Chwila słabości

Faceci są zajebiści… ale to nie ich wina. Wczoraj zerwałam z narzeczonym (taaa, podobno miał być ślub… w bliżej nieokreślonej przyszłości, kurcze a może w innym życiu, no cóż już się nie dowiem). Znam Go, czytałam z jego twarzy i zachowania jak z otwartej książki, od dwóch tygodni powtarzałam jak mantrę… coś jest nie tak. Weszłam na jego pocztę (pierwszy raz w życiu, oj wiem, że tak się nie robi, bo zaufanie czy coś w tym guście), a tam zdjęcia jakiejś panny i link aktyw. na jakiś pieprzony portal randkowy. Nie mam dowodu na zdradę fizyczną, ale to że mój facet pisze do jakiejś panny, że tęskni za nią i może w każdej chwili do niej jechać, to też zdrada. Ona bardziej boli. Rok temu zerwał ze mną, podobno z przyczyn rodzinnych, 2 miesiące przepraszał itd, wróciłam i co z tego mam… Wielki garb na psychice, 5 lat naszej „miłości” i ja pragnę staropanieństwa. Nie ma tak, że wszyscy faceci są beee, znam wielu, którzy są ok w związku. Ale widocznie ja takich nie przyciągam. Fajnie się tak wygadać, nawet jeśli nikt tego nie przeczyta.

20
49
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Chwila słabości"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To Twoja wina… Trzeba było znaleźć sobie kogoś normalnego. Dziesiątki tysięcy mężczyzn zrobiłoby wszystko dla kobiety, a są samotni. To niestety Wasza wina kobiety, że wolicie skurwieli. W sumie zasłużyłyście na cierpienie.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Przeczyta, przeczyta. Cóż, pozostaje mieć nadzieję, że zachowałaś się tak w 'chwili słabości’ i nie zrobisz z wchodzenia na czyjąś pocztę zasady; jakkolwiek jednak by nie oceniać Ciebie to mimo wszystko on Cię zdradził (no bo trudno to nazwać inaczej) – każ mu wypierdalać, a jeśli fajna z Ciebie panna, to znajdziesz sobie lepszego i jeszcze kiedyś będziesz się z tego wszystkiego śmiała.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. czytają, czytają, a Tobie przynajmniej ulży… zaśpiewaj sobie jeszcze: „Facet to świnia” (Big Cyc)

    0

    0
    Odpowiedz
  5. E tam, do dupy z nim, dasz radę stara, „siła jest kobietą” 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  6. chujowa sytuacja, ale ciesz się, że nie wyszło po ślubie.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Pasujesz zajebiście do wpisu poniżej. „ale widocznie ja takich nie przyciągam”. Oczywiście kurwa że przyciągasz. Tylko wybierasz takich właśnie skurwysynów. Bo chcesz tajemniczego adoratora ślicznego jak dikaprio i tańczącego jak banderas, z różą w pysku. Który może mieć wszystkie ale będzie chciał akurat właśnie kurwa Ciebie. No i lecisz w ogień. Temat stary jak świat. Ewolucji pan nie zmienisz i nie bądź pan głąb, myślę do siebie. Po chuj to piszę nie wiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Zgadzam się faceci są zajebiści. Mój zerwał ze mną pół roku temu, a jak się już zdążyłam pozbierać do kupy, to radośnie oznajmił mi, że jest szczęśliwy z inną panią.Super…tylko, że ja znów muszę przeżywać to samo…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @4 kocham cię, ja nie potrafię więc będę zmuszony użyć twojej dziurki.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. miałem taką samą sytuację – ciesz się, że dowiedziałaś się odpowiednio wcześniej:)

    0

    0
    Odpowiedz
  11. @4 – brawo dla twojej inteligencji i dla ludzi, którzy mają takie podejście do zycia jak ty. Jak się z kims związesz i ten ktoś wykorzysta twoje uczucia, to nawet nie miej do tej osoby pretensji, bo tacy jak ty są gówna warci

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Kurwa…żadna z obecnych tu pań nie pomyślała że może to jednak z ich winy?Facet jak jest w związku spełniony to nie lata na boki(tzn ja akurat latam ale ja już się w żadne związki nie bawię,co najwyżej układy i wszystko jest jasno wyłuszczone od samego początku).A kobieta jak jest szczęśliwa to i tak sobie musi życie ubarwić,domalowywać sobie coś czego nie ma,szukać potwierdzenia własnej atrakcyjności.
    Ja jako facet puszczam się i rucham sobie co chcę bo lubię,wy jako kobiety puszczacie się bo same nie wiecie dlaczego…

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Zgodzę się z Tobą choć rzadko widzę rację w rozumowaniu i postępowaniu kobiet. Ale rada na przyszłość, nam facetom nie należy nigdy wierzyć. Zapamiętaj to…

    0

    0
    Odpowiedz
  14. trochę smutna historia 🙁 współczuje Ci, ja w taki sposób żyłem 7 lat. barierą było to, ze nie bylem świadkiem jehowy, ale później okazało się, ze bylem tylko sponsorem na czas studiów. 3maj się. Rysiek

    0

    0
    Odpowiedz

Użalające się dziewczyny

Jak mnie mogą wkurwiać dziewczyny/kobiety, które zerwały z chłopakiem chujem, który miał je głęboko w chuju, a one płaczą za skurwysynami całymi miesiącami i nie zauważają otaczającego je życia, tylko zawracają sobie dupę i głowę jakimś skurwysynem, który tylko szuka okazji żeby je wyruchać.

21
52
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Użalające się dziewczyny"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Amen bracie, kobiecie nie dogodzisz, chyba, że jej nie dogodzisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. „który miał je głęboko w chuju” – hm, nie spotkałem się z takim określeniem. chyba „który miał je głęboko w dupie”?? ale może staroświecki jestem i się nie znam na nowoczesnych powiedzeniach i przysłowiach /c 😉

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Kocham cię za ten wpis. Światu potrzeba więcej dystansu!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Oż Ty w chuj… Kurwa nie tylko Ty tak uważasz, zgadzam się z Tobą w 100%.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Hell Yeah! A najbardziej wkurwiają mnie moje własne byłe… Zero kurwa spokoju tak jakby nie rozumiały „znudziłaś mi się”. ;D

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Kiedyś też się tym przejmowałem. Zwiększyłem masę i… pomogło!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Hehe, tak to jest z kobietami – trzeba trochę dać, a następnie pokazać, że Ci nie zależy. Dla każdej kobiety inne są proporcje i długości cykli tych przeciwstawnych aspektów. Jeśli nie wyczujesz granicy, to przegrałeś. W każdym razie nie dawanie z siebie jest receptą na miłość, jak wpaja nam chrześcijańska kultura. To najwyżej recepta na zostanie wyruchanym w dupę. A może poprostu nigdy miłości nie spotkałem…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jestem dziewczyną i się zgadzam z tym wpisem. 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Bo babska są tępe z założenia.Mi coś z kimś nie wyjdzie-trudno,stało się,idę dalej.NIE TO NIE I CHUJ…

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Człowieku jak będziesz w Szczecinie kiedyś to masz u mnie 4 pak browca. AMEN dla jego wypowiedzi. Dziewczyny za złudzenie uczucia dają dupy jak najęte takim pacanom, ze bania mała.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. co do tego szczecina. to trzymam Cię za słowo 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  13. masz rację, głupie cipy z nas. w dupie mieć byłych. śrut i chuj i koniec.

    0

    0
    Odpowiedz

Marszczenie freda

A mnie wkurwia to, że muszę marszczyć Freda, bo moja laska jest „nie gotowa”. Mam pełno dupek chętnych do działania, z którymi mógłbym to robić ale zakochałem się w niej i nie mogę tak po prostu obracać innych, bo czułbym się strasznie wiedząc, że ją zdradzam, a mój biedny Fredzio nie może już wytrzymać!!! Co za chujnia.

45
64
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Marszczenie freda"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. pierdol inne zdrowo aż ci sie zrobi fioletowy 🙂

    4

    4
    Odpowiedz
  3. Urzekła mnie twoja historia

    3

    0
    Odpowiedz
  4. Nie przesadź z ilością. Warto trochę poczekać, to działa 🙂 Byle nie za długo.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Tobie nie da bo „nie gotowa”ale innym z pewnością nie odmawia…

    6

    1
    Odpowiedz
  6. co za idiotyzm. skoro jak sam przyznałeś, czułbyś się strasznie ( i byłbyś zresztą zwykłym fiutem-nic poza tym) to uzbrój się w cierpliwość i pokaż że ją kochasz. niektórzy całe życie na marszczeniu freda jadą i jakoś żyją.

    5

    2
    Odpowiedz
    1. Ja marszcze Freda od 12 roku życia tzn od 1999 roku a teraz mamy 2020 , Jeszcze nigdy ogórka nie zakupiłem;-(

      0

      0
      Odpowiedz
  7. głupi chuj z ciebie, dobrze jednak, że nie zdradzasz. Tylko nie złam!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. E chłopie marszcz ostro ja przeciętnie robie to 100 razy/miesiąc także marszcz na zdrowie

    1

    0
    Odpowiedz
  9. współczuję dziewczynie, że ma faceta, który w taki sposób wyraża swoje żale i nazywa swojego penisa „fred”

    2

    7
    Odpowiedz
  10. Trwaj przy niej… Niech czeka aż będzie gotowa a sam zajmij się tymi co już są gotowe… wyrzuty będziesz miał tylko za pierwszym razem, potem coraz bardziej za każdym razem będzie Ci się to podobać.

    4

    1
    Odpowiedz
  11. @8 marszczenie penisa jakoś nie pasuje i to są poważne żale ej

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ty ja mam to samo -,-
    tylko, że nie ma mowy, żebym z inną :/
    za bardzo kocham :/

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Kurwa no i znów muszę napisać słowiańską sentencję…
    LUDZIE KURWA ALE WY TĘPI JESTEŚCIE!!!
    Jakie znów kurwa nie jest gotowa?Jak ludzie się sobie podobają,jest między nimi tzw chemia to się kurwa idą pierdolić że tak kolokwialnie powiem.Miłości nie ma,ale powiedzmy że związki jakiekolwiek czy układy,tam musicie się dogrywać na każdym polu,tym łóżkowym też i ono także jest zajebiście ważne do jasnej cholery.
    Ile wy macie?16 lat do kurwy nędzy?

    4

    0
    Odpowiedz
  14. Stary a moja mi nigdy nie odmawia, a i tak wale niemca po kasku rekreacyjnie. To poprawia krążenie 😀

    3

    0
    Odpowiedz
  15. Niech Ci ręka lekką będzie!

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Wzruszyłem się.Kurwa

      0

      0
      Odpowiedz
  16. a dupczyc sie chce

    1

    0
    Odpowiedz

Poranne wstawanie

Witam ! wiem, że to normalne i każdy człowiek musi wstawać rano do pracy czy do szkoły, ale jak ja nienawidzę tego wstawania, to jest najgorsze na świecie. Śpisz sobie, a tu nagle dźwięk zjebanego budzika wyrywa cię z cudownych objęć Morfeusza… Chujnia i śrut !!!

25
42
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Poranne wstawanie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. popieram!!! jak ja wstaje to zawsze budzik ląduje na ścianie/podłodze 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  3. ja mam z budzikiem tak samo, ale gdy np. obudzi mnie dźwięk kosiarki sąsiada czy inne ustrojstwo to już mi się nie chce spać

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Fakt…ale jak np idziesz pracować na swoje to troszkę mniej boli…

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Szczera prawda! ŚRUT!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. ja też nienawidzę rano wstawać !

    0

    0
    Odpowiedz
  7. dokładnie, codziennie jest to samo! jeszcze się dobrze nie położysz, nie uśniesz, nie poukładasz w wygodnym łóżeczku, a już trzeba wstawać i to jeszcze na jakieś zjebane zajęcia!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. ja dostałam nowy budzik (którego nie sposób ustawić) z dźwiękami natury i już drugi raz obudziła mnie KOZA.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Koza powiadasz…o preferencje nie zapytam…ale budzik zajebisty muszę sobie sprawić…

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Łał budzik z kozą. Też chcę 😀

    0

    0
    Odpowiedz

Praca

Takiej chujni jak ja to chyba nikt nie będzie miał… Drodzy chujowicze, oto idę w Wigilię, 1 św i 2 św na popołudniu do roboty, to trzeba mieć szczęście co? Oczywiście ja jako jedyna nie mam rodziny tzn. męża, dzieci, a trzy pozostałe mają, więc oczywiście mnie wjebali na popołudnie masakra.

68
104
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Praca"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. to jest kurwa dyskryminacja

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Będziesz miała więcej hajsu od trzech pozostałych, to jest jakiś plus.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Dajesz sobą pomiatać i się nie szanujesz to nie uszanuje cię nikt.W życiu bym sobie takiej zmiany nie dał wcisnąć mimo że osobiście to całe te święta pierdolę…na szczęście się już na etacie robiąc dla jakiejś szmaty męczyć nie muszę;)

    0

    0
    Odpowiedz
  5. wniosek: popracuj nad mężem i dziećmi. potem oczywiście masa, a na końcu rzeźba. wesołych świąt;)

    0

    1
    Odpowiedz
  6. spierdalaj stamtąd!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. to chyba jesteś… dziwna
    że się tak dałaś wrobić

    0

    0
    Odpowiedz
  8. no ale jak nie Ty to ktoś inny. KTOŚ musiał, taka widać robota

    0

    0
    Odpowiedz
  9. idź na zwolnienie lekarskie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  10. „Wybrałaś” taki zawód który nie może robić przerw więc zacznij się przyzwyczajać. Lepiej tobie jednej zrujnować święta niż całej rodzinie.

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Drogi Autorze, mam ten sam problem co Ty, więc doskonale Cię rozumiem.Ja ze swoim facetem jestem też już długo i choć jestem młodsza od Ciebie to też strasznie chciałabym mieć dzieci, nawet malutki domek, coś swojego. Na pewno łatwo Ci nie będzie, ale odważ się i wyjedź. To jedyne wyjście, aby kiedykolwiek założyć rodzinę, po prostu mieć choć ułamek tego, o czym marzysz. Trzymam kciuki za Ciebie i za siebie tez, bo zamierzam wyjechać nawet nie wiem czy na stałe…

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Nie cierpię świąt,sam się zgłaszałem do pracy.

    0

    1
    Odpowiedz

Gówno?

Nic mnie nie cieszy w tym życiu, nic! Jeśli by ktoś spytał jakie są plusy samego życia, chyba nie miałabym co powiedzieć. Jedna wielka sraka. Nikt się mną nawet nie interesuje. Nawet nie mogę zjeść tego, na co mam ochotę. A jedyne marzenie jakie miałam poszło się jebać! To już chyba podchodzi pod depresję, jebać to wszystko -.-’

24
37
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Gówno?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Admin, takie wpisy mógłbyś wysyłać na Syberię, a nie publikować.

    0

    2
    Odpowiedz
  3. Zgadzam się…

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Gówno prawda z wysyłaniem wpisu na Syberię!!! Rozumie tego kogoś, i nie wynika to ze złej aury za oknem. W chuj za dużo by pisać aby opisać co mam na myśli. W skrócie moja niechęć do życia sprowadza się do tego jebanego kraju jakim jest Polska. Wszystko.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. chcecie cenzury chujń? może jej ulżyło jak jej chujnia przeszła

    0

    0
    Odpowiedz
  6. konkrety, konkrety. nie mam nic przeciwko takim wpisom, tym bardziej że czuję się tak samo, ale mogłabyś pisać konkretniej – jakie marzenie, dlaczego nie możesz zjeść. i te de, i te pe.

    1

    0
    Odpowiedz

Święta coraz bliżej

Będąc dzisiaj w Tesco, jak to zawsze bywa przed świętami, podeszły do mnie dwie babki, dały ulotkę i zaczęły nawijać. Ile to rodzin nie będzie miało prawdziwych świąt.
Że można zamiast jakiegoś drogiego prezentu zrobić paczkę żywnościową itp.
Że można kupić też ciepłe skarpety rękawiczki… nie słuchałem dalej, tylko dosłownie powiedziałem chuj mnie to obchodzi. Co wy na poczucie winy ludzi bierzecie, że co, że ja się na święta najem, a inni mogą jeść chleb ze smalcem i spać.
Nie drogie panie, ja sam mam wyliczone pieniążki na święta i nie jest mnie stać na fundowanie jedzenia innym ludziom. A to co robicie to zwykłe branie na poczucie winy jest.
Baby się wielce obraziły. I suki zakablowały mnie do ochrony, że ja burdy robię na sklepie. No wybaczcie, taka jest prawda, krążą takie hieny po makrokeszach i na poczucie winy ludzi biorą.

20
39
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Święta coraz bliżej"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dobrze powiedziałeś ! Ja zazwyczaj jeszcze ściemniam ze na zasiłku (tez mam wyliczone co do złotówki na prezenty dla dzieci sam nie miałem w dzieciństwie to swoim dam) to mówię A DLA JA MOGĘ TAKĄ PACZKĘ UZYSKAĆ BO NIE MAM CO NA STÓŁ POŁOŻYĆ. Zazwyczaj zamykają gębę i spokój

    0

    0
    Odpowiedz
  3. trafne spostrzeżenie

    0

    0
    Odpowiedz
  4. wiesz co ci powiem, 70% społeczeństwa taka jest jak ty. mściwe i złe chuje nie dadzą nikomu nic, i wolą jeszcze sami stracić niżby komuś się miał los na lepsze poprawić.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Mogłeś po prostu im powiedzieć, że sam masz wyliczone a nie zachowywać się jak jebany cham. Gratuluję kurwa systemu wartości.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Zwiększ masę ziom. To przestaną podchodzić.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ty myślisz że one to robią bo lubią? nie, one to robią dla innych ludzi żeby pomóc, ale jak widać wyżej nie masz o takim czymś zielonego pojęcia.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. czy może tesco w warszawie? a jeśli tak, to napisz które.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Niech spierdalają jebana banda złodziei…a Tesco,a w zasadzie wszystkie hipermarkety niech nie udają kurwa dobrych wujków-ile to dobrych produktów żywnościowych idzie do kompaktora na zniszczenie?Fakt że prawo też tu jest chore bo nie można tego po prostu wziąć i rozdać…ale jednak wg mnie to zwykłe lecenie w chuja…

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Wiesz zamiast robić awantury, to trzeba było powiedzieć „niestety, ale ja też jestem biedny, mam wyliczone pieniądze na święta”, a nie robić z siebie błazna. Szczerze powiedziawszy gdybyś naprawdę był taki biedny to nie byłoby cię stać na internet czy na prezenty na świeta, a takie akcje jak zbieranie żywności uważam za dobre, bliźnim trzeba pomagać. Ludzie którzy prowadzą takie akcję nie każą ci dawać pięniędzy tylko jedzenie, wystarczy kostka masła czy bochenek chleba a w świeta ktoś inny, biedniejszy będzie szczęśliwy

    0

    0
    Odpowiedz
  11. 100% poparcia dla Cb

    0

    1
    Odpowiedz
  12. ale dorzucić parę groszy też byś mógł, nie zbawiło by cie to

    0

    0
    Odpowiedz
  13. zgadza się – nie wszyscy mają kasę i nie wszyscy chcą – to dobrowolne. I chuj komu do tego

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Nno i masz rację.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. i co z tego, że masz wyliczone? ja też nie mam dużo pieniędzy ale dziele się z innymi nawet gdyby mi miało zabraknąć… tak więc nie rozumiem twojej chujni ale to twoje życie. pozdro 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Ja na serio kasę mam wyliczoną.
    W tym roku dla rodziny będą skarpetki i jakiś tani dezodorant. 489 zł na święta to nie dużo

    0

    0
    Odpowiedz
  17. KURWA LUDZIE JACY WY TĘPI KURWA JESTEŚCIE…
    To że komuś czasem można pomóc-jasna sprawa.Znasz kogoś komu się nie przelewa-zaproś go na wieczerze,daj paczkę jakąś czy co żeby jakoś te święta poczuł i się uśmiechnął.Ale nie dajcie się kurwa omamić jebanym marketowym hienom.Już pisałem o codziennym wypierdalaniu dobrej żywności do kompaktora.Te wszystkie zbiórki w marketach to nie są z powodu tego że jebany moloch chce pomóc biednym tylko dlatego że chce sobie poprawić PR.
    A ogólnie to jebię wszystkie te pseudo charytatywne organizacje bo większość to oszuści…tak jak mówiłem-pomoc tak…ale osobiście,ludziom o których wiemy że potrzebna im pomoc.
    I stulcie już mordy bo jak się czyta te wasze „poprawności polityczne”to się rzygać chce-skoro każdy taki kryształowy to czemu ten kraj tak wygląda?

    0

    0
    Odpowiedz
  18. @8 od zeszłego roku można bez negatywnych konsekwencji przekazać jedzenie np. fundacji zajmującej się dożywianiem ubogich. tylko że bezczelne hipermarkety się w to nie bawią, bo gdyby zaczeły rozdawać całe marnujące się w nich żarcie ceny siłą rzeczy poszłyby trochę w dół, a im się to nie opłaca. rynek jest bezlitosny.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Zgadzam się z Tobą i szczególnie @16 oraz @17. Takie są kurwa realia, ludzie otwórzcie oczy i zapamiętajcie NIKT z bogatych wam nie POMOŻE.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. @16 – no właśnie przez takich jak ty ten kraj tak wyglada, tacy jak ty to zdecydowana większośc w tym kraju i pytanie czy ty komu kolwiek kiedys pomogłeś? Jeśli chodzi o twój komentarz, to dwa lata temu moja rodzina korzystała z darów ofiarowanych przez Banki Żywności (które istnieją do tej pory i z tego co wiem to nadal w tej akcji towarzyszą sklepy takie jak Carrefour i Biedronka). Dostawalismy co tydzień jedzenia z takich sklepów, to były ich produkty dla tych sieci sklepów produkowane. Natomiast trudno oczekiwać, żeby takie sklepy jak Tesco, Carrefour czy jaki kolwiek inny sklep rozdawał żywność, którego dystrybutorem i producentem jest ktoś inny niż oni. To są molochy które też muszą zarabiać. Tak marginesie to jak w tamtym roku moją dalszą rodzinę dosięgła powódź to dostali żywność i środki czystości z właśnie z takich hipermarketów jakie wymieniłam

    1

    0
    Odpowiedz
  21. A mnie za to wkurwia moje pierdolone życie… Nie wiem po jaką cholerę wgl.żyję i chyba tylko ze względu na chłopaka,który i tak jest tysiące km ode mnie.. Wszystko mnie wkurwia nic mi nie wychodzi.Mam totalnie wyjebane na szkołę,nic nie poradzę na to,że nie chce mi się siedzieć na książkami.. Mam wrażenie,że dla starych liczy się tylko moja siora,a ja jestem jak jakiś wyżutek czy coś… Całe życie jest do dupy… Wkurwia mnie też to,że nie mam figury podelki jak moja siostra czy stara,dlaczego wgl.faceci zwracają uwagę tylko na piepszone wypindrzone chude dupy??:/

    0

    1
    Odpowiedz
  22. Ad do autora komentarza 19 od autora komentarza 8 i 16:

    A żebyś kurwa wiedział/wiedziała,tylko jak już pisałem ja pomagam ludziom których znam lub tym po których widać że potrzebują pomocy(jak widzę że ktoś naprawdę na to jedzenie zbiera to to jedzenie ode mnie dostanie)i taką pomoc uważam za zdrową.
    Poza tym człowieku przeczytaj dokładnie,zrozum sens-w komentarzu kurwiłem na hipermarketowe zakłamanie i czyste skurwysyństwo bo jednak jak ktoś rzuci potrzebującym 1 tonę jedzenia,a w tym samym miesiącu 100 ton dobrego jedzenia wypierdoli do kompaktora(taka maszynka do zgniatania odpadków)to to jest zwykłe chujostwo.Ja rozumiem prawa rynku i wszystko ale takiej postawy nie akceptuję.I tak naprawdę na przemiał w dużej mierze szły produkty własne tych właśnie marketów a nie innych producentów.I to naprawdę były produkty nadające się do spożycia,nie jakieś zgniłki czy coś.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Całe te wszystkie charytatywne akcje to jest lecenie w huja. Tylko kupowanie żarcia ma jakiś sens. A dawanie pieniędzy, odprowadzanie 1% od podatku to wy myślicie, że trafia do biednych? To są kurwy co żerują na biedzie innych. Jebane akcje charytatywne. Jebani złodzieje. I autor wpisu ma rację jakieś lafiryndy będą pół godziny stały i zawracały dupę. A tak co do tego co tu pisał jakiś debil że od zeszłego roku sklepy mogą rozdawać niesprzedane towary to też pierdolenie głupot. Może jakiś debil w telewizji przed kamerą może takie coś odwalić a u mnie na wiosce jak piekarz rozdał niesprzedany chleb biedakom to zioma tak dopierdolili karami że musiał ogłosić upadłość i zamknąć interes. Śrut w dupę akcjom charytatywnym i tym, którzy je popierają.

    0

    0
    Odpowiedz

Mam ochotę ryczeć i wyć i krzyczeć, bluzgać na wszystko!

Moja bolączka polega na tym, że mieszkam z ludźmi, którzy są zjebanymi bęcwałami. Matka – osoba, która wszystkich by dyskryminowała ale najbardziej mnie! Dwójka braci idiotów, maminsynki, którzy nie umieją znaleźć pracy! Pieprzona patologia! Ludzie, mam zjechane… życie? Nie chcę się żalić, ale już nie mogę. Chciałam napisać do swojej siostry e maila o takiej treści ale co ona pomoże? Nic! Jestem jedyną dziewczyną w tym domu. Rzuciłam ostatnio studia, bo było mi ciężko. Chcę zacząć inne ale od następnego roku… Troszeczkę jest w tym mojej winy, bo się znalazłam w sytuacji gdzie muszę żyć pod jej dachem. Moja matka mnie nie szanuje. Wyzywa, krzyczy. Pomagam jej w czym tylko mogę, a ona huja na to kładzie. Co więcej, mnie się uwiesiła choć tylko parę miesięcy jestem bez szkoły. A tamci już od paru lat i co? Umie do nich mile się zwrócić. Czasem krzyknie ale to nic w porównaniu z moją sytuacją. Pierdolona sz…. Tylko tyle mogę o niej powiedzieć. Nic nigdy dobrego mi nie dała. Zbliżają się święta, i jak myślicie, jak mam reagować? Usiąść z nimi przy jednym stole i słuchać jak się nabijają jak te menele spod butki z piwem? Łajzy. Oczywiście umiem się przeciwstawić temu wszystkiemu ale to wraca, wiadomo. Najbardziej mnie boli że gdy się do mnie odzywa niby to w miły sposób, słyszę jednak że robi to przez zęby. Podaje mi jedzenie, a potem wymawia. Ja jej nigdy niczego nie wymawiałam, brała ode mnie pieniądze z kieszeni nawet bez pytania i nic na to nie mówiłam. A ona o każdy grosz na mnie z mordą. Jest strasznie pazerna na pieniądze. Całą rodzinę do siebie zraziła, każdy się wyprowadził i dzwonią tylko od święta. Ja też planuje. I jeżeli kiedyś (mam nadzieję że niedługo) się wyprowadzę, to ograniczę kontakty z nią do najmniejszego minimum.Myśli że może mną pomiatać i gadać co jej się podoba. Z ludźmi gadać nie umie. Czasem mam ochotę jej przywalić, ale wiadomo, że nie zrobię tego. Wszystko jest do kitu 🙁

25
46
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Mam ochotę ryczeć i wyć i krzyczeć, bluzgać na wszystko!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. nie gadaj o braciach że ciapy, bo bezrobocie faktycznie jest i niełatwo jest znaleźć po szkole jakąś pracę. sam szukam i suzkam już ponad 6 miechów i nic.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Znajdź koniecznie w sieci książkę: Toksyczni rodzice pdf. Mi bardzo pomogła. Bo jak sama się przekonasz, albo już miałaś okazje się przekonać – w dorosłe życie wejdziesz wynosząc z domu nie tylko wspomnienia ale też problemy o których teraz może nawet nie masz pojęcia. Dobrze jest poznać wroga by umieć go zwalczyć. Ciepło pozdrawiam z mroźnych Katowic i życzę wytrwałości. Na pewno świetna z Ciebie dziewczyna.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. jak ja nie lubię takiego narzekania życiowych niedorajd.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Nie jesteś sama. Znam bardzo podobny schemat z kilku opowiadań ludzi. Czy przypadkiem matka nie ma problemu z ojcem? Znaczy się z Twoim ojcem? (Ze swoim też mogła mieć.) Kobiety, które nie ułożyły sobie życia robią się wredne, zgorzkniałe i mszczą się na dzieciach – i to głównie córkach. Sama ma pieprznik w życiu, to inne babki też muszą mieć. Niektóre kobiety tak mają – że bardzo nie lubią innych kobiet, traktują jak rywalki i wrogów, nie wyłączając córek – a czasem wręcz koncentrując wrogość na córce.

    Źródłem tych zachowań jest praktycznie zawsze frustracja, czasami też strach (nie będę zgadywał przed czym). Pewnie sama wiesz najlepiej czemu może być sfrustrowana lub czego się boi. Rada dla Ciebie? Nienawidzisz – kiedy się boisz. Przeciwnik jest straszny kiedy jest silny. A ona jest słaba. Słaba i żałosna. Nie masz co wściekać się na słabą i żałosną osobę. Możesz jej współczuć. Możesz nią gardzić. A najlepiej – możesz ją po prostu olać.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jak takie wpisy czytam to swoich starych doceniam…no wiadomo że z rodziną to najlepiej na zdjęciach się wychodzi,ale to co jest u ciebie to rzeczywiście już chora patologia…o ojcu nie wspomniałaś-nie żyje czy po prostu też mamuśki nie mógł znieść?Jeśli to drugie to może u niego jakiegoś kontaktu szukaj…no i u tej siostry jakieś wsparcie psychiczne ci się przyda.Szkołę pierdol to i tak chuj daje tylko czas zabiera,pomyśl nad własnym biznesem np czy jakąś dobrą pracą.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jesli cie to pocieszy to matka mojego chłopaka jest taka sama. Tzn. mój chłopak nie ma życia przy niej, jest naprawdę dobrym człowiekiem a jednak to on jest najbardziej gnojony przez swoja matkę, natomiast reszta jej synków to jej pupilki. Domyślam się co możesz czuć, ale jedyna rada to taka, żeby znaleźć pracę i wynajmować mieszkanie, bo przy niej się niczego nie dorobisz, poprostu uciekaj jak najdalej od takich ludzi. Stracisz tylko nerwy i wiarę we własne możliwości

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Hej. Bardzo Ci współczuję i poniekąd rozumiem. Może nie mam tak samo ale podobnie. Myślę, co by tu zrobić, żeby świąt nie spędzać z matką i bratem, z kórym się nie odzywam. To jest jakaś masssakra:(

    0

    0
    Odpowiedz
  9. ja mam 18, matka pizda tak samo wkurwia- niuś, czyli synalek to musi się uczyć (choć ma to w cipie, bo chuja raczej nie ma, a mi przeszkadza w nauce, chociaż ja bardzo chcę się uczyć. W przyszłym roku ko,ńczę sql i nie wiem, gdzie wypierdolę, na studia nie mam i nie chcę na razie iść. Rozumiem Cię, Rodzina – najgorsza instytucja świata

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Do 3 – a Ty, co takiego osiągnąłeś? Również nie lubię przesadnego narzekania, ale ta chujnia to naprawdę chujnia. Kobiety mają to do siebie, że muszą się wygadać. Heh, nie podoba się to wypierdalaj 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Dziękuje wam. Ojca nie mam, zmarł pare lat temu. Możliwe że wiem dlaczego tak jest.Matka była kiedyś alkoholiczką tak samo jak ojciec.Lecz mi się wydaje że ojciec zaczą pić przez nią.Matka miała jakieś kłótnie ze swoją rodziną,nigdy żadnej ciotki nie poznałam.Jest odizolowana od nich. @2 znajdę tę książkę i przeczytam napewno coś z niej wyniosę dziękuje.
    @5 Jestem wdzięczna za Twoją opinię. Czasem czuję się bezsilna przez to wszystko. Co do braci – oni nie są po szkole. Oni mają jeden prawie 30 a drugi 40 prawie na karku. I też pozwalają sobie na dużo. Może ona ich się boi? dlatego taka różnica?
    @8 może kiedyś jeszcze los się odwróci?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. daj mi swoje gadu.

    0

    0
    Odpowiedz

Winter blues

A mnie wkurwia zimowa depresja. Wstaję rano – ciemno, wracam z pracy – ciemno. W ciągu dnia nic mi się nie chce i źle się czuję. Próbuję się nie dać bo wiem, że to wszystko to wredne triki mojego umysłu. Do tego nie mam dziewczyny więc to sytuacji nie polepsza.

Kurwa, muszę coś ze swoim życiem zrobić bo przecież jak tak dalej pójdzie to pierdolca dostanę. Śrut!

20
33
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Winter blues"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. po pierwsze zwiększ masę, a po drugie posłuchaj sobie kury – jesienna deprecha

    0

    0
    Odpowiedz
  3. To weź i zrób. Ciemno? Kup sobie na Allegro porządną lampkę. Każdy (za wyjątkiem części Eskimosów) potrzebuje światła. Podobno pracownikom na stacjach polarnych odwala z braku światła i muszą się leczyć, żeby móc tam dalej pracować. Światło musisz mieć (jest dzień, a ja palę żarówę, żeby mi się tak spać nie chciało właśnie). Co do „nie mam dziewczyny” – odważne, hihi 🙂 A serio, daruj sobie, koncentrowanie się na tym to czysta strata czasu, którego już nigdy nie odzyskasz. Skoncentruj się na „braniu za siebie” – a babeczki w rezultacie same się będą garnąć i będziesz miał inny problem „dlaczego zawsze muszą być co najmniej dwie?! którą kurde wybrać?!”. Co do tego „brania się”. Jedz ryby (to jeszcze a propos tego ciemno, nie wiem co one dają, ale Eskimosi je wpieprzają, więc pewnie mają dobry powód). Wstawaj wcześnie. Nie śpij więcej niż trzeba. Chodź na siłkę. Biegaj. Co masz zrobić za 15 minut zrób teraz. Szanuj swój czas. Rozrywka w „kradzionym czasie” to żadna rozrywka. Siedzenie na necie męczy, a nic nie daje. TV to szajs. Już lepiej w coś pograć. Czytanie nie jest stratą czasu. Ale to już jak ktoś lubi. W skrócie – doświetlać się, żreć ryby, ruszać się i nie tracić czasu na pierdoły. -> profit.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Jedz dużo brokułów…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. hahhah ja mam tak samo ;(((

    0

    0
    Odpowiedz
  6. @2 – napisz normalnie książkę, bo rady naprawdę do rzeczy 🙂 Zwłaszcza podoba mi się o Internecie i rozrywce w „kradzionym czasie”, so true. Pozdrawiam rozsądnych chujowiczów, nie dajmy się zimowej depresze (ja zimę lubię a i tak jakoś mi melancholijnie ostatnio)!

    0

    1
    Odpowiedz
  7. A ja nie mam chłopaka. Chodź na piwo 😛

    0

    0
    Odpowiedz

Siedzenia w autobusie

Niemożebnie mnie wkurwiają dzikusy, które zajmują zewnętrzne siedzenia w autobusie podczas gdy siedzenie przy oknie jest wolne. Niby jedno miejsce jest wolne, ale te cwane chuje dobrze wiedzą, że mało komu będzie chciało się przeciskać pod okno. Zwłaszcza gdy obok siedzi gruby dziad albo babcia o kulach. Co to za bezczelny przejaw buractwa i chamstwa. Skurwiele siedzą jakby się nic nie działo podczas gdy swoim zachowaniem dają do zrozumienia reszcie bydła w autobusie, że mają ich głęboko w chuju. Powinni za takie zachowanie wymierzać chłostę. Jebane buraki z PRLu.

40
42
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Siedzenia w autobusie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mnie też to wkurwia. Pewnie robią to specjalnie, bo nie chcą żeby się do nich przysiadł jakiś leszcz 🙂 Tylko nie wiedzą jednego – leszcz się i tak przeciśnie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Heh…no właśnie w sedno trafiłeś/aś
    „swoim zachowaniem dają do zrozumienia reszcie bydła w autobusie, że mają ich głęboko w chuju”
    Tak,jak wracam czasem wkurwiony z roboty czy z czegoś tam,to tak właśnie się czuję,tak siadam i robię to specjalnie żeby nie ujebał się koło mnie jakiś jebany cap czy jakaś kurwa jebana która będzie mnie cały czas dociskać do okna i smyrać kolanami.Kurwa mać.Oczywiście jak widać ze ktoś musi sobie usiąść czyli starszy człowiek czy ktoś styrany-nie ma sprawy.Ale właśnie BYDŁA koło siebie nie dopuszczam.A w ogóle to preferuję siadać na półtorakach na samym przodzie autobusu wtedy żadnego problemu nie ma:)

    0

    1
    Odpowiedz
  4. To nie są buraki tylko cwaniaki. Siedzenie przy oknie jest beznadziejne z następujących powodów:

    Powód A: przy oknie często wieje
    Powód B: okno często przecieka
    Powód C: przy oknie często jest zimno, szczególnie zimą
    Powód D: pod oknem czasem jest nadkole co znaczy, że jeszcze
    niżej jest koło. Na nadprożu jest wqrwiający cypel, przez co nie można wygodnie ułożyć nóg. Wstawanie przy nadprożu = pochyłej podłodze jest niezwykle utrudnione i trzeba się wygrzebywać z takiego miejsca. Co dla dziadków może być uciążliwe.
    Powód E: ogólnie z miejsca przy szybie trzeba się wygrzebywać przy wysiadaniu, co w sytuacji tłoku albo podróżowania z siatkami zakupów jest ogromnie niekomfortowe i grozi przegapieniem przystanku

    Jak więc widzisz, nie masz racji drogi chujowiczu, a postępowanie ludzi jest głęboko przemyślaną, racjonalną strategią przetrwania podróży w autobusie.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. haha dlatego ja nawet w zimie nie korzystam z autobusów, wkurzać się po prostu nie zamierzam

    0

    0
    Odpowiedz
  6. hahhaa mnie tez to wkurwia

    0

    0
    Odpowiedz
  7. A chuj Ci na lewe ramię. Mam 26 lat i gruby nie jestem i też zawsze zajmuje pierdolone zewnętrzne siedzenie. A dlaczego? A dlatego kurwa że w zimie od okna napierdala jebany mróz a w lecie pierdolony skwar. I skoro jestem na jebanym przystanku wcześniej niż Ty to sobie wybieram takie miejsce jakie mi się podoba i chuj Tobie do tego. Naprawdę tak zajebistym wysiłkiem jest spytać czy można i wpierdolić leniwą dupę na miejsce przy oknie? Przecież dla Ciebie to bez różnicy gdzie siedzisz. I masz rację – mam Twoje problemy głęboko w chuju

    0

    1
    Odpowiedz
  8. kurwa! Doskonale to znam…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. A mnie bardziej wkurwiają te siedzenia na 1,5 osób. Co za idiota to wymyślił? Za duże na jedna osobę, a za małe na 2 no kurwa. I jeszcze jak sobie tam siądę i przyjdzie jakaś stara baba która zamiast powiedzieć mi żebym jej ustąpił(zszedłbym bo jestem młody i zdrowy) To nie PO CHUJ MA SIE ODZYWAĆ! LEPIEJ WJEBAĆ MI SIĘ NA KOLANA!

    0

    0
    Odpowiedz