Patrząc na to wszystko co mnie otacza to stwierdzam, że chyba jestem z innej epoki. Chodzi oczywiście o związki. To co teraz widzę to istny burdel na kółkach. Najlepsze w tym wszystkim jest jednak to, że staje się to społecznie akceptowalne i wręcz na topie. Nie mówię tutaj o skrajnościach (seks dopiero po ślubie itd.) Natomiast o sam fakt zeszmacenia się naszej ludzkiej seksualności…
W chuj ofert w ogłoszeniach o pracę typu agencja „fotomodelek poszukuje..”, strony zrzeszające pary preferujące wymianę/grupowy, prostytucja, która kiedyś dotyczyła najniższych warstw społecznych dziś powszechna jest chociażby wśród studentek. Nie chodzi mi wyłącznie o prawienie morałów, ani tym bardziej o generalizowanie, przecież są jeszcze ludzie normalni – ale problem dawania dupy za pieniądze. Wiele z tych dziewczyn spokojnie mogłoby utrzymać się na roku (dorywcza normalna praca, stypendia soc,naukowe,mieszkalne)ale jednak nie – wybierają łatwiejszą drogę nie czując przy tym żadnych zahamowań, mało tego najbliższe środowisko często to akceptuje i wręcz podziwia – taka osoba jest odważna, niezależna i wyzwolona. Jak później czuje się facet, który za żonę ma panią doktor medycyny, gdzie wszystko wydaje się świetne, piękne i poukładane. Nawet trudno ogarnąć fakt, że na studiach mogło być inaczej!
Tak samo z wyjściem na dyskoteki. Ludzie chyba nie pojmują, że alkohol który tam jest to tylko drobny dodatek. Tak samo nie pojmują, że do zajętych dziewczyn/facetów się nie podchodzi z propozycją tańca/drinka. Schlewa się takie towarzystwo i zamiast dobrej zabawy bardzo często mamy rozpierdol, bo jak inaczej wytłumaczyć namolnemu frajerowi który doczepił się do naszej kobiety, kiedy my akurat poszliśmy na moment do kibla, czy gdziekolwiek, żeby odwalił się od niej, bo NIE chce i nie ma zamiaru z nim zatańczyć (czyt. zostać obmacana w tańcu) ponieważ ma swojego partnera. Będąc na takich imprezach zastanawiamy się z moją dziewczyną co mają w głowach laski które przychodzą ze swoimi facetami, a bawią się z kimś innym. Co czuje facet patrząc jak jego „ukochana” z bananem na twarzy wywija z nowo poznanym gościem na parkiecie, który to w dodatku sprytnie ją obmacuje. Uwierzcie mi – widziałem ich minę – zachwyceni nie byli. Dla nich (przynajmniej kobiet) jest to normalne – dla mnie i na szczęście mojej dziewczyny nie. Przychodzisz się pobawić ze swoją osobą (a nie kurwa z kolegą),którą kochasz to bawisz się właśnie z nią, od początku do końca.
Finalnie szczytem popierdoleństwa dla mnie jest wieczór kawalerski/panieński. Nie mieści się to w mojej głowie JAK można z reguły dzień przed ślubem oglądać cycki/kutasa obcej osoby?
Niech mi ktoś to wytłumaczy. W następny dzień ślub, kocha się tą osobę(pomijając wyjątki typu ciąża, kasa, dobra posada), nie wyobraża się jej zdradzić i vice versa. Najpierw się takiej osobie oświadcza, jest radość itd. I FINALNIE w dzień przed schlewa się z kolegami/koleżankami oglądając jak zupełnie obcy facet/baba wymachuje kutasem/cipą przed tobą. Nie mówiąc, że pod wpływem alkoholu rozjuszona chuć namawia do odbycia stosunku z takim nieznanym osobnikiem/osobniczką przed „pójściem w małżeńską niewolę”. Więc ja pytam się gdzie kurwa w takim przypadku kończy się miłość, a zaczyna kurewstwo. Kto to wymyślił i skąd to przyszło? Proponuję zrobić coś lepszego: zamiast być skacowanym na ceremonii ślubu po kawalerskim/panieńskim – wziąć zaprosić stadko rozbieranych pań i panów i urządzić na weselu coś w stylu rzymskich orgii. All inclusive i za jednym zamachem. Pewnie większość stwierdzi, że jestem popierdolony, że tak było od zawsze i musi być (czyli od tradycji do bycia cool, trendy, jazzy, itd.) ale ja to serdecznie pierdolę i żyję wg swojego kodeksu moralnego i własnych światopoglądów. Napisałem i jest mi lżej. Po to w końcu ta strona. Śrut!
Praca a alkoholizm – przyczynek do biografii
2011-07-08 23:43Poniedziałek: wstaję 6:00, jestem w depresji na myśl o robocie. Jakoś zmuszam się żeby ruszyć dupę z wyra, potem śniadanie, klocek, fajka (niekoniecznie w tej kolejności). 7:00 docieram do roboty z nadzieją, że może dziś mnie nikt nie podkurwi z samego rana… Myliłem się, szef już coś zaczyna pierdolić o jakimś nieobsłużonym samochodzie (jestem kierowcą). Do południa robię około 300 km po śląsku. Gdy wracam na bazę myślę tylko o tym żeby pierdolnąć przed tv z sześciopakiem w fotelu i żeby się wszyscy ode mnie odjebali…
Komentarze do "Praca a alkoholizm – przyczynek do biografii"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
all you need is love! każdy ma przejebane, nie przejmuj się. Taki kraj.
00 -
Odpowiedz
Spoko. Zdecydowałeś się na tą pracę i jest git, ale długo tak nie pociągniesz. Powiedz sobie, że to tylko tymczasowe. Daj sobie jakiś czas, a potem wystartuj z czymś nowym. Kto inny ma dbać o Ciebie i Twoje życie, jak nie Ty?
10 -
Odpowiedz
Zastanów się co lubisz i zmień prace, zanim wykończysz siebie i innych
00 -
Odpowiedz
Przydałby Ci się tydzień wolnego 🙂 widać ta monotonia Cię dobija… Musisz się jakoś zrelaksować i przestać choć na chwilę myśleć o pracy i dobijającej Cię rzeczywistości! W chwili wolnej najlepiej połóż się przed TV i o niczym nie myśl, skup się na filmie ;>
00 -
Odpowiedz
przede wszystkim jesteś totalnie nieodpowiedzialny, pijesz 6 browarów wieczorem a za kilka godzin robisz 300 km! człowieku, przez takich jak ty jest najwięcej wypadków!!!
01 -
Odpowiedz
Nie jesteś kierowcą tylko marnym szoferakiem. Kierowca to zawód dla twardzieli, styl życia. Ty jesteś zwykłą ciurą. Zjaraj blanta, postaw kolejnego klocka i dalej narzekaj na cały świat.
01 -
Odpowiedz
witaj, Ty pijesz dopiero po pracy?
ja wbijam do roboty, robię swoje, poprawiam coś po patałachach, i nagle ktoś z szefostwa wpada i jebie mnie, że coś jest nie zrobione. ja odpowiadam, że to nie moja brocha, że to spierdolił ten to a ten, a i słysze, że to fachowiec, porządnie pracuje i… w chuj innych głupich tekstów. ktoś spierdolił ponieważ umie jebać ściemę, ja pokazuje email’e że to on to miał zrobić, udowadniam, że to on spierdolił, to szefostwo foch, morda w kubeł, ani przepraszam ani kurwa nic. i tak do następnej sytuacji. złożyłem wypowiedzenie. teraz wyjdzie kto ile i jak robił. mądry debil po szkodzie!!00 -
Odpowiedz
Masz jakąs pasję? Oddaj się jej. Zajeb szefowi i rób coś innego. to nie dla Ciebie! Ciesz się kurwa bo nie wszędzie jest tak dobrze.. u Nas na lubelszczyźnie nie ma pracy i chuj. jeszcze gorzej! Ukraina jebana!
00
Krok do przodu, dwa kroki do tyłu
2011-07-08 23:43Chyba każdy świadomy, inteligentny, myślący człowiek w pewnym (nierzadko krytycznym) momencie tworzy sobie obraz „idealnego ja”. Czasem przywołuje go jak ducha podczas zwykłego rozmarzenia: gryząc się w język czy pod nosem klnąc „kurwa! jak mogłem tak postąpić?! Alem kutas!” Ja wiem jaki być powinienem i wiem też, że musiałbym nieźle na złość sobie samemu robić żeby to „idealne ja” zamajaczyło chociaż na chwilę i by mnie olśniło, i motywowało do dalszej pracy nad sobą.
Chujnia w tym, że stałem się zniewolony przez pozorne- tak to widzę teraz- przyjemności. Ktoś kiedyś ładnie powiedział, że każdy nałóg jest przyjemnością, ale na początku. Później tylko udręką! Być może ktoś podziela taki stan chujni egzystencjalnej jak moja.
Stan ciągłego siłowania się ze sobą samym.
„Nie pal! Pierdol browara! Nie szpachluj! Nie pal!” – głos idealnego ja. W praktyce – szept tłumiony przez nie wiadomo jaką chujnię podświadomego „robienia sobie dobrze” co niektórzy określają jako nawiedzenie przez diabła a ja sam usprawiedliwiałem to pojęciem hedonizmu i ogólnoludzkimi skłonnościami do zabawy. Chujnią jest brak umiaru. Brak równowagi. Brak samokontroli.
I do czego prowadzi takie zniewolenie? Do tego, że ma się pusto w głowie, brakuje motywacji, a ciężar prostego życia wgniata w ziemię.
Przepraszam, że tak nieskładnie i w ogóle to widzę, że chujnia z moją interpunkcją i ortografią. Jestem niezadowolony!
Pozdrawiam
Zdezelowany i Nieskładny, i Nieidealny obrazowo P.
Studenci i ich narzekanie na sesję
2011-07-08 23:43Denerwuje mnie narzekanie studentów na to, jak to oni mają ciężko w czasie sesji. Skoro zdecydowali się na studia to chyba wiedzieli czego się tam mogą spodziewać. To jedno, a drugie – skoro tak im nie idzie nauka do egzaminu, to dlaczego zdecydowali się na studiowanie kierunku, który sprawia im trudności. Zresztą, żeby oni się jeszcze uczyli – podręcznika do rąk nie wezmą, uczą się ze streszczeń skryptów, a i to dwa dni przed egzaminem i potem płaczą że nie zdają. I bardzo dobrze że nie zdają – ja też jestem studentem, studiuję kierunek, na który powinni iść pasjonaci (a na który po części idą ludzie, którzy chcą coś studiować bo im rodzice kazali), zamierzam pisać doktorat i podjąć karierę naukową, i mi też nie jest łatwo, nie wszystko w danej dziedzinie da się lubić, ale skoro zdecydowałem się to studiować to nie narzekam tylko uczę się. Efekt – ani jednej poprawki. Jak ktoś idzie na studia aby sobie pochlać i pobzykać puszczalskie studentki mam dla niego radę – jedź na 5 lat za granicę, zarób sobie, wróć do Polski, przepuść to przez 5 lat chlejąc i bzykając i potem znowu za granicę itd. A jak studiujesz to studiuj poważnie, a nie licz na to, że cię puszczą z litości a potem zasilisz prędzej czy później rynek bezrobotnych bo brak ci będzie niezbędnych kwalifikacji i w efekcie i tak prędzej czy później zdecydujesz się na wyjazd za granicę. Jak chcecie być tacy dorośli to zachowujcie się jak dorośli – albo do roboty, albo studiować na serio. Czekam na komentarze od tych, którzy twierdzą, że studia i nauka to dwie różne rzeczy, którzy zaraz mi powiedzą, że nie wychodzę z domu i siedzę z nosem w książkach i nie poznam życia. Oświadczam: życie nie polega na szlajaniu się dzień w dzień z pijanymi studencikami o IQ poniżej 100 i bzykaniu wszystkiego co popadnie. Zdarza mi się wyjść z domu, spotkać się z kolegami ale nie uważam że chlanie i ruchanie to sens studiowania. Do nauki albo won z uniwersytetu. A przynajmniej zamknijcie się i przestańcie narzekać jak macie ciężko, bo w robocie fizycznej, jaka was zapewne czeka, jeszcze zatęsknicie za sesją.
Komentarze do "Studenci i ich narzekanie na sesję"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Brawo!!! Masz to samo podejście ale na chuj Ci oni? Olej ich:) ~studentka
00 -
Odpowiedz
Skończyłeś gamoniu? Ty się weź za robotę,a nie doktorat pisać w przyszłości. 30 lat bedziesz miał prawie i nadal 1000zł stypendium. Żenada!!! Zdarza ci się spotkac z kolegami. Z koleżankami to nie;p Już wiem skąd te nerwy hehe. Frajer jesteś i tyle.
01 -
Odpowiedz
Bardzo mnie ciekawi co studiujesz? Niech zgadnę – jakiś typowy human? Europeistyka? (Wnioskuję po Twoim wywyższaniu się i pełnym zadowoleniu, jak również po tym, że nie szkoda Ci tracić czasu na pisanie takich głupot na chujni.pl). Wszystko jest dla ludzi – studiowanie też. Nie można przesadzić ani w jedną ani w drugą stronę. Pzdr i życzę więcej luzu 🙂
01 -
Odpowiedz
Rób swoje, czego sie czepiasz? Ciesz sie, że tylu leserów, pijusów, jebaków i frajerów jest na studiach – dla takich jak Ty, pracowitych, ułożonych i gładkich to szansa na szybki „kop w górę”, nieprawdaż? Tak sobie to tłumacz i ryj dalej. Po kilku latach powiesz, że sobie nie pożyłeś za młodu i będziesz znów krytykował tych co sobie podymali.
00 -
Odpowiedz
Jest trochę prawdy w tym, ale weź pod uwagę, że niektórzy mają trudniej niż inni. Nie porównuj swoich studiów ( bo pewnie studiujesz jakiś marginalny kierunek) do studiów np na politechnice. Tutaj mimo twojej wytrwałości i nauki to i tak zdarza się często że nie zaliczasz czegoś. Bardzo wiele zależy od twoich predyspozycji a najwięcej od sprytu. Ja też marudzę, że sesja etc… Bo wkurwia mnie kiedy mam zaliczony egzamin na więcej niż trzeba, a np wykładowca mi nie zalicza, bo przyszedłem po wpis w krótkich spodenkach.
00 -
Odpowiedz
Wyluzuj i bez spiny człowieku… skoro Ci tak przeszkadza to narzekanie, to po prostu nie słuchaj, nie czytaj wypowiedzi narzekających. Taka mentalność ludzka, że co niektórzy lubią sobie ponarzekać. Co Cię to boli? Skoro studiujesz to, co chcesz, jesteś spełniony, to zajmij się sobą i ciesz własnym życiem, a nie patrzysz co robią inni. Nikt Ci nie każe bzykać i chlać, a skoro inni to lubią, to proszę bardzo. Inteligentny człowiek, to nie tylko taki, który ma IQ powyżej 100, ale przede wszystkim taki, który jest mądry życiowo. A mądrość życiowa to też umiejętność patrzenia na innych z dystansem i nie wcinania się w to, co robią znajomi, bądź inni ludzie wokół Ciebie. Żyj sam i daj żyć innym. Każdy robi, co chce, nie będziesz za nikogo zapierdalał za granicą, czy płacił alimentów za dzieci spłodzone podczas jednej z imprez. Umoralniasz Nas, jakbyś pozjadał wszystkie rozumy. Może dla kogoś szczytem marzeń jest praca fizyczna? Też jestem studentką i nie raz narzekałam na sesję, ale to nie znaczy, że tak mi źle i okropnie, po prostu bywają chwile rezygnacji, jako, że studiuję prawo i mam bardzo dużo materiału do przyswojenia na każdy z przedmiotów. I to wcale nie świadczy o tym, że nie lubię swojego kierunku. Drażnią mnie takie mądrale, jak Ty. Mówisz, że uważamy studia za okazję do chlania i bzykania- owszem, może nie tak dobitnie, ale uważam, że studia to również doskonała okazja na rozerwanie się, odskocznię od życia codziennego, poznawanie nowych ludzi. Mam dużo nauki, ale znajduję czas na nią oraz często na imprezy do białego rana, a potem wykłady na kacu. I co? Biorę się w garść i daję radę, bo wiem, ze muszę. Trzeba umieć rozgraniczyć, wiele osób tak potrafi, ale Ty myślisz, że tylko Ty jesteś tak odpowiedzialny. Również zdałam sesję bez poprawki, a i wyszalałam się jak nigdy. Tyle w temacie Panie Idealny. Na przyszłość proponuję wyluzować, nikt nie lubi takich zadufanych snobów. Peace.
00 -
Odpowiedz
Dobrze mówisz, jak już coś robić to na serio.
10 -
Odpowiedz
No patrz a może ludzie muszą iść na cięższe studia dlatego że Tatuś czy Mamusia nie dadzą im tyle kasy co innym i sami muszą o siebie zadbać w przyszłości i studiują coś cięższego Przede wszystkim żeby dostać lepiej płatną pracę a nie jakieś piprzone humanistyczne wykształcenie(nie mówie ze tam ciezko nie jest, ale porownuje tu np.polibudę . A poza tym niektórzy idą też sprawdzic swoje możliwości bo jak mam zakuwać przez 5 lat coś co jest dla mnie łatwe, proste i logiczne to uważam,że lepiej się natrudzić, napocić i uczyć się jakiś nowości…czegoś co mnie zainteresuje i będę się musiała z tym zmierzyć.Dlatego idziemy na cięższe studia…w skrócie(jakbyś nie zrozumiał) -po lepszą kasę,dobre stanowisko, poważanie u ludzi i po to żeby w życiu zmierzyć sie z problemem i go pokonać a nie po to aby on nas pokonał. Studentka(nie humanistycznego kierunku)
01 -
Odpowiedz
Dobrze piszesz ! :)popieram w !!100%
10 -
Odpowiedz
Autor to narcyz który sobie nie porucha.
01 -
Odpowiedz
nie mam czasu na czytanie tych bredni, bo jestem zajęty nauką do sesji. wiesz jak ciężko jest zaliczyć sesję za 1 razem?!
00 -
Odpowiedz
Pani z nr 7 dobrze pisze 🙂
00 -
Odpowiedz
Czytając twój komentarz rosło moje przerażenie, dopóki nie doszedłem do momentu „won z uniwersytetu”. Uff, idę na politechnikę, tam można ruchać, chlać i zdać bez problemu.
01 -
Odpowiedz
Ty to chyba długo jeszcze nie studiujesz jak piszesz takie bzdury!
Ale postudiujesz trochę to z pewnością trafisz na wykładowców którzy zamiast przekazywać wiedzę i sprawiedliwie ją oceniać na egzaminach, to leczą swoje kompleksy dając w dupę studentom wcale nie parząc na to czy ktoś olewa czy się przygotowuje rzetelnie do egzaminów.
Trafisz na wykładowcę który cię obleje mimo że będziesz całkowicie obryty z przedmiotu a jakiś imprezowicz który właśnie zwalał od ciebie zaliczy ten sam przedmiot na 5, wtedy zrozumiesz dlaczego studenci narzekają na studia, sesję ogólną niesprawiedliwość tam panującą.11
Prezent z rozczarowaniem w środku
2011-07-08 23:43Wkurwia mnie, że dzisiaj po raz kolejny zostałem wystawiony do wiatru. Umówiłem się na spotkanie z dobrze rokującą na bliższą znajomość kobietą z miasta X w mieście Y. Problem polega na tym, że oba miasta dzieli odległość jakichś 6 godzin drogi koleją. Więc ja szczęśliwy, promieniejący z radości w podskokach cały dzień przygotowywałem się do jej wieczornego przyjazdu. Latam kurwa, ogarniam mieszkanie (kawalerski tryb życia robi swoje) , zakupy, chuj wie co, żeby całą tą eskapadę można było zaliczyć do udanych. Jednym słowem – robiłem za 10-ciu. Najpierw telefon, że nie przyjedzie na kilka dni, tylko na jeden, bo coś tam jej wypadło. No okej, ma da znać, miała wsiąść w pociąg o tej a o tej godzinie. I od tej pory komunikacja padła. Więc JA – święcie przekonany o tym, że mamy coś ustalone nie przejmowałem się tym myśląc, że ma na głowie jakieś sprawy więc dalej robiłem swoje. Przyjeżdżam na ten dworzec o tej 22, odstawiony ładnie uśmiechnięty i czekam. Czas mija i mija, w końcu pociąg, którym miała przyjechać dotoczył się na stację. Tylko, drodzy chujowicze, zgadnijcie co – jej nie ma ! W tym momencie zacząłem się martwić, co jest kurwa grane. Może coś jej się stało ? zapierdalam, pytam szukam się, próbuję dodzwonić na telefon, w głowie najczarniejsze myśli – leży gdzieś pobita i zgwałcona czy chuj wie co jeszcze. Zajęło mi to dobrą godzinę, kiedy łaskawie odebrała telefon po jakichś 40 nieudanych próbach połączeń i przebiegnięciu przeze mnie dobrego maratonu z potem na czole i prawie porozrywanych na strzępy nerwach. Okazało się że nawet nie ruszyła się ze swojego miasta X bo jakieś problemy. Ja wszystko rozumiem, wyjątkowo spokojny ze mnie człowiek, wiadomo może coś wypaść, ale od tego kurwa wymyślili te jebane telefony komórkowe żeby kontaktować się w takich sprawach. Oszczędziłoby mi to dnia zapierdalania jak osioł żeby na sam koniec otrzymać w pudełku rozczarowanie. A żeby to był raz … gdzieee tam, kolejny. Za każdym razem zawsze kończy się tak samo – człowiek zrobi z siebie durnia i jeszcze to musi przyjąć z uśmiechem na twarzy. Nie jestem wielbłądem i daję sobie spokój. Wróciłem do domu, wypiłem to wino i właśnie raczę się piwami w swoim mieszkaniu. Plus jest taki, że w końcu jest tu czysto.
Zdaję sobie sprawę że moja chujnia należy do tych mało istotnych, ale musiałem się komuś wyżalić. Pozdrawiam wszystkich którzy siedzą po nockach.
Komentarze do "Prezent z rozczarowaniem w środku"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
ja bym na twoim miejscu też bym ją tak wystawił niech poczuje się tak jak ty;) widać ze nie zależy jej na tobie
00 -
Odpowiedz
Gdzie Ty kobiet szukasz człowieku! Rozejrzyj się u siebie.
00 -
Odpowiedz
looser…
00 -
Odpowiedz
Stary. Po Twoim komentarzu nasuwa mi się jedna myśl. Ona Cię normalnie w chuja robi. Ty lepiej uważaj. Owszem, młody jestem (17,5 roku) ale przypominasz mi mojego brata który tak samo od rana do wieczora się zachowywał a ta jego lejdi zdradzała go na prawo i lewo. Lepiej podchodz do sprawy ostrożnie. Pozdrowienia dla Cb i wszystkich chujowiczów
01 -
Odpowiedz
Lepiej Ci? daj mi też piwo;) takie sytuacje tez potrzebne do poczucia pełni życia, na przyszłość będziesz wiedział -bez paniki i z dystansem;) a róznie bywa więc nie skreślaj jej 😀 niech jednak wytłumaczy!
00 -
Odpowiedz
właśnie piję za twoje zdrowie
00 -
Odpowiedz
Jak bym miał co wypić, to bym wypił zdrowie Pana spod 6. 🙂
A pannę fakt, olej, ale plus za staranie – na pewno znajdzie się jakaś, która to doceni. Pzdr (również dla siedzących po nockach)
00 -
Odpowiedz
Przynajmniej masz posprzątane w domu:) Zaproś sąsiadkę z pietra wyżej:)
00 -
Odpowiedz
Przynajmniej widać po tobie, że jesteś porządny. Szacunek do kobiet, pracowitość… to jest prawdziwa męskość 😉 A inni pewnie zazdroszczą.
00
Cicha woda brzegi rwie
2011-07-08 23:43Na pewno istnieje pewna część mężczyzn, którzy preferują typ
dziewczyny spokojnej, delikatnej, może lekko nieśmiałej itd. zamiast zarozumiałego pustaka o wybujanym ego. I wiecie co wam powiem? unikajcie tego
cholerstwa jak ognia. Po raz enty spotkałem się z takim przypadkiem „cichej wody”. Z początku wydaje się ideał, milutka, sympatyczna, uśmiechnięta i oczywiście śliczna.
A to wszystko pozory. Pod taką przykrywką często kryją się pierdolone księżniczki, które osrają was jak tylko znajdą sobie kolejną ofiarę. Po raz kolejny dałem
się nabrać na taki typ. W dodatku same brunetki. Szkoda, że mam pociąg do brunetek, bo to w większości podstępne suki 🙂 Często też takimi „cichodajkami” – są jedynaczki rozpieszczone przez rodziców, od których zawsze wszystko dostawały. Oprócz tego to egoistki, a niektóre nawet materialistki 😉 To tak tylko ku przestrodze ;D A tak podsumowując. Pierdole „prawdziwą miłość”. Za młody jestem. Już chyba lepiej wyjdę na zarywaniu blachar na dyskotece…
Chociaż się porucha ;P
Komentarze do "Cicha woda brzegi rwie"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Tak mądre masz przemyślenia, że chyba kącik filozoficzny powinieneś
założyć. Szkoda by taki potencjał przeszedł bez echa 😉 HAHAHA
– Watchmen00 -
Odpowiedz
Jak ja nie cierpię takich kretynów, którzy na podstawie swoich doświadczeń przekreślają cały świat! Znam kobietę ( i strasznie zazdroszczę kumplowi który ją ma) brunetkę przepiękną o ciemnej karnacji, miłą, delikatną, sympatyczną a zarazem szaloną, mądrą, nie chodząca na dyski, sama zarabia na siebie i studia, jest pomocna, zabawna, opiekuńcza, nienachalna jak większość bab i niekłótliwa, ma swoje pasje…i właśnie ze względu na nią, nawet jeśli jest jedyna nie zdzierżę takiego chujowego pierdolenia! Krk
01 -
Odpowiedz
święta racja, należy ci się kolejny etap wtajemniczenia Chujni!
00 -
Odpowiedz
ta miła delikatna sympatyczna do póki nie puści go w trąbę z innym jeszcze robiąc z siebie ofiarę że to nie jej wina że się zakochała głupia pizda nie warto wybierać drugiej połówki kierując się tylko uczuciami trzeba racjonalnie dobierać partnera który jest dla was przyjacielem, z którym się wytrzyma wiele lat zauroczenie pojawia się i znika i nic nie zostaje a tak przynajmniej są dwie osoby które się szanują nawzajem i potrafią może nie doskonały ale całkiem przyzwoity związek tworzyć
00 -
Odpowiedz
Cudowna puenta!
00 -
Odpowiedz
Może masz trochę racji, bo często pozory mylą, bardzo często. Ale nie generalizujmy, nie każda cicha woda jest fałszywa i nie każda że tak powiem dziunia jest szmatą. Ile kobiet, tyle charakterów, każdy ma jakieś wady, dziewczyny o których mówisz, to skrajności. Ideałów nie ma. Tyle w temacie. Życzę powodzenia w szukaniu kobiety życia, ale proszę o jedno: nie rwij blachar na dyskach, bo jeszcze jakiegoś syfa złapiesz;) powodzenia;)
00 -
Odpowiedz
„Za młody jestem”, to co Ty wiesz o życiu i kobietach?? Pierdolisz jak potłuczony.
00 -
Odpowiedz
Tak samo miałem ;d Na początek nie mogła godzinę beze mnie wytrzymać, zazdrosna o każdą kobietę, na która spojrzenie, na koleżanki z przeszłości, na kur… wszystko! Kisiel w majtach miała jak ją miziałem. Minęło w kilkanaście miesięcy i się zaczęło pierdolenie o szopenie, poczuła się za pewnie, za fajna i za kochana i chuj 😉 Ale wiesz co? Ja od razu olałem i koniec! Bardzo dobrze się z tym czuje, potem suka będzie się odzywać jeszcze, pisać, pitolić, że się martwi i żebyś o siebie dbał blabla blaa nie odpisuj NIGDY! Pierdol ją, niech sobie żyje w swoim jebniętym świecie, a Ty z kolejnym doświadczeniem, z dystansem podchodź do kobiet i niestety choćbyś chciał dobrze, chciał kochać, troszczyć się to nie możesz tego robić, raz na miesiąc okaż takie uczucia jak troske, miłość, tęsknote – wtedy kobieta jest Twoja, niestety takie są wszystkie, nie ma, powtarzam NIE MA kobiety, która chce faceta kochającego, troskliwego, który jest, nie zawodzi, jest delikatny, romantyczny, ma pasje, zainteresowania, jest inteligentny itd. Co najwyżej pannom, które takiego nie miały się WYDAJE, że chcą takiego, potem z taką jesteś, mija te pare miesięcy i odpierdala suce 😉 TAK jest zawsze, zapisz to sobie. ave
10 -
Odpowiedz
Kurwa, stary, jeszcze niedawno też tak miałem. Leciałem na brunetki i wypisz, wymaluj to samo – śliczna, piękna, niewinna, a okazywało się, że byłem jej potrzebny tylko do kolekcji. Ostatnio poznałem bliżej jedną blondynkę. Początkowo mi się nie podobała, lecz z czasem się w niej zakochałem. Jestem z nią już od dłuższego czasu i po raz pierwszy tak się z kimś dogaduję.
00 -
Odpowiedz
nr 8 popieram! też tak uważam! Nie trzeba być chamem, ale kurwa zawsze ma być tak jak Ty chcesz i koniec! nie dyskutujesz. Jak każe Ci stac przy oknie i pilnować miejsca na parkingu to fotel i pilot.. Niech wie, że ją szanujesz, ale to Ty ustalasz zasady.. ma czuć respekt, bezpieczeństwo, stabilizację finansową (każda jest materialistką) i miłość na samym końcu. To jest świat mężczyzn i niech o tym nie zapominają, a jak myśli któraś, że jest inaczej to niech idzie na wojnę do iraku i morda! Jak się dobrze prowadzi to też wie jaka jej rola w społeczeństwie… Kobiety udają orgazm, a mężczyźni miłość.. Co nie znaczy, że musimy być niewierni, zachlani, i obskurni:) Fason musi być;
01 -
Odpowiedz
hehehe… jestem brunetka ale się z Tobą zgadzam jesteśmy suki … życzę powodzenia w nie ładowaniu się w kolejną chujnie
00 -
Odpowiedz
jeden z tych wpisów to na bank mój były dyzio marzyciel. chuj mu w … 🙂
00 -
Odpowiedz
Chuja se zapakuj w ten jebany toster, jesli masz.
00
Wszystko przez własną głupotę
2011-07-08 23:43Macie czasem tak, że chcecie zrobić coś „śmiesznego”, dla poklasku innych, a potem żałujecie tego co zrobiliście? Bo ja tak właśnie dzisiaj miałem, w sumie mam nadal… Gdy skończyliśmy grać na boisku, jeden z moich kolegów poszedł napić się wody. Dałem się podpuścić przez innych, wziąłem jego telefon i napisałem smsa do jego matki „Uwaga nakurwiam salto!”. Tak, wiem, to strasznie głupie, nawet gorzej… Szczególnie, że ona znana jest z tego, że lubi dosyć surowo karać swoich synów za byle bzdet. Oczywiście oddzwoniła, tamten odebrał i powiedział, że to nie on, tylko „blady” (ja). Dopiero wtedy sobie uświadomiłem, że nie tylko jemu zrobiłem chałę, ale odbije się to też na mnie i na mojej rodzinie, bo zawsze ja i moja mama chodziliśmy w wakacje dorobić sobie właśnie do tamtej babki rwiąc wiśnie w sadzie, a teraz – nie wiadomo jak będzie, wszystko przez moją głupotę ;/ W sumie mnie może wywalić z roboty, bo i tak ta kasa nie szła na żaden poważny cel, ale jeśli moja mama nie będzie mogła zarobić, to będzie naprawdę przejebane, bo ojciec prawdopodobnie nie będzie dostawał – i tak bardzo niskiej – wypłaty przez wakacje. No cóż, teraz przyjdzie tylko czekać na Łaskę Bożą, żeby się to wszystko jakoś ułożyło. Mnie mogą opierdolić, ale żeby innym się za mój wybryk nie oberwało… Chujnia i śrut ;/
Komentarze do "Wszystko przez własną głupotę"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
tak smakuje życie w wieku 14 lat 🙂 głowa do góry, to dopiero początek. Wszystko jeszcze przed Tobą.
00 -
Odpowiedz
Za surowo się oceniasz, to była głupota, ale ta jego matka powinna podejść do tego z dystansem.
00 -
Odpowiedz
Idź przeproś jego mamę, powiedz, że Ci coś odbiło, że nie wiesz dlaczego to zrobiłeś i że jest Ci przykro. A swoją drogą, jesteś głupkiem jakich mało wiesz? To było chamowate i niegrzeczne co zrobiłeś
00 -
Odpowiedz
Zawaliłeś sprawę.
Ale głowa do góry, z czasem jego matka zapomni. xd
Pozdro!00 -
Odpowiedz
Najzwyczajniej przeproś i powiedz, że Ci głupio. Nic nie kombinuj, a jeśli to rozsądna baba, to nic się takiego nie stanie… Natomiast jeśli wyjebie Ciebie i matke z roboty masz wówczas czelność nazywać ją zwykłą kurwą. Ludzie powinni sobie wybaczać. Zwłaszcza, że to co zrobiłeś to nie koniec świata. Swoją drogą mało taktowny ten Twój koleżka… Mógł ściemnić, że to pomyłka.
00 -
Odpowiedz
Tak jak w 5) przeproś i tyle 🙂
00
Zjebany dzień
2011-07-08 23:43Witam wszystkich Chujowiczów! Dzisiejszy dzień był zajebisty, do czasu… Wieczorem jechałem do sklepu zrobić babci małe zakupy. Zaparkowałem samochód, później wyjeżdżam cofając i pierdolnąłem zderzakiem w pierdolony, mały chropowaty słupek zderzakiem. Zderzak nie pękł, tylko lekkie zarysowania… Gdyby nie to, że był taki chropowaty to chuja by się stało… Wyjechałem ze sklepu i jadę do domu w zabudowanym. Patrzę, a tu policja. Ja pierdolę… Dostałem mandat 10 pkt karnych i 400 zł, początkowo miało być 500 zł, ale ubłagałem policjanta. Kurwa… Śrut!
Boję się, że jestem w ciąży
2011-07-08 23:43Więcej chyba pisać nie muszę. Rozstałam się z facetem, a teraz spóźnia mi się okres. Kurwa!
Komentarze do "Boję się, że jestem w ciąży"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Nie pękaj, może to nie jego, tylko kogoś innego. Okres może się też spóźniać z powodu stresu, chorób czy przyjmowanych leków. Chyba, że spóźnia się już czwarty miesiąc…
00 -
Odpowiedz
Ni adresu ni okresu?
00 -
Odpowiedz
a wiesz chociaż, kto może być ojcem?
00 -
Odpowiedz
Zajebiście ! Bądź w ciąży !
00 -
Odpowiedz
Dobrze Ci tak. Po co się z nim pieprzyłaś !?
Teraz masz za swoje. 🙂00 -
Odpowiedz
Ale pierdolicie wszyscy. Nic nie wiecie o tej dziewczynie. Może to był kilkuletni związek, potem się rozstali, a teraz ona zostanie z problemem bez wsparcia z jego strony. Chyba powinno być jakieś ograniczenie wiekowe, by dodawać posty i komentarze, bo za dużo tu gówniarstwa i chamstwa.
00 -
Odpowiedz
Popieram 6. komentarz. Zrób test, uspokoisz się, bo skoro jesteś w ciąży, to takie nerwy tylko zaszkodzą dziecku. No i koniecznie powiadom byłego. To że się rozstaliście, nie oznacza, że musisz zostać z dzieckiem sama. On też ma wobec niego obowiązki.
00
Mój Narzeczony chce dziecko, a ja nie.
2011-07-08 23:43Witam, mam trochę chujową sprawę, a mianowicie mój narzeczony chce dziecko, fajnie ja też chce, ale kurwa nie teraz…(jesteśmy ze sobą 3 lata z kawałkiem). Ja tymczasowo dorabiam w polu, a on zarabia najniższą krajową, pytam mu się jak on sobie to wyobraża, gdzie będziemy mieszkać, oczywiście on ma tylko jedno zdanie u niego u jego rodziców, bo u ciebie za mało miejsca, ja tłumacze, że nie, poczekajmy może znajdziemy coś swojego itp, Boję mu się powiedzieć w prost, że nie chcę dzielić domu z teściami, że chce mieć swoją kuchnię (nie lubię jak ktoś miesza mi się w gary), a po drugie jestem straszną pedantką i nienawidzę, jak ktoś zostawi naczynia po kolacji na całą noc, czy rzuca psu na podłogę resztki z obiadu wrrrrrrr normalnie kurwica mnie bierze, a jeśli ja mam tam mieszkać i robić jako sprzątaczka, bo na pewno nie przeszłabym koło tego obojętnie, nawet z obawy, że przyjedzie jakiś niespodziewany gość, a tu taki burdel. A jeśli dyskretnie mówię mu, że chciałabym mieszkać sam na sam z nim, to mówi, że jestem dziecinna, no sory, ale to chyba kurwa nie ja jestem dziecinna tylko on…Dzięki jeśli ktoś to w ogóle przeczyta!
Komentarze do "Mój Narzeczony chce dziecko, a ja nie."
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Masz rację, kobito, nie daj się!
00 -
Odpowiedz
pierdol gościa. Powiedz mu w prost że nie chcesz mieszkać z teściami i tyle, co tu ukrywać. Zresztą widzę że wasz związek nie układa się najlepiej i może z tego nic nie być, także nie śpiesz się za szybko
00 -
Odpowiedz
Nie odpuszczaj. Ani na krok. Odpuścisz – masz życie zjebane. Na bank.
00 -
Odpowiedz
Nie, nie jesteś dziecinna, myślisz o życiu. Dziecko zrobić to nie problem, ale zapewnić mu byt, dobre warunki do wychowaniu tez trzeba. Poza tym ty też musisz czuć się komfortowo, nie jak piąte koło o wozu. Wiem, że są trudne czasy i mieć własne mieszkanie to jest sukces, ale cholera robić dziecko i mieszkać z teściami to jest prawdziwa mordęga. Pogadaj jeszcze raz z facetem i postaw ultimatum, jeśli nie wyjdzie to życia sobie z nim nie ułożysz. Powodzenia życzę
00 -
Odpowiedz
Powiedz wprost, że nie tak wyobrażałaś sobie ich wspólne życie, chciałabyś sama do czegoś dojść, zarobić na własne mieszkanie i na utrzymanie go, by lepiej wyglądać w oczach teściów.
00 -
Odpowiedz
W tym kraju nie ma warunków do płodzenia dzieci, wyjątkiem jest patologia lub posiadanie trochę więcej kasy niż przeciętny polaczek. Weź kalkulator i mu kurwa policz. Chłop ma minimalną krajową a dzieciak mu się marzy trochę mi tu małolatem pachnie. A jak się zgodzisz wiesz co będzie? To ja Ci powiem. Tatuś będzie bardzo szczęśliwy ale gdy obowiązków będzie przybywać a kasy ubywać wkurwi się i spierdoli zostawiając Cię samą. Ja osobiście dzieciak tylko w momencie -> swoja chata, samochód i min po 2 K pensji u każdego z rodziców bez większych kredytów i innych złodziejskich rozwiązań. Wychodzi na to że będę miał jakieś 120 lat z takim majątkiem ale co poradzić.
00 -
Odpowiedz
Powiedz mu , że on jest dziecinny .Nie wyobrażam sobie mieszkać z dziewczyną i jej rodzicami pfff. Gdzie tu prywatność. Usiądźcie spokojnie i pogadajcie , powiedz mu wszystko to co tu napisałaś i pomyślcie nad rozwiązaniem .
00 -
Odpowiedz
No tak to jest.Największe tępaki i niedorajdy się chcą mnożyć.
00 -
Odpowiedz
z jednej strony masz rację, z drugiej powiem Ci, że z perspektywy czasu żałuję, że za późno wzieliśmy się za robienie dzieci (praca, brak mieszkania itd.) ale wybór należy do Was 🙂
00 -
Odpowiedz
Autorka : Nie jesteśmy dzieciakami ja mam 24,a on 25 lat, wczoraj znowu była przez to kłótnia, wiecie co wymyślił, że jak pojawi sie dziecko, to ja tak czy siak mam zamieszkać u niego, wie że może być ciężko, ale jeśli nie bedzie nam szło to wyjedzie za granicę, no jak to uslyszalam to mnie chuj strzelil, on pojedzie w pizdu a ja moze mam mieszkac z jego rodzicami i beda mnie ustawiac albo chuj wie co po moim trupie, kurwa po moim trupie!!!
00 -
Odpowiedz
no to pierdol go, na chuj być z takim debilem. I tak go nie kochasz, to czuć z daleka. Po co z nim jesteś? Boisz się że nie znajdziesz nikogo innego? Będzie dobrze.
00 -
Odpowiedz
Pojebało kolesia! Weź go zostaw, zamieszkasz u nich i będzie Tobą sterował z mamusią… Dorosła to Ty jesteś,a on tylko w dowodzie.. żal i żal!
00 -
Odpowiedz
ja mam 33 lata i mam 3 dzieci. Z perspektywy czasu powiem ci ze jakbym mógł cofnąć czas to bym się zdecydował na max 1. A dlaczego? kasa kasa kasa. Różnie bywało, Zaznałem biedy i bogactwa, rozwody, teściową. Teraz na szczęście mi się dobrze powodzi (4 śr. krajowe, normalna kobieta nie jakaś psychiczna wariatka), dlatego mam rozeznanie w tym temacie. Nie wiem jak można zakładać a potem chcieć utrzymać rodzinę (zona + dziecko) za np 2-3 tys miesięcznie. To jest wegetacja. A niektórzy mają jeszcze mniej! Zapomnij o odkładaniu kasy, o przyjemnościach, wakacje co najwyżej na działce. A skąd kasa na dom własny? Co kredyt weźmiesz na 40 lat? Masz dzieciaka masz masakryczne wydatki i na nic jucz nie starczy. Z tego co piszesz wnioskuje ze koleś to taki wiejski knypek co to do tańca i do różańca. Ale życie jest brutalne. Przy najbliższej okazji polezie z kolegami na piwko. Zostaniesz z tym całym bajzlem na głowie potem SAMA i z teściami za ściana. Daj se na luz. widać ze masz pod sufitem pookładane. Policz mu na kalkulatorze to i niech spierdala bałwan jeden. Żeby to kobieta musiała o takich sprawach myśleć. Ten koleś to kpina z rodu męskiego. Poszukaj sobie prawdziwego faceta.
01 -
Odpowiedz
Mówicie, żeby go od razu zostawiła – bez przesady. Faktycznie, facet myśli w tej kwestii debilnie, ale może partnerka powinna mu mocno przetłumaczyć do głowy, co myśli? Opcja wyjazdu za granice będąc w związku, do tego z dzieckiem – nie wchodzi w gre. Prędzej czy później takie coś się rozpierdoli, nie mówiąc o mieszkaniu z teściami – przez to też się rozpierdoli.
00 -
Odpowiedz
11: akurat o to nie mam się co martwić, że nie znajdę kogoś innego, mam mnóstwo kolegów z którymi utrzymuję w miarę kontakt…, ale nie chcę kogoś innego, bo go kurwa kocham, ale nie potrafię zrozumieć czemu tak myśli,czy rodzice naciskają na niego czy co, nie wiem kurwa:/
00 -
Odpowiedz
a dobrze znasz jego rodziców, że się ich tak boisz? Niektórzy teściowie to całkiem spoko ludzie.
00 -
Odpowiedz
Dzieweczyno, masz absolutną rację! nie popełniaj tego błędu, bo mieszkanie z teściami jest klasycznie przewalone. Mój Brat popełnił taki błąd i teraz zapierdala jak bury osioł, żeby tylko jak najszybciej zarobić na własne mieszkanie i spierdalać, gdzie pieprz rośnie. To Ty myślisz dojrzale i powiedz to facetowi wprost. Jak Mu się nie podoba, droga wolna. Podejmij słuszną decyzję, powodzenia.
00

oj tam, oj tam..
O, więc jednak jeszcze istnieją tacy ludzie. Słuchaj, jest nas garstka, jesteśmy na wymarciu ale i tak żyjmy tak, by było dobrze. Pozdrawiam, chujowicz Andrzej. śrut.
Moralnie jesteś zajebisty – jestem z Tobą 🙂
to zajebałeś gościowi, który ci pannę macał czy nie?
W moich stronach wieczór kawalerski i panieński młoda para robi razem, w domu jednego z nich, na jakiś tydzień przed ślubem. Zapraszają wszystkich, którzy będą na weselu, ale tez tych, których nie będzie- sąsiadów, itd. Wszyscy dobrze się bawią i jest naprawdę świetnie i nie ma żadnych podtekstów seksualnych ani nic. Ta moda na osobne wieczory kawalerskie i panieńskie i wyszalenie się na nich przyszła z Ameryki. Uwierz, że u nas (tzn. w Polsce) nigdy przedtem czegoś takiego nie było. Też uważam, że to niesmaczne i nie zamierzam w czymś takim nigdy uczestniczyć.
Kurwa, ale brednie – aż mi się nie chciało doczytać do końca. Nie pierdol, tylko żyj jak chcesz. A z alkoholem i seksem niech sobie robi każdy co chce. Od zarania dziejów różnie się do tego podchodziło kulturowo i różne były kontrowersje, ale spora część ludzi, nie wiedzieć czemu, myśli, że rozbestwienie nastąpiło „dziś”.
Stary jesteś świetny! Powinni od Ciebie brać przykład dzieciaki które nie wiedzą co mają ze sobą zrobić. Oby więcej takich komentarzy żeby pokazać reszcie co jest dobre a co złe.
Dokładnie! tak było zawsze tylko teraz przez media jest to rozpowszechnione, a ja to mam w dupie i ty też miej:) Mam swojego jedynego partnera-on z podobnymi morałami i jest jak w bajce. Reszta niech robi co chce 🙂 trzymaj się i żyj w zgodzie ze sobą 🙂
Brawo dla autora, czytać i uczyć się na pamięć.
gdybys był dziewczyną to bym ci się oświadczył
nie jesteś popierdolony. nie martw się, myślę podobnie i też mają mnie za dziwaka 🙂
wy wszystkie dzieci macie z mozgami szok !!!!!!!!:-/
Zgadzam się z Tobą w 200%. Też często wydaje mi się, że jestem z innej epoki. Boję się nawet głośno mówić o tym zepsuciu i rozpasaniu seksualnym, bo uraziło by to zbyt wiele osób, które żyją w ten sposób, uważając to za coś normalnego. Patrzą na mnie z politowaniem:”Marnujesz sobie młodość. Trzeba wszystkiego spróbować!”… Ale czy trzeba się zeszmacić? Jeśli tak, to wolę zmarnować sobie nie tylko młodość, ale resztę życia.
Ty Kolego jesteś na prawdę wartościowym i wyjątkowym mężczyzną. Zazdroszczę Twojej dziewczynie! Pozdrawiam!
Długo czekałam na taki wpis. Mnie też wkurza to co się teraz dzieje wokół. Załamuje mnie to, że zdrada uważana jest za coś normalnego, a wręcz naturalnego. Wkurwia mnie, że gdzie się nie spojrzy (telewizja, internet, prasa) tam cycki, dupy, artykuły o seksie, skandale… Czy to jest najważniejsze?
Nie jesteś z innej epoki, po prostu to ludziom się w głowach pierdoli…
Facet, jesteś zajebisty! Zazdroszczę Twojej dziewczynie. Mam nadzieję, że jest więcej ludzi którzy myślą tak jak Ty. Już traciłam nadzieję, że są jeszcze porządni faceci na tym świecie.
też chyba jestem z innej epoki i też mi też się to wszystko nie podoba. dlatego prawie nie oglądam TV, a w necie przeglądam tylko wybrane serwisy, w tym chujnię 🙂
Bo po prostu niektóre panienki się nie szanują i tyle -.- na świecie zawsze będą dziwki i normalne kobiety a Ty się ciesz, że masz normalną ;d
Ooo, widzę, że się jakiś romansik i seksik kroi między autorką tematu, a autorką #14 . Powinnyście się spotkać we dwoje, sam na sam i ponarzekać na ten zgniły świat. A gdy się rozmowa rozluźni przy alko, to… 🙂 #14 – popatrz na moje piersi, dotknij gładkiej skóry. Czy to wszystko warte tego wielkiego szumu i zepsucia w naszym zgniłym świecie? Nie, nie tak dotknij. Ustami.
do 20. jesteś popierdolony, a jeśli chodzi o post to jest zajebisty, popieram
rację masz i dobrze mózgujesz, tak trzymać!
jak dobrze, że są jeszcze tacy ludzie…
Chciałabym mieć chłopaka, który myśli tak jak ty. Twoja dziewczyna to szczęściara 🙂 żyj po swojemu i nie zwracaj uwagi na innych 🙂
Do 20. Good job man! śmiałem się 15 minut.