Orzechy…

Kurwa, że tak zacznę. Uwielbiam orzechy, zawsze kupuje różne na wagę i dosypuje rodzynek i żurawiny i jem taką „multiwitaminę” bardzo często. Więc kupiłam trochę więcej parę dni temu, ale że nie byłam w stanie zjeść tego wszystkiego, to zostawiłam na później… Właśnie usiadłam, włączyłam chujnie.pl i czytam, wpierdalając te orzechy… Jem jem, patrzę w reklamówkę, a tam kurwa larwy! FU! JA PIERDOLĘ, FU FU FU! Od razu poleciałam płukać usta, umyłam zęby ze 3 razy i czuję się fatalnie z tą wizją, że pożarłam te okropne, obleśne robaczyska! Musiał się gdzieś zalęgnąć! Nigdy więcej nie dotknę orzechów!

23
60
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Orzechy…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. O cholera, współczuję.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Larwy są zdrowe i pożywne. To tylko kwestia naszej kultury, że ich nie jadamy.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. o kurwa 😀 to wredne chujostwo wszędzie się pcha! blee… przeżyjesz także zapomnij 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  5. wszelkie robactwo, w tym larwy są bardzo pożywne, zawierają dużo, łatwo przyswajalnego białka. smacznego 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Sama jesteś obleśna, wpierdalasz wszystko jak świnia. A larwy to najczystsza forma białka.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Te larwy mają dużo białka. Ty to wyrzuciłaś a dzieci w Afryce umierają z głodu.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Białko to jest w jajkach

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @7 w jajkach larw (samcuf)?

    0

    0
    Odpowiedz

Nienażarty facet

Ostatnio coraz bardziej wkurwia mnie gdy mój facet pochłania wszystko, co napotka na swojej drodze w mieszkaniu. Nie jest on gruby, ale ostatnio przez jego niepohamowany apetyt zaczyna coraz więcej przybierać na wadze. Mianowicie denerwuje mnie m.in. gdy przyjeżdża do mnie do domu, ja przygotowuję mu kolacje, a on potrafi wmucić wszystkie kanapki na stojąco, jeszcze zanim oboje zaczniemy jeść. Później najczęściej bywa tak, że jem sama kolację i on dodatkowo zabiera mi kanapki z mojego talerza. Jak sam twierdzi nie jest głodny ale nie może się oprzeć. Lub gdy dostanę od niego w prezencie czekoladki, to ja zdążę ledwo zjeść jedną podczas, gdy on wszystko wpieprzy. Nie rozumiem też tego jak można brać jedzenie od razu do gęby i w całości je pożerać. Gdy jesteśmy u niego w domu o jedzenie dosłownie trzeba się bić, ponieważ panuje tam prawo dżungli. Jego rodzice są bogaci, a mimo to gdy do nich przyjeżdżam w lodówce nie ma nic do jedzenia! Dlaczego? Ponieważ wszystko zaraz po zakupach zostaje wmucone! Jak można tak wpierdalać?!!! Przeraża mnie wizja dalszego bycia ze sobą, bo nie mam zamiaru bić się o jedzenie, a jeżeli tego nie zrobię to nic innego mi nie pozostaje jak głodować. Jednym słowem chujnia i to nie mała.

45
78
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Nienażarty facet"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Prawdziwy facet ma 2 potrzeby: żreć i ruchać. Kiedy brakuje jednego, uzupełnia drugim.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. haha haha haha ! smacznego

    0

    0
    Odpowiedz
  4. unfuckinbeliveble…

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Albo ma tasiemca, albo jest w ciąży … cholera – chyba przez bukkake, lub porządnego anala to nie da rady … w takim razie – jak?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. @1 chyba prawdziwy prostak

    0

    0
    Odpowiedz
  7. słuchaj, a może on ma tasiemca? Z resztą, jak lubi wpierdalać to niech żre, niektórych łatwiej ubrać niż wyżywić. Ja też bardzo dużo jem ale mam bardzo dobry metabolizm, więc nie tyje. Mam apetyt, lubie jeść i dodatkowo mogę bezkarnie, więc czemu sobie odmawiać tej przyjemności? Powiem ci, że w sumie to jest takie małe uzależnienie. Można jeść, bo ma się dużo stresów, albo choruje się na coś, może ma wahania cukru, albo po prostu się uzależnił, tak jak ja.W sumie uświadomiłaś mi tym postem, że ja w zasadzie też ciągle wpierdalam , muszę się nad tym zastanowić

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Haha kolejny przykład na totalny debilizm kobiet 😀 Uwielbiam dochodzić do tego wniosku po raz enty 😀 Kobieta ma faceta, który nie jest gruby, widocznie ma kase skoro nie ma problemu z kupieniem jedzenia i zaczyna kombinować i wymyślać jakieś gówno Z NUDÓW, BO JEST ZA DOBRZE. Teraz to w ogóle sięgnęłaś autorko po ciężką artylerię, zastanawiać się czy być z facetem, bo je dużo więcej od Ciebie buhahaha. Po prostu mnie to rozwaliło ;D Poczytaj sobie trochę o diecie, ile je facet, ile je kobieta, jak to zależy od pracy i przebiegu dnia oraz wieku.
    No taakk Ty biedaczku, pewnie jak otwierasz lodówkę, chwycisz kiełbasę i bułke to przychodzi, zabiera i tak w kółko. Ty biednaaa, zacznij jeść na mieście albo rób zakupy i wpieprzaj w parku. Kobiety… WTF się pytam!?

    0

    4
    Odpowiedz
  9. To tak jak mój teść, ledwo wejdzie, brudne łapy i wpierdala to co na blacie kuchennym. Raz nawet zżarł żarcie dla psa. Jak cos spadnie na ziemie to bierze do ryja. Jak on mnie wkurwia. Chujnia i śrut

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Jest jeszcze młody to może wpierdalać i nie tyje. Ale to się potem nagle objawi wielkim śmietnikiem. Będzie wyglądał jak knur a z ruchania nici.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. kanapki na kolacje?
    i ty myślisz,że facet jest w stanie najeść się kilkoma kanapkami?
    żal

    0

    2
    Odpowiedz
  12. To się mu naucz porządnie gotować,zrobić konkretny,może nawet tłusty obiad czy kolację,tak żeby się wreszcie nawpieprzał porządnie i tyle.
    Masz rację,autorze komenta nr 7-one są po prostu pojebane.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Kup małpkę i ją wychowuj, zawsze pomaga małpka.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. @7 <- Polać Mu, dobrze mówi !

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Czyli wychodzi na to, że facet musi się za jednym zamachem nawpierdalać jak świnia, bo inaczej będzie podpierdalał żarcie tu i tam

    0

    0
    Odpowiedz
  16. hehe dobry koleś podobny trochę do mnie

    0

    1
    Odpowiedz
  17. Tu chyba chodzi o Kulturę jedzenia i szacunek do drugiej osoby.

    0

    0
    Odpowiedz

To się nazywa chujnia

I jak to nie wierzyć w pecha, gdy po powrocie z imprezy się uderzyłem piszczelem w drzwi, poleciałem na podłogę i uderzyłem w brodę tak, że ugryzłem się w czubek języka. W dodatku byłem głodny, a nie mogłem nic z jeść. Po około godzinie gdy opuchlizna zeszła i mogłem wziąć jedzenie w usta to postanowiłem usmażyć jajka i kolejna niespodzianka podczas rozbijania jajek na patelnię prysną gorący tłuszcz, około 160 stopniowa ciecz wystygła na mojej stopie. A teraz najlepsze byłem trzeźwy, bo robiłem za kierowcę.

28
65
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "To się nazywa chujnia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. pozdro tomek!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. śrutnia i chuj, zaiste.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Widzisz było pić, 'na zdrowie’ nie wzięło się z niczego.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. I ja jebje 😀 Dopisz szybko Copy right czy jakoś tak bo ci ktoś to ukradnie i film o tobie zrobi a ty nic z tego dalej nie będziesz mieć 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Coz, ja na prostej drodze z piękną nowiusieńką kostką brukową wyjebałam się w jaki sposób, to do dziś nie wiem, kolano wypadło mi ze stawy i skręciłam nadgarstek. Jadąc karetką sanitariusze tak wkładali do karetki nosze, na których leżałam, że mało co się nie spierdoliły, a ja oczywiście odczułam ten „Ruch”, bo każdy komu kolano ze stawu wypadło wie co to znaczy nawet małe drgnięcie. Na domiar tego na drugi dzień dostałam pierdolonej gorączki i przez następne dwa tygodnie chorowałam na zjebaną anginę, i uwierz mi, że byłam trzeźwa, wiec nie martw się. Kto ma kurwa pecha, ten go ma i nic tego nie zmieni, amen.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. to nie pech a nie zręczność człowieku ogarnij się czas dorosnąć a nie żalić się na chujni takimi pierdołami

    0

    0
    Odpowiedz

Buractwo na Mazurach

Powiem Wam jedno, wkurwia mnie fakt, że większość „warszawiaków” to buraczyska bez kultury. Pojechalam na Mazury, gdzie udałam się do restauracji nas jeziorem. Powiedzmy, że z dość wysokim standardem (podkreślam to, żebyście zrozumieli o co mi chodzi), miły klimat i ogólnie całkiem przyjemna atmosfera. Wpada BANDA, BO INACZEJ TEGO NIE NAZWĘ, buraków, którzy „Zajechalyyyy” swoim Mercedesem, drą gęby, że są z Warszawy i chcą najlepsze drinki. Jeden siada, to mu rów wylazł, drugi kurwa beka, trzeci drze hałape, baba jedna najebana jak Semafor, druga mało co temu pierwszemu nie robi laski pod stołem, trzecia później rzygała w chaszczach, jak wychodziłam… Skąd kurwa tyle chamstwa w tych buraczyskach? Pochodzę z miasta w granicach 100 000 mieszkańców i choć jest to stosunkowo małe miasto, to nigdy nie spotykałam się tu z czymś takim w tak nagminnym wydaniu, bo chcę podkreślić, że nie pierwszy raz widziałam tych „potencjalnych warszawiaków” w akcji. Raz jedna baba odpierdolona w najlepsze marki, jak się odezwała, gdy przechodziłam obok niej wchodząc na prom nad jeziorem, „idziem stąd, tu ni ma nic ciekaweeegło do łoglądania”… to kurwa zwątpiłam. Wszędzie są ludzie, którzy są mniej i bardziej kulturalni, ale kurwa, czy nie sądzicie, że w dużej mierze (nie mówię, że WSZYSCY) ludzie robią się coraz bardziej wyzwoleni w ten NIEWŁAŚCIWY sposób? Nie mówię, że każdy musi ą, ę, i idealne słowa dobierać w zdaniu + kurwa szyk. Ale obycia trochę by się niektórym przydało, przynajmniej w restauracji. Oczywiście wszyscy czytający chujnie.pl są kulturalni i inteligentni hehe. Tyle.

36
55
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Buractwo na Mazurach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pewnie to warszawiacy z Marek albo Pruszkowa :-)))

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Zawsze pluję w ryj takim psuedomiastowym śmieciom, sam jestem z drugiej mieściny w Polsce i boli mnie to jak chuj(nia).

    1

    0
    Odpowiedz
  4. mam na to wyjebane i nie interesuje mnie zdanie wiesniaków, warszawiak z łodzi

    0

    0
    Odpowiedz
  5. a po co takie nerwy? wystarczy się pod nosem uśmiechnąć z politowaniem 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Flancowane warszawiaki

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Oczywiście wg Ciebie całe buractwo tego świata to Warszawiacy… A nie pomyślałaś może, że te buraki z Warszawy to nikt inny jak buraki z wioch, które do Warszawy się przeprowadziły? To raz. Dwa to to, że sama piszesz takim językiem, jak byś klasycznym cukrowym burakiem była, sorry. A tutaj błysnęłaś wybitnie: 'skąd kurwa tyle chamstwa (…)’ 😀 No ubaw po pachy.

    2

    1
    Odpowiedz
  8. Przyczyna tego zjawiska jest prosta. Bardzo wielu tzw. Warszawiaków pierwotnie pochodzi z małych miejscowości. Osiedlają się w mieście i od razu uderza im woda sodowa do głowy – kim oni to się nie stali. Rdzenni mieszkańcy wielkich miast, także Warszawy, to zupełnie inna historia – kultura, takt, wyrozumiałość i tolerancja wobec tych, którzy mieszkają na wsiach i w miasteczkach.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Myslę, że to nie problem warszawiaków 🙂 Mieszkam 2/3 roku w Warszawie mam swoich znajomych, którzy są kulturalni nie mniej niż znajomi z mojego miasteczka ok. 20 tysięcy. Ale i w jedym i w drugim idzie spotkać bez problemu jakichś idiotów. Czy to ma związek z miastem. Chyba nie dostrzegam związku. Że niektórzy czują się lepsi „wielkomiastowi” to fakt, ale kulturę przede wszystkim wynosi się z domu oraz z wczesnych lat młodzieńczych spędzonych w gronie znajomych. Potem to już zostaje w człowieku.

    2

    0
    Odpowiedz
  10. To zazwyczaj nowowielkomiastowi. Przyjechali ze wśi do stolicy parę tygodni/miesięcy/lat temu, buractwa się nigdy nie pozbędą, ale wielkie pany, bo z warszawy.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. @3 ale jesteś pustym buraczyskiem, o którym właśnie pisałam w powyższej notce. Pozdrawiam- autorka

    0

    1
    Odpowiedz
  12. To są „Warszawiacy” z takich 100 tyś i mniejszych wiosek. Wychowali się na imprezach w remizie a do Wawki przyjechali kilka lat temu i ta nagła nobilitacja za bardzo im do łbów uderzyła.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Bo warszawa to w 80% wiesniaki,ludzie ze wsi.proste

    0

    0
    Odpowiedz

Wpadłam do szamba

Czyż to nie pech mieć pecha… Szłam sobie raz z mamą przez jakieś pola i gadałyśmy o chłopcach. Było bardzo fajnie. Nagle mama się obróciła w moją stronę mnie już nie było. A co się stało? Wpadłam do szamba… Jeszcze do tego miałam bardzo daleko do domu. Szłam przez całe osiedle taka brudna i śmierdząca, że to było podłe. Gdy dochodziłam do domu spotkałam swojego chłopaka z moimi koleżankami… Podeszli do mnie i od razu uciekli… Wcale się im nie dziwie, ale cóż. Takie życie. Chłopak ze mną zerwał, a w szkole przezywają mnie gówno. Podpisano K.A.

19
68
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Wpadłam do szamba"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. gówniana sprawa :/

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Do autora: nie pisz nic więcej. Ok?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Hahaha o kurwa…:P jaki klimat…chujnia na wysokim poziomie, jajebię to na pewno

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Przyznam że masz chujowego chłopaka skoro z takiego powodu Cię zostawił. Pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Mniam – lizałbym Cię

    0

    0
    Odpowiedz
  7. ale ściema, weź się za jakąś książkę, dziewczynko!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Coś mi tu nie pasuje bo akurat mamy wakacje i do szkoły sie wtedy raczej nie chodzi…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. No to masz przesrane 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  10. tak kurwa, mówia na Ciebie gówno… a na mnie sraczka.

    0

    0
    Odpowiedz

Zjebane dzieciństwo

Nie rozumiem zachowania moich rodziców, to kompletni idioci! Od najmłodszych lat tłumaczę, proszę, błagam ich o jakiegoś skuterka itp.
Bez skutku, lecz w zeszłym tygodniu znalazłem yamahe tzr za 4500zl, rocznik 2006, jednym słowem bardzo by się opłacało, to oni mi na to, że takie inwestycje trzeba planować rok wcześniej i że nie mają kasy. Ok, rozumiem, że nie jesteśmy jakąś extra super bogatą rodziną, lecz JAK SIĘ KURWA WYDAJE MIESIĘCZNIE OKOŁO 1500zl NA PAPIEROSY TO MOŻE BYĆ TAK?
W ogóle papierosy to pakowanie pieniędzy w błoto, to już nieistotne.
Oni nigdy nie mają dla mnie czasu, nigdy nie chcą mi nic kupić. Mam 1 parę jeansów i poprosiłem ostatnio mamę żebyśmy pojechali coś kupić to nie, bo nie ma kasy, co z tego, że ona ma koło 15 par. Ona to jest ona, nie porównuj mnie do Ciebie!
Kupiła ostatnio jakiś masażer to teraz stoi w koncie, przez miesiąc był istny SZAŁ!
Mój stary nie jest wcale lepszy, on powiedział mi że też nie ma kasy, ale wędki, kołowrotki po 3k potrafi kupować.

18
74
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Zjebane dzieciństwo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Bierz się za ulotki albo jakieś mycie szyb. Zarobisz i będziesz miał idiotów z głowy!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ha,ja miałem takie samo dziecinstwo.Moi kumple mieli wszystko,a mnie nawet nigdy zasranego batona nie kupili jak byłem mały bo „za drogo”.wtedy hitem było jak ktoś miał walkmana,takiego na kasety,wszyscy mieli ale ja nie,bo 19 zł to za dużo.haha.No teraz już nie jestem ani dzieckiem ani nieletnim,ale jak widzę jakie teraz dzieci i młodzież dostają rzeczy od starych to zaczynam im zazdrościć haha.Teraz na szczescie moge już sobie sam zapracować w jakiejś pracy i kupić to co chce.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Moi starzy tak samo! Ostatnio znalazłam wydruk z bankomatu i na koncie mieli prawie 9 tysięcy, a wczesniej jak prosiłam o doładowanie do telefonu za 30 zl. To powiedzieli ze nie maja! Mimo ze stary pali około 3 paczek dzinnie, gdzie jego papierosy kosztują prawie 10 zl. Wiec jakby jeden dzien odpuścił sobie fajki to bym miala kartę na miesiąc a on tego nie rozumie! Chujowo.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Pierdol ich, za przeproszeniem. Zacisnij zęby- sam się dorobisz, tylko musisz przeczekać. Ja miałam to samo, nigdy kurwa nie mieli, bo byli chciwi! Wiec doszłam tak daleko, że dziś stać mnie na wszystko, mieszkam w Niemczech , wykształciłam się, pracuje w zajebistej firmie i j mam tyle pieniędzy, że sprawia mi to aż satysfakcję. Do tego kogoś, kogo kocham z wzajemnością. A starzy siedzą dalej, wiecznie dziadowali choć pracę mieli zajebistą i pieniądze. Na siebie oczywiście też nie żałowali- tak jak u Ciebie. Na mnie natomiast zawsze, ale ja nie chciałam od nich odkąd skończyłam 15 lat nawet na loda na patyku. Więc się wykształciłam , doszłam na samą górę i leje na nich, chciwusów. Nigdy nie bądź chciwy i pazerny- dziel się tym co masz i nie żałuj innym!!! Honor i godność – to są wartości, a pieniądz to rzecz nabyta, materialna, która możesz mieć na patencie, włącz myślenie i kieruj się wartościami, a życie ci odda, tak jak mi.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. rozpieszczone bachory, wszystko by chcieli za nic, tylko daj daj, a jak nie, to jesteś idiotą. przykro mi koleś, ale jedynym idiotą tutaj jesteś ty. myślisz że taki skuter to wydatek na miarę kupienia dżemu w sklepie? to są grube pieniądze i za nic tutaj ma się twój argument, że oni kupują fajki. to ICH pieniądze, nie twoje! ciężko na nie zarabiają i mają prawo. musisz sie nauczyć że w życiu nie ma nic za darmo, ot tak. do roboty!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Twoi rodzice mieli za obowiązek dobrze Cię wychować a nie spełniać wszelkie Twoje zachcianki. Wbijże se to do łba. 4.5k na motorynkę, to trza mieć we łbie nasrane żeby z postawą roszczeniową oczekiwać takiego czegoś od starych.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Jak ktoś już napisał, bierz się do roboty pasożycie-pustaku!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @3: „Odpuścił na jeden dzień fajki” – dobre sobie. To mogła napisać tylko osoba niepaląca, nierozumiejąca nałogu. Zaoszczędzić 3 paczki w ciągu miesiąca to jest wyczyn.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. 1500zł miesięcznie na fajki to 150 paczek, czyli 5 paczek dziennie!!! jakoś nie chce mi sie wierzyć, w te kołowrotki po 3 tysiące też nie. Głupi smarkacz.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Zarób sobie sam, stary w wakacje masz 2 miesiąće bite, zarobić możesz bez żadnego wykształcenia 2000-2500zł przez ten czas, po co Ci skuter za 5000zł? Jak chcesz do jazdy, komunikacji, w celach logistycznych to kup coś tańszego niezawodnego. 5000zl to się kupi auto na chodzie, w którym coś pogrzebać delikatnie i da rade jeździć za gówniarza wszystko odpowiada 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ja też mam zjebanych starych. Mi z kolei nie chcieli kupić lepszego kompa to w nocy zagotowałem czajnik wody i wylałem staremu na twarz. Teraz stary jest w szpitalu a stara chodzi jak w zegarku

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Sam zarób cwaniaczku i ciesz się, że Cię rodzice do schroniska nie oddali tak jak ja bym zrobił z takim bachorem.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Weź gówniarzu się ogarnij… nie wiesz co to jest zjebane dzieciństwo. Ja musiałam na wszystkie swoje zachcianki zarabiać sama. Po tym co piszesz można wywnioskować, że jesteś zwykłym, rozpieszczonym szczylem, który jeszcze nie miał okazji popracować fizycznie.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. rzeczywiście wredni…

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Jakby starzy kupowali wszystko co byś chciał to nie zajdziesz daleko. Postaraj się, idź do pracy (ulotki, prasa), wyskocz z dobrą oceną. Myślisz, że 4 kafle za piździk to nic? Jak zarobisz własne pieniądze to się przekonasz jak to fajnie wydawać na lewo i prawo.
    Ojciec kupuje wędki za grubą kasę – to jego pasja i sam sobie na to zarobił. Myślisz, że wszyscy, do końca Twojego żałosnego życia będą sobie od gęby odkładać, żebyś miał na zachcianki?

    0

    0
    Odpowiedz
  17. rozumiem, żeby tak jak ja, poprosić o dołożenie 400zł do skutera …. odkładaj kasę i pracuj, a będziesz miał.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. nie wiesz co to zjebane dzieciństwo..

    0

    0
    Odpowiedz

Pechowe fellatio

Kurczę, moja robiła mi przyjemność ustami i nie wiem jak to się stało, ale trysnąłem jej prosto do buzi. Jest chujowo, bo się obraziła i powiedziała mi, że koniec z oralem. Tragedia, bo ja tak go lubię.

14
76
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Pechowe fellatio"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Źle wytresowałeś

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Zacznij ją przyzwyczajać, finał ma być w ustach i kropka!

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Moja też kiedyś się wkurzyła, teraz już nie ma problemów. Po prostu nie zawsze mają na to ochotę.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. A co w tym kurwa obżydliwego? Przecież żyjecie razem, ssie ci fiuta, juz ssając połyka wydzielinę, w której są plemniki, to brzydzi się spermy własnego faceta? Chore kurwa chore. Przecież to kwintesencja sexu oralnego, jestem kobietą i nie kumam, jak można nie połknąc spermy własnego faceta. On też jak mnie liże, to przecież , że tak powiem, połyka to, co ja tam mam a nie wypluwa na łóżko 😛

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Wymyśliłeś to tylko po to, żeby się popisać, że znasz takie słówko jak „fellatio”? STOP zaśmiecaniu chujni!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. A co to jest felliatto?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Synu,to jest grzech!Popełniłeś czyn nieskromny!Zaprawde,seks nie został stworzony aby z niego korzystać w taki sposób,to jest dewiacja seksualna.Jeszcze pewnie stosujecie antykoncepcje.To zły czyn.Jedyna nadzieja że nawrócisz się i pójdziesz do kościoła , i bedziesz szczerze załował

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Cóż, nie wszystkie lubią smak spermy. Raczej trudno się do tego przyzwyczaić, sama nie połykam ani nie trzymam tego w ustach tylko idę do łazienki. Spróbuj z nią za jakiś czas spokojnie porozmawiać o tym. Szczera rozmowa może pomóc.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Powiedz jej, że jak nie chce połykać do będziesz walił na twarz.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. następnym razem spuść sie jej na włosy – to już sie nauczy, że lepiej w usta!

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Dokładnie tak,oral polega na tym żeby skończyć w ustach.No chyba że naprawdę jakoś paskudnie smakujesz ale na to są sposoby:)

    0

    0
    Odpowiedz

Wjechałem w kałużę

Wjechałem w kałużę, jak się okazało kurewsko głęboką (dziękuję władzom miasta za tak piękne odprowadzanie wody i boską kanalizacja, cud miód!), że urwała mi się osłona pod autem 🙂 Jak to wkurzyć potrafi to sobie nie wyobrażałem, robota, jakieś 80zł na osłonę, a człowiek się wkurza na swoją niemoc i jednocześnie głupotę, z jednej strony nie mogłem przewidzieć tego, a z drugiej może mogłem? Pieprzenie takie :/ I na dodatek miałem tylko jednego browara, żeby to zapić pod wieczór :/

12
59
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Wjechałem w kałużę"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Popieram, to wkurwiające. Przyjechałam do Polski na „wypoczynek” i oberwałam w takiej ścierwowatej „kałuży” koło, to dzwoniłam po policje, żeby łaskawie się pofatygowała, bo nie mam zamiaru płacić za rozpierdolone koło przez dziurawą ulice! To czekałam na tych debili 3 h w deszczu, też chujnia swoją drogą. Takie życie w tym obesranym państwie, ciesze się , że tu nie mieszkam już.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. mogłeś przewidzieć, ale czasem nie da się ominąć każdej kałuży i trzeba przez nią przejechać, i moze to być akurat ta głęboka

    0

    0
    Odpowiedz
  4. @1 Właśnie miałem stać w deszczu i z tyłu trąbią na Ciebie? Cholera wykręciłem i zawróciłem się :/ Weź się teraz kłóć z władzami o 60-80zł.
    @2 Wiem, że mogłem, zawsze ten niedosyt pozostaje. Kwestia taka, że to był potok na drodze, cała jezdnia była w wodzie. A autem teraz jeździć się nie da, bo ubrudzę cały rozrząd, agregat i dopiero by się zaczęły koszty.

    0

    0
    Odpowiedz

Ludzie cię kochają jak tylko coś chcą!

Witam wszystkich chujowiczow. Rozchodzi się o to, że drażni mnie w ludziach, a wręcz wkurwia, że kochają mnie jak tylko coś chcą! Wtedy to jestem najlepsza. Dzwonią jak coś chcą, piszą jak coś chcą, ogólnie odzywają się tylko dla swojej korzyści! Mam w dupie życie ze świadomością, że żyje tylko dla wygód innych! Teraz będę wyrachowana, bezczelna i niezależna i mam wyjebane na pseudo przyjaciół. W życiu jest tak łatwiej, nie sądzicie? Dziękuję za uwagę. Dobranoc.

44
58
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Ludzie cię kochają jak tylko coś chcą!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. ja jestem niezależna i daje z siebie wówczas gdy sprawdzę osobe;)szanuje ludzi prawdziwych, zwykle poznaje ich przez wspólne pasje, chęć jej dzielenia zliża itd.-raz im pomagam bezinteresownie,raz oni mi, nie wyliczam ile kto więcej, cieszy mnie sam fakt istnienia takich ludzi, resztę mam w dupie póki na owy szacunek nie zasłużą, dlatego być moze jestem czasem bezczelna..:) w tym świecie trzeba się wyśrodkować między altruistyczną a egoistyczną postawą 🙂 owszem to ułatwia życie, ale trzeba poświęcić najpierw sporo i być silnym by się nauczyć tej równowagi i znaleść oraz zacieśnić więź z odpowiednimi ludźmi 🙂 potem jest raj którego Ci życzę !

    0

    0
    Odpowiedz
  3. ja też cie kocham, obciągniesz mi? 😉

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Tak to jest w życiu, kwestia mieć grupkę chociaż 2-3 osób, które wiesz, że są i się zawsze odezwą do Ciebie bez większego powodu. Niewiele takich osób mam sam, ale są i to jest wbrew pozorom naprawdę istotne.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Dlatego ja skończyłam z takimi pseudo przyjaciółmi, przedtem miałam dużo przyjaciół i znajomych a teraz? została mi jedna koleżanka i jestem szczęśliwa, że mogę na niej polegać. Tobie radzę to samo, życzę powodzenia 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  6. A u mnie na odwrót…kiedy byliśmy w biedzie, trzymaliśmy się razem i byliśmy szczęsliwi własnie przez to! a kiedy zaczeło mi się układać jakoś się odsuneli..czy tu możliwa jest zazdrość? Zaraz powiem wprost że to mnie wkurwia i sobie pogadamy..oby pomogło!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Popieram:):)

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Gówno prawda, nadal będziesz ciągle wykorzystywana, tylko tak mówissz, zazwyczaj mówią tak osoby o dobrym sercu;) nie wyrzucaj swojej największej zalety!!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Korzystajac z okazji ze wszyscy czegis chca to takie odnienne pytsnie czy masz moze pozyczyc na wino?

    0

    0
    Odpowiedz

Ani me, ani be, ani pocałuj mnie w dupę

Kurwa, że tak pięknie rozpocznę swój wywód. Powiedzcie mi drogie Chujowiczki i drodzy Chujowicze dlaczego tak jest: wchodzę do sklepu osiedlowego, mówię „dzień dobry” i ni kuta, nikt poza ekspedientką nie odpowie. Wszyscy pieczołowicie oglądają zakupy, patrzą się w sufit czy na boki. Wchodzę do apteki, to samo, nikt poza panią mgr nie raczy odpowiedzieć na „zaczepne dzień dobry”, wszyscy inni „studiują” ulotki, czy rozglądają się na boki. Kurwa, co się dzieje z tymi ludźmi? Byłem jakiś czas temu w GB u znajomych. Jest tam może tak sobie, ale ludzie (przynajmniej pozornie) jacyś milsi. Policjanci sami z siebie mówią „Hello”, przypadkowi przechodnie „can I help you” gdy staniesz z mapą i szukasz drogi, mimo że wcale się o to nie prosisz. A w Polsce nawet nikt nie raczy odpowiedzieć na „dzień dobry”! Kurwa, dlaczego tak jest i dokąd to wszystko zmierza?

28
79
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Ani me, ani be, ani pocałuj mnie w dupę"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No, bo tak jest. Ludzie w Polsce to straszni dzikusy i wieśniacy! Jak ktos sie uśmiechnie albo powie dzien dobry bez powodu to myślą, że to złodziej zaraz albo gorsze co. Ja sama jak wsiadam do autobusu muszę mówić kierowcy parę razy dzien dobry a ten odpowiada z pretensją. Także w stu procentach rozumniem tą sytuację. Pozdrawiam chujowiczów, którzy mają to samo zdanie:)

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Szczerze? To też raz mówie raz nie :/ Mówie jak wchodze, wychodze skądś, ale żebym oczekiwał, że wszyscy rzucą mi dzień dobry/do widzenia, które tak naprawdę mają w dupie, nie oczekuje. Przyszedłem do apteki niech mnie przywita i pożegna farmaceutka. Jestem tego zdania.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Trzeba to zmieniać.. to są drobne sprawy, ale bardzo miłe.. Za każdym razem kiedy jakiś kierowca zatrzyma się przed przejściem bym przeszedł.. pokazuje mu kciuka że niby ok – jak to wszędzie ludzie robią, tylko nie w Polandii.
    Namawiam wszystkich do zmieniania chujowego nawyku, by nie być kutasem i nie mieć wyjebane na innych i mówić ładnie. „Dzień dobry” gdy gdzieś wchodzimy.. ustępować pierwszeństwa, (tak od siebie – poruszać się prawą stroną chodnika i nie wchodzić innym pod nogi, jak się śpieszysz to trzymaj się środka 😀 jak w ruchu pojazdami.)

    1

    1
    Odpowiedz
  5. Ja tam nie lubię jak obcy się ze mną spoufalają. Nigdy nie odpowiadam, chyba, że jakiejś fajnej dupie.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. im bogatsze społeczeństwo tym bardziej jest wrażliwe na drugiego człowieka. tyle.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Myślisz, że jest jakiś obowiązek obdarzania cię uwagą, gdy tylko masz na to ochotę? To ty zachowujesz się chamsko i prostacko z tym _zaczepnym_ „dzień dobry” i z tymi roszczeniami.

    1

    1
    Odpowiedz
  8. Pierdolisz, myślisz że każdy ma ochotę odpowiadać na Twoje dzień dobry. Daj spokój obywatelom i zajmij się swoimi problemami. Powiedz mi w takim razie czy jak idziesz ulicą to mówisz każdemu napotkanemu dzien dobry? Nie… Więc dlaczego jak wchodzisz do sklepu to witasz się z wszystkimi? A co to sklep ma wymogi aby każdy wchodzący mówił dzien dobry? CO się takiego dzieje, że po przekroczeniu progu spożywczaka „U Zochy” nagle stajesz się taki kulturalny a idąc ulicą już nie jesteś. Takie pierdolenie trzy po trzy człowieka, który ma jakieś niedowartościowania socjologiczne.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. a,idź ty na chuj wszy łupić!!!

      0

      0
      Odpowiedz
  9. @6 – jeśli powiedzenie „dzień dobry” uważasz za chamskie i prostackie, to nie mam więcej pytań. @7, a skąd wiesz, że na ulicy nie mówię?

    1

    0
    Odpowiedz
  10. ten wpis jest niedorzeczny! mimo że jetem otwartą osobą i wymieniam te dzień dobry itd.i uśmiech mam na okrągło absolutnie nie rozumiem po jaki chuj mają Ci wszyscy odpowiadać? wyobraź sobie, jest masa ludzi w aptece i co kurwa..wszyscy po kolei mają każdego wchodzącego witać? słowny chaos! toż farmaceutka by nawet nie usłyszała co podać i tylko ona powinna mym zdaniem odpowiedzieć! dla reszty nie jesteś klientem ! a mi się zdarzyło wiele razy że w Polsce służyli mi obcy pomocą, obracasz się chyba w niewłasciwych rejonach 😀

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Kraj piękny tylko ludzie Kurwy

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Ludziom brak kultury to fakt, ale nie chodzi o zwykłe fałszywe dzień dobry, a w angli ludzie też mają swoje przywary… ludzie często są świniami i jak ktoś jest za dobry to próbują wybadać na ile sobie mogą pozwolić, jak tylko wyczują że ktoś jest nieśmiały, albo w czymś się nie orientuje to traktują jak śmiecia i debila itd. a szeroko pojmowane ekspedientki to albo bezceremonialnie próbują coś wcisnąć, albo traktują człowieka jak intruza, który im przeszkadza w siedzeniu na czterech literach, zamiast kulturalnie się przywitać doradzić coś poinformować… szeroko pojmowani fachowcy i robole myślą, że królami, geniuszami i nikt nie będzie rozkazywał (wężykiem wężykiem)… i można zrobić z klientem wszystko, bo i tak co mi klient zrobi, a jego widzimisię nikogo nie interesuje… och poematy można pisać o chamstwie ludzkim na każdym kroku, tego się nie da uniknąć… no i ludzie są zbyt poważni, nie mówię żeby gadali jakieś megaśmieszne rzeczy, albo coś nieodpowiedzialnego albo żałosnego tylko, żeby czasem coś zagaili, dowalili coś ironicznego albo zabawnego, tak na tyle żeby rozluźnić atmosferę… może jakby ludzie mieli więcej pieniędzy to by zmądrzeli, ale w to też wątpię…

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Do tego ze masz jakiś problem ze sobą jak ludzie nie zwracają na ciebie uwagi. Zwrot dzień dobry formułuje się do osoby z którą masz zamiar rozmawiać. Tak jakbym chodził po ulicy i mówił przypadkowym osobom dzień dobry większość nie wiedziała by o co chodzi. Czy dobry bo dobry czy po prostu masz dobry bo zaruchałes.

    0

    0
    Odpowiedz