Naklejki na samochodach na temat dzieci

Mnie wkurwia temat banalny – naklejki na samochodach typu „dziecko w aucie”, albo „martynka w aucie”. Wkurwia mnie to dlatego, że nie wiem po co kurwa naklejać takie naklejki na samochód? Po chuj mi informacja, że samochód przede mną wiezie dziecko, albo martynkę, albo michałka albo chuj wie jakiego jeszcze imienia dziecko. Co mam z tym zrobić? Zwolnić? Przyspieszyć? Zatrzymać się? Przeprosić? A może pogratulować? Rozumiem, ze dzieci to najważniejsze osoby w życiu ich rodziców i rodzice chcą dla nich jak najlepiej. Ale po chuj chwalić się tym że się przewozi dziecko w samochodzie? Czy to jest jakiś uran albo pluton, który promieniuje i wszyscy maja spierdalać? Czy kurwa taki tatuś albo mamusia myśli że jak wiezie dziecko to wszyscy obok się zatrzymają i dadzą przejechać jak karetce pogotowia? Dzieci to normalny element życia. Zawsze były i zawsze będą. Czy to jest powód dla którego wszyscy mają wiedzieć że w samochodzie jedzie martynka?

95
30

Komentarze do "Naklejki na samochodach na temat dzieci"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Cesarzowa do Niedźwiedzia. Orzeł wylądował. Jajo zniesione.

    4

    1
    Odpowiedz
  3. To jest debilizm, owszem, ale nie rozumiem co cię w tym tak wkurwia. Mnie śmieszy i mam na to wyjebane.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Zaniżę ci ocenę chuju, boś głupi.

    1

    12
    Odpowiedz
  5. Kurwa, a najlepsze są śmiecie co to nie mają samochodów więc nic nie przykleją, ale chwalą się bachorem czy to na facie, czy NK czy chuj wie gdzie. Jakby tylko mogli to te małe downy byłyby nawet w śmietniku. Kurwa a niech mały Rafałek sra kurwa już do klozetu, ale na chuj mi ta wiedza i w ogóle wypierdalać z tym jebanym zjebem !

    11

    2
    Odpowiedz
  6. 5/5 chyba już było, ale warto powielać. Ja, widząc takiego Łukaszka czy Oleńkę, daję redukcję i mocniej po garach, lewy pas i z hukiem, żeby ten jebany Łukaszek czy Oleńka, czy też ich jebnięcie rodzice, tj. Samanta i Rodżer, jeszcze bardziej byli wkurwieni. Bo jak to można?!

    9

    2
    Odpowiedz
  7. Bardzo dobra chujnia, uśmiałam się jak koń 😀

    5

    2
    Odpowiedz
  8. Dzieci są ważnym elementem dla gojów ponieważ one zapewniają przetrwanie gatunku,ale jak z nich wyrosną dobrzy niewolnicy to naród wybrany będzie mieć z nich pocieche,i dlatego promujemy politykę prorodzinną w celu wyprodukowania jak największej ilości niewolników którzy będą pracować na cześć i chwałe nwo

    5

    1
    Odpowiedz
  9. chciałbym, żeby mnie takie rzeczy wkurwiały… o co tu się spinać, kawałek papierka z klejem na szybie, w dupie to mam co kto sobie tam dołoży, info o zosi, o motocyklach co są wszędzie, o byciu pedałem lgbt czy tam, ze jakaś policja, to już cudza brocha czym fure ozdabia. mi przez to koni mechanicznych ani wachy nie ubywa to o co spinać poślady? ale tak w ramach info : w zamyśle ma to kierowcę dodatkowo nakłonić do szybkiej refleksji i przypomnieć mu o zachowaniu rozsądku na drodze bo ucierpieć mogą najniewinniejsi.

    4

    4
    Odpowiedz
  10. dzieci = uran/pluton, śmiechłem w chuj 😀

    1

    1
    Odpowiedz
  11. Jeżeli wkurwiają cię naklejki na autach to nie mogę ci pomóc.

    6

    5
    Odpowiedz
  12. Myślę, że problem jest w tym, że nie masz dzieci. Ja nie naklejałam ale naprawdę nie widzę w tym nic złego. Uważam, że to miłe i zabawne. Możesz mijając takie auto krzyknąć np. „cześć Martynka” ale domyślam się, że coś tak pozytywnego nie przyszłoby ci do głowy. Powinieneś pomieszkać trochę w bardziej cywilizowanym kraju jak np. Niemcy, Szwajcaria, Szwecja gdzie ludzie są dla siebie mili, przyjacielscy i kochają dzieci swoje i cudze. Główną cechą, po której można poznać prawdziwego 100% Polaka jest krzywomordowatość wrodzona , da się na szczęście to wyleczyć, mam nadzieję, że spróbujesz. Pozdrawiam

    7

    11
    Odpowiedz
    1. Krzyknąć „cześć Martynka”. Hahahahahah! Skąd wiesz jacy są ludzie w Niemczech, Szwecji czy Szwajcarii? A naklejki są po to żeby Seby i Grażyny chwalili się że mają Briana czy Dżesike. Ostatnio w Polsce ktoś kto ma dziecko jest uważany za jakiegoś bohatera, a dzieci to małe bożki. Jakby posiadanie dzieci było czymś nadzwyczajnym. Ludzie od tysięcy lat mają dzieci. A te matki-terrorystki z wózkami. Wszyscy schodźcie z drogi, bo ja z wózkiem idę. Debilizm. Sama mam zamiar mieć dzieci, ale nie mam zamiaru robić takich cyrków i wpisów na srejsbuku że dziecko zrobiło kupkę, a znajome durnej matki piszą pod tym komentarze w stylu: słodkie, piękne, aniołek, ale masz mądre dziecko (bo zrobiło kupkę!). Co się porobiło z tymi ludźmi?

      2

      1
      Odpowiedz
  13. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to też by cię wkurwiały te czinquasy i matizy z dziećmi, torujące drogi publiczne. Ile podatku w życiu zapłacił taki patałach jeden z drugim, że rości sobie prawo do korzystania z drogi? Spierdalać na chodnik i zostawić miejsce dla Prezesów, którzy mają Ważne i Pilne Sprawy, od których zależy wasze zatrudnienie i los. Po wódę do biedry możecie zapierdalać na nogach.

    0

    3
    Odpowiedz
  14. Im chodzi o to, że jak mają taką naklejkę, to kierowca za nimi będzie bardziej uważał. Sęk w tym, że jest to odbierane jednocześnie jako sugestia, że do tej pory jechał mniej ostrożnie i dlatego to wkurwia. Nie zmienia to faktu, że jak ja widzę dzieci idące wąskim chodnikiem u siebie na dzielni, to bardzo uważam, a jak nikt nie idzie, to jadę szybciej. Natomiast takiej naklejki bym u siebie nie naklejał.

    3

    2
    Odpowiedz
  15. Informacja zawierajaca tresci tego typu jest widocznym sygnalem dla kazdego kierowcy, ze w aucie w danej chwili moze przebywac lub przebywa male dziecko. Czytaj : dziecko czyli mlode zycie, ktore bedzie zarabiac na Twoja emeryture, ktore niczego jeszcze nie doswiadczylo, ktore ma prawo zdobyc kiedys prawo jazdy, rowzijac sie, skonczyc szkole etc. Co z tego wynika – dla ciebie , jak mozna wywnioskowac z twojego wpisu- nic . Natomiast dla ludzi, ktorych intelekt pozwala na odpowiedzialne kierowanie pojazdem – wiele. A mianowicie widzac owy szyld twoim obsranym obowiazkiem jest zachowac SZCZEGOLNA OSTROZNOSC. Nie pojmujesz tego, poniewaz nigdy nie byles sprawca wypadku, w ktorym udzial bralo dziecko. Nie masz wiec pojecia, co czuje sie, gdy dziecko ginie w wypadku, ktory spowodowales np. nadmierna predkoscia. Ja natomiast powiem ci, co z taka osoba sie dzieje : nie boli serce, BOLI CALE KURWA CIALO do konca zycia. Sumienie cie zabija kazdego dnia, nie jestes juz czlowiekiem- jestes cieniem i zyjesz w cieniu. Kolejnym argumentem, ktore moze przemowic do ciebie jest niezlomny fakt, ze DZIECKO nie jest w stanie w najmniejszym stopniu przezyc takich samych obrazen, ktore u ciebie lub u mnie spowoduja np. 5-cio miesieczny pobyt w szpitalu. Oczywiscie to co zostalo powyzej napisane NIE OZNACZA ze zycie ludzi doroslych nie jest wazne i ze na inne samochody bez oznakowania nie nalezy uwazac – NALEZY ZAWSZE UWAZAC. Lecz zycie DZIECKA , gdy je traci przez jakiegos cymbala, powoduje nieodwracalne zmiany w psychice czlowieka, ktory tej smierci jest WINNY. Co masz przez to rozumiec? To, ze chociazby te szyldy moga uchronic cie przed ogromnymi wyrzutami sumienia do konca twojego zycia. Wniosek ogolny z tego co zostalo powyzej napisane jest nastepujacy: nalezy dobierac predkosc do warunkow panujacych na jezdni oraz do UMIEJETNOSCI kierowcy. Najlepiej jednak zawsze dobierac styl jazdy do warunkow panujacych na jezdni, zwazywszy na fakt, ze wiekszosc z nas- ludzi- po 2-3 latach intensywnej jazdy JUZ ZA PEWNIE czuje sie za kierownica. Nie napinaj sie z powodu informacji, ktora byc moze TOBIE nie jest potrzebna – moze jednak przemawia do kogos i dzieki temu ktos wciska hamulec.

    11

    6
    Odpowiedz
  16. A ja mam to w dupie i tobie również tak samo radzę.

    1

    1
    Odpowiedz
  17. 1. Moja kobieta jak zobaczyła taką tabliczkę z napisem „Nikoś w aucie” to od razu kupiła. Podobno po to, aby inni widzieli, dlaczego wolniej jedzie itp. Niestety córka jak zobaczyła, że „Nikoś ma” to też chce, więc moja durna baba kupiła drugą. W tej chwili ma w aucie na tylnej szybie 2 tabliczki. Problem w tym, że jak biorę jej auto i zapierdzielam ile fabryka dała, to ludzie przez te tabliczki muszą dostawać szoku jak ich wyprzedzam. Kiedyś też uważałem, że to co najmniej dziwne posiadać tabliczki, ale zrozumiałem odkąd mam dzieci, więc sądzę, że autorka chujni po prostu dzieci nie ma. Pozdrawiam.

    2

    3
    Odpowiedz
  18. swoje pierwsze auto jeszcze zanim dostałem prawko kupiłem z taką naklejką ale jej nie zrywałem jak ktoś to zobaczył to było z czego boki zrywać. przykładowo, wyjeżdżamy z lasu, pełne auto ziomeczków, wszyscy najarani, jeszcze siwo, muzyka gra wszyscy się śmieją a na szybie z tyłu… „z nami jedzie dziecko” ale że co chyba nikt nie jest tak porąbany więc w tym aucie jadą chyba same dzieci xD kurwa to były czasy…

    0

    1
    Odpowiedz
  19. Namysłów pachnie różami

    1

    0
    Odpowiedz
  20. @11 Ale jak żyją Niemcy, Szwajcarzy czy Holendrzy, a jak żyją kurwa Polacy za 1500, ciągłe kolejki do lekarzy i zjebani politycy. Tam tego nie ma, albo mają to w nosie, dlatego, że żyje im się dobrze, nie muszą odkładać kasy do pierwszego, firmę zakładają w 5 minut, w kolejce do lekarza siedzą góra 10 minut, a służby skarbowe nie patrzą im na ręce, czy aby na pewno nic nie ukradli. I nie mają w efekcie takich stron w necie jak nasza chujnia. Więc stąd ta krzywomordowatość i ja Polaków rozumiem, choć cenię sobie odstępstwa.

    2

    0
    Odpowiedz
  21. Też uważam, że te naklejki są bez sensu. Przecież na temat bezpieczeństwa w ruchu drogowym mówią przepisy. Kodeks drogowy nie mówi, ze trzeba zachować szczególną ostrożność w stosunku do samochodu, który wiezie dziecko. Mówi, że zawsze trzeba zachować szczególną ostrożność – bez względu kto się w tym samochodzie znajduje. Właścicielom takich naklejek się wydaje, ze jak ktoś jeżdżący brawurowo zobaczy naklejkę to zwolni albo ustąpi pierwszeństwo. A przecież jak ktoś napierdala samochodem po 170 km/h to ma w dupie kto jedzie przed nim i za nim i z boku. A jak ktoś stara się jeździć zgodnie z przepisami to zawsze jedzie bezpiecznie i kulturalnie, bez względu na to czy widzi taką naklejkę, czy nie, będzie uważał na bezpieczeństwo swoje i innych. Też odbieram te naklejki jako komunikat „UWAŻAJ BO JA WIOZĘ DZIECKO!” Jak wieziesz dziecko to przede wszystkim sam uważaj bo jesteś za nie odpowiedzialny. Co czwarty samochód wiezie dziecko, tylko większość kierowców nie informuje o tym całego świata!

    4

    2
    Odpowiedz
  22. @ 14, popieram w 100% jedyne co mozna dodac to to, ze taki szyld tlumaczy kierowce, ktory np jedzie tylko 50 km na h i nie wali w pierwsza lepsza luke na ulicy miedzy auta aby szybciej bylo

    1

    1
    Odpowiedz
  23. Ja na swoim samochodzie mam 2 naklejki. Pierwsza to „Psychopata w samochodzie” a druga to „Motocykle sa wszedzie. A gowno mnie to obchodzi”.

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Powinno być: ale gówno mnie to obchodzi.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Daj mi twoj adres pojebancu.Z radoscia pojade aby ci dopierdolic w ten glupi
        ryj,to nastepnym rasem nie bedziesz komentowal jak ludzie pisza.

        0

        0
        Odpowiedz
  24. Uwaga, info dla niekumatych! Takie naklejki mają na celu nie jedną, a DWIE informacje praktyczne:
    1. W aucie jest dziecko, a dzieci są popierdolone. Istnieje więc możliwość, że osoba prowadząca pojazd nagle zahamuje, skręci itp. gdyż jego latorośl właśnie zaczęła odwalać manianę, np. wypięła się z fotelika i wsadziła swojemu opiekunowi palec do nosa. A to, jak wiemy, może nieco utrudniać prowadzenie samochodu. Wolisz jechać ostrożniej, wiedząc, że ktoś jadący przed tobą może zachować się nieprzewidywalnie, czy wjechać mu w tyłek i przy okazji rozwalić sobie maskę?
    2. Jeżeli powyższa, lub inna sytuacja doprowadzi do wypadku, przez który pasażerowie zostaną uwięzieni w samochodzie, ratownicy wiedzą, że jest tam dzieciak i to jego będą ratować jako pierwszego, bo takie mają procedury.
    Co dzień uczymy się czegoś nowego 😀

    4

    0
    Odpowiedz
  25. Gorsze wk*wienie powoduje naklejanie jakiegoś gówna typu rybka, chociaż spodobała mi się naklejka jak do tej rybki dodali rekina który ją wpierdala 🙂 Jakby nie było, lubię samochody takie jak wyszły z fabryki, bez dodatkowych pierdół.

    0

    0
    Odpowiedz