Kiedy z dziada zrobi się Pan…

Nienawidzę wszelkiego rodzaju managerów, liderów, kierowników i innego chujstwa, którzy kiedyś zapierdzielało jako zwykły pachołek, a teraz udają superbohaterów na umowę o dzieło. Słoma z butów wystaje, pot śmierdzi spod pach, a nos zadarty do samego nieba. A tfu! Do kopalni gnoje, albo na platformę wiertniczą! Tam poznacie smak życia i prawdziwej pracy. Darcie mordy na ludzi i pomiatanie nimi nie jest prawdziwą pracą tylko pasożytniczym, szerzącym się ku*estwem!

99
59

Komentarze do "Kiedy z dziada zrobi się Pan…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. oo tak masz racje. Poganiac i grozic ze wyplate ci obetna to kazdy potrafi ale zeby zrobic cos zeby sie lepiej robilo to juz nie . Bo sa za tepi.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Do taśmy marsz!

    0

    1
    Odpowiedz
  4. To jak z policjantami albo sm. Dostawali wpierdol, nie mieli rąk żeby cokolwiek w domu zrobić to się teraz urządza odgrywanie na innych, choć gdy pies pojedzie po pijaku zaraz go bronią a za karę idzie na emeryturę. Albo zgwałci kogoś i pójdzie na dwa i pół roku taki śmieć.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Dobrze prawisz. Wypiłbym piwo za Twoje zdrowie ale nie pijam piwa. Zapalę zamiast tego papierosa 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Ja tez ich nie nawidze .. No ale coz takie zycie fizola albo podwladnego ;), ale w sumie jakbym bym kierownikiem tez bym jebal podwladnych , taka nasza jebana karma 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ja pracuje w szkole. Nagle największa luzara została dyrektorką.Kurwa. Nigdy nie myślałam, że człowiek potrafi się tak zmienić. Zamiast cześć – dzień dobry. Zamiast luzu i śmiechu – wykrzywiony ryj w wiecznym niezadowoleniu. Za to jak zobaczy burmistrza, to dupę by mu lizała niemal na oczach. A takie to to było niesłone, wszystko po znajomościach, bo sama radę zrobić nic nie mogła… Pewnie dlatego nie ma na tyle inteligencji, żeby zobaczyć, że my wszyscy pamiętamy jaka była kiedyś i widzimy jakim śmieciem jest dzisiaj!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. przecież to jest proste nie dać sobą pomiatać w pracy nigdy. a jak nie skutkuje to do rady nadzorczej uderzać albo najwyższego prezesa.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Wygląda na to, że masz jakieś kompleksy i w dodatku nie wiesz, gdzie jest twoje miejsce. Jakbyś pracował w naszym łódzkim wydziale fabrycznym, to za coś takiego wyleciałbyś na zbity pysk bez wypłaty. Szanuj starą polską mądrość – „Masz pracę, to się jej trzymaj”. Zapamiętaj sobie, że firma cię kupiła od poniedziałku do piątku od 8:00 do 16:00. Jesteś własnością firmy i masz siedzieć cicho i robić to, co ci każą. Morda w kubeł, uśmiech na mordę, zdubluj wydajnosć i ciesz się, że masz co do lodówki włożyć. Ech, gdybyś tyrał u nas, to bym cię, kurwa, wychłostał po plecach takim biczem z haczykami, jaki był w „Pasji”.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. załatw mi robotę na kopalni to chętnie pójdę pracować, bo nawet takim pieprzonym ‚managerem chujorobem’ nie jestem :/

    0

    0
    Odpowiedz
  11. gdyby nie ten kierownik to byś huja wiedział co masz robić.błąkałbyś się po budowie jak smród po gaciach. ktoś Ci musi przecież pokazać gdzie masz kopać, wiercić itp. no nie?, ktoś musi policzyć ci wypłate, czy zorganizować łopate, ktoś tą twoją nędzną dłubaninę musi sprzedać i zorganizować ci kolejny front robót byś nie pierdział w domu w fotel. podzienkuj wiec swojemu kierownikowi że go masz, ze masz pracę i możesz w spokoju zapierdalać na niego i siebie.

    0

    1
    Odpowiedz
  12. @11 nie mówimy i nie piszemy podzienkuj tylko podziękuj. a teraz możesz mi pędzla obrobić w „podziękowaniu„ za nauczenie się nowego słowa

    0

    0
    Odpowiedz