Mój chłop ma hobby, ale ja nie mogę

Moja chujnia wygląda tak: noszę obrączkę od sześciu lat. Rok po ślubie w wakacje powiedziałam mojemu, że chcę wyjechać na kilka dni na urlop, on mi na to, że on nie planował u siebie w robocie urlopu, ja mu na to, że pojadę sama, a on, że po co, szkoda czasu i pieniędzy na mnie, że dopiero rok pracuję, a już taka zmęczona jestem, że mi się wczasów zachciało. Odpuściłam, choć przykro mi było. Potem urodziło się dziecko i zaczęliśmy budowę domu. Trzeba oszczędzać, wiadomo. Zajmowałam się dzieckiem, domem i zarabiałam zdalnie w domu na życie i codzienne wydatki, sama chodziłam jak lump w starych szmatach i klejonych butach. Jeździłam starym, zgniłym panieńskim maluchem, którego zapalałam na drut, bo mężuś nigdy nie miał czasu elektrociepłownika wymienić, a jak wymienił, to zostawił stary bendiks w stacyjce i chujostwo znów nie chciało palić. On zarabiał na budowę. Teraz on mi mówi, że zapisał się na staż do myśliwych, bo zawsze o tym marzył. Takie hobby kosztuje na początek bagatela z 10 tyś. A mój stary mówi, ze on ciężko pracuje i ma prawo, bo to jego marzenie. Ja mu na to, że chce kupić lepsze auto dla siebie i dziecka, nie chciał, ale się wykłóciłam. Trochę mu się kasy dołożyłam, ale i tak mi wypomina, ze mi kupił. Teraz mówię mu, ze ja też chcę mieć swoje hobby i chcę zwiedzać Polskę, bo o tym marzyłam, a nie byłam nigdzie od czasu wycieczki szkolnej w liceum. On niby się zgodził z głupim uśmiechem, ale jak powiedziałam, że wyjeżdżam w czerwcu do Zakopnego, to się obraził. On nie chce ze mną jechać, bo urlop wykorzysta na swoje jebane szkolenie, nawet w urodziny dziecka będzie na szkoleniu myśliwskim. Poza tym jego nie interesuje żadna turystyka ani zwiedzanie. Nie chce mu sie nawet rodziny odwiedzić, bo za daleko mieszkają. Ja mówię, ze pojadę sama, a on zostanie z dzieckiem, bo przecież nie malutkie, 4 lata ma. On ki na to, że nie pojadę, bo dziecko będzie płakać, a on sam z małą nie zostanie, a zresztą musi jechać do pracy i huj. Kolejny rok w domu. Może mężuś łaskawie raz na kilka miesięcy pozwoli mi samej gdzieś w niedzielę się przejechać, ale jednodniowe wycieczki mnie nie urządzają, bo mieszkam na takim jebanym zadupiu, że wszędzie mam daleko.

74
67

Komentarze do "Mój chłop ma hobby, ale ja nie mogę"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No cóż powiem jedno, po coś się kobieto chajtała z takim kimś? ale cóż już się stało i się nie odkręci dlatego ze względu na dzieci powinnaś się poświęcić, zacisnąć zęby i nie płakać jak baba. Chociaż jak coś to 2 chujnie niżej masz opowieść jakiegoś flegmatyka-romantyka piszącego piosenki i wiersze wymieńcie się numerami gadu gadu czy coś, wygląd nie ma dla niego znaczenia wiec masz wielkie szanse. I to zawsze jakiś romantyk co prawda kranu nie naprawi ale wiersz napisze piosenkę zaśpiewa….

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nosz kurde, za to moja dziewczyna to nie ma ochoty sie nigdzie ruszyć, ja chetnie bym się gdzieś wybrał, ale samemu chujowo, a babsko mi jechać nie chce „bo szkoda czasu, a tu ma obowiązki”. Rozumiem Cię.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. a zostaw go w cholerę.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Hahaha. Kolejny wpis, który utwierdza mnie w przekonaniu, że ślub jest dla frajerów, którzy boją się samotnej starości… Nie trzeba było wychodzić za mąż. Mogłabyś wtedy jeździć na wycieczki co miesiąc, gdzie tylko byś chciała, kupowałabyś nowe fatałaszki, zamiast wydawać kase na dziecko, nie miałabyś przy sobie wiecznie jęczącego i niezadowolonego zgreda, no i nie musiałabyś zajmować się codziennie bachorem, bo widzę że to też dla ciebie jest problem. A tak płacz babo nad rozlanym mlekiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Kiełbasa z sarny jest zajebista, chyba tylko kiełbasa z dzika może być lepsza, nie mówiąc o pieczonej kaczce.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. @1 a ty umiesz se sam tyłek podetrzeć chociaż?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. co za kutas!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @2 Chłop może całkiem w porządku, tylko baby na wycieczki nie puszcza, a Ty już małżeństwo obrzydzasz? Jak każdy jest do dupy, to lepiej może każda niech się trzyma z dala od ołtarza, jajniki podwiąże i zapierdziela z jednej wycieczki na drugą, aż wszyscy wymrą razem z ich problemami.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Coż źle się dobraliście ale to jak większość małżeństw. Trzeba było myśleć wcześniej jak facet postrzega twoje zainteresowania, jakie ma on, że nie wspomnę o poglądzie na dziecko – nikt Ci nie kazywał go płodzić gdy nie ma warunków.

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Kurwa, rzygać się już chce od tych problemów męsko-damskich. Co to kurwa brazylian jakiś? Jak macie problem z drugą osobą to rzućcie to w chuj i po problemie! Nie takiej chujni oczekuje. Chciało by się poczytać o wierceniu sąsiadów, zepsutych klawiszach na klawce, spóźnionych PIT-ach .. ale nie KURWA o jebanych ćwokach, co to kurwa nie umieją żyć w zgodzie z drugą połówką!! Śrut, patatajnia i ubustwo!

    0

    1
    Odpowiedz
  12. @6 nie umiem ale za to piosenkę umiem zaśpiewać

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Kobieto z @4 bo tylko kobiety potrafią napisać taką duperelę. Czytaj ze zrozumieniem do cholery. To nie ON/MĘŻCZYZNA/FACET narzeka tylko jego lalunia, on spełnia się doskonale w roli męża i ojca, jest szczęśliwy to raczej baba jest na tyle beznadziejna, że wiecznie problemami go zasypuję a o „BACHORZE” jak to określiłaś autorka nie wspominała. Ech pewnie jesteś „inteligentnom kobietom” i na przyszłość doczytasz zanim wylejesz te swoje niedowartościowanie na forum. W zasadzie to jeszcze wnioskuje, że jesteś po prostu niedowartościowanym pasztetem który poprzez to, że nikt się nim nie interesi wmówił sobie, że samotność jest ok i że spoko jak na starość nikt Ci nie poda szklanki wody.

    0

    1
    Odpowiedz
  14. kochana, tak ma większośc z nas kobiet, matek, żon na starcie życia z dzieckiem uwieszonym na szyji zawsze, z nieobecnym mężem, z dorabianiem się wiecznym. I co zrób, nie patrz na męża nie planuj z nim wszytskiego, weź 4 latnią córkę i wyjedźcie, mam dokładnie w tym wieku córkę i tak robię od minionych wakacji. 3 razy już z nią wyjechałam i prawda nabiegasz się za maluchem, ale i tak Ci to dobrze zrobi. Faceci nie zważają na nas żony już za bardzo. Mamy z nimi dziecko to jesteśmy ich właśnością. Egoizm to nic złego, i żadne tam głupie komentarze typu „za kogo Ty wyszłaś” nie mają znaczenia. Ludzie się zmieniają z czasem i wobec zmian w życiu. Takie komentowanie to jest domena tych wszystkowiedzących bez doświadczenia. Jak będziesz żyła jak chcesz będziesz zawodolona i mąż też. Spróbuj!!!

    0

    1
    Odpowiedz
  15. powiem ci prawdę. Pizda z ciebie. Żyje się po to, by było przyjemnie a nie żeby cierpieć za miliony z jakimś sfrustrowanym chujkiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. po 1. Przed ślubem nasze ustalenia wyglądały inaczej. Miało być partnerstwo, oboje mieliśmy się realizować i nie zwierzył mi się niestety, że jemu się marzy bieganie z pukawką za zającami
    po 2)kocham moje dziecko i to nie jest żaden „bachor” jak ktoś wyżej napisał, tylko czasem mam dość i chciałabym odpocząć sama od domu garów i codzienności, zwłaszcza że pracuję też w domu zdalnie i zarabiam, sama robię opłaty i zakupy do lodówki, kupuje dziecku co trzeba i to nie jest tak, że wiszę na mężu i jego zarobkach 3) niby mogę sama z dzieckiem gdzieś pojechać, ale na kilka dni nie da rady, a na jeden dzień już jeździłam, niestety, zobaczyłyśmy z małą co było do zobaczenia i koniec atrakcji, bo mieszkamy na jebanej prowincji po3) mogę się uprzeć i pojechać sama, ale najpierw się muszę wykłócić, żeby mąż został z dzieckiem, (to też w końcu jego dziecko) a tak naprawdę to marzę o wyjeździe we trójkę, bo mogłoby być fajnie i we dwoje łatwiej dziecko upilnować i spędzić razem czas przyjemnie, a przecież mąż cały tydzień w delegacji a w sobotę i niedzielę ma jakieś zebrania koła łowieckiego, szkolenia i polowania albo dokarmianie w zimie. Przykro mi, że bardziej mu zależy na tych jebanych sarenkach i dzikach niż na nas, a jeszcze go trochę kocham i szkoda mi, że tak chujowo trafiłam. Czasami nie wiem, czy to ja jestem pojebana i się czepiam, czy to z nim coś nie tak?
    AUTORKA

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Bendiks jest w rozruszniku a nie w stacyjce.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Powiedz mężusiowi, żeby sie pocałował w dupe bo tak sie kobiet nie traktuje jak ten egoistyczny burak!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Rzuć tego typa! Jak można być takim egoistą? Seksista i w dodatku chujowe ma to swoje hobby…

    0

    0
    Odpowiedz