiu brakuje.
Jestem nałogowym onanistą
2011-07-08 23:4360
58

Generalnie masturbacja nie wiąże się z żadnymi konsekwencjami no chyba że nałogowa tak jak piszesz. Twój organizm wytrzyma jeszcze długo a psychika? hmm to zależy. Po pierwsze kiedy spotkasz kobietę i pójdziecie do łóżka odczucia będą mniejsze, bo jak wiadomo gdy ściśniesz ręką wacka z nałogowym fanatyzmem w oczach aż prawie zablokujesz dopływ krwi bodziec jest o wiele większy niż penetracja co wiąże się z mniejszą przyjemnością a co z kolei może doprowadzić do tego że Ci opadnie. Moja rada która się sprawdziła u mnie bo również przed spotkaniem tej jedynej jechałem ostro z koksem brzmi -> wal sobie ale jeśli będziesz podejrzewał w niedługim czasie seksik wystrzegaj się tego jak ognia, choćby Cię skręcało to nawet go nie dotykaj bo jeśli zwalisz gruchę a tu nagle trafi Ci się okazja to masz pozamiatane. I nie konsultuj się z katolami bo bajek Ci naopowiadają. Pornografia ma też swoje plusy małe bo małe ale jednak są, zawsze to znasz wszystkie pozycję, wiesz że na sucho nie da rady i tak dalej, wiedzę teoretyczna masz teraz trochę powściągliwości i do dzieła.
Nie masz większych problemów. Po prostu masz duży temperament nie masz kobiety a natura wymaga i tyle nie przejmuj się. Dla mnie jest to całkiem naturalne i da się z tym żyć 🙂
Potępiać Cię nie będę, nikt tu nie jest święty 🙂 ale spróbuj zrozumieć, że jak sobie nie zjedziesz przez jakiś czas, to będziesz bardziej napalony i uwierz mi, że łatwiej będzie Ci wyrwać laskę. Jeśli sam się zaspokajasz to organizm, nie będzie wołał o kobietę. Poza tym jak już nawiążesz kontakty to warto skończyć całkowicie bo faktycznie jest coś takiego jak przyzwyczajenie do ręki no i seks jest przyjemniejszy jak nie waliłeś dzień wcześniej gruchy.
Jeden plus tego typu aktywności jest pewny, omijasz cały burdel związany z kobietami. Co prawda na dłuższą mete i tak ten plusik marnieje, ale warto go wziąć pod uwagę. 🙂
To ma plusy, przynajmniej syfa nie złapiesz.
nie ty jeden kolego, nie ty jeden ja tez mam podobną chujnie, no moze nie tak często wale jak ty ale brakuje mi kobiecej ręki
@ 1 (nie mam polskich znakow, prosze moderatora o nieusuwanie wpisu)) Nie zgadzam sie z tym, ze masturbacja nie wiaze sie z zadnymi konsekwencjami. Masturbujac sie dazysz do jak najszybszego zaspokojenia i tym samym przyzwyczajasz swoj system nerwowy do szybkiej, niczym nieograniczonej ejakulacji. Zemsci sie to na tobie gdy bedziesz mial juz partnerke gdyz bodziec, ktorego doznajesz masturbujac sie nie jest tak silny jak penetracja (cieplo, wilgoc, stymulacja calego czlonka) plus brak kontroli nad podnieceniem doprowadzi do tego, iz bedziesz dochodzil bardzo szybko co znacznie uprzykrzy ci kontakty seksualne. Po paru takich fiaskach powrocisz do masturbacji. To dziala jak bledne kolo.
Z jednej strony chujnia, a z drugiej dobrze, bo przynajmniej oszczędzasz sobie losu tego biedaka, którego dziewczyna się puściła z wpisu „Zdradziłam” powyżej.
Wierzycie w te bzdury, że masturbacja osłabia potem doznania z kobietą?
CZy Was pojebało za przeproszeniem?!
Chyba Ci piszący te wpisy mają po 15 lat i jedyna kobieta jaka dotykała ich instrumentu to Renia Rączkowska.
To jest inny problem kurwa mać facet 3 razy dziennie?! Ty to robisz rutynowo podejrzewam, a nie „mam ochotę”. Ja rozumiem, że facet ma ochotę na kobiete i się można ruchać 4-5 razy w tygodniu, ale walić gruche 13 lat codziennie?
Działanie/wpływ/bliskość kobiety powoduje, że po prostu musimy rozładować napięcie, bo Ona tak działa, a jak Ty nie masz kobiety to ja nie wiem facet, problem masz serio.
Ja np. mam po prostu ochotę na rozładowanie napięcia waleniem konia 1-2 w tygodniu, ale na kobietę mam ochotę ciągle ;D
Po prostu walenie konia to żadne doznanie :/
@7 mylisz się, jest wręcz odwrotnie masturbacja to większy bodziec niż penetracja, dlatego osoby które walą gruchę nie mogą skończyć gdyż przyzwyczaili się do rączki! Na szczęście matka natura dobrze kombinuję, nawet zawodowy onanista który wytrzyma przynajmniej parę dni bez masturbacji po czym wejdzie w partnerkę czuję się spełniony i szczęśliwy. Także najważniejsza sprawa zakaz walenia przynajmniej 2 – dniowy przed stosunkiem a wszystko będzie dobrze.
@6 : Chyba nie tylko kobiecej Ręki Ci brakuje kolego 😉
Teraz , jak to powiedział pierwszy chujowicz, do dzieła (a raczej rękodzieła)
Dla mnie twoja informacja, że marszczysz freda od 13 lat prawie codziennie czasem po trzy razy dziennie nie jest ani trochę kontrowersyjna. Jestem po pięćdziesiątce, pewnie mógłbyś być moim synem. Jestem żonaty, mam dorosłe dzieci. Od ponad 40 lat walę konia niemal codziennie, może ostatnio trochę rzadziej niż wcześniej. Oprócz tego uprawiam seks ze swoją żoną. W twoim wieku waliłem konia nawet po 8-9 razy dziennie i to nie przeszkadzało mi mieć seks z kobietami ani mężczyznami
mam to samo 29 lat i prawiczek średnio 2 razy dziennie jak do tego doszło no cóż brak pewności siebie nie jestem pasztetem wręcz przeciwnie do tego wykształcony i inteligentny ale jestem tchórzliwy do tego sytuacja w Polsce człowiek czuje się jak zbędny śmieć nie potrzebny ciągle praca nauka a czas leci. do tego poza pociągiem fizycznym nudzą mię kobiety są tępe wręcz mnie irytują.
Rozumiem Cię doskonale, co dziennie walę konia i jest super:-) kobiety mnie mało interesują. Chcą tylko przyjemności dla siebie. Wolę chlopcow. Oglądałem firmy z gejami, ubieram damską bielizne i do przodu.
ja też jestem nałogowym onanistą ja się onanizuję od 14 roku życia i trwa to już 10 lat
ja też jestem nałogowym onanistą ja się onanizuję od 14 roku życia i trwa to już 10 lat chcę z tego wyjść i robić to rzadziej ale nie potrafię
Pewnie jestes pedalem jestem przecietny i jakos wale inna laske minimalnie co miesiac ale mimo to masturbuje sie min dwa razy dziennie
tez mam ten problem, to zwykle uzaleznienie ale dla psychiki w chuj niszczace. Brak pewnosci siebie, demotywacja, ogolna rozlazłosc to skutki bo blokujesz emocje i organizm slabo dziala. Sprawdz to:
http://www.onanizm.pl
Powiem tak samogwałt to grzech, a poza tym jesteś świątynia Pana Boga, i powinieneś się szanować i tyle. Dlaczego sam siebie gwałcisz i nie szanujesz odpowiedz sobie sam. Droga do Nieba jest jedna innej nie ma.
Wale i tyle w niebie mi anioly beda wqlic
Aleś dojebał
Taki kurwa święty jesteś?
Ja też walę ale co kilka dni jak najdzie ochota gdy nie ma kobity a co do kobiet to nagrywam je sobie np w barze, dyskotece, w kolejce w markecie nawet zagadując na spotkanie. Po kilku randkach niektóre same dają i się proszą o to. To nie są jakieś kurewki tylko normalne dziewczyny.
Trzeba być ładnie ubranym, ogolonym, ładnie wyglądać i nie być chamski – to lubią kobiety. Aaa no i mieć jakąś tam gadanę i nie być mrukliwym.
Aha i ja mam takie zrycie, że na kobiety zaglądam jako obiekt sexualny. Nie zaglądam jak na razie na to jaka ona jest, tylko na to że bym ją zerżnął.
Podniecają mnie chude wysokie zgrabne laski, mają zajebiste ciało
Mam 70 lat i całe życie wale, teraz to już nałóg i musze
Korzystaj póki możesz – na starość to już Ci nie stanie 🙂
Nic sie nie martw, tylko ciesz sie zyciem. Ja jestem w szczesliwym zwiazku z kobieta, a tez sie onanizuje kilka razy w tygodniu.
Jak bylem sam, onanizowalem sie 3-5 razy dziennie. W weekendy nawet po 7-8.