Mandat za spożywanie

Siemano, wczoraj dostałem mandat za picie na szkole. Wiadomo, mandat jak mandat. Ale najlepsze jest to, że to mój pierwszy mandat w życiu, zawsze udało się jakoś wykręcić. Heh, a jeszcze tego samego dnia chwaliłem się jak na ironie swoim fartem heh. A najlepsze jest to, że jeden ziomeczek poszedł wcześniej do sklepu i myśleliśmy, że to on z jakimś ziomem bo ciemno było, a ten szajbus lubi latarką świecić jak podłazi. A okazało się, że to nie wracający kumpel w towarzystwie drugiego typa… No ale zanim się pokapowaliśmy to już nie było gdzie spierdalać. No ale gliny były tyle lajtowe, że nas nie zawinęli, bo jeden z nas już po wyrokach, a jeszcze laska niepełnoletnia z nami stała. No ale nie wiem jak mam to ogarnąć, dostałem stówkę i nie mam z czego spłacić, a nie chcę matuli mówi,ć bo się będzie wkurwiać. Co ja mam robić?! Peace!

17
36
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Mandat za spożywanie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To już nie można sobie piwka kulturalnie w domku walnąć, tylko trzeba gdzieś po nocy ganiać? Jak żeś głupi to teraz płac

    0

    0
    Odpowiedz
  3. poskarż się matuli, matula przytuli i zapłaci za takiego niedojeba. Jak bym cię na wyciągnięcie ręki dorwał to bym zajebał na miejscu

    0

    0
    Odpowiedz
  4. ja jak dostałem mandat za chlanie w grudniu ubiegłego roku zapłaciłem na początku lutego tego roku
    zbieraj kasę i nie płacz komornik nie jest taki szybki, to nie jest chujnia są gorsze rzeczy

    0

    0
    Odpowiedz
  5. zarób nierobie

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Nie panikuj. Zbieraj kasę powoli i nie płać. Po pól roku przyjdzie do ciebie koleś przypomni ci o mandaciku i w tedy możesz mu zapłacić, tyle ile dostałeś 🙂 U mnie w mieście tak jest Nie wiem jak w innych

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Nie dostałeś mandatu za picie piwa tylko za przebywanie bez uprawnień na wysokości co groziło wypadkiem. Bo sam napisałeś, że „na szkole” to rozumiem że na dachu. To powiedź matce, a na pewno da tobie więcej niż 0,1 kPLN.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. komentarz ad 7 mnie rozwalił haha xD

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Po Twoim wpisie sądzę że jesteś jeszcze psychicznie niedojrzały na etapie nastolatka którego kręci latanie z browarem i krycie się z nim po klatkach schodowych itp,tak żeby mama nie zauważyła.Jesteś dorosły,pijesz, to weź odpowiedzialność na siebie i sam zarób na mandat a nie jak źle to do mamy.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Daj dupy za 200 zł. To zapłacisz za mandat i jeszcze będiesz 100zł do przodu baranie.Mw

    0

    0
    Odpowiedz

Jedna kasa w hipermarkecie, a ludzi 100000000000000000

No wkurwia mnie to. Stoję w kolejce z jednym piwem i paczką trufli, kolejka do kasy, że jakby nie było ściany to by na drugą stronę ulicy przelazła. Trzy kasy obok… Nie pracują. Pytam grzecznie czy nie może pani zadzwonić kasjerki pytam, a ona że nie, bo na nią krzyczą jak dzwoni. No chuj, jak to krzyczą? Co to kurwa jest? Oni lubią, żeby klient tak stał? Oglądać lubią? Mówię, no może jedna pani zadzwoni, bo ja mam tylko dwa produkty i się spieszę, może niech chociaż ruszy kasa dla klientów do pięciu produktów a ona, że to właśnie jej kasa. No kurwa, chujnia, przede mną 20 osób.

26
48
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Jedna kasa w hipermarkecie, a ludzi 100000000000000000"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. sklepów sto, zawsze możesz iść do innego

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Kup sobie paczkę kabanosów 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Robią tak, żeby w czasie stania w kolejce mieć czas pooglądać (i najlepiej kupić) produkty wyeksponowane przy kasie. No i żeby mniej ludzi opłacać.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Doskonale Cię, w moim sklepie jest to samo. W każdym sklepie jest to samo. Pójście do innego nic nie da.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Może pomyśl, że nikt nie chce pracować na kasie za marne pieniądze, dlatego stoisz w kolejce pełnej ludzi… Może sam usiądź na kasę i zobacz jak to jest, a nie masz pretensje do Bogu ducha winnych kasjerek! Ludzie zapominają, jaka to ciężka praca i swoje nieuzasadnione frustracje zrzucają na pracowników cholernego sklepu! Idź do innego! Eehhh.. :/

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Guzik mnie interesuje ile im płacą. Co niby mnie klienta ma to obchodzić ? Ja płacę podatki, płacę za towar i wymagam jakiegoś komfortu po cieżkiej robocie.
    Mieszkałem 5 lat w USA i powiem Wam tam nie do pomyślenia jest by ludzi tak traktować. Kiedy wchodzisz do sklepu a kasjerka jest na przyklad w innym punkcie, to natychmiast przybiega i przeprasza, aż czlowiek jest zażenowany uprzejmością, a u nas co ? chujnia nie obsluga i śrut

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Powiększ masę!

    0

    0
    Odpowiedz

Syf, brud i oczywiście dziewczyna

Witam chujowiczów. Otóż wkurwia mnie dzielenie domu ze szwagrem. Koleś ogólnie znośny, ale wkurwia mnie parę spraw – generalnie to straszny syfiarz. Wypije piwo – puszka stoi tydzień póki jej nie sprzątnę, talerz też pierdolnie po sobie i nie myśli, aby choć raz zmyć, petem do popielniczki trafić nie potrafi, ciuchy tam gdzie zdejmie, tam zostaną, bo najlepiej jebnąć w kąt. Ogólnie, mieszkamy już z nim bardzo długo, ale ani razu nie widziałem by próbował ogarnąć dom. Nie, nie jestem jakimś jebanym pedantem, w miarę normalnym kolesiem przed 20stką, też mam bałagan u siebie, ale u SIEBIE, bo dom jest do mieszkania, a nie sprzątania, ale do kurwy nędzy, umyj czasem człowieku tą pierdoloną szklankę po sobie, nie mieszkasz tu sam! Poza tym, ogólnie życie mnie denerwuje i kobiety. Mam już ponad rok świetną dziewczynę, jak dla mnie jedyna w swoim rodzaju i niepowtarzalna, jest prześliczna, mądra, rozważna ale mimo to boje się, że niedługo kolesiana mi coś odjebie – ma dookoła siebie masę adoratorów, do tego za jakiś czas będzie studiować. Wiadomo, nie będę jej pilnować i wszystkiego zakazywać ani przewozić każdego kolesia, który do niej próbował wejść w bliższe relacje w bagażniku, ale boje się o to, bo wiem, jacy są kolesie. Tym bardziej, jak pójdzie mieszkać na stancję czy do akademika – nie przeprowadzę się z nią do innego miasta, bo mam tutaj kilka planów, jakiś mały biznes próbuje ruszyć itp. Chcę po prostu jak najlepiej ale nie mogę wszystkiego pierdolnąć od tak i się wyprowadzić, za dużo spraw otworzyłem. Nie mam problemów z kobietami, wręcz przeciwnie, ale ja nie chce innej. Nie wyobrażam sobie, gdyby jakiś inny chuj zaczął ją dotykać… Wiadomo, gdyby coś się stało i narozrabiała… Żegnaj dziewczyno, ale mimo, że jestem twardy ciężko mi by było, lecz nie potrafił bym z nią być po zdradzie. Sami wiecie, jak to jest w akademiku czy na stancji… Zdjęcie chłopaka przy biurku stoi, ale nie będzie mnie tydzień czy dwa, przyjdzie jakaś impreza, koleś z bajerą i rogi rosną. A może jestem ostatnio przewrażliwiony na tym punkcie… sam nie wiem. Ale znam ten świat, wiem po sobie jak dziewczynę można omamić i jak są uległe, uwierzcie, każdą da się złamać, nawet te najbardziej wierne swemu wybrankowi… Może to przez tą jesień mnie te dziwne rozważania nachodzą, ech. Człowiek się stara, chce zapewnić sobie i wybrance życia przyszłość, a nie wiadomo czy za rok nie będzie już po ptokach. A wszystko to, żeby niedługo umrzeć. Życie, życie, jakie Ty jesteś kurewsko okropne, schematyczne i brutalne.

26
43
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Syf, brud i oczywiście dziewczyna"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chłop przed 20stką ma szwagra i wybrankę życia? No, to być nie może… Jak Twoja laska pójdzie na studia to prędzej czy później wyjaśni Ci, że i tak by się wam nie udało i pewnie jeszcze przy odrobinie ogólnego życiowego pecha cechującego chujowiczów (czyli i Twojego), zrzuci winę na Ciebie, czyli powie, że Ty ją ograniczałeś a ona potrzebowała poszerzenia horyzontów (czyt. więcej penisów w pochwie). Ale nie musisz się martwić. Bo gdy następuje chujnia 10 i rozpada się relacja z osobą na której myślałeś, że Ci bardzo zależy to umysł chujowicza w akcie obrony wytwarza szereg zachowań, cechujących ludzi chujowo doświadczonych. Krótko mówiąc wyszłoby Ci to na dobre, bo uodpornisz się na zło i chamstwo świata oraz ludzi, a z takim uodpornieniem łatwiej osiągniesz sukces w życiu. śrut

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jeśli cię zdradzi, przynajmniej będziesz wiedział, że to dziwka. Taki test, przydatny w życiu.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Że nie może być, że przed 20-ką ? oj może może…
    Ja poznałam swoją połowę jak miałam 19 i tak jesteśmy razem nierozerwalnie ( bez ślubu , żeby nie bylo, że nas jakiś papier wiąże ) 15 latek :)))
    ZAUFANIE i rozsądek. Prawda jest taka, że jak macie być razem to będziecie i żadna burza Wam nie straszna. Ale jeżeli nie macie siły by wybaczać drobne bledy w imię czegoś stałego i ważnego to lepiej odpuścić.
    Życzę z serca żeby Wam się udało.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Tak dokładnie kolego syf w domu będziesz miał cały czas a na dodatek nikłe masz szanse na utrzymanie tego zwiazku.Przyłączam się już teraz do twojej nadciągającej bardzo prędko chujni.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ciesz się tym, co masz teraz, mów jej, że ją kochasz, że jest dla ciebie jedyna, że żadna poza nią… Jak cię zdradzi gdzieś po pijaku, to chociaż ją wyrzuty sumienia zatłuką.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Napisz potem jak Ci się sprawa potoczyła. Daj jej przykład że jest tą jedyną. Zadaj sobie pytanie czy zdradziłbyś ją? Myślę że nie. Ona myśli tak samo, zrobi skok w bok chuj w nią znajdziesz inna lepszą tzn. bardziej wartą dla Ciebie. Powodzenia!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. masa dziewczyn wyjeżdża na studia i nie dostaje szalu macicy jakoś… ja nie wiem w jakim środowisku żyjesz, Autorze, że masz takie jakieś dzikie wyobrażenia o studiach. pewnie, że w niektórych miejscach ludzie „studiują”, ale w innych studiują… nie ma reguły.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Zwiększ masę i po problemie:)

    0

    0
    Odpowiedz

Wasze chujnie

Drodzy chujowicze, wkurwiają mnie Wasze chujnie. Praktycznie co drugi temat dotyczy tego, że 'jestem taki inteligentny, zajebisty, tylko nieśmiały i dziewczyny mnie nie chcą’. Nosz kurwa! Sam jestem facetem i powiem wam, że NIGDY nie znajdziecie swojego ideału więc przestańcie się łudzić. Wśród mężczyzn 30% osobników to szmaciarze a 70% normalne zwykłe chłopaki jakich wiele. Jeśli chodzi o kobiety to jest na odwrót, 30% to normalne dziewczyny a 70% MENTALNE KURWY, co zresztą zauważacie w swoich chujniach. Piję do tego, że na pewno w waszej wyobraźni urodził się ideał dziewczyny, z którą chcieli byście być. Kierowanie się tym to błąd i skazuje to was na życie w samotności do osranej śmierci. Niestety w życiu trzeba iść na kompromisy, chujnia ale prawda.

26
45
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Wasze chujnie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja bym trochę zmienił proporcje w Twojej wypowiedzi na bardziej skrajne i je uogólnił bez podziału na płcie. A poza tym każdy ma prawo do swojej własnej chujni. śrut

    0

    0
    Odpowiedz
  3. zgadzam się, dlatego jestem sam

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Moja laska jest w 1000% ideałem.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Też jestem sama. Nikt jednakże mnie nie zmusi do tego, abym była z facetem tylko dlatego, żeby nie być samemu. Nie ważne, że on by chciał, ale skoro mnie nie pociąga w najmniejszy sposób, to jaki jest sen niszczyć życie komuś i sobie?
    Myślę, że należę to tych 30% kobiet, wg tego Twojego podziału. I co teraz? Powiesz, że jestem próżna i nie ma racji, że pewnie jestem jakąś kurewką, tylko ja mam takie wysokie mniemanie o sobie? To jest właśnie cały problem tej samotności, wszyscy zakładają z góry, że dana osoba to część złego społeczeństwa. Dobra, koniec tych wywodów. Tak każdy ma swoje zdanie na ten temat.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Sama prawda. Nie szukajcie ideału dziewczyny/faceta, bo taki nie istnieje. Celujcie w jakieś 7/10 punktów. A jak wam nie idzie to pierdolcie wszystko. Na chuj wam partner?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Święte słowa 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  8. ja zaczynam celować w 5 i chuja z tego:^^

    0

    0
    Odpowiedz

Pieprzona biurokracja!

Nienawidzę polskiej biurokracji! Chcę wziąć ślub z obcokrajowcem. W sumie jaka w tym filozofia? Trzeba mieć: akt urodzenia, dokument tożsamości i świadków. Ale NIE!!! Ambasada musi dać zezwolenie dla mego wybranka. OK, dają zezwolenie. Ale NIE!!! Ich ambasada wg USC nie może wydać tego zezwolenia (ale skoro wydają, to dlaczego USC im do cholery zabrania?). I co, nie możemy wziąć ślubu?! Ależ oczywiście, że możemy, tylko musimy iść do sądu po zwolnienie z tego zezwolenia (kurwa, kto to wymyślił?). OK, po zapłaceniu 100zł (!), rozprawie i w sumie 3 miesiącach mamy to zezwolenie. Idziemy znowu do USC, mamy wszystko. Ale NIE! W tłumaczeniu aktu urodzenia brakuje 2 akapitów (pieprzony tłumacz darmozjad!), więc nie da rady. No i jeszcze jedno NIE! Tłumaczenie paszportu jest z pierdoloną nieaktualną pieczątką z 2006, więc znowu po IDENTYCZNE tłumaczenie z AKTUALNĄ pieczątką i dopiero może się uda. WRRRRRR!!

30
48
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Pieprzona biurokracja!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. współczuję. trzymaj się i nie poddawaj:)

    0

    0
    Odpowiedz
  3. tylko się z arabusem nie hajtaj, bo Cie kurwa wywiezie w pizdu na jakaś pustynie i będzie lipa. Ogólnie to szczęścia na nowej drodze życia:)

    0

    0
    Odpowiedz
  4. ja pierdole, ale pojebane

    0

    0
    Odpowiedz
  5. to po kiego wuja się w ogóle żenić? nie można po prostu ze sobą być? pieprzony katoland

    0

    0
    Odpowiedz
  6. I dobrze Ci tak.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. @4 dokładnie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Polki dla polaków, to specjalnie jest tak pomyślane, żeby naszego pięknego narodu chronic i ja to popieram. nie podobają Ci się nasi chłopcy to za niemcow głowy na łyso golili…

    0

    1
    Odpowiedz
  9. @2 no właśnie że z arabusem :DDD
    @4 żeby facet był legalnie w PL i żeby w przyszłości nie było podobnych problemów (niestety konkubinat nadal dla Państwa jest zdecydowanie gorszy), no i żeby było „po bożemu”

    0

    0
    Odpowiedz
  10. @4 chciałam stwierdzić, że teraz osób które biorą ślub przez to że na prawdę czują się katolikami jest niewiele… Aktualnie ludzie uważają po prostu, że śluby są modne, dziewczyny marzą o kiecce białej, jest zabawa. Tak więc „pieprzony katoland” jest moim zdaniem nietrafiony

    0

    0
    Odpowiedz

Niekonsekwentny charakter

Wkurzają mnie ludzie bliscy, którzy są niekonsekwentni. Jednego dnia opowiada ci taki jak to cię lubi i że zawsze możesz na niego liczyć, a na drugi dzień wypomina. No jak tak można?
Czy ja się proszę o pomoc? Chcesz to pomagasz. Nie chcesz, odwal się i daj żyć, i nie żądaj co minutę wdzięczności. Chujnia się robi potem z relacji i śrut.

33
51
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Niekonsekwentny charakter"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja już od dawna mam wszystkich ludzi gdzieś i dobrze mi z tym.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. to jest podstawowa chujnia która wkurwia chyba wszystkich chujowiczów na całym globie ! Ciebie i mnie też !

    0

    0
    Odpowiedz

Śliczny chłopiec

Od długiego już czasu kocham pewnego chłopaka. Mój problem polega na tym, że nie potrafię mu o tym powiedzieć, a on tego nie zauważa, albo nie pokazuje lub zauważa i nie chce nic zrobić w tym kierunku. Chciałabym mu to powiedzieć i zobaczyć, co stanie się dalej, ale boję się, bo to duże ryzyko. Przede wszystkim chcę brać odpowiedzialność za swoje słowa i nie chcę żeby poczuł się dziwnie, nie wiedział co powiedzieć, że nagle kiedy dobrze nam się rozmawia zrobiło się niezręcznie już na zawsze. Z drugiej strony jest mi z tym bardzo ciężko i wyznanie sprawiłoby, że czułabym się lepiej, zrobiłabym jakiś krok, bo zatrzymałam się w jednym punkcie. Nie wiem czy zdecydować się na to.

25
56
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Śliczny chłopiec"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Typowa durna dziewczyna – nie „mądry chłopak”, „odpowiedzialny chłopak”, ale „ŚLICZNY CHŁOPAK”! Żałosne. I potem takie pustaki narzekają, że mąż pije, bije lub śmierdzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Myślę, że wiem, o co chodzi. I tu nie chodzi o durnotę. Wyznaj, niech sytuacja będzie jasna, bo teraz to pewnie stoisz na niepewnym gruncie (tak -> -___-)…Wyznaj, wyznaj.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Znam twój ból, ja miałam podobnie wiedziałam, a raczej czułam, że podobam się pewnemu chłopakowi, który mi się podoba, ale nie potrafię tego wytłumaczyć okazywałam mu chłód, bardzo teraz tego żałuje, tym bardziej, że on teraz wyjechał do innego miasta, a na nic zobowiązującego smsa mi nie odpowiedział…przespałam swoją szanse, a ty nie powtórz mojego błedu bo będziesz tak cierpieć jak ja teraz… 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Panowie skończcie już tą swoją wielką krucjatę przeciwko kobiecemu gatunkowi jaką ostatnio da się zauważyć na chujni. Są puste szmaty, są i normalne kobiety. Tak samo są normalni faceci , ale są i skurwiele. Jako facet radzę się po prostu przyzwyczaić, a nie wylewać swoje żale na każdą kobietę. Do autorki: Ja szczerze radzę mu to wprost powiedzieć – bo co masz do stracenia? Może on czuje podobnie, tylko ma podobne wątpliwości co Ty. Facet nie zawsze potrafi się wszystkiego sam domyśleć, nawet jeżeli według kobiety jest to oczywiste. Wyjścia są dwa – mówisz co do niego czujesz i robisz krok do przodu, albo dalej się zadręczasz i jak sama to określiłaś tkwisz w martwym punkcie. Ave.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. do 1. to nie jest określenie tego chłopaka, tylko tytuł piosenki Chopina, który akurat pasował mi do tematu „chłopak”.
    do 3. tak, czytałam Twój wpis. nawet skomentowałam. Głowa do góry.
    Na razie chłopiec wyjechał. Może powiem.
    do nr 2. Ty wiesz co.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Do Pana z 4kom – owszem, ja chciał bym żeby było tak jak mówisz. Żeby istniał podział na kurwy z charakteru i porządne kobiety. Ale niestety doświadczenie moje oraz moich dobrych znajomych (chyba jesteśmy nawet starsi od Ciebie, tak podejrzewam) podpowiada, że nie można być takim ufnym wobec kobiet. @1 – słusznie to zauważyłeś. Do Autorki: nie mów mu tego ot tak, prosto z bani, bo będzie problem. najlepiej zbliż się do niego, bądź często przy nim, umów się na jakieś spotkanie i zadbaj o to żeby było miło. Aha, gdy np już się będzie powoli do Ciebie przekonywał to graj trochę niedostępną. Wiesz, co zakazane, lepiej smakuje. A na przyszłość nie patrz na to jak chłopak wygląda tylko jaki jest. Jak jeszcze trochę podrośniesz to może zmienisz swój punkt widzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Do 6: Ja to świetnie rozumiem i podzielam to zdanie, do końca nie należy ufać nie tylko kobietom, ale wszystkim, bo jakie mamy czasy chyba wszyscy wiemy i żeby stosować „zasadę ograniczonego zaufania” również w życiu, nie trzeba być już nawet realistą, ale po prostu nie być idiotą. Chodziło mi raczej, że nie powinno się stwierdzać, że ktoś jest durną dziewczyną na podstawie krótkiego wpisu w internecie, a właściwie po kilku słowach. A pokrzywdzeni przez jakąś laskę w przeszłości koledzy mają taką skłonność i jak widać po wyjaśnieniu z kom.5 często stwierdzają takie fakty pochopnie. Ave

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Powiedź, powiedź. Byłam w podobnej sytuacji do Ciebie, tylko ja dostałam kosza 🙂 To, taki mały szczegół. Przynajmniej teraz nie zadręczam się, a co jeśli….Powiedziałam i się skończyło dumanie. Powodzenia!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Wyznaj i nie żałuj tego kroku..

    0

    0
    Odpowiedz

Matematyka

Witam. Chciałam poruszyć dosyć aktualny temat, a mianowicie sprawa matematyki. Czy ktoś mi może powiedzieć, po co nam zdawać ten przedmiot na maturze? Zaraz tu pewnie mnie ktoś zrypie, że bez matematyki nie ma nic i takie różne, ale cholera jasna, jeżeli komuś ten przedmiot nie jest do niczego potrzebny, to po cholerę go zdawać?! Jako humanistka uważam, że to chore – po co zmuszać ludzi, którzy nie wiążą z matematyką przyszłości do jej zdawania? Ktoś, komu jest ona potrzebna niech sobie zdaje, ale dla mnie jest to nauka obca i nienawidzę tego przedmiotu. Nie potrafię zrozumieć, bo życie to coś więcej niż tylko utarte wzory i schematy. Amen.

56
66
Pokaż komentarze (32)

Komentarze do "Matematyka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. jesli to takie utarte wzory i schematy to co w tym trudnego? po to zdajesz dziecko na maturze matematykę, żeby pokazać, że umiesz to czego Cię uczyli i możesz iść w świat.

    3

    21
    Odpowiedz
  3. Bo matematyka to nie tylko wzorki i cyfry.. uczy pewnego sposobu myślenia który naprawdę przydaje się na codzień. Za młoda tylko jesteś aby to dostrzec.

    1

    23
    Odpowiedz
    1. Nienawidzę matematyki i uważam w moim 55l życiu że jest zbędnym ciężarem w szkołach stresem niepotrzebnym młodemu człowiekowi,przez długie lata po skończeniu szkoły miałam koszmary nocne związane ze szkołą i to ma nas uczyć???czego???stresu????życie to nie matematyka a umiejętność cieszenia się z tego życia i radzenia sobie na swój sposob a propos .długie lata śpiewałam na weselach i w żaden sposób matematyka..hahaha mi w tym nie pomogla

      4

      0
      Odpowiedz
  4. „Humanizm jako prąd w szkolnictwie, zaczął dominować w szkołach w XVII wieku. Zakłada on, że to dziedziny, które pozwalają rozwijać ludzki intelekt, są tymi, które naprawdę czynią ludzi „w pełni ludźmi”. Praktyczną podstawą jest przekonanie o istnieniu różnych możliwych do rozwijania rodzajów intelektu, takich jak zdolności analityczne, matematyczne, lingwistyczne, itp.”

    humanistka z bożej łaski, nie obrażaj prawdziwych humanistów. Jesteś leniwą głupią dupą.

    3

    14
    Odpowiedz
  5. Ja pierdolę, do psychiatryka od razu

    2

    10
    Odpowiedz
  6. w sumie to zgadzam się z tobą, też chciałbym, żeby świat dawał szansę humanistom jednak jest skonstruowany tak jak jest i bez matematyki za wiele w życiu się nie zarobi, chyba, że ma się szczęście, ale całym swoim życiem i karierą na szczęście bym nie stawiał…

    1

    9
    Odpowiedz
  7. Jako nie-humanista uważam, że to chore – po co zmuszać ludzi, którzy nie wiążą z językiem polskim przyszłości do jego zdawania? Ktoś, komu jest ten przedmiot potrzebny niech sobie zdaje

    8

    2
    Odpowiedz
  8. właśnie wielu matematyków było PRAWDZIWYMI HUMANISTAMI, też matmy nie lubię, ale nie pierdolę, że się nie przyda, bo jest inaczej

    2

    9
    Odpowiedz
  9. może i tak ale ja jestem informatykiem i matematyka to podstawa a wierz mi że przyda Ci się matematyka nawet nie wiesz kiedy

    2

    9
    Odpowiedz
    1. Ta , będę używał wzoru na wysokość trójkąta rownobocznego żeby sprawdzić czy mnie w sklepie na ser nie ojebali hahahh

      22

      0
      Odpowiedz
    2. No dobra geniuszu, to powiedz nam kiedy ta matma nam się przyda skoro jest TAAAAKA ważna? 🙂

      0

      0
      Odpowiedz
  10. Jest taki piękny aforyzm, którego autora niestety nie pamiętam. Brzmi on mniej więcej następująco: „Żadne ludzkie dążenie nie może zwać się prawdziwą nauką, jeśli nie da się go opisać przy pomocy matematyki”. Sam jestem humanistą, ale matematyka sama w sobie zawsze była dla mnie pięknym i niezwykle interesującym przedmiotem i jakimś sposobem wszystko było dla mnie zawsze jasne i zrozumiałe i logiczne (no może poza rachunkiem prawdopodobieństwa 😀 ). Wszystkim opornym na matematykę polecam książkę „Lilavati”.

    2

    8
    Odpowiedz
  11. Też tak uważałam, ale sie myliłam. Matematyka to królowa nauk, chcesz być mądra naprawde ucz sie jej. Ona uczy myślenia, także abstrakcyjnego, trenuje mózg. Tego nie zastapi ci żaden inny kierunek. Prawdziwy humanista kocha matematykę.

    2

    9
    Odpowiedz
  12. Do niehumanisty : a widzisz, i jesteś w błedzie, bo język uczy nas wyrażania tego co myślimy. Dupa a nie matematyk byłby każdy uczony gdyby traktował przedmioty humanistyczne per noga. To się zazębia i wzajemnie jest sobie potrzebne.

    6

    3
    Odpowiedz
  13. Po to jest matematyka na maturze, żeby potem ludzie nie brali pożyczek z providenta.

    4

    7
    Odpowiedz
  14. HAHAHA ktoś tu pisze że po co mu matura z polskiego skoro nie jest humanistą.Tyle że jest pewna różnica.matura z polskiego jest już tak zaniżona do poziomu dziecka ze szkoły podstawowej.No bo co to jest przeczytać krótki tekst i odpowiedzieć na proste pytania,szukają odpowiednich zdań.Wypracowanie na jakiś temat też chyba każdy lepiej lub gorzej napisze.W końcu chyba wszyscy posługujemy się językiem polskim.Ale cóż mamy coraz więcej analfabetów wśród młodzieży nie umiejących wysłowić się.Dawniej matura z polskiego polegała na wkuwaniu na pamięc lektur,losowało się temat i trzeba było pisać długie wypracowania.Co prawda nie żyłem w tamtych czasach ale wiem z opowieści rodziców.Natomiast matura z matematyki jest bardzo obszerną dziedziną,należy mieć opanowane tysiące wzorów itp.Nie każdy to potrafi

    5

    4
    Odpowiedz
  15. Matematyka NIE jest potrzebna na maturze i koniec kropka, inteligenci z koziej dupy. ja nikomu polskiego nie karze zdawać

    11

    1
    Odpowiedz
  16. maturę podstawową to można zdać po pierwszej klasie liceum, jest prosta. a że ty jesteś głupia i tłumaczysz się tym, że jesteś humanistką to twój problem :/

    1

    7
    Odpowiedz
  17. „uważam, że to chore – po co zmuszać ludzi, którzy nie wiążą z matematyką przyszłości do jej zdawania?”

    a ja zdaję j.polski na maturze mimo że jest mi nie potrzebny.

    2

    2
    Odpowiedz
  18. do komentatorów 14 i 16 – oj potrzebny Wam język polski, potrzebny. I słownik ortograficzny.

    4

    1
    Odpowiedz
  19. Humaniści w znacznej większości to wyedukowani idioci. Nie potrafią zrobić nic ponad przeciętny poziom w dziedzinach innych niż czytanie wierszy i ich interpretowanie, wyłącznie dla samych siebie. Zwracam honor ludziom pokroju prof. Jana Miodka, który ma u mnie najwyższy autorytet. Natomiast Ty zapewne nigdy nie osiągniesz takiego poziomu. A po co matma? ŻEBYŚ WIEDZIAŁA CZY KASJER CI DOBRZE WYDAŁ DZIECKO.

    3

    8
    Odpowiedz
  20. Nie pozwolę obrażać humanistów! Oczywiście tych prawdziwych – erudytów i ludzi nie mających w dupie biologii i matematyki, bo to łeeeee, niepotrzebne…
    Prawdziwy humanista musi kochać przedmioty ścisłe. Ludzie myślicie, że nauka języka… nawet ojczystego to tylko literatura? hahaha

    A co do dawnej matury. Świetnie sprawdzała wiedzę. I nie potrzeba było się , jak ktoś niedoinformowany tu napisał kuć na pamięć, trzeba było po prostu czytać – książki a nie bryki!
    I czytaliśmy, czytaliśmy z przyjemnością. Zwłaszcza lektury nadobowiązkowe, czy ktoś z Was miał w 1984 roku w lakturze Ulissesa Joyce’a albo łagrową z drugiego obiegu albo amerykanskich twórcow lat 40-ych i 50-ych ?, żeby tylko rzucić przykładem, bo było tego więcej ? ha ! a my tak ! Ale nie przeszkadzało nam to kochać klasykę. Kurwa – że po staropolsku zaklnę. Czytajcie książki i rozwiązujcie zadania z matmy a sami zobaczycie jak to sie Wam w życiu zwróci.
    Fuzja.

    1

    7
    Odpowiedz
    1. To jest jakaś pasta?

      0

      0
      Odpowiedz
  21. Do tego żeby wiedzieć czy kasjer dobrze wydał resztę wystarczy szkoła podstawowa. Ale pierdolicie bez sensu. Podstawowa matma oczywiście, że jest potrzebna i na tyle prosta, że każdy się może nauczyć. Ale np.funkcje kanoniczne itp nie przydadzą się szaremu zjadaczowi chleba, tym bardziej nie będzie w stanie tego pamiętać przez całe życie

    8

    1
    Odpowiedz
  22. Co wy pierdolicie o tej matmie, że trudna jest. Jakie tysiące wzorów. Przecież nikt wam nie karze robić wszystkich zadań, musicie uzyskać tylko 30%. A jak dla was jest problemem uzyskać taki wynik, to wasza sprawa. Ja muszę zdawać polski i dla mnie to jest chujnia. I mam wyjebane na to, że robie błedy ortograficzne, stylistyczne i językowe itp…
    PS. do humanistów: moja dobra rada -uczcie się matmy, bo potem będziecie mieć problem z wydawaniem reszty pracując na kasie w biedronce…

    2

    9
    Odpowiedz
    1. Co ty pierdolisz. W biedrze komputerek liczy.Matma tam się do niczego nie przydaje.

      2

      0
      Odpowiedz
  23. @21 Tak niby 30%,tyle że skąd będziesz wiedział co będzie na maturze?Przeważnie są zadania po trochu z każdej dziedziny.Więc niestety należy mieć opanowane te „tysiące wzorów”,cały materiał, Bo nie będziesz akurat umiał kilku działów z matematyki i koniec,nie zdobędziesz 30%

    4

    0
    Odpowiedz
  24. Dlaczego wszyscy odwołujecie się do tych wzorów. Przecież na maturze będziecie mieć tablicę z wzorami. Co więcej, matura z matmy na poziomie podstawowym nie powinna stanowić problemu dla przeciętnych ludzi. Jeżeli choć trochę uważaliście na lekcjach i staraliście samodzielnie wykonywać prace domowe, to nie będzie problemu.

    0

    8
    Odpowiedz
  25. „Tysiące wzorów” to była przenośnia.Chodzi że tych działów w matmie jest wiele,i niestety trzeba raczej większośś umieć perfekcyjnie.Ciężko jest tyle naraz zapamiętać,bo to obszerny materiał.I co się nauczy coś nowego to reszta z głowy wypadnie.Chyba jako humanista napiszę chujnię,dlaczego matura z polskiego jest taka łatwa?Młodzi nie umieją czytać ze zrozumieniem po prostu,przedawkowanie MTV…

    4

    0
    Odpowiedz
  26. Bez przesady. Trzeba być kompletnym idiotą żeby nie zdać podstawowej matury z matmy na te 30%. Ja np nie wiążę przyszłości z interpretacją lektur szkolnych, a mimo to musiałem zdać jebaną maturę z polskigo. Dla mnie w sumie mogłoby nie być obowiązkowych przedmiotów na marurze, no bo po co. Każdy zdaje to co mu potrzebne i tyle.

    2

    6
    Odpowiedz
  27. Ja nie rozumiem narzucania co mamy zdawać. W innych krajach każdy wybiera sobie przedmioty,które go interesują i zdaje,tylko w naszym zacofanym kraju jest inaczej. Też nienawidzę matematyki, na chuj mi wielomiany,układy równań czy logarytmy. Albo jakieś porąbane udowadnianie. Jak ktoś chce studiować matematykę to proszę bardzo. A nie pierdoli innym jakie to potrzebneo_O

    11

    0
    Odpowiedz
  28. Siema. Nie wiem o co chodzi wszedłem tutaj dla beki z kolegą. Dobranoc. KUTAS KOZŁA

    2

    0
    Odpowiedz

Pierdolone życie

Mam pierdoloną myzofobię, co całkowicie paraliżuje moje funkcjonowanie w społeczeństwie. Dostałem się właśnie na gówniane studia, całe dnie mnie nie ma w domu, nie dosypiam. Jestem chudy i brzydki, nigdy nie miałem laski, bo kto by chciał być z jebanym psycholem. Od dawna sobie wmawiam, że nie są mnie godne czy coś w tym w stylu ale to tylko pierdolenie samotnego cioty. Moi kumple ciągle ćpają i mnie też codziennie próbują wyciągać. Czasem wychodzę.

43
59
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Pierdolone życie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A masz żel antybakteryjny w plecaku ?
    Taki bez użycia wody. Boski wynalazek.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Ja Też biedny ,brzydki i samotny lat 33 🙁

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Przełam się i wsadź dłonie do klopa po czym zrób sobie coś do jedzenia, jeśli wytrzymasz masz fobie z głowy. A co do urody lubisz jakiś sport? Spierdalaj na siłownie jak masz kasę załatw sobie instruktora albo sam przebuszuj sieć w poszukiwaniu informacji. Idź do sklepu kup sobie fajne ciuchy, zmień styl kurwa człowieku nie zdajesz sobie sprawy jak to podnosi pewność siebie, niby czemu laski tak kochają zmieniać ciuszki? Właśnie dlatego! I nie ćpaj bo ta chujnia zniszczy twoje życie na 100% Teraz masz jakaś szanse.

    2

    1
    Odpowiedz
  4. do komanta nr 2, respect czlowieku! to obrzydliwe, ale w sumie, jak ma pomóc…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ręce do klopa i zrobić coś do jedzenia? Gratuluję pomysłu.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Zwiększ masę.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Współczuję Ci.Też jestem brzydki,nie miałem nigdy dziewczyny,i powiem tak jak ktoś jest naprawdę brzydki,zwłaszcza jeśli ma chujowy ryj i krzywe zęby to mu ładne ciuchy i siłownia nie pomogą:(A kumple piją i ćpają u mnie też,ale nie daj się w to wciągnąć,pomyśl sobie że przynajmniej masz rozsądek bo potrafisz się temu przeciwstawić.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Chłopaku nie słuchaj ścierwa!!!
      Nie ćpaj!!! To gówno

      Laski ruchają???
      Czy mówią że ruchają???
      Nie słuchaj pajacy, niby kumpli.
      Masz mój tel 739207107
      Jeśli chcesz poznać dziewczynę/ dziewczyny dawaj do mnie na instruktarz.
      Pozdro

      1

      0
      Odpowiedz
  8. Zdrowy chorego nie zrozumie. Szokoterapia to przeżytek, nie rob tego !

    2

    0
    Odpowiedz
  9. kom 5 już mnie wyprzedził… @6 – to nieprawda. pracuję tymczasowo na budowie z młodymi żulami i chłopami mega prostymi, brzydkimi jak noc i do tego tępymi. człowieku, nawet oni ruchają laski. najważniejsze jest nie to jak wyglądasz tylko czy jesteś pewny siebie. jeśli jesteś – masz laski. jeśli nie – to nie.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. je*any psychol?
    haha niezła samoocena
    Powiem ci że chudzi faceci są ekstra ;D
    Tylko nie ćpaj!

    2

    1
    Odpowiedz
  11. Widze, że nie jesteś idiotą i nie wierzę, że nie możesz znaleźć dziewczyny. Wyglądasz na kawał wrażliwego chłopa, a my to lubimy.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. podstawa to dobra bajera!

    1

    0
    Odpowiedz
  13. @13 „matura z polskiego jest już tak zaniżona do poziomu dziecka ze szkoły podstawowej” nie wiem czy zauważyłeś ale podobnie jest z matematyką.

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia nie z tej ziemi

Moja chujnia może Was zdziwić drodzy chujowicze. Mianowicie nie doskwiera mi ona w internecie, ale za to mam jej w brud w miejscach publicznych. Z definicji jest ona fobią, ale nie spotkałem się jeszcze nigdzie z opisem podobnej fobii. Jak sobie z tym poradzić to nie wiem (myślałem żeby o tym nie myśleć ale nie potrafię, szukałem przyczyny tej fobii ale też nie znalazłem). Polega ona na tym, że kiedy w pobliżu mnie znajduje się jakaś osoba, a ja mam się patrzeć w dany punkt to nie potrafię tego robić z racji tego, że ukradkiem patrzę na tę osobę…
Np. podczas oglądania meczu w barze ja jako jedyny nie potrafię oglądać meczu gdyż nawet patrząc się w stronę TV ukradkiem patrzę na ludzi.
Wydaje mi się, że to jakiś rodzaj fobii społecznej. Z drugiej strony dotyka ona nieśmiałych, ale ja nie jestem nieśmiały. Po pierwsze doskwiera mi ona tylko wtedy kiedy o niej pomyślę, do czasu kiedy nie myślę o tym to jest wszystko spoko (ale rzadko się to zdarza). Niektórym może się to wydać śmieszne, ale to jest naprawdę uciążliwe. Mam nadzieję, że ktoś ma podobny problem. Naprawdę mnie to wkurwia… Co zapomniałem dodać- nie mam zamiaru iść do psychologa. A może ktoś skończył psychologię i chce mi coś doradzić. Śrut!!

30
63
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Chujnia nie z tej ziemi"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Żeby spróbować jakoś rozwikłać tą dolegliwość przydało by się więcej szczegółów. Od jak dawna to występuje? Coś szczególnego powoduje to zachowanie? Występuje bez względu na okoliczności? Wystarczy jedna osoba, czy zdarza się to raczej w większym towarzystwie? Tylko przy osobach obcych, czy również przy znajomych? Za mało napisałeś, żeby wyjaśnić to z psychologicznego punktu widzenia. Może być to zarówno zwykłe natręctwo, czyli dolegliwość raczej nie szkodliwa (dla innych) i nie pogłębiająca się samoistnie, jak i coś poważniejszego. Stwierdzenie przez kogoś podobnych zachowań u siebie nie przybliży
    Cię do odpowiedzi, bo takie objawy ma wiele dolegliwości. Pozdrawiam. Ave

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Author: 1.jak dawno? -może kilku lat… w dzieciństwie o ile dobrze pamiętam nie miałem takich problemów
    2.coś szczególnego powoduje to zachowanie? -myślę że jak znajdę się na tej samej linii wzroku z kimkolwiek 3.tak występuje bez względu na okoliczności (jak jestem sam to nie występuje) 4. wystarczy jedna osoba(…)?? Tak jedna, dwie czy więcej to nie ma znaczenia 5. Tylko przy obcych(…)? Przy każdym bez wyjątków… Tak, to jest na pewno jakieś natręctwo…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Jeżeli to zachowanie nie jest powodowane jakimiś skrajnymi myślami (np, że jesteś cały czas obserwowany przez otoczenie, śledzony etc. etc.) to wydaje mi się, że to nic poważniejszego. Mimo wszystko, nie lekceważyłbym tego i doradzam wizytę u specjalisty. Co z tym zrobisz to już twoja sprawa, ale sam fakt wizyty u psychologa nie oznacza, że ktoś jest nienormalny. Nie rozumiem dlaczego ludzie się tak tego boją. To jak wizyta u każdego innego lekarza. Ave.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. ej, zajebiście masz.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Author do komentarza nr 4. powiem ci soczyste pierdol się :]

    0

    0
    Odpowiedz
  7. po przeczytaniu soczystej odpowiedzi nr 5 mam wrażenie, że jesteś pojebanym narcyzem, ktory myśli, że każdego obchodzi jego popierdolona osóbka. Autor pisze się bez „H” w środku, chyba że w tani sposób chce się wyróżnić z tłum,u bo jest się kimś w swoim mniemaniu wyjątkowym. Nie muszę Ci chyba mówić „pierdol się w poprzek”, bo to się rozumie samo przez się.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Autor do komentarza nr 6. Masz rację że może za bardzo patrzę na swoje problemy. Może jestem zbyt narcystyczny. Jednak wszystko ma swoje przyczyny. Nie chcę nikogo obrażać, ale jak ktoś mi pisze komentarz pokroju nr 4, to w żyłach krew od razu płynie szybciej.Ktoś po prostu sobie zażartował głupim nic nie znaczącym dla niego komentarzem, podczas gdy inna osoba może go odebrać zupełnie inaczej. Wypowiedź osoby z komentarza nr 4 krótko mówiąc wkurwiła mnie i poprzez poniższą odpowiedź wyraziłem swoje emocje…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Autor do nr 6. Dziękuję za równie kulturalną jak moja odpowiedź. Polacy mają już to wpisane we krwi…

    0

    0
    Odpowiedz
  10. A to nie jest tak że wszyscy to mają?
    Ja też tak mam i uważam to za naturalne.

    0

    0
    Odpowiedz